bundle Re: co na rozstepy?????? 07.03.06, 14:33 Och,pisałam już odpowiedź nie wiem czemu jej nie ma.Można stosowac oliwkę i "szczypać" skórę równocześnie przekręcając ją między palcami.Nie umiem tego opisać,ale mam nadzieję,że wiesz mniej więcej o co mi chodzi.A z praparatów typowo na rozstępy podobno bdb jest Vichy,ale kosztuje ok.100zł,a za ok.20zł FISSAN.Oba są do kupienia w aptece.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carolina Re: co na rozstepy?????? IP: *.chello.pl 07.03.06, 15:39 czytalam ostatnio na biochemii o zelu Saliderm - kupilam go ,a le boje sie stosowac :( Odpowiedz Link Zgłoś
justa_79 Re: co na rozstepy?????? 07.03.06, 16:34 Saliderm zawiera kwas salicylowy (BHA), zaś na rozstępy zaleca się 20% AHA, myślę, że takie kwasy mogłabyś bez problemu stosować w domu, skoro do twarzy w warunkach domowych używa sie 12% AHA. takie stężenia mają np. tu: www.bio-med.pl/aha.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carolina Re: co na rozstepy?????? IP: *.chello.pl 07.03.06, 15:42 www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=97590 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Surykatka Mój sposób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.06, 16:02 Jeśli są to nowe, jeszcze ciemne rozstępy, to podobno jeszcze można je całkowicie zlikwidować. Pomagają w tym niektóre gotowe kremy (najlepsze recenzje ma Galenic, ale nie używałam go, więc nie dam głowy). Jeśli rozstępy są już stare i białe, to można tylko zmniejszyć ich widoczność lub zlikwidować je operacyjnie. Ja mam takie białe, kilkuletnie na pośladkach i trochę na udach i bardzo pomogła mi następująca "terapia". Przez 2 tygodnie (byłam akurat na zwolnieniu) postępowałam tak: - rano - peeling z kawy (trochę fusów z porannej kawy, lub zwykłą zmieloną kawę dodawałam do żelu pod prysznic i masowałam pośladki przez kilka minut, potem spłukiwałam naprzemian ciepłą i zimną wodą. Czasem kawę mieszałam "na oko" z solą i cynamonem); - po wytarciu się wmasowywałam maść cepan. Jest to maść na blizny do kupienia w aptece (jeszcze niedawno kupowałam za 9 zł, wczoraj widziałam za 18 zł. Nie wiem czy tak zdrożała, czy to tylko w tej jednej aptece mają takie wysokie ceny). Uwaga! Maść śmierdzi cebulą. Radzę unikać ludzi gdy się jej używa. - około południa jeszcze raz smarowałam się cepanem; - wieczorem jeszcze raz prysznic i delikatny masaż już bez peelingu, za to z żelem ujędrniającym (miałam akurat Dove) a potem smarowałam się serum redukującym rozstępy firmy Soraya (takie różowe, około 20 zł, do nabycia w drogeriach - pewnie są lepsze kremy, ale akurat ten miałam); - po wchłonięciu kremu zakładałam bawełniane spodenki i robiłam kilka ćwiczeń na uda i pośladki (około 15 minut dziennie); Rozstępy nadal są, ale: * są dużo mniej widoczne (były spore a teraz trzeba się przyjrzeć, żeby je zobaczyć. Śmiało mogę wyjść na plażę i się nie wstydzić) * nie są wyczuwalne w dotyku (a były i to bardzo wyraźnie!!!) * początki pomarańczowej skórki po prostu znikły, jak ręką odjął; * mam wrażenie że straciłam kilka centymetrów w obwodzie (ale nie zweryfikuję tego, bo nie mam miarki). Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale nie wiem co tak naprawdę mi pomogło (chyba najbardziej te masaże), więc wolałam opisać wszystko. Może komuś się przyda. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś