fidel.castrol
19.04.06, 02:30
Lech Walesa: Dezerterzy 2006-04-18 (12:25) Internet
Bohaterowie? W latach 80-tych władza ludowa zachęcała swoich politycznych
przeciwników, a naszych bohaterów walki z komuną, do opuszczenia kraju, wielu
z tych zachęt ochoczo skorzystało. Osiedlili się w krajach Europy zachodniej,
w USA, Kanadzie, a nawet Australii. Powstała nowa emigracja polityczna.
Wielu „bohaterów” było pośrednikami w przekazywaniu sprzętu i pieniędzy
podziemnej Solidarności na walkę z komuną, znaczną część tych pieniędzy
pośrednicy po prostu ukradli, co było powodem wzajemnych oskarżeń i wylewania
sobie nawzajem wiader pomyj na łeb, ku uciesze innych nacji!
Do dziś, emigracja polityczna lat osiemdziesiątych, nie jest wstanie się
zorganizować i porozumieć, nie jest w stanie wybrać swoje władze, uznać
przywództwa kogokolwiek, nawzajem obrzucają się błotem! Każdy z nich z osobna
jest przekonany, że tylko jemu należy się przywództwo, bo to on jest
najlepszy, najmądrzejszy i najbardziej bohaterski, żadnemu do zakutego łba
nie przyjdzie, że jest zwykłym tchórzliwym dezerterem, że żaden z nich nie ma
prawa do oceny tego, co dzieje się w kraju, ponieważ porzucili ten kraj,
uciekli z tego kraju, zdezerterowali z pola walki dla lepszego życia, bądź
własnego bezpieczeństwa. Porzucili walczących kolegów i dziś mają czelność,
oceniać ich działania, nazywać ich zdrajcami, sprzedawczykami, etc. Zdrajcami
byli ci, co uciekli z kraju korzystając z oferty władz PRL!
Ci tchórzliwi dezerterzy, produkują swoje wypociny w Internecie, obrzucają
inwektywami tych, których zdradzili, których pozostawili w walce z komuną
wyjeżdżając z kraju, gdy tylko nadarzyła się taka okazja, obrażają tych,
którzy walczyli do końca, nie wyjechali z kraju, mimo takich samych zachęt i
nacisków władz PRL.
Dezerterzy, którzy uciekli z pola walki, pozbawili się prawa do oceny osób i
zdarzeń, tak samo jak honoru!
Ci mali tchórzliwi ludzie, bez zahamowań opluwają tych, którzy z kraju nie
wyjechali, którzy nie bali się walczyć z PRL, Wałęsa nie pojechał po odbiór
nagrody Nobla z obawy, że mogliby nie wpuścić go do kraju! Ustalenia
okrągłego stołu, które pozwoliły na pokojowe przejęcie władzy, nazywają
zdradą, a ich uczestników zdrajcami!