Dodaj do ulubionych

Ginekolog - Medicover - po wizycie

26.05.06, 10:21
Za Waszą poradą, po tym jak pani dr Katarzyna Przygoda przestała pracować w
warszawskim Medicoverze, byłam na wizycie u pani dr Agniesyki Antczak-
Judyckiej. Może zbyt wiele oczekiwałam po tej wizycie i stąd moje
rozczarowanie, mimo że wizyta była "normalna"?

Pierwsze wrażenie - pani doktor żuła gumę i miała na włosach okulary
przeciwsłoneczne (mimo że na dworze szaro-buro). I że była taka oficjalna
zwracając się do mnie "pani Anno".

Potem zerknęła na badania hormonalne zlecone mi przez endokrynologa -
najpierw powiedziała, ze mam wysoką prolaktynę i niski progesteron, ale w
trakcie wizyty jakby zmieniła swoje stanowisko twierdząc, że nie ma powodów
by to leczyć. Więc jest problem czy go nie ma???

Zbadała mnie ginekologicznie, ale do dziś mnie boli podbrzusze po tym badaniu.

Powiedziała, zebym mierzyła sobie temperaturę, "bo to najtańsze badanie, by
stwierdzić, czy owulacja przebiega prawidłowo". No ale przecież płacę
abonament, więc skoro są podejrzenia, że mogę mieć zaburzenia jajeczkowania,
czy nie warto od razu mnie przebadać USG?

Poprzednia pani doktor co pół roku robiła mi cytologię i USG piersi (bo
jestem z tzw. grupy wysokiego ryzyka). Ta pani doktor powiedziała, że
cytologia będzie za rok, a o badaniu piersi wogóle nie wspomniała.

Jestem prawdę mówiąc rozczarowana. Wyszłam z gabinetu niedoinformowana,
zaniepokojona. Chyba nie tak miało być...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka