Dodaj do ulubionych

Czym karmić po porodzie??

04.07.06, 22:02
Tak sie zastanawiam nad jedną rzeczą, tzn jeśli pokarm pojawia się ok 3 doby
po porodzie to czym karmicie maluszka przez te pierwsze 3 dni??? Przecież on
musi coś jeść domyślam się że na początku nie potrzebuje dużo ale jednak coś..
Pozdrawiam

tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20601;6/st/20060905/dt/6/k/7ea1/preg.png
Obserwuj wątek
    • maretina Re: Czym karmić po porodzie?? 04.07.06, 22:04
      leci siara, a poza tym czesto kobiety maja szybciej pokarm. nie boj sie. maluch
      nie umrze z glodu.
    • ggieniaa Re: Czym karmić po porodzie?? 04.07.06, 22:04
      Pokarm jest od początku. Nawał pokarmu jest w 3. dobie.
      • maretina Re: Czym karmić po porodzie?? 04.07.06, 22:05
        ggieniaa napisała:

        > Pokarm jest od początku. Nawał pokarmu jest w 3. dobie.

        zalezy u kogo. ja mialam pokarm w 5 dobie.
        • koza_w_rajtuzach Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 19:13

          > > Pokarm jest od początku. Nawał pokarmu jest w 3. dobie.
          >
          > zalezy u kogo. ja mialam pokarm w 5 dobie

          No tak, ale Ty z tego co mi wiadomo mialas CC, a po cesarce pozniej pokarm sie
          pojawia.

          Tez mialam cesarskie ciecie. Corke dostalam dopiero na momencik na drugi dzien
          (wczesniej dokarmiali ja mlekiem modyfikowanym) i po przystawieniu do piersi
          cos tam lykala. A na trzeci dzien kiedy dano mi ja juz na stale bez problemu
          karmilam tylko swoim pokarmem i karmie do tej pory.
          A pokarmem nie martw sie. Nawet jak sie nie pojawi od razu to przeciez w
          szpitalu dziecka Ci nie zaglodza.
    • budzik11 Re: Czym karmić po porodzie?? 04.07.06, 22:26
      Na początku noworodek ma żołądek o pojemności ok. 10 ml (to tyle co flakonik
      lakieru do paznokci). Naprawdę niewiele potrzebuje, a tyle w piersiach jest. A
      ok. 3 doby (wg moich informacji i doswiadczenia) pojawia się nawał pokarmu.
      APotem wszystko się normuje.
      • mrowka75 Re: Czym karmić po porodzie?? 04.07.06, 22:35
        w pierwszej dobie potrzebuje tylko kilka kropel. dlatego,ze ma malutki żolądek
        i odpoczywa po trudach porodu. 2- 3 doba, czesto zachciewa być przy pieri, i
        stymuluje do wytwarzania pokarmu. Zwykle kilka kropel na jedno karmienie mu
        wystarcza, przy czym chce jeść nieco częściej. po 3-4 a nawet 5 dobie matka
        zazwyczaj ma już pokarmu wystarczająco, lub znacznie za duuużo (polecam
        zamrazać na okazje kryzysów laktacyjnych zdarzających się w późniejszym czasie
        lub na wyjścia z domu). więc bez stresu. Pozdrawiam.
        • budzik11 Re: Czym karmić po porodzie?? 04.07.06, 22:40
          O, cześć, Mró! :-)))
      • zebra12 10 ml??? 05.07.06, 11:15
        No to chyba zależy który... Moja córka w szpitalu zjadała po 100 ml pokarmu z
        butli na jeden raz. Aż się pielęgniarki dziwiły i kazały ograniczać. Żałuję, że
        ich posłuchałam, bo kiedy mała miała 3 tygodnie zachorowała i potem już nigdy
        normalnie nie jadła i słabo przybierała na wadze. Na roczek ważyła 8 kg. Teraz
        ma 6,5 roku i waży 19.
        • maretina Re: 10 ml??? 05.07.06, 11:19
          zebro, pielegniarki mialy racje. za duzo pokarmu to bole brzuszka i kolki.
          noworodki czesto jedza tyle ile sie im da. moj syn tak mial. tez musialam
          ogranicac na poczatku, bo zjedzenie wiekszej ilosci jak 60 ml na raz powodowalo
          chlustajace wymioty.
          • zebra12 Re: 10 ml??? 05.07.06, 11:23
            Ale ona potem bidulka zachorowała i przestała jeść. Tak mi jej było żal. Mogłam
            ja karmić póki chciała. Nie miała po tym ani kolek, ani wymiotów. Za to po
            chorobie i pobycie w szpitalu wymiotowała na widok jedzenia!
            • maretina Re: 10 ml??? 05.07.06, 11:24
              na pewno dziecko nie zachorowalo od rozsadnych dawek mleka.
              • zebra12 Re: 10 ml??? 05.07.06, 15:43
                Ależ ja nie mówię, że od rozsądnych dawek mleka, tylko, że póki chciała jeść ja
                jej ograniczałam, a jak przyszła choroba, to już jeść nie mogła.
    • papuga_5 Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 10:04
      Moj synek po urodzeniu byl bardzo glodny a ja mialam tylko siare i pielegniarki w drugiej dobie
      powiedzialy ze musza go dokarmic mlekiem w proszku bo jest odwodniony, wiec sie zgodzilam na to
      dokarmienie bo on caly czas plakal i one twierdzily ze jest glodny.
      • malgosiek2 Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 10:15
        Tylko siarę?
        Te piguły to niedouczone.
        Siara jest dla noworodka najważniejsza jest bardzo pożywna łatwo przyswajalna
        ma dużą ilość białka,subst.mineralnych i co najważniejsze to immunoglobulin
        czyli białek odpornościowych.Powoduje zwiększoną perystaltykę jelit co
        przyspiesza oczyszczenie przewodu pokarmowego dziecka ze smółki,zmniejsza
        nasilenie żółtaczki.Największe stężenie przeciwciał odpornościowych jest w I
        dobie.
        Nie martw się o pokarm bo tu działa narura i wszystko będzie we właściwym
        czasie.
        Pzdr.Gosia
        • maretina Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 11:21
          malgosiek2 napisała:

          > Tylko siarę?
          > Te piguły to niedouczone.
          spokojnie. moze Ty jestes niedouczona, bo odwodnienie zagraza zyciu. sadze, ze
          te "piguly" maja na tyle duza wiedze i doswiadczenie, ze wiedzialy co robily.
          poza tym, piguly o wszystkim musza informowac lekarzy, jesli ci na obchodzie
          nie zakwestionowali zalecen pielegniarek to widocznie wszystko bylo ok.
          >
          • malgosiek2 Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 11:37
            Nie pisałam o odwodnieniu,bo tu miały rację.
            Tylko o tym iż stwierdziły iż ma tylko siarę.
            A niedouczona nie jestem:-)
            Nie osądzaj mnie zbyt łatwo po jednej wypowiedzi.
            Ty też jesteś niedouczona w różnych kwestiach i nie napadam na Ciebie.
            Pzdr.Gosia
            • maretina Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 11:41
              masz swiadomosc, ze o nieuctwie pierwsza wspomnialas? jesli zabolaly Cie moje
              slowa, to pomysl, jaka kjrzywde wyrzadasz tym pielegniarkom obsmarowujac je w
              internecie. to nie fair.
              • malgosiek2 Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 11:58
                Ale "pirdoly"wypisujesz.To wszystko co mam Tobie do powiedzenia.
                Nie zabolały mnie Twioje słowa,ale to Twoja interpretacja mojej
                wypowiedzi.Czytaj ze zrozumieniem.
                • maretina Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 12:00
                  czytam. moze bedzie lepiej jak zaczniesz uwazac na to co piszesz, albo
                  inaczej:zanim posadzisz kogos o braki w kompetencji.
                  • malgosiek2 Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 12:56
                    A piguły i tak źle zrobiły bo trzeba było podac wodę z glukozą czy herbatkę a
                    nie od razu w dziecko ładować sztuczne mleko.Więc nadal twierdzę,ze niezbyt
                    rozsądnie podeszły do tematu.
                    Nawdonić można róWnież innymi płynami niż tylko mlekiem i to sztucznym.
                    • moreno500 Re: Czym karmić po porodzie?? 06.07.06, 20:29
                      popieram malgosiek. butla to tylko dla wygody pielęgniarek, a zguba dla
                      karmienia piersią. i siara jest naprawdę ważna dla dziecka.
    • malinka255 Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 11:44
      Pokarm jest odrazu jak urodzisz, karm tylko i wylacznie piersia, nawal jest od
      2-3 doby, apokarm caly czas;
      powodzenia
    • lolinka2 Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 16:42
      przy Dużej miałam 'coś' w piersiach od początku więc nie było problemu, jadła
      jak trzeba, waga spadała w granicach normy i ok
      przy Małej (która była w cieplarce z dala ode mnie) puściutko przez pełne 3
      doby, dzidzia karmiona sztucznie bebilonem nenatal na oddziale, potem mleczka
      było dużo a nawet duuuuuuuuuuuuuużżżżżżżżżżooooooooo więc jadła już moje
      (ściągane z butelki albo prosto z piersi). I tak jest do tej pory. Minął miesiąc...
    • grubaska20 Re: Czym karmić po porodzie?? 05.07.06, 19:29
      po porodzie przystawia się dziecko do piersi. to co z nich będzie wypływało,
      idealnie pasuje do układu pokarmowego nowonarodzonego dziecka, które przeciez
      nic jeszcze nie jadło (poza piciem wód płodowych) pokarm zmienia się i ewoluuje
      do formy właściwego pokarmu. ważne jest, zeby często przystawiać dziecko do
      piersi, to także pobudza laktację. to normalne, że dzieci na początku tracą na wadze
    • kiszona_kapusta Re: Czym karmić po porodzie?? 06.07.06, 15:28
      A słyszałaś o czymś takim jak mleko modyfikowane?
    • jakw Re: Czym karmić po porodzie?? 06.07.06, 17:05
      Zasadniczo koło 3-go dnia następuje nawał pokarmu - piersi stają się wielkie
      jak balony itp. A wcześniej mleko jest w ilościach właściwych dla malutkiego
      żołądka, który nie był wcześniej używany.
      • olimpia_b81 Re: Czym karmić po porodzie?? 06.07.06, 17:34
        schabowy, frytki i kapusta kiszona-maluszki to uwielbiaja:)
        • fizula Re: Czym karmić po porodzie?? 07.07.06, 00:07
          Ooo, coraz ciekawsze menu dla noworodka proponujecie...
          Najciekawsze jest, że piersi już wytwarzają pierwszy pokarm (czyli siarę) od
          około połowy ciąży (przygotowując się do tego jeszcze wcześniej), co wcale nie
          znaczy, że ma ona wypływać na zewnątrz (raczej rzadko tak się dzieje). Np.
          rodząc wcześniaka też się ma dla niego w piersiach pokarm tylko z większą
          ilością białek, ciał odpornościowych, żelaza itp (a więc dostosowany do jego
          potrzeb i możliwości).
          Według mnie, bardzo źle się dzieje, że siara jest tak bardzo niedoceniana,
          niestety również przez położne. Przez to o wiele za często dzieci są
          dokarmiane, co może zakłócić laktację już u samego początku. A rzeczywiście
          średnio publikacje podają, że w pierwszej dobie dziecko ma żołądek pojemności
          około 5 mililitrów (tyle co mała łyżeczka), co zwiększa się stopniowo i
          indywidualnie. To że leci stopniowo i po kropelce dosłownie jest dostosowane do
          możliwości dziecka: ono musi mieć czas nauczyć się bardzo trudnej rzeczy-
          łączenia połykania z oddychaniem i ze ssaniem. Dlaczego chciałybyście karmić
          dziecko od razu wielkimi porcjami: to dla niego niebezpieczne (ryzyko
          zachłyśnięcia, dziecko może nawet zsinieć, zakłócić to może jego akcję serca).
          Najlepsze sztuczne mleko nie pomoże się też dziecku uodpornić (a wiadomo, że
          wyszło z mniej więcej jałowego środowiska), a siara zawiera baaardzo dużo ciał
          odpornościowych (jakich rzadne inne mleko nie będzie zawierać w takim
          stężeniu), a więc pomaga przystosować się do tego środowiska, do kontaktu z
          różnymi zarazkami, który jest nieunikniony. Pod tym m.in. względem jest jak
          koncentrat: w małęj ilości zawiera się ogromna jakość. Późniejsze mleka:
          przejściowe i dojrzałe są o wiele bardziej "wodniste" pod tym względem.
          Ponadto siara do tego ułatwi pozbycie się smółki, co jest bardzo ważne. Ma
          jeszcze wiele innych funkcji, których nie spełni żaden roztwór glukozy ani
          sztuczna mieszanka.
          Nawał pokarmu (a więc za duże jego ilości w stosunku do potrzeb dziecka)
          zazwyczaj pojawia się od drugiej do szóstej doby (nawet siódmej), a czasami
          nawet w siódmej. Niektóre kobiety przechodzą też z powodzeniem przez laktację
          bez nawału. Z moich obserwacji częściej nawet niż w trzeciej dobie, nawał może
          występować w czwartej dobie. A więc warto być cierpliwym. Zresztą dziecko ma w
          tych pierwszych dniach tak wiele rzeczy do nauczenia, że akurat przybieranie na
          wadze nie jest takie istotne, a raczej normalana jest utrata wagi, jeśli nie
          przekracza 10%. Zresztą dziecko jest do tego przystosowane, bo ma w wątrobie i
          mięśniach odłożony zapas glikogenu (złożonego cukru).
          Bardzo subiektywne (i najczęściej błędne) jest przekonanie niektórych mam czy
          położnych, że "nie ma pokarmu". Siara wcale nie musi wypływać ani z piersi ani
          z buzi dziecka. Próby odciągania przez osobę z zewnątrz (np. położną) mogą być
          nieefektywne, bo kobieta to nie maszyna. Za wypływ pokarmu jest odpowiedzialny
          hormon oksytocyna. A jeśli kobieta się zepnie wewnętrznie (bo czuje się
          sprawdzana), to pokarm mimo że jest w piersiach nie musi wypływać (bo działa
          przeciwnik oksytocyny: hormon stresu adrenalina). Same sobie kobiety często
          próbują wyduszać z piersi siarę w celu sprawdzenia się bardzo nieefektywnie (po
          prostu nie umieją tego robić). Zresztą płacz wcale nie musi oznaczać akurat
          głodu: dzieci zazwyczaj są spokojne, jeśli mają nieograniczony dostęp do
          piersi, to ich najbardziej uspokaja, zaspokajają swój głód bardzo często,
          niemal cały czas ssąc. Ale z drugiej strony mają też wiele innych powodów do
          płaczu: one wszystkiego muszą się nauczyć (oddychania, wydalania, utrzymywania
          temperatury, odbijania itd.) i nie wszystko musi im wychodzić z łatwością.
          Rzeczywiście istnieje ryzyko odwodnienia w tych pierwszych dniach, zwłaszcza
          jeśli dziecko przesypia je, nie budzi się na karmienie (no i tu rola mamy i
          personelu med., czy będzie trwać w samozadowoleniu, że jej dziecko śpi całą
          dobę czy będzie próbować z pomocą i bez zachęcić malucha do karmienia, a jak
          się nie uda, to odciągać dla niego siarę i dać mu np. kroplomierzem). Dla
          takiego malucha co 1,5 -2 godziny w dzień i co 3-4 godziny w nocy efektywnego
          ssania, to i tak stosunkowo rzadko. W okresie ciąży matka za pomocą pępowiny
          karmi dziecko 24 godziny na dobę, a więc po porodzie te kilka czy nawet
          kilkanaście godzin karmienia na dobę to może być i tak wielki postęp.
          Ale się rozpisałam: ale to mój konik i oczywiste jest dla mnie, że (z bardzo
          nielicznymi wyjątkami) dla dziecka zwłaszcza bezpośrednio po porodzie najlepsza
          jest pierś mamy.
          Pozdrowionko :o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka