MMR statystyki???

20.02.08, 15:40
Jak jest z ta szczepionka w rzeczywistości, szczepić czy nie szczepić?
    • mamciulka-nikulka Re: MMR statystyki??? 20.02.08, 15:47
      www.we-dwoje.pl/nie;truj;dziecka;szczepionkami,artykul,4839.html
      • betty-226 Re: MMR statystyki??? 20.02.08, 16:16
        To za ADHD teraz już szczepionki są odpowiedzialne? No ciekawe.
        • mamciulka-nikulka Re: MMR statystyki??? 20.02.08, 16:31
          www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22205
          • kasiak37 Mamciulka 20.02.08, 17:03
            znam ten artykule wiem czy go dokladnie przeczytalas.Dal mnie nie ma on zadnego
            znaczenia tak jak i pewnie dla wielu ludzi,ktorzy zaglebia sie lekture.Jezeli
            ktos zabiera sie za pisanie tak z zalozenia fachowego artykulu a nie robi
            podstawowej rzeczy zeby zawarte w nim informacje byly wiarygodne,powienien moze
            zajac sie kacikiem porad domowych a nie zagadnieniami z dziedziny medycyny.A
            teraz do czego zmierzam...jezeli niezaszczepienie HiBem mze niesc ryzyko
            HEMOFILII B to ja nie mam wiecej pytan:)
            • mamciulka-nikulka Re: Mamciulka 25.02.08, 13:30
              A
              > teraz do czego zmierzam...jezeli niezaszczepienie HiBem mze niesc
              ryzyko
              > HEMOFILII B to ja nie mam wiecej pytan:)

              Jeśli nie masz więcej pytań to twoja sprawa, gdybyś miała wiele
              mogłabyś się dowiedzieć o zagrożeniach.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=74637968
              www.nieznany.pl/Szczepienia-niebezpieczne-ukrywane-fakty-pbi-2263.html
              • protozoa Re: Mamciulka 27.02.08, 13:25
                A ja mam jedno pytanie - jak spojrzysz w oczy dziecku, które
                zachoruje na jedna z ciężkich chorób, którym można zapobiegac
                szczepiąć?
                Polio, dzis go praktycznie w Polsce nie ma, jutro będzie, bo coraz
                więcej mam jest takich jak Ty i brunetka. Można zafundowac dziecku
                na całe zycie wózek inwalidzki.
                WZW B - "drobiazg" jest szansa na rozwalona watrobę.
                Świnka - niby nic, ale jak dochodzi do powikłań, to nierzadko
                chłpocy po zapaleniu jąder sa bezpłodni. Czasem jest i zapalenie
                trzustki a w konsekwencji cukrzyca.
                Odra - kolejna "niegroxna" choroba. Bywa, że jednym z powikłań jest
                zapalenie opon mózgowych. Czasem zakończone śmiercią.
                Różyczka. Szczególnie" polecana" kobietom w ciąży. Duża szansa na
                kalekie dziecko.
                Tężec - bywa smiertelny. Na pociesznie nie zawsze.
                Błonica ( nie mylic z płonica) - tez fajna choroba!!
                A tak na marginesie - na świecie koncerny farmaceutyczne tylko dybia
                na zdrowie i zycie bezwolnych ludzi.
                Sorry za ironię, ale juz ręce i majtki opadają.
                • kasiak37 Protozoa 27.02.08, 14:27
                  nic dodac nic ujac.Bardzo trafne spostrzezenie i oby tylko Mamciulka nie musiala
                  patrzec w oczy swojego dziecka.Ja mam jeszcze takie male trzy grosze do
                  Mamciulki:bardzo fajnie ze uprawiasz ta swoja propagande ale uprawiaj ja dalej
                  calkiem prywatnie dla siebie bo mozesz komus(jakiejs calkiem
                  niedoswiadczonej,mlodej,podatnej na wplywy matce) zrobic krzywde.Ale przeciez co
                  Cie to obchodzi?To tylko net,nie?
                  • mamciulka-nikulka Re: Protozoa 27.02.08, 15:09
                    oby tylko Mamciulka nie musial
                    > a
                    > patrzec w oczy swojego dziecka

                    No właśnie ja patrzę w te jego oczy... po powikłaniach, ale co
                    ciebie to obchodzi? Mówisz o propagandzie - skoro wolność słowa
                    pozwala na zachwalanie szczepionek to dlaczego nie można być
                    przeciwnym? A młoda niedoświadczona matka bardziej zawierzy
                    lekarzowi niż anonimowej internautce, wiec nic się nie bój, bo jeśli
                    ktoś będzie miał wątpliwości zagłębi się na tyle w literaturze żeby
                    podjąć słuszną decyzję.
                    • kasiak37 Re: Protozoa 27.02.08, 15:19
                      skad ta pewnosc ze zawierzy lekarzowi?Widac malo bywasz w necie skoro nie
                      widzisz jakie sie tu uprawia leczenie wirtualne.Rece opadaja.
                      • mamciulka-nikulka Re: Protozoa 27.02.08, 16:18
                        ty też służysz dobrymi radami na forum, więc o czym my tu mówimy.
                        Zakończmy tą dyskusję, bo i tak się nie dogadamy. Zawsze punkt
                        widzenia zależy od punktu siedzenenia i stąd różnice poglądów.
                        Każdy ma prawo do własnych.

                        miłego dnia życzę
                        • kasiak37 Re: Protozoa 27.02.08, 16:39
                          ale o czym Ty mowisz?Ja udzielam rad ze swojego wieloletniego,matczynego
                          doswiadczenia i nikogo nie chce na sile ukierunkowywac robiac mu wode z mozgu
                          jak Ty to robisz zamieszczajac same wyszukane przez Ciebie artykly na temat
                          tylko i wylacznie szkodliwosci szczepien.A tak na marginesie to powiedz mi skoro
                          te artykuly maja byc takie cenne,jak to jest z ta HEMOFILIA B?Przeciez to bardzo
                          powazny artykul byl wedlug Ciebie?
                    • protozoa Re: Protozoa 27.02.08, 16:15
                      Głupota ludzka nie zna granic. Znajdą sie takie mamy, które ze
                      strachu odstąpią od szczepień. I co będzie jak zachoruje ich
                      dziecko????
                      Powikłania poszczepienne zdarzają się rzadko. Totalna bzdura jest
                      propagowanie niesprawdzonych faktów o ADHD, autyzmie i Bog wie czym
                      jeszcze.
                      Wiadomo natomiast, że nie ma polio, bo były masowe szczepienia,
                      droga zakażenia się WZW B i C jest identyczna, a WZW B jest mniej,
                      czy wiesz dlaczego BO SZCZEPIMY!
                      Odra była kiedys bardzo niebezpieczną choroba - dzis dzięki
                      szczepienim prawie jej nie ma, ale wróci. Podobnie jak polioitd.
                      Zdarza sie, ze po szczepieniu jest reakcja, ale zwykle krótka i
                      przejściowa.
                      Zdarzają się powikłania, ale moga one byc po wszystkim. Ja o mało
                      nie zeszłam na uczulenie na sierść kota. Tego się nie da przewidzieć.
                      I na koniec - gdyby tak było jak piszesz koncerny farmaceutyczne
                      zamiast wydawac fortune na szczepionki i ryzykowac gigantyczne
                      odszkodowania ( powikłania) zajęłyby się produkcja kremow na
                      potencję, maści na młodość, syropów na inteligencję. Zapewniam, ze
                      miałyby duży zbyt i żadne ryzyko.
                      I prosze, nie wchodx w kompetencję lekarzy.
                      • mamciulka-nikulka Re: Protozoa 27.02.08, 16:25
                        Jak na razie to ze strachu właśnie masowo się szczepimy.
                        Nawet na zeszłorocznego wirusa grypy :O
                      • gabrielle76 Re: Protozoa 27.02.08, 18:32
                        PROTOZOA weź juz w końcu skoncz pisac na każdym temacie dotyczącym szczepień,
                        powtarzasz się jak jakas nienormalna a twoja wiedza nie wykracza poza wiedzę mam
                        które tu piszą. Wszyscy mają Ciebie tutaj dosyć, czytasz kobieto przestarzałe
                        książki........
                        • protozoa Re: Protozoa 28.02.08, 07:30
                          Jeżeli Medycyna Praktyczna AD 2007 jest przestarzała książka to ja
                          jestem księżniczką!
                          Forum jest otwarte i mam prawo pisac pod warunkiem, ze nikgo nie
                          obrażam i nie pisze nieprawdy robiąc ludziom szkodę.
                          Ciekawa jestem czy gdy się spotkamy w szpitalu ( a jesli mieszkasz
                          w Warszawie to jest to całkiem mozliwe) tez mi to powiesz w oczy? A
                          może uciekniesz na mój widok???
                          • gabrielle76 Re: Protozoa 28.02.08, 16:03
                            Bogu dziękuję ze mieszkam daleko od Warszawy!!!! Oczywiscie ze powiedziałabym Ci
                            to prosto w oczy, nie cierpię starych bab-lekarzy które guzik wiedzą a się
                            wymądrzają. Żałosna jestes!!
                            • protozoa Re: Protozoa 29.02.08, 12:35
                              Wiem sporo - docenia to mój szef. Stara nie jestem. Nie cierpie
                              natomiast głupkowatych gó..ar.
                            • protozoa Re: Protozoa 29.02.08, 12:41
                              A ci najbardziej pyskujący, gdy staja oko w oko z niebezpieczeństwem
                              staja się tak potulni jak przestraszone psy.
                              I otworzą drzwi przed lekarzem, i zaczekaja potulnie na korytarzu, i
                              rozmawiają w pozycji stojacej ( mimo zachet do skorzystania z
                              krzesła).
                              No a jak szlachetne zdrowie własne lub rodziny sie poprawia, oj
                              wtedy strach opuszcza i zaczynaja pyskowac. A to jedzonko nie takie,
                              a to sąsiad chrapie, a to lekarz nie tak sie popatrzył itd, itp.
                              Jak ktos o mało nie wyczyści mi butów to znaczy, że jest duże
                              prawdopodobieństwo, że zdrowiejąc zacznie się drzeć.
                              Cóz oto polskie społeczęństwo.
                              • mamciulka-nikulka Re: Protozoa 29.02.08, 14:04
                                Dalej jesteś żałosna
                              • gabrielle76 Re: Protozoa 29.02.08, 14:27
                                Och jak mi miło że majac 32 lata ktoś nazywa mnie gó..ara :)

                                Ty jestes nienormalna, a jak niby maja zachowywac sie ludzie którym chorują
                                bliskie osoby i drżą o ich zycie czy zdrowie. Takich lekarzy jak Ty powinni
                                wywalac na zbity pysk, chamstwem i bezczelnościa nadrabiasz brak wiedzy, a ten
                                brak jest u Ciebie bardzo widoczny, az strach myslec ze ktos taki ludzi "leczy".
                                Porazka po prostu :/

                                Nie wysilaj się juz z pisaniem bo w twoim wieku może ci to zaszkodzić a ja wole
                                porozmawiac z moim 11 letnim synem, jest bardziej inteligentny i rozmowa z nim
                                jest na wyższym poziomie niż z toba.

                                Pozdrowienia dla pseudolekarki....
                                • protozoa Re: Protozoa 01.03.08, 11:39
                                  D czasu jak zachorujesz Ty lub ktos z Twoich bliskich. Wtedy
                                  zmienisz zdanie, oj zmienisz. Przez usteczka Ci nie przejdzie, że
                                  jestem nienormalna, będziesz w pozycji na baczność i uwielbieniem
                                  czekac pod blokiem na jakiekolwiek moje słowo. Będziesz robic w
                                  portki ze strachu. Będziesz mówić, że mam złote ręce itd.
                                  A jak zrdówko wróci ( między innymi dzieki moim umiejetnościom,
                                  wiedzy, trafności decyzji) to nerwy puszczą i sobie użyjesz. Taka
                                  jest , niestey, wiekszość pacjentów w Polsce. Już się do tego
                                  przyzwyczaiłam.
                                  • gabrielle76 Re: Protozoa 01.03.08, 12:57
                                    Wiekszośc lekarzy to wstrętne nieuki które cudem przeszły przez studia i leczą
                                    teraz ludzi i jeszcze wdzięczności oczekują ! Niestety i Ty do nich należysz.
                                    Śmieszna jesteś. To lekarz jest dla mnie nie ja dla niego, trafiając na takich
                                    beznadziejnych lekarzy jak Ty nie patyczkuję się z nimi, jeden pseudo lekarz
                                    rodzinny juz sie przekonał jak to jest zadrzeć ze mną...

                                    Wiele miałam chorych bliskich i dużo do czynienia z lekarzami, potrafię okazac
                                    wdzięczność jesli lekarz naprawdę przykłada sie do leczenia ludzi i zależy im na
                                    pacjentach, ale Ty jestes beznadziejna i chcesz wdzięczności, za co?? Widać
                                    jesteś wredną, beznadziejną lekarką stąd brak wdzięczności i mnie to nie dziwi.....

                                    Powiem Ci że strasznie żałuję że nie ma szczepionki na głupotę bo Ty
                                    zwolenniczka szczepień na wszystko z pewnością byś się zaszczepiła i nie
                                    pisałabys teraz tych bzdur.

                                    Nie pisz już tych swoich śmiesznych wypocin, bo robisz się coraz bardziej
                                    żałosna a mi nie chce się prowadzic pustej dyskusji z pustą kobietą.
                                    • protozoa Re: Protozoa 02.03.08, 18:06
                                      Jakim jestem lekarzem - nie Tobie oceniać. Sądząc po ilości
                                      pacjentów, którzy lecza się u mnie prywantie ( w spółdzielni - bo
                                      zaraz jakis kurzy móżdzek uzna, że biore łapówki) to chyba całkiem
                                      dobrym, bo zapisy mam na... połowę kwietnia.
                                      Większość pacjentów to , niestety, motłoch. Śmierdzący,
                                      roszczeniowy, przekonany, że wszystko wie najlepiej, żądający cudów,
                                      chorujący na własną prośbę.
                                      Zachowujący się wrednie do czasu, gdy ich lub ich bliskich zdrowie
                                      nie zwiśnie na włosku. Oj wtedy zmieniają nastawienie. Gotowi są
                                      klękać ( sama takich kilku miałam).
                                      I jestem cholernie ciekawa czy gdyby Twój mąż/Twoje dziecko było np.
                                      po wypadku ( czego Broń Boże Wam nie życzę, bo znów ktos inaczej
                                      spostrzegawczy będzie mi imputował , że życzę ludziom źle)znalazł
                                      się w moich rękach, czy miałabys cywilną odwagę powiedzieć mi to co
                                      napisałaś???? w 100% nie! Modłiłabyś się i błagała o pomoc, a potem -
                                      pewnie gdybyś odbierała bliskich, którzy zyja dzięki mnie,
                                      potrafiłabyś naubliżać. Bo Ty jesteś z tych, którzy dziela ludzi na
                                      Pana Pacjenta i służącego lekarza.
                                  • kasiak37 Dziewczyny!!! 01.03.08, 14:03
                                    wrzccie na luz wszystkie,bo temat watku jest zupelnie inny niz ten,ktory
                                    obrabiacie obrzucajac sie wzajemnie blotem.Autorka watku zreszta o tym
                                    przypomniala mniej wiecej na koncu,wiec wypowiedzcie sie na temat i po sprawie.
                          • axi0 Re: Protozoa 01.03.08, 18:20
                            O wielki pierwotniku! Jak cie zobaczymy to klekniemy przed toba!
                            Albo od razu zdzwonimy do Watykanu zeby uznali cie za swieta.
        • kasiak37 Re: MMR statystyki??? 20.02.08, 16:59
          za ADHD odpowiedzialne w duzej mierze sa dodatki sztuczne do
          jedzenia,szczegolnie zas benzoesan sodu.Pierwsze slysze zeby szczepionki mialy
          na to wplyw.
    • woda-niegazowana Re: MMR statystyki??? 20.02.08, 16:52
      Ja mam troje dzieci zaszczepionych MMR II.
      Są zdrowe, dobrze sie rozwijają. Młodsza córka przeszła przy ospie wietrznej
      świnkę, ale łagodnie. Wśród znajomych nie ma przeciwników szczepień, a
      kojarzenie MMR II z autyzmem jest uważane za bezpodstawne ( najzwyczajniej zbieg
      czasu szczepienia i ujawniania sie choroby).
      • przeciwcialo Re: MMR statystyki??? 20.02.08, 20:58
        U mnie też trójka zaszczepiona. Bez komplikacji.
        • gabrielle76 Re: MMR statystyki??? 20.02.08, 21:54
          Ja nie szczepię córki...
          • mamciulka-nikulka Re: MMR statystyki??? 21.02.08, 10:18
            A u nas niestety komplikacje są. Jeśli dziecko jest zdrowe to ze
            szczepionką sobie poradzi, co innego jeśli jest obciążone jakąś
            przypadłością, której nikt nie bierze pod uwagę. Szczepionki
            hodowane na białku kurzym, były w naszym przypadku porażką - silna
            reakcja alergiczna. Alergia pokarmowa, która wiąże się z
            przepuszczalnością jelit, powoduje znacznie większe wchłanianie
            rtęci do organizmu.
            Poza tym dlaczego tak wcześnie te szczepienia? Dlaczego tak dużo
            tych szczepień? Dlaczego skojarzone - przecież nikt nie choruje
            równocześnie na świnkę, odrę i różyczkę.

            Dziennikarz piszący artykuł nie jest lekarzem, przeprowadza wywiady,
            a cały artykuł jest bardzo sensowny.
            • mamciulka-nikulka Re: dla tych, którzy jednach chcą wiedzieć więcej 26.02.08, 11:28
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265&v=2&s=0
              • kasiak37 Re: dla tych, którzy jednach chcą wiedzieć więcej 26.02.08, 11:52
                Mamciulka,przepraszam ale czy Ty uprawiasz jakas propagande przeciwko
                szczepionkom?Bo wszystko co wkleilas obrzuca blotem szczepienia...
                • mamciulka-nikulka Re: dla tych, którzy jednach chcą wiedzieć więcej 26.02.08, 12:14
                  Ale chyba nie masz nic przeciwko?!
                  MMR statystyki, taki był temat - a to co wklejam nie obrzuca błotem,
                  tylko przedstawia pewne fakty.

                  Wiedza ochrania, ignoracja naraża
                  • mamciulka-nikulka Re: dla tych, którzy jednach chcą wiedzieć więcej 26.02.08, 16:43
                    Znowu fakty:
                    www.jut.pl/fakty-historyczne.html
            • agiga32 Re: MMR statystyki??? 29.02.08, 11:58
              a WY drodzy internauci nie byliście szczepieni?bo wydaje mi sie że każde z nas
              było w dzieciństwie szczepione i jakoś chyba mały odsetek z nas ma powikłania
              tak ja z lekami brać nie brać ja zaszczepiłam teraz córkę w Anglii bo tutaj
              mieszkam na drugi dzień dostała wysokiej gorączki mocnego bólu ucha teraz jej
              minęło dzisiaj jest 3 dzień od szczepienia mam nadzieje że wszystko będzie ok
      • mamciulka-nikulka Re: MMR statystyki??? 27.02.08, 12:10
        woda-niegazowana napisała:
        > kojarzenie MMR II z autyzmem jest uważane za bezpodstawne (
        najzwyczajniej zbie
        > g
        > czasu szczepienia i ujawniania sie choroby).

        Naukowcy zajmujący się profesjonalnie autyzmem
        informują, iż niezaprzeczalnie stwierdza się „istnienie związku
        między
        leczeniem dzieci antybiotykami i szczepionkami we wczesnym etapie
        życia i
        późniejszym występowaniem u nich zachowań autystycznych”
        (Źródło: PAP - Nauka w Polsce - Waldemar Pławski 04.01.2006)
    • gmart2 Re: MMR statystyki??? 27.02.08, 13:34
      Mamciulka-rozumiem, ze przeczytalas wszystko co znalazlas w PAPie o
      szczepieniach?
      Takze to
      naukawpolsce.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=szablon.d
      epesza&dep=64136&data=&lang=PL&_CheckSum=-225492133
      • kinga127 Re: MMR statystyki??? 28.02.08, 11:48
        taki link się otwiera, podaj dobry, bo chętnie przeczytam.
        • gmart2 Re: MMR statystyki??? 28.02.08, 12:29
          naukawpolsce.pl/palio/html.run?
          _Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&_CheckSum=2090368168

          tu sa rozne artykuly
      • mamciulka-nikulka Re: MMR statystyki??? 28.02.08, 20:43
        Fragment z artykułu:
        Są osoby, które prof. Wysocki nazywa "pasożytami" - nie chcą się szczepić i nie
        pozwalają na szczepienie swoich dzieci. Problem w tym, że jeśli ich odsetek w
        populacji przekroczy kilka procent, wybucha epidemia.

        Trochę to naciągane, nie sądzisz gmart? Można mówić o epidemii dopiero wtedy,
        kiedy ten odsetek populacji zacznie chorować, a nie z samego powodu
        nieszczepienia - znowu strach ma wielkie oczy.
        Z całości najbardziej podoba mi się myśl dnia:
        "Łatwiej uwierzyć w kłamstwo, które słyszało się tysiąc razy, niż uwierzyć w
        fakt, którego nigdy się nie słyszało".
        • veljovic Re: MMR statystyki??? 28.02.08, 22:08
          NIE CHCE CZYTAĆ WĄTKÓW W KTÓRYCH ALBO SIE POPIERA ALBO POTĘPIA SZCZEPIENIA. W
          WIĘKSZOŚCI TAKIE ARTYKUŁY SA PISANE PO TO ŻEBY ZROBIĆ WARZENIE CZY TO DOBRE CZY
          TO ZŁE. MAMY SZCZEPIŁYŚCIE I BĘDZIECIE SZCZEPIC? CZY NA ODWRÓT?
          • kasiak37 Re: MMR statystyki??? 28.02.08, 23:08
            bede szczepic ale nie MMR a Priorixem tetra.
          • kinga127 Re: MMR statystyki??? 29.02.08, 07:23
            boję się, ale będę szczepić
    • veljovic Re: MMR statystyki??? 01.03.08, 23:54
      ACH TE BABY ZADZIORNE...SPOKÓJ JUŻ NIC NIE CHCE WIEDZIEĆ !
      • gabrielle76 Re: MMR statystyki??? 02.03.08, 00:11
        Postanowiłaś juz czy szczepisz dzieciatko czy nie?????
        • veljovic Re: MMR statystyki??? 02.03.08, 13:46
          Szczerze mówiąc jeszcze nie wiem jak na razie wszystkie inne szczepienia
          przeszedł bezproblemowo DTaP,IPV,HIb,PCV,Men C ZASTANAWIAM SIE MOCNO ale myślę
          ze zaszczepi.
Pełna wersja