Dodaj do ulubionych

Zakapowalem na policje

07.08.06, 22:09
Przed pol godziny pod moj blok podjechalo Daihatsu, z ktorego wysiadl pijany gowniarz i dolaczyl do swoich rownie pijanych kolesi. Poszarpal sie z nimi troche, pojezdzil po parkingu o malo nie potracajac innych samochodow, potem wspolnymi silami zaczeli przetaczac samochod po trawnikach. Zadzwonilem na policje, podalem marke, model, kolor i numery rejestracyjne i cholera nie przyjechali. Oficerowi bylo troche glupio chyba, bo dzwonilem w sumie dwa razy, tlumaczyl ze nie ma wolnego patrolu. Potem nawet jak gowniarze odjechali to wsiadlem w swoj i pojechalem ich szukac, ale nic z tego.
Szkoda, no nie?
Obserwuj wątek
    • iberia30 Re: Zakapowalem na policje 07.08.06, 22:18
      no szkoda, bo ciekawe jakby sie niebiescy tlumaczyli jakby sie po kilku
      godzinach okazalo, ze...."kierowca" owego daihatsu spowodowal wypadek....?
      • conveyor Re: Zakapowalem na policje 07.08.06, 22:19
        K.urwa mac, znowu przyjechali pod moj blok. No i mam dylemat, dzwonic czy nie dzwonic.
        • intermasterkalisz Re: Zakapowalem na policje 07.08.06, 22:20
          Dzwoń do zanudzenia, nastrasz że prawie potrącili jakąś staruszkę czy dziecko.
          Jak nie to podaj sprawę gdzieś wyżej. O jaką miejscowość w ogóle chodzi ??
        • iberia30 Re: Zakapowalem na policje-i bardzo dobrze! 07.08.06, 22:28
          conveyor napisał:

          > K.urwa mac, znowu przyjechali pod moj blok. No i mam dylemat, dzwonic czy nie
          dzwonic

          dzwon! Nawet sie nie zastanawiaj, co jak co ale dla pijanego (kretyna) za
          kolkiem nie ma litosci.
    • intermasterkalisz Re: Zakapowalem na policje 07.08.06, 22:19
      Policja nie chce jeździć do każdego zdarzenia. Znam przypadek z Poznania, gdzie
      to policja wie dokładnie jakim autem jeździ diler narkotykowy, gdzie `towar`
      ukrywa, a mimo to przyzwala na dalszą jego działalność.
      • kaska-czarna Dzwoń do upadłego.... 07.08.06, 22:27
        Niech rusza dupska i zobacza co sie dzieje.Bo pózniej znow bedzie o tym glosno w
        tv ze nikt nie widział,nikt nie zareagował a doszło do tragedii....
        Tyś jest dobry obywatel :)
      • odin-2 Re: Zakapowalem na policje 08.08.06, 07:26
        Autor: jp.hi
        Data: 07.08.06, 10:59
        Smieszne? Raczej smutne ale nie o to chodzi.
        Czasem warto wiedziec jak postrzegaja nas inne narody.


        .. a kto sie przejmuje co amerykanie mowia ?,cala europa mowi o
        amerykanskiej "inteligencji" i przypuszczam ze wiekszosc amerykanow nie jest
        swiadoma swej glupoty.
    • rasiauskas Re: Zakapowalem na policje 07.08.06, 22:31
      Dzwon dalej. Moze ich rodzice beda ci wdzieczni ze nie doszlo do tragedii.
      • conveyor Re: Zakapowalem na policje 07.08.06, 23:10
        No niestety, zaczalem ogladac "Katastrofy w przestworzach" i olalem sprawe. Ale domyslam sie ze nie tylko ja dzwonilem, przynajmniej tak wyczulem w czasie drugiej rozmowy z policjantem.
    • odin-2 Re: Zakapowalem na policje 08.08.06, 07:08
      conveyor napisał:
      Przed pol godziny pod moj blok podjechalo Daihatsu, z ktorego wysiadl pijany go
      wniarz i dolaczyl do swoich rownie pijanych kolesi.
      Zadzwonilem na policje, podalem marke, model, kolor i numery rejestracyjne i
      cholera nie przyjechali.

      na przyszly raz ,na koniec rozmowy poinformuj policaja ze rozmowe/doniesienie
      przestepstwa nagrywasz na magnetofon,spytaj sie policaja kto przyjedzie
      pierwszy ,policja czy media ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka