conveyor
07.08.06, 22:09
Przed pol godziny pod moj blok podjechalo Daihatsu, z ktorego wysiadl pijany gowniarz i dolaczyl do swoich rownie pijanych kolesi. Poszarpal sie z nimi troche, pojezdzil po parkingu o malo nie potracajac innych samochodow, potem wspolnymi silami zaczeli przetaczac samochod po trawnikach. Zadzwonilem na policje, podalem marke, model, kolor i numery rejestracyjne i cholera nie przyjechali. Oficerowi bylo troche glupio chyba, bo dzwonilem w sumie dwa razy, tlumaczyl ze nie ma wolnego patrolu. Potem nawet jak gowniarze odjechali to wsiadlem w swoj i pojechalem ich szukac, ale nic z tego.
Szkoda, no nie?