Dodaj do ulubionych

Moj slub..

29.07.06, 08:37
No i nadszedl ten dzien.. 29.07.2006' 14.30 powiemy EVET.. smileAhh.. smile
Dreszczyk.. smile
Pozdrawiamy İza & Süleyman
Obserwuj wątek
    • sudani GRATULACJE!!!! 29.07.06, 13:04
      Serdecznie gratulacje i Wszystkiego Naj... Naj... Naj... na nowej drodze zycia!
      Duzo Slonca i Radosci, optymizmu i przede wszystkim Duzooooooo Milosci!
      Sudani
    • kiranna Re: Moj slub.. 29.07.06, 13:53
      Kroliczku, samych slonecznych dni na nowej drodze zycia dla Was obojga smile

      Nie zapomnij nadepnac swemu lubemu na noge zaraz po ogloszeniu, ze jestescie
      mezem i zona! Czekamy na relacje z ceremonii, ciekawa jestem jakie bedziesz
      miec wrazenia po tureckim slubie. Caluski smile
      • morbe1 Re: Moj slub.. 29.07.06, 16:32
        Samych wspaniałych chwil na wspólnej drodze, która będzie prowadzić od tej
        chwili WAS przez życie!!A jeżeli zdarzą się te gorsze,aby Wasza miłość dawał
        dużo energii do wspierania się i walki z nimi.
        Czekamy na pełne szczegółów relacje,koniecznie!!!
        No, może darujemy tylko szczegóły dotyczące nocy poślubnej... wink
        Wszystkiego Najlepszego!!!
      • monikay Re: GRATULACJE:) 31.07.06, 14:17
        Hej,

        Moi znajomi tez mieli slub tego dnia (Polak z Polka) a inni (Turek z Turczynka)
        mieli zareczynysmile chyba fajny ten dziensmile
        Zycze Wam wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia, abyscie zawsze byli
        szczesliwi i pamietali jak bardzo sie kochaciesmile
        GRATULUJE!!!
        Monika
    • aylin34 Re: Moj slub.. 30.07.06, 21:06
      Ja tez gratuluje i duzo duzo szczescia na nowej drodze zycia.
      • tavsan Re: Moj slub.. 02.08.06, 19:32
        Witam wszystkich z malym poslızgiem.. Dzis jednak nie napisze jak wygladala
        cala ceremonia, poniewaz nie ma nas w Ankarze.. Wpadlam do kawiarenki
        internetowej.. Jestesmy w podrozy poslubnej.. smile w miejscowosci Altınoluk..
        Pozdrawiamy zerdecznie..
        İza i Süleyman
        • kiranna Re: Moj slub.. 02.08.06, 19:48
          wypoczywajcie w podrozy poslubnej i koniecznie odwiedzcie Akcay i Ayvalik, to
          niedaleko od Altinoluk. bardzo lubie ten region smile
          • amicka Re: Moj slub.. 02.08.06, 23:36
            Serdeczne gratulacje Mlodej Parze! Niech Wam sie szczesci na nowej drodze
            zycia! Pieknych wspomnien z podrozy poslubnej...
    • tavsan Re: Moj slub.. 14.08.06, 10:16
      Wıtam Wszystkıch baardzo serdecznıe po wakacjach.. smile
      29 lıpca w Ankarze odbyl sıe moj slub.. Tak jak obıecalam postaram sıe opısac..
      Powıem szczerze, ze nıe wıele pamıetam z ceremonjı, ale wczoraj ogladalam
      nagranie ze slubu ı cıut cıut mı sıe przypomnıalo.. smile
      Do odtatnıego dnıa nıe denerwowalam sıe, wıedzıalam,ze wszystko bedzıe dobrze
      wıec czym sıe mıalam martwıc.. Na dzıen przed slubem odbyla sıe ''kına'' bylo
      to dla mnıe cos nowego, ınnego, troszeczke dzıwnego.. Ale bardzo mılego.. smile
      Cıekawe doswıadczenıe.. Nıdgy wczesnıej nıe wıdzıalam przyjec tego typu..
      Podobnie jak ı na slubie bylısmy wıelka atrakaca.. smile Wıeczorem, kıedy
      wrocılısmy do domu, zaczelam rozmyslac jak to bedzıe nastepnego dnıa.. smile
      Czulam na sobıe ten przyjemny dreszczyk..
      Od samego rana, bıegalısmy wszyscy po domu, kazdy szukal czegos.. Ale to chyba
      jak zawsze ı wszedzıe.. smile Poznıej fryzjer, makıjaz.. Fotograf.. SLUB!
      Czekalısmy na znak kıedy mamy wejsc na sale, OK stalo sıe.. smile Idzıemy.. I tu
      juz nıe wıele pamıetam.. smile
      Usıedlısmy.. Przyszedl Pan urzednık.. Zapytal czy znam tureckı..
      Odpowıedzıalam ''biraz'' smile Pan uznal ze biraz to nıe wıele ı potrzebny bedzıe
      tlumacz.. Ogarnala nas panıka ponıewaz w Ambasadzıe w tamtejszym USC pytalısmy
      wıele razy czy bedzıe potrzebny tlumacz.. Wszyscy mowılı ze NİE! Maz powıedzıal
      ze nıe ma mozlıwoscı scıagnac teraz tlumacza, na slubıe nıe bylo nıkogo kto
      znal jezyk polskı.. Maz powıedzıal ze rozmawıamy po angıelsku.. Zapytal zartem
      ı nıemal ze lzamı w oczach czy jego kuzynka moze byc tlumaczem.. PAN powıedzıal
      ze oczywıscıe.. (swoja droga ten moment wydaje sıe calkowıcıe durny, ale udalo
      sıe) zgodzıl sıe.. smile Oboje, zgodnıe na jego ''pytanıe'' odpowıedzıelısmy
      EVET!!! Poznıej zyczenıa, prezenty.. Wszytko tak jak w Turcjı.. Jako prezenty
      zloto, na czerwonej szarfıe ı na Meza marynarce pıenıadze.. smile Kawıaty na
      wysokım stojaku ı zdjecıa ze wszystkımı przybylymı goscmı.. Znalısmy nıe
      znalısmy.. Zdjecıa sa.. smile (osobıscıe dla mnıe wszystko bylo ınne)

      Jeslı chodzı o dokumenty..
      Kıedy dzwonılam do Ambasay Tyrcjı w Warszawıe, z zapytanıem o dokumenty
      potrzebne do slubu, Panı powıedzıala ze najlepıej bedzıe jeslı narzeczony dowıe
      sıe o dokumenty w USC gdzıe bedzıemy chcıelı sıe pobrac, ponıewaz w kazdy moga
      prosıc o ınne.. Jedna dzıewczyna tu na forum pytala czy to mozlıwe, ze w jakıms
      USC wymagaja bardzo wıelu dokumentow.. Tak wıec moga wymagac.. Man powıedzıelı,
      ze potrzebujemy;
      akt urodzenıa + tlumaczenıe
      dok. o zdolnoscı praw. + tlumaczenıe
      akceptacja przez ambasade pıeczatkı tlumacza
      ksero paszportu
      USC wymagal takıch dokumentow.. ja je przedstawılam.. Wszystkıe.. Pıerwsze
      podejscıe; Pan stwıerdzıl ze nıe moze przyjac naszych dokumentow, ponıewaz
      pıeczatka ktora dala ambasada jest nıe prawdzıwa..
      Przyznam szczerze, ze nıe wıedzıalam czy mam tam plakac czy sıe smıac z jego
      glupoty.. Udalısmy sıe do Ambasady Polskı w Ankarze.. Powıedzıelısmy o naszym
      problemıe.. Przyszedl Pan konsul Lech Faszcza.. Opowıedzıaslam mu wszystko.. On
      tylko zapytal, '' pojakıemu onı tam mowıa?'' Pracownık Ambasady zrobıl kolejne
      tlumaczenıe, poznıej akceptacja przez mınısterstwo.. Co sıe poznıej okazalo, ze
      pıeczatka z mınısterstwa jest dokladnıe taka sama jak ta z Ambasady w
      Warszawıe.. Mıalam juz dosc!
      Drugıe podejscıe..
      Pan nas przeprosıl kıedy powıedzıelısmy mu o przygodzıe jaka nas tutaj
      spotkala.. Przeproslı za swojego kolege..
      Aha.. Co do badan krwı.. Trzeba wykonac je w Turcjı sa to obowıazkowe badanıa..
      Ale w USC ınteresowal ıch tylko RACHUNEK za wykonane badanıa.. (przemılcze ten
      fakt)
      Rozpısalam sıe, przepraszam..
      Pozdrawıam Wszystkıch ı zycze wszystkıego naj naj dla Oli, chyba za kılkanascıe
      lun kılka dnı ona wychodzı za maz.. Powodzenıa z tureckımı urzednıkamı Olu.. smile
      Jeszcze raz podrawıam.. smile
      Iza
      • aleksandra805 Re: Moj slub.. 14.08.06, 22:08
        Iza, jestem Ci bardzo wdzięczna że wszystko opisałaś... Przyznam szczerze że
        miałaś "przygody"...
        Dziękuję Ci kochana za życzenia - za mąż wychodzę dopiero w listopadzie smile, ale
        miło że o mnie pomyślałaś smile.
        Mnie najbardziej stresuje fakt ze do Izmiru jade tylko na 8 dni i w tym czasie
        musze "uporac sie" z tym slubem...
        Niebawem moj narzeczony zadzwoni do Urzedu w Izmirze i wypyta o wszystko, wiec
        napewno podziele sie tymi informacjami na forum - moze ktoras przyszla panna
        młoda skorzysta...
        Powiedz mi Iza, czy rzeczywiscie wyniki tych badan sa w 1 czy 2 dni? I czy
        praktycznie zaraz po zlozeniu dokumetow można wziac slub? Dodam ze nie zalezy
        mi czy sie pobierzemy w poniedzialek o 10.00 czy w sobote o 17.00...
        Iza, życzę Ci wszystkiego co najlepsze na nowej drodze życia i samych pogodnych
        chwil.
        Serdecznie pozdrawiam,
        Ola
        • tavsan Re: Moj slub.. 15.08.06, 08:45
          Olu..
          Tak jak pısalam, przynajmnıej w naszym USC ınteresowal ıch tylko rachunek za
          wykonane badanıa.. Wynıkı nıkogo nıe ınteresowaly.. A zaraz po wykonanıu badan
          dostanıesz rachunek..
          Wıesz zastanawıam sıe nad jednym..
          O ıle dobrze pamıetam, to Twoj narzeczony nıe mıeszka w Izmırze.. Mam nadzıeje,
          ze nıe bedzıe problemow.. Ponıewaz my, a przynajmnıej Süleyman musıal byc
          zameldowany w tej samej dzıelnıcy gdzıe byl USC.. Mam podobal sıe USC w Çankaya
          a mıeszkamy na w ınnej dzıelnıcy.. Abysmy moglı sıe pobrac tam.. Cıocıa
          zameldowala Go u sıebıe.. I bardzo dobrze pamıetam, Maz musıal przedstawıc
          dokument o jego zameldowanıu..
          Ale byc moze tak jest tylko w Ankarze..
          Pozdrawıam..
          Iza
          • aleksandra805 Re: Moj slub.. 15.08.06, 17:38
            Iza,
            mój narzeczony mieszka w Izmirze i tam jest zameldowany smile
            Co prawda pracuje i przebywa obecnie w Alanyi, ale ma zameldowanie w Izmirze...
            Takze z tym nie bedzie żadnego problemu..
            Powiedz mi jak długo po złożeniu dokumentów do Urzedu czekaliscie na ślub?
            • dorotakamilozalp Re: Moj slub.. 15.08.06, 22:16
              Witam,
              my bralismy slub w Izmirze w Karsiyaka Evlendirme Dairesi.Bylo to w listopadzie
              ubieglego roku.Wrazenia mamy super.Bylo wspaniale choc ceremonia trwa krotkosmile
              Jezeli moge jakos pomoc to bardzo chetnie.Pozdrawiam
              Dorota
              • aleksandra805 Re: Moj slub.. 15.08.06, 22:32
                Witaj Dorotko,
                Twoja pomoc może okazać się niezastąpiona..
                Pewnie czytałaś o "przejsciach" Izy...
                Powiedz mi czy w Izmirze tez urzędnicy sa tak podejrzliwi co do autentycznosci
                dokumentów?
                I jak wyglada tam sprawa z badaniami krwi? Jak długo czekac trzeba na wynik?
                Iza wspominala ze tam gdzie ona brała ślub zainteresowani byli tylko dowodem
                zapłaty za badania...
                Czy mieliście tłumacza na ślubie?
                I jeszcze ostatnie pytanko (chyba dla mnie najważniejsze): jak długo od momentu
                złożenia dokumentów czeka się na ślub? (ja bede w Izmirze tylko 8 dni).
                Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam,
                Ola
                • dorotakamilozalp Re: Moj slub.. 15.08.06, 23:00
                  Hej,
                  my jedynie problemy mielismy w Istambule w konsulacie gdyz w tlumaczeniu jakis
                  numerek byl przestawiony i z konsulatu musielismy ponownie biegac do tlumacza i
                  poprawiac.Pozniej okazalo sie ze te przetlumaczone dokumenty musza byc podbite
                  przez Urzad Miasta w Istambule.Poszlismy do tego urzedu a tam w aktach mieli
                  imie nazwisko starego konsula i musieli sprawdzac w polskim konsulacie czy
                  rzeczywiscie konsul sie zmienil.Trafilismy tak ze od tygodnia w konsulacie byl
                  nowy konsul.Dlatego te wszystkie problemy.
                  W Izmirze zadnego problemu nie bylo ze zlozeniem dokumentow.Bylo bardzo milo.
                  Na badania krwi z tego co pamietam to 2 lub 3 dni czekalismy ale sadze ze jest
                  to mozliwe rowniez do zalatwienia w jeden dzien.
                  Rezultaty naszych badan krwi wraz z dowodem wplaty zlozylismy w urzedzie w
                  Karsiyaka.
                  Na slubie tlumacza nie bylo a ja tureckiego nie znalam.Poprosilam wczesniej w
                  urzedzie o kopie formuly slubnej i z pomoca meza wiedzialam jak to wszystko
                  bedzie wygladac i w jakim momencie mam powiedziec "EVET".
                  Nie wiem jak dlugo nalezy czekac na slub po zlozeniu tych dokumentow.Sadze Ze
                  najlepiej by bylo aby Twoj przyszly maz zadzwonil i wypytal o wszystko w
                  konkretnym Urzedzie gdzie bedziecie brac slub.
                  Pozdrawiam Dorota
                  • aleksandra805 Re: Moj slub.. 15.08.06, 23:16
                    Bardzo, bardzo dziękuję smile
                    Oczywiscie przycisne narzeczonego aby jak najszybciej zadzwonil do Urzedu i
                    dokladnie sie wszystkiego wypytał...
                    Ja, jako kobieta, bardziej sie tym wszystkim przejmuje niz On.. Jak wiekszosc
                    facetów, tak i moj narzeczony jest bardzo wyluzowany i uwaza ze wszystko sie
                    zalatwi bez najmniejszych problemow i wczesniej jak na tydzien, dwa tyg. przed
                    slubem to nie ma co sobie glowy zaprzatac ... wink
                    Ach, Ci faceci...
                    Na szczescie mamy forum smile
                    Pozdrawiam serdecznie,
                    Ola
                  • aleksandra805 Re: Moj slub.. 17.08.06, 08:46
                    Dorotko,
                    mam jeszcze jedno pytanko... Czy którykolwiek z Twoich dokumetów potwierdzał
                    noratiusz? chodzi mi o polskiego notariusza...
                    Pytam bo w innym wątku jest napisane że potwierdzenie zameldowania i xero
                    paszportu potwierdzone notarialnie...
                    Nie wydaje mi się aby tu chodziło o polskiego notariusza..
                    Majac na mysli notariusza chyba chodzi o stepel ambasady tureckiej w Polsce ,
                    ktory to stepel legalizuje przetłumaczony dokument...
                    Polski notariusz chyba nie podpisze sie pod tureckim tłumaczeniem...
                    Pozdrawiam,
                    Ola
                    • dorotakamilozalp Re: Moj slub.. 17.08.06, 14:33
                      Witam,
                      moje dokumenty nie byly potwierdzane u notariusza ani w Polsce ani w
                      Turcji.Sadze ze najlepiej jest zapytac w konkretnym urzedzie w ktorym bedziecie
                      brac slub bo widze ze w kazdym miejscu nieco inne zasady i inne dokumenty.
                      Pozdrawiam.Dorota.
    • kochanionka Re: Moj slub.. 15.08.06, 09:49
      Tavsan,czy "kina" to wieczor panienski?
      Prosze napisz jak to wyglada.
      Tvsan niech na nowej drodze zycia szczescie Was nie opuszcza,milosc niech
      kwitnie a Wy razem z nia.
      Pozdrawiam.
    • tavsan Re: Moj slub.. 16.08.06, 16:44
      KINA (czyt. kyna) To wazny dzien dla tureckiej Mlodej Pary..
      Odbywa sie na dzien przed slubem.. Mlodzi, podobnie jak na polskim weselu sa
      tam najwazniesi.. smile
      Na ten dzien kupowane sa chusty dla Panstwa mlodych.. Kobieta czrwona, a
      mezczyzna zielona.. Nam powiedzieli, ze stroje nie moga byc wıecej jak 3
      kolorowe (juz razem z chusta) dotyczy to obojga Mlodych..
      Czrwona chuste zakladaja kobiecie na glowe, zakrywajac twarz (na ok.15 min. bez
      obaw.. tongue_out bo tyle trwa ten najwazniejszy moment wieczoru) a mezczyznie na
      ramiona.. Kobieta ma rozniwez czrwona wstege do ktorej zaproszeni goscie
      doczepiaja zloto lub pieniadze..
      Wybrana osoba z rodziny naklada slubne obraczki na serdeczne palce lewej reki..
      Po czym, Panstwo Mlodzi malowane maja lewe dlonie, zielona "masa" tzw. kına
      (czyt. kyna) po zmyciu przez jakies 2 tygodnie utrzymuje sie czrwona "plama"..
      KINA w tlumaczeniu na polski znaczy henna..
      Po kulminacyjnym momencie, kobiety spiewaja dla pani Mlodej, a mezyczzni dla
      Pana Mlodego.. smile Podobnie jak i na poczatku i po ceremonji sa tance.. Turecki
      tance.. İ tu jest problem dla tego, kto ich nie zna.. Ja tanczylam jak mucha w
      smole.. smile
      Wpominam ten wieczor baardzo przyjemnie..
      Jesli jakos pomoglam, to bardzo sie cieszcze.. smile
      Pozdrawiam İza
    • kochanionka Re: Moj slub.. 16.08.06, 21:08
      Serdzeczne dzieki za wyjasnienie i opis.
      Piszesz,ze byly tance.Ogladalam kiedys jakis film (chyba prod.amerykanskiej)i
      tam byl fragment tureckiego wesela.Zaskoczylo mnie,ze kobiety siedzialy a
      tanczacymi byli panowie.
      wiem,ze w kulturze zydowskiej sa tance wykonywane tylko przez panow.
      A jak to naprawde jest wsrod tureckiej spolecznosci.Zapewne to jakis ludowy
      taniec,jezeli to co widzialam nie bylo tylko filmowa fikcja.
      Nawiasem mowiac czasami "pokladam sie za smiechu" kiedy ogladam amerykanski
      film z watkiem o polsce.Oni zachowuja sie jakby nie bylo
      prasy,internetu,samolotow,zero orietacji o naszej rzeczywistosci.
      kiedys mnie to bolalo,teraz tylko bawi,bo swiadczy o ich jakze malutkim
      spojrzeniu na swiat.(glupocie,mowiac wprost)
      zapytam jeszce o jedno:
      slub byl turecki,a goscie tez tylko z Turcji?ciekawi mnie ewentualny moment
      integracji gosci.Czy np.dopuszczalny bylby jakis fragmencik polskosci,no nie
      wiem,ale np.muzyczka,jakies wnoszenie przez prog panny
      mlodej,blogoslawienstwo,lub cos w tym stylu.
      Byc moze to calkowicie nierealne,ale tak sobie pomyslalam ,ze takie pomieszanie
      moze byloby ciekawe.Np wszystkie obycaje tamtejsze a potem cos naszego dla
      podkreslenia dwunarodowosci nowozencow.smile)))
      Strasznie chcialabym zobaczyc takie tureckie weselesmile
      Jeszcze raz powodzenia w nowym kraju i nowej rolismile
    • sarlo51 Re: Moj slub.. 17.08.06, 02:42
      Serdecznie gratuluje Tobie wszystkiego najlepszego w zyciu.Co rozumie to bylo
      bardzo faine wesele. Ja chce spomnac ze ja bylam na weselu polsko-tureckie.On
      byl polak ale mloda Tureczka z Cypry ale wychowana byla troche w Angli i
      USA.Mlodego mama byla na weselu z Polski.Przywitala jego chlebem.Tez on przed
      wejsciem na sale wypil wodke i kieliszek zucil do tylu.Bylo pare polskich
      obyczajow.Dla tureckiej strony bylo to bardzo ciekawe mialy wspanialy czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka