Dodaj do ulubionych

Tramwaj na Błeszno?Po co.

03.09.06, 18:03
Tramwaj ma silne lobby.W zasadzie wszyscy najważniejsi tego miasta są za.
Za jest Pan prezydent,za są radni,chociaż tu jest wyjątek, gdyż jeden jest
przeciw tramwajowi przez Gajową.Ale wiadomo, że nie dlatego,że jest
faktycznie przeciw, ale raczej z troski o swój byt w przyszłej kadencji, więc
w pewnym sensie z pobudek wyższych.Za są uczestnicy ankiety, miłośnicy
komunikacji miejskiej a nawet jeden pan, który na pewnym forum internetowym z
zapałem udowadnia,że tramwaj przez Błeszno spowoduje zmniejszenie
przestępczości i patologii.Za jest też,a jakże, Gazeta Wyborcza. Dzielnie
rozprawiła się z niektórymi mieszkańcami Gajowej,którzy okazali się jacyś
tacy nieeuropejscy i tramwaju nie chcieli.Słowem jednomyślność niespotykana
chyba od czasów dyskusji nad tezami na kolejny zjazd PZPR.Ponieważ myślę
inacze,jest całkiem możliwe, że będę czarną owcą w tej naszej częstochowskiej
owczarni.
Zwolennicy tramwaju twierdzą,że jest on ekologiczny,ekonomiczny,szybki i
niezawodny.
Ekologiczny?
Jeśli liczyć to w skali miasta to i owszem. Energia elektryczna jest energią
czystą.Gdy w rachunku uwzględnić elektrownię węglowa, która emituje do
otoczenia wiele świństw to wynik nie jest już tak jednoznaczny.
Ekonomiczny?
Tak.Koszt eksploatacji tramwaju jest nieco niższy niż autobusu.Tyle tylko,że
autobusy jeżdżą po jezdni która służy nie tylko im.W Częstochowie tramwaje w
godzinach szczytu jeżdżą co 6 minut.W tym czasie po równoległej jezdni
przejeżdża 50 do 150 innych pojazdów.Tramwaj wymaga bardzo drogiej
infrastruktury, która służy tylko jemu i ma sens gdy torowisko łączy duże
dzielnice lub też dzielnice mieszkaniowe z dużymi zakładami pracy,gdy w
krótkim czasie należy przewieść dużą ilość osób.Budowa lini tramwajowej w
obecnym kształcie miała głęboki sens.Tramwaj łączył wtedy Tysiąclecie
(sypialnię miasta)z hutą i po drodze wieloma innymi zakładami oraz dwoma
dworcami.Huta zatrudniała w szczycie 12-15 tysięcy pracowników.Wtedy tramwaje
jeździły co 2 minuty i były pełne.Istniejąca linia okres świetności ma już za
sobą.Huta zredukowała zatrudnienie o 2/3,część zakładów padła,ogromna liczba
ludzi przesiadła się do swoich samochodów.Tramwaje jeżdą co 6
minut.Najważniejszą zaletą tej lini jest to, że już jest.Czy w aktualnej
sytuacji jest jakakolwiek możliwość uzyskania frekfencji porównywalnej z
linią istniejącą? Nie ma żadnej.
Szybki?
Może tak,ale nie w Częstochowie.Znam wiele osób które z racji pracy
dojeżdżają codziennie między Tysiącleciem a okolicami Sezamu i PZU.I zawsze
gdy mają alternatywę wybierają autobus. Sprawdziłem.Tramwaj między
Dekabrystów a przystankiem koło DK1 jedzie 20 minut.Autobus przez Krakowską
minut 13.Wynika, że tramwaj jedzie o ponad 50% dłużej.Czy nie lepiej zamiast
pakować się w pod każdym względem wątpliwą budowę nowej linii nie lepiej
pomyśleć o modernizacji istniejącej? Rozwiązania są znane.
Niezawodny?
Tak długo jak wszystko idzie dobrze.Zwykła stłuczka z jego udziałem
dezorganizuje ruch na długo i odbija się negatywnie na komunikacji
autobusowej,bo przecież "zatramwaje" trzeba zabrać z tras autobusowych.
Bezpieczny?
Napewno nie dla pasażerów samochodów, które weszły mu w drogę,tym bardziej
dla pieszych.Pieszy w spotkaniu z nim jest bez szans.I dziwię się mieszkańcom
Gajowej,że siedzą tak cicho.Nie tym z bloków ale tym którzy mieszkają między
Lipową a Orkana.Jest to cicha spokojna uliczka kwalifikująca się do wyłożenia
kostka brukową i postawienia znaku "strefa zamieszkania". Zreszta jest tam
już znak ograniczający predkość do 30 km/h.Miasto chce im zafundować
wariant"z furtki pod tramwaj".A co z kościołem budowanym kilkanaście metrów
od proponowanej linii? Ksiądz wyprosił próg zwalniający i dostał.Kto
zagwarantuje bezpieczeństwo nie tak tłumowi wychdzącemu z kościoła bo ten
porusza sie wolno i jest widoczny z daleka ale dzieciom które zachowują sie
nieobliczalnie.
Trasę autobusu można zmienić praktycznie z dnia na dzień.W Częstochowie robi
się to niekiedy kilka razy do roku.Nie zawsze z sensem ale można to
naprawić.A co zrobić z linią tramwajową, która się nie sprawdziła? Zaludniać
ją pasażerami z "łapanki",dotować bez końca puste wozy z budżetu miasta? Nie
jest jasne co miasto zamierza zrobić z istniejacymi liniami autobusowymi
obsługujacymi ten obszar .Czy zamierza je polikwidować,czy mają być
konkurencja dla tramwaju?Bo jeśli będą likwidowane, to co powiedzą
mieszkańcy, którzy zamiast odjechać z przystanku pod blokiem będą musieli
maszerować do tramwaju,który w dodatku powiezie ich drogą okrężną.Miasto
myśli o wykupie gruntów,ma na to iść około 3 mln. Jak jest to skomplikowane
można zobaczyć na prostym przykładzie:Jakieś 5-6 lat temu miasto przystąpiło
do budowy łącznika ul. 11 Listopada z Bohaterów Katynia.Skończyło się na
Olszowej.Właściciel jednej z posesji,zresztą zupełnie słusznie zaprotestował
przeciw poprowadzeniu jezdni pod oknami.Na ile takich problemów natknie się
nowa linia,bo przecież planuje się ją wcisnąć w istniejącą tkankę miejską.
Dwa tory z poboczem mają około 7 m szerokości.Nie da się tego wcisnąć w pas
zieleni rozdzielającej jezdnie tak 11 Listopada jak i Jagielońskiej.Trzeba by
go poszerzyć przesuwajac przy okazjii jezdnię kosztem trawnika lub
chodnika.Powyrywać latarnie,wyciąć niektóre drzewa.A co z lewoskrętami tak
licznymi na wymienionych ulicach?
I przy okazji.Jak to właściwie jest z tym planowanien?Prywatny inwestor chcąc
budować np. galerię handlową na zgodę musi czekać latami,gdyż odpowiedni plan
rodzi się w bólach i znajdzie się dziesiątki powodów dla których szybciej się
nie da.Kilka lat temu przebudowano 11Listopada.Teraz trzeba by ją rujnować
aby poprowadzić tramwaj.Czyli tu można bardzo szybko metodą "wyciągania
królika z kapelusza" na zasadzie "co komu do głowy strzeli".Obszedłem
wszystkie ulice po których planuje sie poprowadzić tramwaj.I nie tylko Gajowa
stanowi problem.Co zrobić np. z ul Orkana? Poprowadzić tramwaj pod
kościołem,a może pod szkołą? Bo jeśli środkiem to trzeba powyrywać latarnie i
drzewka posadzone najwyżej kilka lat temu.Podobny problem wystąpi na
Jesiennej.Czy na tym ma polegać gospodarność.Na tramwaj planuje się wydać 70
mln.Za tę sumę można wybudować prawie dwa wiadukty i wyremontowac dużo,dużo
kilometrów dróg.Drogi jakie są każdy widzi.Wiaduktów w Częstochowie jest jak
na lekarstwo.Może więc, zamiast budować pod każdym względem wątpliwą linię
tramwajową pomyśleć o wiadukcie np. na skrzyżowaniu Armii Krajowej i Jana
Pawła.Same korzyści.Dla wszystkich.Także dla tramwaju.Przez to skrzyżowanie
przejeżdża ponad 20tys.pojazdów na dobę,z tego ok.15 tys. stoi pod
światłami.Postój pod światłami to nie tylko strata czasu. To także
ekologia.Największe zanieczyszczenie powietrza występuje właśnie w okolicach
skrzyżowań.Ale to także ekonomia.Każde rozpędzenie pojazdu do szybkości 50-70
km/h to koszt paliwa około 7-10 groszy.Niby niedużo,ale gdy to pomnożyć przez
15 tys.pojazdów to daje to na dobę 1000-1500zł.Rocznie około 0.5 mln z
kieszeni kierowców.W mądrze rządzonych miastach już dawno to zauważono.Ale
tam się zakłada że bogactwo miasta,kraju zaczyna sie od bogactwa obywateli.
P.s.
Aby nie zostać posądzonym że za czymś lobbuję skrzyżowanie to podałem jako
przykład.

Obserwuj wątek
    • xkx2 Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 03.09.06, 19:54
      Kiedyś tez się zastanawiałem na sensownością tramwaju na Błeszno i musze
      przyznać ci racje. Budowa tramwaju na pobudowanych drogach gdzie na etapie
      projektu nikt o tramwaju nie pomyslał jest moim zdaniem moze nie tyle zbedna co
      kosztowna i nie do konca sensowna. Jesli zas tak mowimy o ekologi to moze warto
      zainteresowac sie tak poplarnymi u naszych sasiadów trolejbusami one tez sa
      dosc kosztowne ale przynjmniej nie wymagaja budowy bardzo kosztownego
      torowiska. A w sytuacji wypadku uszkodzony pojazd mozna normalnie zcholowac na
      bok nie blokujac innym trasy. Natomiast w tej chwili co do tramwaju to ma ona
      nawet coraz mniejszy sens na północy gdzie dociera z róznych stron 7 lini
      autobusowych docierajacych dodatkowo w głab dzielnicy tak wiec tranwaj na
      północ nie jest juz tak napełniony jak kiedyś i najwiekszy ruch jest na odcinku
      miedzy dworcem PKS a Promenada.
      • romanwat Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 03.09.06, 23:11
        Widzisz, z tym trolejbusem to trudno powiedzieć jak jest.W latach 70-tych
        władze Warszawy bodaj z Piaseczna (ale nie jestem pewien), postanowiły
        zlikwidować autobusy i na ich miejsce wprowadzić trolejbusy.I nastąpił
        krach.Dojazd do Warszawy wydłużył się bardzo,zaczęły się protesty.Jak się
        skończyło, to nie wiem.Ale w tym roku byłem na Białorusi.W Mińsku trolejbus
        jest bardzo popularny.Do tego stopnia że ciocia mojej żony mając do wyboru
        szybkie metro lub trolejbus wybrała trolejbus.Podjechał co do
        sekundy.Przyspieszenie na oko miał na poziomie autobusu.Więc trudno powiedzieć.
        • henryczek-czewa Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 03.09.06, 23:38
          ja również od początku jestem przeciw tramwajowi

          tramwaj to "widowiskowy" sposób wydania pieniędzy i dlatego władze tak sie przy nim upierają

          Tramwaj na pewno nie bedzie miał tak wielu pasażerów, poza tym 26, 27 i 5 minutowa droga do obecnego tramwaju są w pełni wystarczające

          Co do szybkości tramwaju-autobusy korzystając z dk1 poruszają sie równie szybko lub nawet szybciej

          Co do środowiska-nie znam sie na tym, ale czy nie ma autobusów zasilanych gazem?

          nasze miasto ma bardzo duzo potrzeb: drogi, wiadukty( przedewszystkim ten łączący sobieskiego z zawodziem,odciążający wreszcie aleje),rewitalizacja centrum(którego praktycznie nie mamy)

          czy nie lepiej zagospodarować tą pokaźną sume na takie cele, a nie wciskać na siłe tramwaj tam, gdzie nikt go nie planował?czy w tym kraju wszystko musi powstawać bez planu, byle jak, w cały świat?
          • Gość: mieszkaniec Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.prio139.trustnet.pl 09.09.06, 20:49
            Tramwaj był palnowany już od czasu gdy powstawało osiedle Błeszno. Już dawno
            powinna być tam linia tramwajowa (conajmniej od 20 lat).
            Z Błeszna i okolic wyjedziesz i przyjedziesz autobusem tylko do 23. Od 23 do 5
            zostaje dostać się tam tylko pieszo lub taxi.
          • Gość: xx Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.icis.pcz.pl 09.09.06, 21:22
            Maly komentarz - mamy centrum i to calkiem mile. Podstawowy problem zas to
            niechec Czestochowian do spedzania czasu poza swoim domem - gdyby to zmienic
            centrum samo by sie napedzalo w swoim rozwoju.
      • Gość: gazon Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.czestochowa.agora.pl 04.09.06, 11:10
        Miasto jest żywe, więc nie można mowić, że jak się kiedyś nie zaplanowało
        tramwaju, to dziś nie można zbudować. Supermaketów też kiedyś nie
        przewidywano... Na Zachodzie do lat 70. obowiązywała w tramwajach tendencja
        likwidacyjna, a w nowych dzielnicach tramwaju nie przewidywano. A dziś się
        buduje, bo uznano, że tamta polityka była błędna. W wielu miastach - zwłaszcza
        francuskich i angielskich, ktore całkowicie zlikwidowały swego czasu miejską
        komunikacje szynową - tramwaje powstają od zera. A więc na ulicach, gdzie
        wcześniej tego nie przewidywano. O zmianie myślenia w sposobie projektowania
        tramwajów można przeczytać na stronie www.tramwajbleszno.prv.pl w
        artykule „Gajowa, to nie eksperyment - czyli o tym, jak się projektuje tramwaje
        w Europie”. Tam są też linki do zagranicznych stron internetowych. Oczywiście,
        jak chcemy, możemy być dalej zacofani i tramwajow nie budować.
        • Gość: xx Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.icis.pcz.pl 04.09.06, 12:02
          Masz absolutna racje - mozna zadowalac sie byle czym i cofac sie caly czas w
          stosunku do innych madrzejszych i dynamiczniejszych, ktorzy wybieraja
          rozwiazania nowoczesniejsze i lepsze niz istniejace.

          Tylko ze w taki sposob skazujemy sie na przegrana a najwieksza przegrana jest
          wtedy gdy ludzie stwierdzaja ze w takim miescie ktore stoi w miejscu nie warto
          po prostu mieszkac.

          Swiat idzie do przodu - Czestochowa jesli ma istniec i rozwijac sie nie moze
          stac w miejscu lub wrecz sie cofac.
        • romanwat Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 04.09.06, 18:53
          Porównując tramwaj z supermarketem trafiłeś jak kulą w płot.Czy nie
          dostrzegasz "subtelnych" różnic między marketem a linią tramwajową?Chociażby
          tego że markety są budowane za prywatne pieniądze i na ryzyko inwestora
          natomiast tramwaj za pieniądze społeczne.Piszesz z Agory a więc przypuszczam,
          że z redakcji w Częstochowie.Czy naprawdę nie widzisz (widzicie)większych
          problemów tego miasta.Ja mogę wymienić najmniej kilkanaście.Na zachodzie tak
          często przytaczanym, budują linie tramwajowe bo wszystkie ważniejsze problemy
          już rozwiązali a z kasą nie maja co zrobić.I przepraszam za mocne słowa ale
          zachowujecie się jak Trybuna Ludu w czasach minionych.Wtedy też obowiązywał
          jedyny słuszny pogląd.I co z tego wyszło?
    • Gość: ddd Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: 80.54.171.* 04.09.06, 00:11
      Za dużo czytania. Trzeba krótko i zwięzłowato.
      • Gość: ciekawy Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 08:57
        Za tą kasę lepiej wyremontowć to co jest. Dokupić nowoczesne pojazdy torowe .I
        DOPIERO WTEDY MYśLEć O ROZBUDOWIE
    • Gość: seniorka Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.realestate.net.pl 04.09.06, 10:47
      tramwaj przez Gajowa hm a gdzie place zabaw dla dzieci same blokowisko warto
      pomyslec o maluchach bo to nasza przyszlosc i radosc ,co do tramwaju szukac
      innych rozwiazan Pozdrawiam
      • henryczek-czewa Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 04.09.06, 12:57
        dżizas
        zwolennikom tramwaju wydaje się, że jak już on powstanie to miasto nagle zmieni sie nie do poznania i znikną jego problemy - niby w jaki sposób?

        nie stać nas na tramwaj w tej chwili i nie mówie,że jest nam on wogóle nie potrzebny, ale najpierw lepiej byłoby zająć się bardziej pilnymi sprawami

        kto będzie jeździł tym durnym tramwajem, jeśli miasto się wyludnia bo nie jest atrakcyjne dla wielu mieszkanców?
        może najpierw pomyślmy co zrobić aby ludzie mieli tutaj prace i chcieli tu mieszkać?

        mnie np tramwaj nie powtrzyma przed wyjazdem zarobkowym
        • Gość: Błeszniak Zlikwidują autobusy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 19:10
          W chwili obecnej naJesienną [Błeszno] dociera 6 lini autobusowych [!!!!]. Czy
          to oznacza, że jak powstanie tramwaj to te linie znikną? Czy tramwaj je
          zdubluje? jeśli ma je zdublować to po co?
          • Gość: Mirka Re: Zlikwidują autobusy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 20:07
            A na Wrzosowiak 5. To jest 19, 20, 26, 27, 34. Nie mam pojęcia po co nam
            tramwaj.
          • Gość: wert Re: Zlikwidują autobusy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.06, 19:57
            Tak, to prawda. Już nie raz drążyłem ten temat i po wielu trudach dowiedziałem
            się, że linie autobusowe zostaną zlikwidowane i zostanie nam tylko ten przeklęty
            tramwaj. Ale w sumie nie mamy na to wpływu...
        • Gość: gazon Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.czestochowa.agora.pl 04.09.06, 19:21
          To na autobusy nas nie stać, bo 75-85 proc. kosztow budowy i zakupu tramwajów
          rekompensują fundusze unijne. A jak ich nie dostaniemy, to sprawa sama się
          rozwiąże - z czego nie nalezy się cieszyć, tylko martwić.
          Co ma piernik (praca) do wiatraka (tramwaj)? Zamiast tramwaju miasto nie
          zbuduje fabryki, bo to nie jego rola. Widzę, że przez henryczka-czewa przemawia
          zawiść: skoro nie mam pracy, to niech się miasto nie unowocześnia, nie rozwija.
          Jak mi źle, to i niech na innych polach będzie źle. To takie polskie!
          • romanwat Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 04.09.06, 19:57
            I po raz drugi trafiłeś gazon jak kulą w płot.To że Unia refunduje 75-85%to
            znaczy że będziemy musieli dołożyć najmniej 10,5 do 17,5 mln.A z czego? Z
            kredytów?Miasto za obsługę kredytów (czytaj odsetki)zapłaci w tym roku około 10
            mln zł.To stanowi na głowę mieszkańca od niemowlako po staruszka 40 zł
            rocznie.Jeśli zafundujemy sobie tramwaj to każdy zapłaci o 3-4 zł
            więcej.Bierzesz to pod uwagę?I napewno Henryczka tramwaj w Częstochowie nie
            zatrzyma.Boję się że wasze pomysły mogą zmusić do emigracij z Częstochowy nie
            tylko jego.I kim wtedy będziecie rządzić?
            • Gość: xx Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.icis.pcz.pl 04.09.06, 22:00
              Tramwaj to wlasnie jeden z tych pomyslow ktore czynia miasto atrakcyjnijszym
              dla mieszkancow. Pojedz np. do Radomia czy Bialegostoku - najbardziej czego nam
              zazdroszcza to wlasnie tramwaju. Bo u nas ktos madry kiedys go zbudowal.

              Poza tym budzet Czestochowy w ciagu roku to ponad 600 mln zl. Miasto ma
              stabilna sutuacje finansowa.

              • romanwat Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 04.09.06, 22:36
                Jeśli tramwaj na Błeszno uczyni miasto atrakcyjnym to życzę wszystkiego
                dobrego.W tym roku jechałem akurat przez Białystok.Najgorsze co zapamiętałem to
                właśnie drogi.Jedyne z czym można je porównać to właśnie drogi w Częstochowie
          • Gość: henryczek Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.com 04.09.06, 20:02
            Gość portalu: gazon napisał(a):

            > To na autobusy nas nie stać, bo 75-85 proc. kosztow budowy i zakupu tramwajów
            > rekompensują fundusze unijne. A jak ich nie dostaniemy, to sprawa sama się
            > rozwiąże - z czego nie nalezy się cieszyć, tylko martwić.
            > Co ma piernik (praca) do wiatraka (tramwaj)? Zamiast tramwaju miasto nie
            > zbuduje fabryki, bo to nie jego rola. Widzę, że przez henryczka-czewa przemawia
            >
            > zawiść: skoro nie mam pracy, to niech się miasto nie unowocześnia, nie rozwija.
            >
            > Jak mi źle, to i niech na innych polach będzie źle. To takie polskie!

            zadziwiające jak wiele możesz wywnioskowac nt mnie z zaledwie jednego posta:]

            doskonale wiem, że tramwaj ma powstać bo są nań fundusze ue, tyle że mnie poprostu juz denerwuje ta polska prowizorka. Wszystko w koło może sie walic, ale mamy kase na tylko na tramwaj więc go zbudujmy, nawet jeśli jest nie potrzebny
            Przypomina mi sie skecz pewnego kabaretu o akwizytorze wciskającym za darmo nikomu niepotrzebną niszczarke do papieru
            Nie ważne po co, ważne ze za darmo - takie jest twoje rozumowanie
            • Gość: xx Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.icis.pcz.pl 04.09.06, 21:56
              Wlasnie tramwaj nie ma nic wspolnego z prowizorka a jest kregoslupem rozwoju i
              normalnego funkcjonowania miasta.
            • romanwat Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 04.09.06, 22:03
              Aaaa!A pamiętasz taki film?Powstał za komuny.Nie wiem kto go zrobił,ale była
              tam scena gdy dygnitarz rozmieszczał na makiecie bloki. I na nieśmiałą sugestię
              że tam gdzie stawia blok jest akurat jeziorko odpowiedział że
              nieszkodzi.Jeziorko się zasypie a wykopie obok.Ot i wróciło nowe.
              • Gość: tramwaj Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:59
                oddajcie ten tramwaj na ulicę makuszyńskiego tam dzieci mają kilometry do
                szkoły Błeszno ma masę autobusów i wszędzie blisko do szkoły slepu poradni
                gdzie jest sprawiedliwośc i sumienie prezydenta czy można na takie marnowanie
                pieniędzy pozwolić ludzie obudzcie się częstochowa to nie warszawa czy wrocław
                czemu nie daje się tym którzy najbardziej tego potrzebują.
    • Gość: za Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.cust.tele2.pl 09.09.06, 11:42
      Tekst ten znam z krążących po mieście odbitek ksero. Po liczbie wypowiedzi na
      forum widać, że my częstochowianie niezbyt interesujemy sie swoim miastem i
      jego przyszłym rozwojem i raczej wierzymy w nieomylność władzy. Z wypowiedzią
      można się zgodzić lub nie. Na tym polega demokracja. Najwyraźniej ci, którzy
      ciągle popierają poczynania władz, uciekli do innych wątków. Tam są u siebie i
      mogą bez przeszkód zachwycać się mądrością rządzących państwem. Dla mnie
      romanwat w większości ma rację. Sprawdziłem, rzeczywiście tramwaj z Tysiąclecia
      w okolice estakady na Al. Pokoju jedzie 7 min. dłuzej niż autobus. Rujnować 11
      listopada w kilka lat po remoncie uważam za głupote i marnowanie społecznego
      grosza. Jeśli gość nie ma racji to dlaczego nie zniszczył go p. rzecznik
      Leśnikowski, tak zwykle aktywny na forum. Uważam, że najlepiej by było, gdyby
      redakcja zamieściła ten tekst na swoich ramach w imię prawdy, pluralizmu i
      zwykłej uczciwości wobec czytelników. Na forum dyskutujemy w oparciu o
      argumenty a nie slogany i pobożne zyczenia!
      • Gość: xx Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.icis.pcz.pl 09.09.06, 12:44
        Wielu Czestochowian ma zakodowana wrogosc w stosunku do nowosci - wszystko co
        burzy ich spokoj jest niedobre i niepotrzebne - z takim podejsciem do zycia
        skazuje sie na bycie zasciankiem. Przejawia sie to w wielu dziedzinach i
        spotykam sie z tym na codzien - czesto wlasnie bardziej otwarci na nowosci i
        postep sa ludzie ktorzy do Czestochowy przyjechali z innych stron.

        Nie wiem skad sie to bierze ? Mam mala teorie ze to jednak zycie w cieniu
        Jasnej Gory troche moze tak wplywac na sposob myslenia i podejscie do zycia.

        Argumenty zas na korzysc rozwoju tramwaju mozesz znalezc chociazby na stronie
        Klubu Milosnikow Komunikacji.

    • Gość: antytramwaj nie będzie autobusów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 12:51
      na Błesznie i wrzosowiaku nie będzie autobusów - to pewne. Może zostanie jakaś
      jedna linia ktora nie bedzie kolidowac z tramwajem. Tylko nikt o tym głośno nie
      mówi. To jest oszustwo i okłamywanie społeczeństwa. Po co tramwaj, którym się
      dostane tylko do centrum a gdzie indziej przesiadki i kolejne bilety. No i
      strata czasu. To takie uszczesliwianie na siłe. Ja dziękuję. Nie chcę tramwaju
      na Gajowej Orkana i Jesiennej jeżeli mam tracic czas i pieniądze.
      • Gość: xvc Re: nie będzie autobusów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 16:53
        szczekajcie kundelki, tramwaj i tak bedzie :P i bardz mnie to cieszy.
        • Gość: xx Re: nie będzie autobusów IP: *.icis.pcz.pl 09.09.06, 21:19
          Masz racje - jednak sporo Czestochowian rzeczywiscie marzy aby ich miasto
          zostalo spokojna cicha wioska :))
    • romanwat Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 11.09.06, 19:27
      Widzisz za,żeby kogoś zniszczyć to trzeba mieć przeciw niemu argumenty nawet
      bylejakie ale jednak.To jeśli chodzi o Rzecznika. Co do publikacji na łamach to
      porzuć wszelką nadzieję.Gdybym wierzył w taką możliwość to dawno bym ten tekst
      zaniósł lub wysłał.Ja w to nie wierzę.Ja to wiem.Nie wiem czy wiesz, ale w
      Polsce istniał system gdzie obowiązywała jedna prawda.Nazywało się
      to "centralizmem demokratycznym" i jak się domyślasz z demokracją nie miało nic
      wspólnego.Wtedy prasa była "pasem transmisyjnym władzy do mas".Jak myślisz?Jaka
      gazeta "robi" teraz za ten pas transmisyjny w Częstochowie?
      • henryczek-czewa Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 12.09.06, 02:25
        czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć w jaki sposób tramwaj może być "kręgosłupem rozwoju dla miasta"?
        • romanwat Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 12.09.06, 20:46
          A to powinien wytłumaczyć xx ale jakoś milczy.Przypomina mi się moje technikum,
          gdy "Maryśka" pytała:co autor chciał przez to powiedzieć?No właśnie, co?
    • romanwat Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 17.09.06, 16:32
      Jak ćwierkaja pewne zwykle dobrze zorientowane wróble wariant przez Gajową
      idzie w odstawkę.Przeważyło to,że przeciw jest także Ksiądz z Parafii przy
      Gajowej.A to już nie żarty.
      • Gość: xkx Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.org 17.09.06, 16:42
        Trasa przez Jagielońską to nic innego jak "elektryfikacja" odcina lini 27 czy
        to ma sens? Trudno mi stwierdzic chyba nie za wielki bo autobusen do centrum
        dostane sie jednak szybciej niz tramwajem. Ale to juz inna sprawa.
        • Gość: Ela Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.06, 17:00
          Mieszkam na Błesznie i bardzo utrudnia mi życie mozliwosc przebywania w w
          śrdmiesciu czy innych dzielnicach do godz 23.
          Później nie mam jak wrócić do domu. W XXI wieku idę piszo w nocy 27 minut od
          Aleji Pokoju Czy mieszkańcy którzy tak są przciwni tranwajowi chodzą spać z
          kurami,czy po 20 to juz domek, paputyki i pilocik do telewizorka.Jeśli tak to
          ich sprawa. Dobrze że są plany uruchomienia linii tranwajowej.I mam nadzieję że
          szybko inwestycja dojdzie do skutku
          • Gość: xkx Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.org 17.09.06, 19:16
            Wiesz brak komunikacji nocnej w takim miesce jak Częstochowa to tez problem
            choc zupełnie inna bajka niz budowa lini tramwajowej. Tramwaj nocny z
            czestotliwoscia kursowania 1 raz na godzien lub raz na 1,5 godziny nie rozwiaze
            sprawy. Poza tym jaką masz gwarancje ze MPK uruchomi nocna linie tramwajowa na
            błeszno? A moze zostawi po staremu? Bo problemem nei jest to ze na bełszno nie
            mozna dojechac tramwajem a to ze w Cz-wie nie istnije komunikacja nocna. Choć
            bardzo by sie przydała.
            • Gość: henryczek Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.com 17.09.06, 19:36
              no właśnie, kto powiedział że nocny tramwaj bedzie jeździł tez po nowej lini?
              chociaż możliwe ze w nocy nie będzie jeździł ten na kucelin a tylko ten na błeszno no i zaś niezadowoleni będą mieszkańcy aleii pokoju i dąbia

              Jeśli chodzi o komunikacje nocną, to MPK powinno uruchomić objazdową linie autobusową po największych dzielnicach
              • Gość: xkx Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. IP: *.org 17.09.06, 20:05
                Czestochowa się rozrosła i jedna linia nocna + tramwaj to stanowczo za mało. Tu
                trzeba by tak co najmniej 2 - 3. Problem tylko w taborze bo na takie linie to
                by sie przydały autobusy 7,5 m a takich MPK nie posiada.
    • romanwat Re: Tramwaj na Błeszno?Po co. 18.09.06, 22:30
      No i wróble miały rację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka