Dodaj do ulubionych

Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu.

24.09.06, 01:07
Taki pomysł padł w sieci:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=37555374&a=37555374
"A na czym ten pomysł polega?
Krótko - zwycięzca bierze wszystko - i nie ważne czy różnica między pierwszym
komitetem a następnym jest 0,01 czy 10%. Ma to natomiast znaczenie już dla
liczby mandatów, ponieważ właśnie ta różnica jest dodana do 50% przy
zwycięskiej partii
Jednocześnie do Sejmu wchodzą komitety (partie), które przekroczyły 1% w skali
kraju.
I może najlepiej na przykładzie jak wyglądałby parlament 2005 wg tego schematu
wg liczby mandatów:
PiS 243
PO 74
SO 35
SLD 35
LPR 24
PSL 21
SDPL 12
D.pl 8
UPR(PJKM) 5
RP 3

Jakie są plusy?
Partia, która wygrywa może rządzić bez zgniłych kompromisów
Nikt z wyborców (no może prawie) nie może powiedzieć, że jego głos był
stracony
Opozycja może silnie wyrażać swój głos

Minusy - wchodzą może dziwne partie , ale z marginalną liczbą mandatów. Mozna
to postrzegać również pozytywnie w tym sensie, że każda grupa społeczna
zdolna do samoorganizacji ma swojego przedstawiciela w parlamencie.

Co do podziałów mandatów - jest 16 okręgów z proporcjonalną liczbą miejsc do
ludności danego województwa i tak Mazowieckie ma 62 miejsca a Lubuskie 12
Mandaty uzyskują osoby, które uzyskały największą liczbę głosów w danej partii
w skali okręgu - przy minimalnej liczbie mandatów (np. 3) danej partii ważna
jest liczba głosów danej osoby w skali kraju"
----------

Uważam to za najlepszą możliwą propozycję.
Obserwuj wątek
    • patience Popieram/nt 24.09.06, 03:07


      • aurora.una Re: Popieram/nt - ja tez 24.09.06, 04:39
        Nie ma wlasciwie innego rozsadnego wyjscia przy takiej mnogosci partii.
        Koalicje sa szalenstwem i zawsze zawodza. Uwazam tez, ze poslowie powinni
        glosowac niekoniecznie zgodnie z partia, ale zgodnie z zyczeniami swych
        wyborcow - czyli cos a'la jednoosobowe opkregi wyborcze. Polske zabija
        partyjniactwo.
        • palnick Zalety 24.09.06, 09:09
          Pozwolę sobie mieć inne zdanie. Proponowana tu ordynacja uwalnia nas od
          politycznego pata koalicyjnego. Unikamy dzięki niej kontredansów w Sejmie
          paraliżujących pracę parlamentu dla obywateli. Ostatnie lata pokazują, że
          koalicje oznaczają nadmierny wpływ na państwo marginalnego koalicjanta, który
          jest warunkiem istnienia większości w sejmie. Często, też ten margines psuje
          ocenę partii, która wygrała wybory, ponieważ jest ona zmuszona wprowadzać durne
          pomysły koalicjanta. Nie wiem, gdzie widzisz reżim smile W systemach
          dwupartyjnych, taka sytuacja ma miejsce co 4 lata. We Włoszech, gdzie przez pół
          wieku było 70 rządów wprowadzono podobne rozwiązanie i nastąpił ozdrowieńczy
          spokój. taki system oznacza POPRAWĘ jakości demokracji oraz ograniczenie
          partyjniackich manewrów w czasie kadencji. Może on również wymusić pewną
          dyscyplinę w elektoracie a co najważniejsze zniknie postawa: "głosowałbym na
          SDPL ale oni i tak nie wejdą - to poprę PIS". W rezultacie mamy szansę poznać
          rzeczywiste poparcie poszczególnych partii. Również małe partie mają szansę na
          reprezentacę w Sejmie dającą możliwość uczestniczenia w debacie parlamentarnej.
          Widzę same zalety.
          Czy ktokolwiek oczekuje, że zwycięzca biegu na 5 km , podzieli się medalem
          z "zającem"? Zwycięzca bierze wszystko a za 4 lata zostanie oceniony przez
          wyborców za WŁASNE TYLKO działania i zaniechania.
          • europitek Re: Zalety 24.09.06, 09:32
            Istnieje natomiast pewne niebezpieczeństwo związana z łatwością dokonywania zmian w konstytucji - wystarczy kilkunastoprocentowe zwycięstwo na poziomie np. 35 proc. uzyskanych głosów. Tu trzeba by postawić jakąś dodatkową barierę, byśmy się nie stali poddanymi jakiegoś dożywotniego prezia.

            PS. Zające w biegach długich całkiem nieźle są opłacani przez organizatorów mityngów. Na tyle "nieźle", że nawet są w tej mierze specjaliści.
            • palnick Re: Zalety 24.09.06, 09:42
              europitek napisał:


              > PS. Zające w biegach długich całkiem nieźle są opłacani przez organizatorów
              mityngów. Na tyle "nieźle", że nawet są w tej mierze specjaliści.

              --------
              Zgadzam się z tym co napisałeś w zdaniach poprzedzających powyzsze.
              Co do zająca, to jednak nie dostaje 1/8 złotego medalu i nagrody dla
              zwycięzcy smile
              Poza tym, jeżeli sprinter wygrywa przewagą 0,001 sek - jest samodzielnym
              zwycięzcą, choć drugiemu żal.
          • alfalfa Re: Zalety 24.09.06, 22:27
            palnick napisał:

            > Czy ktokolwiek oczekuje, że zwycięzca biegu na 5 km , podzieli się medalem
            > z "zającem"?

            Po pierwsze - nie ma takiego biegu, tzn na 5km. Poza tym na Igrzyskach czy
            Mistrzostwach nie ma "zajęcy". Roisz o czymś w rodzaju "Golden L." co kiepsko
            pasuje do Twojego populistycznego modelu (przeklęci kapitaliści
            układowi). "Zając" zawsze jest "zającem" za kasę czytaj gratyfikację. Radzę
            porzucić te porównania dla dobra "królowej". Polityka ma sie mimo wszystko
            nijak do sportu, na szczęscie.
            A.
            • palnick Re: Zalety 24.09.06, 22:49
              alfalfa napisał:

              > palnick napisał:

              > Po pierwsze - nie ma takiego biegu, tzn na 5km.
              ------
              Proszę wykazać, że 5 km nie jest równe 5 000 m. Reszta wypowiedzi warta tyle co
              teza do udowodnienia.
              • alfalfa Re: Zalety 24.09.06, 22:55
                Proszę pokazać bieg na 5km=5000m na zawodach jakichkolwiek lakkoatletycznych.
                Może być na przełajwink)
                A.
                • palnick Re: Zalety 24.09.06, 23:00
                  smile)))) Fajne ale bez sensu. Nadajesz się do Trybunału Konstytucyjnego smile
                  • alfalfa Re: Zalety 24.09.06, 23:17
                    Bez sensu? Ty zacząleś o "biegach" i "zającach". Bez sensu było od początku bo
                    dawało Ci się, ze mozesz analogie takie stosować. Kula w płot. Baw się
                    w "politykę".
                    A.
    • dachs Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 24.09.06, 09:42
      Chciałbym mieć tę pewność, jaką ma Patience.
      Ale nie mam. Jako wykształciuch składam się głównie z wątpliwości.
      Projekt ten ma naturalnie pewne zalety, ale cena za wyśmiewanie się z Kaczora,
      gdyby wybory wygrał Lepper wydaje mi się jednak zbyt wysoka. A taka sytuacja
      wcale nie jest hipotetyczna.
      Napewno rządzić by było łatwiej, ale z tą jasną odpowiedzialnością za
      niepowodzenie, to już nie mam takiej pewności.
      Zawsze znajdzie coś co mozna będzie zwalić na opozycję.
      Myślę, że brak partnera koalicyjnego jest równocześnie wadą i zaletą takiego
      rozwiązania, w zależności od tego czy partner pcha do populizmu, czy tez zapędy
      populistyczne - obecne w każdej partii jako immanentny rezultat demokracji -
      hamuje.
      • palnick Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 24.09.06, 09:47
        dachs napisał:

        > Chciałbym mieć tę pewność, jaką ma Patience.
        > Ale nie mam. Jako wykształciuch składam się głównie z wątpliwości.
        > Projekt ten ma naturalnie pewne zalety, ale cena za wyśmiewanie się z Kaczora,
        > gdyby wybory wygrał Lepper wydaje mi się jednak zbyt wysoka. A taka sytuacja
        > wcale nie jest hipotetyczna.
        > Napewno rządzić by było łatwiej, ale z tą jasną odpowiedzialnością za
        > niepowodzenie, to już nie mam takiej pewności.
        > Zawsze znajdzie coś co mozna będzie zwalić na opozycję.
        > Myślę, że brak partnera koalicyjnego jest równocześnie wadą i zaletą takiego
        > rozwiązania, w zależności od tego czy partner pcha do populizmu, czy tez
        zapędy populistyczne - obecne w każdej partii jako immanentny rezultat
        demokracji - hamuje.
        ---------
        Rozumiem Twoje wątpliwości ale powiedz jak radzą sobie w systemach
        dwupartyjnych, gdzie nie moze byc mowy o koalicji (USA i Wlk.Brytania)? Sądzę,
        że to kwestia dojrzałości i odpowiedzialności rządzących.
        -------
    • palnick Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 24.09.06, 22:08
      Najbardziej śmieszy mnie ujadanie POSLaDków na wieść o zblizonych propozycjach
      PiS. Oczywiście jest to dla nich faszyzm i likwidacja demokracji smile
      • andrzejg Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 24.09.06, 22:31
        palnick napisał:

        > Najbardziej śmieszy mnie ujadanie POSLaDków na wieść o zblizonych propozycjach
        > PiS. Oczywiście jest to dla nich faszyzm i likwidacja demokracji smile
        >

        no bo jest

        A.
        • palnick Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 24.09.06, 22:47
          andrzejg napisał:

          > palnick napisał:
          >
          > > Najbardziej śmieszy mnie ujadanie POSLaDków na wieść o zblizonych propozy
          > cjach
          > > PiS. Oczywiście jest to dla nich faszyzm i likwidacja demokracji smile
          > >
          >
          > no bo jest

          ---------
          Oczywiście niczego nie trzeba uzasadniać smile Twierdzisz więc, że USA i GB to
          państwa faszystowskie i niedemokratyczne, bo tam zwycięzca bierze wszystko
          (przy systemie dwupartyjnym).
          Tak samo sądzisz o Włoszech i Hiszpanii, gdzie funkcjonują zasady zblizone do
          proponowanych przez PiS (przy syatemie wielopartyjnym).
          Gratulacje !
          • andrzejg Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 24.09.06, 22:53
            Czy w tamtych państwach obowiązuje ordynacja proponowana przez PiS?
            No właśnie.Jaka ona dokładnie jest, bo na razie wiadomo tylko,ze chca
            aby zwycięzca brał wszystko (te wypiski jakiegos anonima schowaj sobie w szufladzie,
            daj mi prokekt ustawy)

            Cos mi się wydaje,że w tamtych krajach nie obowiązuja takie rozwiązania
            Masz proste zadanie.Daj link do jakiejkolwiek ordynacji wyborczej
            w ww krajów pokazujacy,że tam sa rozwiązania proponowane przez PiS.

            I nie wyjeżdżaj mi ze słowem 'zblizone'.
            W przypadku pisiorów oznacza to zakłamanie

            • palnick Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 24.09.06, 23:00
              andrzejg napisał:


              > Masz proste zadanie.Daj link do jakiejkolwiek ordynacji wyborczej
              > w ww krajów pokazujacy,że tam sa rozwiązania proponowane przez PiS.

              --------
              Poszukaj sobie sam.
              >
              • andrzejg Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 24.09.06, 23:34
                palnick napisał:

                > andrzejg napisał:
                >
                >
                > > Masz proste zadanie.Daj link do jakiejkolwiek ordynacji wyborczej
                > > w ww krajów pokazujacy,że tam sa rozwiązania proponowane przez PiS.
                >
                > --------
                > Poszukaj sobie sam.
                > >
                >
                >


                to nie podpieraj sie ordynacjami w innych krajachh, jak nie znasz

                A.
                • palnick Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 24.09.06, 23:38
                  andrzejg napisał:

                  > palnick napisał:
                  >
                  > > andrzejg napisał:
                  > >
                  > >
                  > > > Masz proste zadanie.Daj link do jakiejkolwiek ordynacji wyborczej
                  > > > w ww krajów pokazujacy,że tam sa rozwiązania proponowane przez PiS.
                  > >
                  > > --------
                  > > Poszukaj sobie sam.
                  > > >
                  -----
                  > to nie podpieraj sie ordynacjami w innych krajachh, jak nie znasz
                  >
                  -----
                  Chłopie, czy żeby wiedzieć jak funkcjonuje system wyborczy w danym kraju muszę
                  czytać ordynację wyborczą? Nie rozśmieszaj mnie.
                  • andrzejg Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 24.09.06, 23:51
                    palnick napisał:

                    > -----
                    > Chłopie, czy żeby wiedzieć jak funkcjonuje system wyborczy w danym kraju muszę
                    > czytać ordynację wyborczą? Nie rozśmieszaj mnie.
                    >
                    >

                    Ale ja nie wiem i nie wierzę Ci za grosz
                    Proszę o dowody


                    Czyli projekt ordynacji PiSu i najblizsza mu ordynacja w innym kraju
                    A.
                    • palnick Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 25.09.06, 00:33
                      andrzejg napisał:

                      > palnick napisał:
                      >
                      > > -----
                      > > Chłopie, czy żeby wiedzieć jak funkcjonuje system wyborczy w danym kraju
                      > muszę
                      > > czytać ordynację wyborczą? Nie rozśmieszaj mnie.
                      > >
                      > >
                      >
                      > Ale ja nie wiem i nie wierzę Ci za grosz
                      > Proszę o dowody
                      >
                      >
                      > Czyli projekt ordynacji PiSu i najblizsza mu ordynacja w innym kraju
                      > A.
                      ----------
                      Masz potzreby - realizuj je sam.
                      • andrzejg Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 25.09.06, 00:38
                        palnick napisał:
                        > ----------
                        > Masz potzreby - realizuj je sam.
                        >

                        smile))

                        Nie mam
                        Ale nie wciskaj ludziom ciemnoty nie będąc przygotowanym
                        Bajkę o Czerwonym Kapturku tez mogę Ci opowiedziec

                        A.
                        • palnick Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 25.09.06, 00:52
                          andrzejg napisał:

                          > palnick napisał:
                          > > ----------
                          > > Masz potzreby - realizuj je sam.
                          > >
                          >
                          > smile))
                          >
                          > Nie mam
                          > Ale nie wciskaj ludziom ciemnoty nie będąc przygotowanym
                          > Bajkę o Czerwonym Kapturku tez mogę Ci opowiedziec
                          >
                          > A.
                          ------------
                          Czy wiedzę o tym, że bocian jest ptakiem muszę uzasadniać rozprawami
                          naukowymi? smile))) Podejrzewasz, że to płaz - szukaj sam dowodów na własną tezę.
                          • piotr.kowal Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 25.09.06, 01:03
                            palnick napisał:

                            > Czy wiedzę o tym, że bocian jest ptakiem muszę uzasadniać rozprawami
                            > naukowymi? smile))) Podejrzewasz, że to płaz - szukaj sam dowodów na własną tezę.
                            >

                            to nioe jest tego typu wiedza
                            Stawiasz teze, to ją udowodnij
                            Inaczej jestes smieszny
                            A.
                            • palnick Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 25.09.06, 01:33
                              andrzeju piotrze kowalu, jesteś śmieszny bezwarunkowo smile
                              • andrzejg Re: Optymalna ordynacja wyborcza do Sejmu. 25.09.06, 01:40
                                palnick napisał:

                                > andrzeju piotrze kowalu, jesteś śmieszny bezwarunkowo smile

                                a to dlaczego?
    • andrzejg pomysł dla ludzi niezdolnych do kompromisu 24.09.06, 22:29
      i ugody, czyli Kaczorów
      chcących rządzić dyktatorsko.

      Bzdet

      A dlaczegóz to nie zgadzacie się na JOW, albo jakąś mieszankę?
      Mało twarzy?Wiadomo, przy takiej podwójnej osobowości w partii mogą być
      same miernoty, dyspozycyjni funkcjonariusze

      A

      A.
      • palnick Re: pomysł dla ludzi niezdolnych do kompromisu 24.09.06, 22:47
        andrzejg napisał:

        > i ugody, czyli Kaczorów
        > chcących rządzić dyktatorsko.
        >
        > Bzdet
        >
        > A dlaczegóz to nie zgadzacie się na JOW, albo jakąś mieszankę?
        > Mało twarzy?Wiadomo, przy takiej podwójnej osobowości w partii mogą być
        > same miernoty, dyspozycyjni funkcjonariusze

        --------
        Taką mieszankę proponowana wiosną PO ODRZUCIŁO !!!
        >
        > A.
        • andrzejg Re: pomysł dla ludzi niezdolnych do kompromisu 24.09.06, 22:55
          palnick napisał:
          > Taką mieszankę proponowana wiosną PO ODRZUCIŁO !!!
          > >

          OK
          To teraz niech PiS pokaże swoja klase i ja przyjmie
          Ponadto - nie jestem pewien czy o taka mieszankę chodziło
          Ponadto - PiS po raz kolejmy pokazuje swoje tendencje do manipulowania prawem
          w zalezności od swoich potrzeb (patrz ordynacja samorządowa, która jest smiechu
          warta w obliczu rozpadu koalicji)

          A.
          • palnick Re: pomysł dla ludzi niezdolnych do kompromisu 24.09.06, 23:01
            andrzejg napisał:

            > palnick napisał:
            > > Taką mieszankę proponowana wiosną PO ODRZUCIŁO !!!
            > > >
            >
            > OK
            > To teraz niech PiS pokaże swoja klase i ja przyjmie
            > Ponadto - nie jestem pewien czy o taka mieszankę chodziło
            ----------
            To się upewnij a potem pisz.
            ----------
            > Ponadto - PiS po raz kolejmy pokazuje swoje tendencje do manipulowania prawem
            > w zalezności od swoich potrzeb (patrz ordynacja samorządowa, która jest
            smiechu warta w obliczu rozpadu koalicji)
            ---------
            A to dlaczego?
            >
            > A.
      • palnick Kompromis ucieleśniony - miernota Tusk :-) 24.09.06, 23:04
        andrzejg napisał:

        > i ugody, czyli Kaczorów
        > chcących rządzić dyktatorsko.
        >
        ----------
        Tego akurat chce twoj idol smile

        Tusk w sobotnim (koniec kwietnia) 2006) wywiadzie dla "Dziennika" diagnozuje
        sytuację i przedstawia swój plan:

        D. Tusk: - Liderzy PiS chcą zastawić taką pułapkę na Platformę - bierzcie
        władzę, ale my będziemy mieli pełną kontrolę parlamentarną z mozliwością weta
        prezydenckiego. A ja bym chciał bez przeszkód realizować odważną przebudowę
        Polski. I być może najważniejszym dla mnie zadaniem jest uczenie cierpliwości
        ludzi Platformy, żeby nie przyzwyczajali się, że za miesiąc czy za dwa
        wskoczą w miejsca, gdzie dziś siedzą ludzie PiS. Platforma musi wyciągnąć
        wnioski z losów poprzednich ekip, które poniosły klęskę. Albowiem władzę
        trzeba wziąć wtedy, gdy ma się mocne popracie nie dla sympatycznego lidera,
        tylko dla projektów, które chce się wprowadzić po wygranych wyborach.

        "DZ": - Poparcie wystarczające do samodzielnych rządów, bez koalicyjnych
        kompromisów?

        Tusk: - Dokładnie tak. To prawdziwa i realna perspektywa. Czekamy na taką
        sytucję, chemy uzyskać taką wygraną, żeby Platforma Obywatelska mogła rządzić
        samodzielnie. Tylko wówczas zdołamy zmienić Polskę. Chcemy wziąć pełną
        odpowiedzialność za państwo, a dzisiaj jest to po prostu niemożliwe.
        • dachs Tobie sie i tak nie dogodzi Palnicku 24.09.06, 23:18
          Gdyby PO nie zgłosiła wniosku o nowe wybory, mówiłbyś, że sie ich boi.
          Gdyby poparła wniosek PiS, to byś powiedział, że wyczuli koniunkturę i rwa sie
          do władzy.
          Prawda jest taka, że:
          1. taki wniosek i tak by nie miał wiekszości konstytucyjnej, a taka musi mieć.
          2. Wyborów w listopadzie nie będzie.
          Pewnie słuchałeś uważnie mowy swojego wodza na sesji reklamowej Marcinkiewicza.

          Bardzo zręcznie mówił o podniesieniu rękawicy i podejmowaniu wyzwania, ale tak
          to ładnie sformułował, że trzeba się dobrze wsłuchać by zauważyc, że ma na myśli
          wybory samorządowe.
          Już się zaasekurował na wtorek.
          • palnick Re: Tobie sie i tak nie dogodzi Palnicku 25.09.06, 00:31
            dachs napisał:

            > Gdyby PO nie zgłosiła wniosku o nowe wybory, mówiłbyś, że sie ich boi.
            > Gdyby poparła wniosek PiS, to byś powiedział, że wyczuli koniunkturę i rwa sie
            > do władzy.
            > Prawda jest taka, że:
            > 1. taki wniosek i tak by nie miał wiekszości konstytucyjnej, a taka musi mieć.
            > 2. Wyborów w listopadzie nie będzie.
            > Pewnie słuchałeś uważnie mowy swojego wodza na sesji reklamowej
            Marcinkiewicza.
            ------
            1. Ja nie mam wodza.
            2. PO jest jedyną na świecie partią opozycyjną, która juz dwukrotnie odmówiła
            przeprowadzenia przedterminowych wyborów wnioskowanych przez partię rządzącą
            smile)))))
            ------
            • andrzejg Re: Tobie sie i tak nie dogodzi Palnicku 25.09.06, 00:50
              palnick napisał:

              > 2. PO jest jedyną na świecie partią opozycyjną, która juz dwukrotnie odmówiła
              > przeprowadzenia przedterminowych wyborów wnioskowanych przez partię rządzącą
              > smile)))))
              > ------
              >

              a czy to jest normalne,że partia rządząca proponuje przedterminowe wybory?
              Jeżeli jednak proponuje, to w momencie korzystnym dla opozycji?
              Wiem,że opozycję masz za idiotów i pozostawię Cię w tym mniemaniu

              A,
              • palnick Re: Tobie sie i tak nie dogodzi Palnicku 25.09.06, 00:55
                andrzejg napisał:

                > palnick napisał:
                >
                > > 2. PO jest jedyną na świecie partią opozycyjną, która juz dwukrotnie odmó
                > wiła
                > > przeprowadzenia przedterminowych wyborów wnioskowanych przez partię rządz
                > ącą
                > > smile)))))
                > > ------
                > >
                >
                > a czy to jest normalne,że partia rządząca proponuje przedterminowe wybory?
                ---------
                Tak. W GB premier może je wręcz rozpisać nie pytając nikogo. Wiele razy z tego
                korzystano.
                --------
                > Jeżeli jednak proponuje, to w momencie korzystnym dla opozycji?
                ---------
                Proponuje kiedy uznaje, że obywatele powinni rozstrzygnąć nierozwiązywalną
                konstelację powyborczą np.
                ----------
                > Wiem,że opozycję masz za idiotów i pozostawię Cię w tym mniemaniu
                ------
                PO mam za idiotów a nie całą opozycję.
                > A,
        • andrzejg Re: Kompromis ucieleśniony - miernota Tusk :-) 24.09.06, 23:23
          Czy widzisz różnicę pomiędzy wygraną w wyborach na dotychczasowych zasadach,
          a zasadach proponowanych przez Kaczyńskiego?

          Na dotychczasowych zasadach jest oparta na poparciu społecznym.Jeżeli takiego
          nie ma , to trzeba iść na kompromis i zakładac koalicje.

          Na zasdadach kaczyńskiego - rzadzi wygrywający, choćby z 20% poparciem
          Przeciez to marzenie dla dyktatora,dla ludzi niezdolnych do kompromisu
          Grozi to protestami spoecznymi, poniewaz praktycznie rząd reprezentuje
          znikomy ułamek społeczeństwa

          A/
          • patience bzdura.... 25.09.06, 03:16
            > Na zasdadach kaczyńskiego - rzadzi wygrywający, choćby z 20% poparciem
            > Przeciez to marzenie dla dyktatora,dla ludzi niezdolnych do kompromisu
            > Grozi to protestami spoecznymi, poniewaz praktycznie rząd reprezentuje
            > znikomy ułamek społeczeństwa

            najwieksze protesty spoleczne wzbudzi, ze partie, dotychczas pozaparlamentarne,
            znajda sie w parlamencie. Faktycznie, objaw faszyzmu i dyktatury wink)
            • palnick Re: bzdura.... 19.10.06, 10:21
              patience napisała:

              > > Na zasdadach kaczyńskiego - rzadzi wygrywający, choćby z 20% poparciem
              > > Przeciez to marzenie dla dyktatora,dla ludzi niezdolnych do kompromisu
              > > Grozi to protestami spoecznymi, poniewaz praktycznie rząd reprezentuje
              > > znikomy ułamek społeczeństwa
              >
              > najwieksze protesty spoleczne wzbudzi, ze partie, dotychczas
              pozaparlamentarne,
              > znajda sie w parlamencie. Faktycznie, objaw faszyzmu i dyktatury wink)
              >
              --------
              smile
    • indris Antydemokratyczne ku...stwo... 19.10.06, 11:25
      ...a nie żaden "pomysł". Demokracja polega na tym, ze rządzi lud, a nie jedna
      partia. A rządzenie NIE polega na tym, ze Sejm jest maszynką do głosowania dla
      rządu.
      Już dawno do tego doszli Amerykanie. Tam nie ma żadnych "koalicji rządowych",
      bo rząd tworzy prezydent. Ale ten rząd NIE ma z góry zapewnionej większości dla
      wszystkich swoich pomysłów ustawodawczych. A co więcej, ponieważ wybory do
      Kongresu są co 2 lata (a prezydenckie co 4), to może sie zdarzyć, że
      prezydentem będzie demokrata a większość w Kongresie mają Republikanie (tak
      było za Clintona), albo odwrotnie (tak może być już w listopadzie, jeżeli
      republikanie stracą większość w Kongresie).
      W POlsce pokutuje PRL-owska koncepcja rządzenia, sprowadzająca sie do istnienia
      w Sejmie maszynki do głosowania. Wygodne to jest oczywiście dla rządu, ale
      niekorzystne dla demokracji.
      • palnick Re: Antydemokratyczne ku...stwo... 19.10.06, 13:46
        indris napisał:

        > ...a nie żaden "pomysł". Demokracja polega na tym, ze rządzi lud, a nie jedna
        > partia. A rządzenie NIE polega na tym, ze Sejm jest maszynką do głosowania
        dla rządu.
        > Już dawno do tego doszli Amerykanie. Tam nie ma żadnych "koalicji rządowych",
        > bo rząd tworzy prezydent.
        --------
        To skandal. Powinna być koalicja! To sprzeczne z ideą demokracji!
        ---------
        Ale ten rząd NIE ma z góry zapewnionej większości dla wszystkich swoich
        pomysłów ustawodawczych.
        --------
        Działania wykonawcze nie sa niczym krępowane! Dla pomysłów ustawodawczych nie
        miał 2 razy w historii smile a i tak jest to bez znaczenia bo występuje tam
        rozdział władzy wykonawczej od ustawodawczej ustanowiony po to, żeby parlament
        nie mógł uniemożliwiać działania rządowi jak u nas.
        ------
        A co więcej, ponieważ wybory do Kongresu są co 2 lata (a prezydenckie co 4),
        to może sie zdarzyć, że prezydentem będzie demokrata a większość w Kongresie
        mają Republikanie (tak było za Clintona), albo odwrotnie (tak może być już w
        listopadzie, jeżeli republikanie stracą większość w Kongresie).
        ---------
        I co z tego?
        --------
        > W POlsce pokutuje PRL-owska koncepcja rządzenia, sprowadzająca sie do
        istnienia w Sejmie maszynki do głosowania. Wygodne to jest oczywiście dla
        rządu, ale niekorzystne dla demokracji.
        ------
        A co z Wielką Brytanią? Tam to jest faszyzm do kwadratu, bo partia wygrywająca
        wybory ma większość w Izbie Gmin - skandal.

        Porównujesz garsć orzechów z żyrafą smile))
    • wikul Re: "Optymalna" ordynacja wyborcza do Sejmu. 19.10.06, 17:08
      Porcato ante portas !

      Od chwili usunięcia Andrzeja Leppera z rządu politycy PiS zaczęli mówić o nowej
      ordynacji wyborczej, na wzór tej, jaką w tym roku wprowadził na swoją zgubę
      silny człowiek włoskiej sceny politycznej Silvio Berlusconi.
      Wydawało się mu, że przy pomocy kolejnej sztuczki wyborczej wykiwa swoich
      konkurentów i zapewni sobie władzę na następną kadencję. Niestety, jak to w
      życiu i polityce bywa, w efekcie wykiwał sam siebie, a do władzy doszedł jego
      konkurent Romano Prodi. Przy okazji, jednak, wykiwani zostali i włoscy wyborcy,
      którzy w 1993 roku, na drodze powszechnego referendum, jednoznacznie
      opowiedzieli się za jednomandatowymi okręgami wyborczymi.

      Wtedy też tzw. klasa polityczna znalazła sposób na oszukanie obywateli i
      zamiast JOW wprowadzili tzw. mattarellum (od nazwiska Mattarello, gdyż to
      deputowany Sergio Mattarella wpadł na ten genialny pomysł). Także i teraz Włosi
      od razu ochrzcili ten nowy pomysł wyborczy dźwięcznymi nazwami, takimi jak
      porcato (po włosku świństwo) oraz truffarellum (od słowa truffa – oszustwo). I
      takie samo ŚWIŃSTWO chce nam dzisiaj zafundować partia, która się ochrzciła
      mianem Prawo i Sprawiedliwość.

      Na czym to Porcato polega? Otóż 630 miejsc we włoskiej Camera (sejm) dzieli się
      pomiędzy partie polityczne, które uzyskały co najmniej 4% głosów wyborców.
      Partie te mogą łączyć się w bloki ( PiS już nam te bloki narzucił w ordynacji
      wyborczej do rad gmin) i blok, który uzyska największą ilość głosów, bez
      względu na to czy to będzie 29% – jak PiS w ostatnich wyborach, czy 12% – jak
      UD w wyborach 1991, dostanie do podziału co najmniej 340 miejsc w Izbie (a więc
      co najmniej 54%). Oczywiście, gdyby blok zdobył poparcie więcej niż 54%
      wyborców, to dostanie jeszcze więcej mandatów. Wyborcy włoscy w ogóle nie mają
      nic do gadania odnośnie kandydatów – głosują tylko na partię i partia sama
      ustala, komu oddaje mandat poselski! Takie oto porcato zafundował swoim rodakom
      Silnio Berlusconi i takie samo truffarellum chce nam dzisiaj zafundować
      Jarosław Kaczyński.

      Możliwe, że mu się uda. Dla mnie jest rzeczą istotną czy zrobi to ŚWIŃSTWO za
      naszym przyzwoleniem, czy też będzie jasne, że robi to wbrew swoim rodakom,
      którzy powiedzą mu bez ogródek, co o tym myślą. Chodzi mi tu, rzecz jasna, co o
      tej sprawie raczą myśleć polscy inteligenci, ludzie wykształceni w
      najróżniejszych dyscyplinach, a jeszcze tacy, którzy zawsze gotowi są pouczać
      innych. Za komuny też mieliśmy katedry prawa konstytucyjnego i wybitnych
      profesorów tej dyscypliny, z których podręczników nadal muszą uczyć się
      studenci. Już jeden z nich – ponoć najwybitniejszy (!) – Stanisław Gebethner
      dał głos w gazecie „Rzeczpospolita” i absolutnie nie widzi w tym żadnego
      pogwałcenia konstytucyjnych zasad równości i proporcjonalności.

      To pogwałcenie dostrzega Andrzej Lepper, ale to – jak wiemy – warchoł i
      rozrabiaka, więc kto by takiemu wierzył. Na szczęście inny konstytucjonalista z
      tej samej wspaniałej uczelni, Piotr Winczorek, twierdzi, że jakby ta zgodność z
      Konstytucją była wątpliwa. No, a co o tym może powiedzieć Trybunał
      Konstytucyjny nawet nie chcę myśleć, po wspaniałym wyroku, jaki zapadł w
      sprawie sejmowej komisji śledczej! (Już nie tylko jest zabronione
      konstytucyjnie przesłuchiwanie Leszka Balcerowicza, ale w ogóle
      niekonstytucyjne jest zadawanie podchwytliwych pytań, długie przesłuchania,
      pytania nie na temat itd., itp.). Więc z Trybunałem Konstytucyjnym to loteria
      większa niż z Samoobroną: uda się Jarosławowi Kaczyńskiemu utworzyć większość
      parlamentarną po stronie partii profesora Gebethnera, czy przeciwnie? Ale to
      chyba niewielkie zmartwienie: jak znam życie to najpierw zmienią ordynację i
      przeprowadzą wybory, a potem będą martwić się tym, co na ten temat sądzą
      profesorowie zasiadający w TK. (...)
      Jerzy Przystawa

      www.korespondent.pl/index.php?x=artykul&id=2111
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka