Dodaj do ulubionych

Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać?

IP: *.sds.uw.edu.pl 16.10.06, 13:10
Niedługo zamieszkam na Brzeskiej i zastanawiam się, czy powinnam sie tego
obawiać. Bo wydaje mi się, ze te wszystkie złe opinie wychodzą głównie od
ludzi, którzy na pradze nie byli nigdy, lub conajwyżej jeden raz. A ja byłam
obejrzeć mieszkanie i nei było tak źle... no to mam sie bać czy nie??
Zaznaczam, ze do nowego mieszkanaka będę wracała około 19- 20?? Pozdrawiam i
proszę o informacje
Obserwuj wątek
    • nasza_maggie Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? 16.10.06, 14:02
      Trudno powiedzieć:)

      A skąd jesteś i jak dobrze znasz Pragę?

      Pewnie będziesz musiała się trochę wkupić w lokalne towarzystwo:) Ale przecież
      to normalne że trzeba się jakoś zaprzyjaźnić z lokalnymi.

      W każdym razie, chodzą głosy że Brzeska ma się zmienić, że ma być rewitalizacja
      itp.

      Myślę że nie należy się bać, jedynie bacznie obserwować. No i wszędzie będziesz
      miała blisko
      do Pingwina, Oparów i DeCoteri.

      Policja także jest już tuż koło Brzeskiej.


      Odzywaj się!:)
      • Gość: Martynka Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.sds.uw.edu.pl 16.10.06, 19:21
        ufff. dzięki za pocieszenie. Mam nadzieje ze bedzie tak źle, będę miała oczy
        szeroko otwarte i będę na siebie uważała. Mam nadzieję, ze to wystarczy i, ze z
        czasem sąsiedzi zaczną mnie kojarzyć i juz nei będę musiała sie obawiać cały
        czas i jakos się zadomowie. A pragi nei znam wogole... bo ja mieszkam 500 km od
        warszawy, więc tak jakby to zupełnie nie moje rejony. Ach trzeb abyć po prostu
        dobrej myśli. Życzcie mi powodzenia :) Buzki
    • Gość: tyrrrr Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.aster.pl 16.10.06, 20:56
      Na pewno nie zaatakuje Ciebie dzika krowa czy też szatański kogut, jak mogłoby
      mieć to miejsce na wsi. Tutaj jedynie chłopaki z prawdziwej Warsiawy czynią żywą
      zasadę "dziel i rządź".
      • Gość: Martynka Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.sds.uw.edu.pl 16.10.06, 22:11
        .. dziel i rządź czym?? no bo chyba nie moimi skarbami ?? co??
        a może od razu mam sobei kupić jakieś sportowe buciki zeby mogla szybko uciekac
        przed chłopcami z sąsiedztwa... jak myslicie jak ktos szybko biega to sobie
        poradzi??
        • Gość: Ania Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 18:20
          Ja mieszkam co prawda troszkę dalej, bo na Jagiellońskiej, ale chodzę czasem na
          Ząbkowską do Pingwina, Oparów, czy na pizze i nic złego mi się tu nigdy nie
          stało (okradli mnie raz, ale w Śródmieściu). Dodam, że wyglądam "normalnie" ;-)
          i nie mam tu żadnych znajomych (tzn. w okolicach Brzeskiej), a jeszcze żyję i
          mam się dobrze :-) bardzo dużym plusem jest komunikacja i usytuowanie-będziesz
          miała kilka minut na Stare Miasto czy do Centrum, to NAPRAWDĘ duża zaleta! A
          jeszcze dodam, że ostatnio jeżdżę nocnymi i też nic mi nie jest :) (a wysiadam
          na Kijowskiej). Chodziłam tu do liceum (Władysław IV) i dopiero na studiach się
          przekonałam jakie niewyobrażalne opisy Pragi są powielane przez studentów
          (UW)...głównie spoza Warszawy. Jedna koleżanka (akurat urodzona w Wawie) mi się
          żaliła, że się jej śni, że wraca z wakacji i jej autokar się zatrzymuje na
          Pradze i kradną jej wszystkie bagaże..Przez to NIGDY :O nie przejechała na
          drugą stronę Wisły! boi się do mnie przyjść do domu..z jednej strony mnie to
          śmieszy, bo samochód ukradli jej na Woli, a z drugiej trochę mi przykro, że
          wykształceni ludzie się tak zachowują.
          • Gość: Martynka Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.sds.uw.edu.pl 17.10.06, 21:11
            No właśnie tak myślałam, ze te wszystkie historie o Pradze są grubo
            przsadzone... to dobrze, bo mieszkanko na prawdę mi sie spodobało, a cena
            nieporównywalnie lepsza niż w innych rejonach. Teraz już tylko będę czekała
            spokojnie do przeprowadzki :) pozdrawiam
    • Gość: Marko Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.eranet.pl 16.10.06, 21:39
      Przez 20 lat mieszkałem koło Brzeskiej. Ciężko się tam mieszka ludziom
      normalnym. Częste popijawy, autoalarmy wyją wieczorami a dzieciaki są "krojone"
      przez starszych kolegów z komórek, pieniędzy itp.
      Myślałem, że jak przeprowadzę się na Mokotów to bedzie dużo lepiej. Trochę
      lepiej jest ale widzę że to co było standartem na Pradze powoli staje się
      regułą w innych dzielnicach.
      Oczywiście nie sugeruj się tym co piszę, ale na Pragę nie chciałbym wrócić w
      sensie mieszkaniowym.
      • Gość: uciekinier Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 21:23
        Mieszkałem od urodzenia na Jagiellońskiej a moja babcia na Brzeskiej i
        delikatnie mówiąc cieszę się, że podobnie jak mój przedmówca wyprowadziłem się
        na Mokotów (zaznaczam, że nie do żadnej Mariny tylko do starej kamienicy przy
        Różanej, jeśli ktoś kojarzy taką ulicę). Na Jagiellońskiej miałem co 2 dzień
        libacje u sąsiadów, pootwierane skrzynki na listy, pomazaną klatkę, wybite
        szyby na klatce, butelki i szczyny na wycieraczce, no i samochód mój ucierpiał
        jak zmieniłem kiedyś opony - zostawili go na cegłach. Nie polecam. U babci na
        brzeskiej non stop okradali piwnice, raz paliło się piętro wyżej mieszkanie po
        nocnej imprezie, a mieszkańcy kamienicy nie płacili zwykle czynszu, więc dom
        wygląda koszmarnie. Ale wytrwali przetrwają jakiś czas, ja wytrwałem 25 lat i
        tylko 2 razy mnie okradli, na Targowej i na Ząbkowskiej. Może coś się powoli
        zmieni
        • Gość: Martynka Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.sds.uw.edu.pl 18.10.06, 21:36
          Ojej to rzeczywiście nieciekawie... może jakos sobie poradzę, a najwyzej jak
          bedzie bardzo źle to przeniosę się ( trochę czasu zajmie zanim znajde jakąś
          ciekawą ofertę mieszkania, ale jakos to bedzie). Już niedługo się przekonam bo
          czas przeprowadzki zbliża się wielkimi krokami, na szczęście w piwnicy nic nie
          zamierzam przechowywać, a samochodu też nie mam wiec tylko siebie muszę pilnować
          Dzięki za to, że dzielicie się ze mną swoimi opiniami. Pozdrawiam
        • Gość: mariposa strach sie bac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 10:32
          kurcze, brzmi to nieciekawie, ale chyba bywa roznie. chodzi mi o to, ze w tych
          miejscach, gdzie sa nowsze budynki na samych klatkach (czesto zamykanych, jedna
          wspolnota mieszkaniowa) nie jest tak zle.
          oczywiscie na ulicy bywa roznie, ale tu zgodze sie z wizja tego, ze niezaleznie
          od dzielnicy cos nam sie moze przytrafic.
          mieszkam na rogu wilenskiej i czynszowej i do tej pory - opdukac!!! - zginely
          nam tylko: znaczek i wycieraczki z samochodu (na wycieraczki musialo byc
          zamowienie, bo dlugo nie moglismy sami znalezc takich).
          wieczorami malo wychodze, ale kiedys wracajac z nocnego faktycznie czulam sie
          nieswojo. mimo to lubie prage. choc znam takich, ktorzy ja lubili wlasnie do
          pierwszego pobicia/wiekszej kradziezy.
          no coz... pozostaje nam liczyc na to, ze praga nas nie zawiedzie :D
        • Gość: luki Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: 213.17.170.* 19.10.06, 11:47
          Witaj
          Z tego co wiem na Różanej też nie jest kolorowo. Nawet na forum Mokotowa jest
          poruszony temat bandyterki na tej ulicy.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=289&w=40851049

          Pozdrawiam
    • mmagi Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? 19.10.06, 11:22
      jestem z Pragi,tam sie urodziłam i mieszkałam na Targowej do 15go roku
      zycia,lubie Prage ale przenigdy bym tam juz nie wróciła,nie wyobrazam sobie
      wracac wieczorem Brzeska do domu,o ile pamietam to nawet sklepy na Pradze sa
      czynne do 18tej:-/
      kolezanke 2 razy napadli i okradli pod jej własnym domem:/
      • miszka44 Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? 19.10.06, 11:32
        Acha, a w zimie to nawet do 16.

        Pzdr
        M44
        Warszawa subiektywnie
        Forum Praskie
        • Gość: kris Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.pekao.com.pl 19.10.06, 14:55
          Nie w zimie wogóle nie otwierają, bo tu w zimie nie grzeją:)
          A Ci co na Brzeskiej mieszkają to wogóle nie wychodzą z domów, bo tam białe
          niedźwiedzie biegają ....
          • igua Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? 19.10.06, 15:19
            wara od bialych niedzwiedzi - to specyfika bialegostoku lub suwalk ;)
            • Gość: kris Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.pekao.com.pl 19.10.06, 16:59
              No co Ty na Pradze to ich całe stada żyją, a po ulicach grasują bandy z
              Maczetami w rękach, a juz na Brzeskiej to....
              • Gość: Martynka Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.sds.uw.edu.pl 19.10.06, 20:12
                no włąsnie ja ze względu na te białe niedźwiedzie postanowilam tam zamieszkać.
                Szlam oglądać mieszkanie, patrze a tam po ulicy normalnie całe stado biegało. Do
                tego tak jak mówicie całe bandy z maczetami... no sami powieddzcie jakie jeszcze
                inne miejsce w Polsce jest tak fascynujące... a te białe niedźwiadki to na pewno
                z zoo uciekły... w końcu niedaleko
                • Gość: Alex Chodziłem do szkoły na Brzeskiej IP: 217.153.123.* 19.10.06, 23:22
                  Chodziłem do szkoły podstawowej na Brzeskiej i pamiętam jak jeden z moich
                  klasowych "kolegów" wpadł do szkoły z kajdankami na jednym ręku bo się "psom
                  wyrwał". Poza tym nie miałem jakiś szczególnych nieprzyjemnści z tego powodu i
                  nie sądze by mieszkało tam więcej dresiarzy i żuli niż na blokowiskach Targówka
                  czy Bemowa. Podsumowując: na Pradze mieszka się znacznie lepiej niż się
                  większości Warszawiakom wydaje ale nie jest to "miejsce marzeń".
                  • Gość: Fayd13 Re: Chodziłem do szkoły na Brzeskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 23:35
                    "wracac wieczorem Brzeska do domu,o ile pamietam to nawet sklepy na Pradze sa
                    czynne do 18tej:-/
                    kolezanke 2 razy napadli i okradli pod jej własnym domem:/,,

                    beznadziejna uwaga, a co w innych dzielnicach warszawy sklepy sa czynne dluzej?
                    bo obawam sie, ze niestety nie, zwyczajnie szukasz dziury w calym i tyle,
                    owszem Brzeska to nie raj i wyglada zle ale bez przesady to nie Kazachstan
                    • Gość: mariposa Re: Chodziłem do szkoły na Brzeskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 10:32
                      a na stalowej sa takie, ktore sa czynne do poznych godzin, a nawet niemalze
                      calodobowe :D
                  • Gość: kris Re: Chodziłem do szkoły na Brzeskiej IP: *.pekao.com.pl 20.10.06, 11:56
                    oczywiście, że masz rację - ja zdecydowania bardziej bał bym się przejścia
                    wieczorem po blokowiskach Bródna, Targówka, Bemowa czy Ursynowa
                    • Gość: liro Re: Chodziłem do szkoły na Brzeskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 17:30
                      Skoro Brzeska to taka fajna ulica, to oddajcie mi mój samochód, który
                      za..liście mi latem spod szpitala. W którym z tych super podworek teraz stoi i
                      jakie ma blachy, co?
                      Co do tych sklepów, to popatrzcie dobrze ile lokali jest zamkniętych, zabitych
                      dechami na amet, bo albo wybijali tam szyby i kradli albo podpalali.
                      Może pamiętacie jak postawili tam parkomerty - po 2-3 godzinach połowę z nich
                      zdemolowali. I kto tu kogo przekonuje, że Brzeska to milsze miejsce niż nawet
                      blokowe bemowo
                      • Gość: maxi Re: Chodziłem do szkoły na Brzeskiej IP: *.crowley.pl 21.10.06, 17:41
                        > Skoro Brzeska to taka fajna ulica, to oddajcie mi mój samochód, który
                        > za..liście mi latem spod szpitala. W którym z tych super podworek teraz stoi
                        i
                        > jakie ma blachy, co?

                        Ale przepraszam, PRL to już minął i nie ma czegoś takiego jak zbiorowa
                        odpowiezialność. Nie nasza wina że go nie upilnowałeś i nie nasza wina że
                        POlicja nie potrafi odnaleść twojej super bryki...
                        I trzeba mieć nie równo pod deklem żeby sądzić że stoi gdzieś w pobliżu.
                        CHłopaki z Ukrainy już dawno na części rozebrali. Nie miałeś ubezpieczenia??



                        > Co do tych sklepów, to popatrzcie dobrze ile lokali jest zamkniętych,
                        zabitych
                        > dechami na amet, bo albo wybijali tam szyby i kradli albo podpalali.

                        Tak? To powiem ci w ten sposób, że faktycznie, ta gmina jest najbardziej
                        NIEUDOLNA w wynajmowaniu lokali. Ceny sa z kosmosu, nic nie pomagaja, czyns
                        podwójny jak jest ogrzewanie. I co tu ma sie rozwinąć? Większość lokali to po
                        prlowskie speluny - zamiast gmina zainwestowac, odnowic i wtedy dopiero dawac
                        na przetarg, to robi to cudzym kosztem. Dlatego tak dlugo stoja puste lokalne.
                        Nie wspominając o setkach spraw co do wlasnosci kamienic.
                        A na Marszalkowską popatrz. Zobacz ile tam jest pustych lokali i lumpeksow.
                        Wiń supermarkety a nie lokalnych.


                        > Może pamiętacie jak postawili tam parkomerty - po 2-3 godzinach połowę z nich
                        > zdemolowali. I kto tu kogo przekonuje, że Brzeska to milsze miejsce niż nawet
                        > blokowe bemowo
                        Skoro pieniądze szły do przywaciarza a nie na remont drogi i chodników, też byś
                        się wkurzył. Na Targowej nadal są parkometry.
                        • Gość: fayd13 Re: Chodziłem do szkoły na Brzeskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 18:46
    • Gość: bogiemslawiena Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.indymedia.org 22.10.06, 15:24
      e tam, mieszkalam rok na Targowej, chodzilam po Pradze noca i nikt mi nic nie
      zrobil. Prawdka jest taka, ze zlodzieje z Pragi jada na inna dzielnice, kto by
      kradl w "domu"??? Mnie nikt nie tknal, a jak sie jakis staty pijaczyna
      przyczepil.. ludzie.. takiego to mozna jedym palcem przewrocic... ma takie
      stezenie alkoholu;)
      ale moze to kwestia tego, ze jestem dosc wysoka i mam wlosy sciete na 4 mm;))
      pewnie sie mnie bali;)
      nic to, teraz chce tam kupic mieszkanie, bo to najlepsza lokalizacyjnie
      dzielnica, procz mokotowa, a duzo tansza i z tak samo ladna architektura. do
      tego zycie na pradze jest tansze, wiem, co mowie.. mieszkam teraz w srodmiesciu
      i nawet odliczajac koszty najmu.. wszystkie sklepy sa tu drozsze i za tygodniowe
      zakuoy na dwie osoby place srednio 50 zl wiecej niz na pradze..


      a dopiero centrum jakie jest niebezpieczne w nocy.. ;)
      generalnie kazdy normalny czlowiek nie szweda sie sam po ulicach w nocy, no
      chyba, ze chce zarobic w pysk. zawsze sie znajdzie jakis debil, co cie skroi w
      ciemnej uliczce. nie ma co demonizowac pragi. ostatnio takie towarzystwo
      widzialam na mokotowie, ze praga przy nich to piekne i spokojne miejsce ;))
      • Gość: ząbek Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 14:15
        nie lubie jak ktos pieprzy dyrdymały. pomieszkaj dłużej niz 1 rok to sie
        obudzisz. jestem z ząbkowskiej i juz tam bym nie wróciła. a jak ktos kupuje
        mieszkanie na Brzeskiej to od razu wiadomo że nie jest z warszawy. nawet za 100
        tys. za 70 m2 bym tam nie wróciła.
        i nie gadajcie, że centrum bardziej niebezpieczne. przejdź sie moja miła po
        Brzeskiej w nocy to strach ci tyłek ściśnie.
        • Gość: kris Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.pekao.com.pl 24.10.06, 17:09
          I bardzo dobrze, że nie chcesz tu wrócić - będziej mniejszy tłok...
        • Gość: Ząbka Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.aster.pl 26.10.06, 15:30
          Aj tam...zależy od wrażliwosci chyba, mieszkam na Pradze poonad 30 lat czyli
          całe swoje życie, urodziłam się tam, wychowałam, szlajałam po nieciekawych
          miejscach jako dziecko i nadal tu jestem...raz tylko mnie okradli na
          Markowskiej, goniłam złodzieja( choc w torbie złamanego grosza nie miałam,
          nawet karty,nie obłowił się), wpadłam za nim do jakiejś obskurnej kamienicy
          gdzie "mili" państwo trunkowi i dzieci spod ciemnej gwiazdy zj...mnie tak, że
          mi w pięty poszło...i co...żyję i mam sie dobrze...Pragi się nie boję, Brzeską
          chodzę nocą nie raz i nic mi się nie ściska...nie demonizujmy...Przez rok
          mieszkałam na Ursynowie...fajnie, swieże powietrze ale kurczę, wszedzie daleko,
          ze świecą szukać pod domem nocnej apteki, sklepu..do dworca daleko..no fakt,
          teraz i tam sie sporo zmieniło ale czułam się tam jak na wygnaniu..a tu,
          wychodze z domu, pod nosem nocny, z drugiej strony Dworzec Wschodni, gdzie moge
          kupić leki, pieczywo, papierosy, komunikacja idealna, lecznic do wyboru do
          koloru, sklepy nocne, Carrefour...i wszedzie na piechotę..Poza tym jak sobie
          przypomnę ile folkloru było na Pradze jak byłam mała to teraz to pikuś...stara
          żulia powymierała, cyganów tez jakoś nie widuję...nuda, nic sie nie dzieje;)
    • tarantula01 Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? 24.10.06, 00:10
      Polecam też:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=30980941
      • Gość: Monia Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 19:54
        Kurde co wy chcecie od pragi i brzeskiej...kazda dzielnica jest taka sama na
        kazdej dzielnicy okradaja stoja pod bramami i gwalca jak ma Ci sie cos stac to
        Ci sie stanie i niewazne gdzie jestes...ja mieszkam 19 lat na pradze i jeszcze
        zyje nikt mnie niezaczepial a wracalam do domu o bardzo poznych porach i jakos
        zyje... wiec jesli sie bedziesz czula pewnie i niebedziesz jakas damesa co to
        nie ona to bedzie dobrze. pozdrawiam i powodzenia:)
        • tarantula01 Re: Będe mieszkała na Brzeskiej, mam się bać? 25.10.06, 22:46
          Dokładnie tak - można powiedzieć, że jeśli masz "wpisane", że Cię pobiją... to
          Cię pobiją. Link podałem do dyskusji, która miała miejsce całkiem niedawno i
          dotyczyła niemal tej samej sprawy.
    • Gość: Martynka no i zamieszkalam na Brzeskiej.... najwiekszy blad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 09:19
      minelo troche czasu i moge w koncu co nieco napisac o mieszkaniu na brzeskiej.
      jeszcze dobrze sie nie zadomowilam, a juz ukradli mi wszystko co mialam w
      mieszkaniu, wystarczylo, ze wyjechalam na wszystkich swietych do domu. nie jest
      fajnie, bo zostalam bez mieszkania, tamto obrabowane jest doszczetnie z mebli,
      wogole sajgon wiec zostalam na lodzie, takie wlasnie sa uroki mieszkania na
      brzeskiej, lub po prostu uroki spotykania na swej drodze zlych ludzi. Nikomu
      wiec nie uwierze jezeli mi powie, ze na pradze da sie zyc. Przykre doswiadczenia
      zniechecaja... i to wlasnie one rodza stereotypy, bo ja do brzeskiej jestem juz
      uprzedzona do konca zycia. Powiedzcie mi wiec co robi sie by zmienic opinie
      pragi... no bo okradanie jej nowych mieszkancow to ni jest zachecenie i
      kreowanie pozytywnego obrazu pragi
      • Gość: bubczan Re: no i zamieszkalam na Brzeskiej.... najwiekszy IP: *.aber.ac.uk 05.11.06, 02:17
        Szkoda Cię.

        Jedna rada dla jadących przez Brzeską - jeżeli na środku ulicy stoi banda
        gnojków i najwyraźniej nie ma ochoty z niej zejść i podejrzanie na Ciebie
        patrzy - wciśnij gaz. Potrafią się rozpierzchać znakomicie więc w najgorszym
        wypadku gó..arz przeleci na masce i sobie potłucze kości. Alternatywą jest
        wybicie szyb, wyrzucenie z pojazdu i natychmiastowe jego zniknięcie. Tak
        przynajmniej było kiedyś.

        Druga rada - nie dotykać małolatów, nawet gdy kopie czy pluje. Małolat woła
        czterech kolegów starszych o kilka lat i wszystko kończy się obitą mordą i
        brakiem portfela. Najlepiej dojść do celu inną ulicą.

        Trzecia rada. Najbezpieczniej na Pradze jest w nocy. Kroi się w dzień i
        wieczorami.
        • Gość: golf11980 Re: no i zamieszkalam na Brzeskiej.... najwiekszy IP: *.chello.pl 05.11.06, 14:11
          Przykro mi, że miałaś tak wielkiego pecha. Wydaje mi się jednak, że okraśc Cię
          mogli wszędzie.Po prostu mogli zobaczyc jakie masz meble i sprzęty podczas
          przeprowadzki i już wtedy zostałaś upatrzona. Ja mieszkałam na targówku,
          bródnie i grochowie i wszędzie tam było bezpiecznie, chociaż królują
          stereotypy. Miałaś po prostu pecha, naprawdę mi przykro.Nie skreślaj jednak od
          razu całej prawej strony. Jest tu wiele osiedli naprawdę w porządku, a
          stereotypy są bardzo krzywdzące.Nie wiem na przykład w czym ursynów, stegny czy
          bemowo są lepsze od gocławia, bródna czy tarchomina?Miałaś po prostu wielkiego
          pecha.
      • Gość: Prażanin Re: no i zamieszkalam na Brzeskiej.... najwiekszy IP: *.acn.waw.pl 06.11.06, 20:02
        Szczerze współczuję.

        Mieszkam na Pradze od urodzenia. Obecnie na Białostockiej. O ile Biała,
        Ząbkowska, Tarchomińska i Kijowska to są coraz spokojniejsze rejony, to Brzeska
        niestety nadal pozostaje bastionem najciemniejszego elementu. Najwyraźniej nawet
        komisariat nic nie zmienia (choć bardzo dobrze że powstał). Pozdrawiam i życzę
        wytrwałości. Pragę da się polubić, choć zaczęłaś od najgorszego z możliwych
        miejsc na Pradze ;-/
        • Gość: prażynka Re: no i zamieszkalam na Brzeskiej.... najwiekszy IP: 83.238.134.* 07.11.06, 10:54
          Strasznie mi przykro, że ludzie, którzy pozytywnie nastawieni do mieszkania na
          Pradze dostaja "policzek" od mieszkańców tej dzielnicy!
          Mieszkam na Kijowskiej i jestem bardzo zadowolona z zamieszkiwania tam!Wiem
          jednak, że Praga jest różna i Brzeska wydaje sie być mało reformowalną ulicą!
          Wielka szkoda ;-(
          Pewnie też miałabym negatywne zdanie, gdyby okradzino mi mieszkanie! Moi
          znajomi powiedzieliby mi: A NIE MÓWIŁAM/MÓWIŁEM!TO PRZECIEŻ PRAGA!
          Pozdrawiam ciągle pozytywnie - mimo wszystko ;-)
      • Gość: Martynka Re: no i zamieszkalam na Brzeskiej.... najwiekszy IP: *.sds.uw.edu.pl 18.11.06, 23:16
        dzięki za te słowa... już jakoś wychodzę na prostą, ale cięzko sie było
        pozbierać i nie ukrywam, że moje skojarzenia z Parga nie sa zbyt pozytywne, ale
        nie skreslam całej prawej strony. Bywam tam od czasu do czasu, choć zamieszkać
        tam na razie sie nie odwaze. Pozdrawiam was gorąco, zaczynajac ten wątek na
        prawde nie spodziewalam sie takiego obiegu spraw. myslalam raczej, ze wezme
        udzial w zwalczaniu negatywnego stereotypu o waszej dizelnicy, najwidoczniej
        tak musialo byc. Kazdemu moze po prostu zdarzyc sie miec pecha....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka