robert_58
03.12.06, 01:58
od dłuższego czasu (jak dla mnie - stety i niestety dla innych) więcej
czytałem niż pisałem.
Powyższe począwszy od wyborów (bo przeca przegrany stronnik:) w częstotliwości
wpisów na równi pochyłej ...
Nagle - "stali" bywalcy (w powyborczej rzeczywistości) milkną na forum ... już
nie szukają związków biznesowo-rodzinnych, już nie agitują kto lepszy/kto
gorszy ...
... "starych, bohaterskich" brak ...
Czyżby forum wykorzystane instrumentalnie dla wygrania wyborów? W swym apogeum
o twarzy wielonickowości?
OK.
Jeżeli tak się stało ... Cóż w tym dizwnego? Nic. Niektórzy wykorzystali
forum dla swych celów (w które niewątpliwie wierzyli - jakiekolwiekby owe cele
nie były). I w sumie dobrze - niech wiedą inni, że każda platforma przekazu
jest istotna, każda (czytelnicy/słuchacze) zasługuję na szacunek w formie
prezentacji.