Dodaj do ulubionych

Wypindrowana dama, gąska

29.12.06, 01:13
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3818820.html

Znowu będzie się kajał i przepraszał.

A jak tam Lepprowe DNA, już coś wiadomo?
Obserwuj wątek
    • sz0k Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 12:06
      "A prowadzący audycję redemptorysta nie przerywał" - HAHAHAHAHHAHAHA, o zgrozo!
      Kur wa ja nie wiem, czy ktoś kiedykolwiek pobije "Gie Wno" w ośmieszaniu samej
      siebie smile)))
      • sz0k Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 12:08
        Na szczęście matka prowadząca forum "Gó Wna" przerywa zawszę w porę smile))
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=54584148&a=54585165
      • wikul Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 19:36
        sz0k napisał:

        > "A prowadzący audycję redemptorysta nie przerywał" -HAHAHAHAHHAHAHA, o zgrozo!
        > Kur wa ja nie wiem, czy ktoś kiedykolwiek pobije "Gie Wno" w ośmieszaniu samej
        > siebie smile)))


        Zdumiewa mnie twoja wyrozumialość dla tego chama. Rzeczywiscie niewiniatko
        zaatakowane przez bezwzględną Gazetę.
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3818667.html
        • sz0k Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 20:34
          Zdumiewa mnie Twoja, trącająca wręcz dziecinnością, łatwowierność smile
          Nie pozostaje mi nic innego jak na Nowy Rok życzyć wszystkim, aby byle ku rwa
          nie była powodem jego nieszczęść.

          PS. Zdumiewający jak zwykle w przypadku "Gó Wna" jest wydźwięk tego tekstu:
          Ladacznice urastające do rangi obrończyń demokracji i jedynych sprawiedliwych,
          co to oczywiście oddają się za pieniądze, ale przymuszanie do seksu??? O co to,
          to nie, w końcu to panie z dobrych domów:

          "Wśród prostytutek Lepper budzi strach i nienawiść. "Pracuję, jak pracuję, ale
          zmuszanie siłą do seksu nie mieści się nawet w moich zasadach" - powiedziała
          jedna z nich."

          No i oczywiście "Gazietka" co to docierały do niej słuchy: "Również do "Gazety"
          docierały sygnały, że posłowie Samoobrony, a także jej szef korzystają z usług
          agencji towarzyskich. Zawsze uważaliśmy, że to ich prywatna sprawa. Ale
          publikacja "Newsweeka" pokazuje coś znacznie gorszego od obyczajowej
          rozwiązłości. Poniżanie kobiet, przemoc fizyczna i psychiczna to po prostu
          łajdactwo bez względu na to, czy dotyczy żony, kochanki, czy prostytutki. Zaś w
          świetle prawa to przestępstwo, którym powinna się zająć prokuratura."...

          No ale przecież łajdaczyć się z dziwkami każdy może, ale żeby "poniżać
          kobiety"... (!!!!) O co to to nie, zgroza i aj waj. Na to już "Gazietkowi"
          świętoszkowie pozwolić nie mogą! W żadnym wypadku!
          Przecież jak ja czytam to Żydorowe moralizatorstwo to mi się na rzygi zbiera.
          Merdia próbujące za pomocą dziwek przemalowanych na "dziewice orleańskie",
          niemalże "święte" dokonać (po raz, który to już?) obalenia rządu... No to jest
          możliwe tylko w naszej kochanej UBokracji...
          • wikul Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 21:42
            sz0k napisał:

            > Zdumiewa mnie Twoja, trącająca wręcz dziecinnością, łatwowierność smile
            > Nie pozostaje mi nic innego jak na Nowy Rok życzyć wszystkim, aby byle ku rwa
            > nie była powodem jego nieszczęść.


            Moja łatwowierność czy twoja odporność na fakty ?
            Twój poziom nienawisci do GW uniemożliwia jakąkolwiek dyskusję. O tych faktach
            napisał Newsweek a ty rozpisujesz sie o GW. Nawet tego nie zauważyłeś. Weź coś
            na uspokojenie i zacznij od weryfikowania faktów. Jeżeli nie wierzysz GW to
            sprawdź gdzie indziej. Dla ciebie Lepper jest lepszy od pierwszej lepszej qrwy
            a dla mnie nie. Nie zgadzam sie również żeby jeden człowiek upakarzał innego
            człowieka, nawet gdy ma do czynienia z prostytuytką. Tobie nie przeszkadza że
            czołowy polityk jest przestepcą, qrwiarzem i alfonsem a mnie przeszkadza. Co ma
            do tego żydostwo nie jestem w stanie zrozumieć.
            Aby qrwy nie były źródłem nieszczęść, najlepeiej sie z nimi nie zadawać.
            • sz0k Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 22:17
              Wikulu i właśnie stąd moje życzenia. Jeśli dla ciebie zeznania pierwszej lepszej
              ku rwy z ulicy to "fakty" (chyba, że masz na myśli te "prasowe", o których
              kiedyś mówił Mazowiecki) to ekskiuzemła... Ja nie życzę w każdym razie nikomu,
              aby został takimi "faktami" potraktowany. No chyba, że te "fakty" się
              potwierdzą, ale jeśli nie to co? Odszczekasz wikulu razem z resztą michnikoidów
              swoje oskarżenia? Czy tak jak oni poszukasz po prostu nowej chętnej dzielić się
              "faktami" ku rwy?

              I naprawdę nie ma to nic wspólnego z moim stosunkiem do Andrzeja Leppera. To
              komuch, chłopek małorolny oderwany od pługa i zwykły głupek, stąd nie budzi
              mojej sympatii, ale na litość faraona naprawdę w celu "dokopania" mu nie mam
              zamiaru wyzbywać się zdrowego rozsądku, przyzwoitości i logiki.
              Natomiast wszelkie michnikoidy & spółka wyzbyły się jej już dawno.
              Stąd moje nieustające rozbawienie budzi przykładowo robienie sensacji i afery na
              miarę Watergate (z koniecznym, natychmiastowym odwołaniem rządu w domyśle) z
              tego, że Lepper powiedział "wypindrowana" i "gąska" (oczywiście przy
              jednoczesnym, zupełnej schizofrenicznym nie zauważaniu np. ekscesów znacznie
              gorszych niejakiego pajaca Niesiołka) - przecież to karwa urąga mojemu zdrowemu
              rozsądkowi.
              Podobnie jak podnoszenie do rangi absolutu, nie podlegających żadnej
              wątpliwości, stu-procentowo wiarygodnych, zeznań jakichś za przeproszeniem, że
              po raz kolejny użyję tego zwrotu, ulicznych ku rew. Ja się pytam ile razy
              jeszcze Michnikoidy muszą się ośmieszyć, żeby wydawałoby się myślący ludzie,
              zobaczyli rozmiar tej hucpy? Aneta Ku rewska ma wskazać jeszcze 15 rzekomych
              ojców z Samoobrony?
              Fakty to są fakty, niech zostaną przedstawione oskarżenia, niech wina zostanie
              udowodniona, a winni skazani i będzie wszystko jasne. "Fakty medialne" i to jak
              to jest opisywane w mediach to już zupełnie inna sprawa. Sieczka z ludzkich
              mózgów w czystej postaci...

              I jeszcze na koniec ten moralizatorski ton "Gó Wno Prawdy", która roztacza swą
              troskę i opiekę nad biednymi, maltretowanymi, poniżanymi prostytutkami (szkoda,
              że nie dodali nic o "łamaniu praw kobiet" - to już by dopełniło zakłamanie tej
              gadzinówy). Jedna z najbardziej libertyńskich gazet w Polsce, demoralizująca od
              nastu lat społeczeństwo, piejąca nad wszelakimi osiągnięciami lewactwa
              światowego w stylu "wolnej miłości", "pedalstwa", "puszczania się na lewo i
              prawo", "seksu bez zobowiązań", ect., ect., całego tego pornograficznego
              rozpasania (co zresztą wyśmiałem poniekąd w poście wyżej, wytykając Lizutowi, że
              w "chadzaniu na dziwiki" to on oczywiście nic złego nie widzi, ale "na dziwki z
              poniżającymi okrzykami i łapaniem za włosy", o ho, ho, co to, to już za wiele)
              ma czelność teraz, przybierając wyjątkowo bezczelną i obrzydliwą pozę "świętych
              dziewic", wytykać "niemoralne prowadzanie się"...
              Śmiać się? Płakać? Czy po prostu postukać paluszkiem w głowę i jak zwykle
              machnąć ręką na tą szmatę?
              • wikul Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 00:03
                sz0k napisał:

                > Wikulu i właśnie stąd moje życzenia.Jeśli dla ciebie zeznania pierwszej lepsze
                > ku rwy z ulicy to "fakty" (chyba, że masz na myśli te "prasowe", o których
                > kiedyś mówił Mazowiecki) to ekskiuzemła... Ja nie życzę w każdym razie nikomu,
                > aby został takimi "faktami" potraktowany. No chyba, że te "fakty" się
                > potwierdzą, ale jeśli nie to co?Odszczekasz wikulu razem z resztą michnikoidów
                > swoje oskarżenia?Czy tak jak oni poszukasz po prostu nowej chętnej dzielić się
                > "faktami" ku rwy?


                Nie przekonam cię wiec tylko link z którego skorzystała GW. Newsweekowi też nie
                wierzysz ?
                newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=17336
                • sz0k Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 00:23
                  > Nie przekonam cię wiec tylko link z którego skorzystała GW.

                  Ależ drogi wikulu do czegóż ty chcesz mnie przekonać? Do tego, że coś co
                  chlapnie jakaś jedna k... z drugą to "fakty"? smile)) A to co mówiła K. to jeszcze
                  są "fakty", czy już nie? smile)

                  > Newsweekowi też nie
                  >
                  > wierzysz ?

                  Newsweek, GW, Trybuna, Nie - jeden ch... jakby powiedział Pan Mietek spod budki
                  z piwem. Ten sam czerwono-różowy "Salon Pod Michnikiem" (czy tam innym Urbanem,
                  gdyż jak ładnie to ujął RAZ w swojej najnowszej książce Michnik to "Urban III
                  Rzeczpospolitej").
                  • ewa8a Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 13:04
                    Jest rzeczą absolutnie normalną, że gazety piszą o rzeczach, które nie miały
                    jeszcze swojego finału w sądzie, a wina sprawcy nie została ponad wszelką
                    wątpliwość udowodniona.
                    Twoje antygazetowskie obsesje są dla mnie niezrozumiałe, a jeszcze bardziej
                    nie rozumiem, po co siedzisz na forach GW, skoro napawają Cię takim wstrętem ?
                    W mieszanie do każdej sprawy Żydów nie będę już wnikać, po prostu wy –
                    wielbiciele Michalkowiczopodobnych już tak macie i jedyne co może zrobić
                    rozsądny człowiek, to machnąć ręką na waszą gadaninę.
                    Pomyśl jaka nudna byłaby prasa, gdyby informowano nas wyłącznie o zakończonych
                    śledztwach. Dużym plusem ujawnienia seksualnej afery w samoobronie było to, że
                    jedna opowiedziana historia pociągnęła za sobą następne. To nie prasa
                    wyciągnęła przemocą z gardła Anety Krawczyk jej historie miłosne, to sama Aneta
                    przyleciała z tym do prasy. Przyleciała, kierowana żądzą zemsty, ale nie
                    ulega wątpliwości, że głupia z niej gąska, bo wielu rzeczy sobie nie
                    przemyślała i w efekcie sama na tym najwięcej straciła.
                    Jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności dziesiątki świadków zeznały, że osobami,
                    które dopuściły się molestowań byli ci sami faceci. Oczywiście świadkowie się
                    zmówili, by ich pogrążyć, ale dlaczego nie zgłaszają się prostytutki,
                    zeznające, że były targane za włosy prze któregoś z Kaczyńskich ?
                    To nie gazeta bierze na siebie odpowiedzialność za słowa, wypowiedziane przez
                    jakąś prostytutke, tylko ta prostytutka. Gazeta je publikuje, bo taką właśnie
                    ma pełnić rolę.
                    • jaceq Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 13:13
                      ewa8a napisała:
                      > wielbiciele Michalkowiczopodobnych...

                      "Michalkoidzi"?
                      • pozarski Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 13:14
                        i Michalkowszczyzna.
                        • ada08 Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 13:31
                          pozarski napisał:

                          > i Michalkowszczyzna.

                          raczej Michałkiewiczowszczyzna?

                          A to i tak dobrze, że nie nazywa się Brzęczyszczykiewicz smile
                          a.

                          • pozarski Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 13:34
                            Hahaha.Masz oczywiscie racje,ale rece mi opadly i nie zdolalem tej dlugosci.
                    • sz0k Ewuniu moja droga :-))) 30.12.06, 14:24
                      Naprawdę po raz kolejny mnie nie zawodzisz smile) Absolutnie nie spodziewałem się,
                      że cokolwiek zrozumiesz i tak też się stało smile) Michniki&Co za bardzo wam przez
                      te latka zlasowały mózgi smile)
                      No ale oczywiście ja domagając się zdrowego rozsądku stałem się obrońcą nie
                      dość, że Leppera to jeszcze całej koalicji smile))
                      Jest rzeczą absolutnie normalną, że michnikoidy piszą o rzeczach, które nie
                      wiadomo czy miały miejsce, czy nie jako o absolutnych pewnikach, do tego
                      okraszając wszystko odpowiednimi komentarzami i nastrojem, żeby bezwolny
                      czytelnik już nie miał najmniejszej wątpliwości co się zdarzyło, kto jest za to
                      odpowiedzialny i jakie należy w związku z tym podjąć kroki. Wychowani na Gazecie
                      Koszernej już się tak kompletnie wyzbyli myślenia, że tu nawet nie ma miejsca na
                      dyskusje smile) Ja podaję coś pod wątpliwość i zauważam dziwne "zbiegi
                      okoliczności", michnikoidy widzą "fakty". Nie widzą natomiast jak media kreują
                      im rzeczywistość i sterują jak głupcami, którymi notabene przez nie właśnie się
                      stali.

                      "Oto „Dziennik” zapowiada, że zaraz po Nowym Roku, do szturmu na gmach
                      Ministerstwa Rolnictwa, w którym urzęduje wicepremier Lepper, namawiają się
                      „rolnicy”.
                      Jak widzimy, media polskie nie ograniczają się do relacjonowania i komentowania
                      wydarzeń. Nazywa się to „organizatorską funkcją prasy”, o której bardzo wiele
                      pisał wiecznie żywy Lenin, a która polega na wyprzedzaniu wydarzeń."

                      A co do mojej bytności na tym forum Ewuniu to, że tak zapytam gdzie wyjeżdżają
                      tacy dajmy na to misjonarze ze swoimi misjami? Do Watykanu, czy raczej na Czarny
                      Ląd?
                      • jaceq Re: Ewuniu moja droga :-))) 30.12.06, 14:30
                        Piszesz, drogi Sz0ku, gotowce:

                        "Jest rzeczą absolutnie normalną, że michalkoidy piszą o rzeczach, które nie
                        wiadomo czy miały miejsce, czy nie jako o absolutnych pewnikach, do tego
                        okraszając wszystko odpowiednimi komentarzami i nastrojem, żeby bezwolny
                        czytelnik już nie miał najmniejszej wątpliwości co się zdarzyło, kto jest za to
                        odpowiedzialny i jakie należy w związku z tym podjąć kroki. Wychowani na Nazzi
                        Dzienniku już się tak kompletnie wyzbyli myślenia, że tu nawet nie ma miejsca na
                        dyskusje smile) Ja podaję coś pod wątpliwość i zauważam dziwne "zbiegi
                        okoliczności", michalkoidy widzą "fakty". Nie widzą natomiast jak media kreują
                        im rzeczywistość i sterują jak głupcami, którymi notabene przez nie właśnie się
                        stali."

                        Przepraszam, że skorzystałem bez pozwolenia. wink)
                        • sz0k Re: Ewuniu moja droga :-))) 30.12.06, 14:42
                          Stosujesz typową żałosną, lewicową taktykę odkręcenia czegoś co jest
                          charakterystyczne dla lewactwa, aby to przypisać oponentowi. To, że oczywiście
                          nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością to już mniejsza o "fakty" (?) smile)
                          Także nie przepraszaj tylko okrasz tą genialną ripostę jakimiś konkretnymi
                          przykładami.
                          • jaceq Re: Ewuniu moja droga :-))) 30.12.06, 14:50
                            sz0k napisał:

                            > Stosujesz typową żałosną, lewicową taktykę...

                            Ależ skąd. Pokazuję, że typowy tekst agitacyjny, jakby żywcem wzięty z
                            kolektywizacyjnych politruków, jest zupełnie uniwersalny i może służyć różnym
                            celom, wystarczy zmienić tylko kilka słów.

                            > okrasz tą genialną ripostę jakimiś konkretnymi przykładami.

                            W zasadzie mógłbym, ale nie chce mi się. Szkoda życia.
                        • wikul Re: Ewuniu moja droga :-))) 31.12.06, 00:53
                          jaceq napisał:

                          > Piszesz, drogi Sz0ku, gotowce:


                          Może korzystając ze ściagi ?
                          www.polskaludowa.com/dziwolagi/jpg/sciaga_przemowienia.jpg
                      • ewa8a Re: Ewuniu moja droga :-))) 30.12.06, 14:49
                        Czy potrafisz prowadzic dyskusję, bez zarzucania rozmówcy, że czegoś nie
                        rozumie ? Na szczęście ,,czytanie ze zrozumieniem’’ wyszło juz z mody, bo był
                        to sztandar pewnej grupy dyskutantów. Mnie też dziwiło kiedyś, że pewne rzeczy
                        rozumiesz, jak rozumiesz, ale nigdy Ci nie zarzucałam, że nie rozumiesz wcale,
                        robisz to po prostu na swój sposób i w dodatku masz pretensje, że ktoś tego nie
                        rozumie tak jak Ty.

                        >Jest rzeczą absolutnie normalną, że michnikoidy piszą o rzeczach, które nie
                        wiadomo czy miały miejsce, czy nie jako o absolutnych pewnikach, do tego
                        okraszając wszystko odpowiednimi komentarzami i nastrojem,

                        Tak jest rzeczą absolutnie normalną, że prasa pisze o wszystkim – podaje jakieś
                        fakty (zeznania swiadków), a dziennikarz okrasza to komentarzem, bo tak mi się
                        wydaje, że właśnie na tym dziennikarstwo polega.

                        > żeby bezwolny czytelnik już nie miał najmniejszej wątpliwości co się
                        zdarzyło, kto jest za to odpowiedzialny i jakie należy w związku z tym podjąć
                        kroki.

                        Skąd ta pewność, że każdy czytelnik jest bezwolny ?

                        > Wychowani na Gazecie Koszernej już się tak kompletnie wyzbyli myślenia,

                        Wg michalkoidów – niewątpliwie. Sam fakt, że myślą inaczej niż michalkoidy
                        oznacza, że wcale nie myślą.

                        > Nie widzą natomiast jak media kreują
                        im rzeczywistość i sterują jak głupcami, którymi notabene przez nie właśnie się
                        stali.

                        Nie widzą. Tą zdolność mają wyłącznie michalkoidy.

                        > A co do mojej bytności na tym forum Ewuniu to, że tak zapytam gdzie wyjeżdżają
                        tacy dajmy na to misjonarze ze swoimi misjami? Do Watykanu, czy raczej na Czarny
                        Ląd?

                        Ty naprawdę sądzisz, że mógłbyś kogokolwiek na tym forum nawrócić ??????
                        Sz0k, jestem norrrrmalnie w szoku !!!! Nie sądziłam, że jesteś aż tak naiwny.
                        Masz już jakieś sukcesy na tym polu ?
                        • sz0k again and again, saaaame shiiit :-))) 30.12.06, 14:57
                          Do siego roku Ewuniu smile))

                          PS.
                          > Ty naprawdę sądzisz, że mógłbyś kogokolwiek na tym forum nawrócić ??????

                          Nigdy nie mów nigdy Ewuniu smile) Choć faktycznie na forumach internetowych, a
                          Gó..wych szczególnie, przebywa wyjątkowo odporny, michnikowy beton.
                          To był tylko przykład, jak zwykle wzięłaś go zbyt dosłownie do siebie, zamiast
                          wyłowić istotę smile))
                          Jestem tu głównie po to żeby skopać od czasu do czasu tyłek lewakom i ponabijać
                          się z głupoty i/lub sukinsyństwa "Gazietkowych".
                          • ewa8a Re: again and again, saaaame shiiit :-))) 30.12.06, 15:05
                            sz0k napisał:
                            > Jestem tu głównie po to żeby skopać od czasu do czasu tyłek lewakom i
                            ponabijać
                            > się z głupoty i/lub sukinsyństwa "Gazietkowych".


                            Zal mi Ciebie bohaterze, bo jak na razie widzę, że inni kopia Cię notorycznie.
                            Jak będziesz tak kopał, to trzeba Ci bedzie jak księdzu Jankowskiemu usunąć
                            palce u nogi. Z tym nabijaniem sie tez jakoś tak mizernie....Poza
                            rzucaniem ,,gównami'' na niewiele Cię stać. Może jednak dojdziesz do wniosku,
                            że misja i tak nie szans powodzenia i nie będziesz tu marnował czasu ?

                            PS. Broń Boze ja Cie wyganiam. W przeciwieństwie do Ciebie nie bawię się w
                            ciecia, tylko mi szkoda, że tak się marnujesz.
                            • sz0k Oj żeby nóżek sobie nie połamali tak mnie kopią :) 30.12.06, 15:13
                              Tylko musieliby najpierw tą nóżyną dosięgnąć, ale niestety za wysokie progi smile))
                              • taras10 Re: Oj żeby nóżek sobie nie połamali tak mnie kop 30.12.06, 15:58
                                sz0k napisał:
                                > Tylko musieliby najpierw tą nóżyną dosięgnąć, ale niestety za wysokie progi :-

                                "Oni" cie ignoruja, to wszystko. Czy jest gorsze uczucie od ignorancji?
                • sz0k Notabene okładka świetnie pasuje do tego artykułu 30.12.06, 00:30
                  smile))))
            • ewa8a Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 22:29
              Bardzo rozsądny głos Wikul. Zgadzam się z Tobą całkowicie.
              • sz0k Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 22:36
                > Bardzo rozsądny głos Wikul. Zgadzam się z Tobą całkowicie.

                Epokowe porozumienie ponad podziałami smile))
                • ewa8a Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 23:53
                  Sama się sobie dziwię - coraz częściej mam podobne zdanie do Wikula. Oczywiście
                  są tematy, gdzie mam zupełnie odmienne.
                  • sz0k Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 00:15
                    > Sama się sobie dziwię - coraz częściej mam podobne zdanie do Wikula.

                    A ja np. wogóle się temu nie dziwię smile Wygrana PiS w wyborach ujawniła wiele
                    ciekawych rzeczy smile Nie zauważyłaś np. jednocześnie, że masz coraz mniej podobne
                    zdanie do takiego dajmy na to Palnicka? smile)
                    • ewa8a Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 10:47
                      Rzeczywiście, wygrana PiSu zblizyła ludzi o zupełnie dotąd różnych poglądach, a
                      oddaliła od siebie tych, co mieli zblizone. Palnick był największym
                      zaskoczeniem, nie tylko moim. Przez jakis czas myślałam, że żartuje. Kiedy
                      przeczytałam, że Lis spotkał się z mózgowcem Kaczyńskim, czytałam ten post 10
                      razy, bo myślałam, że doznałam jakiegoś zaćmienia i nie rozumiem tekstu.
          • jaceq Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 22:17
            sz0k napisał:
            > Nie pozostaje mi nic innego jak na Nowy Rok życzyć wszystkim, aby byle ku rwa
            > nie była powodem jego nieszczęść.

            O. A ja sądziłem, że aby taki stan uzyskać, to nie potrzeba specjalnie dużego
            wysiłku, więcej, powiedziałbym, że trzeba się nieco wysilić właśnie w celu, "aby
            byle ku rwa była powodem czyichś nieszczęść". Stąd życzenia wydają mi się nieco
            zbyt łatwo spełnialne.
            • sz0k Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 22:34
              No nie ma w tym chyba żadnego problemu, aby pierwsza lepsza panienka z ulicy
              poszła do sądu i powiedziała jak to ją niejaki jaceq w nocy strasznie
              wykorzystywał i maltretował, nawet trzymając za włosy i mówiąc bardzo brzydkie
              słowa smile)) A co jeśli nie daj Boże zostałoby np. przedstawione zdjęcie, na
              którym ta sama panienka zostałaby uwieczniona z niczego nieświadomym w/w
              jaceq-iem? Strach nawet pomyśleć smile) Na szczęście Ty jaceq-u chyba nie masz się
              co obawiać naszych umiłowanych merdiów, no ale na sądy i nieoczekiwane pozwy
              zawsze warto uważać smile
              • jaceq Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 22:49
                Nie sądzę. Media, które masz na myśli, równie (o ile nie bardziej) nie lubią
                takiego np. Edgara. I co? Edgar dalej chodzi w aureoli świętoszka. Jeden
                przykład, wg mnie obala Twój tok rozumowania.

                A nawet, gdybym chciał zadawać się z prostytutkami, to też nie widzę problemu.
                Płacę i wszystko. A jeśli chcę czegoś extra, to uzgadniam to, płacę extra i po
                krzyku. No, chyba, że jestem politykiem. Niektórym się wydaje, że można
                jednocześnie i być politykiem i zadawać się z prostytutkami. Więcej; że
                zadawanie się z prostytutkami jest nieodłączną częścią wykonywania zawodu
                polityka (jest w tym nieco racji, ale ja mam na myśli te dosłowne prostytutki,
                nie te polityczne).

                Mnie ta cała afera rozporkowa średnio kręci. Za pasjonujące natomiast uważam to,
                jak ją komentują politycy: właśnie taki Lepper ("czy prostytutkę można zgwałcić,
                hyhyhy"), Kuchciński, Dorn, nawet ta nieszczęsna żona Łyżwy. To mi mówi o tych
                ludziach wszystko, co chcę wiedzieć. I to, że "nigdy więcej z ludźmi o marnej
                reputacji" też mi mówi.
                • sz0k Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 22:59
                  Zaraz, zaraz jaceq-u, czyli co w końcu masz za złe Lepperowi, bo nie do końca
                  chyba rozumiem?
                  To, że nie zapłacił "ekstra" za swoje "ekstra" doznania?
                  Czy to, że wszystkim wolno zadawać się z prostytutkami, ale nie politykom?
                  Żyjemy, co już wiele razy podkreślałem (a co, lubię się dołować wink w dUpokracji.
                  Znaczy Lepper&Co zostali w dupokratycznych wyborach, dupokratycznie wybrani
                  przez część Ludu. A jeśli marzeniem części tego Ludu było aby reprezentowali ich
                  dziwkarze i chamskie gbury? Jeśli część tego Ludu, posiadającego przecież
                  dupokratyczne prawo wyboru samo jest dziwkarzami i chamskimi gburami i takiegoż
                  to spośród siebie wybrała do Sejmu/Senatu??
                  Jaceq-u naprawdę wyczuwam tu jakieś antydemokratyczne, żeby nie powiedzieć (o
                  zgrozo!) faszystowskie nastroje...
                  • jaceq Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 29.12.06, 23:50
                    sz0k napisał:

                    > Zaraz, zaraz jaceq-u, czyli co w końcu masz za złe Lepperowi, bo nie do końca
                    > chyba rozumiem?

                    Już wyżej pisałem. Głównie to, jak komentuje sytuację, w jakiej znalazło się
                    jego ugrupowanie. Ja bym na jego miejscu milczał, żebym potem nie musiał
                    przepraszać co 4 dni.

                    > Jaceq-u naprawdę wyczuwam tu jakieś antydemokratyczne, żeby nie powiedzieć (o
                    > zgrozo!) faszystowskie nastroje...

                    Ja rozumiem, że marny ze mnie demokrata. Ale - jak to powiedziała babcia:
                    "lepiej późno, niż wcale" spóźniając się na pociąg.
              • wikul Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 00:23
                sz0k napisał:

                > No nie ma w tym chyba żadnego problemu, aby pierwsza lepsza panienka z ulicy
                > poszła do sądu i powiedziała jak to ją niejaki jaceq w nocy strasznie
                > wykorzystywał i maltretował, nawet trzymając za włosy i mówiąc bardzo brzydkie
                > słowa smile)) A co jeśli nie daj Boże zostałoby np. przedstawione zdjęcie, na
                > którym ta sama panienka zostałaby uwieczniona z niczego nieświadomym w/w
                > jaceq-iem? Strach nawet pomyślećsmile)Na szczęście Ty jaceq-u chyba nie masz się
                > co obawiać naszych umiłowanych merdiów, no ale na sądy i nieoczekiwane pozwy
                > zawsze warto uważać smile


                Chyba nigdy nie miałeś do czynienia z tzw.aparatem sprawiedliwosci. Twoje
                naiwne wyobrazenia porażają. Z ulicy do sądu i sprawa sie toczy. Kpisz czy
                poważnie ? Gdybyś już pokonał strach, skrupuły i inne takie to przy pierwszym
                przesłuchaniu by cie załatwili. Bez mydła. Kilka pytań i jesteś oskarzony o
                fałszywe zeznania. Nigdy nie byłeś przesluchiwany ?
                • sz0k Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 00:26
                  Wikulu, proszę Cię, jako wielokrotnie przesłuchiwany, "znawca tematu", podziel
                  się z nami tymi wrażeniami o "składaniu fałszywych zeznań", co to nigdy nie mają
                  miejsca w naszym perfekcyjnym wymiarze sprawiedliwości smile)
                  • wikul Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 00:50
                    sz0k napisał:

                    > Wikulu, proszę Cię, jako wielokrotnie przesłuchiwany, "znawca tematu", podziel
                    > się z nami tymi wrażeniami o "składaniu fałszywych zeznań",co to nigdy nie maj
                    > miejsca w naszym perfekcyjnym wymiarze sprawiedliwości smile)


                    Chętnie, rzeczywiscie byłem wielokrotnie przesłuchiwany. Fałszywe zeznania
                    najczęściej składaja ludzie którzy maja bardzo mgliste wyobrażenie o tych
                    sprawach albo doswiadczeni kryminalisci. Tych pierwszych błyskawicznie
                    demaskują. Tym ostatnim czasem udaje sie skołować prokuraturę czy sąd.
                    Prostytutki, jezeli chcesz wiedzieć, trzymaja sie jak najdalej od policji,
                    prokuratury czy sadu. Muszą być bardzo zdeterminowane żeby dobrowolnie pakować
                    sie w kłopoty. To chyba jasne.
                    Rad dotyczących przesłuchań na razie ci nie będę podawał bo nie wierzę żebyś
                    już aż tak podpadł Agorze.
                    • sz0k Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 01:02
                      > Muszą być bardzo zdeterminowane żeby dobrowolnie pakować
                      > sie w kłopoty. To chyba jasne.

                      Drogi wikulu, a jak zdeterminowana była w takim razie Aneta K.? Ja wiem co
                      prawda, że to nie k..., no w każdym razie nie taka ordynarna, prosto z ulicy,
                      ale zawsze, zapytać warto.

                      No i nie wiem czy jest to dla mnie takie do końca jasne. Z tego co się orientuję
                      to kary za składanie fałszywych zeznań są w Polsce śmiesznie niskie (do 3 lat?),
                      a i możliwości uniknięcia/złagodzenia w brud. Coś takiego jak "wiarygodność"
                      świadka też istnieje i zeznania np. osób karanych, czy w/w jawnie przyznających
                      się do uprawiania nierządu są marnej jakości... że już o przypadkach
                      podstawiania fałszywych świadków w procesach różnej maści gangsterów, ect. nawet
                      nie wspomnę. A że mafia starająca się obalić rząd jest wyjątkowo silna to nawet
                      nie muszę nikogo specjalnie przekonywać... szkoda tylko, że te metody z miesiąca
                      na miesiąc stosuje coraz żałośniejsze...
                      • wikul Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 02:00
                        sz0k napisał:

                        > A że mafia starająca się obalić rząd jest wyjątkowo silna to nawet
                        > nie muszę nikogo specjalnie przekonywać...szkoda tylko,że te metody z miesiąca
                        > na miesiąc stosuje coraz żałośniejsze...


                        Argument nie do odparcia. Mafia i zamach stanu ! A dlaczego ta twoja "mafia"
                        nie wzięła się za Kaczyńskich ? Wystarczyłoby podstawic pare qrew z ulicy i
                        załtwione. Jaka ta "mafia" głupia. Przecież bez Leppera rząd będzie i tak
                        istniał.
                        Zejdź na ziemię, nie ośmieszaj się. Poczytaj co o tym wszystkim sadzą
                        dziennikarze przychylni rządowi.
                        Piszę to bez przekonania bo wyglada na to że zapadłeś na nieuleczalna chorobe -
                        spiskofrenię.
                        • sz0k Re: Kolejna "afera" na miere "Gazietki" :-)))) 30.12.06, 10:24
                          Ależ oczywiście wikulu smile)) Ja stary oszołom, radykał i wyznawca spiskowej
                          teorii jestem smile)) I tak już u Michnikoidów od 17 lat smile
                          • sz0k między nami oszołomkami 30.12.06, 11:09
                            Ustroje: pańszczyźniany i niewolniczy

                            Akcja rozwalania Koalicji trwa. Tym razem dołączył "NEWSWEEK - Polska". Zacząl
                            opisywac... jak p.Lepper korzysta z prostytutek!!! Biorąc pod uwagę, że
                            "NEWSWEEK - Polska" to (jak sama nazwa wskazuje) tez pismo niemieckie, zaczynam
                            podejrzewac, że racje ma kol.Michalkiewicz: w akcje obalania "Rządu" przez
                            bezpiekę włączyły sie jakies siły z RFN.

                            P.Rafał A.Ziemkiewicz, znakomity felietonista i wnikliwy obserwator, uznał z
                            swoisty fenomen walkę między "Gazetą Wyborczą", a "Dziennikiem". Obserwowałem to
                            z rozbawieniem, traktując jako przejaw walki konkurencyjnej. Jednak po artykule
                            kol.Ziemkiewicza cos mi sie zaczęło przypominać..
                            ... przypominać...
                            ...i chwyciłem to! Mimo sklerozy.
                            Oto w 1981 roku - to juz ćwierć wieku od tamtych Dni Zamętu - rozmawiałem (nie
                            pamiętam z kim, ale z ktorymś znanym politykiem z Wrocławia; może się odezwie?).
                            I otóż on powiedział mi wtedy, że był świadkiem rozmowy śp.Jacka Kuronia z
                            jakimś umiarkowanym "prawdziwym Polakiem". I Jacek powiedział wtedy Swemu
                            rozmówcy: "Mój Drogi! Czego Ty właściwie chcesz od polskich Żydów? Przecież jak
                            nie będziecie rządzeni przez Żydów, to będą Wami rządzić Niemcy - bo sami się
                            rządzić nie potraficie".

                            Potraktowałem to jako takie-sobie polityczne bon-mot Jacka, wypowiedziane lekko.
                            Gdy jednak dziś obserwujemy walke "Dziennika" czy "NEWSWEEKA - Polska" z
                            "Wybiórczą" czy "POLITYKĄ" - to może warto się zastanowić, czy coś nie jest na
                            rzeczy?

                            Ostatecznie to już śp.Aleksander hr. Wielopolski, markiz Gonzaga ks.Myszkowski
                            powiedział był (a potem powtórzył to śp.Józef Piłsudski): "Dla Polaków można
                            czasem coś zrobić; z Polakami - nigdy!" Słowo "Słowianin" = "Slav" - oznaczało
                            niewolnika. Może istotnie Rzymianie nazwali tak Słowian z uwagi na cechy
                            psychiczne - stąd w narodach takich jak polski, ukraiński, białoruski, słowacki
                            czy rosyjski najpóźniej zniesiono poddaństwo, a (po wyrżnięciu mniej pokornej
                            szlachty) najlepiej przyjął sie socjalizm i komunizm? Są to przecież ustroje
                            odpowiednio: pańszczyźniany i niewolniczy.
                            korwin-mikke.blog.onet.pl/
                            Same dobre wiadomości

                            Cóż może lepiej świadczyć o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami
                            Wielkiej Nocy, jeśli nie nowa, a właściwie stara świecka tradycja obdarowywania
                            się prezentami? Na Wielkanoc prezentów daje się jakby mniej, a właściwie,
                            szczerze mówiąc, wcale się nie daje, podczas gdy na Boże Narodzenie – czasami
                            nawet aż za dużo, co może powodować tak zwany embarras de richesse.

                            Z drugiej jednak strony przysłowie powiada, że od przybytku głowa nie boli, więc
                            co tu ukrywać – prawdziwi z nas szczęściarze! A szczęściarze dlatego, że tuż
                            przed świętami Bożego Narodzenia, niczym z rogu obfitości zeusowej kozy Amaltei,
                            zaczęły sypać się na nas jedna po drugiej same dobre wiadomości. Tyle ich, że
                            sam nie wiem, od której zacząć, więc zacznę od tak zwanych „mniej
                            wartościowych”, by dojść do samego cymesu.

                            Oto krajowy prokurator oznajmił, że podczas śledztwa organa doszły do wniosku,
                            iż poseł Łyżwiński „mógł dopuścić się” gwałtu, wobec czego postawią mu zarzuty i
                            wystąpią o uchylenie immunitetu. Jeszcze nie wiemy, czy stroną zgwałcona została
                            mianowana pani Aneta Krawczykowa, czy jakaś inna ofiara molestowania, ale to nie
                            ma znaczenia, skoro sam Wieszcz rozkazał, że „gwałt niech się gwałtem odciska”.

                            Kto by pomyślał, że tak wpływowy mąż stanu, jak poseł Łyżwiński, zostanie
                            obalony nieubłaganym paluszkiem anonimowej damy? Od razu widać, że amerykańska
                            dziennikarka, twierdząca, jakoby „niepodobna przesadzić w odmawianiu ważności
                            jednostkom” zupełnie nie miała racji. Pani Aneta Krawczykowa też sprawiała
                            wrażenie osoby nieważnej, co to nie potrafi zliczyć do trzech, ale gdyby nie
                            pomyliła się z tym ojcostwem posła Łyżwińskiego, to niewątpliwie powiększyłaby
                            już grono autorytetów moralnych.

                            Jakie to szczęście, że za sprawą nieocenionej „Gazety Wyborczej”, kobiety w
                            Polsce ogarnia wzbierająca fala szczerości i jedna przez drugą wyznają
                            publicznie, z kim się molestowały i za ile. Warto też zwrócić uwagę, że pogłoski
                            o nadchodzącej epidemii choroby Alzheimera okazują się przesadzone, a nawet
                            zupełnie nieprawdziwe. Świadkujące w sprawie afery rozporkowej panie
                            przypominają sobie ze szczegółami molestowania sprzed wielu lat, a nawet
                            dziesięcioleci.

                            Nie mogę się tedy doczekać, aż któraś z dam wreszcie przypomni sobie, jak to
                            wicepremier Lepper w momentach szczytowych wydawał „nazistowskie okrzyki” – co
                            połączy w jedno ognisko („zestrzelmy myśli w jedno ognisko i w jedno ognisko
                            duchy!”wink i aferę „nazistowską” i aferę „rozporkową”.

                            Na razie jednak jakiś gangster, usługujący dziś prokuratorom w charakterze
                            „świadka koronnego”, to znaczy faceta, który zezna, co mu tam do protokołu
                            podyktują, przypomniał sobie, że istniała u nas mafia, która współpracowała z
                            tajnymi służbami, specjalizując się w podstawianiu posłom i innym mężom stanu
                            panienek, filmowaniu igraszek ukrytą kamerą, a następnie – szantażowaniu
                            sfilmowanych.

                            Ciekawe, że według tego samego schematu działali również funkcjonariusze TVN
                            Sekielski i Morozowski oraz pani Beger z Samoobrony. Nie bez powodu jednak mówi
                            się, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie, bo oto gangster przypomniał też
                            sobie, że panienki podstawiano wicepremierowi Lepperowi, a następnie go
                            szantażowano.

                            Do sekretnych zeznań owego świadka koronnego („nie brak świadków na tym
                            świecie”wink właśnie „dotarł” dziennikarz „Rzeczpospolitej”, więc tylko patrzeć,
                            jak wzdymająca się fala szczerości zmiecie również wicepremiera Leppera. Zresztą
                            nie tylko szczerości. Oto „Dziennik” zapowiada, że zaraz po Nowym Roku, do
                            szturmu na gmach Ministerstwa Rolnictwa, w którym urzęduje wicepremier Lepper,
                            namawiają się „rolnicy”.

                            Jak widzimy, media polskie nie ograniczają się do relacjonowania i komentowania
                            wydarzeń. Nazywa się to „organizatorską funkcją prasy”, o której bardzo wiele
                            pisał wiecznie żywy Lenin, a która polega na wyprzedzaniu wydarzeń. Wicepremier
                            Giertych, po „odcięciu się” od Młodzieży Wszechpolskiej na razie korzysta z
                            chwilowej „pieriedyszki”, ale ludzie doświadczeni życiowo wiedzą, że
                            „pieriedyszki” nie trwają długo i jeśli tylko wicepremier Lepper zostanie
                            pogrążony, dziennikarze znowu do czegoś tam „dotrą”. Czy wtedy będzie miał
                            jeszcze od czegoś się „odciąć”?
                            www.michalkiewicz.pl/tor_29-12-2006.php
                            • ewa8a Re: między nami oszołomkami 30.12.06, 12:16
                              Mając takich obrońców jak Ty, Lepper może sobie spokojnie korzystać z usług
                              prostytutek, a biura poselskie samoobrony zamieniać w burdele. Najważniejsze
                              przecież jest to, by nie rozwalać koalicji ! Spisek, uknuty przez ŻYDOWSKIE
                              media jest wyjątkowo perfidny. Nie nalezy wykluczyć, iż same (media) nasłały
                              Matę Hari – Krawczyk. Ach, jaką solą w oku jest ta KOALICJA !

                              PS. Tytuł postu dobrałeś niezwykle trafnie.
                              • sz0k zieeeeew n/t 30.12.06, 12:18
                                • ewa8a Re: zieeeeew n/t 30.12.06, 12:26
                                  Taki byłeś podekscytowany, a teraz ziewasz ? Zbierj siły, jeszcze nie raz
                                  przyjdzie Ci dzielnie bronić koalicji. Wygląda na to, że Endriu to niezły
                                  ogier. A nie wygląda na takiego, oj nie wygląda ....
                                  • sz0k Re: zieeeeew n/t 30.12.06, 14:30
                                    Ewuniu a po czy to niby rozpoznałaś to moje "podekscytowanie" smile
                                    Ziewam, bo nudzicie mnie tym samym, niezmiennie tępym niezrouzmieniem. Tak jak
                                    cytowany przeze mnie ś.p. Mackiewicz mówił, że wszelka dyskusja z komunistami
                                    jest bezprzedmiotowa, zupełnie podobnie jest z wszystkimi odmianami lewactwa,
                                    łącznie (a może i szczególnie) z tym wytworzonym przez 17 lat prania mózgów
                                    przez "GieWno" i satelitów. Kompletna odporność na wszelkie objawy zdrowego
                                    rozsądku i samodzielnego myślenia.
                                    • ewa8a Re: zieeeeew n/t 30.12.06, 14:58
                                      Twoje podekscytowanie poznałam po ilości napisanych przez Ciebie postów w tym
                                      wątku i irytacji, że inni osmielają się mysleć inaczej ( czytaj : niczego nie
                                      rozumieją )

                                      > Ziewam, bo nudzicie mnie tym samym, niezmiennie tępym niezrozumieniem

                                      Otóz to – znów nie potrafią zrozumieć. Tylko Sz0k posiadł tę zdolność.
                                      Dalej ble ble ble o lewactwie, komunistach, praniu mozgów i znów o braku
                                      samodzielnego myślenia. Dzięki Sz0k, miło się gawędziło.
                                      • sz0k zatem ponownie, do siego n/t 30.12.06, 15:03
    • kunce Re: Wypindrowana dama, gąska 29.12.06, 12:22
      "wypindrowana..., gąska" - katolicki głos w twoim domu...?
      • jaceq Re: Wypindrowana dama, gąska 29.12.06, 22:19
        kunce napisała:

        > "wypindrowana..., gąska" - katolicki głos w twoim domu...?

        Na to wygląda. Na szczęście - nie w każdym domu.
    • benek231 Spisek zydokomuny to byl, oraz wrogiej agentury 29.12.06, 18:41
      wrogow radia Maryja, Przenajswietszej Panienki, oraz polskiego rolnika-zywiciela - obroncy narodu i
      soli tej ziemi.

      Zdeterminowanie PiSiokow i LPRkow do utrzymania klow w korycie dawno przekroczylo wszelkie
      dopuszczalne granice przyzwoitosci.
      Doprawdy nie wyobrazam sobie co jeszcze musialby przeskrobac Lepper by koalicja mogla sie rozpasc
      w wyniku wycofania sie SO.
      Nawet w przypadku ciezkiego przestepstwa kryminalnego, czy, wrecz, zbrodni, Kaczki przeciagac beda
      postepowanie prokuratorskie do konca kadencji. Bo najpierw nalezy udowodnic by miec winnego... surprised))

      Odnowa moralna realizowana jest z wielkim rozmachem.
      • taras10 Koniec Chamoobrony 30.12.06, 13:45
        Chamoobrona konczy sie. LPR tez. Przy najblizszych wyborach glosy wyborcow tych
        obu partii przejda do PiS-u. Ciezki orzech do zgryzienia dla Giertycha, co ma
        zrobic? Jesli zalozy nowa partie, bedzie bez szans. Jesli przejdzie do PiS-u -
        bedzie zwyklym szeregowym, bez szans na objecie jakiegokolwiek stanowiska.
        Trudno bedzie sie pogodzic z tym, zwlaszcza po byciu wicepremierem.
        Taka jest scena polityczna Polski; na zachodzie politycy nie boja sie wyborow.
        Sa nimi przewaznie prawnicy, politolodzy i wysoko wyksztalceni fachowcy. Zawsze
        znajda atrakcyjna prace. Ten brak wyksztalcenia prowadzi do tego, ze polityka
        staje sie wymuszona, dziwaczna, nienormalna.
        I taka jest wlasnie polska scena polityczna.
        • jaceq Re: Koniec Chamoobrony 30.12.06, 13:49
          taras10 napisał:
          > na zachodzie politycy nie boja sie wyborow.
          > Sa nimi przewaznie prawnicy, politolodzy i wysoko wyksztalceni fachowcy.
          > Zawsze znajda atrakcyjna prace.

          Znaczy, zachodniejemy. Kaziu Premierkiewicz właśnie sobie szuka atrakcyjnej pracy.

          > Ten brak wyksztalcenia prowadzi do tego, ze polityka
          > staje sie wymuszona, dziwaczna, nienormalna.

          Myślałem, że w tej kwestii wszystko już zostało przez koalicję wyjaśnione za
          pomocą tzw. "wykształciuchów".
          • ewa8a Re: Koniec Chamoobrony 30.12.06, 14:09
            jaceq napisał:

            > Kaziu Premierkiewicz właśnie sobie szuka atrakcyjnej pracy.

            Już znalazł.

            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3819880.html
            • jaceq Re: Koniec Chamoobrony 30.12.06, 14:22
              ewa8a napisała:
              > Już znalazł.

              No, nie wiem, czy akurat parzenie kawy panu Skrzypkowi jest szczytem ambicji
              Kazia ("skoro mogłem być premierem przez 9 miesięcy, to teraz mogę być każdym").
              Wygryzienie p. Skrzypka z posady przez akurat p. Kazia może okazać się
              trudniejsze, z powodu tego, że KNB może zastosować obstrukcję (patrz noworoczna
              homilia Jarosława).

              Chyba że... za tym stoi całkiem inny plan. Kaziu poduczy się prezesowania bankom
              przez jakieś kilka miesięcy, po czym zostanie mianowany prezesem NBP. Być może
              stąd są te dziwne manewry PiSu wokół obsadzenia tego stanowiska. Wprawdzie
              przedtem trzebaby sprawić, aby i KNB została "wzięta". Ale co to dla Kołalicji,
              skoro Kołalicja tak postanowi.

              Ja mogę przenieść wszystko z PKOBP do jakiejś Sparkassy, Deutsche Banku lub
              nawet do Lizbony (zresztą już dawno tak zrobiłem). Ale z NBP to już tak całkiem
              związków zerwać nie mogę.
          • taras10 Re: Koniec Chamoobrony 30.12.06, 14:13
            jaceq napisał:
            > Znaczy, zachodniejemy. Kaziu Premierkiewicz właśnie sobie szuka atrakcyjnej
            pra cy.>

            Przeciez napisalem, ze na zachodzie politycy nie boja sie wyborow.
            Sa nimi przewaznie prawnicy, politolodzy i wysoko wyksztalceni fachowcy.
            Kazio nie spelnia zadnych z tych krytyriow.
            Czyzbym sie mylil?



            • jaceq Re: Koniec Chamoobrony 30.12.06, 14:25
              taras10 napisał:
              > Przeciez napisalem, ze na zachodzie politycy nie boja sie wyborow.

              Jak widać, Kaziu też się nie boi.
            • wikul Re: Koniec Chamoobrony 31.12.06, 01:28
              taras10 napisał:

              > Przeciez napisalem, ze na zachodzie politycy nie boja sie wyborow.
              > Sa nimi przewaznie prawnicy, politolodzy i wysoko wyksztalceni fachowcy.
              > Kazio nie spelnia zadnych z tych krytyriow.
              > Czyzbym sie mylil?


              Nie przesadzaj z tymi "zachodnimi" standardami. Róznie bywa. Ja np.pamiętam
              parlamentarzystkę niejaką Ciociolinę.
              • jaceq Re: Koniec Chamoobrony 31.12.06, 01:32
                wikul napisał:
                > Nie przesadzaj z tymi "zachodnimi" standardami. Róznie bywa. Ja np.pamiętam
                > parlamentarzystkę niejaką Ciociolinę.

                Co chcesz od Ciccioliny? Była dobra w swoim fachu.





                (tylko biust miała znikomy).
                • wikul Re: Koniec Chamoobrony 31.12.06, 01:42
                  jaceq napisał:

                  > wikul napisał:
                  > > Nie przesadzaj z tymi "zachodnimi" standardami. Róznie bywa. Ja np.pamięt
                  > am
                  > > parlamentarzystkę niejaką Ciociolinę.
                  >
                  > Co chcesz od Ciccioliny? Była dobra w swoim fachu.
                  >
                  > (tylko biust miała znikomy).


                  Ja ? Ależ nic, broń Boze. Nie znam sie na jej fachu. Ja tylko przestrzegłem
                  przed przesadnie nabożnym stosunkiem do zachodnich standardów. Rózni są
                  parlamentarzysci, nawet na zachodzie.
                  • jaceq Re: Koniec Chamoobrony 31.12.06, 01:44
                    wikul napisał:
                    > Nie znam sie na jej fachu.

                    Ja też niezbyt. Sz0ku i maureen się znają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka