Dodaj do ulubionych

Nasze zwierzaki część IV. ...912+317

13.10.06, 16:49
Proszę nowy wątek.
Link do pozostałych części :
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=44159732
Obserwuj wątek
    • toskania8 Re: Nasze zwierzaki część IV. ...912+317 13.10.06, 20:10
      byłam dziś w Schronisku dla Zwierzaków.
      Nakupiłam jedzenia, chrupów, psich ciasteczek i takich tam cudeniek i
      pojechałam.
      Nasza szefowa Schroniska jest niezywkłą osobą, znaną w mieście z tego, że dla
      swoich zwierzaków potrafi wydobyć spod ziemi, wszytsko, co możliwe i co
      niemożliwe. Kilkaset psiaków i kotków zna po imieniu, gada do nich, widzi
      wszystko.
      A zwierzaki takie kochane ! Oczywiście o mało nie wyszłam z psiakiem, ale ja
      naprawdę na razie nie mogę, choć tak bardzo bym chciała. Pomyślę jednak o
      zabieraniu psiaka od czasu do czasu na spacer, może kiedyś na weekend. A w
      przyszłym roku może pobędę trochę na działce i wezmę pieska na jakiś tydzień.
      Tak w naszym schronisku można, Iza (szefowa) mówi, że to pieskom dobrze robi,
      jak wypoczną od tego zgiełku.
      A kiedyś i tak będę miała swojego !
      • natla Kira pozdrawia Lolka 15.10.06, 09:53
        Autor: tofika
        Data: 15.10.06, 08:00

        Kira?
        toz to sobowtor mojej pesiuni...
        alez wrocily mi o niej wspomnienia....
        bylo bardzo smiesznie,gdy weszlam do domu po pracy a Flea moja uwila mi
        pracowicie z siedmiu rolek papieru toaletowego chodniczek przedpokojowy..
        usmialamniesamowicie...zostalam sama-
    • toskania8 miałam pieska na weekend -jest zdjęcie (?) 15.10.06, 11:31
      ze znakiem zapytania, bo nie wiem, czy się udało, voila.pl/couf4/
      No więc to jest Rudy, śliczny mieszaniec spaniela, którego wziełam na weekend
      ze schroniska, na działkę.
      Psiak najpierw biegał, wąchał wszystko dookoła, nie zwracając na mnie żadnej
      uwagi. Potem, wybiegany i nakarmiony smakołykami nieustannie domagał się
      głaskania. Wieczorem został wykąpany, wyspał się na zapasowej kanapce i jest
      szczęśliwy, jak dawno nie był.
      I ja też. Fajnie dać chwilę szczęśliwości choćby biednemu psiakowi starowinkowi.
      Wymyśliłam sobie, że nie mogę w żaden sposób mieć swojego psiaka, to będę takie
      sieroty brała na spacerki.
      • natla Re: miałam pieska na weekend -jest zdjęcie (?) 15.10.06, 11:45
        No śliczny smile, a Ty jesteś dobra panią.
        Mnie tylko martwi jedna sprawa. Czy to nie jest dla psa polizanie lizaka przez
        szybe wystawową....jak on odczyje rozstanie z Tobą...czy niechcący go nie
        krzywdzisz.
        A z drugiej strony, psy mają krótką pamięć i przez weekend chyba nie zdąży się
        przyzwyczaić, a przeżyje normalne, dla niego cudowne chwile, no i został
        wykąpany!
        Ciekawe jak sie będzie zachowywał jutro w azylu.
        Trzymajcie się! smile
        • toskania8 Re: miałam pieska na weekend -jest zdjęcie (?) 15.10.06, 15:38
          natlo, ja też miałam takie watpliwości, ale Iza, szefowa Schroniska, rozwiała
          je, powiedziała, że dla zwierzaka nawet krótki odpoczynek od nieustannego
          zgiełku i tłoku wiele znaczy, że są potem spokojniejsze. U nas można wziąc
          zwierzaka na wakacje - na tydzień, dwa, na ile chcesz. No raczej nie np na rok,
          bo rzeczywiście zwierzak sie przywyczai i rozstanie jest dla niego bolesne. To
          się nazywa adopcja czasowa. Może w przyszłym roku wezmę na parę dni i posiedze
          sobie na działce.
          • maladanka Re:Zaczarowany koń miał na imię?.... 17.10.06, 12:31
            no wiecie jak? a ja wiem bo właśnie Przekroje z 1959r.
            Otóż zaczarowany koń miał na imię....LOLEK!
            Lolku Dankarolki puszysz się z dumy co?
            • topciu To ja, przystojniacha... 19.10.06, 10:12
              img165.imageshack.us/img165/2969/alllleprofilpz0.jpg
              img120.imageshack.us/img120/9793/plaowaniebl9.jpg
              Musiałem uciekać, bo wiatr szalał i 2 liscie mnie chciały napaść
              img120.imageshack.us/img120/1801/tojazwiewamgh1.jpg
              Tak się bałem, że nawet gwiazdy zobaczyłem tam gdzie ich na ogół nie ma
              img141.imageshack.us/img141/3808/gwiazdypq0.jpg
              • regine Re: To ja, przystojniacha... 19.10.06, 10:15
                Kochany Cykor smile
                Mordkę ma taką uśmiechniętą smile
              • tofika Re: To ja, przystojniacha... 19.10.06, 10:16
                Topciu, jestes super przystojniacha...
                "biedulku" zebys wreszcie uwierzyl w siebie, ze niczego juz nie strachasz...
                Dzieki Natla,, no to sie napatrze w Topciasmile
                • maladanka Re: To ja, przystojniacha... 19.10.06, 13:06
                  oj w moim typie Topie jesteś!
    • czarny.humor Co jedzą Wasze - normalne - psy? 19.10.06, 18:50
      Kiedy był jeszcze malusi, weteryarz opowiedział nam durzo tej rasie - cocer spaniel angielski - i ostrzegł, że te psy mają słabe wątroby (pewnie dlayego od razu przypadł mi do gustu) i dlateg trzeba uważać na jego dietę. Powiedział, żeby nie przekarmiać, bo ta rasa zje kjażdą ilość jedzenia, które będzie w misce, a potem jeszcze wwzystko, co sam znajdziie, potem zwymiotuje, zje spowrotem i zaraz będzie oczekiwał czegoś na przekąskę.

      Stosując się do rad weta, utrzymujemy mu piękną sylwetkę i nigdy nie dajemy np. czekolady, ciastek i w ogóle słodyczy. On tych smaków nie zna, więc nie lubi. Nawet kiedyś na spacerze jakaś kobieta prawie się obraziła na niego smile)), że JEJ czekoladkę powąchał i kompletnie zignorował.
      Ale wet kazał mu dawać dużo warzyw najlepiej niedogotowanych i owców. Fakt - od małego bardzo je lubił.
      No a teraz wiecie co lubi najbardziej??
      Właśnie owoce i warzywa. Odkąd jest z nami, nie marnuje się żadna skórka, ani ogryzek od jabłka. Jak ktoś bierze do ręki jabłko, Traper nie odstąpi go na krok. marchewka gotowana i surowa, fasolka szparagowa surowa, kalafior, kapusta i głąb kapuściany...
      A największy przysmak z największych, to surowa cebula i gotowane buraczki prosto z szybkowara - oczywiście ostudzone. Za te specjały chyba dałby się pokroić.

      Czy to może być jakać krzyżówka z kozą?? Tatuś ma papiery rasy, dziadek to nawet jakiś chzmpion, ale po kądzieli, to drzewo nie jest takie pewne.

      smile))
      • maladanka Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 19.10.06, 19:03
        u kuzynki zdziwiło mnie,że gdy jadłam jabłko, jej pies wpatrywał sie w to
        jabłko i głośno przełykał ślinę - on sie nie mógł doczekać, kiedy wreszcie dam
        mu ogryzek!
        zjada łupiny z ziemniaka,głowka kapuchy na dwa kłapnięcia,

        • ania091951 Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 19.10.06, 21:25
          Ja mam sznaucera miniature ale tak jak spaniel humorka wcina wszystkie warzywa
          czasami mysle ze to krolik nie pies .Czekoladka tez nie pogardzi
          • topciu No nie....jarzynki? owoce?...a tfu.... 20.10.06, 00:43
            Mam nadzieję, że się mnie dziś przestraszycie
            img407.imageshack.us/img407/8058/nochybaee7.jpg
      • tofika Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 20.10.06, 07:56
        czarny.humor napisał:

        > Kiedy był jeszcze malusi, weteryarz opowiedział nam durzo tej rasie - cocer
        spa
        > niel angielski - i ostrzegł, że te psy mają słabe wątroby (pewnie dlayego od
        ra
        > zu przypadł mi do gustu) i dlateg trzeba uważać na jego dietę. Powiedział,
        żeby
        > nie przekarmiać, bo ta rasa zje kjażdą ilość jedzenia, które będzie w misce,
        a
        > potem jeszcze wwzystko, co sam znajdziie, potem zwymiotuje, zje spowrotem i
        za
        > raz będzie oczekiwał czegoś na przekąskę.
        >
        > Stosując się do rad weta, utrzymujemy mu piękną sylwetkę i nigdy nie dajemy
        np.
        > czekolady, ciastek i w ogóle słodyczy. On tych smaków nie zna, więc nie
        lubi.
        > Nawet kiedyś na spacerze jakaś kobieta prawie się obraziła na niego smile)), że
        JE
        > J czekoladkę powąchał i kompletnie zignorował.
        > Ale wet kazał mu dawać dużo warzyw najlepiej niedogotowanych i owców. Fakt -
        od
        > małego bardzo je lubił.
        > No a teraz wiecie co lubi najbardziej??
        > Właśnie owoce i warzywa. Odkąd jest z nami, nie marnuje się żadna skórka, ani
        o
        > gryzek od jabłka. Jak ktoś bierze do ręki jabłko, Traper nie odstąpi go na
        krok
        > . marchewka gotowana i surowa, fasolka szparagowa surowa, kalafior, kapusta i
        g
        > łąb kapuściany...
        > A największy przysmak z największych, to surowa cebula i gotowane buraczki
        pros
        > to z szybkowara - oczywiście ostudzone. Za te specjały chyba dałby się
        pokroić.
        >
        > Czy to może być jakać krzyżówka z kozą?? Tatuś ma papiery rasy, dziadek to
        nawe
        > t jakiś chzmpion, ale po kądzieli, to drzewo nie jest takie pewne.
        >
        > smile))
        • tofika Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 20.10.06, 08:00
          Humorku, dlaczego???
          teraz dopiero piszesz?o takich sposobach odzywiania, swego pupilka, moja tez
          byla tej rasy,, tylko skundlona, ale jedzonko ,, tak bywalo, jadla bez
          opamietania, maz dokarmial ja slodyczmi... po jakims czasie utyla.. i dlatego
          juz nie mam jej... za szybko stanowczo za szybko... teraz zaluje ze nie bylam
          bardziej stanowcza, zreszta ona utyla najbardziej jak ja bywalam na leczeniu...
          eh
          • czarny.humor Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 20.10.06, 10:21
            Tofiko.
            Ja myślałem, że to jest szeroko znana prawda wśród właścicieli tej rasy.
            Wprawdzie sam dowiedziałem się tego wszystkiego na pierwszej wizycie u weta, ale mówił on wszystko tak, że czułem jakbym tylko ja jeden o tym nie wiedział. Ostrzegał też, żeby nie dawać mu pod żadnym pozorem białka jajek.
            Jako szczeniak dostawał głównie ryż pomieszany z puszkową karmą dla szczeniąt, albo z warzywami od rosołu - pietruszka, marchewka, seler, a nawet por, no i oczywiście mięso kurczaka.
            Do dziś szaleje na tym tle.
            I podstawowa zasada, do której staramy się wszyscy stosować (no! nie zawsze się to udaje!) - nie dawać nic do jedzenia psu podczas własnych posiłków. Jeśli zostaje coś dla niego, to dostaje do własnej miski i wymieszane z jego suchą karmą.
            Jak dowiedzieliśmy się, że lubi surowe warzywa?
            Na początku od weta, a potem przypadkowo - żona np. obierała kiedyś fasolkę szparagową i jedna jej spadła na podłogę. Traper fasolkę złapał i zjadł, a potem już nie odszedł od żony i zapamiętał smakołyk na zawsze. taka sama sytuacja była z surową cebulą. Najśmieszniejsza jest sytuacja z buraczkami. Po ugotowaniu, żona wystawia szybkowar na balkon, żeby ostudzić. Wtedy Traper kładzie sie pod drzwiami balkonowymi i nie odchodzi nawet na krok. Potem wszystkie ścinki z buraczków lądują w jego misce i momentalnie znikają. smile))

            Traper ma teraz cztery lata i nigdy nie miał żadnych kłopotów zdrowotnych.

            smile))
            • tofika Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 20.10.06, 10:33
              Humorku...
              mimo ze mojej pesi od dwoch lat nie ma... to czytam
              to co piszesz z wielkim zainteresowanie.. dbalam o nia,, byla takim cudownym
              piesunia... jezdzila ze mna na wizyty do Centrum,gdy juz mielismy swoje
              autko...wspaniale znosila podroze... tam pod szpitalem spacerowali sobie z
              mezem oczekujac na mniesmile
              tesknie.. poprostu bardzo tesknie.. ale nie moge brac pieska,,,nastepnego--
              jeszcze troszke... chyba ze Wnuk nam przywiezie.. moga dzieci mi zrobic taka
              niespodzianke i ... to juz wiem.. kolejne bedzie zauroczenie,narzie prosze zeby
              poczekali.. sa sprawy i spraweczki wybywania z domu,narazie zwrocilam do Natli,
              jesli Topciowi ojcostwo trafi... pojade i zabioresmile
              • czarny.humor Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 20.10.06, 10:54
                No!!
                Życzę Ci Tofiko szybko nowego szczeniaka. smile))
                Skoro miałaś spanielkę, to już pewnie przy tej rasie zostaniesz.
                Jest wśród ludzi wiele przesądów i fałszywych ocen dotyczących tej rasy. U mnie np. na spacerach ludzie się dziwią, że spaniel słucha właściciela i przychodzi na wezwanie, siada i oddaje rzuconą zabawkę. To się im nie mieści w głowie, a wystarczy poświęcić psu trochę czasu i go trochę wyszkolić.
                To są normalne inteligentne i bardzo przyjazne psiaki.
                No nie??

                smile))
                • tofika Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 20.10.06, 11:16
                  Humorku... niekoniecznie moze trafic ze schroniska do mnie tez...
                  ona byla o ogromnym serduszku.. wszystkich zalowala i kazdego na swoj sposob
                  kochala ,, a nas miala 6 osobek . pozniej doszy dwoje wnuczat... jaka byla
                  troskliwa...
                  potrafila... siad, podaj lapke i lezec,, smiesznie to wygladalo ,gdy kladla
                  odrazu na boczku... bardzo smiesznie troszke tak dluzej lezala.. czekala na
                  nastepny rozkazsmile , grala z wnukiem w pilke.. aportowala.. no i najlepsza byla
                  w robieniu wykopow w poszukiwaniu jej znanych podziemnych zyjatek... na dzialce
                  czula sie soba.. byla tam oprocz domu najwazniejsza... bylo glosno.. bo
                  Humorku, ona byla takim mieszancem ze .. och... tam czastka cos w niej bylo z
                  niemieckiej rasy.. a jak pieknie plywala... smile
                  • dankarol Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 20.10.06, 15:39
                    Mój normalny pies, jak już gdzieś pisałam, po przyprowadzeniu do domu jadł
                    tylko warzywa i ser biały. Teraz wprawdzie nauczył się jeść mięsko, ale
                    warzywka i owoce to jego ulubione jedzonko.Marchewka, ogórki surowe,
                    kiszone ,rzodkiewka, ziemniaki, kapusta, kalafior, fasolka, kalarepka, jabłka
                    to przysmak nad przysmaki. Jak tylko wyciągam szufladę z jarzynami futrzak jest
                    w kuchni i poluje na marchewkę. 95% plasterków ląduje w pyszczku. Zresztą moje
                    poprzednie psy też uwielbiały warzywka.
                    Mój wyrzeł w czasach przedkartkowych i wczesno kartkowych, mógł nie mieć w
                    zupie mięsa, ale jak nie było jarzynek, to zupa zostawała w misce.
                    • ania091951 Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 20.10.06, 16:52
                      Dziwne te nasze psy.Moj tez jak tylko uslyszy ze skrobie marchewke juz siedzi
                      przy mnie,a jaka ma figurke
                      • tesunia Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 20.10.06, 19:45
                        ale fajnie macie z menu dla pieskow,
                        moj,jak "uslyszy" miesko to jemysmile),ciezki do jedzenia od szczeniecia,trzeba go
                        karmic sucha karma,jedynie miecho z miski je sam,najbardziej kurczeca wotrobke
                        w formie gulaszu uwielbia,nawet ryz moge dodac to zje.
                        • ania091951 Re: Co jedzą Wasze - normalne - psy? 20.10.06, 20:06
                          Moj od malego jest na suchej karmie.Warzywa to dodatek Dzisiaj wcinal zielona
                          papryke i kalafiora surowego
                          • dankarol dla tych co mają problemy ze snem 21.10.06, 23:21
                            img257.imageshack.us/img257/4373/lolek2ru4.jpg
                            przepraszam za jakość zdjęcia, ale komórka takie tylko robi.
                            Spanie w tej pozycji zapewnia zdrowy, spokojny sen. smile)))
                            • natla Re: dla tych co mają problemy ze snem 22.10.06, 01:23
                              No co za bezwstydnik...tak klejnotu wszem i wobec pokazywać....ale nie przejmuj
                              sie, mój to robi nagminnie. Muszę go "fotnąć" wink)
                              • natla Jak obiecałam tak robię. 23.10.06, 00:28
                                Mam nadzieję , że się do obyczajówka nie przyczepi wink)
                                img61.imageshack.us/img61/8816/pornogs5.jpg
                                img61.imageshack.us/img61/641/porno1ii9.jpg
                                img111.imageshack.us/img111/9660/porno2em4.jpg
                                • takanietaka Błyszczy jak psu... 23.10.06, 00:36
                                  błyszczy jak psu jaja-powiedzenie jest prawdziwe ,jak widać!Słodki pornuś!
                                  * nigdy nic nie wiadomosmile **
                                  • gabira Re: Błyszczy jak psu... 23.10.06, 09:50
                                    Pięknie piszecie o swoich piesach, tak ciepło, od razu widać, że są dla Was
                                    bardzo ważne.
                                    Nie mam żadnego zwierzaka, no może czasem pojawią się rybiki w łazience, ale i
                                    to rzadko.....
                                    Dlatego będę często tu zaglądała i cieszyła się Waszymi pupilami.
                                    • maladanka Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki 23.10.06, 14:27
                                      Śliczna, atłasowa,cierpliwa, podbiła psie serca, nawet największy krzykacz,
                                      który uwielbiał wypadać znienacka na siatkę i straszyć mnie, zaniemówił na jej
                                      widok,ale czy można się dziwić?
                                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/95a56db45e56b8be.html
                                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/67f78bee480dbe3a.html
                                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4ba6e58665d9e8ee.html
                                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e1a5315f13c9fed7.html
                                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/25bd3b3e62fa2cb1.html
                                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8514bc0e1ebf04f6.html
                                      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e9cde849046a2fc3.html
                                      no nie słodka jest?
                                      • regine Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki 23.10.06, 14:33
                                        Z mety, jak ją ujrzałam, stwierdziłam, że jest słodka. Bo jest. Pięknie tu
                                        pozowała do zdjęć, Malutka smile)Faktycznie jak modelka smile)
                                        • sioma1 Re: Moja mała Figa 23.10.06, 18:09
                                          To mój 9-miesięczny york o imieniu Figa. To miniaturka. Mała ale niesamowicie
                                          psotna.
                                          fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,50825564.html
                                          • gabira Re: Moja mała Figa 23.10.06, 18:20
                                            Jamniczka jest wspaniała i jak chętnie pozuje do zdjęć, prawdziwa kokietka.
                                            A Figa - żywy pluszaczek na kanapę.
                                          • czarny.humor Re: Moja mała Figa 23.10.06, 19:51
                                            Na moim osiedlu jest identyczny psiak. smile))
                                            Zawsze na spacerze wzbudza zasłużone "ochy i achy". Na czubku głowy ma zawsze zawiązaną kokardkę.

                                            smile))
                                            • natla Re: Moja mała Figa ... Czarny 23.10.06, 21:03
                                              ....ma kukardkę, bo to dziewczynka. Dobra w tym jestem, bo u mnie jest takich
                                              śliczności aż 8....chyba, bo się doliczyć nie mogę, poznaje po pani lub panu...
                                              chciałam sobie yorka zafundować, bo malutki, ale nie mieli w azyu. Mam za to
                                              dużego kundla.....przynajmniej się schylać nie muszę, co przeiwdział Bozia ze
                                              względu na mój rozsypujący sie kręgosłup wink))
                                      • czarny.humor Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki 23.10.06, 18:55
                                        Nooo Maleństwo!!
                                        Fiu,, fiu!! A to ci zgrabniara!!

                                        Ponoć psiaki upodabniają się do właścicieli??!

                                        smile))
                                        • natla Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki 23.10.06, 19:25
                                          Aż mi sie łazka zakręciła przy małej, bo znów zobaczyłam mojego nieznośnego,
                                          kochanego Draba.
                                          A Figa (druga juz u nas)to rzeczywiście żywa zabawka.
                                          • maladanka Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki i Figa 23.10.06, 19:29
                                            wszystko nic, ale ogonek - taki ma radosny, i kłapie uszami ,a Figa - jejku,
                                            naprawdę to jest żywe?
                                            • mania1119 Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki i Figa 23.10.06, 19:52
                                              Bo my wszyscy mamy po prostu PIEKNE psiaki!
                                              Czarny Humorze-niestety,niestety....niekoniecznie.Swiat bylby zbyt piekny!
                                            • dankarol Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki i Figa 23.10.06, 19:59
                                              Uszy Małej są zabójcze i te oczki. Na żywo jest jeszcze piękniejsza, bo szczeka
                                              radośnie.
                                              Figa jest śliczna, ona naprawdę jest żywa? Proszę o jeszcze jakieś zdjęcie.
                                              • wiktoria53 Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki i Figa 23.10.06, 20:19
                                                Piękne macie psiaczki smile Kiedyś miałam jamniczkę brązową, ale niestety...[ * ]
                                                i od tamtego czasu moi nie chcieli żadnego pieska.Yorki bardzo mi sie podobają.
                                                Na ostatnim zdjęciu wygląda cudnie smile))
                                              • sioma1 Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki i Figa 23.10.06, 20:29
                                                Jeszcze parę zdjęć tej małej psotki, ale bardzo kochanej. Figa jest naprawdę
                                                malutka, waży raptem 1300 gramów i większa już nie będzie.
                                                fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,50833510.html
                                                • tesunia Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki i Figa 23.10.06, 21:57
                                                  no przeciez jest przeslodziata ta psiunka.
                                                  jak patrze na takie malenstwa to az sie chce posiadac je,ale przeciez
                                                  moja "czarna perla"(doberman) jedna lapa przy zabawie by uszkodzila ta
                                                  okryszynkesmile
                                                  glaski dla Figismile
                                                  • tesunia Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki i Figa 23.10.06, 22:06
                                                    jamnior jest czarujacy,jak futerko lsni slicznie,ze psiun potrafia minami
                                                    wyrazic swoj nastroj,czasami sie zastanawiam,co by o nas powiedzieli gdyby
                                                    umieli mowicsmile
                                                  • mania1119 Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki i Figa 23.10.06, 23:10
                                                    Mała na pewno:"postukajże sie kobito w głowe i zdejmij mnie z tego pniaka".
                                                  • mania1119 Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki i Figa 23.10.06, 23:36
                                                    Ale przy okazji:otóż Mała nigdy dotad nie wyjezdzala,raz nocowala u
                                                    znajomych,jak ja bylam w szpitalu,ale nie mowili mi szczegołów.
                                                    Po przyjeżdzie do Gorlic oczywiscie latała jak opetana od jednej osoby do
                                                    drugiej,zeby zebrac jak najwiecej głaśnięć.Zakładałam,ze w nocy bedzie dosc
                                                    zmeczona zeby byl spokoj.Jakze sie myliłam!
                                                    Danuśka umościła jej sliczne posłanko na kanapie kolo mnie i poszlysmy (?!)
                                                    spac.Ja tak,ale nie moj czujny pies.Nowy dom,nowe odglosy na schodach i za oknem
                                                    (w mieszkaniu juz bylo cicho),nowa kołdra,nowa poduszka.Co chwile łeb do góry i
                                                    sprawdzamy,co sie dzieje.Po chwili,jak juz widzialam te podskakujace na tle
                                                    okna uszy,to,przysiegam,krew sie we mnie burzyla.
                                                    Juz mi sie wydawalo,ze ją spacyfikowałam,kiedy nagle za ściana zegar wybil
                                                    kwadrans.I znowu te latajace uszy!.Ciekawski pysk do gory-cos sie dzieje.!
                                                    Więc:psa za łeb i pod kołdre.!Juz usypiałam ,kiedy zegar u sasiadow oznajmil
                                                    kolejny upływ czasu.Hurra!Cos sie dzieje nowego.!uszy do góry,stoimy na
                                                    przednich lapach (na tylnych nie zdążyła)--.Za łeb i pod kołdre.Juz usypiamy-i
                                                    zegar bije dwunasta!Jest!
                                                    A musicie wiedziec,ze Mała ma zwyczaj wyć na dzwięk telefonu i melodyjki
                                                    dzwonka.Okazalo sie ze na zegar tez.Dwanaście uderzen!Jest szansa!Nie ma!Za łeb
                                                    i pod koldre!
                                                    Na drugi dzień usypiała mi na rękach,a wieczorem,jak poszla spac,tak do rana
                                                    wystawiła łebek tylko na chwile,zeby sprawdzic,czy wszyscy na pewno jeszcze
                                                    śpia po czym dała nura pod kołdre.
                                                    Ledwie ja sie poruszyłam-wystartowała z łóżka i pobiegła budzic Danuśkę i Jej
                                                    Męża .I juz po chwili leżała brzuchem do góry odbierając rozmaite czułości od
                                                    jakze wyrozumiałych Gospodarzy.
                                                    Kiedy opowiadałam to dzisiaj znajomej-zasmiewala sie serdecznie i okazalo
                                                    sie,ze Mała zafundowala im w pierwsza noc taka sama rozrywke.Od drugiej nocy
                                                    oczywiscie byl juz spokoj-ale poczatek był dokładnie taki sam.No
                                                    cóż,znaczy:trzeba trenować!
                                                  • del.wa.57 Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki i Figa 24.10.06, 11:39
                                                    Świetnie to opisałas Maniu,cóż zwierzak czuje to samo co człowiek,swieże
                                                    miejsce dla Ciebie i Małej.
                                                    Zwierzaki Wasze sa cudne Twoja Mała Maniu jest poprostu urocza i tak madrze
                                                    patrzy jej z oczu a Figa to typowa gwiazdeczka,pięknie pozuje do zdjęć,moja
                                                    córka ma podobną psinkę,kanapowcasmile))
                                                  • dankarol szczeniaczki 31.10.06, 23:24
                                                    Stryjek Lolek chciałby przedstawić Wam szczeniaczki. Jemu bardzo sie podobały, a
                                                    Wam?
                                                    voila.pl/hbx9v/
                                                  • tofika Re: szczeniaczki 31.10.06, 23:49
                                                    Stryjku Loleczku.... upawaj sie duma... masz taka rodzinke....
                                                    NIE [POWIEM...JAK bbbb czekalam... nareszciesmile))) slicznosci..cudenka... tylko
                                                    Lolciu czy to po rodzinie na pewno/? ty taki zgrabnis a to sa bucylki
                                                    grubiutkie...ale przepiekne... niech zdrowo rosna na pocieche....smile
                                                  • dr.wal2 Re: Modelka jesienna czyli Mała Majki i Figa 24.10.06, 09:44
                                                    tesunia napisała:
                                                    Gram miłości ma większą wartość niż tona luksusu.

                                                    bez milosci i luxusu zyc mozna,lecz niebez tony szacunku ..,i opalu na zime.
    • dankarol Mała Luna 02.11.06, 10:18
      Mania przesłała mi zdjęcie, które Wam pokażę. Tak Mała Luna wita zimę
      img157.imageshack.us/img157/7682/ma322alunanr3.jpg
      • mania1119 Re: Mała Luna 02.11.06, 20:45
        Danuska,szczeniaczki są przesliczne!Az radosc bierze patrzec na nie.
        Dla mojej suni to najgorszy okres roku-zimno,malo miejsc wystarczajaco
        udeptanych,zeby nie grzeznąć w sniegu,a najgorzej,kiedy wszędzie jest
        rozniesiona sól,która sypia jezdnie-pies tonie po uszy w takim
        sniegowym "piachu"który zalega na chodnikach.
      • e-baba Re: Mała Luna 02.11.06, 21:18
        Czemu mnie to zdjęcie Luny sie nie otwiera? A ciekawa go jestem bardzo,
        podejrzewając, że moje i Luny umiłowanie tej pory roku jest jeddnakowe.
        Za oknem jest obrzydliwie. Patrzeć można, ale wychodzić z domu? Wykluczone. No
        nic, poczekam, może później sie otworzy i towarzyszkę w niedoli będę mogła
        ujrzeć.
        • regine Re: Mała Luna 02.11.06, 21:22
          Otwiera sie, otwiera, rano zagladalam i teraz. Cwaniara, tylko nos jej spod
          koldry wystaje smile) Tez jakbym nie musiala, tobym tak siedziala smile
          Biedne te nasze piesy, boja sie zimna, zmarzlaki jedne ..sad
          • e-baba Re: Mała Luna 02.11.06, 21:40
            Masz rację, Reniu, udalo sie otworzyć. No i potwierdziły się moje
            przypuszczenia, jakbym siebie widziała na tym zdjęciu.
            No, prawde mówiąc, to wdzięku to ja tyle nie mam, ale jak nadchodzą takie
            pogody, to taką samą jak Luna pozyję przyjmuję. I kocyk też mam. Ciepły.
            • krise1 Re: Mała Luna 03.11.06, 10:39
              Danusiu jak bym widziała swoją kropkę, też boi się zimy i deszczu. Tak samo jak
              Luna pcha się pod kołdrę, nawet nosa nie wystawia.
              • tesunia Re: Mała Luna 03.11.06, 12:57
                no co tu duzo mowic,
                "jamnior" jest przeslodziastywink),a jaka minka spod koldry?wink
                nasze psie w plaszcczyku zimowym zaczelo juz chodzic,nawet chetnie pozwalo go
                sobie zalozycsmile)
                • mania1119 Re: Mała Luna 03.11.06, 19:56
                  Tez ubieramy czapraczek-bez entuzjazmu wprawdzie,ale inaczej sie nie
                  da.Trudno,zima.Snieg juz po uszy.Psie.
                  • maladanka Re: Mała Luna i szczeniaki 03.11.06, 19:58
                    A ja zamiast do wanny to stoję i psiaki oglądamsmile
                    Cuuuuudne! A jakie muszą być mieciutkie i ciepłe!
                    Mała - popros Manie o taka platforemke na kółeczkach albo sankach, co sie
                    bedziesz męczyć smile
                    • mania1119 Re: Mała Luna i szczeniaki 03.11.06, 22:04
                      Danuska,Ty jej nie podpowiadaj,bo ona i tak ciagle mi wymawia,ze nie ma
                      talerzyka z pokrojonymi kawaleczkami szyneczki,jak to bylo w Gorlicach.
                      • dankarol Re: Mała Luna i szczeniaki 03.11.06, 22:13
                        A dlaczego nie ma? Popieram pytanie Małej. smile))
                        • mania1119 Re: Mała Luna i szczeniaki 03.11.06, 23:26
                          Byly niegdys takie sanki-szwedki.Z przodu siedzisko,z tylu dlugie płozy,na
                          ktorych stał"napędzacz".To bysmy mogły miec...
    • dankarol Wirtualne spotkanie 05.11.06, 22:51
      img295.imageshack.us/img295/166/topilolak1.gif
      No teraz to sie naraziłam derekcji.
      • mania1119 Re: Wirtualne spotkanie 05.11.06, 23:21
        Danuśka,super!
        • dankarol I jeszcze jednowirtualne spotkanie 05.11.06, 23:57
          img274.imageshack.us/img274/8803/sarloluo8.jpg
          • natla Rzeczywiste spotkanie dwóch kumpli 06.11.06, 00:33
            Danuska, cudowne te eirtualne spotkania. Twórz dalej, proszę smile

            Najnowszy przyjaciel Topa, o którym Wam pisałam, ze został na wsi uratowany
            w ostatniej chwili od zakatowania u złych ludzi. Już mieszka na stałe w pobliżu
            img171.imageshack.us/img171/6899/cudekojt6.jpg
            img293.imageshack.us/img293/817/vovopiesnapapugiec7.jpg
            img171.imageshack.us/img171/351/kumpleyt7.jpg
            img171.imageshack.us/img171/6484/topivolvoiy9.jpg
            img171.imageshack.us/img171/5766/buzisv7.jpg
            img70.imageshack.us/img70/5433/tivkv2.jpg
            Top w swojej właściwej pozycji smile
            img293.imageshack.us/img293/7043/pozycjawaciwapm8.jpg
            Chyba już wystarczy wink
            img171.imageshack.us/img171/66/nadzisdoad4.jpg
            (bałagan spowodowany przygotowaniami do remontu balkonu)
            • tesunia Re: Rzeczywiste spotkanie dwóch kumpli 06.11.06, 09:30
              ale piekny przyjaciel Topa,
              dobrze ,ze sie akceptuja,choc widac na zdjeciach,ze Top jakby nieco niepewny
              sie czul.
              • dankarol Bonnie and Clyde 06.11.06, 23:23
                img66.imageshack.us/img66/1927/lulotb3.jpg
                • natla Re: Bonnie and Clyde.........REWELACJA :) n/t 06.11.06, 23:27

                  • dankarol trójkącik 07.11.06, 00:17
                    img472.imageshack.us/img472/6840/2i1yt9.gif
                    On jeden a one dwie.
                    • maladanka Re: trójkącik 07.11.06, 14:40
                      jaki piekny bukiet dla dziewczyn przytargał ten uwodzicielski Top!
                      • wiktoria53 Piesek nałogowiec ;) 09.11.06, 22:38
                        youtube.com/watch?v=smeE2q-s6D0
                    • tofika Re: trójkącik 20.11.06, 17:43
                      Top, widac odrazu po minie, jaki dumny, bo to juz tyci haremiksmile))
                      • natla Re: trójkącik 24.11.06, 18:34
                        Ta duma go do dziś dowartościowuje wink)
                        • natla Psia intuicja? 24.11.06, 18:43
                          W czasie jazdy do Wirelli, tak mniej więcej w połowie drogi, mój pies zaczał
                          szaleć w samochodzie. Zapytałam go czy chce siusiu, zaczął wariować. Uspokoiłam
                          go na 5 min, po czym znów się zaczęły jago szaleństwa. Tak mocno skakał łapami
                          po naszych barkach i lizał twarze, ze przy najbliższej łące zatrzymałam się.
                          Pies wyszedł, podniósł nogę, zrobił "psik" i do auta. Objechałam go jak burą
                          sukę, ze nas w konia robi i pojechałam dalej. Pies spokojnie leżał.
                          Nagle ...korek. Okazało się, że pięć samochodów przed nami była kraksa....3
                          samochody....jeszcze nie było policji ani sanitarek.
                          Czyżbyśmy to my mieli brać udział w tej kolizji?
                          Jasne, że dorabiam teorie do praktyki, ale tak się to jakoś nasunęło.....
                          • takanietaka PSINA po kąpieli.. 24.11.06, 19:36
                            jeżeli kto się chce troche rozbawic to ponizej jest plik do pobrania z moja
                            psina szlejąca po kapieli.Plik-filmik mpg. ma około 23 MB.
                            s000.wyslijto.pl/index.php?file_id=015449403371094329829541497
                            niestety moja psina zaczęła sie czuc zdecydowanie gorzej,jej serce z
                            niedomykajaca sie zastawka marnie pracuje i wyglada ze tabletki które
                            dotychczas jakos jej pomagały przestaja działąc .Cała jestm zmartwiona...dobrze
                            że nic ja nie boli i humor jej dopisuje ,ale......
                            * nigdy nic nie wiadomosmile **
                            • natla Re: PSINA po kąpieli.. 24.11.06, 20:09
                              Kochana Sziszunia.....a aktorzyca jaka z niej wspaniała....smile
                              Juz tak długo choruje, może martwisz sie niepotrzebnie, może zmaiana leku, albo
                              chwilowa przerwa.
                              A tak na marginesie...czy niedomykalności zastawek sie u psów nie operuje?
                              • takanietaka Re: PSINA po kąpieli.. 24.11.06, 20:22
                                choruje juz 3 lata.Ludziom sie robi "bajpasy" a psom?Wiem tylko ze nie
                                zniosłaby zadnej narkozy,wiec nawet czyszczenia zębów niema..chociaz to akurat
                                ma wspaniałe i białe-zawsze lubiła kości!Ide niedługo znów do wet.zrobimy
                                elektrokardiogram..itd
                                * nigdy nic nie wiadomosmile **
                                • krista57 Re: PSINA po kąpieli.. 24.11.06, 21:47
                                  Wreszcie poznalam Szisze to jest tą trzecią z Gawiarenki.Wygląda tak zdrowo
                                  i...jest rozczulającasmile)

                                  A Topa droga Natlo na pedestał,należy mu się 1 miejsce.
                                  • wiktoria53 Natlo słuchaj się zawsze Topa ;) 24.11.06, 21:53
                                    Psina juz coś czuł i markował sikanie madrala.
                            • tesunia Re: PSINA po kąpieli.. 24.11.06, 20:18
                              tez mielismy dobermana z ta wada,
                              przez trzy lata dostawal tabletki....

                              zycze szczescia dla psiunkismile)
                            • dankarol Re: PSINA po kąpieli.. 25.11.06, 19:16
                              buuu co sobie mam przestawić, bo mój komputer mówi, że plik za duży i nie mogę
                              otworzyć
                              • takanietaka Re: PSINA po kąpieli.. 25.11.06, 19:31
                                wiem ze programy pocztowe i przesyłki listowe maja ograniczenia ,ale i tak sa
                                juz coraz "cięższe", ale przy pobieraniu ..to nie mam pojecia ,że komp mówi
                                nam ze za duży plik.Może gdzies w jakichś opcjach bywa jakies ograniczenie
                                zaznaczone?
                                * nigdy nic nie wiadomosmile **
                                • takanietaka Bo nie "Otwórz" ale "zapisz"!!! 25.11.06, 19:33
                                  moze to to?Bo to plik do pobrania ,a potem do otworzenia juz jak jest w naszym
                                  kompie!
                                  * nigdy nic nie wiadomosmile **
                                  • dankarol Re: Bo nie "Otwórz" ale "zapisz"!!! 26.11.06, 16:27
                                    Dzięki. udało się. Taki folm mogę oglądać godzinami
                                    • takanietaka na dwuch łapkach 26.11.06, 17:15
                                      stoję za taka pochwałę!
                                      * nigdy nic nie wiadomosmile **
                                      • e-baba Re: na dwuch łapkach 26.11.06, 17:31
                                        To postój jeszcze, bo dalsze pochwały w drodze. Wreszcie mi sie film otworzył i
                                        mogłam to mnóstwo wdzięku zobaczyć. A jaka determinacja w usiłowaniu
                                        doprowadzenia się do stanu "normalnego"?
                                        • takanietaka woda w uszach? 26.11.06, 17:35
                                          podobno to z tego powodu psy tak szaleja po kapieli..ale ja tak uwazam żeby mu
                                          nie wlać wody do uszu!I jednak?
                                          * nigdy nic nie wiadomosmile **
                                          • dankarol Re: woda w uszach? 26.11.06, 17:43
                                            Czy to woda w uszach? Lolek tak szaleje, chociaż ma mokre tylko podwozie.
                                            • maladanka Re: Mikołaj-Mikołajka dla naszych 4łapków 06.12.06, 08:20
                                              • maladanka Re: Mikołaj-Mikołajka dla naszych 4łapków 06.12.06, 08:22
                                                klikneło i zniknęło!
                                                img214.imageshack.us/img214/3391/709702496xq0.jpg
                                                • mania1119 Re: Mikołaj-Mikołajka dla naszych 4łapków 06.12.06, 10:30
                                                  Przepiekny!!!
                                                  • regine Re: To się nazywa MIŁOSĆ i PRZYWIĄZANIE 18.12.06, 13:59
                                                    Zaginiony pies po dwóch latach powrócił do domu.
                                                    Tu jest zdjęcie, kochanego i wiernego psa. Niesamowite :
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3798536.html
                                                    Golden Retriever o imieniu Sam, który zaginął podczas huraganu w 2004 r. na
                                                    Florydzie, został odnaleziony niedaleko Chicago w stanie Illinois.

                                                    Po dwóch latach rozłąki Sam wraca do swoich właścicieliRodzina Bainesów z
                                                    miasta Tampa na Florydzie zaniechała poszukiwań tego lata. Bainesowie
                                                    zrozumieli, że ich pies już nigdy się nie odnajdzie.

                                                    Nikt nie wie, w jaki sposób Sam przebył tysiące kilometrów. Pracownicy
                                                    schroniska w hrabstwie McHenry na północy Illinois, do którego w tym tygodniu
                                                    trafił czworonóg, uważają, że pies nie mógł przejść takiej odległości, gdyż nie
                                                    ma zniszczonych łap.

                                                    Wcześniej ktoś znalazł 5-letniego wałęsającego się po okolicy Sama i trzymał go
                                                    przez pięć dni. Nikt nie zgłaszał się po psa, dlatego znalazca zdecydował, że
                                                    odda go do schroniska.

                                                    Kiedy Sam był szczeniakiem, właściciele wszczepili mu pod łopatkę mikrochip.
                                                    Urządzenie, które kosztuje od 30 do 40 dolarów, pozwala identyfikować
                                                    zwierzęta. To właśnie dzięki niemu, rodzina Bainesów odnalazła swojego pupila.

                                                    W czwartek Alice Baines poleciała do Chicago, żeby odebrać Sama. Kiedy pies
                                                    zobaczył właścicielkę, usiadł jej na stopach, jak miał to w zwyczaju robić
                                                    podczas powitania ze swoją panią.

                                                    - Jest w domu, tylko to się liczy. Myślę, że jest szczęśliwy. Ktokolwiek się
                                                    nim zajmował - dziękuje mu - powiedziała uradowana właścicielka Sama.

                                                    Wyobrażam sobie radość wszystkich smile)
                                                  • sagittarius954 Re: To się nazywa MIŁOSĆ i PRZYWIĄZANIE 18.12.06, 14:05
                                                    Reniu błagam, tylko nie w środku wątków bo Was nie odnajdęsmile))
                                                  • natla Dostałam dzis zdjęcie Draba...... 30.12.06, 22:16
                                                    .....mojego kochanego, nieznosnego i jedynego w swoim rodzaju
                                                    jamniola.....wtedy miał 9 lat....
                                                    img411.imageshack.us/img411/9001/drabvr0.jpg
                                                  • sagittarius954 Re: Dostałam dzis zdjęcie Draba...... 30.12.06, 22:19
                                                    Coś Ty , to przecież MAni pieseksmile
                                                  • dankarol Re: Dostałam dzis zdjęcie Draba...... 30.12.06, 22:48
                                                    śliczności psiunek
                                                  • mania1119 Re: Dostałam dzis zdjęcie Draba...... 31.12.06, 12:42
                                                    Jest PIEKNY!Co za pies,Natla!
                                                  • natla Re: Dostałam dzis zdjęcie Draba...... 31.12.06, 14:49
                                                    Był Maniuchna, był sad(( uśpiłam go, czego do dzis sobie nie mogę darować i
                                                    nawet teraz mnie za gardło coś ściska.....
                                                    Jego historia jest w chyba 1 cz. zwierzaków.
                                                  • mania1119 Re: Dostałam dzis zdjęcie Draba...... 31.12.06, 17:26
                                                    Ja tez musialam uspic moja Lunę-ale obie nalezymy do osob,ktore podejmuja taka
                                                    decyzje wtedy,kiedy jest ona sluszna,i kwestia jakichkolwiek wyrzutow nie ma tu
                                                    miejsca,Natla.Minelo prawie piec lat,Jej zdjecie wisi nad moim łóżkiem i zawsze
                                                    patrze na nie przed zaśnieciem,a potem zamykam oczy-licząc na to,ze moze w ten
                                                    sposob sprowokuje Ją do tego,zeby mi sie przysniła-a mimo to nie zawahałam sie
                                                    28 kwietnia 2002roku.W tym dniu Mała miała tydzien i chcę wierzyc,ze jej
                                                    niemowlece,szczeniackie ciałko,czekało na dusze Luny,ktora w nim zamieszka i w
                                                    ten sposob wroci do mnie.Chocby troche...
                                                    __________________________________________
                                                    Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie.
                                                  • maladanka Re:Modlitwa Araba ...czyli historia optymistyczna 04.01.07, 11:30
                                                    Hm,co ma maodlitwa Araba do "naszych zwierzaków"? - ma,ma...zaraz wyjaśnie.
                                                    W trakcie podrózy po marokańskich wertepach córka z zieciem zawitali do
                                                    maleńkiej wioski Iche - co jest udokumentowane tu
                                                    homepage.mac.com/caastbury/PhotoAlbum32.html
                                                    i tam stary arab zmartwiony tym,że nie mają dzieci obiecał im modlitwę o
                                                    powiększenie rodziny. Jadą i jadą,zatrzymali sie na chwilkę ..coś popiskuje..a
                                                    to malutki,zabiedzony,wycieńczony szczeniaczek.200km w jedną stronę,200 w
                                                    drugą -pustka, nie mógł sam tam przybiec,pewno go jakaś karawana porzuciła..No
                                                    i co było robić?Owinęli bidę w kocyk,nakarmili,napoili i zabrali.Ale to nic,
                                                    tylko jak psiaka przeszmuglować do Szwajcarii? Piesek chyba wiedział,że toczy
                                                    się gra o jego życie.Tak się schował w zakamarkach landroveru,że się
                                                    udało.Dzielnie znosił podróż,nabierał sił i na szwajcarskiej granicy - po 6
                                                    dniach podróży już tak fajnie wyglądał,że pomimo,że nie miał żadnych
                                                    dokumentów - weterynarz wpuścił go pod warunkiem dopełnienia formalności
                                                    tzn.wszczepienia czipa, szczepień itp, na co jakis tam termin wyznaczono.
                                                    Piesek otrzymał imię od wsi Iche i wymawia się jego imię jako Idż.
                                                    Rośnie jak na drożdżach,uczy się wszystkiego w niesamowitym tempie i jest cały
                                                    wielką radością życia!
                                                    Na początku próby przytulenia i wzięcia na ręce wywoływały falę niesamowitych
                                                    żalów, płakania i to chyba była opowieść w psim języku o
                                                    strachu,głodzie,zmarznięciu i samotności póki nie został znaleziony. To już
                                                    minęło.Teraz już tylko zabawa,nauka w psiej szkółce niedzielnej .
                                                    No i sami widzicie,że modlitwa Araba o powiększenie rodziny odniosła skutek smile
                                                    A tu mały albumik z fotkami radosnego pieska
                                                    ojdana.fotosik.pl/albumy/108145.html
                                                  • takanietaka Re:Modlitwa Araba ...czyli historia optymistyczna 04.01.07, 12:24
                                                    Ech,jak pieknie że bywaja takie sliczne prawdziwe bajki z dobrym zakończeniem,i
                                                    na dodatek z morałem ukrrytym we środku!Arab miał widac poparcie swojego
                                                    Allacha w modlitwach ..bo tak szybko sie powiekszyła rodzina.
                                                    * nigdy nic nie wiadomosmile **
                                                  • dankarol Re:Modlitwa Araba ...czyli historia optymistyczna 04.01.07, 12:33
                                                    Dzięki Danusiu za przepiękną historie i zdjęcia psiaka. Jest prześliczny.
                                                  • goskaa.l Re:Modlitwa Araba ...czyli historia optymistyczna 04.01.07, 12:46
                                                    Jak dobrze się dzieje jednemu małemu pieskowi...
                                                  • natla Re:Modlitwa Araba ...czyli historia optymistyczna 04.01.07, 18:01
                                                    Tak, Idżowi sie dzieje dobrze, a ile biednych zwierzt jest gnebionych,
                                                    katowanych przez wstrętnych ludzi?
                                                    Ten miał szczeście, dużo szczęścia i muszi być szczególny, skoro sam Allach się
                                                    nim zaopiekował. smile
                                                    Danuska, piekna historia i śliczny piesek.....albo moze kameleon? wink))
                                                  • tesunia Re:Modlitwa Araba ...czyli historia optymistyczna 04.01.07, 20:08
                                                    niesamowiata historia z cudownym zakonczeniem...
                                                    psiun po prostu przeslodziasty i bedzie z tych duzych,widac po dlugich
                                                    nozkach...niech dobrze siebie rosnie,pewnie ma cos do spelnienia i Twoje Cory.
                                                    glaski i smyrki dla przeslodziastegokiss
                                                  • mania1119 Re:Modlitwa Araba ...czyli historia optymistyczna 04.01.07, 23:24
                                                    Piesek wygral los na loterii zycia- ma dobrą posadę u takich fajnych ludzi.A
                                                    Tobie Danuska dzieki za załaczenie tych przepieknych zdjec!Az serce rośnie!
                                                  • tofika Re:Modlitwa Araba ...czyli historia optymistyczna 05.01.07, 10:26
                                                    Maladanusko,
                                                    takie nam tu wiadomosci bbb potrzebne, nacieszyc wzrok, pomyslec ile radosci
                                                    maja opiekunowie z takiej znajduszki przeslicznej.. te łatki rude --cudka,

                                                    niech im zdrowo chowa,
                                                    jesli chodzi do szkolki juz, to zapewne zdasz relacje jakie postepy.. smile
                                                    ale pisunieczek .. fajniutki
                                                  • maladanka Re Dar Allacha czyli co Dankarolka wyszukała 06.01.07, 13:06
                                                    W związku z pieskiem Dankarolka sobie przypomniała,że gdzies coś takiego już
                                                    widziała i...okazało się,że piesek nalezy do rasy soluki odmiany charta
                                                    perskiego krótkowłosego,który jest nazywany inaczej darem Allacha! No sami
                                                    powiedzcie co za historia!
                                                    To pieski bardzo cenione przez Arabów - mogą byc tylko darowane - nigdy
                                                    sprzedane, w ogóle mnóstwo ciekawości wyczytałam w googlach.
                                                    Danuś - wielkie dzięki za informacje - piesek rasowy czy nie, i tak jest
                                                    kochany ale wiadomości o jego pochodzeniu pozwolą na poznanie cech jego
                                                    charakteru itp..
                                                  • natla Re: Re Dar Allacha czyli co Dankarolka wyszukała 06.01.07, 13:22
                                                    No cudne....faktycznie dar Allacha smile Będzie szczęśliwy i uszczesliwi Wasze
                                                    dzieci, a moze i Was....smile
                                                  • mania1119 Re: Re Dar Allacha czyli co Dankarolka wyszukała 06.01.07, 16:06
                                                    A Oni sa Darem Allacha dla niego...
                                                  • kryzar Jak to cieszy, że są jeszcze dobrzy ludzie 06.01.07, 17:02
                                                    na świecie. Piesek jest śliczny i pewnie zawsze będzie wdzięczny za przygarnięcie do dobrego domu.
                                                  • maladanka Re: piesek po zajęciach terenowych w szkółce niedz 08.01.07, 10:42
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/fc6523977a6cd2d8.html
                                                    a dzien wczesniej był kąpany,hehehehe....
                                                  • goskaa.l Re: piesek po zajęciach terenowych 08.01.07, 11:48
                                                    A rośnie jak na drożdżach...
                                                  • mania1119 Re: piesek po zajęciach terenowych 08.01.07, 16:27
                                                    no to musi taki byc.!Danuska,jest piekny- i serce rosnie na mysl o Waszych
                                                    dzieciach,ich dobroci i tym fantastycznym,malym Farciarzu!
                                                  • regine Re: piesek po zajęciach terenowych 10.01.07, 00:18
                                                    Dziś obejrzałam zdjęcia. Fantastyczny piesek. Cudowny i jaki ciekawy światasmile))
                                                    Dzięki Danuś smile)
                                                    Zdjęcia z wojaży córki i zięcia też obejrzałam. Jestem pod wrażeniem i
                                                    podziwiam.
                                                  • maladanka Re: Sadzenie patyczków 14.01.07, 12:40
                                                    Najpierw kopiemy dołek
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/759d85197b62c6cd.html
                                                    przynosimy patyczek i sadzimy
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cc655d232e9c9bcc.html
                                                    uklepujemy pieknie,żeby się przyjął
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ad1546ec34bdd45c.html
                                                    a potem spimy i czekamy aż urośnie i będzie miał duuuużo patyczków smile
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/137777bb840709c6.html
                                                  • e-baba Re: Sadzenie patyczków 14.01.07, 14:06
                                                    Ale ciężka praca... Po niej wypoczynek konieczny. Wszystkie zdjęcia świetne,
                                                    ale ostatnie - podczas snu - rewelacja. Super.
                                                    Uśmiałam się i jeszcze się śmieję.
                                                  • dankarol Re: Sadzenie patyczków 15.01.07, 15:56
                                                    Danusiu on jest coraz piękniejszy i ma wspaniałe pomysły. Dzięki za piękne
                                                    zdjęcia do kolekcji.
                                                  • natla Re: Sadzenie patyczków 15.01.07, 16:11
                                                    Aleśny go nie podlali!!! i kiedy sie obudzimy, będziemy mieć niemiłą
                                                    niespoodziankę.....żadnych maluszków i .....apiać od nowa sad(
                                                    Uśmiałam się.
                                                  • goskaa.l Re: Sadzenie patyczków 16.01.07, 07:28
                                                    Bardzo pomysłowy i pracowity piesek. Tylko zapomniał podlać...
                                                  • maladanka Re: zima w Szwajcarii 16.01.07, 13:02
                                                    pieczemy sobie jabłuszka,trawa rosnie, coś bzyka,a pamietam,że niedawno po
                                                    czymś takim białym biegałem
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d3478317d9a9b9ee.html
                                                  • dankarol Re: zima w Szwajcarii 16.01.07, 13:38
                                                    Dobrze, że ta zima w Szwajcarii, taka zielona, bo piesek może sie przystosować
                                                    do nowego klimatu. Oczywiście razem z ogniskiem posiedzi u mnie na tapecie
                                                  • mania1119 Re: zima w Szwajcarii 16.01.07, 17:33
                                                    Danuska,on jest coraz sliczniejszy!Naprawde Farciarz!Ciesze sie razem z nim.
                                                  • maladanka Re: Kocia literatura - 22.01.07, 13:08
                                                    www.merlin.com.pl/frontend/towar/477898;jsessionid=B004F44C86221F2BD701822FBDF17C9A

                                                    www.merlin.com.pl/frontend/towar/170203
                                                    www.merlin.com.pl/frontend/towar/428694
                                                    www.koty.wb.pl/adv/galaktyka/zaklinacz_kotow.html
                                                    No na razie tyle, natomiast piesek pustynny wczoraj w psiej szkółce poznał
                                                    nowego kolegę - jest to coś jak mały bernardyn ale zupełnie czarne i
                                                    kosmate.Piesek jest zachwycony nowym kolegą - podczołgał sie do niego i i
                                                    delikatnie dotykał łapką, czy to jest żywe, czy zabawka?
                                                    Córka mi te wiadomości serwuje, ale bez zdjęc teraz, bo chlapa,deszcz i pieski
                                                    upaprane.
                                                  • takanietaka Niestety,moja psina... 26.01.07, 10:35
                                                    ma sie gorzej.Juz dwa lata jest na lekach nasercowych (zastawka jej sie nie
                                                    domyka )i jakos było jako tako ,ale ostatnio jest gorzej,wczoraj nagle
                                                    przewróciła mi sie na schodach i padła jak martwa.Masowałam ja po klatce
                                                    piersiowej ,tak mi radził wet, wniosłam do mieszkania i po 2 minutach jak gdyby
                                                    nigdy nic wskoczyła na tapczan,ale zmartwienie zostało, nie ma rady.Jestem
                                                    przygnebiona.
                                                    * nigdy nic nie wiadomosmile **
                                                  • natla Re: Niestety,moja psina... 26.01.07, 11:54
                                                    Moje biedne dziewczyny......
                                                    Wiem co przeżywasz. sad((((
                                                  • regine Re: Niestety,moja psina... 26.01.07, 11:59
                                                    Też rozumię, bo też podobnie ratowałam swojego 13,5 letnirego psa. Oj, boli
                                                    jeszcze to wspomnienie. Trzymajcie się obie z Sziszą. Wnoś ją na rękach do
                                                    domu, nie pozwalaj wspinać się po schodach. To był mój błąd, który popełniałam.
                                                    A nikt mi nie powiedział, aby psa wnosić na 4 piętro. Bo to za duży wysiłek dla
                                                    chorego serca. Nie wiedziałam, po prostu...sad
                                                  • maladanka Re: Niestety,moja psina... 26.01.07, 12:02
                                                    ojeju, może to i z pogodą związane - psiaki też odbieraja takie huśtawki jakie
                                                    były, głaszczę Was obie
                                                  • mania1119 Re: Niestety,moja psina... 27.01.07, 23:21
                                                    Całym sercem jestem z Wami.
                                                  • mania1119 Re: Niestety,moja psina... 28.01.07, 16:26

                                                  • mania1119 Re: Niestety,moja psina... 28.01.07, 16:30
                                                    Takanietaka-przepraszam,nie zmienilam przy poprzednim poscie tematu.Wiecznie
                                                    sie zagapiam.Ucaluj Sziszę ode mnie.
                                                  • dankarol Re: Niestety,moja psina... 28.01.07, 18:56
                                                    Głaski dla chorej psinki,
                                                  • vogino55 Re: Sierściuchy(;)) Jania i Rudy 28.01.07, 22:51
                                                    Proszę oto one tylko ja mam monitor inaczej postawiony(wink))))))

                                                    img65.imageshack.us/my.php?image=img0339mw3.jpg
                                                    no widzicie Jania to Jania,a Rudy to rudy
                                                    Wojciech
                                                  • tofika Re: Sierściuchy(;)) Jania i Rudy a co z SZYISĄ? 29.01.07, 22:33
                                                    Wojciech ,
                                                    skretu szyji omal nie mnialam, bo za szybko chcialam zobaczycsmile,ale zaraz
                                                    zapisalam i odrazu w porzadeczku
                                                  • e-baba Jak sierściuchy to i babski kot tu pasuje... 02.02.07, 20:40
                                                    Wojtku, wspaniałe te twoje sierściuchy. Uwielbiam koty - są takie niezależne
                                                    i ....takie miłe w dotyku.

                                                    A teraz pozwolicie, że babskiego kota baba Wam przypomni.

                                                    Za górami, za lasami, między morzem i Tatrami
                                                    baba sobie jedna żyła i uczuciem swym darzyła
                                                    kota, wziętego ze schroniska. Do dziś serce jej się ściska
                                                    wspomnienie tych smutnych oczu z klatki
                                                    – a dziś, popatrzcie, pięćdziesięciolatki,
                                                    co też wyrosło z biednego kociaka.
                                                    Po prostu - kawał przystojniaka!

                                                    A załączone poniżej fotografie
                                                    pokażą Pipka, którego nie potrafię
                                                    opisać słowami. A więc już nie gadam
                                                    tylko Wam kocie portofolio przedkładam:

                                                    img119.imageshack.us/img119/3685/pipek2fq8.jpg
                                                    img113.imageshack.us/img113/5872/pipek4ra9.jpg
                                                    img238.imageshack.us/img238/3546/pipek3jf4.jpg
                                                    img119.imageshack.us/img119/338/pipkoweoczyga9.jpg
                                                    Chcę także miłośnikom zwierząt, a kotów w szczególności,
                                                    pokazać, jakie Dankarolka podarowała mi cudności.
                                                    Aby je zobaczyć - wystarczy kliknąć w tę linkę na dole.
                                                    A ja, Danusiu, ponownie piekne podziękowania Ci gryzmolę.

                                                    img402.imageshack.us/img402/9711/dokotaqs9.jpg
                                                  • tofika Re: Jak sierściuchy to i babski kot tu pasuje... 02.02.07, 21:17
                                                    e-babo,
                                                    wdziek i czar w Twym kocie trwa..
                                                    miałam niemałe kłopoty by go sobie przeglądnąć obok stroff napisanych,przez
                                                    Dankarolcie zaprezentowanych..
                                                    pomyslalam ze lupne lupą..
                                                    tak tez zrobilam w zapisanym obrazie..
                                                    patrze a to nie tylko milusie mięciusie kocisko , a jeszcze czytac potrafi..
                                                    madre,, i madrosci połyka nawet w czasie snusmile
                                                  • dankarol Re: Jak sierściuchy to i babski kot tu pasuje... 02.02.07, 21:21
                                                    Hej Babo, bo Pipek jest piękny. Kiedyś dla mnie prawdziwy kot wyglądał właśnie
                                                    tak jak Pipek
                                                  • krista57 Re: Jak sierściuchy to i babski kot tu pasuje... 02.02.07, 21:55
                                                    Ej! Babo!czy musialas takie wspaniale dlugie wąsy mu doczepić
                                                    wyglądają na sztuczne na pierwszym zdjęciu smile)))
                                                  • vogino55 Re: Jak sierściuchy to i babski kot tu pasuje... 02.02.07, 22:01
                                                    E babo tak jak Pipek wszystkie domowe koty miały niefajnie na początku
                                                    zycia.Pierwszy Kacper kot tak brzydki ze aż piękny, miał sie uczyć nurkować w
                                                    worku(sad(( Janię prawie kury by zadziobały taka była słaba,Rudego znajoma
                                                    Animalska znalazła na śmietniku w szczelnym worku foliowym, a że rudy to mnie
                                                    zauroczył(wink))))))
                                                    Wojciech mraaaaauuuuuuuuuuuuuuuu(smile)))))))))
                                                  • e-baba Re: Jak sierściuchy to i babski kot tu pasuje... 02.02.07, 23:13
                                                    Tak, Wojtku, biedne są te koty, bardzo biedne. Nie wiem, jaka mój Pipek miał
                                                    przeszłość, ale oczy miał smutne. Ale to, co przeszły Twoje koty - samo
                                                    czytanie jest wielkim bólem.
                                                    Częsć udaje sie uratować, ale zaledwie część. To tak mało, bo przecież na
                                                    pozostałą częśc składa się mnóstwo pojedynczych istnień.
                                                    Jak ludzie okrutnie traktuja zwierzęta. Ale na ten temat był juz kiedyś
                                                    rozbudowany bardzo wątek, bo na tym Forum sa wyłącznie ludzie kochający
                                                    zwierzęta, co zreszta potwierdza obsezwrnośc niniejszego watku.
                                                    Głaski dla Twoich kotów. A dla Ciebie pozdrowienia.
                                                  • maladanka Re: Jak sierściuchy to i babski kot tu pasuje... 02.02.07, 23:23
                                                    okocił się zwierzęcy wątek >"< - i każdy kot po przejściach,moja Kicia tez
                                                    była uratowana spod kół samochodu - 6 lat mnie cieszyła,a kolejne 6 lat za nią
                                                    tęsknię sad
                                                  • natla Re: Jak sierściuchy to i babski kot tu pasuje... 02.02.07, 23:26
                                                    I czy poznając przeszłosć naszych zwierząt mozna kochać ludzi? Wszystkich?
                                                    Pytanie retoryczne.
                                                    Te Wasze koty są cudowne....strasznie żałuję, ze nie mogę mieć kota.....choć
                                                    niektórzy twierdzą, ze mam wink))))
                                                  • maladanka Re: takie spotkałam :) 03.02.07, 08:56
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f76635eba777f3aa.html
                                                    ten mały to mi na skacowanego wyglądał smile
                                                  • natla Re: takie spotkałam :) 03.02.07, 09:34
                                                    Cudne.....a moze to ona jemu robi reprymendę, bo coś przeskrobał? A on taki
                                                    biedny, skacowany i słuchać musi.....
                                                    A tu zdjecie, zebyście nie zapomnieli wink).......kumple, po godzinnej zabawie
                                                    img148.imageshack.us/img148/425/padlisp0.jpg
                                                  • dankarol Re: takie spotkałam :) 03.02.07, 10:24
                                                    Ciekawe po czym ten kac. Nie chcę tu donosić, ale Top wygląda też na skacowanego.
                                                    A jeśli chodzi o dawno nie widzianych to...
                                                    img400.imageshack.us/img400/761/347pioszek3nm3.jpg
                                                    hi hi hi
                                                  • mania1119 Re: 03.02.07, 16:11
                                                    Ale fajne zdjecia!
                                                    Maladanuska-Ty to masz oko na takie scenki!
                                                    Natla-element dominacji (ta łapa!) to sie sam pcha w oczy.Dobrze ze Top spoko.A
                                                    moze to jednak czułostki...
                                                    Danuska- Cysorz (czyt:Lolek) to ma klawe życie...
                                                  • tofika Re: Jak sierściuchy to i babski kot tu pasuje... 03.02.07, 16:36
                                                    Milusinscy Zwierzatek Sluchajcie!
                                                    ok godz 5 nad ranem obudzily mnie glosy przedziwne, wsluchalam stojac przy
                                                    oknie bo gluchy wiadomo moze zawsze cos zmyslecsmile.. potwornie wystraszylam ze
                                                    jakas matka z dzieckiem wraca z balangi..
                                                    ale slucham , juz nastawiona nawet wybiec i rozprawic, przecieram oczy ale nic
                                                    takiego "com" sobie wymyslila nie ma!
                                                    slucham ...i patrze na daszek smietnika .. a tam dorodne koty uprawiaja
                                                    wycie.. ale jakie ... bbbb dlugoooooooooooooooooooooooooootrwajacesmile
                                                    zaraz ..to przeciez do marca miesiac..
                                                    pobieglam do pokoju meza.. i mowie co z Toba, nawet nie slyszysz co koty
                                                    wyprawiaja.. ?
                                                    "'halo halo mowi mi .. a jak ja wolam to tez nie słyszysz..
                                                    "ach Ty moj kocie, biada Ci! wylapales wszyskie myszy, i co z toba biedaku
                                                    teraz bedzie... smile)))))))
                                                    zaraz gdzie ja tu wpisalam.. przeciez tu o zwierzatkach mialo byc... a
                                                    trudno .. niech juz zostanie..
                                                  • del.wa.57 Re: Jak sierściuchy to i babski kot tu pasuje... 04.02.07, 16:24
                                                    Wasze zwierzaki są cudne i mogę patrzec na nie godzinami nie przepadam za
                                                    sierściuchami,kocham bardzo ''piesy'' ale na figle kocie lubię sie przygladać.
                                                    Danutka,pięknie zrobiłaś te kotki E-baby a do tego ten wiersz,jestes
                                                    bardzo,bardzo zdolna dzieczyna.
                                                  • dankarol Re: Sierściuchy(;)) Jania i Rudy 02.02.07, 21:15
                                                    Piękne kotki, a będzie ich więcej na Tym wątku?
                          • mania1119 Re: Psia intuicja? 24.11.06, 19:46
                            Ja mysle,ze nasze zwierzeta maja taka intuicje,ktora pozwala im na o wiele
                            wiecej niz nas,z calym naszym rozumem, stać.Byc moze wiele Tropowi
                            zawdzieczasz...
                            • del.wa.57 Re: Psia intuicja? 24.11.06, 20:06
                              Jak to dobrze,ze zwierzaki nie mówią,napewno powiedziałabyś Topowi,zeby sie
                              wstrzymał z tym siusianem,zaraz dojezdżcie,chyba coś w tym jest,powinnas go
                              teraz sowicie wynagrodzić Natlus.
                              • natla Ależ ja mu to mówiłam Delwo, ale.... 24.11.06, 20:14
                                ....jego upierdliwość była okrutna, więc dla św. spokoju się zatrzymałam.
                                • del.wa.57 Re: Ależ ja mu to mówiłam Delwo, ale.... 24.11.06, 20:17
                                  I bardzi dobrze zrobiłaś,kto wie,co mogłoby sie wydarzyć w kazdym razie
                                  zasłużył na podwojne drapki i miche smakołykówsmile)
                              • tesunia Re: Psia intuicja? 24.11.06, 20:16
                                oooooooooo!! uwierz natlo,to na 100% Topa intuicja ,
                                wyszliscie obronna reka tz.podroz bez kolizji,wiele czytalam podobnych
                                artykolow,gdzi psiuny byly w roli glownej i na piedestalach,gdzie ich intuicja
                                uratowala niejedno zycie.
                                zrob mu sowitego tatarasmile)
                                • dankarol Re: Psia intuicja? 25.11.06, 19:13
                                  Też powtórzę uwierz w Topa, psy naprawdę wiedzą dużo więcej niż nam się wydaje.
                                  Każdy z moich psów to potwierdził.
                                  Może opowiem jedną historię, która zdarzyła sie dawno temu. Wracałam z moim
                                  wyżłem ze spaceru, przed nami kilka metrów szedł jakiś człowiek. Dochodziliśmy
                                  właśnie do bloku, który zaczęli zasiedlać nowi lokatorzy, co wiązało się z
                                  przeróbkami. W pewnym momencie mój pies dziwnie zaszczekał. Człowiek idący przed
                                  nami zatrzymał sie i odwrócił w naszą stronę. W tym momencie z któregoś z
                                  wyższych pięter jakiś idiota wysypał wiaderko gruzu, który spadł na chodnik
                                  przed tym człowiekiem. Gdyby sie nie zatrzymał ten gruz spadłby prosto na niego.
                            • natla Re: Psia intuicja? 24.11.06, 20:15
                              Tak też Maniu mi do głowy przyszło.....przeprosiłam go potem za reprymendę. smile
                              • e-baba Re: Psia intuicja? 25.11.06, 19:50
                                Wierzę w intuicję zwierząt, bo przecież wiele jst takich przypadków, kiedy
                                uratowały ludziom życie. Top dołączył do zasłużonych. Natla, smakołyków nie
                                skąp, bo podziękowania wielkie mu się należą.
    • dankarol W królestwie kotów 05.02.07, 12:58
      img105.imageshack.us/img105/6765/wkrkotrf8.jpg
      • e-baba Re: W królestwie kotów 05.02.07, 23:22
        Danusiu, składam Ci, w imieniu wszystkich forumowych "kociarzy" serdeczne
        podziękowania - za wspaniałe ukazanie naszych małych wzrostem, ale naprawdę
        wielkich przyjaciół. Pięknie to zrobiłaś, pieknie. Dziękuję raz jeszcze.
        • dankarol Re: W królestwie kotów 06.02.07, 00:15
          Przykro mi, że nie wszystkie forumowe zwierzaki zamieściłam, ale przy
          przenosinach do nowego komputera, przepadło mi dużo rzeczy.Może kiedyś znajdę
          czas na poszukanie zamieszczonych tu zdjęć.
    • dankarol najdroższy pies na świecie 05.02.07, 13:00
      img105.imageshack.us/img105/1059/pieslq6.jpg
      • natla Re: najdroższy pies na świecie 05.02.07, 13:48
        Jakie to śliczne....Danusiu, jesteś mistrzynią śliczności. smile
        Wydrukuje i sobie nad łóżkiem powieszę.
      • goskaa.l Re: najdroższy pies na świecie 05.02.07, 14:04
        Oj, tak, tak!!!
        Nie ma jak mój pies!!!
        • natla Re: najdroższy pies na świecie 05.02.07, 14:17
          No coś Ty Gośka.....JAK MÓJ !!! )))))
          • krista57 Re: najdroższy pies na świecie 05.02.07, 14:29
            Znam osobiscie Wasze dwa pieski
            Natli jest taki wielki i wciąz rwie sie do całowania..ciekawe kto go do tego
            przyzwyczaił??hi!hi!Gosi jest przytulny , taki "poręczny" i nie przewrócismile
            • takanietaka ACH! i moja 05.02.07, 14:58
              kochana kochaneczka tam jest!A ja do niej zawsze mówie - "jak nie bedziesz
              grzeczna to Cie wymienie na tańszego psa!" smile A ona nic, ma mnie w nosie i nie
              traktuje mnie powaznie!
              * nigdy nic nie wiadomosmile **
              • mania1119 Re: ACH! i moja też! 05.02.07, 17:17
                I na tym polega mądrość Psa!
                Danuśka,zrobilas to rewelacyjnie.Chyba kupie sobie drukarke,zeby moc to sobie
                wydrukowac!(bo mnie z zazdrosci skręci,ze u Natli wisi...)
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a DANKAROL - padalec dziekuje :-)) 05.02.07, 17:23
        dankarol napisała:

        > img105.imageshack.us/img105/1059/pieslq6.jpg

        Oj, dzięki - dopiero dzis zauważyłam, że i mój piekny tam jest.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a a tu jego dzisiejsza fota 05.02.07, 17:29
        img230.imageshack.us/my.php?image=gur050207roc9.jpg
        • mania1119 Re: a tu jego dzisiejsza fota 05.02.07, 18:34
          Widac,ze swiat jest dla niego fascynujący!
          • graga211 Totalne zaskoczenie: 05.02.07, 19:29
            moja psica tez tam jest!!!!
            Dziekuje, Danus. Teraz wnuczka robi jej zdjecia, bo dorwala sie do cyfrowki i
            tak sie do niej przylepila, ze na chwile nie odstawia na bok.
            Nareszcie Sara bedzie miala fotki jak nalezy.smile))
            • mania1119 Re: Totalne zaskoczenie: 05.02.07, 19:49
              img460.imageshack.us/img460/4609/wieczoremao8.png
              • graga211 Re: Totalne zaskoczenie: 05.02.07, 19:56
                Czy ona owariowala? Przeciez nie ma wielkich mrozow!
                Choc? Moja ruda jamniczka Klara tez lubila ciepelko...
                A ta ponizej nad wszystko przedklada pobyt w terenie.
                Wlasnie wczoraj zrobiona fotka przez moja Jage (od Jagody).
                img467.imageshack.us/img467/3251/przeliczycpirkaql7.jpg
              • mania1119 Re: Totalne zaskoczenie: 05.02.07, 20:04
                No właśnie!Jak się domyślacie,właśnie znow,dzieki jednej z Was,a własciwie
                dwówm-bo jedna na mój umysł to za mało ("na cóż skrzydła skoro móżdżek ptasi?"-
                powinnam to sobie powtarzac co wieczor),nauczyłam sie czegos-po raz pierwszy
                udało mi sie wkleic zdjecie (choc zdaje sie za duże).To moja Mała wieczorem,a
                wyraz pyszczka ma adekwatny i do tej chwili...
                • mania1119 Re: Totalne zaskoczenie: 05.02.07, 20:59

                  • dankarol Re: Totalne zaskoczenie: 05.02.07, 21:05
                    Mała Luna jak prawdziwa gwiazda, zawsze na zdjeciach wychodzi pięknie. Moje
                    gratulacje pięknie wklejasz te zdjecia. Mam nadzieję, że teraz będzie więcej
                    Małej na tym wątku. Hi hi hi wygryzie Topa i Lolka
                    • mania1119 Re: Graga 05.02.07, 22:01
                      Mała świata poza kołdrą nie widzi!Ja nie wiem jak to sie ma do faktu,ze
                      teoretycznie to jest mysliwski pies!Nura pod kołdre i tyle ją widuję!
                      To na zdjęciu-to wyjrzala,bo ja cos jadłam,ale żeby całkiem sie odkrywac-no,to
                      juz ostateczność.
                      Gdyby miała tyle futerka co Wasz-no to moze...
                      _______________________________________________________
                      Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
                      • e-baba Re: Padalcowa, Graga, Mania 05.02.07, 22:21
                        Wspaniałe te wasze psiaki, wspaniałe. I choć ja w kotach zakochana - to musze
                        przyznać, że piękne te wasze zwierzaki.
                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a Jamniczka mojej córki 05.02.07, 22:33
                    img160.imageshack.us/img160/3890/zulaeglarkarx8.jpg
                    • mania1119 Re: Jamniczka mojej córki 05.02.07, 23:01
                      Jaka piękna!I to zamyślone spojrzenie!Super!
    • toskania8 chory Rudzielec, biedaczek 05.02.07, 23:16
      trzymajcie kciuki za Rudzielca ! Jutro się okaże, czy będzie miał operację,
      niestety coraz bardziej na to wygląda, jest chory od czwartku, najpierw
      strasznie rzygał, dostał lekarstwo ale nie pomaga, coś mu się zatkało w
      jelitach. Nie je właściwe od czwartku, co zjadł to wyrzygał. Dziś miał narkozę,
      żeby można było dać kontrast i zrobić prześwietlenie, ale jest tak słaby, że
      nie może jej wydalić, jeszcze sie przewraca i jest półprzytomny.
      I jutro się okaże, ale Pani Doktor chyba będzie chciała zajrzeć do środka, bo
      nie wiadomo, co tam ma, czy coś zjadł, czy to tylko korek kupki. Tak sie
      martwię, mój kochany wesoły Rudzielczyk i tak cierpi, bidulek
      • e-baba Re: chory Rudzielec, biedaczek 05.02.07, 23:25
        Toskanio, pewno, że trzymamy, nie tylko kciuki, ale i całe ręce.
        Biedny Rudzielec, tak cierpi. Ale musi być dobrze, musi być...
        I wierz w to mocno, Toskanio, że tak będzie. Ja wierzę.
        • ania091951 Re: chory Rudzielec, biedaczek 05.02.07, 23:34
          Biedny rudzielec.Trzymam kciuki za rudzielca
      • mania1119 Re: chory Rudzielec, biedaczek 05.02.07, 23:55

        Trzymam kciuki mocno-na pewno bedzie dobrze!Bardzo serdecznie bede o Was
        myslec.
        _______________________________________________________
        Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
        • dankarol Re: chory Rudzielec, biedaczek 06.02.07, 00:07
          Biedny kotek. Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia i wielu zabaw
      • goskaa.l Trzymam kciuki 06.02.07, 06:33
        Trzymam nie tylko kciuki, ale całe dłonie za Rudzielca
        • graga211 Re: Trzymam kciuki 06.02.07, 08:33
          Ciekawe, co rudzielcowi tak bardzo zaszkodzilo? Z kotami jest calkiem inaczej
          niz z psami... Pies moze kilka dni nie zrec i nic mu sie nie stanie, a nawet
          czesto pomaga jak nam, ludziom. Dla kota 1 dzien bez posilku to koniec swiata,
          a kilka - koniec zycia.
          Moze jaka trutkę zezarl i ma skret kiszek?
          Biedne kocisko!
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a chory Rudzielec Toskani 06.02.07, 09:32
        toskania8 napisała:

        > trzymajcie kciuki za Rudzielca ! Jutro się okaże, czy będzie miał operację,
        > niestety coraz bardziej na to wygląda, jest chory od czwartku, najpierw
        > strasznie rzygał, dostał lekarstwo ale nie pomaga, coś mu się zatkało w
        > jelitach. Nie je właściwe od czwartku, co zjadł to wyrzygał.

        CZYLI, MIMO, ŻE CHORY I WYMIOTUJĄCY - TO JEDNAK JADŁ ?

        Dziś miał narkozę,
        >
        > żeby można było dać kontrast i zrobić prześwietlenie, ale jest tak słaby, że
        > nie może jej wydalić, jeszcze sie przewraca i jest półprzytomny.

        A JAKI BYŁ OPIS TEGO PRZEŚWIETLENIA POD KONTRASTEM ? JEST JESZCZE OSZOŁOMIONY
        PO NARKOZIE I M.INN. TAKZĘ DLATEGO CHWIEJE SIĘ NA NOGACH

        > I jutro się okaże, ale Pani Doktor chyba będzie chciała zajrzeć do środka, bo
        > nie wiadomo, co tam ma, czy coś zjadł, czy to tylko korek kupki. Tak sie
        > martwię, mój kochany wesoły Rudzielczyk i tak cierpi, bidulek.

        NIC NIE WIEM O TWOIM RUDZIELCU, NP. JAK JEGO WIELKOŚĆ, ILE MA LAT, NA CO DOTĄD
        CHOROWAŁ ( choćby to były drobne sprawy ), CZY NA WSZYSTKO SZCZEPIONY, CZY
        WYKLUCZONO SPRAWY ODKLESZCZOWE ?.
        Mam nadzieje, że leczy go dobry weterynarz i może jednak bez laparotmii
        diagnostycznej wyprowadzi psiaka Twojego z tej przypadłości.
        Napisz szybko, co dalej sie dzieje . Oby sprawy przybrały pomyślny obrót.
        • natla Re: chory Rudzielec Toskani 06.02.07, 09:45
          Toskanio, daj znać koniecznie co z Rudzielcem....to przecież nasz forumowy kot
          i jego los jest dla nas tak samo ważny jak dla Ciebie.
          • maladanka Re: ojeju... 06.02.07, 10:57
            i usmiech i zatroskanie - najpierw usmiech z powodu Dankarolkowych pieknych
            wierszy z kotami i psami - Danuś kłaniam Ci się niziutko smile))
            i miałam wpisac,że brak tu Rudzielca, a wyżej czytam i sie zmartwiłam,że chory..
            • takanietaka jak pies z kotem... 06.02.07, 12:37
              na sąsiednim forum -slicznosci
              a za rudzielca Toskanii tez trzymam kciuki,nich to pomoze!
              watek ..jak pies z kotem
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,55460013,55460013,0,2.html?v=2

              * nigdy nic nie wiadomosmile **
              • toskania8 nie będzie operacji, Hura!!! 06.02.07, 16:36
                zrobiłyśmy jeszcze jedno zdjęcie i Pani Doktor Hania, najlepszy zwierzakowy
                doktor na świecie, powiedziała, że jest lepiej, coś tam się przesunęło w dobrą
                stronę i ciąć nie będziemy. Będzie antybiotyk i pomalutku zaczniemy dawać jeść,
                może się uda bez operacji, wszystko na to wskazuje.
                Rudzielec macha do Was wszystkich zabandażowaną (od wenflonu łapką)i dziekue za
                troskę.
                A oto i on sam :
                jak ozdoba Świątecznego stołu

                voila.pl/8y4yq/?1
                a tu odpoczywamy po trudach wizyty u Pani Doktor
                voila.pl/0nwqv/?1
                • mania1119 Re: nie będzie operacji, Hura!!! 06.02.07, 18:53
                  Bardzo,bardzo sie cieszę!!!

                  Malutka pozdrawia Rudzielca.A oto dzisiejszy spacer (wybaczcie jakosc
                  zdjec,robie je telefonem,dopiero musze kupic aparat,a wtedy:strzeżcie sie
                  ((mojego entuzjazmu))!).

                  img480.imageshack.us/img480/8938/malutka1ab8.jpg
                  "..gdzie jest ta ulica,gdzie jest ten dom...lalala..."

                  img244.imageshack.us/img244/7488/malutka3qj2.jpg
                  wracajmy,pliiiiiizzzzz...
                  • dankarol Re: nie będzie operacji, Hura!!! 06.02.07, 19:30
                    Toskanio bardzo sie cieszę, że Rudzielec uniknie ciachania. Podrap go za uszkiem.
                    • e-baba Re: nie będzie operacji, Hura!!! 06.02.07, 20:58
                      Wspaniała wiadomość, Toskanio. Wspaniała.
                      Niech Rudzielec szybko do zdrowia wraca.
                      Jaki on piękny...
                      • tesunia Re: nie będzie operacji, Hura!!! 06.02.07, 21:04
                        zjawilam sie w sama pore....
                        ciesze sie z kociego szczescia,ze skalpel nie bedzie potrzebny,cudo Toskanio
                        rudzielecsmile),smyrki delikatne dla niego.

                        PS;..dankarol,
                        slicznie przedstawilas zbior forumowych zwierzaczkow,nawet moja "czrna perla"
                        jest ..ten co smoczka z kocyka robi na kuchennej kanapce.
                        • natla Re: nie będzie operacji, Hura!!! 06.02.07, 22:04
                          No! Wiedziałam wink
                          Jedź spokojnie. Całusy dla bohatera.
                          • p.a.d.a.l.c.o.w.a drapię za uszkiem Ozdrowieńca 07.02.07, 10:00
                            i niech mu rekonwalescencja sie powiedzie.
                            Piekny jest ten rudy KOCIO.
                            p.s. a ja myślałam dlaczegoś, że Rudzielec to pies; może dlatego, że na swego
                            psiaka często mówię własnie Rudzielec, pomijając jego właściwe imię.
                            • mania1119 Re: jamnik? 08.02.07, 18:52
                              Czy na pewno?

                              img265.imageshack.us/img265/4540/zdjcie012jy0.jpg

                              _______________________________________________________
                              Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
                              • natla Re: jamnik? Jasne, że jamnik!.... 08.02.07, 19:02
                                ....tylko wiatr zawiał i ucho podtrzymał....znam to bdb...smile....i jaki
                                śliczny....
                                • maladanka Re: jamnik? Jasne, że jamnik!.... 09.02.07, 09:06
                                  jamniolosat! nowa antena! hahaha....
                                  • dankarol Re: jamnik? Jasne, że jamnik!.... 10.02.07, 17:55
                                    Uszy Małej są wspaniałe, mam nadzieję, że kiedyś zacznie na nich fruwać.
                                    • mania1119 Re: jamnik? Jasne, że jamnik!.... 10.02.07, 19:39
                                      jak byla malutka,to kiedys naprawde halny ja troszke podniosl-piekielnie sie
                                      wystraszyla!Tearz lepiej trzyma sie podłoża smile
                                      • maladanka Re: Zajęcia w psiej szkółce 11.02.07, 10:09
                                        Piesek z pustyni już kończy edukację przedszkolaka, przejdzie do starszaków smile
                                        tu kilka fotek z zajęć w niedzielnej psiej szkółce
                                        img213.imageshack.us/my.php?image=img3753md8.jpg
                                        img216.imageshack.us/my.php?image=img3771hj0.jpg
                                        img444.imageshack.us/my.php?image=img3770vb5.jpg
                                        img295.imageshack.us/my.php?image=img3768wp8.jpg
                                        img217.imageshack.us/my.php?image=img3763oz5.jpg
                                        • takanietaka Re: Zajęcia w psiej szkółce 11.02.07, 11:12
                                          ale to ciekawe,cwiczą z przyrządami?A juz sie zastaanawiałam co z naszym
                                          pustynnym Pieskiem?Ale chciałabym zobaczyc kiedys mordke i oczy!
                                          • mania1119 Re: A tu żal patrzec 11.02.07, 14:12
                                            www.youtube.com/watch?v=uvr2xEd7-9k
                                            Niestety,nie potrafie rozpoznac miejsca-kierunek jakby na Koscielisko,ale pewna
                                            nie jestem(moga byc inne boczne częsci Zakopanego).Psa z widzenia tez nie
                                            znam.Moze ktos z tamtej okolicy rozpozna te hańbe i powie włascicielowi. Tylko
                                            co on zrozumie?
                                            _______________________________________________________
                                            Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
                                            • e-baba Re: A tu żal patrzec 11.02.07, 18:04
                                              Tyle zwierząt jest nieszczęśliwych. Lecz dopóki nie bdą egzekwowane ich prawa,
                                              o które przeciez nieliczna w sumie grupa ludzi usilnie walczy - dotąd los
                                              większości krzywdzonych zwierzat poprawie nie ulegnie. Tylko się zastanawiam, w
                                              aspekcie właścicieli (fuj, samo slowo jest brzydkie)zwierząt, jaka to
                                              satysfakcja korzystać ze swojej przewagi nad mniejszym i bezbronnym?
                                              • e-baba Jeszcze trochę Pipka 11.02.07, 18:12
                                                Wczoraj siedzielismy sobie w domu - ja i mój kot. Przyglądalismy się sobie. On
                                                mnie - z wielowiekową kocią wyrozumiałą mądrością , ja jemu - przez obiektyw
                                                aparatu.
                                                Co z tego mojego patrzenia wyszło - spójrzcie sami:

                                                img250.imageshack.us/img250/7927/pipek007tf5.jpg
                                                img250.imageshack.us/img250/5739/pipek0014yn4.jpg
                                                img259.imageshack.us/img259/244/pipek002pq5.jpg
                                                img261.imageshack.us/img261/5461/pipek009na9.jpg
                                                img46.imageshack.us/img46/7000/pipek021cm1.jpg
                                                Jednoczesnie chciałabym zaprzeczyć krążącym pogłoskom, iż wąsy Pipkowe baba mu
                                                doczepiła. Ona taka zdolna nie jest.
                                                • mania1119 Re: Dla Pipka i nie tylko 11.02.07, 19:08
                                                  To bardzo trudna rzecz Imię wynaleźć kotu.
                                                  Trudniejsza niż świąteczna zabawka albo gra;
                                                  Powiecie,żem jest wariat-lecz przysiąc jestem gotów:
                                                  Porządny kot nie mniej niż trzy imiona ma;
                                                  Po pierwsze-imię,co w codziennym jest użyciu,
                                                  Jak Tom,Alonzo,August,Jonatan albo Sam,
                                                  Po prostu Mruczuś albo bardziej po prostu-Kiciuś;
                                                  Imiona z sensem,które wy znacie i ja znam.
                                                  Wśród bardziej wyszukanych rozmaitych kocich imion
                                                  Niektóre sa dla panów,niektóre sa dla dam,
                                                  Takie jak Safo,Jowisz,Elektra czy Ancymon;
                                                  Lecz wszystkie z sensem,które wy znacie i ja znam.
                                                  Lecz mówię wam:kot musi miec drugie jeszcze imię
                                                  (Jak nie ma go-nie będzie chciał pić nic ani jeść),
                                                  Imię,przez które mógłby się nad szary tłum wynieść
                                                  I dumnie wąs rozpostrzeć i ogon w góre wznieść!
                                                  Tego rodzaju imion mam zapas znakomity:
                                                  Na przykład jak Ścichapęk,Szastprastuś albo Prot,
                                                  Albo Bombalurina (dla pań),lub Makawity...
                                                  Imiona,które może miec jeden tylko kot.
                                                  Ale imieniem trzecim kot sam sie zwykł nazywać
                                                  I nigdy go nie poznasz,ani nie poznam ja;
                                                  I próżny byłby trud wszechludzkich poszukiwań;
                                                  Kot nigdy go nie zdradzi-a On je tylko zna!
                                                  Gdyś czasem spostrzegł,że w głębokiej medytacji
                                                  Twój albo inny kot w dal patrzy w zamyśleniu-
                                                  To wiedz:ta kontemplacja jest zawsze z jednej racji:
                                                  On myśli,myśli,myśli o Tamtym swym Imieniu,
                                                  O swym zmyślnym,wymyślnym,przemyślnym,
                                                  Niedododomyślnym,
                                                  Utajonym,niedosięgłym,najbardziej własnym Imieniu.

                                                  Thomas Stearns Eliot "Kocie imiona" tłum.Andrzej Nowicki,Zbiór"Nastolatki nie
                                                  lubią wierszy" pod,red.Wiktora Woroszylskiego
                                                  _______________________________________________________
                                                  Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
                                                  • e-baba Re: Dla Pipka i nie tylko 11.02.07, 19:35
                                                    Maniu, w imieniu Pipka ale i własnym także, serdecznie Ci dziekuję. Świetny
                                                    wiersz, i dzięki niemu już teraz wiem, o czym rozmyśla mój kot, kiedy jest tak
                                                    głeboko zamyślony? Z pewnością nad nader wymyślnym imieniem dla siebie, bo
                                                    nadane mu przez nas jest takie niepoważne? Ale to imię przecież z miłości mu
                                                    nadane.
                                                  • mania1119 Re: Dla Pipka i nie tylko 11.02.07, 19:41
                                                    Imie z miłosci jest najwazniejsze,ale natura kocia jest bardzo bogata-,przecież
                                                    widzisz sama,jak bardzo dostojny to jest Kot.
                                                    W kocich oczach jest tyle namysłu...

                                                    _______________________________________________________
                                                    Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
                                                • dankarol Re: Jeszcze trochę Pipka 11.02.07, 22:32
                                                  E-babo Pipek jest super przystojnym kotem i do tego ma takie dostojne miny
                                                  • natla Re: Jeszcze trochę Pipka 11.02.07, 23:31
                                                    A jaki kokiet z niego wink
                                                  • maladanka Re: Pipek cudny jest!!!!! A pani zdolna! 12.02.07, 19:10
                                                    Ale jednak imię zbyt poufałe! Taka powaga i majestat! Wąsy prosze zgłosic do
                                                    księgi rekordów.
                                                    Może chociaż Pipov I?
                                                    A należne słowa pochwały nie tylko dla modela, również dla e-baby, piękne
                                                    portrety.
                                                  • takanietaka Re: Pipek cudny jest!!!!! A pani zdolna! 12.02.07, 19:38
                                                    Aha!Conajmniej Król Pipek!Zdjęcia piekne..a to z zielonym okiem....!
                                                    * nigdy nic nie wiadomosmile **
                                                  • regine Re: Pipek cudny jest!!!!! A pani zdolna! 12.02.07, 19:53
                                                    Piękny kot i te wąsy i ten wzrok. Zazdroszczę Ci e-babo tego ciepełka i kota.
                                                    Piękna bestia i właśnie to oko smile))
                            • toskania8 drapię za uszkiem Ozdrowieńca-najdroższa kupa świa 12.02.07, 22:20
                              - ta .Ozdrowieniec dziękuje pięknie. To była najdroższa kocia kupa świata. Bo
                              problem w sumie był tej właśnie natury, a po drodze rentgeny, usg, wizyty,
                              zastrzyki, tabletki i co tam jeszcze a groziła operacja, bo było podejrzenie,
                              że coś tam utkwiło. Ale już rozrabia i je za dwóch. A ile mnie to
                              kosztowało...lepiej zapomnieć. Ale co się nie robi dla ulubieńca - same wiecie.
                              • maladanka Re:Dzień Kota! Dzisiaj! 17.02.07, 09:43
                                miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,3926371.html
                                Nie widzę potrzeby rywalizacji i zachwalania czy kot czy pies.
                                Każdy zwierzak ma inne zalety i wady i bardzo dobrze.
                                Aby tylko ich nie krzywdzić
                                img219.imageshack.us/img219/5376/kotig8.jpg
                                bida uratowana przez moją małą kuzyneczkę
                                a tu koty cudnie fotografowane
                                plfoto.com/szukaj.html
                                • maladanka Re:Dzień Kota! Dzisiaj!-errata 17.02.07, 09:47
                                  plfoto.com/17406/autor.html
                                  link prawidłowy
                                  • maladanka Re:Dzień Kota! Dzisiaj!- 17.02.07, 09:59
                                    a to kicia tajemnicza - spotkałam ją na małej uliczce, zaczęła sie łasic, murek
                                    był szary,kicia szara, mówię tak sobie - wiesz,jakbyś na ten murek wskoczyła to
                                    tu jest zielono i będzie ci ładnie i ...kicia hop...
                                    img214.imageshack.us/img214/5368/rapkiciamv2.jpg
                                    • kryzar do kociarzy w dniu kota 17.02.07, 10:52
                                      proszę pogłaskać swego pupila w dniu kota ode mnie, a właściwie całą swoją kocią rodzinę. pewnie znajdzie się ktoś kto ma więcej niż 1 kota, bo ja do nich należę. W załaczniku kociaczek img185.imageshack.us/img185/6402/kocietanyku7.gif
                                      • kryzar o wyższości kota nad psem 17.02.07, 13:51
                                        miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,3926371.html
                                        mam koty, bo.... mam. Kot "łatwiejszy" w obsłudze no i milusiński a przy tym z charakterem i co najważniejsze indywidualista.
                                      • dankarol Re: do kociarzy w dniu kota 17.02.07, 16:59
                                        Głaski dla wszystkich forumowych kotków i tych co koło forum chodzą. A sądząc po
                                        znanych mi kotach, to raczej koty łaskawie rozdzielają swe mruknięcia w jakimś
                                        domu, a mówienie, że ktoś jest właścicielem kota, to dla mnie przesada
                                        • del.wa.57 Re: do kociarzy w dniu kota 17.02.07, 17:33
                                          Ja również przesyłam głaski i drapki dla wszystkich mruczkowsmile))
                                          img261.imageshack.us/img261/8278/birthdaycatnemovx4.jpg
                                          • e-baba Re: do kociarzy w dniu kota 17.02.07, 20:01
                                            Wszystkim kotom z okazji ich święta - życzenia dobrego losu.

                                            Kryzar wyszperała świetny filmik z kocimi zdjęciami. Pozwalam sobie wkleić link
                                            do niego, bo zdjęcia są rewelacyjne:
                                            www.filmiki.jeja.pl/koty.php
                                            A Kryzar prosimy o zdjęcia i opowieść o Jej kociej rodzinie.
                                            • maladanka Re: pozdrówka od pieska z pustyni :) 04.03.07, 12:55
                                              rosnę i rosnę, a najwięcej rosną mi łapy! i już waże 15 kg ale nie widac tego
                                              po mnie ponieważ bardzo lubię biegać,państwo zabrali mnie na śnieg,który
                                              uwielbiam i poznałem tam sympatyczne futerko smile
                                              img222.imageshack.us/img222/6236/rosnept7.jpg
                                              img170.imageshack.us/img170/1277/zamysleniemg2.jpg
                                              img221.imageshack.us/img221/1016/gnamvg6.jpg
                                              img89.imageshack.us/img89/939/img3820vh8.jpg
                                              • natla Re: pozdrówka od pieska z pustyni :) 04.03.07, 13:31
                                                Rany, jak on zmężniał i faktycznie, niedługo będzie trzeba drabinke podstawić,
                                                aby mu w oczy zaglądnąć. wink
                                                • krise1 Re: Moja Kropka 04.03.07, 14:23
                                                  A moja kropka dalej jest gupia, tyle lat i jeszcze nie zmądrzała.
                                                  images21.fotosik.pl/50/f2c2da7418f958a6med.jpg
                                                  • e-baba Re: Moja Kropka 04.03.07, 14:59
                                                    Krise, czemu tak twierdzisz? Kropka wcale na głupią nie wyglada - wręcz
                                                    przeciwnie, oczki ma bardzo myslące. A że może czasem ma szalone pomysły i jest
                                                    żywotna - o to przeciez chodzi, aby mimo upływającego wieku zachować młodość.
                                                    Skoro my sie tak o to staramy, dlaczego nie mogą młodzieńczości zachowywać
                                                    zwierzęta? Właśnie niech jak najdłużej będą takie szczeniakowate, w tym
                                                    przeciez tkwi ich wielki urok.
                                                  • maladanka Re: struś? 08.03.07, 10:54
                                                    img227.imageshack.us/img227/3976/img3852da0.jpg
                                                    a może kiedyś wykopie skarb dla córki i zięcia?
                                                  • maladanka Re: foto-uśmiech 17.03.07, 14:26
                                                    plakaty.pl/index.php?item=plakat&id=108&backurl=,k_id=10,offset=0
                                                    odważna psina,prawda?
                                                  • mania1119 Re: struś? 17.03.07, 19:26
                                                    Ani chybi!Tylko pióra juz mu ktos powyrywal...smile
                                                  • dankarol Re: struś? 17.03.07, 19:30
                                                    to nie struś to archeolog. Aż wam szczeki opadną, jak zobaczycie co wykopie
                                                  • mania1119 Re: Moja Kropka 17.03.07, 19:24
                                                    A wiesz,ze sa do siebie podobne z moja Małą?Choc Kropka ma chyba lepsze
                                                    proporcje smile
                                                  • dankarol Re: Moja Kropka 17.03.07, 19:32
                                                    na tym zdjęciu widać, że Kropka coś kombinuje i bardzo dobrze, bo jak piesek
                                                    tylko śpi, albo je to ma smutne zycie
                                                • e-baba Re: pozdrówka od pieska z pustyni :) 04.03.07, 14:56
                                                  Ale wyrósł! I jaki z niego przystojniak. Jaki piękny jest taki zamyślony.
    • mania1119 Re: Nasze zwierzaki część IV. ...912+317 19.03.07, 00:33
      Szeptem do mnie mów,mów szeptem...
      img20.imageshack.us/img20/5785/zdjcie008dk6.jpg
      tak było,a potem:
      img262.imageshack.us/img262/316/zdjcie003om1.jpg
      (dzisiaj na spacerku-spotkanie z kolegą).
      • natla Re: Nasze zwierzaki część IV. ...912+317 19.03.07, 09:08
        Cudne, takie miniaturki Topa i jego kumpa. Top z tych szeptów wychodzi z mokrą
        głową (muszę mu łeb myć za każdym razem), a jak padają na 4 z zapasów, to
        ziemie jęczy smile
        • regine Re: Nasze zwierzaki część IV. ...912+317 19.03.07, 10:23
          Fajne zdjęcie smile Faktycznie jakby sobie coś szeptały do uszek...Może i tak.
          Wiadomo, wiosna smile
          • maladanka Re:co to?kwiatki? 21.03.07, 08:01
            Piesek z pustyni wita się z wiosną -
            img85.imageshack.us/img85/2269/img3835gz4.jpg
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re:co to?kwiatki? 21.03.07, 16:31
              maladanka napisała:

              > Piesek z pustyni wita się z wiosną -
              > img85.imageshack.us/img85/2269/img3835gz4.jpg

              jaki romantyczny !!! smile)
              • kendo Re:wszystko nie moze trwac wiecznie((,Bobby 24.03.07, 09:04
                nasza "czarna perla"od trzech tygodni juz po drugiej stronie mostu teczowego,
                chorowal i niestety,,,,,,zakupilismy go w trojke i takie samo pozegnanie
                bylo,umarl w domowych pieleszach,przy nas...smutno,smutno....pustka ogromna.

                tak szwedajac sie po necie znalazlam ogloszenie z sierocinca dla zwierzat,byl
                10-siecio miesieczny doberman,(to nasz trzeci z tej samej razsy)
                w srode pojechalismy go zobaczyc,wczoraj odebralismy,
                jest strasznie zastraszony,niemniej sa chwile kiedy "otwiera sie" i jest
                naprawde posluszny i pelen wigoru szczeniak,pierwszy wlasciciel nadal mu imie
                Bobby,
                pierwsza nocka pod znakiem wielkich obietnic,spal spokojnie,nie wolal noca na
                odcedzenie,mysle,ze zaklimatyzuje sie u nas.
                w pierwszym domku byl mobany i gryziony przez psy,niektore rany zagojone:dwie
                na nosie,jedna na przedniej lapie,ta na uchu najwieksza goi sie dobrze.
                w sierocincu przebywal dokladnie 9-eci dni,wiec chyba sierociniec nie
                pozostawil ubocznej traumy na nim.
                zdjecie zamieszcze pozniej,na stronie anonsowej juz zdjal go,wiec nie mozna
                zobaczyc.
                • kendo Re:babeczki: 24.03.07, 09:12
                  natla/del-wa/tofika/malwinka/padalcowa,
                  dziekuje Wam za slowa pocieszenia,
                  to troszke pomaga w smutku,niemniej jednak trzeba po swojemu przerobic ten
                  rozdzial,dochodzimy do siebie,w serduchach pozostwawilismy skrawek miejca z nim.

                  pozdrawiam cieplutko zyczac udanego weekendu.
                • natla Re:wszystko nie moze trwac wiecznie((,Bobby 24.03.07, 09:14
                  Gratuluję Tesuniu i niech się Wam dobrze chowa i kocha Was. Ale czy mogłoby być
                  inaczej? wink
                  • tesunia Re:wszystko nie moze trwac wiecznie((,Bobby 24.03.07, 09:33
                    chyba nie natlo,wierze w przypadki i tak chyba musialo byc,ze Bobby mial trafic
                    do nas,
                    z chatka sie juz oswoil,malpke pluszowa zdazyl juz pogryzac,oczywiscie oko
                    chyba skonsumowal,mysle,ze naturalnie sie tego pozbedziewink

                    tu zalanczam ostanie zdjecie z listopada naszej "czarnej perly"
                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,51872179,59380480.html
                    PS;..w postach wyzej,przelogowalo mnie na -kendo",kiedy chcialam zalaczyc linka.
                    • tesunia Re:to jest Bobby w sierocincu 24.03.07, 09:46
                      fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,12596204,59624381.html
                      • natla Re:to jest Bobby w sierocincu 24.03.07, 10:02
                        Cudny maluch!
                        Czy coś mam posprzątac, cz kichasz na to? wink
                        • tesunia Re:to jest Bobby w sierocincu 24.03.07, 10:08
                          sprzatanie...ech,juz kiedys zrobilam podobny blad wyjasniajac,wiec moze
                          zostacsmile)slubne juz wiewink)dzieki natlo.
                          • mania1119 Re:to jest Bobby w sierocincu 24.03.07, 17:30
                            Bedzie mial teraz dobra posadę!Ma po prostu szczęście-i,choc poczatkowo nie
                            jest to łatwe,w tej chwili,to niech daje Wam jak najwiecej dobrych dni.

                            _______________________________________________________
                            Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
                            • del.wa.57 Re:to jest Bobby w sierocincu 24.03.07, 19:26
                              Tesuniu,Bobby trafił w dobre ręce i wiesz,że nawet troche podobny do Waszej
                              Perełki,która jest juz po drugiej stronie i spi spokojnie.
                              Zyczę Wam skarbie duzo przyjemnosci z Bobbym.
                              Pozdrawiam serdeczniesmile
                              • regine Re: Bobby z sierocinca 24.03.07, 20:16
                                Tesuniu, dobrze, ze szybko zastąpiłaś swoją pustkę po Perełce. Cieszę się bo
                                Bobby jest śliczny. Ale gdy zajrzałam na stronę, do której podałaś link, łzy
                                stanęły mi w oczach. Te kochane " wierne, psie spojrzenia". Zawsze pocą mi się
                                w oczy, gdy patrzę na te smutne spojrzenia. Koty jakoś inaczej patrzą. Psy mają
                                to spojrzenie takie wymowne. Wiem, coś o tym, mój 13,5 letni Dżeki, też odszedł
                                w domu i na moich rękach. Nie zapomnę tego nigdy. Może dlatego nie mam psa. Ale
                                ma córka. Nie chciałabym ponownie przeżywać choroby i odejścia bardzo wiernego
                                przyjaciela, po raz drugi. Tesuniu, podziwniam i gratuluję wyboru smile
    • czarny.humor Chciałem się tu wpisać, ale... 24.03.07, 17:50
      ...za dłuuuugi już ten wątek i pewnie niebawem zniknie, a w odnowionym juz tego wpisu nie będzie!!

      Ech życie! Życie!!

      smile))
      • tesunia Re: zachowanie Bobby 25.03.07, 10:12
        maniu/delwus/reginko/natlo
        no dzis nam pokazal,ze pilnuje chatki,
        wracajac z altany,nie widzial drzwi,rzucil sie od razu do ataku,zatrzymal sie w
        pol drogi kiedy zobaczyl,ze to ja tluke sie drzwiamismile

        natlo,czy Twoj psiunek tez tak reagowal pierwsze dni??
        • maladanka Re: zachowanie Bobby 25.03.07, 10:17
          Tesuniu, ja nie umiem pocieszać, tak się zabierałam napisac do Ciebie i nie
          szło mi. Cudnie,że macie już Bobka - dobrze by było chociaż minimalne szkolenie
          mu robić,bo akurat jest w dobrym wieku.
          Życzę wiele radości z Bobkiem, a Czarna Perełka zostanie we wspomnieniach i na
          pieknej prezentacji zrobionej przez Dankorolkę.
          • tesunia Re: zachowanie Bobby 25.03.07, 10:26
            malensto,dzieki za dobre slowa,
            on jest jakis przewrazliwiony,mysle,ze jak dokladniej/blizej pozna odglosy domu
            i w kolo domu bedzie spokojniejszy,
            nawet sasiadow wczoraj pilnowal przez okno,mruczal,gdy goscie stali pod ich
            drzwiami,musimy byc caly czas przy nim i glaskac/mowic,ze to nie do nas i ze to
            nic groznego,od razu sie uspakaja i zajmuje sie swymi gryzaczkami.
            widac,ze umie duzo,ale przeciez musi nam pokazac ,jak trzeba poprawnie reagowac
            i czy my to akceptujemy,
            reszcie rodzinie zakazalismy wszelkich odwiedzin na razie,musi sie dobrze
            przyzwyczaic to otoczenia,pozniej bedziemy stopniowo wprowadzac "nowe elementy"
            i trenowac na nasz system.
            • dankarol Re: zachowanie Bobby 26.03.07, 13:58
              Tesuniu, życzę, aby Bobby szybko przyzwyczaił się do nowego domu i godnie
              zastąpił Waszego wspaniałego pieska. Wiem z własnego doświadczenia, że każdy
              psiak, ma osobne miejsce w pamięci, ale taki nieszczęśliwy przygarnięty psiak,
              potrafi okazać tyle wdzięczności i przywiązania. Mnie zajęło kilka miesięcy
              odkrywanie tego, czego wcześniej nauczono mojego pupilka.
              • tesunia Re:co "pozeraja " nasze zwierzadka 26.03.07, 19:51
                dziewczyny,dzieki za dobre slowasmile

                oczywiscie,kazdy psiunek ma swoje oddzielne miejsce w sercu,niezapomniane.

                a tak pozatem to wczoraj Bobby,pozal niemal polowe swieczki,
                a przedwczoraj,pancia system na tipsowym kuponie,
                drugiego dnia wydlubal i chyba polknal(bo niegdzie nie znalazlam) malpie oko od
                puszanki zabawkowejsmile)
                dzis niebardzo chce jesc....
                • del.wa.57 Re:co "pozeraja " nasze zwierzadka 26.03.07, 20:05
                  Rozbawiłaś mnie Tesuniusmile))
                  Ojej,musicie bardzo pilnować Bobba,pozera co mu wpadnie w łapkismile)
                  Biedny musiał być i bardzo głodny co? Dobrze,ze trafił w dobre ręce,oczywiscie
                  dla niego to wszystko nowe,ciekawe.Pomału przyzwyczai sie do Was i bedzie
                  napewno kochanym psiurem,ale wymaga pracy,nie nudzisz sie teraz Tesuniusmile
                  • tesunia Re:co "pozeraja " nasze zwierzadka 26.03.07, 20:11
                    delwus,to pancio chcial psiuna,a ze tego nieboraka znalazlam,wiec i ja
                    zapragnelam,bo szkoda mi sie go zrobilo.
                    masz racje,co dzien czyms nas zaskoczy,nie moge sie jeszcze przestawic na inne
                    myslenie,ze cos moze "zwedzic",tamte psiunki pod tym wzgledem byly inne,rzucaly
                    sie na butywinka zwlaszcza na te sportowe,wygryzaly jezykiwink
                    • maladanka Re:porządki :) 03.04.07, 13:27
                      pomagam pani w wiosennych porządkach wink
                      img211.imageshack.us/img211/1206/img3908ut7.jpg
                      img87.imageshack.us/img87/8581/img3909sw3.jpg
                      a potem troszkę pomyslę...
                      img87.imageshack.us/img87/7844/img3873rx4.jpg
                      Pozdrowienia od córki,która wie,że o piesku wiecie
                      • natla Re:porządki :) 03.04.07, 14:11
                        Ucałuj tą Twoja śliczne dziewczynkę, a mały jest przekochany.
                        Widzę, że w Afryce skarpetki starzeją sie w kosmicznym tempie wink)))
                        • mania1119 Re:porządki :) 10.04.07, 12:23
                          img87.imageshack.us/img87/9484/s6000239wt4.jpg

                          img219.imageshack.us/img219/2674/s6000240mn3.jpg
                          img92.imageshack.us/img92/354/s6000255ne5.jpg
                          Mała o poranku-pewnie tak powinno sie witac dzień...
                          _________________________________________________
                          Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
                          • natla Re:porządki :) 10.04.07, 14:31
                            Mała jest przepieknościowa, fotogeniczna i w ogóle, ale Ty ma talent. Potrafisz
                            uchwycić i skomentować wspaniałe scenki.
                            • dankarol Re:porządki :) 10.04.07, 20:28
                              Mała jak zwykle pozuje na 6, ale przecież to talent.
                              • mania1119 Re:porządki :) 10.04.07, 22:31
                                jamniory to wiadomo,komedianci urodzeni.A ja mam zabawe!
                                • mania1119 Re:Nasze... 10.04.07, 22:36
                                  Patrze na zdjecia naszych zwierzakow i mysle,ze kazdy z nich jest na swoj
                                  sposob rewelacyjny- az oczy sie do nich smieja i serce rwie!

                                  _______________________________________________________
                                  Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
                                  • e-baba Jakie zwierzęta są piękne... 10.04.07, 23:13
                                    w porównaniu do nas, ludzi. Być może dlatego, że wcale im na tym, aby być
                                    pieknymi nie zależy, podczas gdy my tyle starań w tej materii czynimy, tyle
                                    zamieszania i tyle wysiłku nas to kosztuje. A zwierzaki? Jak widać na ich
                                    przykładzie - pięknym się albo jest, albo nie i starania niewielkie efekty
                                    przynoszą...
                                    • mania1119 Re: Jakie zwierzęta są piękne... 11.04.07, 00:06
                                      Ech,zamienilabym na"...pięknym (zwierzakiem) sie jest albo...jest"
                                      img401.imageshack.us/img401/4994/s6000064by6.jpg
                                      bo w koncu jest to kwestia patrzenia na nie naszymi oczami.A wtedy nawet takie
                                      uszy wydaja mi sie byc klasyczno-jamnicze!
                                      Ps.patrz,ile zdzialal Twoj instruktaz...
                                      _______________________________________________________
                                      Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
                                      • dankarol odważny Lolek. 13.04.07, 18:50

                                        W drugi dzień świąt, był dniem odwiedzin u rodziny. Oczywiście Lolek poszedł z
                                        nami, bo jak zwierzaczka zostawić samego jak pogoda taka piękna.
                                        W wizytowanym domu jest kot, można powiedzieć duży okaz kota.
                                        Zwierzaczki już się kilka razy spotkały i wprawdzie z daleka, ale zachowywały
                                        przyjazne postawy. Niestety po godzinie wizyty i wzajemnych obchodzeniach, kot
                                        chyba postanowił udowodnić swoją przewagę. Wykorzystał moment, gdy Lolek pobiegł
                                        za kimś do drugiego pokoju i z głośnym pomrukiem powolutku zaczął się przybliżać
                                        do niego zaganiając go w kąt. Właśnie weszłam do pokoju i zobaczyłam przerażenie
                                        w psich oczach. Zdążyłam tylko powiedzieć – przez fotel- a Lolek jednym susem
                                        przesadził fotel i wylądował na moich rękach. . Kot nie był z tego zadowolony i
                                        chodził koło mnie niezadowolony.
                                        Zakończyło się wyproszeniem kota z pokoju, ale pilnował drzwi wejściowych i przy
                                        wyjściu powiedział jeszcze, co myśli o takich gościach.
                                        Na zakończenie na ulicy obszczekały nas okoliczne psy, a jeden nawet usiłował
                                        intruza podszczypać. Odważny Lolek umykał prawie wyrywając mi rękę. Niestety
                                        chyba już nie uda mi się namówić go na ponowną wizytę.
                                        • del.wa.57 Re: odważny Lolek. 13.04.07, 19:25
                                          Biedny Lolek,wiesz Danutka On poprostu zachował sie jak gentelmen nie rzucał
                                          się na słabszych od siebie a kocur musiał pokazać ''kto tu rzadzi'' w koncu był
                                          u siebie.
                                          • tesunia Re: odważny Lolek. 13.04.07, 20:04
                                            biedna psiunka....a kocio odwazne pilnowalo swego rewiruwink
                                            mysle,ze wiecej Lolus nie bedzie chcial takich odwiedzin.
                                            • tesunia Re: jamniora 13.04.07, 20:05
                                              po prostu przesliczna,ze udalo sie ja "zlapac w objektyw z takimi pozami".
                                              • tesunia Re: Bobby nad morzem 13.04.07, 20:15
                                                sluchajcie nasz nowy psiunek po prostu kocha morze,jego pierwszy pan zabieral
                                                go tam i gdy dzis dojezdzalismy do plazy byl bardzo niecierpliwy,kiedy bedzie
                                                mogl wyskoczyc z samochodu.
                                                Juz na parkingu zaczely sie ciagniecia na dlugiej linie,szybko,szybko do
                                                morza....o juz!, nareszcie jestem,ale jakies inne miejsce?,co tam,zaraz sam
                                                sprawdze.
                                                Odpielismy line,nikogo z psiakiem nie bylo,(to plaza dla psow)wiec na luzie
                                                Bobby mogl sie zaznajomic z plaza,biegal jak oszalaly/podskakiwal ,jak
                                                sarenka/piach sypal sie na boki....ja zbieralam/szukalam bursztynow,w pewnej
                                                chwili biegl za pilka,gdy byl niemal przy samej wodzie,zobaczyl nadciagajaca
                                                wielka fale,chwile zastanowienia i hop na fale,tylko uszy trzepaly sie nad
                                                powierzchnia wodywink)
                                                doplynal do brzegu,otrzepal sie i w bojowej postawie czeka na nastepna fale,o!
                                                ta bedzie dobra....,ale nie za nia jest jeszcze lepsza,wyzsza/spieniona...i hop
                                                w nia,ale byla radocha....Szczesliwe wybiegane psie do domku niemal spalo w
                                                samochodzie,zaliczyl juz ostani spacerek i z panciem udaja sie juz do spaniasmile)
                                                • tesunia Re: Bobby w sierocincu i juz w domu 13.04.07, 21:00
                                                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,51872179,60715239.html
                                                  prosze podziwacsmile)
                                                  dodam,ze na spacerach czuje sie juz pewnie,na trawce trzyma sie na swoim
                                                  rewirze juz bez liny i slucha gdy wolamy by nam z oczu nie zniknal za domem.
                                                  • dwa-filary Re: Bobby w sierocincu i juz w domu 13.04.07, 21:18
                                                    tesunia napisała:

                                                    > fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,51872179,60715239.html
                                                    > prosze podziwacsmile)
                                                    > dodam,ze na spacerach czuje sie juz pewnie,na trawce trzyma sie na swoim
                                                    > rewirze juz bez liny i slucha gdy wolamy by nam z oczu nie zniknal za domem.


                                                    Czy to jest Doberman?,bo nie ma go w całej okazałości,ale pysio ma piękne
                                                  • dwa-filary Re: Bobby w sierocincu i juz w domu 13.04.07, 22:13
                                                    dwa-filary napisała:

                                                    > tesunia napisała:
                                                    >
                                                    > > fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,51872179,60715239.html
                                                    > > prosze podziwacsmile)
                                                    > > dodam,ze na spacerach czuje sie juz pewnie,na trawce trzyma sie na swoim
                                                    > > rewirze juz bez liny i slucha gdy wolamy by nam z oczu nie zniknal za dom
                                                    > em.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czy to jest Doberman?,bo nie ma go w całej okazałości,ale pysio ma piękne

                                                    Jaka ja głupia,czytam wpisy od dołu i strzelam gafę za gafą.Już się poprawiam.
                                                  • dankarol Re: Bobby w sierocincu i juz w domu 13.04.07, 21:49
                                                    Tesuniu Bobby wygląda już wspaniale. Cieszę się, że już sie zadomowił i że tak
                                                    dobrze się bawi. Głaski dla psiunka
                                                  • del.wa.57 Re: Bobby w sierocincu i juz w domu 13.04.07, 21:56
                                                    Tesuniu,naprawde cieszę się z Toba,Bobby czuje z Wami wspaniale,szybko zapomni
                                                    co przeżył.Podrap Bobbego odemniewink)
                                                  • dwa-filary Re: Bobby w sierocincu i juz w domu 13.04.07, 22:01
                                                    del.wa.57 napisała:

                                                    > Tesuniu,naprawde cieszę się z Toba,Bobby czuje z Wami wspaniale,szybko zapomni
                                                    > co przeżył.Podrap Bobbego odemniewink)
                                                    >
                                                    Widzę ,że psinka miał jakieś smutne przeżycia.Przytul Go mocno i ode mnie.
                                        • dwa-filary Re: odważny Lolek. 13.04.07, 20:56
                                          Ja mam terierkę tybetańską.Strasznie kochana psinka,na imię ma Klara
                                          animalia.pl/galeria.php?id=12843
                                          • tesunia Re: Przeslodka Klara 13.04.07, 21:08
                                            pierwszy wpis do Ciebie dwa -filary robiesmile

                                            ojejjjjjjjjjjjjjj,ale cudna dama,
                                            widze,ze tez fotelkowa,chyba wszystkie psiunki lubia takie spanie,
                                            chcialam Bobby pokazc tez w fotelu,ale skaner sie zbuntowal...nastepnym razem
                                            dolacze do "galerii".

                                            pozdrawiam cieplutko
                                            • dwa-filary Re: Przeslodka Klara 13.04.07, 21:15
                                              tesunia napisała:

                                              > pierwszy wpis do Ciebie dwa -filary robiesmile
                                              >
                                              > ojejjjjjjjjjjjjjj,ale cudna dama,
                                              > widze,ze tez fotelkowa,chyba wszystkie psiunki lubia takie spanie,
                                              > chcialam Bobby pokazc tez w fotelu,ale skaner sie zbuntowal...nastepnym razem
                                              > dolacze do "galerii".
                                              >
                                              > pozdrawiam cieplutko


                                              Dziękujemy za ciepłe słowa,rzeczywiście uwielbia fotel/swój/i miejsce pod
                                              komputerem jak przy nim siedzę.Jest naprawdę bardzo mądra.
                                              • dankarol Re: Przeslodka Klara 13.04.07, 21:41
                                                Przesłodka psinka, wygląda jak przytulanka. Pogłaskaj ją, bo ja mam za krótką rękę.
                                                • dwa-filary Re: Przeslodka Klara 13.04.07, 21:46
                                                  dankarol napisała:

                                                  > Przesłodka psinka, wygląda jak przytulanka. Pogłaskaj ją, bo ja mam za krótką r
                                                  > ękę.
                                                  I jest jak przytulanka.
                                                  Przypomniało mi się jak dwie kobiety kłóciły się ze sobą ,która ma mądrzejszego
                                                  psa.Po kolei wymieniają zalety swoich psów.Doszła trzecia i mówi;żadna z Was nie
                                                  ma tak mądrego psa jak mój.Dałam mu kawę z mlekiem to mleko wypił,a kawę zostawiłwink
                                                  • tesunia Re: Przeslodka Klara/dwa -filary 13.04.07, 22:06
                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,12596204,59624381.html
                                                    tak to nasz trzeci juz doberman , tego znalazlam w "przechowalni"

                                                    Twoja psiunka naprawde wyglada cudnie,
                                                    widac,ze pieszczocha,no zreszta wszyskie kobitki sa pieszczochamismile)
                                                  • del.wa.57 Re: Przeslodka Klara 13.04.07, 22:07
                                                    A Twoja Klara Filarku to pieszczocha,to widać,kocham te Wasze psiury,szkoda,ze
                                                    nie moge mieć zadnego psiny,buuuuuuu.
                                                  • del.wa.57 Re: Przeslodka Klara/Tesuniu:))) 13.04.07, 22:10
                                                    Ale nam wyszło z ta pieszczocha Filarkowej he..he..he..
                                                  • tesunia Re: Przeslodka Klara/Tesuniu:)))delwus 13.04.07, 22:27
                                                    myslimy podobnie i dlatego,
                                                    kochane psiunki,
                                                    najbardziej mi szkoda tych bezdomnych,
                                                    nie moge w Tv ogladac programow o uciemiezonych zwierzetach,gdy ktos opowiada
                                                    po prostu lzy same zaczynaja plynac z zalu.
                                                    po Dux ,juz nie mielismy zamiaru kupowac zadnego psiunki,serce boli gdy musza
                                                    nas opuscic,ale go zobaczylam w necie Bobby,to az mnie za serce scisnelo,
                                                    pojechalismy i od razu zdecydowalismy-bierzemy-,oby tylko nie
                                                    chorowal,rozrabiac moze w granicach rozsadkuwink),a juz sie zreflektowal na ile
                                                    moze sobie pozwolic i robi to bardzo subtelniesmile)
                                                  • mania1119 Re: Nasze Ukochane -wszystkie 13.04.07, 23:42
                                                    "Bo na tym pieskim świecie
                                                    to sie bardzo liczy,
                                                    by iść na sześciu łapach
                                                    i na wspólnej smyczy".(cyt.oczywiście)

                                                    _______________________________________________________
                                                    Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
                                                  • mania1119 Re: Nasze Ukochane -wszystkie 14.04.07, 00:15
                                                    img367.imageshack.us/img367/733/s6000222he5.jpg
                                                    ale późno!idziemy spać!
                                                  • tesunia Re: Nasze Ukochane -wszystkie 14.04.07, 12:50
                                                    *maniu
                                                    to przecudnie wyszla jamniorasmile),czy ona sie rowniez usmiecha??
                                                    musze sie tez zaczaic z kamerka na swojegowink

                                                    a najfajniejsze w tym wszystkim maniu jest,kiedy zlapiemy "nic telepatyczna" z
                                                    naszymi psiunkami,taka mielismy z poprzednikami,wystarcczylo pomyslec,w ktora
                                                    strone idziemy na spacer i szly ,jak "po torach"smile)

                                                    zycze cuednych spacerkow psiunkowych i glaski dla jamniorysmile
                                                  • dankarol Re: Nasze Ukochane -wszystkie 14.04.07, 13:02
                                                    Głaski dla gimnastyczki, ta to nawet przed snem musi poćwiczyć.
                                                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Przeslodka Klara 14.04.07, 13:04
                                                    del.wa.57 napisała:

                                                    > A Twoja Klara Filarku to pieszczocha,to widać,kocham te Wasze
                                                    psiury,szkoda,ze
                                                    > nie moge mieć zadnego psiny,buuuuuuu.
                                                    Dlaczego nie możesz mieć ??? Sama sobie zabraniasz, czy ktos ci zabrania ?
                                                  • del.wa.57 Re: Przeslodka Klara/Padalcu. 14.04.07, 15:08
                                                    Własciciel domu w ktorym mieszkam nie życzy sobie zadnych psów,kotów.Mieszka
                                                    nas tutaj szesc rodzin i nikt nie moze mieć zwierzaków Padalcu.
                                                  • zielona56 Labek Zielonej 14.04.07, 22:44
                                                    Ja też pochwale się swoim piesem .
                                                    i16.tinypic.com/2a9biom.jpg" border="0" alt="i16.tinypic.com/2a9biom.jpg">
                                                  • dwa-filary Re: Labek Zielonej 14.04.07, 22:48
                                                    Naprawdę jest śliczny,a jaki sprytny!!!! Tylko on wie jak to się stało-prowadząc
                                                    go na smyczy wylądowałam na pewnej rzeczy w rzece.wink)))))
                                                  • del.wa.57 Re: Labek Zielonej 14.04.07, 22:53
                                                    Labek jest cudny,ma słodką mordkę i takie mądre ślepia,podrap go
                                                    odemnie,konieczniesmile)
                                                  • zielona56 Re: Labek Zielonej 14.04.07, 22:55
                                                    Dzięki del.wa zaraz to zrobię.
                                                  • dankarol Re: Labek Zielonej 14.04.07, 23:47
                                                    Zielona, przystojny ten Twój Labek, całkiem jak kumpel mojego Lolka. Podrap go
                                                    od nas.
                                                  • zielona56 Re: Labek Zielonej 14.04.07, 22:54
                                                    Dziś na działce ukradł bułke i gdzieś zakopał . Pewnie myślał , że się nie
                                                    zorientujemy , ale niestety nos go zdradził. Jak do nas przybiegł to wyglądał
                                                    jak dzik.Cała morda była w piach i ziemi . Obszukaliśmy całą działkę i nigdzie
                                                    miejsca zakopania nie zobaczyliśmy . Tak zamaskował! Spryciula! smile
    • graga211 Proszę... 15.04.07, 08:15
      Zielona, ja zawsze nudzę o zmniejszanie zdjęć, bo lubię oglądać, a takie duże
      przeokropnie długo mi się otwierają. Proszę również Ciebie o zmniejszanie fotek
      przynajmniej do 1024x768. Imageshack posiada taką opcję.
      Pliiizzzz (tzn. please)
      smile))
      Przedstawiam Ci moją psicę – kontrolerkę jazdy autkiem.
      img395.imageshack.us/img395/8766/3cipasazerlz6.jpg
      • mania1119 Re: Labek 15.04.07, 14:33
        No i jest jeszcze jeden PIĘKNY w naszej gromadzie!Tu na Forum sa chyba
        najpiekniejsze psy na swiecie!Dla wszystkich:serdeczne usciski łap!

        _______________________________________________________
        Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła?
      • mania1119 Re: Graga 15.04.07, 14:36
        Piesek musi miec wszystko pod kontrola-nigdy nie wiadomo czy na Pańci
        orientacji mozna w 100% polegac...
        • graga211 Re: Graga 15.04.07, 17:04
          Wiadomo. Dlatego jest przywiązana do tylnego zagłówka. Już raz było ostre
          hamowanie i musiałam psa przytrzymać jedną ręką, inaczej wylądowałby mi na
          głowie, albo jeszcze gorzej.
          Idę grzać się na słoneczko. Właśnie dowiedziałam się przez Skype, że w Bostonie
          leje i mrozi. Na razie mają +3st., ale spodziewają się śnieżnego sztormu. tak
          to nazywają....
          Ale Świat zrobił się ciasny!!!
          • dwa-filary Re: Graga 15.04.07, 17:32
            W Nowym Yorku - leje
            • ania091951 Re: Graga 15.04.07, 17:38
              Moj sznaucerek jest piekny wczoraj byl w salonie pieknosci czyli u fryzjera
              • dwa-filary Re: Graga 15.04.07, 17:41
                Moja terierka od tygodnia chodzi piękna,to prawdziwa kobieta nawet tyłeczkiem
                kręci wink))))
              • del.wa.57 Aniu pokaż swego pzystojniaka:)) 15.04.07, 22:19
                Musi wygladać naprawde cudnie.
                • regine Re: Nasze zwierzaki :)) - Część V -1539+.... 25.04.07, 15:42
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=50294662
                  Link do części I, II,III i IV. Mało miejsca zwierzakom naszym się zrobiło. Więc
                  powiększam im pokoik smile
                  • regine Re: Nasze zwierzaki :)) - Część V -1539+.... 25.04.07, 16:21
                    A to zwierzaki mojej starszej córci, podczas wizyty na święta u mnie. Kotka
                    Freda. Pani, która nie da sobie w wąsy dmuchać smile
                    Pozowała wręcz do zdjęć...smile))
                    img251.imageshack.us/img251/5866/freda2ml4.jpg
                    img230.imageshack.us/img230/1746/freda3eg5.jpg
                    Z lekka śpiąca, ale czujna :
                    img338.imageshack.us/img338/7922/freda4lx4.jpg
                    Troszkę toalety po spaniu :
                    img254.imageshack.us/img254/973/freda5ry6.jpg
                    img254.imageshack.us/img254/4766/freda6cv8.jpg
                    Czy te oczy mogą kłamać, ze jest wiosna ? Chyba nie smile))
                    img254.imageshack.us/img254/6505/zielonookamc9.jpg
                    A teraz z Fuksikiem, wygrzewają się w zimowym słoneczku. Tylko Fuksik cały
                    przygotowany do "zejścia z drogi" kocicy. Jest notorycznie bity łapami i
                    przepędzany przez nią. Tu Freda wykazała odrobinę serca i pozwoliła kochanemu
                    Fuksikowi na wspólne wygrzewanie się w słoneczku...:
                    img293.imageshack.us/img293/6523/grzejasie1dl8.jpg
                    img359.imageshack.us/img359/4838/grzejasie2rf9.jpg
                    img126.imageshack.us/img126/9021/grzejasie4tg1.jpg
                    Taka idylla nie trwa zbyt długo, nie cieszcie się smile))
    • dankarol Re: Nasze zwierzaki część IV. ...912+317 06.06.07, 10:45
      Dawno nie było nic o naszych zwierzakach. Pewnie część z Was ma już dość Lolka,
      ale obiecuję, że tylko kilka zdjęć wkleję.
      Poranna gimnastyka
      img178.imageshack.us/img178/287/lol606se5.jpg
      potem lekka przebieżka
      img91.imageshack.us/img91/5680/lol606aiu9.jpg
      i zabawa z kumplem
      img161.imageshack.us/img161/8361/lol406nri9.jpg
      • natla Re: Nasze zwierzaki część IV. ...912+317 19.06.07, 10:00
        Sliczny ten Twój Lolek!! smile

        Czytaliście zapewne o śmiertelnym pogryzieniu dziecka przez psa. Okropna
        tragedia.
        Zastanawiam się jednak, po czyjej stronie wina. Opowiadałam Wam o psie
        sąsiadów, którzy wyratowali go w ostatniej chwili od śmierci z przegrzania i
        glodu. Zamknięty był w kojcu.
        Podają w informacji, że pies wydostał się z kojca. Może też leżał w pełnym
        słońcu, bez wody? Był rozdrażniony? Nie twierdzę, ze tak było, po prostu przez
        analogię porównuję....a bezmyślność ludzka nie ma granic.
        • natla Re: Nasze zwierzaki część IV. ...912+317 19.06.07, 13:06
          A tu kolejny wróbelek uratowany przez sąsiadkę:
          img530.imageshack.us/img530/4264/elemye7.jpg
          img509.imageshack.us/img509/9580/eleme1qc6.jpg
          Portret żółtodzioba wink
          img509.imageshack.us/img509/9610/elemelek1ky2.jpg
          Impresjonizm? wink)))
          img530.imageshack.us/img530/7168/kompozycja1us2.jpg
          • del.wa.57 Re: Nasze zwierzaki część IV. ...912+317 24.06.07, 20:39
            Koń nie mój,filmik tez nie,ale musiałam wkleić tego pięknie tańczącego konikasmile)

            beboframe.com/FlashFrame.jsp?Size=S&FlashBoxId=3309347442
            • dankarol Re: Nasze zwierzaki część IV. ...912+317 26.06.07, 10:18
              Piękny ten koń. Bardzo lubię oglądać różne zawody jeździeckie, no może oprócz
              crossu.
            • dankarol Przyjaciele Lolka 26.06.07, 10:23
              www.fothost.pl/show.php/49734_HPIM0758.jpg.html
              Wczoraj udało mi sie zrobić im razem zdjęcie, ale robienie zdjęć na tak małej
              przestrzeni jest strasznie ciężkie.
              • zielona56 Re: Przyjaciele Lolka 26.06.07, 10:32
                Lolek ma cudnych przyjaciół .
                • mania1119 Re: Przyjaciele Lolka,a Mała też 26.06.07, 11:23
                  img509.imageshack.us/img509/8966/hpim4795cl3.jpg
                  przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi.Mała tęsknie wypatruje
                  wszystkich...
                  • regine Re: Stęsknoione zwierzaki... 26.06.07, 11:50
                    były bardzo za nami. Witały się tak radośnie jakby z rok nas nie widziały. Nie
                    ma to jak przywiązanie, czasami bardziej tęsknią niż ludzie. Kochane nasze
                    zwierzaki smile
                    • del.wa.57 Re: Stęsknoione zwierzaki... 26.06.07, 20:35
                      Danutka Lolek ma świetnych kolegów.
                      A zwierzęta Reniu bardzo przywiązują sie do domowników i nie rozumiem jak można
                      wyrzucić psa,kota na pastwe losu co niestety bardzo często sie zdarza.
                      • dankarol Znowu strzyżenie. 30.06.07, 14:21
                        Wczoraj dopadłam Lolka i poprzycinałam mu piórka, przycinanie nawet mu się
                        podobało, zdjęcia już mniej.
                        img140.imageshack.us/img140/594/postrzyzeniuwd7.jpg
                        nagrodą było ciasteczko
                        img140.imageshack.us/img140/4353/mamciasteczkoky8.jpg
                        prawdziwy pies ogrodnika, jeszcze dzisiaj je nosi.
                        • zielona56 Re: Znowu strzyżenie. 30.06.07, 14:34
                          Lolek z kokardą pięknie wygląda . Dziwne , że tego ciastka nigdzie nie schował.
                          Mój Labek jak coś dostanie to w całym mieszkaniu szuka miejsca żeby ukryć .
                          • mania1119 Re: Znowu strzyżenie. 30.06.07, 21:34
                            Moja nic nie chowa-nie ma szans-wszystko zjada natychmiast!
                            • del.wa.57 Re: Znowu strzyżenie. 30.06.07, 23:40
                              Niesamowity przystojniak z Lolka i jaki urokliwysmile)
                              • wiktoria53 Okrutna właścicielka katuje psa prądem 03.07.07, 09:18
                                Tragedia!!!! I robi to kobieta!!! Wierzyć sie nie chce! Dlaczego prawo jest tak
                                liberalne?


                                "Ta kobieta ma kawał lodu zamiast serca! Małgorzata G. z Gdańska postanowiła
                                nauczyć swego psa dyscypliny. Na szyję czworonoga naciągnęła obrożę nabitą
                                ostrymi szpikulcami. A te, po naciśnięciu guzika w pilocie, rażą zwierzę
                                prądem. I nie można jej za to ukarać. Polskie prawo nie zabrania obroży na
                                prąd - pisze "Fakt".

                                Małgorzatę G. do szału doprowadzało to, że jej mastif tybetański hasa po
                                podwórku przed domem i niszczy grządki. Kobieta postanowiła raz na zawsze
                                nauczyć go porządku. Usłyszała gdzieś o obrożach, które rażą nieposłuszne
                                zwierzę prądem. Znajomy pomógł jej skonstruować takie urządzenie. Od tej chwili
                                zaczęła się gehenna trzyletniego Axla.

                                Gdy tylko jego właścicielka uznała, że pies zapuszcza się zbyt daleko w
                                grządki, natychmiast naciskała guzik w pilocie. Wtedy obroża raziła czworonoga
                                prądem. Axel wył, kulił się, skomlał. Ale bezduszna kobieta nie przestawała go
                                maltretować. Katowany pies w końcu nie wytrzymał i uciekł od swej oprawczyni.
                                Trafił do schroniska Promyk w Gdańsku. Badający go tam weterynarze nie mogli
                                uwierzyć własnym oczom, gdy zobaczyli, co pies ma na szyi.



                                "W Polsce nie ma żadnych rozporządzeń i przepisów, które zakazywałyby
                                posiadania tzw. treserów, czyli obroży na prąd" - mówi Paweł Kwiatkowski,
                                rzecznik straży miejskiej w Gdańsku. "Nie można więc odebrać tej kobiecie
                                czworonoga. To, co możemy zrobić, to co pewien czas zaglądać do właścicielki i
                                obserwować, czy pies ma rany na ciele" - tłumaczy."

                                www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=51071
                              • dwa-filary Re: Znowu strzyżenie. 03.07.07, 09:28
                                Moja znów będzie piękna w czwartek.Ona się tak zmienia po strzyżeniu,mam dwa psy letni i zimowy
                                • ania091951 Re: Znowu strzyżenie. 03.07.07, 15:15
                                  Moj tez po strzyzeniu -jest piekny Sznaucerek
                                  • maladanka Re: spotkanie naszych gwiazdorów 07.08.07, 09:29
                                    Dla porządku wklejam w wątku
                                    img234.imageshack.us/my.php?image=krakw68piesyqw8.jpg
                                    opis w "spotkaniach w realu"
                                    • ovaka A GDZIE MÓJ DARKO-DRAKO? 07.08.07, 10:56
                                      ZNIKNĄŁ?Czy ja jestem taka gapa ze nie widzę?
                                      • marinka52 Re: A GDZIE MÓJ DARKO-DRAKO? 23.08.07, 13:16
                                        ja tez ja tez chce zobaczyc Darko -Owakiej
                                        a teraz zaprezentuje byc moze najmlodszego mieszkanca tego watkusmile
                                        img518.imageshack.us/img518/4482/nolankiciowioliiadrzejauf3.jpg
                                        jeszcze mieszka w Warszawie, do trojmiasta przeprowadzi wraz z
                                        wracajacymi z podrozy poslubnej.. czyli pod koniec wrzesnia..
                                        cos zanosi sie na bunczucznego koteczka..smile
                                      • natla Re: A GDZIE MÓJ DARKO-DRAKO? 23.08.07, 14:27
                                        No zniknął......albo wkleiłaś w innym wątku (coś mi sie wydaje), ale
                                        że wkleiłaś, to pamiętam, bo juz zdjęcie znałam wcześniej.
                                        • dankarol Re: A GDZIE MÓJ DARKO-DRAKO? 23.08.07, 15:10
                                          A ja wiem gdzie jest w następnej części zwierzaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka