Dodaj do ulubionych

klinika IATROS, glos na NIE

21.02.07, 17:49
O możliwości rodzenia w Iatrosie dowiedziałam się od mojej córki a ona z
internetu. Nikt z moich znajomych nie słyszał o istnieniu takiej, rzekomo
dobrej prywatnej kliniki. Każdy mówił: A dlaczego nie w Damianie, jest znany
i dobry.
Wiedziałam dlaczego nie, chodziło o koszty a poza tym moja córka miała
informacje z pierwszej ręki, od mam które tam rodziły a potem dzieliły się
tymi informacjami na forach internetowych. Wynikało z nich, ze jest to bardzo
dobre miejsce na intymne i ludzkie rodzenie.
Przed podjęciem decyzji właściciel kliniki umawiał się na spotkanie z
pacjentką, oprowadzał po klinice i zachęcał. Był bardzo miły, tak samo
zresztą jak inni lekarze Iatrosa. Przed planowanym terminem porodu należało
jeszcze zrobić usg – u lekarza kliniki (odpłatnie) oraz odbyć badanie przez
lekarza wykonującego cc (także odpłatnie).

Kiedy pojechałam tam po raz pierwszy, odniosłam wrażenie, że jest to mała
przychodnia na peryferiach, w której pokątnie dokonuje się zabiegów. Głucha
cisza, a z personelu tylko jedna pielęgniarka – położna? Lekarz przyjeżdża
jak jest z kimś umówiony lub na planowy zabieg.

Daleko od komunikacji miejskiej, jedyny autobus, od którego trzeba jeszcze
iść pieszo ponad kilometr, kursuje dwa razy na godzinę.
Co mnie przeraziło? Przestraszyłam się na dobre jak mi córka przekazała, co
powiedział jej lekarz Iatrosa na wizycie wstępnej: Gdyby coś się działo z nią
lub z dzieckiem, przewożą karetką do jakiegoś szpitala. Nie komentowałam, bo
to by tylko pogorszyło sytuację, ale bałam się. Inny szpital, karetka, już
sobie wyobraziłam, że na karetkę czekają godzinę, przeciskają się przez korki
Warszawy, potem formalności na izbie przyjęć, inne znane z doświadczenia
przeszkody i czas, który płynie a każda chwila może być decydująca.

Moja córka urodziła, na szczęście, bez komplikacji, zdrowe dziecko.
Byłam w klinice codziennie i poczyniłam wiele obserwacji, które świadczą o
tym, że kameralnie i za pieniądze nie znaczy lepiej.
· Pacjentka, po porodzie ma ograniczony kontakt z lekarzem.
Gdyby coś się działo złego z matką lub z dzieckiem do dyspozycji, w danej
chwili, jest tylko pielęgniarka.
· Lekarz pediatra wpada raz dziennie wtedy, kiedy ma czas lub umówioną
wizytę.
· Opiekę nad matką i dzieckiem sprawuje jedna pielęgniarka.
Pielęgniarki zmieniają się raz na dobę. Praca w Iatrosie nie jest ich głównym
miejscem pracy, tutaj dorabiają. Każda z pań ma inne metody kąpieli,
pielęgnacji, karmienia noworodka. Wiele z tych zaleceń było sprzecznych.
· Lekarze, także pediatra, nie mają zwyczaju zakładania białych
fartuchów, być może to już przeżytek ale co na to higiena?
· Silne środki znieczulające ból podawane są bez ograniczenia na każde
żądanie pacjentki.
W przypadku kłopotów związanych z przystawianiem dziecka do piersi,
dolegliwościami sutków itp. kobieta pozostawiona jest bez jakiejkolwiek
pomocy.
Przy łóżkach nie ma dzwonków, które umożliwiają wezwanie pielęgniarki.

Do dyspozycji kobiet po porodzie są dwa, może trzy pokoje na parterze budynku
w pobliżu dyżurki pielęgniarki. Pobyt w klinice trwa 4 doby. Jeśli się
zdarzy, że w tym czasie odbędzie się kolejny, niespodziewany poród, jedna z
kobiet, która urodziła wcześniej musi przenieść się (dosłownie) do pokoju na
piętrze. Moja córka w czwartej dobie po cc, była zmuszona opuścić zajmowany
pokój, spakować się i zanieść ciężką torbę do pokoju na piętrze. W pokoju
było wyłączone ogrzewanie zanim pokój zdążył się nagrzać moja córka i wnuk
wrócili do domu.
I znów, na szczęście, udało się jej z dzieckiem na ręku uniknąć upadku. Na
terakotowych schodkach kliniki leżała warstwa lodu, którego nie dało się
ominąć, był wszędzie przez nikogo nie niepokojony, leżał sobie także wtedy,
kiedy po tygodniu przyjechałyśmy tam obie na planową wizytę u ortopedy
(wliczoną w cenę porodu).

W dokumentach dotyczących porodu, wystawionych przez lekarza Iatrosu,
niezbędnych dla lekarza w rejonie oraz tych do zarejestrowania dziecka w USC,
były podane cztery różne daty urodzenia, błędnie podano także nazwisko
dziecka. Pośpiech? Lekceważenie?

Uważam, że w szpitalu z prawdziwego zdarzenia, moja córka i wnuk mieliby
lepszą, równie fachową i całodobową opiekę lekarzy i pielęgniarek.














Obserwuj wątek
    • aventura1 Re: klinika IATROS, glos na NIE 21.02.07, 17:56
      Zgadzam sie z w calej rozciaglosci... jeszcze warto wymienic pare drobiazgow,
      ktore psuja obraz prywatnej placowki... mnie doskwieral brak rozpinanych koszul
      ulatwiajacych karmienie, lekki balagan organizacyjny (odlaczono mi kroplowke
      podczas badania brzucha, nikt nie zadbal potem przez pare godzin, aby ja
      podlaczyc z powrotem, musialam sama zadbac o to - nie bylo niestety dzwonka)
      Wstac po cc mialam o okreslonej godzinie,wszystko odbylo sie zgodnie z planem,
      natomiast o wyznaczonej porze nikt sie mna nie zainteresowal, polozna byla
      zajeta, w konsekwencji wstalam dopiero nastepnego dnia...
      • lizzy9 Re: klinika IATROS, glos na NIE 21.02.07, 18:34
        Na mnie ta klinika zrobila dobre wrazenie do momentu, gdy zaczelam dopytywac
        sie dlaczego przez caly czas nie ma w klinice chocby jednego pediatry. Bylam
        juz gotowa rodzic w Iatrosie, ale ostatecznie wybralam szpital sw zofii na
        zelaznej. Mam wskazania do cc, poniewaz bede miala sale o podwyzszonym
        standardzie i mam podpisana umowe z moja lekarka ze sw zofii, caly porod i
        opieka po porodzie w sw zofii bedzie kosztowac tyle samo co w Iatrosie. Nie
        wybieram sie wiec do sw zofii, aby zaoszczedzic pieniadze, wole miec stala
        opieke pediatry i zaplecze szpitala niz 'w razie czego' karetke z Iatrosa.
        Czytalam duzo pozytywnych opini o Iatrosie, wertowalam internet, dlatego tak
        jak pisalam wczesniej, bylam juz prawie zdecydowana. Po glowie chodzilo mi
        jednak to 'ale' i nie dawalo spokoju. Jestem pewna, ze w Iatrosie porod
        odbylby sie wzorowo, bylabym zadowolona, ale... Moja cc bede miala tuz przed
        Wielkanoca, teraz jestem juz spokojna.
        Druga sprawa, ze dojazd dla nas do kliniki Iatros nie jest zbytnio korzystny,
        moja mama autobusem z Bielan na pewno nie moglaby mnie przez 4 dni z latwoscia
        odwiedzac, a maz musialby przejezdzac na druga strone Wisly w godzinach
        szczytu, korki, etc...
    • serwetka1 Re: klinika IATROS, glos na NIE 22.02.07, 11:45
      Dlatego wybrałam Damiana. Drożej ale poczucie bezpieczeństwa o wiele wyższe
    • malgorzatka_ninka Re: klinika IATROS, glos na NIE 22.02.07, 16:56
      Witaj!

      Poniewaz będę rodzic w Iatrosie juz za kilka dni uwaznie przeczytalam Twoj
      post. Bedzie to moj drugi porod, a pierwszy byl SN w "sławnym" szpitalu na
      Zelaznej. I tak:
      >
      > Kiedy pojechałam tam po raz pierwszy, odniosłam wrażenie, że jest to mała
      > przychodnia na peryferiach, w której pokątnie dokonuje się zabiegów.
      Szczerze mowiac wole cisze i spokoj, niz tlum odwiedzajacych, jaki mialam
      zafundowany na 4-osobowej sali w normalnym szpitalu.
      >
      > Co mnie przeraziło? Przestraszyłam się na dobre jak mi córka przekazała, co
      > powiedział jej lekarz Iatrosa na wizycie wstępnej: Gdyby coś się działo z nią
      > lub z dzieckiem, przewożą karetką do jakiegoś szpitala.
      O ile wiem dokładnie tak samo by się stało gdyby coś poważniejszego zdarzyło
      się w zwykłym szpitalu (chyba, ze bylby to szpital kliniczny, ale Zelazna takim
      nie jest, wiec rodząc tam musialam sie takze z tym liczyc).
      >
      > Moja córka urodziła, na szczęście, bez komplikacji, zdrowe dziecko.
      Gratuluję! A właśnie po to, aby niespodzianek było jak najmniej Iatros wykonuje
      wstępne badania przez swoich lekarzy na dobrym sprzęcie i do porodu nie bierze
      przypadkow "zagrozonych". IMO to plus.

      > Lekarz pediatra wpada raz dziennie wtedy, kiedy ma czas lub umówioną
      > wizytę.
      O ile pamietam to w zwyklym szpitalu rowniez raz dziennie lekarz oglada dziecko
      i pacjentkę i jest to w sumie szybka wizyta na porannym obchodzie. Liczę na to,
      ze w klinice poswieci mi odpowiedni czas, jesli bede miala jakies watpliwosci.

      > Wiele z tych zaleceń było sprzecznych.
      To samo w zwyklym szpitalu. Chyba nie sadzisz, ze przydziela Ci jedna
      pielegniarke przez caly pobyt, sa rozne i do tego w roznych humorach.

      > Silne środki znieczulające ból podawane są bez ograniczenia na każde
      > żądanie pacjentki.
      I? Nie bardzo rozumiem zarzut. Bo chyba nie sa podawane na sile. Poniewaz ból
      jakos mnie nie przeraza (po takim porodzie SN jaki mialam..) to akurat
      zamierzam korzystac z tego przywileju z glową.

      > W przypadku kłopotów związanych z przystawianiem dziecka do piersi,
      > dolegliwościami sutków itp. kobieta pozostawiona jest bez jakiejkolwiek
      > pomocy.
      No to juz niestety nie za dobrze, ale nie licz zbytnio na fachową pomoc w
      zwyklym szpitalu.

      > Moja córka w czwartej dobie po cc, była zmuszona opuścić zajmowany
      > pokój, spakować się i zanieść ciężką torbę do pokoju na piętrze.
      To juz brzmi conajmniej dziwnie. Nie rozumiem jak mozna kogos do tego zmusic, a
      do tego nie wierze, ze nie mozna bylo poprosic kogos o pomoc w przeniesieniu
      ciezkiej torby.

      Pozostale minusy typu lod na schodach to juz naprawde szczegoly, trzeba po
      prostu umiec sie odezwac i podejrzewam, ze takie sprawy mozna zalatwic od reki.
      Nie bronie Iatrosu, ale odnosze sie do twojego postu, majac w pamieci porod w
      zwyklym szpitalu (dosc renomowanym) i muszę powiedziec, ze naprawde, gdyby
      corka rodzila w zwyklym szpitalu (i do tego nie potrafila sie odezwac, bo jak
      wynika z postu chyba jest dosc niesmiala) to obawiam się, ze mielibyscie jednak
      duzo gorsze wspomnienia (choc na pewno nie mozna generalizowac, ze prywatnie
      dobrze, panstwowo zle, przypadki sa rozne).

      Jeszcze raz gratuluje zdrowej wnuczki smile
      Po porodzie opisze swoje wrazenia z Iatrosu, moze wtedy moja wypowiedz bedzie
      pelniejsza wink

      Pozdrawiam!!!

      • travka1 Re: klinika IATROS, glos na NIE 27.02.07, 12:08
        Malgorzatka masz wiadomosc na interi.Trzymam kciuki za dzisiejeszy porod.
        • arigato3 Re: klinika IATROS, glos na NIE 27.02.07, 12:20
          Travka1, wiem ze rodzilas 20 lutego, ja mam termin na 10 marca, czy moglabys
          sie podzielic sie takze ze mna na maila wrazeniami?
          arigato3@poczta.gazeta.pl
    • ellla1977 Re: klinika IATROS, glos na NIE 23.02.07, 19:02
      Niestety tez jestem przeciw rodzeniu w tej klinice.Troska o pacjentke jest tam
      bardzo pozorna, polozne malo kompetentne, w wiekszosci sa to pielegniarki z
      roznych szpitali, wcale nie polozne. Bardzo niesympatyczna pani pediatra, dr
      Tarasiuk. Wlasciciel kliniki tez dosc humorzasty, raz dowcipny, rozmowny, inny
      razem mruk robiacy laske pacjentce.Po oplaceniu cc nagle spada jego
      zainteresowanie kobieta... Na kazdym krok czuc oszczedzanie na pacjentce -
      najtansze chusteczki, pieluchy, podpaski, oliwki, niewygodne koszule nocne,
      mocno uzywane, bez rozpinania umozliwiajacego karmienie. moze to drobiazgi, ale
      w prywatnej klinice malo mile widziane.
      W nocy, mimo ze sobie tego nie zyczylam, maluch spal ze smoczkiem, oczywiscie
      dla wygody pielegniarki.
    • owieczka30 Re: klinika IATROS, glos na NIE 23.02.07, 19:58
      Nie wiem coście się Panie tak uczepiły tych koszul co nie mają rozpiecia do karmienia. Koszule szpitalne są głównie na czas porodu żeby nie utytłać swojej prywatnej, nie wyobrazam sobie po co miałabym potem leżec w obcej bieliźnie, miałam swoje własne. Co do kosmetyków to najtańsze wcale nie znaczy najgorsze, były oliwki Bambino i maści linomag oraz krem bambino i nie wiem doprawdy co jeszcze jest potrzebne, tym bardziej ze to zestaw jakiego używa wiekszośc warszwskich szpitali bo są to dobre kosmetyki. Pieluchy Hagis. Chyba nikt nie powie że najgorsze.Podkładki poporodowe Bella. No przepraszam. A jakie inne? Bo to są w tym momencie jedyne dostepne i bardzo dobre. Humorzasty właściciel, hmmm... Doktor Ostaszewski nie jest jakimś rozrywkowym typem który ma Panią zabawiać podczas pobytu. Ma gorsze i lepsze momenty jak każdy, przecież jest nie tylko włascicielem ale i pracuje tam więc na przykład może być zmęczony. Zaprzeczam jakoby jego zainteresowanie pacjentką kończyło sie po wpłacie pieniedzy, bo mnie odwiedzał przynajmniej dwa razy dziennie z pytaniem o samopoczucie i czasami miał ochote pogadac i pożartować, a czasami widać było że jest po prostu zmęczony. Poza tym ma temperament i wdzięk misia koali(mam nadzieje że sie nie obrazi bo to z czystej życzliwości) co może zakłócac odbiórsmile) ale tak w ogóle to jest kochany. Po ojcowsku życzliwy. Takie jest moje zdanie. Co położnych to mogło się zdarzyć, mi też nie podpasowała ta co była w ostatniej dobie naszego pobytu, ale to nie psuje mi całosci odbioru. Pozdrawiam i życzę nastepnego porodu w państwowym szpiatalu i szybkiej refleksji ze jednak w tym Iatrosie nie było tak źle.
    • zuzababy Re: klinika IATROS, glos na NIE 25.02.07, 11:11
      Zgadzam sie z autorka watku w pelnej rozciaglosci, powiem wiecej, nie warto
      bylo wydawac tyle pieniedzy. Nie bede powtarzac argumentow poprzedniczek.
      Powiem tylko co u mnie przelalo czare goryczy. Przez caly pobyt mialam
      zastrzezenia do mlodej, niesympatycznej, przemadrzalej p dr pediatry
      (p.Tarasiuk). Na wizycie kontrolnej byla juz duzo mniej zainteresowana
      dzieckiem. Dodatkowo, i to zdarzylo nam sie 2 razy, pokoj na parterze, w ktorym
      miala odbyc sie planowa popoludniowa wizyta kontrolna dziecka (raz pediatra,
      raz ortopeda) byl kompletnie nieogrzewany. Po wejsciu i zdjeciu kurtki oboje z
      mezem zmarzlismy, a co mowic o dziecku??? Myslalam, ze to jednorazowy
      przypadek, ze zapomnieli (o zgrozo), ale potem bylo podobnie. Kaloryfery
      wlaczano wchodzac do pokoju...oczywiscie czuc je pewnie bylo po godzinie, a
      wizyta trwala 10 minut. Rozumiem oszczednosc, ale tygodniowe maluchy potrzebuja
      wiecej ciepla....doslownie i przenosnie, czego w Iatrosie brakowalo na kazdym
      kroku
      • bibibobi Re: klinika IATROS, glos na NIE 25.02.07, 11:30
        czy zglaszalas kierownikowi kliniki swoje zastrzezenia do dr. Tarasiuk? Mnie
        tez ona nie zachwycila (jako jedyna ze wsszystkich lekarzy wspolpracujacych z
        Iatrosem).
        co do zimnego pokoju, tez trzeba bylo powiedziec, ze nie rozbierzesz tam
        dzieciaka. wprost nie chce mi sie wierzyc, ze kaloryfer zostal wlaczony wraz z
        rozpoczeciem wizyty. ja kilkakrotnie korzystalam z uslug Iatrosa, i nigdy nie
        zdarzyly sie tego typu sytuacje. wszystko bylo dopilnowane zarowno w trakcie
        porodu jak i wizyt u specjalistow.
      • natalia353 Re: do Zuzababy 25.02.07, 17:53
        Zuzababy, czy te wizyty kontrolne dziecka zawierały się w cenie porodu? Nie
        pytam dlatego że uważam że jeśli tak to pokój mógł być nieogrzewany ale dlatego
        że kiedy pytałam dr Ostaszewskiego o bezpłatne wizyty kontrolne to właściwie mi
        nie odpowiedział a chciałabym wiedzieć.
        • zuzababy Re: do Zuzababy 25.02.07, 20:20
          wizyta u ortopedy wliczona w cene porodu, pediatra dodatkowo platny 80zl, kilka
          dni po porodzie dr sugerowala kontrole
          • natalia353 Re: do Zuzababy 26.02.07, 11:56
            dziękuję Ci bardzo za odpowiedź.Tak mi się właśnie wydawało, ale tak jak
            napisałam, nie uzyskałam jednoznacznej odpowiedzi. A czy możesz mi powiedzieć
            po jakim czasie ta wizyta? do pediatry pójdę sobie chyba prywatnie gdzie
            indziej skoro ta ich pani pediatra taka niesympatyczna.
            • zuzababy Re: do Zuzababy 26.02.07, 20:50
              ja tez planowalam od razu zapisac sie w pobliskiej przychodni, co zreszta
              uczynilam i nie zaluje, bo mam pediatre super, ale p. tarasiuk zasugerowala, ze
              trzeba u nich w niedziele, 3 dni po wypisie skontrolowac, czy nie rozwija sie
              zoltaczka i ja na to przystalam, choc nie musialam. musze powiedziec, ze troche
              sfrajerzylam sie, tzn przegadala nas pani doktor.
              A wizyta u ortoppedy to wlasciwie nic nie dala, bo bioderka kontroluje sie
              pozniej, zeby to mialo sens, po 6 tyg (ta wizyta byla w cenie)
              • natalia353 Re: do Zuzababy 27.02.07, 10:55
                dziękuję bardzo. Ja pytałam prywatnie w przychodni koło domu kiedy z takim
                niemowlakiem powinno się przyjść na kontrolę i powiedzieli mi że jak dziecko ma
                2 tygodnie..
                • bibibobi Re: do Zuzababy 27.02.07, 13:57
                  dziewczyny, kiedys byl obowiazek zgloszenia dziecka do rejonu, i musiala
                  przyjsc z niego lekarka. teraz sie wszystko pozmienialo. w kazdym raszie do nas
                  przyszla po tygodniu.
                  czy w Iatrosie jest tylko jeden pediatra?
                  • natalia353 Re: do Zuzababy 27.02.07, 17:26
                    też się nad tym zastanawiam, ale sądząc po postach chyba tak bo tylko to jedno
                    nazwisko się powtarza..wiem że kiedyś było tak, że szpital zgłaszał że się
                    urodziło dziecko i przychodziła obowiązkowo przynajmniej położna i sprawdzała
                    czy dziecko jest, w jakich warunkach jest wychowywane itd. zastanawiam się czy
                    prywatne kliniki też to praktykują..a zapomniałam o to zapytaćsad
                    • aventura1 Re: do Zuzababy 27.02.07, 17:57
                      tak, jest tylko dr tarasiuk w iatrosie, tzn bywa, wpada tam od czasu do czasu.
                      a w rejonie ja syna zglosilam i przyszla od razu za darmo super polozna,
                      przyszla kilka razy, bo ja mialam obolALE piersi, do pediatry ja poszlam sama,
                      ale wiem, ze przychodza obecnie tak jak dawniej po urodzeniu dziecka
                      • natalia353 Re: do Aventura1 27.02.07, 20:14
                        przepraszam za może głupie pytanie, ale napisałaś że zgłosiłaś syna w rejonie,
                        tzn w przychodni rejonowej?
                        • aventura1 Re: do Aventura1 27.02.07, 20:31
                          tak sie wyrazilam....sorry, chodzilo mi o przychodnie w poblizu, gdzie sama mam
                          lekarza rodzinnego, czy tez 1 kontaktu, nie pamietam jak to sie teraz nazywa.
                          Wybralam pedaitre dla syna, uprzednio zglosilam jego narodziny, przyszla tez
                          polozna, pedaitre super sama odwiedzilam, bo maly malo przybieral na wadze.
                          mozesz wybrac kazda placowke, ktora ma umowe z nfz
                          • natalia353 Re: do Aventura1 27.02.07, 21:29
                            dzięki bardzo-jest tyle tych formalności do załatwienia że po prostu się gubię
                    • poli76 Re: do Zuzababy 27.02.07, 18:36
                      Prywatne kliniki nie zgłaszają, można zgłosić się samemu w przychodni. Ja nie
                      zgłosiłam i nikt u mnie niebył.
                      • aventura1 Re: do Zuzababy 27.02.07, 19:11
                        tak, jasne, sama zglosilam w pobliskiej przychodni, wybralam lekarza, polozna
    • owieczka30 Re: klinika IATROS, glos na NIE 01.03.07, 16:27
      Jeśli chodzi o zgłoszenie dziecka w przychodni rejonowej to jest obowiązkiem rodziców, żaden szpital tego za nas nie zrobi, a jest to też konieczność gdyż po ok. miesiącu dziecko musi już mieć powtórzoną szczepionkę na żółtaczkę, więc gdzie Pani która nie zgłosiła dziecka ma to zamiar załatwić i jak sama będzie pilnowała kolejnych terminów szczepień?
      • owieczka30 Re: klinika IATROS, glos na NIE 01.03.07, 16:29
        Tzn. nie żółtaczkę tylko na wirusowe zapalenie wątroby typu B, pozostała część wypowiedzi bez zmiansmile))
        • natalia353 Re: do Owieczka 30 01.03.07, 17:02

          Owieczko, po co te nerwy?smile moje pytanie nie było atakiem na Iatrosa, a
          zwykłym pytaniem.Sama za kilka dni tam rodzę i po prostu spytałam - wiem że
          szpitale gdzieś zgłaszają dziecko aby przyszła położna i sprawdziła czy
          wszystko jest ok i byłam ciekawa czy prytwatne kliniki praktykują to samo - to
          moje pierwsze dziecko i nie mam doświadczenia.Może wątek rzeczywiście nie ten,
          ale skoro tu został poruszony to tu go ciągnęsmileA skoro jesteś już mamą to
          wiesz już pewnie więcej i może mogłabyś mi napisać jakie formalności trzeba
          załatwić i gdzie? podobno szpital zgłasza urodzenie dziecka w usc dla danej
          dzielnicy gdzie znajduje się szpital i tam je trzeba zarejestrować - czy to
          prawda? a gdzie się odbiera becikowe, gdzie dostaje się akt urodzenia dziecka,
          pesel itd? jak to jestz tymi szczepieniami, mama mi mówila że kiedyś to
          przesyłali do domu zawiadomienia, ale to było dawno temu, a jak jest teraz?
          Będę wdzięczna za odpowiedzi bo być może wyglądam na max niezorientowaną ale
          rzeczywiście tak jest.Pozdrawiam serdecznie.
          • owieczka30 Re: do Owieczka 30 01.03.07, 18:26
            Sorki jeśli to zabrzmiało nerwowo, nie o to mi chodziło, i głównie to było do Pani która napisała że nie zgłosiła dzieciaczka i jużsmile) Więc ze szpitala czy też z kliniki dostajesz następujące dokumenty:
            1.Kartę szczepień z którą to kartą należy udać się do przychodni rejonowej najlepiej tam gdzie ty jesteś zapisana, tam w rejestracji dostajesz do wypełnienia 3 stronicowy druk zgłoszenia dziecka do lekarza, położnej środowiskowej i pielęgniarki(tam wpisujesz nazwisko pediatry którego wybierasz, położną i pielęgniarkę, te dwie ostatnie to przeważnie nie ma wyboru bo występują w pojedyńczych egzemplarzachsmile) a kartę szczepień zostawiasz i przeważnie od razu zostajesz umówiona na kolejne szczepienie czyli drugą dawkę WZW typu B. Po około tygodniu od zgłoszenia powinna sie u ciebie pojawić położna środowiskowa na kontrolną wizytę, sprawdza warunki w jakich przebywa dziecko i udziela paru dobrych rad
            2.Zaświadczenie o urodzeniu dziecka potrzebne do urlopu macierzyńskiego które oddajesz w zakładzie pracy
            3.Zaświadczenie do rajestracji w urzędzie, nie ma teraz podziału dzielnicowego, jeśli rodziłaś w Warszwie to rejestrujesz w najbliższym ci urzędzie w Warszawie, potrzebny ten dokument ze szpitala, oryginał aktu małżeństwa i dowody osobiste twój i męża. Oczywiście sprawę załatwić może maż niekoniecznie Ty. W urzędzie od ręki drukują odpisy aktu urodzenia dziecka, bezpłatnie są trzy, chcesz więcej-płacisz.
            Jak masz już akt urodzenia dziecka to jeden oddajesz w zakładzie pracy-potrzebny do macierzyńskiego, z drugim w terminie do 3 mscy od urodzenia dziecka zgłaszasz sie do opieki społecznej po becikowe
            To wszystko, pozdrawiam
          • owieczka30 Re: do Owieczka 30 01.03.07, 18:28
            A jeszcze, kolejne terminy szczepień umawiasz na wizytach w przychodni, PESEL do odbioru w urzędzie po miesiącu od rejestracji
            • basia_mar Re: do Owieczka 30 01.03.07, 18:39
              Jeśli chodzi o przychodnie, to w tej chwili nie ma rejonizacji i można wybrać
              dowolną przychodnię. Dlatego każdy musi sam zgłosić swoje dziecko, szpitale
              tego nie robią. Powinno to nastąpić w ciągu 7 dni od wyjścia ze szpitala.
              Dostarcza się kartę szczepień na pewno, czy coś wiecej to nie wiem. Ja
              zaniosłam również wypisy i pediatra sobie je skserowała i dołaczyła do kart
              dziewczynek. Wówczas na wizytę mozna umówić się z położną, pediatrą itp. Potem
              to już ta przychodnia pilnuje terminów szczepień.
      • poli76 Re: klinika IATROS, glos na NIE 01.03.07, 19:01
        Istnieją jeszcze prywatne przychodnie smile))
        Mieszkamy na Tarchominie i tu na każdą wizyte (nawet z gorączką) czeka się
        nawet dwa dni (wiem to od sąsiadki ktora ma trzylatke). Kiedy byłam w
        przychodni rejonowej pani z uśmiechem powiedziała że Tarchomin to
        taka "wylęgarnia".
        Ponieważ mam możliwość wykupienia prywatnego ubezpieczenia w pracy to tak
        zrobiłam.
        Ale także wizja położnej "sprawdzającej" czy mam w domu warunki do wychowywania
        dziecka jakoś mi się nie uśmiechała...
        • owieczka30 Re: klinika IATROS, glos na NIE 01.03.07, 19:16
          No to ja mam szczeście, u mnie z dostaniem sie do lekarza nie ma problemu, ciąże tez prowadziłam państwowo i nie narzekałamsmile) Co do wizyty położnej to też mi sie zdawało że nie potrzebnie bo już wszystko wiem(to moje drugie dziecko) ale pare mądrych rad i uwag od niej usłyszałam, przy okazji obejrzła moją ranę po CC, obejrzała dziecko czy wszystko z nim w porządku, przypomniała jak pielegnować ten pepek nieszczęsny, poleciła mi fajną rzecz, to jest sól fizjologiczna w ampułkach, bardzo dobra do nawilżania nosa dzidzi zwłaszcza tych po cesarce co mają jeszcze w oskrzelach pozostałości i do przemywania oczu i buzi jest super.
          • bibibobi Re: klinika IATROS, glos na NIE 02.03.07, 08:36
            ja wlasciwie nie wiem jak to jest z tym obowiazkiem zglaszania dziecka. moje
            dzieci byly zapisane do przechodni panstwowej, ale kilka razy tak sie zawiodlam
            za przyjmujacych tam lekarzach ze szybko zaczelam korzystac z porad lekarza
            prywatnego. podczas przeprowadzki wypisalam dzieciaczki z tamtej przechodni
            (coreczka miala z miesiac), i juz ich nigdzie nie zapisalam. mam zaufana
            lekarke do ktorej od kilku lat chodze prywatnie, lacznie ze szczepieniami.
            • natalia353 Re:do Owieczka30 02.03.07, 09:40
              bardzo Ci dziękuję Owieczko za odpowiedź - rozwiałaś moje wątpliwości bo te
              wszystkie formalności po urodzeniu mnie przerażały, zwłaszcza że urzędy wciąż
              mi się kojarzą z kolejkami i niesymaptycznymi paniami w okienku.To teraz
              trzymaj za mnie kciuki, idę jutro do Iatrosasmile
      • aurelkax Do owieczka30 12.03.07, 19:05
        Nie ma żadnego obowiazku zapisywania dziecka do przychodni rejonowej!
        Obowiązkiem natomiast jest zadbać o staranna opieke zdrowotna dla dziecka. I
        mozna to spełnić korzystając z lecznic prywatnych.
        Do owieczka30 :
        Mozna samodzielnie pilnowac szczepien dziecka, wystarczy miec porządny kalendarz
        szczepień i się go trzymać zglaszając sie z dzieckiem na szczepienia. To zadna
        filozofia... Karte szczepień i tak mają w domu rodzice i sami zglaszaja sie z
        dzieckiem na szczepieni, nikt ich nie nachodzi... Myslę, ze dobrze jest jednak
        by dziecko było pod opieką swojego stałego pediatry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka