k.schneider
21.02.07, 17:49
O możliwości rodzenia w Iatrosie dowiedziałam się od mojej córki a ona z
internetu. Nikt z moich znajomych nie słyszał o istnieniu takiej, rzekomo
dobrej prywatnej kliniki. Każdy mówił: A dlaczego nie w Damianie, jest znany
i dobry.
Wiedziałam dlaczego nie, chodziło o koszty a poza tym moja córka miała
informacje z pierwszej ręki, od mam które tam rodziły a potem dzieliły się
tymi informacjami na forach internetowych. Wynikało z nich, ze jest to bardzo
dobre miejsce na intymne i ludzkie rodzenie.
Przed podjęciem decyzji właściciel kliniki umawiał się na spotkanie z
pacjentką, oprowadzał po klinice i zachęcał. Był bardzo miły, tak samo
zresztą jak inni lekarze Iatrosa. Przed planowanym terminem porodu należało
jeszcze zrobić usg – u lekarza kliniki (odpłatnie) oraz odbyć badanie przez
lekarza wykonującego cc (także odpłatnie).
Kiedy pojechałam tam po raz pierwszy, odniosłam wrażenie, że jest to mała
przychodnia na peryferiach, w której pokątnie dokonuje się zabiegów. Głucha
cisza, a z personelu tylko jedna pielęgniarka – położna? Lekarz przyjeżdża
jak jest z kimś umówiony lub na planowy zabieg.
Daleko od komunikacji miejskiej, jedyny autobus, od którego trzeba jeszcze
iść pieszo ponad kilometr, kursuje dwa razy na godzinę.
Co mnie przeraziło? Przestraszyłam się na dobre jak mi córka przekazała, co
powiedział jej lekarz Iatrosa na wizycie wstępnej: Gdyby coś się działo z nią
lub z dzieckiem, przewożą karetką do jakiegoś szpitala. Nie komentowałam, bo
to by tylko pogorszyło sytuację, ale bałam się. Inny szpital, karetka, już
sobie wyobraziłam, że na karetkę czekają godzinę, przeciskają się przez korki
Warszawy, potem formalności na izbie przyjęć, inne znane z doświadczenia
przeszkody i czas, który płynie a każda chwila może być decydująca.
Moja córka urodziła, na szczęście, bez komplikacji, zdrowe dziecko.
Byłam w klinice codziennie i poczyniłam wiele obserwacji, które świadczą o
tym, że kameralnie i za pieniądze nie znaczy lepiej.
· Pacjentka, po porodzie ma ograniczony kontakt z lekarzem.
Gdyby coś się działo złego z matką lub z dzieckiem do dyspozycji, w danej
chwili, jest tylko pielęgniarka.
· Lekarz pediatra wpada raz dziennie wtedy, kiedy ma czas lub umówioną
wizytę.
· Opiekę nad matką i dzieckiem sprawuje jedna pielęgniarka.
Pielęgniarki zmieniają się raz na dobę. Praca w Iatrosie nie jest ich głównym
miejscem pracy, tutaj dorabiają. Każda z pań ma inne metody kąpieli,
pielęgnacji, karmienia noworodka. Wiele z tych zaleceń było sprzecznych.
· Lekarze, także pediatra, nie mają zwyczaju zakładania białych
fartuchów, być może to już przeżytek ale co na to higiena?
· Silne środki znieczulające ból podawane są bez ograniczenia na każde
żądanie pacjentki.
W przypadku kłopotów związanych z przystawianiem dziecka do piersi,
dolegliwościami sutków itp. kobieta pozostawiona jest bez jakiejkolwiek
pomocy.
Przy łóżkach nie ma dzwonków, które umożliwiają wezwanie pielęgniarki.
Do dyspozycji kobiet po porodzie są dwa, może trzy pokoje na parterze budynku
w pobliżu dyżurki pielęgniarki. Pobyt w klinice trwa 4 doby. Jeśli się
zdarzy, że w tym czasie odbędzie się kolejny, niespodziewany poród, jedna z
kobiet, która urodziła wcześniej musi przenieść się (dosłownie) do pokoju na
piętrze. Moja córka w czwartej dobie po cc, była zmuszona opuścić zajmowany
pokój, spakować się i zanieść ciężką torbę do pokoju na piętrze. W pokoju
było wyłączone ogrzewanie zanim pokój zdążył się nagrzać moja córka i wnuk
wrócili do domu.
I znów, na szczęście, udało się jej z dzieckiem na ręku uniknąć upadku. Na
terakotowych schodkach kliniki leżała warstwa lodu, którego nie dało się
ominąć, był wszędzie przez nikogo nie niepokojony, leżał sobie także wtedy,
kiedy po tygodniu przyjechałyśmy tam obie na planową wizytę u ortopedy
(wliczoną w cenę porodu).
W dokumentach dotyczących porodu, wystawionych przez lekarza Iatrosu,
niezbędnych dla lekarza w rejonie oraz tych do zarejestrowania dziecka w USC,
były podane cztery różne daty urodzenia, błędnie podano także nazwisko
dziecka. Pośpiech? Lekceważenie?
Uważam, że w szpitalu z prawdziwego zdarzenia, moja córka i wnuk mieliby
lepszą, równie fachową i całodobową opiekę lekarzy i pielęgniarek.