Dodaj do ulubionych

O Gomułce - coś dla wikula i nie tylko

12.07.07, 22:30
Dla innych, którzy ślepo powtarzają retorykę kretynków pokroju Niesiołka i
Komorowskiego też.

Na przykład Gomułka
Rafał A. Ziemkiewicz

Władysław Gomułka znowu jest na fali. Po prostu nie sposób wziąć do ręki
gazety, żeby znowu nie było w niej czegoś o Gomułce. No, jeszcze o Gontarzu,
Misiornym i innych takich. Ale te nazwiska dziś mało komu coś mówią. A o
towarzyszu Wiesławie wszyscy słyszeli.

Słyszeli przede wszystkim, że miał on antyinteligenckie kompleksy. Że jako
człowiek kompletnie niewykształcony – z zawodu ślusarz – nienawidził
intelektualistów chorobliwie. Dlatego, oczywiście, że im zazdrościł, że gryzła
go zawiść, iż intelektualiści tacy mądrzy, a on nie. Skąd to wiemy?
Oczywiście, ze wspomnień żyjących w czasach Gomułki intelektualistów.

Owe antyinteligenckie kompleksy Gomułki to dla dzisiejszych obrońców III
Rzeczypospolitej po prostu skarb. Skoro Gomułka nie lubił intelektualistów, to
jasne, że kto nie pada na twarz przed, dajmy na to, sygnatariuszami
krakowskiego apelu w obronie demokracji albo warszawskiej konferencji tria
Kwaśniewski–Olechowski–Wałęsa, ten jest jak Gomułka. Też go gryzą kompleksy
wobec mądrzejszych od siebie. Nie poważasz profesora Geremka, nie przyznajesz
racji redaktorowi Michnikowi, nie zachwyca cię rzymska poza mecenasa
Widackiego – jasna sprawa, gomułkowskie kompleksy.

To proste jak cep, ale, niestety, z tymi kompleksami Gomułki to nie było wcale
tak. Sięgnijmy po świadka z epoki, świadka, który towarzysza Wiesława nie miał
żadnego powodu lubić – Marka Hłaskę. W swoich „Pięknych dwudziestoletnich”
pisze on, że to, co Gomułka czuł wobec intelektualistów, to bynajmniej nie
była zawiść. To była pogarda. Przez kilka lat Gomułka siedział w ciężkim
stalinowskim więzieniu. Przygotowywano mu pokazowy proces – na to konto każdy,
kto go znał, narażony był na aresztowanie i tortury. W każdej chwili mógł
zostać rozstrzelany – komuniści jak każda mafia nie tolerowali odstępców. W
tym czasie wielcy polscy intelektualiści pisali hymny na cześć jego oprawców,
a Gomułkę, zgodnie z prikazem mieszali z błotem. A potem Gomułka prosto z
pierdla trafił na stołek genseka – wśród komunistów, jak w każdej innej mafii,
nie takie rzeczy były możliwe – i wszyscy ci wielcy intelektualiści z dnia na
dzień zaczęli pluć na Bieruta, na Bermana i innych, a jemu, Gomułce, bić brawo
i składać hołdy.

Gomułka nie miał im czego zazdrościć. Po prostu uważał owych intelektualistów
za zwykłe szmaty, za ludzi, którzy tak samo gotowi są podlizywać się i władzy,
i opozycji, jeśli akurat dostrzegą swój zysk. Może nie miał racji – ale Hłasko
niewątpliwie ma rację, że to właśnie była przyczyna, dla której tak a nie
inaczej traktował peerelowskich literatów.

Czy to coś zmienia? Nie wiem. Ale czasem mam wrażenie, że zajadli obrońcy III
RP, wciąż przyrównując swych oponentów do Gomułki, mają więcej słuszności, niż
sami sądzą.
gazetapolska.pl/?module=content&article_id=2392
Obserwuj wątek
    • wikul Re: O Gomułce - coś dla wikula i nie tylko 12.07.07, 23:13
      Zgadzam się że to była pogarda, również albo przede wszystkim. Pisłam o tym
      więc nie jest to dla mnie odkrycie. Ale gdzie tu spór ?
      P.S. Gratuluję odwagi. Tak otwarcie opierać sie na Gomułce ? Ho, ho ...
    • dachs Re: O Gomułce - coś dla wikula i nie tylko 12.07.07, 23:34
      I to Twoim zadeniem tlumaczy pogarde Kaczora, ktory pierdzial w profesorski
      stolek powolujac sie na Lenina, do Michnika ktory kiblowal w kazamatach na
      Rakowieckiej?
      Ja Ziemkiewicza bardzo lubie i powazam, ale to nie znaczy, ze to co napisze
      uwazam za slowo swiete. Tym razem mu sie omsklo. smile
      • sz0k hehe, uderz w stół a... 13.07.07, 00:58
        Nikogo innego w tym wątku się nie spodziewałem smile) Zastanawiam się tylko czy wy
        nie do końca rozumiecie co napisał RAZ, czy po prostu nie kumacie retoryki,
        którą sami stosujecie. Przecież do tego tekstu nie ma co dodać, ani co ująć,
        strzał w samą dziesiątkę. Użyłem go bo lubię jak ktoś mnie wyręcza w tłumaczeniu
        pewnych oczywistości.

        A oczywistością tą jest ta "yntelygencja", z której tak często tu na forum się
        nabijam (a na którą właśnie wikul, szybciutko niczym pies Pawłowa, reagował
        zasłyszanymi gdzieś w TVN-ie od Niesiołka, czy wyczytanymi w GW-nie kretynizmami
        o Gomułce - tym śmieszniejszymi, że w większości wypowiadanymi przez
        spadkobierców tradycji PZPR-owskich). "Yntelygencja" przez którą rozumiem
        (podobnie jak i jak sądzę RAZ) - ten cały lewicowy Salon, wszelkiej maści
        jebniętych lewaków pokroju właśnie Adasia, Chomskiego, czy innych
        Cohen-Benditów. Głupków wykreowanych przez zlewaczone media i całe tabuny
        podobnych im "yntelygentów" oraz "pożytecznych idiotów" na "inteligencję"
        właśnie, niepodważalne autorytety moralne, objawiające ludziom "prawdy
        oświecone". W efekcie w 99,99% zwykłe popłuczyny i 3 wody po Leninach,
        Stalinach, Trockich i Gramscich.
        Oto ta wasza inteligencja, którą tak bronicie bo... hmmm... no właśnie?
        Dokopujecie Kaczorom? Uważacie się wtedy (o kuriozum!) za prawicowców? Stajecie
        po stronie jasnogrodu, przeciw ciemnogrodowi? Czy po prostu nie macie zielonego
        pojęcia o czym mówicie i kogo przez to popieracie?

        > I to Twoim zadeniem tlumaczy pogarde Kaczora, ktory pierdzial w profesorski
        > stolek powolujac sie na Lenina, do Michnika ktory kiblowal w kazamatach na
        > Rakowieckiej?

        Dachsiu ja Cie miałem do całkiem niedawna za naprawdę w miarę inteligentnego
        człowieka, a Ty chyba kompletnie już (do spółki z wikulem) zgłupiałeś. A może po
        prostu nie zauważyłem, że wy z tego różowego PeDe-UWolskiego sortu jesteście...
        • jaceq Re: hehe, uderz w stół a... 13.07.07, 01:33
          sz0k napisał:
          > czy wy nie do końca rozumiecie co napisał RAZ

          To jest rzecz obosieczna. Być może sam RAZ nie do końca rozumiał tym razem, o
          czym pisze.

          > nie kumacie retoryki,

          Uważam, że napisałeś kapitalną rzecz. Wartą zapamiętania. Parekseląs, słowo
          "retoryka" robi ostatnio oszałamiającą karierę w kręgach zbliżonych do władzy.
          Jednak Aq...t był pierwszy pod tym względem.

          > strzał w samą dziesiątkę.

          Z przyłożenia.

          > "Yntelygencja" przez którą rozumiem....

          Szanowny Sz0ku, jak historia najnowsza długa i rozciągliwa, tak periodycznie
          motyw "ynteligęcji" co i rusz pojawia się a to raz w Kampuczy, a to znowu w
          Polsce, kiedy tylko żylasta dłoń spracowanego ludu poczuje, że została
          przyłapana na drapaniu się po tyłku zamiast na pracy (dla dobra - bo ja wiem -
          ogółu proletariatu, ojczyzny, Partii?), do czego z natury swej jest
          przeznaczona. Tow. "Wiesław" bynajmniej nie był zresztą żadnym prekursorem,
          wystarczy np. rzucić okiem na pamflety antyinteligenckie, jakimi jakobini
          "walczyli" z "żyrondystami" jak "chamy" z "Żydami" (albo jak "chamy" z
          "warchołami" i versa vice). Przyznać trzeba, że do tych pamfletów bardzo podobne
          są wystąpienia Jacka i Placka na parteitagach w zeszłym roku i w tym, w Radomiu.
          Są video.

          > W efekcie w 99,99% zwykłe popłuczyny i 3 wody po Leninach,
          > Stalinach, Trockich i Gramscich.

          No właśnie. Tak brzmi z grubsza (przepraszam za wyrażenie) retoryka Kaczyńskich
          (nic, że jednego bardziej).

          > Uważacie się wtedy (o kuriozum!) za prawicowców?

          Sprawa jest prosta jak 6 metrów sznurka w kieszeni: co do tego, że kaczyści to
          lewica, popierana przez lewicę wycyckaną ze swoich złudzeń przez Millera i
          Millerzątka, to nie ma najmniejszych wątpliwości.

          > z tego różowego PeDe-UWolskiego sortu jesteście...

          Nie wiem na pewno, ale wydaje mi się, że jest to klasycznie - herbertowska
          kwestia smaku: nigdy nie sądziłem, że gnój, jaki był za rządów Millera można
          doprowadzić aż do takiej gnojowatej perfekcji, jak to zrobili Kaczorstwo.

          Pozdrawiam Cię serdecznie.
          • sz0k tak w miare zbiorczo 13.07.07, 17:00
            Bo nie chce mi się każdemu odpisywać.

            Po pierwsze zrozumcie jedno, jeśli moje zdanie w czymkolwiek jest
            podobne/zbieżne/nawet identyczne ze zdaniem Kaczorów to nie znaczy to, że są to
            moi idole, że ślepo im wierze, że ich kocham, popieram, że stosuje ich retorykę
            i Bóg wie co jeszcze. To jest problem, który też niejako poruszył RAZ, że cała
            opozycja (POłgówki, że o innych nie wspomnę) podzieliły świat na tych za
            Kaczorami i tych przeciw Kaczorom. Pojeby w stylu Niesiołka doszły już nawet do
            takiej schizofrenii paranoidalnej w swojej antykaczorowej zawiści, że gdyby
            Kaczor powiedział, że woda w morzu jest słona, to Niesioł zacząłby się zapluwać,
            że to skandal, granda, kompromitacja i że żąda natychmiastowego odwołania rządu,
            bo on jak był nad morzem to była słodka...
            To jest coś jak z Giertychem i GW-nem na ten przykład.

            Także ja nie stosuję niczyjej retoryki. Ja widzę fakty. To, że inni ich nie
            widzą, to co ja na to poradzę? Nie widzą, że cała światowa inteligencja jest
            zarażona histeryczną wręcz lewicowością, że w większości są to byli lub obecni
            (lub ich spadkobiercy) wielbiciele Stalina, Trockiego, Marksa i innych tuzów
            intelektualnych.
            Czy u nas Kisielewski, prof. Legutko, dr Janusz Kochanowski uważani są za
            inteligencję? Czy Friedman, Hayek i Mises w powszechnej świadomości uważani są
            za wielkich intelektualistów?
            A gdzieżby tam. U nas "yntelektualyści" to som Panie Michniki, Kuronie, Geremki
            i Frasyniuki. Znaczy się w większości lewaki pokolenia '68, trockiści,
            stalinowcy, pzpr-owcy, czy tam inne komuchi przefarbowane z "okresu błędów i
            wypaczeń" (czyli zbankrutowanego komunizmu w wydaniu Stalina i generalnie Rosji)
            na model ełroPEJSki (Brukselski) czyli socjal-dupokracje.

            I o to chodzi. I naprawdę nie ma znaczenia, że te fakty zauważa Kaczyński, RAZ,
            ja, czy zauważałaby Senyszyn, Komorowski, albo lump spod budki z piwem. Chodzi o
            fakty, a nie osoby które je prosto w oczy przedstawiają.
            • dachs Re: tak w miare zbiorczo 13.07.07, 17:52
              sz0k napisał:


              > Po pierwsze zrozumcie jedno, jeśli moje zdanie w czymkolwiek jest
              > podobne/zbieżne/nawet identyczne ze zdaniem Kaczorów to nie znaczy to, że są
              > to moi idole, że ślepo im wierze, że ich kocham, popieram, że stosuje ich
              > retorykę i Bóg wie co jeszcze.

              To brzmi ladnie i rozsadnie


              > To jest problem, który też niejako poruszył RAZ, że cała
              > opozycja (POłgówki, że o innych nie wspomnę)

              Zaraz, zaraz. To jak to bylo z ta retoryka?

              > podzieliły świat na tych za Kaczorami i tych przeciw Kaczorom.

              To kaczory raczej dziela swiat na tych co z nimi - genetycznie inteligentnych i
              cala reszte.

              > Pojeby w stylu Niesiołka doszły już nawet do
              > takiej schizofrenii paranoidalnej w swojej antykaczorowej zawiści, że gdyby
              > Kaczor powiedział, że woda w morzu jest słona, to Niesioł zacząłby się
              > zapluwać,że to skandal, granda, kompromitacja i że żąda natychmiastowego
              > odwołania rządu

              Na to musialby miec szanse.
              Ale nie musimy siegac az do morza. wystarczy raz powiedziec ze czarne jest
              czarne,a biale jest biale i zobaczmy jak Niesiol zareaguje. smile
              > Nie widzą, że cała światowa inteligencja jest
              > zarażona histeryczną wręcz lewicowością, że w większości są to byli lub obecni
              > (lub ich spadkobiercy) wielbiciele Stalina, Trockiego, Marksa i innych tuzów
              > intelektualnych.

              Alez widza, Szoku, widza. tylko nie przypisuja wszystkich przeciwnikow Kaczorow
              do lewicowej inteligencji, czym daja dowod rozwagi.

              > Czy u nas Kisielewski, prof. Legutko, dr Janusz Kochanowski uważani są za
              > inteligencję?

              Alez sa, jak najbardziej. Legutko moze najmniej, ale Kisielewski!!!
              Ciekawe zreszta czyja strone wzialby Kisiel w aferze transferowej prof.
              Bartoszewskiego do druzyny "lze-elit"?

              > Czy Friedman, Hayek i Mises w powszechnej świadomości uważani są
              > za wielkich intelektualistów?

              Co to jest powszechna swiadomosc? Podejrzewam ze 80% elektoratu Kaczorow nie
              slyszalo tych nazwisk.

              > A gdzieżby tam. U nas "yntelektualyści" to som Panie Michniki, Kuronie,
              > Geremki i Frasyniuki.

              Moze dla Ciebie, dla mnie jeszcze np. Jadwiga Staniszkis, Pawel Spiewak,
              Jaroslaw Gowin, Zdzislaw Krasnodebski, Edmund Wnuk-Lipinskie, ze wymienie tylko
              kilku nie z tej samej okolicy co te - przez Ciebie wymienione - niedobitki lewicy.

              > czy tam inne komuchi przefarbowane z "okresu błędów i
              > wypaczeń" (czyli zbankrutowanego komunizmu w wydaniu Stalina i generalnie
              > Rosji)

              Czy slusznie wyczuwam w tym sugestie, ze komunizm w wydaniu innym niz Stalina
              mialby szanse nie zbankrutowac?
              Osobiscie uwazam takie przekonanie za bardzo niebezpieczne.
              • sz0k Re: tak w miare zbiorczo 13.07.07, 18:36
                > Alez widza, Szoku, widza. tylko nie przypisuja wszystkich przeciwnikow Kaczorow
                > do lewicowej inteligencji, czym daja dowod rozwagi.

                A Kaczor takoż nie mówi o CAŁEJ inteligencji, tylko właśnie o tej, o której ja
                mówię i mówi RAZ. To media i półgłówki mówią o całej, zgodnie z ich sukinsyńską
                metodyką opisaną przezemnie już w odpowiedzi do pozarskiego, tworząc wrażenie,
                że Kaczor to "gomułkowski" dureń, który gardzi "inteligencją",
                "intelektualistami" i wogóle wszystkimi "mądrymi ludźmi"...

                > Alez sa, jak najbardziej.

                Ta, ciekawe gdzie.

                > Co to jest powszechna swiadomosc?

                Powszechna świadomość u 90% ludzi jest kreowana przez oświatę (przymusową i
                publiczną w większości) oraz media. Chodzi więc o ludzi, a przede wszystkim o
                poglądy przez nich reprezentowane obecne na porządku dziennym, non stop
                wtłaczane do głów i wychwalane w mediach i w szkołach.

                > Podejrzewam ze 80% elektoratu Kaczorow nie
                > slyszalo tych nazwisk.

                No właśnie i wszystkich innych elektoratów takoż. Za to o Marksie słyszało 80%
                (a 90% z tych 80% uważa go za wielkiego filozofa i intelektualiste smile

                > Moze dla Ciebie,

                Matko i znowu to samo. Ja nie mówię ani o sobie, ani o Tobie, ani o żadnym
                jednostkowych, indywidualnych upodobaniach. Ja mówię o ogólnej wizji,
                wykreowanej rzeczywistości. Otwierasz to GW-no, włączasz TVN i nic nie widzisz?

                Natomiast co do nazwisk przez Ciebie wymienionych, niektóre mi coś mówią,
                niektóre nic, generalnie to nie mój kierunek jest (swój wymieniłem powyżej plus
                dodałbym Michalkiewicza). Pytanie tylko czy Kaczory stawiają ich po stronie tej
                "yntelygencji", którą mają na myśli? Chyba nie do końca.

                > Czy slusznie wyczuwam w tym sugestie, ze komunizm w wydaniu innym niz Stalina
                > mialby szanse nie zbankrutowac?

                W którym miejscu ta sugestia? Ja stwierdziłem tylko fakt. Jeden zbankrutował
                (znaczy odszedł na łono historii) to musieli się przerzucić na inny. Kolejne też
                zbankrutują, jedne wcześniej, drugie później. Wtedy z Brukseli przerzucą się na
                jakiś kolejny, Beijing, czy Delhi...

                > Osobiscie uwazam takie przekonanie za bardzo niebezpieczne.

                Osobiście uważam, że "you're seeing things"...
            • rycho7 typowy kaczyzm-haszyzm 13.07.07, 19:14
              sz0k napisał:

              > to Niesioł zacząłby się zapluwać

              Ty wiesz co Niesiolowski by zrobil. Natomiast brak Ci argumentow aby zajmowac
              sie tym co faktycznie powiedzial. Rozummiem, ze dla Ziemniakiweiczow i innych
              kartofli to bolesne, ze trzeba konkretnie i w realu.

              Wy wlasnie tak "ni pies, ni wydra, cos na ksztalt swidra". Sadzicie, ze 12
              godzinnym perrorowaniem zaczarujecie rzeczywistosc. Samemu Wieslawoai sie nie
              udalo. Jarek, Jarek, Jarek, Jarek, Jarek, Jarek, Jarek, Jarek, Jarek, Jarek, ...

              > Ja widzę fakty. To, że inni ich nie widzą, to co ja na to poradzę?

              Podaj link do swych urojen.

              > Nie widzą, że cała światowa inteligencja jest zarażona histeryczną wręcz
              > lewicowością

              Ciesze sie, ze ci z Opus Dei takze. Powyzej jest kwantyfikator "cala".

              > Czy u nas Kisielewski, prof. Legutko, dr Janusz Kochanowski uważani są za
              > inteligencję?

              Nie mieli dworkow na Wilenszczyznie?

              > I naprawdę nie ma znaczenia, że te fakty zauważa Kaczyński, RAZ,

              A slyszales kiedys o interpretacjach? One sa tez faktami?
        • rycho7 kwiki paranoika 13.07.07, 07:52
          sz0k napisał:

          > Oto ta wasza inteligencja, którą tak bronicie bo... hmmm... no właśnie?

          Widze, ze masz jakis problem, z ktorym nie potrafisz sobie poradzic. Twoj idol
          stale dzieli polaczkow na slusznych i szatanow. I jest i straszny i smieszny.
          Dokladnie tak jak Gomulka. Ja nie mam kompleksow i mam w d.upie co paranoicy
          mowia o mojej inteligencji i kulturze. Wedlug Hasza moge byc i cham. Wedlug
          Ciebie cokolwiek co Ci tam slina na kly jadowe przyniesie.

          Ja swoja inteligencje, kulture i inne cechy weryfikuje na rynku pracy. Placa to
          znaczy, ze sa wystarczajace dla placy na tym poziomie. Jak chce wiecej to sie
          podciagam.

          Rozumiem, ze Ty jak wejdziesz miedzy wrony to musisz krakac jak i one. Slabo
          kontrolujesz i towarzystwo i dzwieki.
        • dachs Re: hehe, uderz w stół a... 13.07.07, 08:29
          sz0k napisał:

          > Dachsiu ja Cie miałem do całkiem niedawna za naprawdę w miarę inteligentnego
          > człowieka, a Ty chyba kompletnie już (do spółki z wikulem) zgłupiałeś.

          Lepiej z Wikulem zglupiec, niz z niejednym zmadrzec. smile

          A poza tym to zmartwiles mnie ogromnie, bo to juz drugi raz mnie taka krzywda
          spotyka.
          Kiedys Krzys52 mial mnie za "w miarę inteligentnego", dopoki nie okazalo sie, ze
          nie w pelni podzielam poglady, ktore nam tu wciska.
        • andrzejg Re: hehe, uderz w stół a... 13.07.07, 10:26
          sz0k napisał:

          > Oto ta wasza inteligencja, którą tak bronicie bo... hmmm... no właśnie?
          > Dokopujecie Kaczorom? Uważacie się wtedy (o kuriozum!) za prawicowców?
          Stajecie po stronie jasnogrodu, przeciw ciemnogrodowi? Czy po prostu nie macie
          zielonego pojęcia o czym mówicie i kogo przez to popieracie?
          >


          Dokopuję Kaczorom , poniewaz nie cierpie hipokryzji.Nie znoszę moralizatorów
          uwazajacych się za nieskazitelnych (owe czyste dobro) i lata mi czy ktos uzna
          mnie za prawicowca, czy za lewicowca bo to jest bardzo względne.Liczy sie moje
          własne samopoczucie, a popierając Kaczorów czułbym sie bardzo źle.Jest bardzo
          mało spraw , którym mógłbym przyklasnąć i taka gadka ,że nie mam pojecia KOGO
          POPIERAM spływa po mnie jak po kaczce.Przechodziłem to za komuny, a wierz mi,
          dzis jest o wiele lepiej.

          A.
          • hasz0 ____________przechodziłeś obok? 13.07.07, 11:42
            na to mi wychodzi bo jak Scan broni Kwaśniewskiego przed #-em
            oszczerstwami i inwektywami to Cię wacle nie rusza.

            Dopiero jak # broni kaczki... o to niepomny, ze w kilku
            istotnych sprawach się z nimi nie zgadzam - pomagasz walić mnie w łeb
            GWnianymi maczugami.

            Przyjdzie Ci bronić Leppera...moralizatora!
            • andrzejg Re: ____________przechodziłeś obok? 13.07.07, 14:08
              idź sie lecz na głowę
              • andrzejg jeszcze Ci powiem dlaczego 13.07.07, 14:14
                ze swoich urojeń

                Gdy pochwaliłem Cię za fachowość, to uroiłes sobie,że kpię
                a kij Ci w oko
                urajaj sobie co chcesz

                jestes jak Ziobro - zero dyskusji , tylko pomówienia
                tak jak wyzej

                lecz się

                A.
                • hasz0 a to przepraszam zaiste można chwalić jednocześnie 13.07.07, 14:32
                  poniżając? popatrz nie wiedziałem.

                  Teraz już wiem i się uspokoiłem bo pewnie nie wiesz, że doktory strajkują?
                  • andrzejg Re: a to przepraszam zaiste można chwalić jednocz 13.07.07, 14:42
                    hasz0 napisał:

                    > poniżając? popatrz nie wiedziałem.
                    >
                    > Teraz już wiem i się uspokoiłem bo pewnie nie wiesz, że doktory strajkują?


                    to przyjdzie Ci z urojeniami żyć

                    i dołóz jeszcze jedno urojenie - obronę Leppera

                    i żyj długo i szczęśliwie Kaczusiu

                    A.
        • wikul hehe, uderz w stół a...kompleksiuch sie odezwie 13.07.07, 21:42
          sz0k napisał:

          > Nikogo innego w tym wątku się nie spodziewałemsmile) Zastanawiam się tylko czy wy
          > nie do końca rozumiecie co napisał RAZ, czy po prostu nie kumacie retoryki,
          > którą sami stosujecie. Przecież do tego tekstu nie ma co dodać, ani co ująć,
          > strzał w samą dziesiątkę.Użyłem go bo lubię jak ktoś mnie wyręcza w tłumaczeni
          > u pewnych oczywistości.
          > A oczywistością tą jest ta "yntelygencja", z której tak często tu na forum się
          > nabijam (a na którą właśnie wikul, szybciutko niczym pies Pawłowa, reagował
          > zasłyszanymi gdzieś w TVN-ie od Niesiołka,czy wyczytanymi w GW-nie kretynizmam
          > o Gomułce - tym śmieszniejszymi, że w większości wypowiadanymi przez
          > spadkobierców tradycji PZPR-owskich). "Yntelygencja" przez którą rozumiem
          > (podobnie jak i jak sądzę RAZ) - ten cały lewicowy Salon, wszelkiej maści
          > jebniętych lewaków pokroju właśnie Adasia, Chomskiego, czy innych
          > Cohen-Benditów. Głupków wykreowanych przez zlewaczone media i całe tabuny
          > podobnych im "yntelygentów" oraz "pożytecznych idiotów" na "inteligencję"
          > właśnie, niepodważalne autorytety moralne, objawiające ludziom "prawdy
          > oświecone". W efekcie w 99,99% zwykłe popłuczyny i 3 wody po Leninach,
          > Stalinach, Trockich i Gramscich.


          Szybciutko, bo wywołałeś mnie po nicku. W innym wypadku twoimi naiwnymi i
          prostackimi kompleksmi bym sie już nie zainteresował. Bo nie interesuje mnie
          pakowanie do jednego wora przypadkowych nazwisk ludzi o różnych pogladach
          politycznych i dorobku intelektualnym. Madrych i głupich, ofiar i zbrodniarzy.
          Nie interesuje mnie żałosne i pogardliwe nazywanie inteligencji "ynteligencją",
          elit "elytami", "łże-eltami" czy innymi "wykształciuchami". Podobnie jak ty,
          posłużę sie cytatem dziennikarza z którym nie zawsze sie zgadzam ale który tym
          razem trafnie opisał "powstawanie nowych elit". Ty zapewne zapchałbyś do
          swojego wora p.t."yntelegencja", razem z Trockim, Leninem, Senyszyn, Wajdą,
          Bartoszewskim, Niesiołowskim.
          (...)"Na szczęście objawiła nam się właśnie nowa elita, która każdym gestem,
          każdym słowem i każdym zachowaniem daje nam powody do dumy i poczucie, że
          jesteśmy w dobrych rękach. Fakt, że nowa elita jest dość wąska, ale tak to już
          bywa z najprawdziwszą elitą. Stąd nie ma co się dziwić, że osoba obejmująca w
          IV RP poważne stanowisko musi się nazywać Kaczyński, Dorn albo Gosiewski. Ta
          elita jest skromna i zajmuje stanowiska wbrew własnej woli. Jest tak skromna,
          że zgadza się na objęcie stanowiska bez teki, ale już laskę przyjmuje po
          długich namowach.
          Elita na całe szczęście ma w sobie też silny element człowieczeństwa. Stąd
          czasem, gdy bierze na barki powierzone jej zadania, oczywiście bierze
          niechętnie, więc musi odreagować stres i rozpuścić go w promilach. Ale czy
          prawdziwej elicie może zaszkodzić bibka o trzeciej rano w sejmowych hotelu, czy
          mogą jej zaszkodzić jakieś wrzaski? Oczywiście nie, te krzyki mogą zaszkodzić
          jedynie przedstawicielom opozycji niezdającej sobie sprawy z tego, że jedyny
          istotny krzyk to krzyk narodu o dobrą, mądrą władzę. Awans nowej elity jest na
          ten krzyk odpowiedzią.
          Można by oczywiście kpić, że polityka w wykonaniu nowej władzy to swego rodzaju
          tragifarsa z naciskiem na farsę. Najbardziej moralny z moralnych polityków
          wymienia tytuł marszałka na stopień szeregowca i laskę na koło. Najbardziej
          sprawny werbalnie funkcjonariusz nowej władzy najpierw zamienia tekę na funkcję
          bez teki, a potem funkcję bez teki na laskę. Laska przechodzi z rąk do rąk, ale
          na całe szczęście pozostaje w dłoniach rycerzy moralnej rewolucji. Niedobitki
          starej elitki mogą sobie pokrzykiwać, ale wiatr historii wieje nieubłaganie w
          historycznie słusznym kierunku. I nie zmienią tego ani jęki rzeczników
          zdychającego salonu, ani pohukiwania ich sojuszników spod znaku lewactwa i
          politycznej poprawności w europejskim wydaniu. Nowa elita potrafi po kątach
          rozstawiać umiłowany przez siebie katolicki Kościół, więc nie będzie się
          przejmować aroganckimi wobec niej pohukiwaniami bękartów rewolucji 1968 roku.
          Panowie Mazowiecki i Geremek zajmą miejsce na śmietniku historii. Jakiś
          przedstawiciel dawnego salonu może oczywiście zareagować na to, nawet w
          stylistyce nowej władzy, i zapytać siebie oraz innych, czy po wykluczeniu
          Mazowieckiego z kapituły Orła Białego powinno się wywinąć orła, czy puścić
          pawia. Ale dajmy spokój, puszczanie pawia pozostawmy uczestnikom bibki na cześć
          planowanego awansu nowego wicepremiera. (...)
          T.Lis
          • andrzejg nie ma Polsatu na wizji 13.07.07, 22:57
            słyszałem wiele napaści na Lisa (Hasz,Hasz,Hasz,Hasz,Hasz,Hasz........)
            ale...ależ..hehe
            laeż wszystko się zmienia

            Lis rewolucjonistą walczącym z reżimem

            Tak trzyamj Panie Lis
            na przekór Haszowi
            on dobry człowiek,lekko zbładzony, ale dobry

            A.
          • sz0k Lis, jak zwykle skutecznie, udaje idiotę 18.07.07, 23:34
            Ale mimo tego ględzenia doskonale wie skąd wyrastają mu nogi i komu on i jego
            mocodawcy mają bić pokłony. To że pobredzi sobie coś o "nowej elicie" nie
            zmienia zupełnie obrazu, który swoją drogą jest non stop kreowany przez m.in.
            właśnie niego. Tragikomizm i hipokryzja tego tekstu są aż nadto jaskrawe.
            • jaceq Re: Lis, jak zwykle skutecznie, udaje idiotę 18.07.07, 23:38
              sz0k napisał:
              > Lis, jak zwykle skutecznie, udaje idiotę

              A który: "prezes" czy "przewodniczący"?
              • sz0k Re: Lis, jak zwykle skutecznie, udaje idiotę 18.07.07, 23:42
                jaceq napisał:

                > sz0k napisał:
                > > Lis, jak zwykle skutecznie, udaje idiotę
                >
                > A który: "prezes" czy "przewodniczący"?

                Dziennikarzyna, niedoszły prezydent. Innych nie znam.
      • manny_ramirez Nie przesadzajmy 13.07.07, 19:00
        Niektorzy wyszli z kazamatow z polamanymi koscmi i zniszczonym zdrowiem,
        Michnik z pokaznym dorobkiem autorskim i licencja na GW.

        Stalin, Lenin, paru jeszcze takich tez zreszta siedzialo. Czy mam byc im
        poklony?
    • jenisiej Tyle głupot w jednym felietonie 13.07.07, 01:24
      Nie chce mi się tego rozbierać zdanie po zdaniu - tylko dwie uwagi:

      > Sięgnijmy po świadka z epoki, świadka, który towarzysza Wiesława nie miał
      żadnego powodu lubić – Marka Hłaskę.

      Gó..arz Hłasko powoływany na świadka Historii przez duże H? Wolne żarty.
      Najbliżej Gomułki bywał wtedy, gdy spadał ze stołka w Kameralnej przy Foksal.

      > Przez kilka lat Gomułka siedział w ciężkim stalinowskim więzieniu.

      Ta bzdura uwłacza pamięci wszystkich prawdziwych ofiar tamtego czasu.

      "Więzienie w którym osadzono Władysława Gomułkę i jego żonę było kompleksem
      willi Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Miedzeszynie pod Warszawą.
      Małżeństwo rozdzielono na miejscu, umieszczajšc w dwóch osobnych budynkach.
      Gomułka mieszkał w Miedzeszynie w zakratowanym pokoju, otrzymywał w miarę dobre
      jedzenie, książki i czasopismo "Problemy". Nie wolno mu było dostarczać gazet
      codziennych..."

      www.gomulka.terramail.pl/biografia.htm

      Andrzej Paczkowski w posłowiu do wspomnień Hermanna Fielda (zajmującego w
      Miedzeszynie apartament o nieco niższym standardzie - w zawilgoconej piwnicy)
      pisze o tym tak:

      "Szczególną opiekę miał Gomułka, który przebywał w odosobnionym pokoju na
      parterze i miał sobie tylko przydzielonych strażników (ale jego żona siedziała
      już w normalnej celi, tyle że odbywała regularne spacery).
      ...
      Wyżywienie więźniów było zróżnicowane i zależało od ich statusu (Gomułka na
      przykład cały czas otrzymywał dwa razy dziennie wędlinę i obiad z mięsem) oraz
      okresu."

      Uff, zmęczyłem się przepisywaniem.

      Felieton Ziemkiewicza, cepem pisany, mógłby przekonać naiwnych durniów nie
      znających historii i nierozumiejących czytanego tekstu - czyli, niestety,
      większość Polaków. Na szczęście większość Polaków nie czytuje także demagoga
      Ziemkiewicza, a na tym forum poza durniami jest kilku czytelników krytycznychwink

      Być może zresztą Ziemkiewicz ma w pewnym sensie rację, kiedy zdaje się
      sugerować, że miłościwie nam panująca Dynastia gardzi intelektualistami (i nie
      tylko) - podobnie, jak Gomułka. Bynajmniej nie z powodu kompleksów, zgoda. Po
      prostu, jak dla bolszewika Wiesława, dla obecnej ekipy władza jest celem samym
      w sobie, chwilowi sojusznicy (fellow travelers) pożytecznymi idiotami, a
      społeczeństwo (obecnie tzw. elektorat) ciemną masą, której już nie trzeba
      trzymać w ryzach pałkami - wystarczą 4 Ziobra i jeden Kurski (Jacek).

      Miało być krótko, wyszło dłużej, ale chyba nie będę dalej dyskutował. Tu i tak
      każdy wie swoje.
      • sz0k Re: Tyle głupot w jednym felietonie 13.07.07, 17:04
        > Najbliżej Gomułki bywał wtedy, gdy spadał ze stołka w Kameralnej przy Foksal.

        A nie Kuronia przypadkiem?

        > Ta bzdura uwłacza pamięci wszystkich prawdziwych ofiar tamtego czasu.
        >
        > "Więzienie w którym osadzono Władysława Gomułkę i jego żonę było kompleksem
        > willi Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Miedzeszynie pod Warszawą.
        > Małżeństwo rozdzielono na miejscu, umieszczajšc w dwóch osobnych budynkach.
        > Gomułka mieszkał w Miedzeszynie w zakratowanym pokoju, otrzymywał w miarę dobre
        >
        > jedzenie, książki i czasopismo "Problemy". Nie wolno mu było dostarczać gazet
        > codziennych..."

        Hihihi, no toż to prawie zupełnie jak Adaśko nasz kochany smile))

        > Felieton Ziemkiewicza, cepem pisany, mógłby przekonać naiwnych durniów nie
        > znających historii i nierozumiejących czytanego tekstu - czyli, niestety,
        > większość Polaków. Na szczęście większość Polaków nie czytuje także demagoga
        > Ziemkiewicza, a na tym forum poza durniami jest kilku czytelników krytycznych;-
        > )

        Drogi cepie, te 2 rzeczy które raczyłeś z siebie wydusić kompletnie nie
        zmieniają przesłania i sensowności tego tekstu. Jego potwierdzenie po prostu
        widać gołym okiem.
    • patience Sprostowanie 13.07.07, 03:28
      Z tymi cieskimi wiezieniami Gomulki to raczej legenda niz prawda. Byc moze
      tortura jest ze oficer odmowil spacerowania z Gomulkowa, byc moze jadlospis mu
      nie odpowiadal (eh, ta cielecinaq za zimna, a on, biedaczek, mial hemoroidy czy
      cos takiego). To le3genda, dziewczeta i chlopcy, z tym ciezkim wiezieniem
      Gomullki. Mialam dostep do danych np jego jadlospisu. On narzekal na te
      cielecfiny, a w tym samym czasie w normalnych wiezieniach ludzie jedli glownie
      gotowana kapuste. Gomulkaq byl chyba caly czas trzymany jako ideologiczny
      "zapas" partii komunistycznej, a teorie wykanczania nale wlozyc miedzy bajki,
      pomiedzy Andersenem a Sierotka Marysia i 7 krasnoludkami.


      • patience przepraszam za literowki, zmienilam klawiature/nt 13.07.07, 03:30

      • rycho7 proponuje Hielgie zapuszkowac w Danii 13.07.07, 08:02
        patience napisała:

        > Mialam dostep do danych np jego jadlospisu.

        Ty dzieweczko jak zwykle sadzisz, ze rozumiesz co piszesz.

        Ponoc dunskie pierdle sa najbardziej luksusowe w UE. Proponuje herszta pacynek
        przechowac tam przez czas rowny odosobnieniu Gomulki. Moze zaczadzona
        styropianem pojmie jakie sa zalety wieloletniego aresztu z mozliwoscia
        grymaszenia nad menu. Jak na raze co napisze to wychodzi jej jak zwykle.
        • dachs Re: proponuje Hielgie zapuszkowac w Danii 13.07.07, 08:17
          rycho7 napisał:

          > Ty dzieweczko jak zwykle sadzisz, ze rozumiesz co piszesz.
          A czy Ty, Rychu rozumiesz czasem kontekst?
          • hasz0 • _________Rycha konteksty = Coin_texty__________ 13.07.07, 09:34
            „Wojna to Pokój
            Wolność to Niewola
            Ignorancja to Siła”

            George Orwell Rok 1984(1)


            Ja swoja inteligencje, kulture i inne cechy weryfikuje na rynku pracy.
            Placa to znaczy, ze sa wystarczajace dla placy na tym poziomie.
            Jak chce wiecej to sie podciagam.

            ######################################################
            Nie miec ? ..... Nie! Miec!_______________ = Niemiec!

            • dachs Re: • _________Rycha konteksty = Coin_text 13.07.07, 09:43
              hasz0 napisał:

              > Nie miec ? ..... Nie! Miec!_______________ = Niemiec!

              smile)))

              Uczyc sie trzeba i od wroga.
              • hasz0 __zostać wykształniemcem? Przenigdy!/n 13.07.07, 09:53
                • hasz0 __________"moher" - arab doborowy, wyborny_______ 13.07.07, 10:13
                  Niemiecki terror uderzał w inteligencję i kler po doświadczeniu z Powstania
                  Styczniowego 1863 r. - by zdusić dążenia niepodległościowe jako łatwy i
                  bezbronny cel.

                  Historia się powtarza - pragmatycznie jest walić w moherowy beret #-a.


                  Pozbawienie Polaków możliwości rozwoju, kształcenia i realizacjizawodowej
                  wpjczyźnie, sprowadzenie ich do roli ciemnych niewolników z Ciemnogrodu,
                  terror medialny po przejęciu mediów, niszczenie historii ujednolicaniem i
                  poprawnością, dóbr kulturalnych i tradycji, eksploatacja gospodarcza kraju,
                  promowanie polityków uległych wizji niemieckiej dominacji, obrzydzanie
                  szyderstwem patriotów...dominującej religii ->

                  religijna wiara leworucjonistow obszczymurkowych
                  rycho7 11.07.07, 09:39 + odpowiedz

                  Dowody na stol, ze ostrzegl. Sadzisz, ze zawsze bedziesz jechal na pomowieniach?
                  Dowody na stol. Wzial kase? Domagal sie kasy? Dawaj kwity Haszu pomawiaczu.
                  --
                  Pozdrawiam Rycho7

                  • ________Ryyyyyyyyyyyychuuuu!_____ ____________777
                  haszszachmat 11.07.07, 09:57 + odpowiedz

                  mówiąc Twoim językiem... "olałem" Twą insynuacje jakobym wierzył w udowodnioną
                  winę Leppera. Nigdzie tam czegoś takiego nie znajdziesz.

                  Znajdź link z taką mą tezą? Nie znajdziesz! Bo ja wiem co myślałem.

                  Często Ci się to zdarzało i... dalej zdarza. To taka buta, która pozwala
                  poniżać innych a utrudnia rozumienie i prowadzi do pomyłek.

                  Zalecam Ci więcej skromności

                  co Ci to zaszkodzi? ?????????

                  1)
                  Gdzie jest link do insynuacji?
                  • hasz0 ________historia się powtórzy?....rękami janczarów 13.07.07, 10:20
                    przyznał się R7 w polemice z # do swego uwielbienia hymnu yantcharess:

                    "odgrodzic od reszty (moher) drutem kolczastym w okolicach Torunia i Jasnej
                    Gory"
                  • rycho7 wynosisz Rycha7 pod niebiosa Haszu 13.07.07, 11:12
                    hasz0 napisał:

                    > Niemiecki terror

                    Ja jako niemiecki terror to nadmiar rewerencji. Az tak mnie wysoko cenisz?

                    > Pozbawienie Polaków możliwości

                    No wlasnie mohery, dlaczego mozliwosci to mam poza Kaczolandem?

                    Oczywiscie z pokora przyjmuje, ze w wyniku tego jestem nieudacznikiem i
                    pozbawionym przez Hasza ojczyzny, Heimatu, tradycji, patriotyzmu.

                    > Dowody na stol. Wzial kase? Domagal sie kasy? Dawaj kwity Haszu pomawiaczu.

                    To sa moje pytania, stale bez odpowiedzi. Lepper dziwnie sie pyta o to samo.
                    Jak to w prowokacji politycznej.

                    Wscieklosc i nienawisc tak Ci Haszu zalewaja oczy, ze juz nie wiesz co
                    cytujesz, po co i jak to formatujesz z zacieraniem praw autorskich.
                    • hasz0 _______przeinaczasz od lat i lawirujesz... 13.07.07, 11:26
                      R7:
                      "No wlasnie mohery, dlaczego mozliwosci to mam poza Kaczolandem?"

                      Podobnie jak ja i parę mln Polaków!
                      A winą za to obarczasz niewinny elektorat moherowy, który wypija piwo sprawców
                      tego eksodusu "za chlebem"!

                      > wyniku tego jestem nieudacznikiem i
                      > pozbawionym przez Hasza ojczyzny, Heimatu, tradycji, patriotyzmu.

                      Sam zacząłeś...i kontynuujesz ten zakłamany proceder pomówieniowy
                      z przerzucaniemm na mnie win za tamte cudze i ten "mój" rząd!
                      Choć bezrobocie spadło do 13% co i tak dla wykolegowanych starszych po 60
                      nie polepsza szans...

                      Lepper dziwnie sie pyta o to samo.
                      > Jak to w prowokacji politycznej.
                      > Wscieklosc i nienawisc tak Ci Haszu zalewaja oczy, ze juz nie wiesz co
                      > cytujesz, po co i jak to formatujesz z zacieraniem praw autorskich.

                      no tak to klawiatura pisze, ze cuś mi oczy zalewa i że zacieram autorów w moich
                      cyattach smile





                      • rycho7 slyszales o konsekwencji? 13.07.07, 11:36
                        hasz0 napisał:

                        > A winą za to obarczasz niewinny elektorat moherowy, który wypija piwo
                        sprawców
                        > tego eksodusu "za chlebem"!

                        Sam Haszu "wypijasz piwo" koniunktury gospodarczej zapracowanej przez Millera.
                        Twierdzisz, ze to sukces PiS. No to emigracja tez. Kumasz?

                        > Sam zacząłeś...i kontynuujesz ten zakłamany proceder pomówieniowy
                        > z przerzucaniemm na mnie win za tamte cudze i ten "mój" rząd!

                        Manipulacje z ojczyzna, patriotyzmem sa Twje osobiste Haszu. Ty jestes boskim
                        szafarzem szlusznosci. Ty "nie dzielisz" okopami Jasnej Gory.

                        > Choć bezrobocie spadło do 13%

                        Miller wprowadzil polaczkow do UE wbrew takim jak Ty. Bezrobocie dzieki
                        Millerowi mialo gdzie wyjechac. Przyczepiaj sie do okretu. Bardzo Ci z tym
                        do "twarzy".

                        > Lepper dziwnie sie pyta o to samo.

                        A Ty w zaparte, jak to wsrod pomawiaczy i prowokatorow. Faktycznie z arabskiego
                        doskonalosc (rydzykowa).
                        • hasz0 Re: slyszales o konsekwencji? 13.07.07, 11:55
                          Konsekwencją byłoby napisanie prawdy, kto wyprodukował rekordowe bezrobocie i
                          że krytykowałem nie wejście do UE
                          ...a szantażowane negocjacje w wykonaniu bezkrytycznych hurra-euroentuzjastów TW

                          Zupełnie inna opcja promowała wejście do NATO i UE.
                          Miller i reszta byli wtedy przeciwni a później spili śmietankę grając
                          bohaterów...

                          > Miller wprowadzil polaczkow do UE wbrew takim jak Ty. Bezrobocie dzieki >
                          Millerowi mialo gdzie wyjechac.>

                          Walisz popularnymi kalkami medialnymi i zbitkami skojarzeniowymi
                          a gdy przychodzi do szczegółów sięgasz po gnojówkę i obornik.


                          > koniunktury gospodarczej zapracowanej przez Millera.
                          > Twierdzisz, ze to sukces PiS.

                          Nie!
                          Światowa koniunktura to sukces Millera...

                          Trąbią o tym ze wszystkich jerychońskich trąb.
          • pozarski Re: proponuje Hielgie zapuszkowac w Danii 13.07.07, 10:31
            A ktory?Jenisiej napisal przyjemny w czytaniu traktacik,w ktorym sie do
            kontekstu odniosl w sposob nie tylko kulturalny,ale i kontekstualnie
            wyczerpujacy.Hielga chciala moze cos dodac,ale jedyne sensowne,co dodala,to fakt
            zmiany klawiatury,o ktorym pisala juz przed nmiesiacem(z tego samego zreszta
            powodu).Widze,ze taka pielgrzymka z czlowieka moze faktycznie zrobic swietego.wink
            • dachs Lepiej jest byc mlodym zdrowym i bogatym *) 13.07.07, 11:05
              Poniewaz zyjemy w wolnym kraju, w ktorym nielubienie Helgi jest dozwolone, masz
              prawo krytykowac wszystko co Helga napisze. Nawet jezeli jest to tylko
              przyczynek do postu Jenisieja. Przyjmujac, ze przyczynek ten niewiele wnosi (ja
              np. przeczytalem go z zainteresowaniem, gdyz osobiscie lubie cielecine) nie
              mozna mu zarzucic, ze jest wyrwany z kontekstu.
              Nie pasujace natomiast do kontekstu sa sugestie Rycha, ze kazda wiezienna
              strawa, nawet ta najlepsza - Dunska, jest gorsza od strawy na wolnosci.
              Rycho ma w tym punkcie absolutna slusznosc i wpisuje sie w poczet ludzi
              wrazliwych, uwazajacych ze pokoj jest lepszy od wojny, wolnosc lepsza od
              wiezienia, sprawiedliwosc lepsza od krzywdy.
              Tyle, ze akurat nie o tym byla rozmowa.

              *) niz starym, chorym i biednym
              • pozarski Re: Lepiej jest byc mlodym zdrowym i bogatym *) 13.07.07, 11:21
                Nie o tym byla rozmowa?To o czym?Szok,zlotymi ustami(powiedzmy)
                Ziemkiewicza,krytykuje przeciwnikow Kaczek,ktorzy zarzucaja ptakom kopiowanie
                Gomuly.Do tego,slusznie i po polsku,odnosi sie Jenisiej.Potem przylacza sie
                Hielga,tlumaczac(ale chyba tylko sobie)jakims zbastartyzowanym jezykiem,ze
                Gomule wcale nie bylo w pierdlu zle(o czym Jeni pisal,podajac wrecz link do tych
                wiesci).Potem Rycho i Haszo swoje,a i ty swoje.No to i ja swoje,jak najbardziej
                kontekstualnie i,mam nadzieje,zrozumiale,choc nie zlicze juz,ktora to z kolei
                klawiatura w moim zyciu.wink
                • dachs Re: Lepiej jest byc mlodym zdrowym i bogatym *) 13.07.07, 13:27
                  pozarski napisał:

                  > Nie o tym byla rozmowa?To o czym?Szok,zlotymi ustami(powiedzmy)
                  > Ziemkiewicza,krytykuje przeciwnikow Kaczek,ktorzy zarzucaja ptakom kopiowanie
                  > Gomuly.Do tego,slusznie i po polsku,odnosi sie Jenisiej.

                  No wlasnie. Przypominam co pisal Ziemkiewicz:
                  "Przez kilka lat Gomułka siedział w ciężkim stalinowskim więzieniu."
                  Jenisiej podwazajac to, co Ziemkiewicz podaje za fakt, roznosi w puch cale jego
                  rozumowanie Ziemkiewicza, wykazujac, ze opiera sie ono na falszywych przeslankach.
                  Uwagi Jenisieja wzmacnia Patience dodajac, "Mialam dostep do danych np. jego
                  jadlospisu. On narzekal na te cieleciny..."
                  Uzupelnia to hipoteza, ze "Gomulka byl chyba caly czas trzymany jako
                  ideologiczny "zapas" partii komunistycznej".
                  I jedno i drugie trudno klasyfikowac jako obrone Kaczorow, natomiast ani na jote
                  nie odchodzi od tematu.
                  Potem pojawia sie Rycho ze swoimi rewelacjami o ciezkim zyciu wiezniow w
                  szczegolnosci, a one wlasnie od tematu odchodzily bardzo, bo rozmowa byla o
                  konkretnym Gomolce, konkretnym wiezieniu i mglistych wyobrazeniach Ziemkiewicza
                  na temat roznicy miedzy kompleksami Kaczora i Gomulki.

                  > No to i ja swoje,jak najbardziej
                  > kontekstualnie i,mam nadzieje,zrozumiale,choc nie zlicze juz,ktora to z kolei
                  > klawiatura w moim zyciu.wink

                  Zycze Ci zajezdzenia jeszcze wielu klawiatur. smile
                  • pozarski Re: Lepiej jest byc mlodym zdrowym i bogatym *) 13.07.07, 13:57
                    Dziekuje za zyczenia,ale te podroze juz mnie nie rajcujom.Co do wkladu
                    Hielgi,uwazam to po prostu za powtorzenie tego,co napisal Jeni,tyle ze
                    wlasnemi,oryginalnemi slowamy.Ploty zza stolu Gomulki,majac na uwadze niklosc
                    ich walorow poznawczych,mozna sobie darowac,wazny przeciez jest kontekst,nie?
                    Ziemkiewicz wysmiewa sie z nas,ktorzy widza w Kaczorze elementy osobowosci
                    Gomuly i Jeni sobie swietnie daje rade,wysmiewajac Ziemkiewicza.Robi to
                    interesujaco i bardzo profesjonalnie,choc nie jest wlascicielem blogu i
                    niezaleznym komentatorem.A na marginesie:Czyzbys myslal,ze Gielga stala sie
                    przeciwnikiem Kaczorstwa?Heheh,jak miala kiedys w zwyczaju sama zauwazac.wink
                    • rycho7 wolnosc sumienia 13.07.07, 16:02
                      pozarski napisał:

                      > Ziemkiewicz wysmiewa sie z nas,ktorzy widza w Kaczorze elementy osobowosci
                      > Gomuly

                      Ziemkiewicz zarabia na chleb wierszowka. Totez popelnia tabuny kretynskich
                      tekstow. Zapewne takze dlatego, ze sa tacy, ktorzy za te teksty chca placic.
                      Mnie Ziemkiewicz smieszy. Pozuje na Awtoriteta Moralnego (=obszczymurkowego),
                      ktory uwaza, ze bedzie mi dyktowac co ma mnie smieszyc. Wedlug niego Konusik
                      nie moze byc Gnomem. Tys dobze. Powinien to jeszcze zaspiewac na jakas melodie
                      i pogoleniowac, koniecznie w kontuszu paradnym.
                  • leje-sie Trawestując co powiedział Nabokow (?) o Gogolu 13.07.07, 14:43
                    "wszyscyśmy dziedzicami skrzeku gnoma"?

                    Nie wydaje mi się, również w odniesieniu do Kaczyńskich. Oni jednak zupełnie
                    innej proweniencji, choć czasami odzywają się u nich jakieś akcenty PRLu, co nie
                    powinno dziwić u ludzi ukształtowanych w latach 60-tych i od tego czasu mało się
                    rozwijających.

                    Porównywanie Kaczyńskich do Gomułki świetnie nadaje się do głupawych dyskusji
                    forumowych. Analizy fenomenu nie zastąpi. A takiej analizy nie ma.

                    Co u RAZa razi, to tylekroć przerabiany przez niektórych intelektualistów
                    homoerotyczny podziw dla "silnego mężczyzny". No dobra, Stalin. Niech będzie
                    Gomułka. Lepper też jakoś ujdzie ze swoim kręcącym niektórych szarmem eau
                    d´obora. Ale Kaczyński?
                    • pozarski Re: Trawestując co powiedział Nabokow (?) o Gogol 13.07.07, 14:51
                      Widze,ze nie przeczytales ani Ziemkiewicza,ani Jenisieja.Po prostu,jako
                      lejacemu, wystarczy ci,ze sie wpiszesz do sztambucha.Nikt nie mowi,za Kaczynski
                      jest kopia Gomulki,ale pewne gomulkowskie idiosynkrazje sa widoczne golym
                      okiem.Np bezdyskusyjne przekonanie o wlasnych racjach,lamanie prawa w imie
                      wyzszych celow(np zatrudnienie na stanowisku wicepremiera przestepcy),bredzenie
                      od rzeczy i niewyrazna artykulacja.Inni pewnie doloza,wiec badz cierpliwy.wink
                      • leje-sie Ja po prostu przeczytałem RAZa do końca 13.07.07, 15:01
                        "Czy to coś zmienia? Nie wiem. Ale czasem mam wrażenie, że zajadli obrońcy III
                        RP, wciąż przyrównując swych oponentów do Gomułki, mają więcej słuszności, niż
                        sami sądzą."

                        Wersja skrócona dla kotleta z kury, nadziewanego topionym masłem:

                        Gomułka=Kaczyński i "kocham pana, panie Premierze, bo pan taki męski, a ci inni
                        inteligenci to tchórze i szmaty i panu do pięt nie dorastają"
                        • pozarski Re: Ja po prostu przeczytałem RAZa do końca 13.07.07, 15:16
                          Albo pomyliles jakies teksty,albo nie rozumiesz w czym rzecz.Albo i jedno i
                          drugie.Mam dla ciebie lepsza skrocona wersje:Lepper jako obronca
                          demokracji(autor:leje-sie) i Giertych,ktory madrze
                          mowi(autror:leje-sie).Przeczytaj i zaplacz nad stanem autora.wink
                          • leje-sie Cieszy mnie, że chętnie mnie czytujesz 13.07.07, 15:52
                            (włączyłeś sobie powiadamianie smsem, żeś zawsze o czasie i na miejscu?).

                            Martwi, że z nauk u mnie pobieranych nie potrafisz skorzystać.

                            Co do Leppera - nie jest obrońcą, ale uczestnikiem demokracji. Podobnie jak jego
                            elektorat. Można zamknąć oczy i udawać Polskę bez Leppera i SO. Tak właśnie robi PO.

                            Mona oburzać się, że "chamy, buraki, wieśniaki i słoma z butów" uczestniczą na
                            równi z "nami" w życiu społecznym, a nie powinni.

                            Można udawać, że się nie słyszało i nie czytało, gdy Giertych zachował się
                            przyzwoicie i rozsądnie. A nie powinien, bo burzy to "nasz" błogostan.

                            Ale co to ma wspólnego z felietonem, w którym autor podlizuje się Kaczyńskim
                            porównując ich z Gomułką?

                            I po raz kolejny usprawiedliwia swe tchórzostwo, z czasów gdy odwaga była w
                            cenie, zapodając że inni nie byli lepsi?
                            • pozarski Re: Cieszy mnie, że chętnie mnie czytujesz 13.07.07, 16:06
                              Nie napisalem,ze cie czytam chetnie,ale zapamietuje dobrze,co czytam.
                              • leje-sie Nie napisałem, że napisałeś. 13.07.07, 16:20
                                Napisałem, że czytujesz.
                                • pozarski A ty nawet nie pamietasz,co sam napisales./nt 13.07.07, 16:22

                                  • leje-sie Co napisałem, to mniej więcej pamiętam 13.07.07, 16:29
                                    Nie odpowiadam za to, co przeczytałeś.

                                    Żaden autor nie odpowiada.
                                    • pozarski Re: Co napisałem, to mniej więcej pamiętam 13.07.07, 16:48
                                      Napisales:Ciesze sie,ze mnie CHETNIE CZYTASZ. Ja ci odpisalem:Nie napisalem,ze
                                      cie chetnie czytam,w sensie:skad wiesz,ze cie chetnie czytam?Ty nie zrozumiales
                                      i napisales:Nie napisalem,ze napisales. Tak wlasnie wygladaja dialogi z
                                      wodolejem. A przy okazji:Ziemkiewicza wg mnie nie zrozumiales.Gomulka jest
                                      traktowany jako bron przeciwko przeciwnikom Kaczora.Ten pajac uwaza,ze to
                                      oni,tzw zwolennicy IIIRP, uzywaja Gomulki w walce z Kaczorami,porownuja metody
                                      karla do metod Wieslawa.Jenisiej go zgrabnie tlamsi,ale ty dalej nic nie kapujesz.
                                      • dachs Re: Co napisałem, to mniej więcej pamiętam 13.07.07, 17:06
                                        pozarski napisał:

                                        > A przy okazji:Ziemkiewicza wg mnie nie zrozumiales.Gomulka jest
                                        > traktowany jako bron przeciwko przeciwnikom Kaczora.Ten pajac uwaza,ze to
                                        > oni,tzw zwolennicy IIIRP, uzywaja Gomulki w walce z Kaczorami,porownuja metody
                                        > karla do metod Wieslawa.

                                        I ma racje. Myli sie tylko w jednym - nie tylko zwolennicy IIIRP widza to
                                        uderzajace podobienstwo dwoch partyjnych przywodcow.
                                        • pozarski Re: Co napisałem, to mniej więcej pamiętam 13.07.07, 17:08
                                          Od dzis cie bede nazywal Salomonem,no i oczywiscie przyznaje ci racje.wink
                                      • leje-sie OK, paluszki rozcapierz i na paluszkach 13.07.07, 17:08
                                        odliczaj.

                                        1. Że mnie chętnie (być może z obrzydzeniem, ale chętnie, w stany duszy twej nie
                                        wnikam) czytasz wnioskuję z tego, że często na moje posty odpowiadasz. Równie
                                        często jak na posty iltb.

                                        2. Ergo, nie musisz pisać, że mnie chętnie czytasz, bo jest to jawne i do
                                        zmierzenia. Nie zrozumiałeś, że cię zrozumiałem, a ja nie zrozumiałem, że mnie
                                        nie zrozumiałeś. Rozumiesz teraz, czy mam powtórzyć rozstrzelonymi l i t e r a m i?

                                        3. Ziemkiewicza zrozumiałem. Ale nawet w tym topornym jego felietonie jest KILKA
                                        (pod)tekstów. Jenisej np i Jaceq zajęli się tym, co wywalone na pierwszy plan.
                                        To akurat mniej mnie interesowało, nie ujmując nic świetnym tekstom J&J.

                                        4. Ergo mogłem przyklasnąć J&J, co niniejszym czynię, albo zająć się obrabianiem
                                        własnego poletka.

                                        5. Wolny
                                        • pozarski Cienko,cienko,wodolejku.;)/nt 13.07.07, 17:11

                  • sz0k Mylisz się 13.07.07, 17:26
                    > No wlasnie. Przypominam co pisal Ziemkiewicz:
                    > "Przez kilka lat Gomułka siedział w ciężkim stalinowskim więzieniu."
                    > Jenisiej podwazajac to, co Ziemkiewicz podaje za fakt, roznosi w puch cale jego
                    > rozumowanie Ziemkiewicza, wykazujac, ze opiera sie ono na falszywych przeslanka
                    > ch.

                    W którym miejscu roznosi w puch całe jego rozumowanie? Czy wy korwa czytacie
                    cały tekst i dopiero wtedy próbujecie go zrozumieć (jak normalny człowiek), czy
                    skupiacie się na pojedynczych, wyrwanych z kontekstu zdaniach?

                    Przecież tam wyraźnie pisze dalej:
                    "Przygotowywano mu pokazowy proces – na to konto każdy,
                    kto go znał, narażony był na aresztowanie i tortury. W każdej chwili mógł
                    zostać rozstrzelany – komuniści jak każda mafia nie tolerowali odstępców"

                    Co za różnica czy siedział w mniej, czy bardziej komfortowych warunkach? Ważne,
                    że wogóle siedział, że był sądzony, że mogli być sądzeni jego znajomi, że mógł
                    być rozstrzelany, ect. Jak to w stalinowskim więzieniu - z tego powodu właśnie
                    można je potraktować również jako "ciężkie" (a nie, że ktoś miał w nim ciężkie
                    warunki pobytu).

                    Ponadto, co jest jeszcze bardziej istotne, warunki pobytu już kompletnie nie
                    mają nic wspólnego ze zdaniem Gomułki jakie wyrobił sobie na temat
                    intelektualistów wtedy piszących o obecnej władzy, a go potępiających, natomiast
                    później śpiewających kompletnie odwrotnie. A to właśnie był główny temat felietonu.

                    Tak więc po raz kolejny się potwierdza, wy kompletnie nie rozumiecie co czytacie...
                    • pozarski Re: Mylisz się 13.07.07, 17:43
                      Ale co tu rozumiec?Chcesz powiedziec,ze Ziemkiewicz zgadza sie z przeciwnikami
                      Kaczora i akceptuje ich sad o Kaczorze-Gomulce?Gomulka nie uwazal
                      intelektualistow,ktorzy wczoraj mowili,ze biale jest czarne,a dzis mowia ze jest
                      akurat odwrotnie,za szmaty.Sam to robil i wiedzial,ze Partia ma zawsze
                      racje.Znajomosc z Gomulka wcale nie znaczyla,ze grozila komus smierc.Sam fakt
                      przynaleznosci do pzpr mial to znaczenie.Wrogiem ludu mogl sie stac kazdy,a
                      zalezalo to przede wszystkim od pomrukiwan wielkiego bialego niedzwiedzia w
                      Moskwie.Gomula sie narazil swoja "nacjonalistyczna" retoryka,ale rownie dobrze
                      mogl sie narazic faktem,ze wojne przezyl w Polsce,a nie w zssr.Ziemkiewicz
                      jednym slowem,uzywa retoryki swoich przeciwnikow,ale sam nic z niej nie kapuje.
                      • sz0k Re: Mylisz się 13.07.07, 18:13
                        1. Kaczyński ma negatywny stosunek do polskiej "yntelygencji". Tej, o której tu
                        pisałem. Mówiąc wprost np. o PPR-owskich korzeniach środowiska GW-na.
                        Tej "yntelygencji", która jak trzeba było to wysługiwała się i wlizywała
                        Stalinowi, partii, czy teraz Brukseli. Oczywiście za każdym razem potępiając
                        wcześniejsze okresy "błędów i wypaczeń", na które wcześniej pisali peany.

                        2. Przeciwnicy zarzucają Kaczorom, że "nie lubią inteligencji", bo sami są
                        głupi, zakompleksieni, chcieliby do tego grona aspirować i to wszystko przez
                        zwykłą zawiść i zazdrość. Stąd porównują ich do Gomułki, bo on to niby był taki
                        samym "cepem" i miał takie same właśnie kompleksy.

                        3. Ziemkiewicz tłumaczy, że to nie kompleksy Gomułki były przyczyną jego
                        niechęci do inteligencji, tylko właśnie ich służalczość i bezczelna wręcz
                        hipokryzja, czyli coś co z założenia przeczy inteligencji (no chyba, że jako
                        inteligencję potraktujemy instynkt samozachowawczy za każdą cenę, nawet
                        pozbawienia godności i honoru).

                        4. Także reasumując Ziemkiewicz nie przeczy, że ani Kaczor, ani Gomułka "nie
                        lubili/ą inteligencji". Tyle, że z innych powodów niż to próbuje się przedstawić
                        (a konkretnie o inną inteligencję tu po prostu chodzi, tą w pejoratywnym
                        znaczeniu "yntelygencję", czego dowodem są zresztą chociażby przykłady podane
                        przez RAZ-a:
                        "...jasne, że kto nie pada na twarz przed, dajmy na to, sygnatariuszami
                        krakowskiego apelu w obronie demokracji albo warszawskiej konferencji tria
                        Kwaśniewski–Olechowski–Wałęsa, ten jest jak Gomułka. Też go gryzą kompleksy
                        wobec mądrzejszych od siebie. Nie poważasz profesora Geremka, nie przyznajesz
                        racji redaktorowi Michnikowi, nie zachwyca cię rzymska poza mecenasa
                        Widackiego – jasna sprawa, gomułkowskie kompleksy.").

                        Stąd właśnie te porównania* do Gomułki mogą mieć w sobie więcej prawdy (akurat w
                        tym aspekcie) niż używającym je się wydaje.

                        Teraz jaśniej, czy drukowanymi trzeba?

                        * (skądinąd bezsensowne, na co też zwrócił uwagę RAZ i ja wam 100 razy zwracam,
                        tzn. że jeśli Gomułka dajmy na to powiedział, że "woda w morzu jest słona" to
                        nie znaczy, że Ci co tak twierdzą są jak Gomułka - jest to ulubiona forma
                        "dyskredytacji" oponenta stosowana przez media i wpatrzonych w nie półgłówków,
                        znaczy patrzy się na to KTO coś powiedział, a nie CO powiedział - jednym słowem
                        jak Giertych powie coś sensownego to to jest be bo powiedział to Giertych oraz
                        jeśli my to potem powtórzymy to to też jest be i jesteśmy jak Giertych-
                        całościowo, we wszystkich aspektach i poglądach).
                        • pozarski Re: Mylisz się 13.07.07, 18:25
                          Nie musisz drukowanymi;rozumiem,co piszesz,jedynie nie zgadzam sie z tym,co
                          piszesz.Ja np pisze tzw zwolennicy IIRP,ale przeciez wszyscy wiedza,ze wsrod
                          przeciwnikow Kaczynskich sa i tacy,ktorzy zwolennikami III RP nie sa,a jednak
                          widza w Kaczynskich odbicie paranoi i kompleksow Gomulki.Ty,za
                          Ziemkiewiczem,twierdzisz,ze Gomula nie mial kompleksow vis a vis
                          intelektualistow. Inni, chocby Schaff,twierdzili,ze mial,i nawet nie dziwilbym
                          sie. Zdecydowanie musialo go racjowac,jak i rajcuje Walese,ze moze kopnac
                          takiego jednego z drugim - i co mu zrobia?Mnie sie wydaje,ze ty wyczytujesz w
                          Ziemkiewiczu cos,co sam myslisz i stad to zawirowanie.Inni jednak tak myslec nie
                          musza.
                          • sz0k Re: Mylisz się 13.07.07, 18:51
                            > Ja np pisze tzw zwolennicy IIRP,ale przeciez wszyscy wiedza,ze wsrod
                            > przeciwnikow Kaczynskich sa i tacy,ktorzy zwolennikami III RP nie sa,a jednak
                            > widza w Kaczynskich odbicie paranoi i kompleksow Gomulki.

                            No dobrze ale RAZ napisał akurat o nich, nie znaczy to że innych myślących
                            podobnie w ogóle nie ma.
                            Zdanie "zwolennicy III RP porównują Kaczyńskiego do Gomułki" nie implikuje
                            zdania "porównujący Kaczyńskiego do Gomułki są zwolennikami III RP". Masz
                            problemy z logiką?

                            > Mnie sie wydaje,ze ty wyczytujesz w
                            > Ziemkiewiczu cos,co sam myslisz i stad to zawirowanie.Inni jednak tak myslec
                            > nie musza.

                            A mnie się wydaje, że ja wyczytuje w Ziemkiewiczu to co on myśli, a myśli tak
                            samo jak ja. Natomiast Ty myślisz inaczej i sądzisz, że RAZ myśli tak samo,
                            czego ja nie widzę, a Ty mi tego nie pokazałeś.
                            • pozarski Re: Mylisz się 13.07.07, 19:19
                              sz0k napisal:
                              > A mnie się wydaje, że ja wyczytuje w Ziemkiewiczu to co on myśli, a myśli tak
                              > samo jak ja. Natomiast Ty myślisz inaczej i sądzisz, że RAZ myśli tak samo,
                              > czego ja nie widzę, a Ty mi tego nie pokazałeś.

                              No wlasnie.Wszystko sie zgadza.Wyczytujesz to,co on mysli i chcesz,zeby tak
                              wszyscy mysleli.Ale tak wszyscy nie mysla.I dlatego uwazaja,ze ani ty,ani
                              Ziemkiewicz nie macie racji poslugujac sie wyimaginowanym Gomulka,ktory nie
                              myslal tak jak Ziemkiewicz mysli,ze myslal.Mam ci to wydrukowac?
                              • sz0k Poprawka 18.07.07, 23:25
                                > No wlasnie.Wszystko sie zgadza.Wyczytujesz to,co on mysli i chcesz,zeby tak
                                > wszyscy mysleli.Ale tak wszyscy nie mysla.I dlatego uwazaja,ze ani ty,ani
                                > Ziemkiewicz nie macie racji poslugujac sie wyimaginowanym Gomulka,ktory nie
                                > myslal tak jak Ziemkiewicz mysli,ze myslal.Mam ci to wydrukowac?

                                Pozarski zdecyduj się, albo:
                                a) Przeczytałeś tekst Ziemkiewicza i go nie zrozumiałeś (nie zrozumiałeś co miał
                                na myśli), albo
                                b) Przeczytałeś tekst Ziemkiewicza i zrozumiałeś co miał na myśli, ale Ty
                                myślisz inaczej.

                                Ja wyszedłem z założenia 1, stąd moje tłumaczenia.
                        • leje-sie Widzisz, gdyby ten kawałek leciał u ciebie 13.07.07, 18:30
                          tak:

                          > znaczy patrzy się na to KTO coś powiedział, a nie CO powiedział - jednym słowem
                          > jak Michnik powie coś sensownego to to jest be bo powiedział to Michnik oraz
                          > jeśli my to potem powtórzymy to to też jest be i jesteśmy jak Michnik-
                          > całościowo, we wszystkich aspektach i poglądach).

                          to twoja argumentacja byłaby wiarygodna.

                          A tak nie jest.

                          Bo też zdajesz się więcej uwagę zwracać na to KTO a nie CO.
                          • sz0k Re: Widzisz, gdyby ten kawałek leciał u ciebie 13.07.07, 18:40
                            > Bo też zdajesz się więcej uwagę zwracać na to KTO a nie CO.

                            W którym miejscu?

                            Ja nie mam problemów z tym, żeby przyznać np. tej szui Kaliszowi racji jak mówi,
                            że "prawo nie działa wstecz", że nie można łamać prawa dla osiągnięcia
                            jakichśtam doraźnych korzyści i w imię wyższych racji, ect. Mogę mieć
                            wątpliwości co do jego intencji i twierdzić, że jest zwykłym hipokrytą, ale
                            zgadzam się z tym co mówi.

                            Ba, zdarzało mi się nawet ze 2 razy zgodzić z rychem, a to już naprawde coś znaczy.
                            Nawet największy kretyn może powiedzieć coś sensownego, a największy geniusz
                            powiedzieć totalny kretynizm.
                            • leje-sie W całym miejscu 13.07.07, 18:59
                              > W którym miejscu?

                              Ale cieszy mnie się, że się przynajmniej zgadzamy co do tego, co RAZ naprawdę
                              napisał.

                              Nie zgadzam się jednak z RAZem w jego heroizacji Gomułki. Zgadzam się natomiast
                              z którymś z przedmówców, że u Kaczyńskiego to nawet tego śladu heroizmu ©omułki
                              nie ma.

                              Zgadzam się, że odosobnienie Gomułki było luksusowe.

                              Nie zgadzam się, że nie było dotkliwe i że Gomułce nic nie groziło.

                              Zgadzam się, że przeciwnicy K porównują go do G, by go ośmieszyć, skompromitować
                              i ogólnie dokopać.

                              Nie zgadzam się z RAZem, że porównanie jest słuszno-niesłuszne.

                              Jest jednoznacznie błędne, bo nie tłumaczy prowadzonej polityki i dalekosiężnych
                              celów K. Innymi słowy, kto będzie chciał rozumieć K przez G - czy to w wersji
                              heroicznej (RAZa), czy ośmieszającej (planktonu analitycznego) nie zrozumie nic.

                              Nie chce mi się rozwodzić, ale biorąc słowa K na poważnie, to ich/jego ideę
                              Polski można porównać do idei (i praktyki) Portugalii za Salazara. Też śmiesznie
                              i strasznie, choć w inny sposób. Ale jest jakiś punkt wyjścia.

                              Ględzenie o "inteligencji" i przypisywanie jej jakichś stałych właściwości jest
                              bezproduktywne - i jest mówieniem o nazwiskach (kto), nie ideach (co). Do tego
                              mała korekta - K mówił o KPP. PPR pewnie mu się bardziej podobała.
                              • sz0k Re: W całym miejscu 13.07.07, 19:05
                                > Do tego
                                > mała korekta - K mówił o KPP. PPR pewnie mu się bardziej podobała.

                                Mea culpa. Widać jak taktyka komuchów ciągłego zmieniania nazw bez zmiany idei
                                skutkuje, nawet zza grobu smile
                                • leje-sie Tutaj też bym się z tobą nie zgodził 13.07.07, 19:18
                                  > bez zmiany idei

                                  ale tylko po to by ci wykazać błąd nie będę studiował różnic między programem
                                  KPP i PPR.

                                  Niech ci wystarczy argument najgorszy z możliwych - powołanie się na ekspercki
                                  autorytet. Stalin widział różnicę.

                                  Rzecz idzie o zupełnie inne sprawy - czy Polskę roku 2007 można i należy
                                  tłumaczyć instrumentami rozumienia z roku 1938, 1956, 1968 lub 1970 a nawet z
                                  lat 1980-1989 (choć tu pewna aktualność jest, ciągłość konfliktów i motyw
                                  zajadłości z jaką K szlajają dobre imię Solidarności w błocie)?
                              • rycho7 intelektualny onanizm 13.07.07, 19:57
                                leje-sie napisał:

                                > Jest jednoznacznie błędne, bo nie tłumaczy prowadzonej polityki i
                                > dalekosiężnych celów K.

                                G tez mial dalekosiężne cele - trockistowskie. Zupelnie jak K.

                                > Innymi słowy, kto będzie chciał rozumieć K przez G - czy to w wersji
                                > heroicznej (RAZa), czy ośmieszającej (planktonu analitycznego) nie zrozumie
                                > nic.

                                Koncepcja "rozumieć K przez G" jest wspaniale kabaretowa. Zaklada, ze
                                ktokolwiek ze wspolczesnych cokolwiek rozumie z G. Chyba, ze G. rozumie.

                                K osmiesza sie sam. Wystarczy popatrzec i posluchac. G bywalo, ze mozna bylo
                                sluchac 12 godzin. Wybor scen do porownywania przebogaty. K nie wymaga porownan
                                aby sie osmieszal. Ale to po prostu nudne.
                          • pozarski To bylo do mnie,wodolejku?To poprosze druko- 13.07.07, 18:42
                            wanymi.wink
                            • leje-sie Zajmij się hodowlą kanarków, albo czymś równie 13.07.07, 19:01
                              konstruktywnym.

                              Na pewno lepiej ci pójdzie.
                              • pozarski Tak,kanarki spiewalyby co prawda ladniej,ale po- 13.07.07, 19:23
                                zytek mialbym z nich taki,jak i z czytania wodolejka.
                                • leje-sie Skąd wyobrażenie, że MNIE o TWÓJ pożytek chodzi/nt 13.07.07, 19:52

                                  • pozarski Wez sie w garsc,wodolejku i czytaj ze zrozumieniem 13.07.07, 20:02

              • rycho7 jest to poparte doglebnymi studiami Gielgi 13.07.07, 11:22
                dachs napisał:

                > Tyle, ze akurat nie o tym byla rozmowa.

                Coz, tez sadzilem, ze lektury menu wieziennych wyzwola Nasz Prawda.

                Prawiczkom jak zwykle chodzi o to, ze zapuszkowanie Gomulki jest przejawem
                sprawiedliwosci dziejowej a porownanie czystego dobra do szatanow zbrodnia
                stanu domagajaca sie przywrocenia kary smierci.

                Kto watpi ten pozyteczny idiota.
                • hasz0 mylisz ich z własną KL ogrodzoną drutem kolczastym 13.07.07, 11:34
                  co to bez Twej woli komplementuje antonimami Twych oponentów

                  Koncentration Klawiature
                  • hasz0 _________widzisz jak łatwo sie dyskutuje taką KL?n 13.07.07, 11:35
          • rycho7 w razie czego mnie popraw Borsuku 13.07.07, 11:01
            dachs napisał:

            > A czy Ty, Rychu rozumiesz czasem kontekst?

            1. Gomulka to "szatany" wcielony
            2. gnojarek to czyste dobro
            3. Zaczadzona styropianem niesie kaganiec oswiaty calej i jedynej Polsce na
            Jasnej Gorze.
            4. Ministerstwa Milosci, Prawdy, Dobrobytu idealami Borsuka prawiczka.
            5. Polska Solidarna opoka prawicy dachsujacej.
            5. Rycho7 czyrakiem na zwartym kolektywie = odbycie, rozumiejacych kontekst.
            • dachs nie podejmuje sie rzeczy niemozliwych n/t 13.07.07, 11:09

            • hasz0 ____luźne skojarzenia.. 13.07.07, 11:11
              Żargon Leppera to język prostego człowieka, wręcz język ludzi marginesu
              społecznego, obfitujący w wyzwiska, określenia prześmiewcze, nie ograniczony
              szeroko pojmowaną konwencją, zasadami dobrego wychowania czy kultury
              politycznej.

              Język Leppera ma przemawiać do "zwykłego człowieka", ma nim wstrząsnąć,
              zdemaskować ... oczernić ją, odmówić jej wiarygodności, zdelegitymizować;
              poprzez swą agresywność i niekonwencjonalność ma także sprawiać wrażenie
              katalizatora działań Samoobrony.

              Andrzej Lepper uznaje się za człowieka sukcesu. Z dumą mówi: "W tych trudnych
              warunkach udało mi się założyć udaną rodzinę, zapewnić jej dostatnie życie, a
              moim dzieciom szansę na przyszłość. Udało mi się wskazać właściwą drogę życia
              dla mojej rodziny, dla moich dzieci"...bezinteresownej pracy pro publico bono.

              www.samoobrona.org.pl/pages/08.Manipulacje/index.php?document=982.html
              • hasz0 zostanie prezydentem zamiast Lisa/n 13.07.07, 11:13
              • rycho7 analogia do Rydzyka 13.07.07, 11:49
                hasz0 napisał:

                > Żargon Leppera to język prostego człowieka, wręcz język ludzi marginesu
                > społecznego, obfitujący w wyzwiska

                Wyksztalciuchy to jedynie 10 procent. Reszta to "margines". Jest o co sie bic
                Haszu. "Dla dobra Polski", najlepiej w MOJEJ kabzie.

                W koncu "czarownica" to subtelne okreslenie naukowe. "Szatany" tym bardziej.
                • hasz0 margines bije się w Twojej kabzie? trudna to jezyk 13.07.07, 14:24
                  Chyba jednak Wassermann ma rację, ze przeszkolenie nie daje
                  doświadczenia ani w planowaniu ani w sterowaniu i szkoda wpisywać takie
                  szkolenia do akt CBA:

                  Wyciąganie wniosku, że on - bez doświadczenia, a jedynie po szkoleniu przed
                  szesnastu laty, mógł całą akcję zaplanować i nią sterować, jest bezzasadne -
                  powiedział Wassermann dziennikarzom. Zaznaczył, że w aktach sprawy prowadzonej
                  przez CBA nie było informacji, że Andrzej K. przeszedł takie szkolenie. (js)
                  • rycho7 Re: margines bije się w Twojej kabzie? trudna to 13.07.07, 15:41
                    hasz0 napisał:

                    > Trudna to jezyk.

                    Szczegolnie gdy analfabeta czyta bez znakow przestankowych.

                    A w ogole to pisze sie kapsa i kapeszni.

                    > nie było informacji, że Andrzej K. przeszedł takie szkolenie.

                    Starszy wannowy z choinki sie urwal. Oni jak i Une sadzi, ze wie co mowi.
                    Wszystkie szkolenia sie wpisuje? Aby cymbaly czytaly?

                    Wannowy powinien sie zajac sala tortur CIA. Jej tez do aktow pornograficznych
                    nie wpisaly szatany. No i ciegiem latajum na to Lotnisko Szatany tam gdzie
                    Andrzej G. nie byl szkolony.
                • sz0k Re: analogia do Rydzyka 13.07.07, 17:31
                  > W koncu "czarownica" to subtelne okreslenie naukowe. "Szatany" tym bardziej.

                  Albo cytat z wiersza. Tylko skąd taki rycho może to wiedzieć?
                  univ.gda.pl/~literat/ujejski/012.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka