asiorkapl
20.03.08, 00:13
witajcie, niedawno ponad 2 tyg. temu zapisałam się do tego forum.
Byłam szczęsliwa że coś takiego istnieje i bardzo wiele się stąd
dowiedziałam. Jesteście super!!!
Ale od początku.. 3 tyg. temu byłam z córeczką (wtedy 4,5 mies.) na
trzeciej kontrolnej wizycie w szpitalnej Poradni Preluksacyjnej - po
oględzinach zewnętrznych bioderek lekarz zalecił RTG. Zrobiliśmy
wróciliśmy do lekarza a on że dziecko ma dyspazję - byłam w szoku bo
przy dwóch poprzednich wizytach (ten sam lekarz) wszystko było ok,
robił wcześniej 1x usg i w porządku a tu nagle dysplazja. W
zaleceniach kazał tylko dziecko szerokonosić i pieluchować. Po
powrocie do domu natychmiast zaczęłam szukac specjalisty - no bo jak
to dysplazja i nic nie robić???
Na następny dzień umówiłam się prywatnie w Białymstoku u
znanego "specjalisty" dziecięcego - ortopeda (Eskulap). Zrobił USG i
powiediał że dziecko ma braki i oba bioderka IIB, zalecenie - szelki
Pavlika na 3 mies. i kontrola za 4 tyg. Na koniec obejrzał zdjęcie
rtg i mówi: tak, rtg potwierdza to co powiedziałem. Szelki polecił
zakupić w konkretnej hurtowni (ORTEZA B-stok). Akurat był to piatek
wieczór więc hurtownia zamknięta - umówilismy się więc na niedzielę
na ponowny przyjazd i na założenie szelek w szpitalu woj. bo tam
akurat lekarz bedzie miał dyżur i na oddziale ma pełną rozmiarówkę
szelek. Poza tym ja poprosiłam żeby to lekarz założył szelki a nie
ja sama. Lekarz pokazał mi na wizycie jak zakłada się szelki i
stwierdził że gdy kupię nowe to będę umiała założyc je sama!!!
Przyjechalismy więc w niedzielę (ok. 90 km) lekarz założył i
wrócliśmy do domu. I noc w porządku ale w ciągu dnia mała zaczeła
coraz bardziej fikać w tych szelkach, prostować nózki itp. Intuicja
podpowiadała mi że coś jest nie tak, że te szelki nie spełniaja
swojej roli - wyczyłałam na forum że dzieci z IIb nosza poduszeczkę
i że sa raczej unieruchomione.. a poza tym ciągle nie dawało mi
spokoju to dlaczego wada nie wyszła na pierwszym USG.
Czytając to FORUM i Wasze opinie o lekarzach zaczełam szukac nowego
specjalisty... wybrałam dr. Czubaka Otwock/W-wa. Cięzko było dostać
się do niego więc na wizycie bylismy dopiero wczoraj i tu TOTALNY
SZOK.... Po pierwsze bardzo miły i kompetentny lekarz - super
człowiek!!! Po drugie prof. Czubak od razu spojrzał na rtg i ze
smiechem mówi że "dziecko to chyba zdrowe ale co ona tam ma...
szeleczki..." kazał je zdjąć, zrobił usg prawego bioderka - ZDROWE!!
potem lewego - ZDROWE!!! Byłam kompletnie zaskoczona aż łzy mi się
zakręciły (z radości). Lekarz mówi: DZIECKO JEST ZUPEŁNIE ZDROWE.
Do tej pory słyszę jego słowa, widę jego usmiech i zdziwienie i to
co powiedział, że "zdrowych dzieci on nie leczy". Bardzo chciałam to
usłyszeć, przed wyjazdem analizowałam czy jest prawdopodobne ze może
moja córeczka jest zdrowa a tylko te bałwany się mylą. Słyszałm
wczesniej o pzrypadkach ze wysyłają u nas zdrwe dzieci na rtg tylko
po to zeby zarobic jakieś punkty i uzasadnic istnienie poradni.
Podobnie tez stwierził prof. Czubak że lekarze czasem maja do
wyrobienia jakieś normy punktowe...???
I tak przez tych "lekarzy" (brak słów, chetnie puśćiłabym wiązankę,
ale ...) moja córeczka przez ponad 2 tyg. meczyła się w szelkach.
Podobno po noszeniu szelek mozna miec problem z koślawością kolanek
i deformacją stóp. Ale mam nadzieję że 2 tyg. ją nie popsuły!!!
Piszę to wszystko po to żeby przestrzec wszystkich rodziców przez
lekarzami, nie lubię oczerniać ludzi publicznie ale wszystko
wskazuje na to że sława z B-stoku się pomylił a co gorsze chodziło
mu o kasę. Ach ta służba zdrowia, zaufac im i powierzyc całkowicie
leczenie dziecka - az strach pomysleć... Przecież gdybym nie
czytała, szukała sama o dysplazji to uwierzyłabym w każdą bajeczkę
jaka wciskaja lekarze. Lekarz z B-stoku (mam zal do niego- wyglądał
na dobrego lekarza, choć nie budził mojego zaufania od początku)
jest polecany na tym forum i pisała jedna mama że wyleczyła u niego
córeczkę, no cóż może w moim przypadku tylko sie pomylił???
Ponadto nie mam podstaw żeby nie wierzyć dr. Czubakowi - przy jego
doświadczeniu i kompetencji - dziewczyny a może się mylę - co o tym
sądzicie??????
Podkreslam jeszcze raz dr. Czubak to wspaniały człowiek i co
najważniejsze ma super podejście do dzieci!!! Polecam Go goraco
wszystkim. Bardzo zabiegałam o wizytę u niego i zanim dostałam się
na wczoraj (byłam na Kajki 28, ANIN, WARSZAWA - BO TAM TEŻ
PRZYJMUJE - TYLKO WE WTORKI OD 16.30, TEL. 22 8120924) zapisałm się
równiez na 26 marca (środa) na Królewskiej W-wa na godz. 15.15 może
ktoś chce pójść za mnie - nie odwołałam jeszcze tej wizyty. Link do
przychodni www.rehabilitacjaorto.pl/ (150 zł, w tym usg).
Prosze o kontakt na gg 7826560 lub na pocztę gazetową.
Pozdrawiam wszystkie Mamy i Tatusiów, szukajcie dobrych lekarzy i
życzę dużo wytrwałości i optymizmu - mimo choroby warto uśmiechać
się do dziecka - wtedy i ono lepiej znosi czas unieruchomienia a
poza tym dzieci wyczuwają nasze nastroje. Dużo siły i wiary że
wszystko się ułoży!!!