Dodaj do ulubionych

Obrzydliwe zaklamanie oszolomow

03.09.03, 19:05
Ciekawa jestem ilu jest tu facetow, ktorzy sa przeciwni przerywaniu ciazy, a
zwolennikami prostytucji?????
Przeciwnicy aborcji tak bardzo sie martwia o syndrom poaborcyjny, a gowno ich
obchodzi syndrom postprostytucyjny.
Dlaczego tak bardzo nie walczycie z prostytucja i nie obrzucacie jajkami
klientow burdeli???
Jestescie obludnikami, az zbiera sie na wymioty.
Obserwuj wątek
    • misiek_07 Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 03.09.03, 19:14
      zanka napisała:

      > Ciekawa jestem ilu jest tu facetow, ktorzy sa przeciwni przerywaniu ciazy, a
      > zwolennikami prostytucji?????
      > Przeciwnicy aborcji tak bardzo sie martwia o syndrom poaborcyjny, a gowno ich
      > obchodzi syndrom postprostytucyjny.
      > Dlaczego tak bardzo nie walczycie z prostytucja i nie obrzucacie jajkami
      > klientow burdeli???
      > Jestescie obludnikami, az zbiera sie na wymioty.

      eee - nie histeryzuj

      mnie na przykład chodzi o to, że kobiety robią sobie krzywdę wierząc w bzdury
      wypisywane np. przez Kingę Dunin, a co za tym idzie utrudniają sobie życie
      zamiast zająć się jakimiś przyjemniejszymi rzeczami, np. karierą, ogródkiem,
      wychowywaniem dzieci, chodzeniem do kościoła, uprawianiem sportu, czy
      czymkolwiek innym
      • Gość: barbinator Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 20:36
        misiek_07 napisał:

        >
        > mnie na przykład chodzi o to, że kobiety robią sobie krzywdę wierząc w bzdury
        > wypisywane np. przez Kingę Dunin, a co za tym idzie utrudniają sobie życie
        > zamiast zająć się jakimiś przyjemniejszymi rzeczami, np. karierą, ogródkiem,
        > wychowywaniem dzieci, chodzeniem do kościoła, uprawianiem sportu, czy
        > czymkolwiek innym


        A jakie utrudniające życie rzeczy robią kobiety będące pod wpływem Kingi Dunin
        zamiast robienia kariery, rodzenia dzieci czy uprawiania ogródka?
        • misiek_07 Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 03.09.03, 21:57
          Gość portalu: barbinator napisał(a):

          > misiek_07 napisał:
          >
          > >
          > > mnie na przykład chodzi o to, że kobiety robią sobie krzywdę wierząc w bzd
          > ury
          > > wypisywane np. przez Kingę Dunin, a co za tym idzie utrudniają sobie życie
          >
          > > zamiast zająć się jakimiś przyjemniejszymi rzeczami, np. karierą, ogródkie
          > m,
          > > wychowywaniem dzieci, chodzeniem do kościoła, uprawianiem sportu, czy
          > > czymkolwiek innym
          >
          >
          > A jakie utrudniające życie rzeczy robią kobiety będące pod wpływem Kingi
          Dunin
          > zamiast robienia kariery, rodzenia dzieci czy uprawiania ogródka?

          to bardzo proste, zaczynaja dopatrywac sie wszedzie meskiego szowinizmu i
          zamiast skupiac sie na szukaniu mozliwosci, zaczynaja usprawiedliwiac swoje
          porazki
          • Gość: barbinator Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 22:05
            misiek_07 napisał:

            >
            > to bardzo proste, zaczynaja dopatrywac sie wszedzie meskiego szowinizmu i
            > zamiast skupiac sie na szukaniu mozliwosci, zaczynaja usprawiedliwiac swoje
            > porazki


            A jakie swoje porażki chce usprawiedliwić Dunin? Bo mnie wydaje się ona raczej
            kimś kto osiągnął sukces zawodowy i finansowy, ma też udaną rodzinę...?
            • ich1 Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 03.09.03, 22:18
              A czytałaś "Tabu"? To prawdziwa porażka.
              • Gość: barbinator Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.03, 16:20
                ich1 napisał:

                > A czytałaś "Tabu"? To prawdziwa porażka.


                Nie czytałam, ale książka drukowana w dużym nakładzie i nominowana do
                najbardziej prestiżowej nagrody literackiej w Polsce raczej nie byłaby dla
                nikogo porażką w drodze do kariery. Jeśli nawet jest porażką artystyczną (tego
                nie wiem) to jej autorka musi być innego zdania - w przeciwnym razie nie
                zgodziłaby się na jej wydanie. Wiec nadal nie wiem jakie stresy miałaby Dunin
                odreagowywać...
                • misiek_07 Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 04.09.03, 18:55
                  Gość portalu: barbinator napisał(a):

                  > nie wiem) to jej autorka musi być innego zdania - w przeciwnym razie nie
                  > zgodziłaby się na jej wydanie. Wiec nadal nie wiem jakie stresy miałaby Dunin
                  > odreagowywać...

                  Nie Dunin, bo ona pewnie jest z siebie zadowolona (jak wiele osob o takim
                  stanie umyslu), ale jej czytelniczki

                  a jakie? sa rozne porazki, kazdy je ponosi
                  • Gość: barbinator Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 08:58
                    Po prostu zafrapowała mnie twoja opinia o niezwykłej mocy sprawczej
                    felietoników KD. Skoro wyjasnilismy sobie, że sama KD osobą sfrustrowaną nie
                    jest, więc niejasny jest dla mnie sposób w jaki udaje jej się w tak niezwykłym
                    jak to opisałeś stopniu oddziaływać na swoje czytelniczki. Gdyby KD
                    rozładowywała własne napięcia związane z brakiem sukcesu życiowego zaś jej
                    czytelniczki brały ten swoisty zapis kuracji psychiatrycznej za obraz
                    rzeczywistości - to wszystko byłoby jasne. Ale przecież KD odniosła sukces...
                    więc nie rozumiem...
                    Twój post zaciekawił mnie także dlatego, że moje obserwacje sposobu w jaki
                    odbierane są felietony KD jest zupełnie odmienny od twojego. Większość znanych
                    mi (realnie i wirtualnie) kobiet traktuje je jak zwykły felieton, tzn czyta i
                    albo uznaje za zabawny albo za głupi, albo zauważa w nim jakąś interesującą
                    obserwację, albo nie - albo wzrusza ramionami mysląc "ale palnęła głupotę" albo
                    uśmiecha się aprobująco. Natomiast mężczyźni.... o, to zupełnie inna sprawa.
                    Oni często (zwłaszcza ci wirtualni) traktują słowa Dunin ze śmiertelną powagą,
                    niczym jakieś kolejne objawienie pańskie tyle że w wersji feministycznej. Np
                    niejaki Maciej vel Zły Wilk po dziś dzień po pewnym dawnym felietonie KD
                    głęboko wierzy w to, że jak feministki dojdą do władzy to faceci będą musieli
                    łykać hormony by urosły im piersi zaś kobietom nie będzie wolno golić nóg. Inni
                    zdają się wierzyć, że określenie Dunin "człowiek w ciąży" niesie w sobie jakieś
                    niezwykle niebezpieczne dla ludzkości przesłanie...
                    Ty dla odmiany wierzysz w niezwykła siłę przekazu tych banalnych felietoników.
                    Sorry, nie bierz tego do siebie (to takie ogólne uwagi) ale dla mnie takie
                    uwnioślanie i nadawanie szczególnej mocy sprawczej pracy zwykłej felietonistki
                    to dzieciniada i kompletny zanik poczucia humoru.
                    Pozdr. B.

                    • misiek_07 Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 05.09.03, 16:07
                      Gość portalu: barbinator napisał(a):

                      > Po prostu zafrapowała mnie twoja opinia o niezwykłej mocy sprawczej
                      > felietoników KD. Skoro wyjasnilismy sobie, że sama KD osobą sfrustrowaną nie
                      > jest, więc niejasny jest dla mnie sposób w jaki udaje jej się w tak
                      niezwykłym

                      sorry, ze cie naxciagnelem na tak dlugi wywod

                      ja tylko chcialem o tym, ze kilka przyjaciolek mojej dziewczyny - mocno
                      feministyczne - sa tak naprawde cholernie nieszczesliwe, pewnie by takie byly i
                      bez feminizmu, ale ten doklada im cegielke rodzac frustracje

                      ot, tyle

                      pa
          • wasza_bogini Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 03.09.03, 22:20
            > to bardzo proste, zaczynaja dopatrywac sie wszedzie meskiego szowinizmu i
            > zamiast skupiac sie na szukaniu mozliwosci, zaczynaja usprawiedliwiac swoje
            > porazki

            ale dokladnie jakiego typu porazki???
            • misiek_07 Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 04.09.03, 18:58
              wasza_bogini napisała:

              > > to bardzo proste, zaczynaja dopatrywac sie wszedzie meskiego szowinizmu i
              > > zamiast skupiac sie na szukaniu mozliwosci, zaczynaja usprawiedliwiac swoj
              > e
              > > porazki
              >
              > ale dokladnie jakiego typu porazki???

              zawodowe, osobiste - zamiast naprawiac, to sie usprawiedliwia - nie twierdze,
              ze to dotyczy tylko kobiet i tylko feminstek - to bardzo polskie - zwalac na
              kogos czyjes porazki

              i w ten nurt wpisuje sie czesc "mysli" feminizstycznej - nie osiagnelam tego z
              powodu szowinizmu, patriarchatu itp.

              fajnego faceta - bo w Polsce takich nie ma (a sa we Francji)
              awansu - bo dyrektor to szowinista

              itd
              • wasza_bogini Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 04.09.03, 19:51
                > fajnego faceta - bo w Polsce takich nie ma (a sa we Francji)

                i tu sie mylisz, bo ja mam fajnego polaka ( nalezy do mniejszosci fajnych,
                kulturalnych mezczyzn w polsce).

                > awansu - bo dyrektor to szowinista

                ale to sie zdarza.
                • misiek_07 Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 05.09.03, 16:08
                  wasza_bogini napisała:

                  > > fajnego faceta - bo w Polsce takich nie ma (a sa we Francji)
                  >
                  > i tu sie mylisz, bo ja mam fajnego polaka ( nalezy do mniejszosci fajnych,
                  > kulturalnych mezczyzn w polsce).

                  w kazdym kraju to mniejszisc

                  w kazdym eazie gratuluje
              • wasza_bogini Przeczytaj co mowi Bochniarz- podobnie do Dunin 04.09.03, 20:05

                Dla mężczyzn przyszłości nie widzę
                Przywykła do samodzielności od dziecka. Opiekowała się rodzeństwem, prowadziła
                dom. Przebijała się przez świat, który nie był dla niej życzliwy, i osiągnęła
                sukces. Uważa, że teraz przyszedł czas, by podzielić się z innymi swoim
                doświadczeniem.


                Stanowcza, uparta, nikomu nie pozwala sobą rządzić. I to zarówno w życiu
                zawodowym, jak i prywatnym. Skryta, nie ulega emocjom. Zajęta od rana do późnej
                nocy. Doktor ekonomii, bizneswoman, dobrze dogaduje się z mężczyznami, ale woli
                pracować z kobietami. Żona, matka, babcia.

                Gala: Czy pani wie, kim pani jest?

                Henryka Bochniarz: Prowadzę dwa zupełnie różne życia, oba dają mi satysfakcję i
                się uzupełniają. Choć zastanawiam się, czy bardziej jestem sobą, kiedy
                dyskutuję z premierem Hausnerem o podatkach, prywatyzuję jakieś
                przedsiębiorstwo, czy wtedy, gdy jestem na wsi, przygotowuję zupę i pielę
                ogród.

                Gala: Nie lubi pani mówić o życiu prywatnym. Dlaczego?

                H.B.: Dlatego że funkcja, jaką pełnię publicznie, to rzecz drugorzędna.
                Najważniejsza jest moja wiedza, umiejętność przekonywania. Kogo obchodzi to, że
                mam sześcioro wnuków? Kiedy zastanawialiśmy się nad formułą książki, Jacek
                Santorski chciał pójść w sferę prywatności, a ja kazałam wyrzucić wszystko, co
                z tym związane. Zależało mi, żeby pokazać kobietom, że do swojego życia powinny
                podchodzić w sposób racjonalny, a nie kierować się wyłącznie uczuciami.

                Gala: Ale wiele kobiet lepiej się czuje w świecie emocji.

                H.B.: Myślę, że gdyby mężczyźni mogli się poddać emocjom, też byliby
                szczęśliwsi. Myślę, że emocje są niezbędne do życia, chociaż akurat ja nie
                jestem tu dobrym wzorem. Jestem osobą dość skrytą i opanowaną.

                Gala: Mam nadzieję, że w domu umie pani wybuchnąć?

                H.B.: Też nie bardzo. Teściowa miała do mnie nawet pretensję, że nie umiem się
                zdenerwować. Im bardziej kryzysowa sytuacja, tym bardziej robię się
                zdystansowana i chłodna. Pozwalam sobie na emocje tylko wobec osób, do których
                mam absolutne zaufanie, i to nie wszystkich. Mogę płakać przy córce, ale z
                mężem miałabym kłopot. To nie mój sposób na życie. Wiem, że lepiej nie działać
                w gorączce.

                Gala: Zawsze się to pani udaje?

                H.B.: Nie. Ale nie cierpię konfliktów.

                Gala: To skąd opinia, że w sytuacjach ekonomiczno-politycznych jest pani uparta
                i ostro broni swoich racji?

                H.B.: Uwielbiam gorące dyskusje, mocno się w nie angażuję. Jeśli jestem o czymś
                przekonana, walczę do upadłego, ale zawsze chodzi mi o sprawę, a nie o to, żeby
                komuś przyłożyć.

                Gala: Uważa się pani za osobę silną i odporną?

                H.B.: Tak. Przede wszystkim polegam na sobie. To się zawsze sprawdzało, choć
                oczywiście ogranicza relacje z ludźmi. Nie oddaję pod czyjąś kontrolę ani
                kawałka siebie. Dotyczy to życia zawodowego i prywatnego. Zdarza się, że na
                żaglach obieram ziemniaki, a ktoś inny rządzi, ale tylko przez 5 minut.

                Gala: I potem już pani rządzi?

                H.B.: Przywykłam do samodzielności i to ma konsekwencje. Miałam bardzo młodych
                rodziców - mama miała 18 lat, kiedy mnie urodziła. W związku z tym odgrywałam
                rolę trzeciego rodzica: zawsze nadodpowiedzialna za rodzeństwo, za wszystko, co
                się działo w domu.

                Gala: Jest pani osobą silną, ale też pani życie było pasmem dobrych zdarzeń.
                Nawet kiedy dzieci były małe, mogła pani pracować naukowo...

                H.B.: Nigdy nie miałam poczucia, że wygrałam los na loterii i mam
                ekstrawarunki, by się przebić. Wychowywałam się w rodzinie, która startowała od
                zera. Pierwszą książkę do domu kupiłam ja. Do Warszawy przyjechałam z Zielonej
                Góry - to były dwa światy niewiarygodnie od siebie odległe. Na każdym etapie
                musiałam przebijać się przez świat, który nie był życzliwy. Np. ciężko
                odchorowałam pierwszy rok na studiach, wyglądało na to, że relegują mnie z
                uczelni. Podział na Warszawę i resztę, która mieszkała w akademiku, był
                koszmarem.

                Gala: To chyba panią zahartowało?

                H.B.: Tak, ale nie chciałabym tego przeżywać jeszcze raz. W kolejnych latach
                szukałam swojego miejsca, nabierałam pewności siebie. Czas, kiedy mieszkałam z
                mężem w wynajmowanym mieszkaniu i jego stypendium nie starczało nawet na
                czynsz, nie był łatwy.

                Gala: Był taki moment, że musiała pani wybierać między rodziną a pracą?

                H.B.: Nie wiem, czy to był mój wybór. Mieszkaliśmy w Stanach. Obowiązuje tam
                zasada, że jeśli się chce wystąpić o stały pobyt, to trzeba po stypendium
                wrócić do kraju na dwa lata. Mąż został z córką, ja z synem przyjechałam, żeby
                ten okres "przezimować" w Polsce. Nie przewidziałam, że wybuchnie rewolucja,
                otworzą się nowe możliwości, że premier Bielecki wciągnie mnie do rządu.

                Gala: Nie jest ciężko żyć z dala od męża?

                H.B.: Nie można mieć wszystkiego. Jeszcze będę miała czas, by z mężem wybrać
                się w podróż dookoła świata. Czasem ludzie, choć są blisko siebie, żyją dużo
                mniej intensywnie niż my.

                Gala: Może żyjecie tak intensywnie, bo towarzyszy wam poczucie tęsknoty?

                H.B.: Może tak. Ale mamy ze sobą codzienny kontakt. Wsiadam w samolot i w kilka
                godzin jestem na miejscu. Są e-maile i telefony. Nie ma barier.

                Gala: Nie ma pani czasem ochoty, żeby rano zrobić mężowi śniadanie?

                H.B.: Robienie śniadań to ostatnia rzecz, która przyszłaby mi do głowy.

                Gala: To mąż robił pani śniadania?

                H.B.: Mąż aktywnie uczestniczył w życiu domowym. Rzeczywiście chyba raczej on
                robił śniadania, bo wyprawiał dzieci do przedszkola. Chcę z mężem pogadać o
                książce, pojechać gdzieś razem, ale na opiekunkę chyba się nie nadaję. Moje
                dzieci też tak uważają. Nie jestem mamusią od głaskania po głowie, to mąż
                częściej się rozczulał.

                Gala: Pracuje pani jak robot, o 8 rano pierwsze spotkanie, a koniec pracy o 23?

                H.B.: Nie robię tego wbrew sobie.

                Gala: O co więc pani walczy?

                H.B.: Przede wszystkim o rozsądek w gospodarce. Toczę tę walkę od 14 lat. Z
                ciepłej posadki poszłam na swoje i wiem, jak bolą bezsensowne przepisy. Trzeba
                tworzyć instytucje, by było tu normalnie. Budowałam więc Radę Biznesu, buduję
                Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych. Walczę o system podatkowy
                zachęcający ludzi do pracy. Jeśli na jedną pracującą osobę przypadają trzy
                niepracujące, nie ma szansy na rozwój kraju.

                Gala: Walczy pani, bo kocha Polskę?

                H.B.: Walczę, bo przez pewien czas mieszkałam w Stanach i wiem, jak państwo
                może funkcjonować. Walczę, bo chciałabym, by moje dzieci i wnuki miały trochę
                lżej, niż myśmy mieli.

                Gala: Mama gigant. Mamy urządzają dziecięce pokoje, a pani dla dzieci chce
                naprawiać kraj?

                H.B.: Uwielbiam swoje dzieci i wnuki. Nigdy mnie nie ciągnęły rzeczy
                materialne. Nie zależało mi na lepszym aucie itd. Dziś pod Warszawą mam piękny
                dom, z którego chcę się wyprowadzić, bo nie pasuje do mojego stylu życia.

                Gala: Ale zarabia pani na życie?

                H.B.: Oczywiście. Mam firmę, żeby być niezależna finansowo. To daje poczucie
                wolności.

                Gala: Wejście na giełdę to według pani prosta sprawa?

                H.B.: To element rozwoju firmy. Problem w tym, że nasz rynek kapitałowy jest
                wątły, firmy raczej z niego wychodzą, niż przychodzą.

                Gala: Przeciętna kobieta za proste uważa wejście do supermarketu... Nie myśli
                pani, że byłaby dobrym premierem?

                H.B.: Na razie nie widzę takiego układu, w którym bym się odnalazła. Wszystko
                jest upolitycznione, małe jest poczucie wspólnoty interesów i tego, co ważne.
                Trudno być efektywnym, jeśli się nie ma efektywnego zespołu.

                Gala: No to premier Miller jest biedny?

                H.B.: On, jako szef partii, która bez problemów wygrała wybory, mógł wziąć do
                drużyny, kogo chciał. Wybrał nie zawsze dobrze. A ja mam co robić. Polska
                Konfederacja Pracodawców Prywatnych ma biuro w Brukseli. Walczę w Europie o
                rzeczy dla nas ważne. To mi daje więcej satysfakcji niż bycie premierem rządu,
                który musi lawirować.

                Gala: W Brukseli jest pani jedyną kobietą szefem organizacji biznesowej. Jak
                się żyje tak silnej kobiecie w świecie
                • Gość: ppp Re: Przeczytaj co mowi Bochniarz- podobnie do Dun IP: 212.160.240.* 05.09.03, 20:38
                  Bochniarz jest przede wszystkim wybitna osobistoscia w swiecie biznesu i
                  polityki. Jej feminizm nikogo kompletnie nie powinien interesowac. Poza tym
                  rozni sie zasadniczo od festyniarsko bulwersujacej, nieudolnie prowokujacej
                  Dunin.
                  • wasza_bogini Re: Przeczytaj co mowi Bochniarz- podobnie do Dun 05.09.03, 22:22
                    > Bochniarz jest przede wszystkim wybitna osobistoscia w swiecie biznesu i
                    > polityki. Jej feminizm nikogo kompletnie nie powinien interesowac.

                    dlaczego nie???? jesli sama o tym mowi????
    • tad9 Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 03.09.03, 19:22
      zanka napisała:

      > Ciekawa jestem ilu jest tu facetow, ktorzy sa przeciwni przerywaniu ciazy, a
      > zwolennikami prostytucji?????
      > Przeciwnicy aborcji tak bardzo sie martwia o syndrom poaborcyjny, a gowno ich
      > obchodzi syndrom postprostytucyjny.
      > Dlaczego tak bardzo nie walczycie z prostytucja i nie obrzucacie jajkami
      > klientow burdeli???
      > Jestescie obludnikami, az zbiera sie na wymioty.

      Cóż - aborcja i prostytucja to dwa różne fenomeny. Mozna być miłośnikiem
      prostytucji i przeciwnikiem aborcji, można też być wrogiem prostytucji i
      zwolennikiem aborcji (co chyba częste jest u feministek), można nie lubieć i
      tego i tego, oraz lubieć to i to. Prostytucja prostytucją, ale feministki
      powinny cenić przemysł erotyczny, bo w tej branży kobiety zarabiają więcej.
      Gwiazdy porno zarabiają 1/4 więcej niż gwiazdorzy.
      • midnight Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 03.09.03, 21:27
        tad9 napisał:


        > Cóż - aborcja i prostytucja to dwa różne fenomeny. Mozna być miłośnikiem
        > prostytucji i przeciwnikiem aborcji, można też być wrogiem prostytucji i
        > zwolennikiem aborcji (co chyba częste jest u feministek), można nie lubieć i
        > tego i tego, oraz lubieć to i to. Prostytucja prostytucją, ale feministki
        > powinny cenić przemysł erotyczny, bo w tej branży kobiety zarabiają więcej.
        > Gwiazdy porno zarabiają 1/4 więcej niż gwiazdorzy.

        Popieram zanke. To co piszesz jest obludne i wstretne.

        md
        • agrafek Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 04.09.03, 12:21
          midnight napisała:
          > Popieram zanke. To co piszesz jest obludne i wstretne.
          >
          > md
          To nie jest argument, tylko wyrażenie własnych emocji. W ogóle sposób
          prowadzenia dyskusji, w której rozmówcę w pierwszym zdaniu nazywa
          się: "obrzydliwie zakłamanym oszołomem" by następnie oświadczyć, że
          pisze "obłudnie i wstrętnie" (połaczyłem tu wypowiedź Zanki i Twoją, ale
          wyraźnie popierasz przedmówczynię uważam więc to uproszczenie za
          usprawiedliwione) uniemożliwia tak naprawdę dojście do jakiegokolwiek
          porozumienia, czy choćby kontynuowanie rozmowy. Przyszłyście tu sobie
          pokrzyczeć?
          • midnight Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 04.09.03, 20:08
            agrafek napisał:

            > midnight napisała:
            > > Popieram zanke. To co piszesz jest obludne i wstretne.
            > >
            > > md
            > To nie jest argument, tylko wyrażenie własnych emocji.

            To jest moja ocena tego co napisal tad a nie wyraz emocji.

            md
            • agrafek Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 05.09.03, 11:49
              midnight napisała:

              >>
              > To jest moja ocena tego co napisal tad a nie wyraz emocji.
              >
              > md
              Przyjmuję do wiadomości. Ale odnosłaś się tylko do pierwszej części mojej
              wypowiedzi. Zawarte w drugiej pytanie nie było retoryczne.
              • midnight Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 05.09.03, 22:27
                agrafek napisał:

                > Przyjmuję do wiadomości. Ale odnosłaś się tylko do pierwszej części mojej
                > wypowiedzi. Zawarte w drugiej pytanie nie było retoryczne.

                > uniemożliwia tak naprawdę dojście do jakiegokolwiek
                > porozumienia, czy choćby kontynuowanie rozmowy. Przyszłyście tu sobie
                > pokrzyczeć?

                O to chodzilo? A kto powiedzial, ze nie mozemy sobie pokrzyczec? Ja tam nie odczuwam nieodpartej potrzeby porozumienia z kazdym, a tym bardziej z tymi, ktorych poglady uwazam za obludne i wtretne. I w ogole robie co chce, a nie co komu sie podoba.

                md
                • agrafek Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 06.09.03, 12:43
                  midnight napisała:


                  >
                  > O to chodzilo? A kto powiedzial, ze nie mozemy sobie pokrzyczec? Ja tam nie
                  odc
                  > zuwam nieodpartej potrzeby porozumienia z kazdym, a tym bardziej z tymi,
                  ktoryc
                  > h poglady uwazam za obludne i wtretne. I w ogole robie co chce, a nie co komu
                  s
                  > ie podoba.
                  >
                  > md
                  Dziękuję za odpowiedź.
        • Gość: tad Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.03, 17:03
          midnight napisała:


          > Popieram zanke. To co piszesz jest obludne i wstretne.

          Dlaczego?
          Prostytucji mozna bronić podobnymi argumentami jakimi posługują się np.
          zwolennicy "równouprawnienia" homoseksualistów. Co nas obchodzi co robią dwie
          dorosłe osoby?

          • wasza_bogini Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 04.09.03, 19:53
            Gość portalu: tad napisał(a):
            > Dlaczego?
            > Prostytucji mozna bronić podobnymi argumentami jakimi posługują się np.
            > zwolennicy "równouprawnienia" homoseksualistów. Co nas obchodzi co robią dwie
            > dorosłe osoby?
            >

            ale igraszki homoseksualistow sa ich wolnym wyborem. istnienie prostytutek
            wynika z systemu.
            • leeshy Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 05.09.03, 09:13
              wasza_bogini napisała:

              > ale igraszki homoseksualistow sa ich wolnym wyborem. istnienie prostytutek
              > wynika z systemu.

              Yeah, dzy Matriks iz evryuer!
            • Gość: tad Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 16:14
              wasza_bogini napisała:


              >
              > ale igraszki homoseksualistow sa ich wolnym wyborem. istnienie prostytutek
              > wynika z systemu.


              Nie do końca. Jest całe mnóstwo prostytutek, dla których ich zawód jest kwestią
              wyboru i "system" nie ma tu nic do rzeczy. Twierdzenie, że wszystkie
              prostytutki są "ofiarami" to romantyczny mit.
              • wasza_bogini Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 05.09.03, 19:44
                > Nie do końca. Jest całe mnóstwo prostytutek, dla których ich zawód jest
                kwestią
                >
                > wyboru i "system" nie ma tu nic do rzeczy.

                skad wiesz???

                Twierdzenie, że wszystkie
                > prostytutki są "ofiarami" to romantyczny mit.

                nie napisalam, ze wszystkie ale ogromna czesc tak!!!!
          • midnight Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 04.09.03, 20:18
            Gość portalu: tad napisał(a):


            > Dlaczego?
            > Prostytucji mozna bronić podobnymi argumentami jakimi posługują się np.
            > zwolennicy "równouprawnienia" homoseksualistów. Co nas obchodzi co robią dwie
            > dorosłe osoby?
            >

            Napisales:
            "Prostytucja prostytucją, ale feministki
            powinny cenić przemysł erotyczny, bo w tej branży kobiety zarabiają więcej.
            Gwiazdy porno zarabiają 1/4 więcej niż gwiazdorzy. "

            Wiesz co, mnie sie w glowie nie miesci ze mozna w ogole cos takiego ohydnego wymyslic i naprawde nie wiem jak mozna wytlumaczyc, ze to jest ohydne.
            Zrob sobie moze proste cwiczenie i wyobraz sobie, ze masz corke (moze masz, nie wiem) i odpowiedz sobie na pytanie czy zachecilbys ja, poradzilbys jej, zeby poszla do burdelu to zarobi wiecej i jakbys sie czul gdyby tak zrobila.

            md
            • midnight Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 04.09.03, 20:26
              midnight napisała:

              > Gość portalu: tad napisał(a):
              >
              >
              > > Prostytucji mozna bronić podobnymi argumentami jakimi posługują się np.
              > > zwolennicy "równouprawnienia" homoseksualistów. Co nas obchodzi co robią d
              > wie
              > > dorosłe osoby?

              Nic nas nie obchodza, ale co to ma wspolnego z prostytucja?

              md

            • boogeyman Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 04.09.03, 23:49
              Widzisz midnight, problem polega na tym że nie wszyscy tak jak Ty uważają że
              jest to ohydne.
              • midnight Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 05.09.03, 11:14
                boogeyman napisał:

                > Widzisz midnight, problem polega na tym że nie wszyscy tak jak Ty uważają że
                > jest to ohydne.
                >
                Tak to rzeczywiscie jest problem, wyobrazam sobie, ze dla katolikow szczegolnie.

                md
                • agrafek Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 05.09.03, 11:46
                  midnight napisała:

                  > >
                  > Tak to rzeczywiscie jest problem, wyobrazam sobie, ze dla katolikow
                  szczegolnie
                  > .
                  >
                  > md
                  Dla katolika (zakładam, że szczerego) nie ma problemu. Taka osoba nie będzie
                  korzystała z usług prostytutek. Jeżeli pojawi się możliwość pomocy prostytutce
                  (przede wszystkim przez wspieranie jakichś działań prawnych, bo nie wyobrażam
                  sobie, żeby przeciętni ludzie mogli np. łożyć jakieś składki na prostytutki,
                  żeby te nie wychodziły na ulice) powinna z tej możliwości skorzystać i tyle.
                  • midnight Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 05.09.03, 13:03
                    agrafek napisał:

                    > midnight napisała:
                    >
                    > > >
                    > > Tak to rzeczywiscie jest problem, wyobrazam sobie, ze dla katolikow
                    > szczegolnie

                    > Dla katolika (zakładam, że szczerego) nie ma problemu.

                    Mialam na mysli katolika, dla ktorego nie jest to ohydne (patrz post, do
                    ktorego to napisalam).

                    md
    • Gość: loko [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 20:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zanka [...] 03.09.03, 20:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: loko [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 21:02
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: bodo38 Re: Zmień płytę IP: *.vc.shawcable.net 04.09.03, 03:07
            Zanka,oto moje pytanie:co ma piernik do wiatraka?
    • Gość: Jacenty Zaspokojona ciekawoś oszołomki IP: 217.96.29.* 04.09.03, 10:02
      Pytasz o to ilu facetów to ja ci odpowiem ilu: 17. Tych 17 to są straaaaszni
      obłudnicy, a my, wszyscy pozostali zrównujemy znaczenie syndromu
      poprostytucyjnego z poaborcyjnym. I teraz będziemy podpalać burdele i kliniki
      aborcyjne jedne po drugich... tylko nie nazywaj nas już obłudnikami...


    • dziejas Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 04.09.03, 12:31
      prostytucja jest jest wyborem (nie zawsze latwym) kobiety, niechciana ciaza
      raczej nie... wiec chyba nie ma co porownywac.
      pozdr.
      • Gość: hot_dog Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 18:38
        Niby jaki wpływ w.g ciebie na ciążę ma kobieta, która została zgwałcona??
      • wasza_bogini Re: Obrzydliwe zaklamanie oszolomow 04.09.03, 19:49
        > prostytucja jest jest wyborem (nie zawsze latwym) kobiety, niechciana ciaza
        > raczej nie... wiec chyba nie ma co porownywac.
        > pozdr.

        ale przerwanie ciazy moze byc wolnym wyborem, czyz nie??'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka