Gość: Hugenota
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
17.05.01, 15:47
Kim jest Ojciec Święty?
Tytuł "Ojciec Święty" powinien się odnosić tylko do Boga Ojca. Pan Jezus
wielokrotnie zwraca się do Boga jako do swego Ojca (np. Mt 26:39,42; Jan 17),
jednakże określenie "Ojciec Święty" pojawia się w Biblii tylko jeden raz, w
modlitwie Pana Jezusa, kiedy zwraca się do Boga w niebie słowami "Ojcze Święty"
(Jan 17:11).
Według Pana Jezusa Ojcem Świętym jest sam Bóg Ojciec. Tytuł ten nigdy nie
został przypisany nawet Panu Jezusowi, nikt nigdy nie zwrócił się do niego tymi
słowami. Jedynie prorok Izajasz dostrzega, że Zbawiciel, który miał przyjść na
świat, otrzyma takie tytuły jak Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny,
Książę Pokoju (Iz 9:5).
Ten sam prorok mówi również : "Tylko Pana Zastępów miejcie za Świętego" (Iz
8:13).
Kościół katolicki przypisuje tytuł Ojca Świętego biskupom Rzymu, co zdaniem
ludzi, dla których Biblia jest ostatecznym autorytetem w sprawach wiary, jest
świętokradztwem i bluźnierstwem wobec Boga.
Określenie ‘papież’ również jest nadużyciem. Znaczy po prostu „ojciec” i jest
sprzeczne z nauką Pana Jezusa. W odniesieniu do biskupa Rzymu zaczęto je
stosować na początku VII wieku.
Co na to Jan Paweł II?
Interesujące wyjaśnienie powyższej sprzeczności znajdujemy w
książce "Przekroczyć próg nadziei" (RW KUL, Lublin 1994), gdzie Jan Paweł II
wypowiada się następująco:
"Nie lękaj się!" gdy cię ludzie nazywają Namiestnikiem Chrystusa, gdy mówią do
ciebie: Ojcze Święty, albo Wasza Świątobliwość, lub używając tym podobnych
zwrotów, które zdają się być nawet przeciwne Ewangelii. Przecież Chrystus sam
powiedział: "Nikogo [...] nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec
wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo
jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus" (Mt 23,9-10). Jednakże zwroty te
wyrosły na podłożu długiej tradycji. Stały się pewnego rodzaju przyzwyczajeniem
językowym i również tych zwrotów nie trzeba się lękać. (Str. 27).
Tak wiec Jan Paweł II dostrzega, że pewne tytuły mu przypisane są zaprzeczeniem
Ewangelii, jednakże akceptuje je jako 'przyzwyczajenia językowe' wyrosłe na
podłożu długiej tradycji. Tutaj widzimy, że tradycja staje się ważniejsza od
nauki Pana Jezusa.
Jeśli coś przeczyło ewangelii kiedyś, przeczy również i dzisiaj. Zgodnie z tym
co powiedział Pan Jezus, znaczenie jego słów nie może być zmienione: "Niebo i
ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą" (Łk 21:33).
Proszę o komentarze, ale bez wulgaryzmów.
Hugenota