Dodaj do ulubionych

Jesienne nalewki i inne trunki.

10.09.03, 18:30
Niestety, albo i stety, zbliża się jesień, a za nią zima. Robi się coraz
chłodniej, więc wypadałoby rozgrzać się czymś. Można np. wypić herbatę z
koniakiem i miodem. Można też jakimś napojem z procentami. Na jednym z
Forów ;) słyszałem co-nieco o pigwóweczce. Na innym ;) głośno o śliwowicy.
Niektórzy ;) polecają pijane arbuzy. Znacie jakieś ciekawe trunki??
niekoniecznie wyszukane. Po prostu mniej lub bardziej oryginalne. ;)
Obserwuj wątek
    • api3 Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 10.09.03, 19:25
      Zupełnie zwyczajna herbata góralska to to co lubie: mocna herbata z sokiem
      malinowym i do tego spirytus -ile kto lubi.
      Rozgrzewa do czrwonosci.
      Na dniach przeprowadzam się do Zakopanego, może przeżyję jakos tę zimę na
      góralskiej ...
      • wedrowiec2 Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 10.09.03, 20:11
        Jeśli herbata i maliny, proponuję napój, który ma genialny kolor, smak i aromat.
        Nie jest to klasyczna nalewka, nie pamiętam szczegółów wagowo-objętościowych
        przepisu, ale postaram się opisać to w miarę dokładnie. Potrzebny będzie
        wysoki, szczelnie zakręcany słoik. Ja robiłam to w słoiku jednolitrowym.
        Nalewamy do niego ok. 1/3 litra spirytusu. Maliny, najlepiej leśne, aromatyczne
        przebieramy i umieszczamy w gazie. Malin ma być ok. 1- 1,5 szklanki.
        Zawiązujemy gazę. Tak utworzony „mieszek” z malinami umieszczamy NAD
        spirytusem w słoiku tak, by przerwa między nim a malinami wynosiła kilka
        centymetrów (nawet do 10). Słoik szczelnie zamykamy, a wystają z niego tylko
        końce nitki na której zawieszone są maliny w gazie. Odstawiamy całość
        przynamniej na 2 tygodnie. Nie wolno w tym czasie wstrząsać zawartością.
        Parujący spirytus „wypłukuje” z malin wszystko co najlepsze. Spirytus nabiera
        pięknej, czerwonomalinowej barwy. Proces ekstrakcji jest zakończony, gdy z
        malin pozostaną suche, ciemne resztki. Między malinami a spirytusem może
        pojawić się długi, biały sopel. Można go rozpuścić w spirytusie. Po zakończonym
        procesie alkoholowy ekstrakt z malin rozcieńczamy wódka i słodzimy łagodnym
        (bez własnego intensywnego smaku) miodem.
        ps. Ostatni raz robiłam to 15 lat temu i dlatego mam kłopoty z podaniem
        właściwych proporcji.
        Oczywiście pijemy ten napój w towarzystwie herbaty.
        • ceper_pepper Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 10.09.03, 20:26
          Będę musiał poczekać do lata na maliny ;) A ponieważ arbuzy są niemal przez
          cały rok ;) (nawiązuję do innego wątku ;) poszukam w sklepach uzo ;) Zawsze jak
          jestem w sklepie to nie pamiętam o uzo, a jeśli nawet pamiętam, to ekspedientka
          nie wie o czym do niej mówię ;)
          • roomtsays Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 10.09.03, 21:42
            Pepperku! Nareszcie doczekalem sie, ze wyprobujesz "pijanego arbuza". Bardzo
            podoba mi sie "malinowy" przepis Wedrowca - szkoda ze maliny sie skonczyly.
            Wyobrazcie sobie goralska herbatke z tym dodatkiem... ;o)))
            • wedrowiec2 Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 10.09.03, 21:56
              Maliny skończyły się, ale suszone śliwki są:)))
              Oto przepis: 25 dkg suszonych śłiwek, 1 l czystej wódki, 1/4 l spirytusu, 1/4 l
              wody. Śliwki, po usunięciu z nich pestek i pokrojeniu zalewam spirytusem i
              wódka. Stoi to sobie 5-6 tygodni. Co kilka dni nalezy wstrząsać. Po tym czasie
              płyn zlac przez lejek z watą, a śliwki zalać wodą. Po kilku dniach dołączyc
              wode do wcześniej zlanego płynu. Jest genialne nie tylko do picia.
              Kilka dni temu chiałam zrobic na obiad kurczaka po chińsku, ale nie miałam
              spirytusu do marynaty. Pokrojone mięso zalałam sosem sojowym i nalewka
              sliwkową. Tak smacznego mięsa juz dawno nie jadłam.
              Oczywiście wszystko popijałam herbatą.
              • ciupazka Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 10.09.03, 22:10
                ...Ino patrzeć, jak bede miała nalot na chałupe... Juz widzem kolyjke pod
                drzwiami wejściowymi...Kozdy z cyrpokiym takim, jakim Hanysom podali
                zyntyce. Lepiyj wos zaprose na tom zyntyce na Gubałowke do bacówki i na
                oscypki. Skąd telo pigwy i ka nazbiyrać? Jak zrobie syćkiego 3-4 litry, to
                dlo przednik gości wystarcy. Dlo wos napewno bee.

                A co wom radze? Radze wom, pokiela jesce pigwe nondziecie, wartko pozbiyrać(
                przed przymrozkmi), jesce warcyj jom pokroić i odpestkować, w drobne ósemecki
                pokroić i do gąsiąrka kolejno: cukier, pigwa- cukier-pigwa-cukier. Zacynać
                cukrem i końcyć cukrem, ftorego nie trza załować( stęż. cukru w soku mo być
                ok. 60%, bo inacyj pódzie fermentacja) Wstrząsać gąsiorkiem co drugi dziyń,
                tak coby syćki cukier sie ozpuściył, potrzymać 3-4 tyźnie i po miesiącu wloć
                spiritus vini 96%v/v telo, coby otrzymać ok 40% stęż. alkoholu w nolewce.
                Zahurdzić(zamiysać) i ostawić zaś na miesiąc, co roz to miysajęcy
                zawartość gąsiorka. Po tym casie odsącyć do flasek i niek se stoi. Im
                dłuzyj stoi, tym lepsy trunek. (conojmniyj 3-5 miesięcy). Trzymać w ciymnym
                miyjscu, coby nifto nie widzioł... Prawie na święta bee gotowo... A jak jo
                dotrzymała do lata, to mozecie wiedzieć, jaki se mnie pijok, hehe. Nei,
                jesce zawiezłak jom dlo Hanysów na spotkanie w Poroninie, ba haj! I tam sie jom
                wyduldało ze smakiem. A towarzystwa do tego nie brakowało, ba jako! Nei ni
                ma...Kolor roz, smak dwa moja pigwówecka ma.
                Telo.Pozdr.



                • ceper_pepper Mam nadzieję, ze... 15.09.03, 13:53
                  ...nie pogniewacie się, ale... Ukradłem przepisy na nalewki i na pijanego
                  arbuza i przeniosłem je na forum Sloggiego. Oczywiście napisałem kto jest
                  autorem przepisu a sam przepis podałem w cudzysłowie nie zmianiając ani słowa...
                  • roomtsays Re: Mam nadzieję, ze... 15.09.03, 16:02
                    A namiary na Forum Sloggiego? ;o)))
                    • ceper_pepper Re: Mam nadzieję, ze... 15.09.03, 16:20
                      Na górze na stronie głównej "Herbaciarni" jest link "Sloggiego S@lon
                      Odrzuconych"
    • jolkaw1 Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 18.09.03, 21:18
      Mam pigwowca, jaki "pożytek" zrobić z niego?
      Doradźcie moi mili, żeby można było i zjeść i wypić. ;-)
      • ciupazka Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 18.09.03, 23:03
        Popatrz na F. Zakopane, tam cały wątek poświęcono dla pigwy, pigwowca i
        przetworów z nich. Telo.Pozdr.
        • ceper_pepper Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 23.09.03, 19:13
          Po wycieczce na działkę okazało się, że mam 4 owoce pigwy (słownie: cztery)...
    • ceper_pepper Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 24.09.03, 09:29
      "O szyby deszcz dzwoni
      deszcz dzwoni jesienny..."
      • emilyy1 Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 27.09.03, 08:13
        Barrrdzo mocne, ale tez bardzo dobre - porterówka!
        0,5 l porteru
        0,25 l spirytusu
        5-10 kopiatych łyżeczek cukru (wg uznania, ja daje 6 i jest lekko slodkawe)
        1 cukier wanilinowy
        3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
        Porter zagotowac z cukrem i kawa, gotowac ok 2 min. Ostudzic, zalac spirytusem,
        przelac do butelki, odstawic na 24 godziny.
      • kreskator Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 27.09.03, 14:11
        dalej było cos tak: "miarowy , niezmienny..."?
        przepadam za słuchaniem tego wiersza:)
        • emilyy1 Re: Jesienne nalewki i inne trunki. 27.09.03, 14:22
          To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
          I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
          Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
          Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
          I światła szarego blask sączy się senny...
          O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
          • kreskator dzienx:)))) 27.09.03, 15:19

            • ceper_pepper W takim razie proszę całość :) 27.09.03, 17:46
              O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
              I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
              Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
              Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
              I światła szarego blask sączy się senny...
              O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
              Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
              Na próżno czekały na słońca oblicze...
              W dal poszły przez chmurna pustynię piaszczystą,
              W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...
              Odziane w łachmany szat czarnej żałoby
              Szukają ustronia na ciche swe groby,
              A smutek cień kładzie na licu ich młodem...
              Powolnym i długim wśród dżdżu korowodem
              W dal idą na smutek i życie tułacze,
              A z oczu im lecą łzy... Rozpacz tak płacze...
              To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
              I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
              Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
              Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
              I światła szarego blask sączy się senny...
              O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
              Ktoś dziś mnie opuścił w ten chmurny dzień słotny...
              Kto? Nie wiem... Ktoś odszedł i jestem samotny...
              Ktoś umarł... Kto? Próżno w pamięci swej grzebię...
              Ktoś drogi... wszak byłem na jakimś pogrzebie...
              Tak... Szczęście przyjść chciało, lecz mroków się zlękło.
              Ktoś chciał mnie ukochać, lecz serce mu pękło,
              Gdy poznał, że we mnie skrę roztlić chce próżno...
              Zmarł nędzarz, nim ludzie go wsparli jałmużną...
              Gdzieś pożar spopielił zagrodę wieśniaczą...
              Spaliły się dzieci... Jak ludzie w krąg płaczą...
              To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
              I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
              Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
              Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
              I światła szarego blask sączy się senny...
              O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
              Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
              I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...
              Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
              I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
              Trawniki zarzucił bryłami kamienia
              I posiał szał trwogi i śmierć przerażenia...
              Aż, strwożon swym dziełem, brzemieniem ołowiu
              Położył się na tym kamiennym pustkowiu,
              By w piersi łkające przytłumić rozpacze,
              I smutków potwornych płomienne łzy płacze...
              To w szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
              I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny,
              Dżdżu krople padają i tłuką w me okno...
              Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną
              I światła szarego blask sączy się senny...
              O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...
              • czarna33 Re: W takim razie proszę całość :) 27.09.03, 18:57
                No jak zagladam tu czesto (a pisze rzadko albo prawie wcale)to powalilo mnie
                to kolana.Dzieki Peppe.
                • ceper_pepper Re: W takim razie proszę całość :) 27.09.03, 19:20
                  Polecam się na przyszłość :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka