rs_gazeta_forum
03.07.08, 21:03
Jestem zdecydowanie za odpowiedzialnością karną polityków za system, jaki
tworzą. Abu Ghraib nie wzięło się z powietrza. Ale też politycy nie biorą się
z powietrza.
W USA napiętnowano żołnierza, który przyczynił się do ujawnienia zła. Nie
zrobiły tego krasnoludki, ani sam Bush z Cheneyem i Rumsfeldem.
W Polsce cały czas ok. 1/4 popiera ludzi, którzy mentalnością i gotowością do
czynienia zła w imię swoich idei przypominają amerykańską triadę politycznych
przestępców.
Mówimy o Chińczykach i Pekinie, bojkocie, a sami zamieszani jesteśmy w
awanturę iracką, a zamiast bojkotu nasi politycy współpracują z Amerykanami,
by nie rzec, że wchodzą im w tyłek.