Dodaj do ulubionych

Efekt Lucyfera

03.07.08, 21:03
Jestem zdecydowanie za odpowiedzialnością karną polityków za system, jaki
tworzą. Abu Ghraib nie wzięło się z powietrza. Ale też politycy nie biorą się
z powietrza.
W USA napiętnowano żołnierza, który przyczynił się do ujawnienia zła. Nie
zrobiły tego krasnoludki, ani sam Bush z Cheneyem i Rumsfeldem.
W Polsce cały czas ok. 1/4 popiera ludzi, którzy mentalnością i gotowością do
czynienia zła w imię swoich idei przypominają amerykańską triadę politycznych
przestępców.
Mówimy o Chińczykach i Pekinie, bojkocie, a sami zamieszani jesteśmy w
awanturę iracką, a zamiast bojkotu nasi politycy współpracują z Amerykanami,
by nie rzec, że wchodzą im w tyłek.
Obserwuj wątek
    • a.sommerfeld Wspaniały artykuł, dziękuję. 04.07.08, 12:31
      Aczkolwiek rzeczywiście jest przygnębiający-czysty determinizm.
      • tetlian Bzdury na resorach 05.07.08, 22:58
        To nie dowodzi tego, że te potwory są zwykłymi normalnymi ludźmi. To dowodzi
        tego, że większość zwykłych normalnych ludzi to potwory, które nie popełniają
        okrutnych czynów tylko dlatego, że boją się konsekwencji społecznych i prawnych.
        Wiedzą, że nie mogą, bo czeka ich za to kara. Ale gdy tylko dostaną taką
        możliwość, to z wielką przyjemnością będą katować innych ludzi. Nie tylko wojna
        w Iraku jest tego dobrym przykład. To samo było w Wietnamie, czy na obu Wojnach
        Światowych. Ile tam było okrucieństwa? I kto był oprawcą? Też zwykli ludzie.

        Smuci mnie to, że społeczeństwo w większości składa się z takich potworów :/
        • bromba_bez_glusia Re: Bzdury na resorach 05.07.08, 23:28
          > To nie dowodzi tego, że te potwory są zwykłymi normalnymi ludźmi. To dowodz
          tego, że większość zwykłych normalnych ludzi to potwory/
          ==================
          Przeczytaj ze trzy razy to co napisales i zastanow sie czasem nim cos publicznie
          wyklepiesz...
          • tetlian Re: Bzdury na resorach 06.07.08, 00:10
            Skoro nie zrozumiałaś tej wypowiedzi, to postaram się Ci ją wytłumaczyć.
            Zacznijmy od definicji implikacji:

            pl.wikipedia.org/wiki/Implikacja_materialna
            Po przeczytaniu, powinnaś zrozumieć, że zdanie "Jeżeli A, to B.", nie jest
            równoważne zdaniu "Jeżeli B, to A.". Z resztą to jest oczywiste przecież. Podany
            przeze mnie przykład dobrze obrazuje dwa zacytowane przez Ciebie zdania. Mogę
            podać też inny przykład: "Jeżeli jesteś muchą, to potrafisz latać." i "Jeżeli
            potrafisz latać, to jesteś muchą.". Zgodzisz się z tym, że pierwsze zdanie jest
            prawdziwe, a drugie nie?

            Mam nadzieję, że co nieco rozjaśniłem :)
            • panurg Re: Bzdury na resorach 06.07.08, 12:58
              "To nie dowodzi tego, że te potwory są zwykłymi normalnymi ludźmi. To dowodzi
              tego, że większość zwykłych normalnych ludzi to potwory"

              Sugerujesz tutaj, że między tymi implikacjami jest jakaś różnica, a to nie
              prawda, bo skoro większość zwykłych normalnych ludzi to potwory, to potwory są
              zwykłymi normalnymi ludźmi.
              Wniosek: zero treści (tautologia) w dość złożonej i dziwacznej logicznej
              konstrukcji. (Złożoność wynika z tego, że posługujesz się słowem normalny,
              które, z twoich implikacji robi równoważności)
              • tetlian Re: Bzdury na resorach 06.07.08, 13:35
                Widzę, że kiepski musiałeś być z matematyki.

                Otóż pierwsze zdanie mówi, że potwór to normalny człowiek. Czyli oznacza to, że
                zbiór potworów zawiera się z w zbiorze normalnych ludzi. Jednak nie wiadomo jak
                wielki jest ten zbiór. Może być zarówno 100 razy mniejszy od zbioru normalnych
                ludzi jak i się z nim całkowicie pokrywać.

                Drugie zdanie natomiast mówi, że zbiór większości normalnych ludzi zawiera się w
                zbiorze potworów. Czyli w tym przypadku zbiór potworów może być większy. Ale
                może też się pokrywać ze zbiorem większości normalnych ludzi. Jednak nigdy nie
                pokryje się z całym zbiorem, ponieważ większość to nie 100%.

                Proste i logiczne.
                • tutuna Re: Bzdury na resorach 06.07.08, 15:57
                  Spuść powietrze...
          • noise213 ale on ma rację 06.07.08, 13:17
            ale on ma rację!!!
        • krid Re: Bzdury na resorach 06.07.08, 06:04
          Z tego artykułu nie wynika że większość ludzi to potwory tylko że w im gorszą
          sytuacje wsadzimy człowieka tym trudniej będzie mu zachowywać się moralnie i na
          odwrót. Dopóki dana sytuacja nie nastąpi nigdy nie będziemy wiedzieli czy jest
          potworem czy bohaterem. Ja wole wierzyć że wiekszość ludzi to bohaterowie.
          • tutuna Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono 06.07.08, 15:58
            n/t
          • elle444 Re: Bzdury na resorach 07.07.08, 15:10
            Niestety wynika z artykułu, to że im wiekszym jesteś konformistą,
            tym trudniej być człowiekiem w sytuacja ekstremalnych. Tyle, ze
            myślałam, ze dotyczy to raczej dzieci, ale widac nie tylko. W
            każdej klasie jest tzw. "Loża", która próbuje innym zaimponować
            bezwzględnością, kozioł ofiarny oraz obojętna większość. Czasem
            ktoś sie przeciwstawi, ale wystarczy mu zagrozić, ze zostanie
            kolejnym kozłem ofiarnym, zeby sie zamknął. To samo było w Abu
            Garib. Wiadomo, jak jestes zamkniety w klatce ze zwierzętami i
            wiadomo, że przełożony nie zajrzy, to i z tobą mogą zrobić
            wszystko, jak Cię z grupy wykluczą, z grupy, ktora jest wtej chwili
            twoją rodziną i na którą jesteś zdany w tej dżungli pełnej innych
            dzikich zwierząt (wojna). Ciekawe tylko, że szlachetnym ludzkim
            postawom jest duzo trudniej się przebić w takiej sytuacji niż
            zezwierzeceniu.
            Druga wazana sprawa, to ten mechanizm odczłowieczenia ofiary. Z
            Żyda trzeba zrobić półzwierzę, a z dziecka nienarodzonego -
            płód ... No i wtedy już można wszystko ...
        • onomatik Człowiek ma potencjał 0 06.07.08, 07:44
          No, z tego co wywnioskowałem z wywiadu, człowiek nie jest ani dobry, ani zły;
          nie jest potworem, ani bohaterem. Człowieka wedle Zimbardo to raczej istota o
          potencjale "zero", reszta zależy od środowiska, sytuacji itp.
          • a.sommerfeld Re: Człowiek ma potencjał 0 06.07.08, 12:04
            Odebrałam to podobnie :) to jakie wybory podejmiemy na początku
            (zachowamy się jak zbrodniarz lub bohater), determinuje następne
          • tetlian Re: Człowiek ma potencjał 0 06.07.08, 13:26
            No nie wiem. Gdyby wybuchła wojna i kazaliby mi walczyć, odmówiłbym. Nie
            zabiłbym żołnierza tylko dlatego, że politycy jego państwa pokłócili się z
            politykami mojego.
            • tutuna Re: Człowiek ma potencjał 0 06.07.08, 16:02
              tego nie możesz wiedzieć na 100%
              Takie deklaracje możesz składać dzisiaj, podczas w miarę spokojnej sytuacji,
              siedząc sobie przed komputerem - jak zachowałbyś się, gdyby taka sytuacja
              zaistniała naprawdę
              nie wiesz, czy wtedy nie było by innych czynników, które wpłynęłyby na Twoją
              decyzję - możesz tylko przypuszczać, ale nie możesz tego wiedzieć.
              • tetlian Re: Człowiek ma potencjał 0 06.07.08, 17:36
                Wiem, gdyż taki mam charakter. Jeśli mam na coś pogląd, i nawet jeśli 99.9%
                ludzi ma inny, to i tak nie dostosowuję się do większości. Zawsze twardo
                trzymałem się swoich racji, przez co często miałem problemy. Ale nigdy z nich
                nie rezygnowałem.

                Nie mówię, że nie mógłbym zabić człowieka. Bo gdyby ktoś celował w głowę
                bliskiej mi osoby i byłby gotów pociągnąć za spust, a ja miałbym pod ręką broń,
                to pewnie nie zawahałbym się i strzeliłbym do niego. Ale nigdy nie poszedłbym na
                pole bitwy, z góry wiedząc, że idę zabijać. Odmówiłbym, nawet jeśli czekałaby
                mnie za to surowa kara.
                • tutuna Re: Człowiek ma potencjał 0 06.07.08, 19:21
                  Musisz być bardzo młodym człowiekiem...
                  A gdyby los twojej rodziny zależał od tego czy pójdziesz na wojnę?
                  • tetlian Re: Człowiek ma potencjał 0 06.07.08, 21:03
                    tutuna napisała:

                    > Musisz być bardzo młodym człowiekiem...

                    No stary nie jestem :)

                    > A gdyby los twojej rodziny zależał od tego czy pójdziesz na wojnę?

                    To pewnie bym poszedł, ale co dalej? Ponieważ jestem tchórzem, to gdyby
                    rozpoczęła się bitwa, strach tak by mnie sparaliżował, że nie byłbym wstanie nic
                    innego poza uciekaniem/ukrywaniem się zrobić.

                    Poza tym nie zmienia to faktu, że gdybym był żołnierzem pracującym w więzieniu,
                    to nigdy nie sprawiałoby mi przyjemności świadome znęcanie się nad innym
                    człowiekiem. Nie mógłbym po czymś takim spojrzeć sobie w oczy przed lustrem.
    • abhaod Efekt Lucyfera 05.07.08, 17:08

      każdy zastanowi się kiedyś, po co żyje...
      www.kabbala.com.pl/
      • nurse_manager Re: Efekt Lucyfera 05.07.08, 17:42
        Znam "Stanford Experiment".
        Kolega byl przez kilka miesiecy szefem wieziennego szpitala. Po krotkim okresie
        fascynacji "szefowania" uciekl.
        Tlumaczyl: "Idziesz uliczka wiezienia, srodkiem. Mioja cie wiezien. On MUSI
        zejsc na bok. W wiezieniach mieszanych kiedy ida wiezniowie kobiety, wiezniowie
        mezczyzni odwracaja sie twarza do sciany. Nie wolkno ci pisac 'pacjent' albo
        'chory' tylko 'offender' czyli 'skazany'. Nie wolno ci mowic do wieznia 'Mr.
        Smith' tylko 'Smith'. Kiedy pacjent (WIEZIEN) zglasza sie np. z bolem kolana, ty
        go zalatwiasz, a on mowi 'Przy okazji, mam czeste bole glowy' NIE PRZYJMUJESZ
        tego, kazesz mu sie zglosic pisemnie za kilka dni".
        Mowil mi, ze ta sytuacja postawila pod znakiem zapytania JEGO zdrowie
        psychiczne. Uciekl, po prostu uciekl. Jego szefostwo zrozumialo.
        Po kilku miesiacach, kiedy wreszcie troche doszedl do siebie zaczal analizowac
        zachowanie kolegow/kolezanek z jego bylej polki i podwladnych. I to prawda, to
        BYLI normalni, przecietni ludzie. Niektorzy nie wytrzymywali presji i uciekali.
        Ciekawe, ktos mu tlumaczyl. Jesli wytrzymasz 6 miesiecy, to zostaniesz. Wlasnie
        ten okres to jest mniej wiecej okres, kiedy mechanizmy obronne przestaja dzialac
        i czlowiek staje sie "NADCZLOWIEKIEM".
        Teraz ten czlowiek pracuje z powrotem w ZAWODZIE, uciekl od szefostwa w
        jakimkolwiek znaczeniu, a najwieksza nagroda dla niego jest usmiech jego 3
        miesiecznej pacjentki.
        • sin2001 Re: Efekt Lucyfera 05.07.08, 18:47
          "Guantanamo. To pogwałcenie dwustu lat angloamerykańskiej tradycji rządów prawa
          - tego, że nikogo nie można wysłać do więzienia bez oficjalnych zarzutów,
          dostępu do prawnika, bez sądu."


          To zdanie jest dla mnie o tyle dziwne, że żadna konwencja wojenna nie wymagała
          przy braniu jeńców "dostępu do prawnika" i podobnych procedur...
          Można powiedzieć wręcz, że przyznanie bojownikom w Iraku statusu jeńca jest
          sprzeczne z tym co znamy np. z czasów II WŚ, gdy złapani z bronią w ręku , a nie
          posiadający na sobie munduru i dokumentów potwierdzających przynależność do sił
          zbrojnych, byli bez pardonu likwidowani przez wszystkie walczące strony.

          Mieszanie do tego cywilnych obyczajów jest zwykłą manipulacją. Wojna ma swoje
          prawa i niestety , żeby ją wygrać, a zaczyna się ją właśnie po to, nie można być
          mniej brutalnym i agresywnym niż przeciwnik...
          Według mnie Amerykanie popełnili błąd biorąc w ogóle jeńców. Teraz mają
          problem, opinia publiczna jest oczywiście przeciw Guantanamo, bo wszyscy
          chcieliby , żeby było miło i przyjemnie...a ilu zwolnionych stamtąd ponownie
          chwyciło za broń i zabija? Trzeba ich było zabić , kiedy można było ...nie
          wierzę, że jeńcy mieli coś ciekawego do powidzenia , mimo tortur i psychicznych
          katuszy,
          • a.sommerfeld Re: Efekt Lucyfera 05.07.08, 19:22
            Jesli według Ciebie osoby przetrzymywane w Guantanamo to jeńcy to
            masz zdanie całkowiecie przeciwne niz rzad amerykanski z prez.
            Bushem na czele. Oni nie traktuja więźniów z Guantanamo jak jeńcow,
            ("prisoners of war") bo by musieli stosować do nich postanowienia
            konwencji genewskiej (b. niewygodne) lepiej uznać ich za inna
            kategorie-"terrorystow" czy też "enemy combatants", cokolwiek to
            jest i traktować jak "outlaws"- osoby, do których nie stosuje się
            żadne prawo. Sprytne, nie? tylko nielegalne
            • anemusek Re: Efekt Lucyfera 05.07.08, 19:31
              Sam sobie przeczysz.
              Skoro nie są żołnierzami więc nie są jeńcami. Trzymanie ich w więzieniu i
              przyznanie im jakiegokolwiek prawa, choćby prawa do życia jest wyrazem
              wyjątkowego humanitaryzmu. Większość armii świata traktuje takie osoby jak
              zwykłych bandytów i natychmiast likwiduje.
              • anemusek Re: Efekt Lucyfera 05.07.08, 19:36
                Oczywiście przed likwidacją by się z nimi odpowiednio "pobawili" - takie tam
                obdzieranie ze skóry, sekcja na żywo itd.
                • a.sommerfeld Re: Efekt Lucyfera 06.07.08, 12:16
                  Takie wypowiedzi to hańba
              • lamignatek Re: Efekt Lucyfera 05.07.08, 20:57
                > Skoro nie są żołnierzami więc nie są jeńcami. Trzymanie ich w
                więzieniu i
                > przyznanie im jakiegokolwiek prawa, choćby prawa do życia jest
                wyrazem
                > wyjątkowego humanitaryzmu.
                Skoro nie są żołnierzami więc są cywilami.
                • comrade Re: Efekt Lucyfera 05.07.08, 23:43
                  > Skoro nie są żołnierzami więc są cywilami.

                  Ale po co amerykanie mieliby zadawać sobie trud, żeby jakichś zupełnie
                  przypadkowych przypadkowych irakijczyków zgarniać z ulicy, wieźć na drugi koniec
                  świata i oczekiwać że usłyszą jakieś rewelacje?

                  Ci kolesie to najczęściej bojownicy złapani z bronią w ręku, czyli nie żołnierz
                  i jednocześnie nie cywil. W realiach np. 2 wojny światowej dostaliby po prostu
                  kulkę w łeb zaraz po schwytaniu. Nie masz munduru a chcesz bawić się w wojenkę?
                  Proszę bardzo, ale wtedy nie chronią cię żadne konwencje.
                  • a.sommerfeld Re: Efekt Lucyfera 06.07.08, 12:15
                    Wpadasz w pułapkę, o której mówi się w artykule-chcesz mieć czyste
                    sumienie, że jak ktoś siedzi, to ma za co. Takie myslenie jest
                    łatwiejsze. Gdy u nas pozbawi się kogoś wolności, to kontroluje to
                    sąd nawet jak ów ktoś jest wrodzonym Hanibalem Leckterem. Chyba
                    powinien Cię też zainteresować wyrok w sprawie Celebici
                    Międzynarodowego Trynunału Wojskowego dla byłej Jugosławii (oparte
                    na stanowisko doktryny prawa humanitarnego): Każda osoba w rękach
                    przeciwnika musi być traktowana albo jako jeniec i wtedy stosują się
                    do niej postanowienia Trzeciej Konwencji Genewskiej, albo jako jako
                    osoba cywilna i wtedy stosuje się Czwartą Konwencję Genewską. Nie ma
                    statutu pośredniego, nikt w rękach przeciwnika nie może być
                    pozbawiony statusu prawnego.
                • sin2001 Re: Efekt Lucyfera 05.07.08, 23:48

                  > Skoro nie są żołnierzami więc są cywilami.

                  Nie są żołnierzami, ale w chwili gdy zostali zatrzymani byli uzbrojeni tak jak żołnierze. "Sytuacja" określiła ich status. To byli świadomi ryzyka ludzie, przeważnie ochotnicy, mający swoje idee i cele. Wiedzieli , że za posiadanie, nawet nie za używanie broni , jako "cywile" ryzykują natychmiastową śmierć. Jednak żyją i miewają się dobrze, bo nikt na szczęście literalnie prawa wojny wobec nich nie przestrzegał. Amerykanie mogli ich zabić i nikt by się nie miał prawa oburzyć. Byłaby to kolejna uczciwa akcja bojowa w warunkach wojny .
          • anemusek Re: Efekt Lucyfera 05.07.08, 19:28
            Cała sytuacja jest dziwna. Wojna to wojna i tyle. Cały problem w tym, że
            dopuszcza się realia wojny do opinii publicznej spokojnie sobie żyjącej w
            świecie pokoju, a to dwa różne światy. Potem powstają takie brednie, że w AG
            siedzieli niewinni ludzie, propagowane przeświadczenie, że wojna może być
            czysta, przyjemna i humanitarna. W konfrontacji z rzeczywistością bywa szokująca
            dla społeczeństw i powoduje reakcje często umożliwiające wygranie jakichkolwiek
            wojen.
            Państwo w takich sytuacjach powinno zapewnić swoim żołnierzom bezpieczeństwo i
            anonimowość, a media powinny mieć ciasny kaganiec i być brutalnie tłumione ich
            zapędy (jak było w czasie II Wojny Światowej). "Donosiciele" winni być karani
            jak szpiedzy wrogich państw itd.
            W tym wszystkim budujące jest zachowanie lokalnych społeczności potępiających
            tych co donieśli prasie, a nie żołnierzy wrzuconych w wir brutalnej wojny.
            • kadanka Re: Efekt Lucyfera 05.07.08, 19:44
              wszystko zalezy od warunkow w jakie sie czlowieka wsadzi, tak?
              wlasnie w wiadomosciach podano informacje, ze troje pietnastolatkow
              spod lublina zakatowało szczeniaka husky. nagrali filmik i
              pokazywali go wszystkim, chwalili sie. najpierw podtapiali pieska, a
              jak im to sie znudzilo, oblali go srodkiem latwopalnym i spalili.
              zatłuklabym ich, taki jest 1szy odruch. dlaczego takie rzeczy sie
              dzieja. kto zawinil. jak dziecko, czy 15latek moze byc tak OKRUTNY?
              • ris22 Re: Efekt Lucyfera 06.07.08, 13:24
                Bo nadrzędnym celem tej planety jest generowanie rozwoju, nauki a to, że się
                pojawia taki przypadek nie ma znaczenia dla planu ogólnego. To taki uboczny efekt.
            • a.sommerfeld Zaprzeczasz całej idei odpowiedzilności 06.07.08, 11:44
              za ludobójstwo. Jesli gdy jest wojna żołnierze i strony walczące
              powinny dostać carte blanche to w takim razie po co w ogóle
              potępiamy sytuację, gdy podłość i okrucieństwo było posuniete do
              ekstremum? W Twoich oczach np obozy koncentracyjne jawią się jako w
              pełni uprawnione środki do walki z przeciwnikiem. Aha i jeszcze
              najlepszy smaczek: donosiciele powinni być karani jak szpiedzy
              obcych państw! rozumiem, że odnosisz się tu do sytuacji, gdy ktos
              kierujac się odruchem humanitaryzmu oglasza światu, że takie
              sytuacje maja miejsce. Jesteś trollem czy co? Nie wyobrażam sobie,
              by ktoś na trzeźwo mógł miec takie poglady. Węszę narcystyczną chęc
              podjudzania i prowokowania. Jesli ta demaskacja jest sluszna to
              trzeba odpowiedzieć tak jak innym trollom, które żerują tu na
              forach: Nie che mi się z tobą gadać.
    • yaicarz Efekt Lucyfera 05.07.08, 18:41
      w pierwszym spojrzeniu na zdjęcie do artykułu myślałem, ze to... Macierewicz ;)
      Tytuł też by się zgadzał: Macierewicz to dzieło Lucyfera. I pozostaje w bratnim
      związku z Belzebubem Toruńskim :)))
      • po.niszczyciel no to żeś se skomentował. 05.07.08, 23:46
        yaicarz napisał:

        > w pierwszym spojrzeniu na zdjęcie do artykułu myślałem, ze to... Macierewicz ;)
        > Tytuł też by się zgadzał: Macierewicz to dzieło Lucyfera. I pozostaje w bratnim
        > związku z Belzebubem Toruńskim :))
    • igrekoski Myślałem, że facet ze zdjęcia to Macierewicz 05.07.08, 18:43
      Gnębi mnie niewiedza o karze dla przestępcy. Skoro karze się takiego sierż.
      Chipa za tortury po fakcie, to dlaczego nie ściga się Dicka za zlecenie tortur
      również po fakcie. Facet odszedł z rządu i pozostaje bezkarny. Ameryka jest
      jak Polska. Nie karze się za podjęcie decyzji a za wykonanie decyzji. Takiemu
      sierżantowi zlecono szereg obowiązków, które wykonał. Dlaczego zleceniodawca
      pozostaje bezkarny?
      • lamignatek Re: Myślałem, że facet ze zdjęcia to Macierewicz 05.07.08, 20:59
        To akurat jest opisane w wizji Zimbardzo. Dick tylko rzucał aluzje.
    • kanibalin22 Re: Efekt Lucyfera 05.07.08, 20:20
      Oczywiscie, ze tak jest! Od wielu lat nie mieszkam juz w Polsce, ale
      moje korzenie i moje humanitarne wychowanie pozostanie mi do konca
      zycia. Ciesze sie zawsze, kiedy czytam tego rodzaju wypowiedzi.
      Jestem tak naiwna, ze zawsze myslalam, ze cala Polska mysli w ten
      sposob, ze jestesmy biedniejszym, ale bardziej moralnie rozwinietym
      krajem, ale gdzie tam! Bieda i nedza, stan wojenny, ale
      na "bezwyznaniowych" irakijczykow ruszamy jak sepy, z milosci do
      Ameryki, jakiej Ameryki? Dostalismy tyle w d... od calego swiata,
      ale nadal nie potrafimy samodzielnie myslec i wyciagac z tego
      wnioskow. Szkoda, chetnie wrocilabym do Polski, ale sie boje...
    • tomcio888 w ten sam sposób zabiera się nam wolność i teraz 05.07.08, 22:08
      i tu, po kawałeczku wprowadzając różne głupoty
      • giewont Re: w ten sam sposób zabiera się nam wolność i te 05.07.08, 23:38
        Bardzo trafna jest obserwacja że dyktaturze potrzebne jest poczucie zagrożenia.
        No to mamy "terrorystów" i w końcu pod pretekstem "walki z terroryzmem"
        zakolczykują nas jak krowy.
        Dramat polega na tym, że 99% nawet nie dostrzega, że krok po kroku zamienia się
        ich w niewolników. Niektórzy jak konie z Orwella powtarzają "precz z klechami"
        nie rozumiejąc, że gdy doczekają upragnionego zniszczenia religii znikną i prawa
        naturalne a ich prawa staną się całkowicie zależne od ustaleń urzędników.
        Jeszcze większy dramat polega na tym że ci którzy rozumieją co się dzieje nie
        potrafią nic z tym zrobić.
        • sin2001 Re: w ten sam sposób zabiera się nam wolność i te 05.07.08, 23:56
          giewont napisał:

          > Dramat polega na tym, że 99% nawet nie dostrzega, że krok po kroku zamienia się
          > ich w niewolników.

          Uważasz, że był w historii naszej cywilizacji stan, gdzie więcej niż 1% ludzi
          był rzeczywiście wolny? Twoi przodkowie w Polsce byli kiedykolwiek czymś więcej
          niż niewolnikami? Moi na pewno nie.

          Coś za coś. Ta wojna przyjdzie do nas, jeśli jej się nie zatrzyma. Lepiej jest
          ją toczyć na terytorium wroga. Nie mam złudzeń, że to do czego
          zachodnioeuropejska cywilizacja
          dojrzała po hekatombach wojen światowych to etap , przed którym reszta dopiero
          stoi.
          • yvona73pol Re: w ten sam sposób zabiera się nam wolność i te 06.07.08, 04:54
            pytanie tylko co to za "terrorysci" siedza w Guantanamo? do
            rozwazenia przypadki, gdzie w celach smierci w stanach siedza
            niewinni ludzie, bo prawo zabrania ponownego otwarcia sprawy, nawet
            jesli wyjdzie na jaw, ze w 100% ta osoba nie mogla
            zabic, "przypadkowo" sa to najczesciej czarni, czasami osoby
            uposledzone...
            taki kawal slyszalam: na poludniu stanow znaleziono w jeziorze
            zwloki 3 czarnych oplatanych lancuchem, komentarz szeryfa: to typowe
            dla czarnuchow z naszego regionu, ukradli wiecej lancucha niz dali
            rade uniesc, chcieli przeplynac jezioro i sie potopili...

            do tego dodajmy "czarownice" wszelkiej masci, lamany kolem i dzgany
            rozpalonym zelazem czlowiek przyzna sie z reguly nawet do tego, ze
            jest niedzwiedziem.... tortury psychiczne robia mniej wiecej to samo
            • ris22 Re: w ten sam sposób zabiera się nam wolność i te 06.07.08, 13:30
              A wszystko to pod postacią nauki kościoła :) Świat jest chory, jedyni sobie to
              uświadamiają inni nie, co począć.
        • panurg Re: w ten sam sposób zabiera się nam wolność i te 06.07.08, 13:20
          Rządy religii mieliśmy w wielu różnych cywilizacjach przez parę tysiącleci i z
          szacunkiem dla drugiego człowieka i jego wolności bywało w tych cywilizacjach
          bardzo różnie. Doświadczenia z chrześcijaństwem nie są budujące i prawdę mówiąc
          bardziej obawiam się rządów w imię wykoncypowanego z religii prawa naturalnego
          (ideologii), niż rządów zwykłych ludzi, czyli urzędników, sprawowanych dla
          innych zwykłych ludzi.
    • onomatik Idiotyczni ideologowie 06.07.08, 07:41
      Masz pewnie na myśli idiotycznych ideologów całego świata. Łączy ich zło, które
      czynią aby osiągnąc - w swoim mniemaniu - prawdziwe dobro. Czy ludzie, którzy
      ich wybierają są odpowiedzialni? Zapewne tak, ale można ich rozgrzeszyc bo
      często padają ofiarom kłamliwej propagandy, owej ideologi. Już tak jest
      niestety, że zło jest bardziej krzykliwe. Także to ideologiczne atakuje znacznie
      efektywniej od przesłania miłości, z większą siłą porywa tłumy... W Polsce
      krzewicielami ideologi zła są PiS (chcący ponoc dobra i sprawiedliwości, ba,
      nawet boskiego zbawienia dla Polaka - Katolika), Radio Maryja a także NOPy, ONRy
      itp. Strzeżmy się i nie bądźmy podatni na populizm.
    • jarhead86 Efekt Lucyfera 31.01.09, 14:22
      Moim zdaniem nie powinniśmy zwracać tu zbyt wielkiej uwagi na to co
      sie steło w Abu Ghraib(oczywiście tego nie popieram)bo to raczej
      przykład,a nie temat.Ludzki umysł jest strasznie podatny tak samo na
      wszelkie sugestje.Pomyślcie może w tem sposub.
      Czy sierżant Frederick zrobiłby to gdyby wczesniej preczytał "Efekt
      Lucyfera"?Moim zdaniem napewno!Dleczego? Ponieważ nawet nie zdawał
      sobie sprawy co robi,może przez momęt by o tym pomyślał.Efekt ten
      mozna przełożyc w 100% na rzycie codzienne.Pomyslcie ile razy
      sytuacja w kturej byłes/aś sprawiła że nie byłeś/aś sobą?A potem
      nasuwa sie następne,boze co sie stało ze mną?Jak widac nie musimy
      byc straznikami w obozie dla więzniów(terrorystów)"by z anioła stać
      sie diadłem".Wystarczy zwykła wyprawa do supermarketu czy nawet
      domowe relacje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka