jasfinks
03.08.08, 14:12
...to po tybetańsku - dzień dobry,do widzenia,pomyślności... I ostentacyjne
używanie tego zwrotu, to jest jeden ze sposobów w jaki w Pekinie podczas
Igrzysk Olimpijskich 2008 będą protestować olimpijczycy przeciwko łamaniu praw
człowieka przez chińskich komuchów.
Inne ze sposobów tego protestu, to np: ogolenie sobie głowy na łyso jak
tybetański mnich, niepójście na ceremonię otwarcia Igrzysk, noszenie tschirta
z Czomolungmą(świętą górą tybetańczyków) czy wreszcie przekazanie medali
Dalajlamie...
A Wy, czy protestowalibyście na miejscu olimpijczyków np naszego Szymona
Kołeckiego?
---
PO najprawdopodobniej skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie
cynizm, hipokryzja i konformizm...
Stefan Niesiołowski - 2001 r.