Dodaj do ulubionych

Taszi Delek...

03.08.08, 14:12
...to po tybetańsku - dzień dobry,do widzenia,pomyślności... I ostentacyjne
używanie tego zwrotu, to jest jeden ze sposobów w jaki w Pekinie podczas
Igrzysk Olimpijskich 2008 będą protestować olimpijczycy przeciwko łamaniu praw
człowieka przez chińskich komuchów.
Inne ze sposobów tego protestu, to np: ogolenie sobie głowy na łyso jak
tybetański mnich, niepójście na ceremonię otwarcia Igrzysk, noszenie tschirta
z Czomolungmą(świętą górą tybetańczyków) czy wreszcie przekazanie medali
Dalajlamie...
A Wy, czy protestowalibyście na miejscu olimpijczyków np naszego Szymona
Kołeckiego?
---
PO najprawdopodobniej skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie
cynizm, hipokryzja i konformizm...

Stefan Niesiołowski - 2001 r.
Obserwuj wątek
    • 1.karol7777 Re: Taszi Delek... 03.08.08, 14:26
      Co do pytania.
      Jako sportowiec kończący karierę to czemu nie, pewnie tak.
      Najpierw jednak chciałbym zwiedzić Mur Chiński, Zakazane Miasto,
      Pekin, Hongkong, Lhasa, mieć zdjęcia i wtedy mogę protestować.

      Też zależy jaki to będzie sportowiec jakiej dyscypliny.
      Pewnie żaden tenisista tego nie uczyni, sport bardzo komercyjny.
      Znani piłkarze też raczej nie. Zachodnie kluby wyjeżdżają w celach
      komeryjnych do Azji (Manchester United)

      Zależy też, od kontraktu reklamowego danego sportowca.
      Jeśli sporotwiec jest związany z firmą, która jest obecna na
      chińskim rynku, to pewnie się nie nic nie uczyni.

      Miejmy nadzieję, że będzie duża liczba idealistów.

      Jednak czy warto mieszać politykę ze sportem?
      Może warto, ale równie dobrze sportowcy moga protestować na
      igrzyskach w USA, Rosji, i innych krajach.
      Jakby tak zaczęli wszyscy protestować przeciw czemuś.
      W Japonii i Norwegii zabija się wieloryby, w Kanadzie foki,
      są miliony sztuk, też powinni sportowcy protestować tam wystepując?
      Może powinni, światu potrzeba więcej idealistów, nie liczących się z
      pieniędzmi.

      Byłbym rozczarowany, gdyby żaden sportowiec medalista nie uczynił
      żadnego gestu na Olimpiadzie
    • augusta13 Re: Taszi Delek... 03.08.08, 17:56
      A jak ty, jasfinks zamierzasz protestowac przeciwko oczywistemu
      łamaniu praw człowieka w Chinach? Podpisałeś się pod jakąś
      deklaracją, wysłąłeś może jakiś list do władz Republiki Chińskiej?
      Nie ośmieszaj się, bo prawa człowieka najmniej cie obchodzą, no
      chyba,że to sa osobniki myslące tak jak ty.
    • www88www Re: Taszi Delek... 04.08.08, 15:19
      Z tym Taszi Delek to wyśmienity pomysł.
      Pozdrawiam
      Taszi Delek
      • 1.karol7777 Re: Taszi Delek... 04.08.08, 17:18
        Uważam, że też ten wielki wspaniały kraj o wspaniałej kulturze,
        religii, sympatycznych i przyjaźnie nastawionych do świata ludzi
        zamieszkujących Tybet powinien być samodzielnym państwem.
        Tybetańczycy do czasu chińskiej agresji żyli jakby w innym świecie,
        niedostępnym dla obcych, przez ich struktury państwowe, spojrzenie
        na świat były archaiczne.

        Zawsze ta niedostępnośc chroniła ich przed zawirowaniami
        zewnętrznymi, omijały ich wielkie konflikty światowe jak i te
        lokalne. Okresowo Tybet znajdował się pod wpływem Mongolii, Chin,
        ale niedostępność terenów nie pozbawiła całkowice niepodległości
        Tybetu.
        Jednak w XX wieku nastąpił niezwykły postęp w wielu dziedzinach
        i zdobycie Tybetu nie stanowiło problemu.

        I jest pytanie. Czy gdyby Chińczycy nie przyłączyli Tybetu to
        czy Rosjanie nie uczynili by tego samego, albo jakiś jakiś rozbiór
        Tybetu. To zwykłe gdybanie. Tak sobie piszę.
        Jednak skoro Rosjanie skusili się na wkroczenie do Afganistanu wiele
        lat później, to mogli się skusić na zaatakowanie Tybetu w latach 50.
        Pamiętajmy, że Rosjanie w końcówce lat 40 byli zajęci Europą.
        Bardzo późne ostateczne zwycięstwo komunistów w Czechosłowacji,
        niewyjaśniona sprawa Jugosławii i Broza Tito, sprawnego niezależnego
        polityka komunistycznego, powstanie NRD, Układu Warszawskiego
        wiązało Rosjan w Europie. Jednak po uporaniu się z tymi problemami
        nie jestem pewien na 100 % czy nie skusiliby się na Tybet.

        A Tybet to była czysta karta.
        Chińczycy przez decentralizację, wojnę praktycznie stracili wpływy
        wszelkie wpływy w Tybecie, niepodłegłe Indie miały własne dość
        poważne problemy, został jeszcze sąsiad na zachodzie Tybetu -
        Związek Radziecki.
        Chiny już w XIX wieku były samodzielnym państwem na mapie,
        praktyce podzielonym na strefy wpływów obcych mocarstw,
        Tybet miał statut autonomiczny, jednak słaba władza Chin nie miała
        wpływu żadnego, natomiast Wielka Brytania, wielkie mocarstwo
        kolonialne posiadało oprócz kolonii swoje strefy wpływów, w tym
        Chinach, do tego Nepal, Bhutan i Tybet były uważane jako strefy
        wpływów angielskich. Praktycznie nawet Anglicy też nie mieli aż za
        wiele do powiedzenia w sprawach Tybetu.
        Po wojnie wszystko się zmieniło, Brytyjczcy tracili na świecie swoje
        strefy wpływów, tak jak Francuzi, więc gdy Chińczycy uporali się z
        problemami wewnętrznymi postanowili przejąć kontrolę nad Tybetem,
        jednak gdyby wcześniej uczynili to Rosjanie, albo podzielili by
        Tybet, mapa polityczna byłaby dziś inna.
        Może gdyby Czang - Kai Szek wygrał w Chinach, to wtedy Rosjanie
        pokusiliby się na Tybet, a tak gdy wygrali komuniści w Chinach,
        Rosjanie nie chcieli zadzierać z Chińczykami.

        Chcę tylko napisać, że gdyby to Rosjanie zajęli Tybet,
        to dziś mielibysmy państwo w Himalajach.
        To tylko wyobraźnia, ale scenariusz nie wiem czy na początku lat 50
        niemożliwy, kto wie.
        Dlaczego Chińczycy, bardzo szybko po uporaniu się z Koumitangiem,
        postanowili zając Tybet, czyżby obawiali się ekspansji Rosjan?
        To był taki wątek, co by było gdyby.

        Drugi wątek. Jest pytanie czy Tybet w ogóle ma szansę na
        suwerenność. Państwo bez dostępu do morza, duży minus, podzielone na
        chńskie prowincje.
        Co właściwie miałoby być podstawą państwa tybetańskiego?
        Archaiczne prawo, armia tybetańska, która naprzeciw siebie miałaby
        potęgi atomowe, Chiny i Indie. Trzecia potęga to Rosja, utrzymująca
        swoje wpływy w byłych republikach radzieckich.
        Czy utrzymaliby się Tybetańczycy jedynie z turystyki, sprzedawania
        pamiątek. Nie jestem pewien, co miałoby stanowić siłę tego państwa.
        Tybetańczycy nie mają mentalności do walki, to inny naród od
        Wietnamczyków, Japończyków, Chińczyków.
        Czy potrafiliby utrzymać swoją niepodległość?
        Skoro jednak istnieją niepodległe, a dośc archaiczne państwa, jak
        Bhutan, Nepal, a nawet Mongolia to może i Tybet miałby rację bytu na
        mapie świata.

        A co do tych sportowców.
        Myślę że z wieloma to będzie tak, jak z tymi grającymi w Totolotka,
        wielu w telewizji mówi przed losowaniem, że jak wygrają, to oddadzą
        połowę wygranej na chore dzieci, ale jak któryś wygrywa pieniądze,
        to już nie jest taki szczery do dzielenia się pieniędzmi.
        Czy to nie będzie tak samo z tymi sportowcami.
        Liczę że nie, że sport nie jest do końca komercyjny i są wśród
        sportowców idealiści.

        Osobiście stawiam na Szwedów albo Finów, że któryś sportowiec z tych
        krajów przypomni światu Tybet.

        Wolnośc dla Tybetu. Taszi Delek
        • jasfinks Re: Taszi Delek... 07.08.08, 17:15
          Nowym utworem "Pekin 2008", postanowił wesprzeć akcję WOLNY TYBET, zespół WŁOCHATY:

          „Pekin 2008”
          (Wichru & Jeż)

          W Blasku Chińskiej Rewolucji
          W Ciszy Zakneblowanych Jęków
          W Cieniu Obozów Niewolniczej Pracy
          W Służbie Miliardowych Zysków

          W Hańbie Globalnej Znieczulicy
          Zapłonie znicz i zgaśnie nadzieja

          Młotem Roztrzaskane Czaszki
          Kulą Pchnięte Szeregi Buntowników
          Nie Podniosą Ciężaru Reżimu Śmierci
          Skok Wzwyż Ponad Granicą Ludzkiego Upodlenia
          Zawody W Imię Pokoju Na Ziemi, Masowym Grobie

          Tych, Co Odważyli Się Mówić Prawdę

          ...i zgaśnie nadzieja

          I Rzucą Oszczepem W Serce Tybetu

          Ostatni Zryw Wolności Zdławią Zapaśniczym Chwytem
          I Zapadnie Wyrok Przeciw Ludzkiej Godności
          Festiwal Narodów Zagłuszy Ludzki Dramat

          Pobiją Rekordy Kosztem Uciskanych
          Wszystkie Medale Ociekać Będą Krwią
          Która Nasyci Miliardy Gawiedzi

          ...i zgaśnie nadzieja

          Jeden Świat

          Jedno Marzenie

          Wolny Tybet

          posłuchaj na www.myspace.com/wlochatyband

          Taszi Delek
          • jasfinks Re: Taszi Delek... 07.08.08, 18:04
            Z okazji Igrzysk Olimpijskich w Pekinie nie możemy zapomnieć o ponurym rekordzie
            świata pobitym przez chińskich komunistów: MILION ZAMORDOWANYCH TYBETAŃCZYKÓW(z
            6 milionów)w ciągu 50 lat!

            Taszi Delek
            • jasfinks Ręce precz od Tybetu! 07.08.08, 20:37

              www.receprecz.com.pl/

              Taszi Delek
    • pimpam3 Re: Taszi Delek... 08.08.08, 17:40
      Rozważania jednego z naszych olimpijczyków na blogu:

      "Co z tym bojkotem?
      Obudziłem się dzisiaj niespokojny. Czytając komentarze pod wczorajszym newsem
      stałem się jeszcze bardziej niepewny. Nurtuje mnie myśl: jakie będą te Igrzyska?
      Nie wiem jak inni, może dla niektórych ten start pewny był od dawna, ale nawet
      patrząc po grach zespołowych, które przyciągają przed TV najwięcej kibiców – nie
      łatwo było się tu dostać. Nie łatwo się zakwalifikować, aby w ogóle móc
      rywalizować z najlepszymi. Dla mnie to wiele lat ciężkiej pracy, wyrzeczeń.
      Zwłaszcza ten rok. Trzeba było zrezygnować z wielu rzeczy, aby móc w ogóle
      wystartować. A żeby jeszcze osiągnąć wysoką formę, to kolejne tygodnie ciężkich
      przygotowań do tego startu.



      I choć nie przyjechałem tu podziwiać chińskiej kultury, bo całe moje tu
      egzystowanie podporządkowuję udanemu startowi, to są rzeczy, które chciałbym
      zobaczyć. A jedną z nich jest chociażby Ceremonia Otwarcia. Nie wiem, czy 1,2
      miliarda Chińczyków przejęło by się moją nieobecnością. Choć wystarczyło by
      zaniepokojenie władz. Lecz martwi mnie, że namawiają mnie na tenże bojkot ze
      wszechstron. Jestem jeszcze dość młodym człowiekiemsmile Nie pamiętam czasów
      „komuny”, znam ją przede wszystkim z polskich komedii Stanisława Bareji (mam tu
      nawet „Misia”, co by się pośmiać przed startem). I naprawdę solidaryzuję się z
      uciskanymi, lecz daleko mi do jakichś radykałów, co to gasić chcą olimpijski
      znicz. Wiem, że w Polsce onegdaj źle się działo, a tu dalej źle jest. Lecz nie
      widzę przesłanek, cobym mógł zrobić rewolucję jakąś. Sam prezidento Bush jedzie
      na ceremonię, z Ameryki uważanej za kolebkę demokracji (co prawda ten pan też
      bywa dziwny w swych poczynaniach a USA również są specyficzne), więc coś tu jest
      nie tak. Gdyby światowi potentaci coś zaczęli działać, to pewnie można by
      wpłynąć jakoś, lecz dziwi mnie, że ode mnie wymagają cudów. Przyznanie
      Chińczykom Igrzysk miało zdaniem PKOl coś zdziałać w tej kwestii. I ja myślę, że
      dobrze się stało, bo może to rozpocznie cykl stopniowych zmian w tym kraju. Bo
      cały świat na nich patrzy, a oni ciągle się zmieniają…

      (Nie wiem, czy mnie nie poniosło za bardzo dziś, ale tak jakoś się uniosłem
      czytając to i owo)".

      Każdy ma prawo do własnego poglądu w tej sprawie. Nie mieszajmy polityki do
      sportu, choć odszedł on już w pewien sposób od swojej pierwotnej idei.
      • jasfinks Re: Taszi Delek... 13.08.08, 20:56
        W niedzielę 17 bm o godz. 13.00 startuje "nasz" zawodnik Szymon Kołecki.
        Powiedział w wywiadzie, że on NA PEWNO okaże swoje poparcie dla mordowanego
        przez komuchów Tybetu!

        Taszi Delek
        • matejkoo Re: Taszi Delek... 15.08.08, 14:27
          bla bla bla... z takimi poparciami. Jeśli już ktoś ma okazję, niech zrezygnuje
          na linii startu i zrobi konferencje na której powie co nieco. Śmieszy mnie takie
          poparcie... wszyscy są nagle z Tybetem, i wszyscy kupują produkty made in chine
          gdzie są łamane prawa człowieka.... ja nie będę umieszczał żadnych opisów w
          stopce. Jeśli coś będę chciał zrobić dla Tybetu, to na pewno zbojkotuję produkty
          chińskie i zaangażuje się w jakąś organizację a nie będę dawał gestów które nie
          mają na nic wpływu i są sprzeczne z dalszym działaniem. Ale jak wiemy... dziś
          olimpiada to $$ a dla $$ wielu zrobi duuużo.
        • www88www Re: Taszi Delek... 19.08.08, 18:14
          Jak powiedział tak zrobił. tiny.pl/2brh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka