natkaa55
23.03.08, 14:45
po 6 wspaniałych latach, 8 marca mój chłopak powiedział,że mnie juz
nie kocha. To był cios w samo serce. Na początku myślałam, to chyba
hjakiś żart, on sobie jaja ze mnie robi czy co?? Planowaliśmy
wspólne życie, dzieci. A tu niespodzianka, a najgorsze jest to ze
nieumiem sobie z tym poradzić, obiecalam sobie ze niebede plakac
oprzez niego ale niestety niepotrafie sie powstrzymac, nieumiem!!
jak wy sobie radziłyście w takich momentach, 6 lat to jest bardzo
dlugi okres w życiu, i teraz nieumiem sie odnależć w "nowym życiu"
bez NIEGO. POMÓŻCIE!! myslałam o samobójstwie nawet, jade na
proszkach, jest mi bardzo cięzko, a jest osobą która barzo sie
przyzwyczaja do ludzi, cieżko mi jest o tym zapomnieć, mieliśmy
takie cudowne wspomnienia:(