Dodaj do ulubionych

alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/

27.05.09, 21:41
Ja piernicze... nie rozumiem istoty zasadzania alimentów dla byłej żony (bo
pogorszyła się jej sytuacja finansowa!) To jakiś absurd!!! A co to kobiety są
ułomne i nie mogę pracować?! Przecież to chore! Kto stworzył prawo, które
wspiera nierobów?! A Wy co o tym myslicie?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • black-emissary Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 21:43
      Myślimy, że wszystko zależy od sytuacji.
      • free.bzyyk Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 21:45
        w jakiej sytuacji takie alimenty są słuszne?
        • winomusujace Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 21:47
          Np gdy kobieta spędziła 25 lat wychowując Panu dzieci,
          następnie wpadła pod samochód i jest na wózku, a mąż postanawia ją
          zostawić dla nowszego modelu itp itd

          Nie masz swoich pieniędzy, żebyś aż tak przejmowała się kasą swojego
          Pana z odzysku ?
          • free.bzyyk Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 21:55
            :) nie mam pana z odzysku, więc problem mnie nie dotyczy.

            Natchnęło mnie jak przeczytałam gdzies posta Pani, która pobierała alimenty
            będąc już w nowym zalegalizowanym związku i teraz płacze ze on zażadał zwrotu
            sumy za ten okres... Normalnie mnie szlag trafia:/
            • winomusujace Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 21:56
              To tym bardziej dziwne, że tak ekscytujesz się nie swoimi sprawami :)
              a już na pewno nie zdrowo tak uogólniać.
        • mujer_bonita Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 21:47
          free.bzyyk napisała:
          > w jakiej sytuacji takie alimenty są słuszne?

          Zapytaj samej siebie inaczej:

          Kiedy alimenty 'na żonę' przyznane zgodnie z prawem są niesłuszne? Znasz w ogóle przepisy?
          • free.bzyyk Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 21:58
            Ja pytam, kto stworzył takie debilne prawo.

            'w jakiej sytuacji takie alimenty są słuszne?'

            Chodziło mi zdanie indywidualnego człowieka. A nie jakie jest prawo. Bo to, moim
            zdaniem, jest chore.
            • mujer_bonita Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 22:00
              free.bzyyk napisała:
              > Ja pytam, kto stworzył takie debilne prawo.

              Zajebiste jest krytykować prawo, którego nawet się nie zna :) Gratuluję :)
        • astrid_nul Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 21:48
          Np. w takiej, jeśli kariera żony była znacznie ograniczona przez obowiązki wobec
          dzieci
        • angazetka Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 21:55
          W takiej, kiedy małżonkowie najpierw wspólnie podjęli decyzję, że on
          zarabia, a ona zajmuje się domem, a potem on odchodzi do innej.
          • free.bzyyk Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 22:02
            Ja jednak uważam, że jeżeli żona się na to zgodziła. To jej strata. Powinna
            wziąć pod uwagę, że kiedyś związek może się rozwalić.
            • mujer_bonita Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 22:04
              free.bzyyk napisała:

              > Ja jednak uważam, że jeżeli żona się na to zgodziła. To jej strata. Powinna
              > wziąć pod uwagę, że kiedyś związek może się rozwalić.

              Nie 'się rozwalić' tylko mąż go rozwali. Przepisy, których nie znasz a tak krytykujesz zakładają, że alimenty można dostać od strony, która ponosi WINĘ za rozpad małżeństwa. Jak strona nie wywiązuje się z umowy to płaci odszkodowanie. Proste?
              • free.bzyyk Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 22:14
                Znam przepisy, bo zdązyłam je sobie przeczytac zanim podjęłam dyskusje. I tak
                wciąż uważam, że to jest chore. Co z tego, że sąd orzeknie winę jednej ze stron
                np. zdrada, kiedy, o ile znam życie, winne są obie strony. I z jakiej, do
                cholery, okazji jedna ma płacić drugiej? Bo już miała dosyć takiego życia i
                chciał/a sobie ułożyć je na nowo?
                • hotally Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 10:03
                  "PODJĘŁEM" BUEEEEEEEEEEEHEHEHEHEHEHEHEHEEEE PŁAĆ, TŁUKU, PŁAĆ!!
                • posh_emka Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 10:29
                  Zdrady ZAWSZE są winne dwie strony?
                  No litości proszę...................
                • posh_emka I jeszcze jedno 28.05.09, 10:31
                  Jak ci się znudzi życie z kimś i masz dość to najpierw zakańczasz istniejący
                  związek i dopiero potem zakładasz drugi, a nie rżniesz się najpierw z kimś innym
                  za plecami osoby z którą jesteś-tak robią asekuranci i skończone gnojki- bez
                  względu na to czy kobiety czy mężczyźni.
                • wacikowa Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 10:40
                  "o ile znam życie, winne są obie strony. "
                  Żona i teściowa?:D
            • black-emissary Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 23:28
              free.bzyyk napisała:
              > Ja jednak uważam, że jeżeli żona się na to zgodziła. To jej strata.
              > Powinna wziąć pod uwagę, że kiedyś związek może się rozwalić.

              I analogicznie - jeżeli mąż się na to zgodził to jego strata. Powinien wziąć pod
              uwagę, że kiedyś związek może się rozwalić.
            • oklal Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 07:59
              to może wogóle nie powinna się w żaden związak pakować, bo przecież powinna
              wziać pod uwagę, że może się on rozwalić ?

              gupoty gadasz pani moja.
    • mujer_bonita Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 21:46
      free.bzyyk napisała:
      > A Wy co o tym myslicie?

      Myślimy, a w zasadzie wiemy, że są to sytuacje tak obostrzone, że z praktyce
      stanową przypadki marginalne. I działają w obie strony - alimenty 'na męża' sąd
      też może zasądzić.
    • mujer_bonita Krytykujesz przepisy czy wykonanie? 27.05.09, 22:08
      Prawo ma z założenia chronić ludzi. To, że różnie działa to już zupełnie inna
      bajka :)

      Rozumiem, że według ciebie 'debilne' są również zasiłki dla bezrobotnych,
      zapomogi socjalne, stypendia, kredyty studenckie itp? Bo zdarzają się
      wyłudzający to należy wykasować całe prawo?
      • free.bzyyk Re: Krytykujesz przepisy czy wykonanie? 27.05.09, 22:24
        Krytykuje przepisy jako takie. Nie rozumiem istoty płacenia na zdrowego
        dorosłego człowieka, tylko dlatego, że już nie chce z nim być. A jemu przez to
        się pogarsza sytuacja finansowa. Jeśli ktos by mi takie zasądził, na rzecz
        mojego męża, to według mojego subiektywnego pojmowania prawa uważałabym to za
        ograniczanie mojej wolności.

        A sytuacje, w której uznałabym za słuszne, zasądzenie owych alimentów, wyobrażam
        sobie tylko jako taka, kiedy przed zawarciem małżeństwa lub w trakcie podpisałam
        stosowny dokument o ew.odszkodowaniu na rzecz porzuconego małżonka

        • mujer_bonita Re: Krytykujesz przepisy czy wykonanie? 27.05.09, 22:28
          free.bzyyk napisała:
          > Krytykuje przepisy jako takie. Nie rozumiem istoty płacenia na zdrowego
          > dorosłego człowieka, tylko dlatego, że już nie chce z nim być.

          A istotę WYWIĄZYWANIA się z umów rozumiesz??


          > A sytuacje, w której uznałabym za słuszne, zasądzenie owych alimentów, wyobraża
          > m
          > sobie tylko jako taka, kiedy przed zawarciem małżeństwa lub w trakcie podpisała
          > m
          > stosowny dokument o ew.odszkodowaniu na rzecz porzuconego małżonka

          I właśnie podpisują ten dokument. To jest AKT ślubu :) Jeżeli nie odpowiadaj Ci
          polskie prawo to nie bierz ślubu - proste ;)
          • free.bzyyk Re: Krytykujesz przepisy czy wykonanie? 27.05.09, 22:39
            A nie uważacie, że to chore?... Sorry, że tak męcze, ale ja subiektywnie uważam
            to za niesprawiedliwe. :)

            Ale, teoretycznie, jeśli para nie bedzie miała slubu cywilnego tzn. nie podpisze
            aktu slubu to czekaja ja roznie utrudnienia zwiazane z tym ze nie sa
            malzenstwem. Jak podpisze, to musi sie liczyc z ew. alimentami na rzecz malzonka
            ( czyli tez ograniczaja mi moja wolnosc). No to co trzeba podpisac stosowna
            umowe, ze po rozpadzie malzenstwa nie bedziemy żadać od siebie żadnych alimentów?!
            • mujer_bonita Re: Krytykujesz przepisy czy wykonanie? 27.05.09, 22:43
              free.bzyyk napisała:
              > A nie uważacie, że to chore?... Sorry, że tak męcze, ale ja subiektywnie uważam
              > to za niesprawiedliwe. :)

              Nie ,nie uważam. Jeżeli podejmujesz zobowiązania to się z nich wywiązujesz. A nie 'bo mi się odechciało'. Życie to sztuka wyboru, nie zawsze można mieć wszystko. I czasami sąd musi kogoś upomnieć, że dobro drugiego człowieka też jest ważne.
            • posh_emka Re: Krytykujesz przepisy czy wykonanie? 28.05.09, 10:36
              Ty chyba nie wiesz kiedy można wystąpić o alimenty na siebie od byłego małżonka.
              Jak taka jesteś tym przerażona to wywiązuj się z umowy małżeńskiej, a nawet jak
              cię facet będzie chciał kopnąć w doopsko to przy rozwodzie nie będzie powodu
              żeby orzec o twojej winie więc nie zostaną zasądzone od ciebie żadne alimenty
              dla niego.
            • wana Re: Krytykujesz przepisy czy wykonanie? 28.05.09, 14:28
              Teraz są śluby konkordatowe, więc brak ślubu cywilnego nie wadzi w
              niczym ;-)
        • winomusujace Re: Krytykujesz przepisy czy wykonanie? 27.05.09, 22:28
          Na tym właśnie polega instytucja mał - traci się część swojej
          wolności i jest to umowa, za której zerwanie właśnie tak się płaci.
          (w barzdzo sprecyzowanych przypadkach)

          Nie godzisz się z tym, nie bierz ślubu. Nie ma przymusu.

          Heh mało tego nawet na rodzeństwo można płacić alimenty :)
          • posh_emka Nie tylko 28.05.09, 10:39
            Na rodziców też.
    • lacido Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 22:20
      jak na osobę której to nie dotyczy dziwnie mocno się bulwersujesz, taka
      empatyczna osóbka jesteś i żal Ci biedaków co to płacą? A alimenty na dzieci Cię
      nie wkurzają??Wyobraź sobie kobietę która zarabia 5tysięcy, jeszcze jej mało i
      chce żeby ojciec dziecka płacił - bezczelna normalnie
      • free.bzyyk Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 27.05.09, 22:29
        Istotę alimentów na dzieci rozumiem jak najbardziej ( z pewnymi ograniczeniami)
        Żal mi biedaków/biedaczki że nierzadko płacą na dorosłą zdrową osobę. Za
        sprawiedliwe uważam tylko takie rozwiązanie, o którym pisze powyżej. Nie jestem
        empatyczna, tylko wkurza mnie, że prawo zamiast zachęcać do aktywności,
        nierzadko zachęca do nieróbstwa.
        • cus27 Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 07:02
          Znajdz inny "problem"!
        • joanna29 Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 07:28
          Przeczytanie artykułu w kodeksie to nie jest znajomość prawa, co
          doskonale widac w Twoim rozumowaniu.
        • posh_emka Co ty bredzisz ?! 28.05.09, 10:49
          No tak....faktycznie rzeczywistość w Polsce na prawdę pokazuje,że
          matki-zwłaszcza samotne- mają taaakie powodzenie na rynku pracy i szanse na
          godziwe zarobki,żeby się samej z dziećmi utrzymać,że człowieka krew zalewa.
          Jak to jest,że niby równouprawnienie jest, a kobieta na tym samym stanowisku co
          facet i tak mniej zarobi. I jeszcze boją się ją zatrudnić w dodatku jak
          usłyszą,że samotna matka- nie daj boże niech się dzieciak pochoruje i kobita do
          pracy nie przyjdzie.

          Faktycznie nie fair jest,że najpierw baba poświęca kilkanaście lat z życia
          tyrając za marne grosze w pracy, potem drugi etat w domu- na rozwój szans
          żadnych lub choćby dokształcenie zawodowe no bo przecież po pracy dom, dzieci i
          pancio na kanapie do obrobienia. A potem jakież oburzenie,że jak panu się
          znudziła i pan postanawia odcumować z domowej przystani i jeszcze musi
          zrekompensować "wariatce" to kim dzięki życiu z nim jest lub raczej nie jest-
          super biznes woman z kwalifikacjami do pozazdroszczenia i zarabiającą na tyle
          żeby nie żebrać o alimenty na siebie.

          Pojęcia nie masz o czym piszesz.Pomyśl najpierw zanim znowu z jakimś dyrdymałem
          wyskoczysz.
    • 0lla Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 07:33
      Mnie kiedys nie dawalo zyc, ze moj facet placi alimenty na swoje bachory, ktore
      mial z byla zona, aletego odeszlam od niego. Nigdy wiecej dzieciatych facetow!
      • oklal Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 08:02
        A Twój ojciec utrzymywał swojego bachora Olle, czy Olla od razu sama była
        wystarczalna?

        Nie sieją, oj nie sieją - sami się rodzą :)
    • demonii.larua Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 08:02
      Faktycznie kwoty zasądzanych alimentów są tak wysokie, że nic tylko się z nich
      utrzymywać :D Prawo swoje, a sąd swoje. Pensja w postaci alimentów w kwocie
      150-200 zł skłoniła by Cię do zaniechania szukania pracy? Gdyby kwoty
      zasądzanych alimentów (na byłego małżonka) każdorazowo były wysokości pensji,
      choćby najniższej wtedy można by mówić o wspieraniu nieróbstwa.
    • kobieta306 Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 09:16
      Widać, że jesteś jeszcze młoda i tylko to tłumaczy Twoje ograniczenie umysłowe.
      Przeczytałam Twoje opinie i z takim podejściem do życia to daleko nie
      zajedziesz. Uwierz mi, że ci życie poglądy zweryfikuje.
      Takie panny puste jak ty buntują tych pseudo maczo po przejściach i później się
      kobiety szarpać muszą o należne im i dzieciom pieniądze. Bo skoro sąd zasądza to
      zdanie takiej pustej niuni ma gó... do znaczenia w temacie. Proszę nie odpisuj
      boś głupia jak stołowa noga.

    • malutka_kropka82 Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 09:33
      A wyobraź sobie, że sąd może zasądzić alimenty od dziecka na starych,
      schorowanych rodziców. To dopiero jest skandal, co nie?
      • angazetka Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 10:16
        Co gorsza, może o takie alimenty wystąpić rodzic, który wcześniej
        sam ich nie płacił - co akurat uważam za bezsens.
      • posh_emka Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 10:52
        Eee...tam skandal od razu, starzy, schorowani no ale przecież prawo powinni
        zmienić tak żeby ich zmusić do dalszej pracy ;)
    • alpepe Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 09:38
      uważam, że zadrość cię zalewa.
    • hotally płać frajerze!!! 28.05.09, 10:01
      Jeśli rozwód był z Twojej winy, a sytuacja materialna żony sie pogorszy, ma 10
      lat na ubieganie sie od Ciebie o dożywotnie alimenty :))) i bardzo dobrze ci
      tak, baranie WIELKIE BUEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEHEHEHEHEHEHEHEHEHEEEEEEE
    • danagr Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 10:08
      mysle, ze jak sama staniesz oko w oko z problemem, zrozumiesz.
      • cccykoria Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 10:51
        I badzo slusznie z tymi alimentami.Znam kobiete ,ktora
        miala udar po 30-stce,jest na wozku ..Maz zamiast zajmowac
        sie zona i dziecmi znalazl kochanke i teraz placi kupe
        kasy ,bo jest bogaty ,a kochanica psioczy i marudzi.Widzialy
        galy co braly...
        Jeszcze jest jedna rzecz bedac w malzenstwie ,szczegolnie
        ofiary przemocy w rodzinie(zony) moga rowniez katow podac o
        alimenty.Sad bada sytuacje ofiara ,czy jest zdolna podjac
        prace jakie ma wyksztalcenie i na podstawie tego przyznaje
        alimenty.Damskim bokserom STOP........
    • butterflymk Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 10:46
      no to może nie wypowiadaj się zbytnio pewnie na ten temat skoro nie
      wbyłas w takiej sytuacji czego Ci nie życzymy...
    • dzikoozka TAK samo 28.05.09, 14:06
      przysługują one byłym mężom
      w sytuacji znacznego pogorszenia warunków życiowych
    • free.bzyyk Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 17:13
      no to pięknie wszyscy po mnie pojechali:P I tak dalej uważam, że
      akurat te przepisy zatrzymały się na etapie jakiś społeczeństw
      tradycyjnych, gdzie to jedna strona (tutaj akurat Pan) płacił
      odszkodowanie za zerwanie narzeczeństwa nawet. I nie obchodzi mnie
      to, że państwo chce tu chronic moje interesy i jakbym chciała
      chronić to sobie podpiszę stosowna umowę i tyle. I nie chodzi tu o
      pieniądze (bo o takowe umiem sobie zadbać), tylko o to, że ktos
      zmusza mnie do płacenia czegoś co np. nie jest zależne ode mnie (
      np. alimenty na rodzeństwo czy dziecko brata/siostry, który/a nie
      płaci). No ale ktoś te przepisy wymyślił czyli na zasadzie
      głosowania decydowali ci których ludzie wybrali bo ludziom w
      większości takie rzeczy odpowiadają... niestety...


      Btw a jak jakieś Panie są w związku, który ich ogranicza (2 etaty:
      raca/dom, dzieci... itd. ) to gratuluję wyborów życiowych
      • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 17:26
        A mozna zapytac ile masz lat?
      • posh_emka Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 22:31
        Fajnie by było gdyby wszystkie wybory w życiu były takie proste. Nie można mieć
        w życiu wszystkiego. Czasami trzeba zrobić coś kosztem czegoś i wierz w
        normalnym związku poświęcenie się dla dobra dzieci i ogniska domowego aż taką
        tragedią nie jest- gorzej w tych co to ludzie ze sobą są od samego początku nie
        wiadomo dlaczego, mają dzieci, a później zdziwko jak rozwód im się nadarzy po
        drodze....
        Z reguły o tym,że cię coś ograniczało dowiadujesz się wtedy po fakcie
        -przyszłości aż tak bardzo nie przewidzisz.
    • young-and-bored Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 20:35
      free.bzyyk napisała:

      To jakiś absurd!!! A co to kobiety są
      > ułomne i nie mogę pracować?! Przecież to chore! Kto stworzył
      prawo, które
      > wspiera nierobów?! A Wy co o tym myslicie?


      Absurd nie polega na tym, że istnieje taki przepis, tylko
      na tym że działa on w jedną stronę. Czyli jest wiele kobiet
      otrzymujących alimenty na siebie od byłych mężów (stąd zresztą
      wzięła się agresja w Twoim kierunku), natomiast NIE MA takich
      facetów, bo sądy jakoś nie mają zwyczaju zasądzać alimentów od
      wyłącznie winnych rozkładu pożycia kobiet.

      pzdr,
      • astrid_nul Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 20:43
        Poprzyj swoje bzdury konkretnymi liczbami chłopczyku li dziewczynko


        (a do liczb dodaj konkretne parametry sytuacyjne - finanse i przyczynę rozwodu)

        • young-and-bored Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 20:56
          Zanim zarzucisz komuś prawienie bzdur, uprzejmie byłoby gdybyś sama
          sobie wygooglała liczby (zakładam, że potrafisz używać googla,
          chociaż być może jest to zbyt optymistyczne założenie.
          W poprzednim poście celowo użyłem wielkich liter, czego zazwyczaj
          nie robię, gdyż w prostocie swojej z natury szanuję swojego
          adwerszrza. Po pobieżnym przejerzeniu tematów kilku wątków na tym
          forum doszedłem jednak do przekonania, że w tym przypadku posłużenie
          się caps lockiem będzie zasadne).
          • astrid_nul Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 21:02
            Nie pojąłeś... hm.. thrudnooo

            To weź pod uwagę przypadki, gdy facet żul-alkoholik mający w d.pie swoje dzieci,
            po latach pobiera od nich alimenty.
            A poza tym i tak nie odpowiedziałeś na pytanie (i se nie wygooglasz tychże
            parametrów sytuacyjnych)
            • young-and-bored Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 21:09
              Autorka nie zbulwersowała się przecież facetem - żulem wyciągającym
              łapę po pieniądze swoich dzieci, tylko żoną pobierającą alimenty od
              tegoż faceta - żula ;)
              Więc wychodzi na to, że Ty nie pojęłaś.
              Ale niech Ci będzie, że to ja nie pojąłem i nie zamierzam dłużej
              przebijać się na tym forum ze swoimi męsko - szowinistycznymi
              przemyśleniami, więc spox.
      • cccykoria Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 21:58
        young-and-bored napisał:

        > free.bzyyk napisała:
        >
        > To jakiś absurd!!! A co to kobiety są
        > > ułomne i nie mogę pracować?! Przecież to chore! Kto stworzył
        > prawo, które
        > > wspiera nierobów?! A Wy co o tym myslicie?
        >
        >
        > Absurd nie polega na tym, że istnieje taki przepis, tylko
        > na tym że działa on w jedną stronę. Czyli jest wiele kobiet
        > otrzymujących alimenty na siebie od byłych mężów (stąd zresztą
        > wzięła się agresja w Twoim kierunku), natomiast NIE MA takich
        > facetów, bo sądy jakoś nie mają zwyczaju zasądzać alimentów od
        > wyłącznie winnych rozkładu pożycia kobiet.
        >
        > pzdr,

        Sad zasadza alimenty ,jezeli facet zlozyl pozew w innym
        wypadku NIE ,to nie jest ZWYCZAJ jak napisales.

        Jezeli winna rozpadu mazl. jest zona a jej maz nie zlozyl
        wniosku o alimenty to do kogo masz pretensje?
      • posh_emka Re: alimenty dla byłych żon-szlag mnie trafia:/ 28.05.09, 22:35
        No taaak....bo te co nawet są winne rozkładu pożycia pewnie miliony zarabiają i
        jest z czego zasądzić....
        Czy ty w ogóle wiesz jak wygląda sprawa zasądzenia alimentów, co sąd bierze pod
        uwagę zasądzając alimenty i ich wysokość?
        Pojęcia nie masz i głupoty wypisujesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka