translatoryk
31.07.08, 20:05
Dzien dobry
Nie wiem czy ze swym pytaniem dobrze trafilem ale sprobuje....
Otoz jestem amatorem jedego z jezykow slowansich tzn. kocham ten
jezyk, przez kilka lat przebywalem kraju gdzie sie nim mowi i
wydaje mi sie ze znam go calkiem dobrze. Nie konczylem zadnej
filologii obcej. Chcialbym bardzo zaczac prace jako tlumacz tego
jezyka (tlumaczenia techniczne i temu podobne)w formie dzialnosci
prywatnej - wlasna firma. Poki co nie ma
zdanego zadnego egzaminu na znajomosc tego jezyka, choc wciaz sie
przymierzam do egzaminu panstwowego. Mam w zwiazku z tym pytanie do
osob zorienowanych: jak oceniacie moje szanse na rynku tlumaczy? Czy
wsrod tlumaczy sa ludzie BEZ filologii w danym jezyku? Czy taki
amator-samouk jak ja ma szanse zaistniec i dobrze prosperowac, tj.
zyc z
tlumaczenia? Czy nie porywam sie z motyka na slonce
bedac tylko samoukiem tego jezyka?
I wreszcie jak oceniacie perspektywy finasowe bycia tlumaczem? Czy
daje to dobre dochody czy tez moze tylko bardzo nieregularne, od
czasu do czasu, w zaleznosci od zlecen? Czy da sie z tego zyc i na
jakim poziomie? Czy daje sie pogodzic prace tlumacza z praca na
etacie w jak jes firmie, czy czas na to pozwala?
Bede ogromnie wdzieczny za wasze opinie.