praha5
07.04.09, 10:39
Mialem "nieklamana przyjemnosc" spedzic dzisiejsza noc w pociagu
relacji w-wa - praga. Pomijam tu juz sam fakt tzw. czystosci w
wagonie českých drah i nalotu zlodzieji (tu musze podziekowac
czeskiemu konduktorowi, ktory wczesniej ostrzegl mnie przed
zblizajacym sie zagrozeniem), ale nie moge sie nie podzielic swoim
zaskoczeniem (to malo i holernie kulturalnie powiedziane!!!)
zwiazanym z cena takiej "przyjemnosci" - 352 PLN za miejsce siedzace
w 2 kl.!!!!!!!!!!
Moze mi ktos odpowiedziec na pytanie: kto i na podstawie czego
ustanawia tak debilne ceny - wiem juz ze zalezy to od aktualnego
kursu euro, ale co to za wytlumaczenie - ani w polsce ani w czechach
euro jeszcze nie obowiazuje wiec co ma piernik do wiatraka.
Dla porownania podroz samochodem na trasie praha - kudowa - nysa -
opole - czestochowa - w-wa wyjdzie na max 150 PLN.
O co w tym wszystkim chodzi? - wiem, to pytanie retoryczne, ale nie
moge sie jeszcze chyba przebudzic z tego szoku, albo sie nie
wyspalem na skoropodobnej kanapce made in ČD?