Dodaj do ulubionych

Wladza i pieniadze

18.09.04, 11:40
Pytanie do ludzi majacych wspolna kase.
Wiadomo, kto ma kase ten ma wladze, ale jak jest we wspolnym gospodarstwie?
Jak jest u Was? Przynosicie wyplate do domu i oddajecie slicznotkom by
gospodarowaly? Wydzielacie "kieszonkowe" na kiecki i smarowidla? Kto decyduje
ile mozecie wydac, zaoszczedzic?
Ja testowalem wersje by zarzadzanie finansami przerzucic na barki kobietki,
ale to byl niewypal. Wiec wzialem to na siebie. Tez szlo cieko, ale z czasem
jakos sie ulozylo. Dopoki mialem rozliczac dochody tylko swoje bylo jako
tako. Ale odkad moja malzonka zaczela wnosic takze kase, to paradoksalnie
znowu mi sie wszystko pochrzanilo, moja "metoda" okazala sie nieprzystajaca
do rzeczywistosci, wydajemy wiecej niz mamy i wlasnie wymyslam nowelizacje
przepisow ;).
Pytam sie tez, bo nieco mnie zadziwil znajomy swoim twardym rozgraniczeniem
pieniedzy na "swoje" i "jej". Zawsze nasza kase kase traktowalem wspolnie
(ha, nawet teraz nie moglem napisac "swoja"). Czy Wy uwazacie ze ten kto
przynosi wiecej, powienien miec dla siebie wiecej? Glos wnoszacego wiecej
bardziej sie liczy w momencie podejmowania decyzji rozbudowa komputera czy
nowa pralka?
Obserwuj wątek
    • Gość: tony Re: Wladza i pieniadze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.04, 12:20
      zdecydowanie kompuer...prac mozna w rzece :P
      • Gość: czerwony kapturek Re: Wladza i pieniadze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 15:14
        'bo trzeba miec nadzieje,
        że biznes sie opłaci,
        że będzie z niego zysk,
        a firma nic nie straci

        bo to co nas podnieca,
        to sie nazywa kasa,
        a kiedy w kasie forsa
        to sukces pierwsza klasa.

        bo to nas podnieca
        to czasem też jest sex
        a sex plus pełna kasa,
        to wtedy sukces jest'
        M. Rodowicz

        ps. komputer i zeby zgadzało sie z fiskusem ;)))))
      • jesster Re: Wladza i pieniadze 19.09.04, 13:28
        Znajdź mi w tym krju rzekę w której można cokolwiek uprać.
        • gomory Re: Wladza i pieniadze 19.09.04, 15:15
          Widzialem kiedys reklame agencji "rzeka milosci". Tam by mozna bylo pieniadze
          prac ;).
    • Gość: przypadkiem Re: Wladza i pieniadze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 09:23
      Popatrz, gomory co to za forum. Jeden z niewielu sensownych postów i nikt Ci
      nie odpowiada. Moze nie warto tu pisać. Wazne jest nie tylko, co sie mówi ale i
      to, z kim sie rozmawia.
      życzę Ci wszystkiego dobrego. A co do podziału wspólnej kasy, to warto nauczyc
      sie rozmawiac. To nie rada nadzorcza. Tu nie ilosc udziałow sie liczy.
      Zastanówcie sie wspólnie, czy komputer czy pralka( rozumiem, ze to tylko
      przykład był). Moze komputer byłby dobra inwestycją, biorąc po uwagę na
      przyszłe dochody domowego budżetu, ale moze pralka konieczna natychmiast, bo
      twoja zona umęczona jest i pranie stosów brudów na tarce odbiera jej wszelką
      radosć życia.
      Pozdrawiam,
      eunice
      • Gość: Anna Re: Wladza i pieniadze IP: *.elisa-laajakaista.fi 19.09.04, 16:27
        Wieksze decyzje warto podejmowac wspolnie po dluzszej dyskusji. I lepiej nie
        podkreslac, ze jeden zarabia wiecej od drugiego- lepiej skoncentrowac sie na tym
        kto ile potrzebuje i... chyba dobry pomysl jest z osobistym kieszonkowym (w
        takiej samej ilosci) do swobodnego dysponowania.
    • minty Re: Wladza i pieniadze 19.09.04, 10:17
      My w swoim gospodarstwie stosujemy debaty, razem zastanawiamy sie co jest
      lepsze, pilniejsze, itp. Aczkolwiek ministrem finansow jest zona, ja sprawuje
      funkcje kontrolna i to mo mi wystarcza. Nie ma znaczenia kto wnosi wiecej i
      kompletnie nie ma znaczenia przy "przeliczaniu" wartosci glosow podczas
      decydowania. Ale tez mam takiego znajomego co to jadac np. gdzies autobusem ona
      sobie kupuje bilet, a on sobie. Paranoja.
      Partnerskie uklady, to jest recepta no dobry zwiazek, wg mnie oczywiscie.
      pozdrawiam serdecznie w niedzielny poranek.
    • Gość: burunduk Re: Wladza i pieniadze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 16:44
      kasa jest wspólna - niezaleznie od tego kto ile zarabie, chore sa układy gdzie
      kase się dzieli na moja i twoją, to swiadczy o jakims debilnym braku zaufania i
      o zupełnym braku miłości - predzej czy później wypłynie wg mnie, więcej - każda
      bardzo bliska osoba jest warta poświęcenia moich moich pieniędzy - jak
      potrzbuje a ja mam, to dam czy ooda czy nie odda... wiem wiem - nigdy nie będe
      bogata ;)
      kasą w domu rządzę ja - raz lepiej raz gorzej, zazwyczaj gorzej - przywilej
      rządzenia kasa wiąże się z przywilejem kołowania kasy gdy jej zbraknie ;)
      z drugiej strony pozwala czasem na lekkie machlojki i niewinne lewe zakupy -
      czego oczy nie widza tego sercu nie żal ;)
      teraz była pralka, ale komputer był wczesniej, bo wazne oba dwa!
      • maira Re: Wladza i pieniadze 19.09.04, 17:48
        u nas jest wspólne konto,niestety ja mam lekką rękę do zakupów i mąż musi
        czasami temperować moje zapędy;))ale ogółem większe wydatki typu wakacje,sprzęt
        rtv itp ustalamy razem,zakupy spożywcze to raczej moja działka choć mój luby
        kiedy tylko może to pomaga mi.Najważniejsza zasada u nas to zaufanie podszyte
        odrobiną niepokoju,muszę jednak przyznać,że to chyba mąż pilnuje ,żeby wszystko
        na koncie było cacy,rachunki zapłacone i tak jest lepiej(a na pewno mnie
        dobrze) bo nie dość,że jest ekonomistą to jeszcze uważnym i skrupulatnym
        człowiekem;)
    • allabamma Re: Wladza i pieniadze 20.09.04, 11:10
      Wypłaty wpływają na nasze oddzielne konta. Poza tym mamy też
      konto "oszczędnościowe", na które co miesiąc przelewamy, ile się da. Za zakupy
      płaci ten, kto ma akurat coś na koncie. Nie mamy "kieszonkowego" na swoje
      potrzeby, jak potrzebujemy coś kupić za, powiedzmy, powyżej 30 zł (książka,
      płyta itp.), informujemy o tym partnera. Jesteśmy rozsądni, wiemy, na co nas
      stać, co jest potrzebą, a co fanaberią.
      Jeśli chodzi o podejmowanie decyzji o "pierwokupie" - mamy albo to samo zdanie,
      albo jednej osobie zalezy mniej. Nigdy nie było z tym problemu.
      Żadnych reguł nigdy nie ustalaliśmy, samo tak wyszło. Nawet nie wiedziałam, że
      inni muszą to ustalać, dopóki na różnych forach nie dowiedziałam się, że to
      bywa czasem problem!
      Ps. "Kiecki i smarowidła" - też coś!
      • gomory Re: Wladza i pieniadze 20.09.04, 14:59
        > Żadnych reguł nigdy nie ustalaliśmy, samo tak wyszło. Nawet nie wiedziałam,
        że inni muszą to ustalać

        Widac jestescie zamozniejsi niz reszta. Albo macie dobre planowanie finansowe.

        > Ps. "Kiecki i smarowidła" - też coś!

        Za to jakie trafne - napewno zrozumialas o co mi chodzilo :).
        Nie zaluje kobietom wydatkow kosmetykowo-ubraniowych. Nawet chetnie namawiam do
        takowych. Uwazam ze to wydatki z pozytkiem, wszak bedzie bardziej podobac (no
        chyba ze zakupy zupelnie nie w moim guscie_.
        • allabamma Re: Wladza i pieniadze 20.09.04, 15:24
          Nie wiem, czy jesteśmy zamożniejsi. Na pewno zamożniejsi niż reszta
          społeczeństwa. Zarobki rzędu 5000 na osobę to dla nas pobożne życzenie :)
          A co do "kiecek i smarowideł" - jestem na tym punkcie przewrażliwiona. Nie
          chodzę wprawdzie ubrana jak kocmołuszek, ale na rzadko kupowane ciuchy nie
          wydaję dużo, o smarowidłach nie wspominając.
          Co mi przypomina, że potrzebujemy wybrać sie na zakupy - po spodnie...

          Ps. Załamałam się, gdy ostatnio czytałam chyba na forum Praca, ile ludzie
          zarabiają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka