ajein
05.12.06, 23:41
Dobry maz, zapracowany, nieposwiecajacy duzo czasu rodzinie ale pomocny gdy ta
pomoc byla potrzebna.
nie nie przespal sie z nia....
zwiazek przez net troche wiecej niz rok ...
emaile msn pare telefonow...
rozmowy gownie o sexie... ale o zyciu tez...
takich pan przez 5 lat naszego malrzenstwa bylo mnostwo...
dowiedzialm sie w piatek , przez przypadek.
kilkaset maili glownei do kobiet. rozsylal im swoje zdjecia - mailowal - przy
dluzszych przerwal inicjowal korespodencje (cos w stylu - czesc dawno nic od
ciebie nie slyszalem , co u ciebie, pamietasz mnie ?)
rejestrowal sie na randkowych stronach podajac swoje dokladne dane (wage
wzrost, dziecko, date urodzenia - pomijal tylko mnie czyli ze jest zonaty)
jestesmy po nastepnej rozmowie ....
tym razem troche wiecej mowil... problem w tym ze ja mu nei wierze... nie wiem
jak to ma byc w przyszlosci , chcialabym mu uwierzyc ale jednak :( - i nic w
tym dziwnego sadze
Nie broni sie, mowi ze zle zrobil ze mam racje we szystkim.
obral linie - wchodzil na chaty gdzie mozna spotkac wszystkich ludzi nie tylko
sex... ze ciekawia go kontakty, lubi rozmawiac z ludzmi roznymi staral sie
poznac ich punkt widzenia, i sie wciagnol (w to akurat uwierze bo to jak dla
mnie z forum) tylko to sie kupy nie trzyma z randkowymi stronami. Skoro chcial
poznawac innych ludzi po co na randkowych stronach - z prawdziwymi danymi,
akurat tych nie potrzeba zeby sobie tylko poczytac.
na te dlugie znajomosci po prostu nei mam slow.... mowi ze to one
podtrzymywaly kontakt, zwlaszcza ta ostatnia - ale cholera on im odpowiadal
nie zrobil nic by to przerwac.... telefony to po prostu :(((
nie ma nic do zarzycenia naszemu malzenstwu czyt. mnie.
(no ja qrwa mysle ze nie)
mowi ze widzi co i ile zle zrobil i ze bedzie sie staral poprawic, byc lepszym
ojcem i mezem
ze nei chcial mnie zranic, ze kocha mnie i dziecko - niecierpie takich wyznan,
jak bicie z milosci - kocham cie tak mozno ze az musze ci walnoc.
mamy zaczac od nowa a ja mam ochote go udusic. ze zarysowal to co wydawalo mi
sie czyste.
fizycznie raczej nie zdradzil. raczej nie. - zdaje sie ze jest mocny tylko w
gadaniu. ale uz sama nie wiem czy jest to pewne.
jakbym poznala nowa osobe. calkiem nowa. i mnie brzydzi od pierwszego kontaktu.
tak mi strasznie zal ze mnie to spotkalo :(
nie prosil zebym nikomu nie mowila - tylko nie jestem pewna czy on wogole
wziol pod uwage ze moge to rozpuscic.
jest cicho............ kiedy dziecko jest z nami jest nrmalnie, nie chce zeby
mu cos zostalo w pamieci. bylaby gehenna jakby nie chcial przestac. na yahoo
konto email zamkniete. hotmaila nei wiem jak sprawdzic :/
jest jeszcze jeden email adres gdzie udawal kobiete, lesbijke - zmienilam tam
hasla.
Kim jest moj maz?
Do tejpory to on byl takie duze inteligentne dziecko - moj warunek ze ma
dorosnac. ma sie starac o nas na nowo. ciekawe jak to bedzie
mam diabelna ochote na odwet - tylko ze wiem ze cokolwiek uderzy w niego
dosiegnie tez i mnie :(
dam mu szanse bo wszyscy jestesmy ludzmi. tylko ludzmi. ale postaram sie jak
najszybciej zyskac conajmniej taki poziom zebym w razie czego mogla utrzymac
siebie i dziecko bez jego pomocy. teraz on zarabia na 3/4 naszych dochodow.
Jakbym sama przeczytala tego maila to bym powiedzial - kobieto wyrwij mu jaja
i wywal z domu. Na co ci bylo bycie feer. Cale wasze zycie na twojej glowie
tylko po to zeby on mial zas na komp (niby pracowal) - taka masz zaplate teraz
za to.
Ale to nie jest takie proste... wiec dalam mu szanse... i nei wiem jak mam z
tym zyc . Z tym ze on zepsul wszystko co do tej pory wydawalo mi sie
szczesliwym zyciem. Jestem DDA wydawalo mie sie ze jak nei pije to juz nic
gorszego zrobic mi nei moze - okazalo sie ze to jeszcze gorsze bo nawet nei
idzie czegos winic - trzeba osobe ktora sie kochalo a ktora okazala sie obca,
taka zla.
Nie wiem jak mam sie zachowywac. Nie mam komu sie wyplakac. Tesknie za ta
osoba ktora byla mi bliska i jest wszystkim najgorszym teraz.
Probuje zachowywac sie normalnie ale to jeszcze jakby szok - zly sen, jak do
mnie dociera prawda to za kazdym razem jakby ktos mi walil piescia w brzuch.
Po co to pisze? Zebyscie mi powiedzili ajk to wyglada z zewnatrz. Bez nerwow,
po prostu co o tym myslicie.
Jesli czyta to jakas zdradzona i ktora wybaczyla - prosze napisz (moze byc na
email gazety) czy to kiedys przestaje bolec? Czy zycie wraca do normy i jaka
norma to wtedy jest (to ze juz nigdy nie bedzie tak samo to wiem).