Dodaj do ulubionych

Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce...

23.09.08, 15:47
No więc poznałam fajnego faceta i on mnie chce. To mój pierwszy
związek od trzech lat, drugi w życiu i pierwszy taki poważny. Inni
faceci mnie po prostu olewali, zaczęlam mysleć, ze cos ze mna jest
mocno nie tak. A tymczasem gosc na poziomie mnie chce... Boje sie,
ze sama to zniszcze, bo nie moge w to uwierzyc :) Bo przeciez jesli
wszystko sie ulozy, to czeka mie wspaniale zycie :) A przez ostatnie
lata mialam tylko cierpienie...
Obserwuj wątek
    • bura.kocica Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 15:53
      Nie bój sie i nie niszcz tego, to napewno Ten Książę:)
      • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 15:54
        no dzis rano, gdy wychodzilam do pracy na takiego wygladal :)
        • sznytka.pl Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 15:55
          Tylko pamietaj, zeby cie nigdy glowa nie bolala. ;)
    • trollik.morski Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 16:12
      Też się dziwię. Jak cię bliżej pozna, to mu przejdzie;)
      • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 16:15
        ale to dorosly gosc, mija prawie miesiac, a on nadal zadowolony, ze
        mnie poznal :)
        • d0nia Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 16:23
          ja wiem z własnego doświadczenia że czasem nasze poczucie własnej
          wartości kuleje... ale to zależy tylko od nas...
          więc uwierz!!! zdazają się takie cuda na świecie:)
          a jeśli dalej Ci ciężko uwierzyć to wyjdź z założenia że będziesz
          się cieszyła tym co masz... choćby przez chwilę:)
          mi zazwyczaj pomaga to aby się supokoić i nie snuć teorii "co z nim
          jest nie tak, że widzi coś we mnie..."
          pozdrawiam
          i cieszę się że czasem warto czekać
          good luck!!!
        • antypisiorek miesiąc???? buuuachacha zaiste co za wynik 24.09.08, 12:44
          nie no świetnie po prostu
      • kitek_maly Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 16:41

        > Jak cię bliżej pozna, to mu przejdzie;)

        A Ty bliżej znasz Mahę?
    • mrsnice Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 16:29
      To mój pierwszy
      > związek od trzech lat, drugi w życiu i pierwszy taki poważny.

      A po trzech tygodniach można związek nazwać TAKIM poważnym? Bo ja
      mam inne pojęcie nt nazewnictwa związków.
      • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 16:34
        ehh w sensie, ze powazny w porownaniu z innymi moimi :)
    • kadfael Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 16:39
      Już sie pogubiłam.
      • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 16:49
        ale przeciez to jest b proste :)
        • kadfael Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 18:17
          No bo Maha, Ty piszesz o tej sprawie od tego miesiąca czy 3 tygodni,
          czyli od poznania człowieka, ale jak dla mnie dajesz sprzeczne
          sygnały. Raz cała jestes w skowronkach, za chwile cos Ci nie
          pasi... No to tak naprawde jak to jest?
          • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 19:53
            bo nie jest idealny oczywiscie, ale jest relatywnie fajny :) w
            pewnej sprawie, o ktorej tu pisalam sie dogadalismy :)
    • adrianna1987 Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 19:35
      czy pisałaś to z humorem? jeśli nie to gratuluje poczucia własnej
      wartości i dumy. Nie poniżaj się na siłę. Może po prostu miałaś
      pecha przez te trzy lata...albo byłaś zbyt zakompleksiona a to
      odpycha potencjalnych partnerów. Widocznie ten jeszcze tego nie
      zauważył albo wie, że nie zasługujesz na to zeby tak o sobie myśleć.
      • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 19:47
        nie tylko przez trzy lata, tak naprawde to pierwszy facet, ktory
        mnie chce, a ja mam 29 lat!!! na dodatek jest to bardzo madry
        czlowiek... ja nie mam kompleksow, podobno jestem zbyt pewna
        siebie...
        • myally Re:więc w czym problem??? 23.09.08, 22:24
          kochana ciesz sie,ze jest facet,który mimo Twoich wad,a właściwie dla Twoich
          zalet,chce dzielić z Tobą życie:))Pomyśl tak-od 3 lat to pierwszy facet z
          mózgiem,poznał se na tak boskiej istocie jak JA

          Jeśli Ty jesteś szczęśliwa i on również to wszystko ok:))

          A pewnosć siebie to w naszych czasach ogromna zaleta...nawet nieco nadmierna ;))
          • noipoco Re:więc w czym problem??? 23.09.08, 23:29
            no ale ty kiedys pisalas ze on ma dzieci czy cos takiego,wiec pewna
            jestes ze to takie super powazne i na serio?a puzniej jeszcze pisalas
            (ale moze to bylo na jaja,nie wiem)ze jestes prostytutką,wiec ja juz
            nic nie rozumiem,..pomyliłam cie z kims??
            • myally Re:więc w czym problem??? 24.09.08, 09:35
              a co tam będzie se dziewczyna żałowała :)) prostytutkom też sie należy :DD
            • mahadeva Re:więc w czym problem??? 24.09.08, 11:47
              pomyslilas jesli chodzi o prostytutke :)
              dzieci ma, ale to nie szkodzi, przynajmniej my mamy sprawe z tym
              jasna :) tzn to nie jest tak, ze on nie chce, ale na razie to ja nie
              chce miec w ogole dzieci :)
              • myally Re:więc w czym problem??? 24.09.08, 13:18
                widocznie coś w Twoich postach jest takiego,że mozna mieć takie mylne
                wrażenie...ja sama czytając to co czasami piszesz zastanawiam sie czy masz lat
                15 czy 29 i czy większosc Twoich wypowiedzi to nie są jakieś bredzenia bo można
                się natknać na spore sprzeczności...

                skoro jesteś szczęśliwa to po cholerę szukasz dziury w całym??związek Ci
                odpowiada,nie musi innym,więc czerp z niego ile się da i ciesz się własnym
                szczęściem :))
    • stokrotka_malenka Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 23:43
      oj chce Cie bo jesteś z.a.j.e.b.i.s.t.a;) i w to uwierz:) słuchaj z tego co
      wyczytałam jesteś niezalezna kobietą, pewna siebie, masz dom w warszawie? tak?
      sama niby zapracowałas choc na kredycie:)atrakcyjną;) no czego chcec wiecej? i
      mądrą co nie?(skoro sama na dom w wawie zapracowałas->niezle zarabiasz->masz ok
      wykształcenie):P sama jakbym była facetem własnie na takie kobiety bym uwage
      zwracała:) aaaaa i chyba jeszcze niezła kochanka? tez sie domysliłam czytajac
      posty no wiec co? skarb jak nic dlatego chce:)
    • stokrotka_malenka Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 23:45
      aa i on sie pewnie tez zatanawia...yyyyy taka laska no nie wierze ze ona mnie chce:)
      • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 24.09.08, 11:50
        :))) moze masz racje :)
    • inwigilowana Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 23.09.08, 23:49
      Maha napisz proszę jak Ty bierzesz od godziny, czy masz stawkę dobową?
      Znajomy jest zainteresowany.
    • ktosiaczek Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 24.09.08, 11:54
      > Bo przeciez jesli wszystko sie ulozy, to czeka mie wspaniale zycie :)

      Oczywiście że tak. Jak każdą kobietę. A po ślubie wszyscy zyją dlugo i szczesliwie.
      Przepraszam, jesli wlasnie zburzylam Ci swiat... :P
      • madai Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 24.09.08, 21:18
        tak jak ktos tutaj juz napisal, mahadeva wydaje sie bardzo sprzeczna
        osoba, raz mowiaca jedno, a raz drugie, wiec wcale sie nie dziwie,
        ze nikt wczesniej Cie nie chcial, bo z takim podejsciem to nawet
        najbardziej cierpliwy facet by wysiadl. 29 lat i 2 czy 3 powazny
        zwiazek - hmmm - samo mowi za siebie.
        • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 25.09.08, 09:35
          a kto powiedzial, ze trzeba miec powazne zwiazki, na dodatek duzo?
          najlepiej czulam sie sama i samodzielna, jesli ktos lubi zwiazki to
          ok, ale ja najbardziej lubilam siebie i moja rzekoma 'sprzecznosc'
          nie ma nic do rzeczy :) po prostu mialam swoje wymagania i chcialam
          najpierw sama sobie wszystko ulozyc, a Ty pewnie z tych, co mysla,
          ze do konca studiow trzeba dorwac meza, a potem zalozyc rodzine...
          no ja tak nie mysle, jestem troche bardziej wyzwolona
        • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 25.09.08, 09:36
          aha, pierwszy powazny to be exact :)
          • madai Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 25.09.08, 10:57
            wiesz co? Jestem od Ciebie duzo mlodsza, a mam juz za soba kilka
            powaznych, kilkuletnich zwiazkow, ktorymi sie nie szczyce, bo sie
            skonczyly, ale jednak nauczyly mnie tyle, co zadne bycie singlem
            i "wyzwolona" nigdy nie byloby w stanie. A bycie samodzielna moze
            isc w parze z byciem w zwiazku. Grunt to sie realizowac i miec
            ukochana osobe u boku, a nie skakac z kwiatka na kwiatek, jak cos
            nie pasuje.
            • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 25.09.08, 11:37
              a skad wiesz, co jest lepsze? :) niektorzy czekaja latami na
              prawdziwa milosc, nie chca sie wiazac przypadkowo i to tez jest
              ok :) gdybym chciala tez moglabym miec 'kilka powaznych zwiazkow',
              ale to nie moj styl... myslam, ze bede na zawsze z bylym, ale juz
              nie moglam wytrzymac, wiec juz stwierdzialam, ze lepiej byc samemu
              niz robic takie cyrki, poza tym jestem bardzo wybredna, ale wiem, ze
              czasem trzeba miec zwiazek, poza tym teraz mam w zyciu dosc ciezko i
              fajnie, ze mam Misia, ktory mnie wspiera, gdyby nie to, wolalabym
              byc sama, choc czasem rzeczywiscie warto sie do kogos przytulic,
              jednak najbardziej lubie uczucia pelnej kontroli nad wlasnym zyciem,
              na dodatek moje relacje z facetami, to zawykle byly same klopoty, a
              ja koloptow nie lubie
            • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 25.09.08, 11:45
              nie jestem osoba, ktora moze robic wiele rzeczy na raz... tzn moge
              miec fajny zwiazek i relatywnie sie fajnie rozwiajac, ale nie bedzie
              to rozwoj maksymalny w moim odczuciu, tak juz mam
              • agiee1988 Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 25.09.08, 12:46
                ja tez tak mialam :)

                spotykalam facetow ktorzy mi sie podobali. dla mnie to nie problem uprawiac seks
                na poczatku znajomosci. a jednak inni mowili : nie, sory ale to nie
                wypali.trafilam na faceta . wiadomo randki, kino, az wkoncu uprawialismy seks.
                po tym wszystkim bylam juz zdenerwowana, mialam leki, ze powie : sorki, nie
                wypali. a jednak dostalam calkiem inna odpowiedz: mi seks nie przeszkadza, to
                mily dodatek... no i jestem juz z facetem 9 miesiecy.

                jesli sie boisz, to moze uprzedz go, ze przeszlas rozczarowania i nie chcesz
                tego popsuc. najwazniejsze ze chce z nim byc :)
                • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 25.09.08, 13:32
                  9 mcy to strasznie długo :) hehe moze mi tez sie cos takiego uda :)
              • madai Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 25.09.08, 22:27
                no coz, szkoda, ze nie umiesz maxymalnie sie rozwijac przy
                facecie :)
                • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 26.09.08, 09:44
                  teraz znow podejmuje probe :) ale na razie klocimy sie o termin
                  wyjazdu na urlop... staje na rzesach, zeby znalezc cos, co mu
                  pasuje... gdybym byla sama juz dawno bym siedziala w samolocie :)
            • jezeli.tylko.ja Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 25.09.08, 23:07
              OMG. Znaczy, ze jestem strasznie beznadziejna, bo mam 24 lata, za soba tylko 1
              powazny zwiazek?? Czuje sie taka pusta jak beben.

              Twoja wypowiedz sugeruje, ze za wszelka cene trzeba sie pchac w zwiazki
              kilkuletnie itd. Ja bylam z kims 5 lat, najwiecej nauczylam sie bedac sama -
              chociazby zaczelam cenic sama siebie, pozbylam sie kompleksow. Nie rozumiem jaki
              sens mialoby bycie z kims do kogo nic nie czuje?? Nie poznalam zadnego fajnego
              faceta wartego bycia z nim (nie to nie byly wyimaginowane problemy) wiec nie
              kombinowalam. Przywyklam do bycia sama, jezeli poznam fajnego faceta
              zainteresowanego zwiazkiem - wszystko ok. Tylko po co na sile??
              • madai Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 26.09.08, 14:25
                Tez jestem tego samego zdania, dlatego napisalam, ze niestety bylam
                w tych kilku zwiazkach, bo z jednej strony nauczyly mnie one
                naprawde wiele i dlatego teraz jest mi dobrze z obecnym facetem, a z
                drugiej strony wolalabym nie znac tych ludzi, nie przezywac tych
                sytuacji i nie miec takiego dystansu do ludzi.

                Kolezanko, kompromisy to podstawa - niestety ;-) w moim zwiazku to
                on niestety musial sie dopasowac do mojego urlopu, ale jakos nie
                ubolewal ;-)))))))
                • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 26.09.08, 19:44
                  ale napisalas, ze ze mna cos nie tak, bo jestem stara, a to moj
                  pierwszy czy drugi powazny zwiazek. po prostu nie wiazalam sie na
                  sile, jesli nie mam do czegos serca, to tego nie robie, zajmowalam
                  sie swoimi sprawami, nawet nie czekalam na ksiecia z bajki, po
                  prostu samo tak wychodzilo, ze poznani faceci mi nie pasowali, dwoch
                  owszem, ale za to oni mnie nie chcieli :) teraz jestem juz dojrzala
                  kobieta z pewnymi osiagnieciami, ktora wie, czego chce i moge
                  spokojnie zajac sie zwiazkiem :)
    • cytrynka_ltd Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 25.09.08, 14:19
      wszyscy poprzedni byli dupkami.
      taka jest prawda i uwierz w nią.
      • madai Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 26.09.08, 19:39
        Wiecie co? Ja tez nie moge uwierzyc, ze on ze mna jest... Choc
        ostatnio dostrzegam inna strone tej sytuacji - nie moge uwierzyc, ze
        po tak wielu perypetiach, po tak wielu nieudanych zwiazkach i
        poznanych ludziach spotkalismy sie, tak naprawde znajac sie duzo
        dluzej, jednak nie biorac siebie pod uwage jako potencjalnych
        partnerow :-) niebywale....
        • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 26.09.08, 19:48
          tak to nie mialam :) chyba zawsze poznajac faceta oceniam go, czy by
          sie do zwiazku nie nadal :)
          • madai Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 26.09.08, 23:27
            Mahadeva, ja tez - pod warunkiem, ze jest to facet poznany
            przypadkowo, a nie na uczelni, w dodatku z Twojej grupy, z ktorym
            zawsze dobrze sie dogadywalas, ale na tym koniec. Zreszta, nie mozna
            poznac dobrze osoby na uczelni, bo kazda, po zajeciach, idzie w
            swoja strone. :-)
            • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 28.09.08, 17:50
              no ja juz czasy studiow mam dawno za soba, jednak na studiach
              zawiazalam kilka przyjazni, a od tej pory nic :) w pracy to dopiero
              nie mozna nikogo poznac :) wlasnie na studiach najbardziej :)
              • madai Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 28.09.08, 21:45
                Heh, ja nigdy nie chcialam miec faceta ze studiow... no ale los tak
                chcial i jest mi z tym dobrze. Natomiast mam taka prace, ze poznaje
                wielu wielu wielu ludzi dziennie, z roznych miast, wiec teoretycznie
                moglabym kogos poznac ciekawego, ale nie chce.
    • k2i Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 25.09.08, 23:28
      no z tym całym życiem to sie nie rozpędzaj:P
    • hotally Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 28.09.08, 17:59
      wszystkiego najdroższego na nowej drodze życia :)))
      • mahadeva Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 28.09.08, 21:52
        dzieki! :)
        minelo 5 dni od kiedy zalozylam ten watek, a nic sie nie zmienilo :)
        jest nawet jeszcze gorzej, bo oprocz spedzania razem kazdej wolnej
        chwili, odbylismy juz powazne wstepne rozmowy o dzieciach i
        slubie :) a moj dobry kumpel ma jedna rade: wyjdz za niego :)
        strasznie to przezywam :)
        • wielo-kropek Re: Nie mogę uwierzyć, że ON mnie chce... 28.09.08, 23:20
          Inni napewno tez cie chca,co nie znaczy ze wszyscy, tylko ci o tym
          nie mowia. Ty to nazywasz olewaniem ciebie z ich strony.Ten obecny
          najwidoczniej prawie dziewictwa sie doszukal w tobie no i o
          dzieciach i slubie zaczal gadac. On pewnie jest mocno powazny, tak
          jak o nim napisalas. Ale, czy ci nudno w zyciu z takim
          przypadkiem nie bedzie? Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka