linen111
18.02.09, 00:28
Dziewczyny, poradźcie co zrobić. Wiem, pewnie mnie zjedziecie najpierw z góry na dół, za to, co zrobiłam (i słusznie :/), wiem, że to było podłe... żałuję i chcę to jakoś naprawić :/ Zacznę po kolei. Sytuacja jakich wiele. Jestem studentką która zakochała się w młodym doktorze. Może nie był on zabójczo przystojny, ale miał cudowny, niepowtarzalny uśmiech, piękne białe ząbki i głębokie "dołeczki". Gdy się uśmiechał, byłam w siódmym niebie. Wyobrażałam sobie, że się przytulamy i całujemy, nie mogłam się skupić na jego wykładzie. I do tego jeszcze ten intelekt... Popadłam w jakąś obsesję, nie mogłam spać ani jeść, a po uzyskaniu zaliczenia wyznałam mu miłość. Tak, nadarzyła się ku temu okazja, gdy robił mi wpis do indeksu, byliśmy wtedy sami w pokoju. Doktor zbladł, oddał mi indeks, i powiedział coś w stylu że on ma zasady i nie umawia się ze studentkami, i żebym natychmiast wyszła. Czułam, jakby mi się świat zwalił na głowę. Zabolało mnie, że potraktował mnie jak jakiś gorszy gatunek, a w końcu jesteśmy obydwoje dorosłymi ludźmi. Długo nie mogłam się pozbierać. Traf chciał, że któregoś dnia zobaczyłam owego doktorka jak szedł ulicą z jakąś młodą laską, wyglądała na młodszą ode mnie, szli za rączkę i od czasu do czasu dawali sobie "całusa". Myślałam, że zwariuję - byłam na niego wściekła, umawiał się z jakaś siksą! A mi mówił jakieś farmazony o "zasadach"... W akcie desperacji wysmarowałam anonimowe pismo do naszego dziekana, że doktor X umawia się ze studentkami, że kokietuje je a nawet molestuje seksualnie. Ponieważ działam w samorządzie studenckim, przez przypadek dowiedziałam się, że ów doktor ma teraz jakieś straszne problemy... domyślam sie, że to z mojego powodu... Wiem, że to było podłe, ale nie potępiajcie mnie... naprawdę głupio zrobiło mi się dopiero wtedy, gdy dowiedziałam się, ze ta jego laska to młoda pani doktor (widziałam ich jeszcze potem razem na stołówce)! Kurcze blade, ona wygląda na uczennicę liceum, i tak się nosi w dodatku - dżinsy, młodzieżowe koszulki i swetry... każdy by ją pomylił... coraz gorzej czuję się z tym, co zrobiłam. Czy istnieje jakaś możliwość, żeby to naprawić? Jak, Waszym zdaniem, najlepiej to rozwiązać? Wolałabym uniknąć ujawniania się :/