aniamamamif
14.04.04, 17:04
Witam,
Jestem mamą Michała, który ma 2 lata i 10 miesięcy i oczywiście ma problemy z
mową :-).
Do 2-2,5 roku nie mówił nic, nawet mama, tata itp. tylko kilka wyrażeń
dźwiekonaśladowczych.
Ostatnio troszkę ruszyło, mówi kilka słów (mama, tata, baba, jajo, tak, nie,
tu, niunio, papa), trochę wyrażeń dzwiękonaśladowczych (buuu, bach, ziuuu,
ioio, auau, miau itp.).
Najbardziej skomplikowane zdania jakie tworzy to:
mama tu
niunio ziuu albo mama ziuu niunio (mama pobuja Michała na huśtawce)
Odwiedziliśmy oczywiście licznych specjalistów:
psycholog
laryngolog, audiolog - badanie słuchu
foniatra
regularne wizyty u logopedy
specjalista SI
Spotkałam się parę razy ze stwierdzeniem "opóźniona mielinizacja włókien
nerwowych" - na forum, żaden ze specjalistów o tym nie mówił.
O co chodzi?
Czy to dotyczy tego fenomenu dzieci, co to do 3-4-5 roku życia nic, a potem
całymi zdaniami? :-)))
A, mieszkamy w Warszawie, w Międzylesiu (Anin). Może któraś z mam zna te
tereny i jakieś terapie dostępne w okolicy?
Będę wdzięczna za pomoc.
Pozdrawiam,
Ania