Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółkiem?

IP: *.65-104.adsl.ij.net 10.12.04, 15:58
Witam szanowne grono

Mam pytanie natury medyczno-motoryzacyjnej.
Otóż moje zdrowie już nie jest idealne, w końcu swoje lata mam, a w tym roku
już dwa razy miałem stan przedzawałowy. Lekarz powiedział, że jak nie zacznę
prowadzić zdrowego trybu życia i nie rzucę palenia i picia, to w ciągu roku,
góra dwóch czeka mnie ciężki zawał. Mam na tyle stresującą pracę, że raczej
nic z tego i musze z żyć z tą niemiłą perspektywą. Ponieważ dużo czasu spędzam
za kółkiem, martwię się, żeby nie dopadło mnie to na drodze, bo mogę zabić nie
tylko siebie, ale i kogoś postronnego. I stąd moje pytanie, czy ktoś z
szanownych forumowiczów był już kiedyś w takiej sytuacji. Czy jest wtedy czas
na jakąkolwiek reakcję, przyhamowanie, zjazd na pobocze czy cokolwiek? Jak
zmniejszyć ryzyko poważnego wypadku?

R
Obserwuj wątek
    • Gość: TO JA Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: *.honeywell.com 10.12.04, 16:41
      Pierwszy raz spotkalem kogos kto martwi sie o zabicie jakiegos postronnego
      nieznajomego bardziej niz o zabicie samego siebie. Moja rada- wynajmij
      kierowce. Bedac wiezionym bedziesz mial wiecej czasu na palenie, picie a moze i
      panienki, wszystko w trakcie jazdy!
      • emes-nju Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki 10.12.04, 16:44
        Ales pan dal do pieca! Problem serio, a ty jaja se robisz!
    • skyddad Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki 10.12.04, 16:44
      Witaj,
      Wystarczy jak codziennie zrobisz przynajmniej 5km spacer na piechote spokojny
      bestresowy.Wrocisz do siebie.Spacer jest najlepszym srodkiem zapobiegawczym
      przeciwko zawalowi.Zamiast drinkow pij wode surowa.Czas czesc obowiazkow
      przeniesc na kogos innego.Pomysl o sobie nie zwolnie tempa to wypadne z trasy
      na amen.Bedziesz pozniej inwalida.Pamietaj narazie nic sie nie stalo.
      Mialem kolegow ktorzy przeszli operacje by pasow,poszerzanie naczyn odwapnianie
      itp a pozniej nic nie zmienili dalej kontynowali ten sam tryb zycia.Koncowy
      efekt i to ludzie bardzo bogaci nikt z nich dzisiaj juz nie zyje.
      Wracajac do auta.jezeli poczujesz pieczenie w piersiach ,zjezdaj na prawy pas
      szukaj postoju i wyjdz z samochodu zrb pare glebokich oddechow i wyprostuj
      sylwetke.Przynajmniej przerwa w jezdzie z pol godziny.Pozniej mozesz
      kontynuowac.Jezli dostaniesz dusznosci to niestety emergency (buzzer) i na
      popbocze i rowniez wyjdz z samochodu pare glebokich oddechow i jak dojdzisz do
      siebie to dzwon do chalupy po odsiecz,niech przyjada i Ciebie zabiora.Odrazu po
      powrocie udaj sie do lekarza lub szpitala.Zacznij popijac do obiadow czerwone
      wino.Usuwa z skutkiem prawie natychmiastowym z krwi wszystkie swistwa i nawet
      oczyszcza (wentyle) w Twoim sercu zakokosowanym.Najwyzej jeden kielich
      czerwonego do obiadu.Jezeli Trafi Ciebie szlag natychmiastowy to Twoja wina,zes
      temu nie zapobiegl.
      pzdr.Skyddad-Michal
      • Gość: gość Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: *.c154.petrotel.pl 10.12.04, 19:13
        Skydad, piękny txt.
        A do gościa — zwolnij życie. Czy lepiej jest mieć super pracę i być nieżywym,
        czy siedzieć na bezrobociu przy względnym zdrowiu?
      • Gość: radca Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: *.65-104.adsl.ij.net 11.12.04, 11:48
        Chciałbym tak jak piszesz, ale niestety do niewykonalne. Nie mam tyle wolnego
        czasu, żeby wybrać się na spacer. Nawet teraz piszę w przerwie między dwoma
        zebraniami jedną ręką jedząc hambugera, a drugą popijając Colę. Co do drinków,
        to bez nich trudno mi funkcjonować. Jak sobie nie wypiję lampki koniaku
        popołudniu, to wieczorem jestem roztzęsiony i nie mogę się skupić. Wiem, że się
        wykańczam, ale po prostu taka praca. Zresztą może to nie tylko o pracę chodzi,
        po prostu nie umiałbym żyć inaczej, bez tego całego pośpiechu i napięcia, sam
        już nie wiem.
        No nic, muszę lecieć na zebranie.

        Pozdrawiam
        R
    • Gość: emes Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 10.12.04, 23:40
      Nie dygaj stary!
      Ja mialem podobnie. To znaczy mam cukrzyce. I kiedys w czasie jazdy tak mi spadl
      cukier ze zemdlalem. No i sie wpie..lem w wiadukt. Znaczy w podpore wiaduktu.
      I sie odbilem i uderzylem w jakas babe w CC i ona sie zabila.
      Ale mialem dobrego adwokata, ktory mnie wybronil. Dobrze ze bylem wtedy trzezwy,
      bo wyszlo ze to wina tej baby. No i mialem 6 poduszek tak ze z kraksy wyszedlem
      z lekkim tylko szokiem. Tak ze nie przejmuj sie stary. Jak masz dobre auto to
      mala szansa, ze cos ci sie stanie. A ze kogos zabijesz to juz nie twoja wina.
      Jak jestes wystarczajaco bogaty to sie wybronisz i mozesz smiac sie wszystkim w
      twarz.
      Jakim autem jezdzisz?
      • Gość: radca Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: *.65-104.adsl.ij.net 13.12.04, 08:43
        Ja wiem, że dobry adwokat wybroniłby mnie z każdej sytuacji, ale po co sobie
        robić kłopoty?
        Lubie mieć proste sytuacje i nie lubię lawiranctwa i cwaniactwa.
        Jeżdżę luksusową Skodą Superb.

        R
        • the.bill Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki 13.12.04, 10:38
          Gość portalu: radca napisał(a):

          > Ja wiem, że dobry adwokat wybroniłby mnie z każdej sytuacji, ale po co sobie
          > robić kłopoty?
          > Lubie mieć proste sytuacje i nie lubię lawiranctwa i cwaniactwa.
          > Jeżdżę luksusową Skodą Superb.
          >
          > R

          No to gratuluje.
          Jak to jest jezdzic samochodem dla elity!

          B
        • Gość: kanciak TO JEST SKODZIARZ! IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 13.12.04, 17:44
          Ja cie krece!
          ROTFL
    • Gość: cacper Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.12.04, 11:38
      Jestes przestepca i powinienes miec zabrane prawko!
      Jak sie jest chorym to z daleka od kierowania pojazdem!
    • Gość: Doki Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: *.106-201-80.adsl.skynet.be 11.12.04, 13:10
      Panie radco, zawal zawalowi nierowny. Zawal moze, ale nie musi przebiegac z
      zatrzymaniem krazenia. Jesli dojdzie do zatrzymania krazenia, to juz nic wiecej
      nie moze pan zrobic i pana szanse sa mizerne. Jesli zawal bedzie przebiegal
      tylko z bolem w klatce piersiowej, to moze nawet warto zaryzykowac szalencza
      jazde do najblizszego szpitala, ktory dysponuje laboratorium inwazyjnej kardiologii.

      > jak nie zacznę
      > prowadzić zdrowego trybu życia i nie rzucę palenia i picia, to w ciągu roku,
      > góra dwóch czeka mnie ciężki zawał. Mam na tyle stresującą pracę, że raczej
      > nic z tego i musze z żyć z tą niemiłą perspektywą.

      To jest nonsens i dobrze pan o tym wie. Proponuje alternatywnie przestac
      prowadzic samochod, skoro lezy panu na sercu los innych uzytkownikow drogi. Sa
      taksowki.
      • Gość: cacper Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.12.04, 19:36
        Nie dyskutujmy z debilem
      • Gość: radca Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: *.65-104.adsl.ij.net 13.12.04, 08:56
        Wiem, że najlepiej byłoby nie prowadzić samochodu w ogóle, ale samochód to
        poniekąd moje narzędzie pracy i oznaczałoby to koniec mojej kariery zawodowej, a
        bez pracy pewnie szybko bym się wykończył, bo tylko ona jeszcze trzyma mnie w
        jakiej takiej formie.
        Taksówki nie wchodzą w grę, ponieważ muszę być mobilny, a taksówka tego nie
        zapewni w takim stopniu jak samochód. Zresztą jeżdżenie taksówką nie przystoi
        mojej pozycji zawodowej, a to w biznesie liczy się jak mało gdzie. Jak by to
        wyglądało, gdybym na spotkanie biznesowe do Sheratona przyjechał taksówka?
    • Gość: rockie Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: *.easydocuments.ch / *.webcom.cablecom.ch 11.12.04, 19:58
      Jestes samolubnym nowobogackim fagasem.
      Nie pozdrawiam.
    • Gość: tarik Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: 195.187.51.* 12.12.04, 19:38
      W Szwecji juz bys dawno stracil prawo jazdy.
      • Gość: ciekawy Re: Jak sobie radzić w razie ataku serca za kółki IP: *.gea-pharm.no 13.12.04, 21:07
        W Norwegii tez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka