Dodaj do ulubionych

[recenzja] Čechomor, Jaz Coleman "Prom& & #35; 277;ny" (2001)

06.08.04, 14:43
Zaczęło się od tego, że Jaz Coleman, znany głównie jako wokalista i
klawiszowiec postpunkowo-nowofalowej grupy Killing Joke, przyjechał do Pragi
koncertować. W hotelu, w którym się zatrzymał, skąpili na prawa autorskie za
elevator music, więc zatrudnili Karela Holasa, żeby na skrzypcach przygrywał
gościom jeżdżącym między piętrami. Colemanowi tak się spodobały ludowe melodie
Holasa, że z miejsca, jeszcze zanim wysiadł z windy, zaproponował mu nagranie
z orkiestrą symfoniczną. Tak na prawdę było zupełnie inaczej, ale równie
dobrze mogło być właśnie tak
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: [recenzja] Čechomor, Jaz Coleman "Prom& & 06.08.04, 14:54
      Dla mnie, osoby, ktora wlasnie wrocila z Cieszyna (Czeskiego takze), zauroczonej
      Czechami a jednoczesnie fana prog-rocka, plyta ta bedzie na pewno lakomym kaskiem.
      Dzieki za recenzje, Macku.
      • grimsrund Re: [recenzja] Čechomor, Jaz Coleman "Prom& 06.08.04, 14:58
        Potwierdzam. Świetna płyta.
        • teddy4 Re: [recenzja] Čechomor, Jaz Coleman "Prom& 10.08.04, 11:54
          Jaz jest dyrygentem z zawodu. Ukończył konserwatorium w Londynie w "klasie
          dyrygenckiej" w wieku 19 lat, po czym zajerestrował się jako bezrobotny w
          urzędzie pracy, w którym to urzędzie poznał Geordiego. No i założyli Killing
          Joke.
          A "Promeny" to super rzecz. Dla mnie odkrycie roku 2002, o którym chyba nawet
          coś pisałem na forum. Maciek - w pełni się zgadzam z tym co napisałeś:).
          Ale frak jest dla Jaza chyba naturalny:).
    • cze67 Re: [recenzja] Čechomor, Jaz Coleman "Prom& & 18.04.05, 23:55
      mmakowski napisał:

      > Zaczęło się od tego, że Jaz Coleman, znany głównie jako wokalista i
      > klawiszowiec postpunkowo-nowofalowej grupy Killing Joke, przyjechał do Pragi
      > koncertować. W hotelu, w którym się zatrzymał, skąpili na prawa autorskie za
      > elevator music, więc zatrudnili Karela Holasa, żeby na skrzypcach przygrywał
      > gościom jeżdżącym między piętrami. Colemanowi tak się spodobały ludowe melodie
      > Holasa, że z miejsca, jeszcze zanim wysiadł z windy, zaproponował mu nagranie
      > z orkiestrą symfoniczną. Tak na prawdę było zupełnie inaczej, ale równie
      > dobrze mogło być właśnie tak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka