Dodaj do ulubionych

makijaż permanetny (trwały)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 12:31
Jakie macie doświadczenia?
Pomóżcie mi podjąć decyzję.
Kto, jak nie Wy!
Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • iskierka4 Re: makijaż permanetny (trwały) 11.12.05, 12:42
      Nie ma co sie zastanawiac. Mam brwi juz od 3 lat a w piatek zrobilam sobie
      kreski na powiekach - dolne i gorne. Jestem juz zadowolona. Musisz wybrac tylko
      odpowiedni gabinet, z doswiadczeniem, obejzec ich praca i porozmawiac czy
      zrobia ci dokladnie to czego oczekujesz. Powodzenia!
      • robbi2 Re: makijaż permanetny (trwały) 11.12.05, 17:20
        A ile ta przyjemność kosztuje? Słyszałam że to zabieg dość bolesny. Prawda?
        Gdzie robiłaś sobie ten makijaż?
        • Gość: ania Re: makijaż permanetny (trwały) IP: *.echostar.pl 11.12.05, 17:52
          Iskierka to ja ;-) nie lubie sie logowac

          Brwi robilam 3 lata temu i placilam 800 zl. Raczej nie bolal. Oczy chcialam
          zrobic juz dawno ale myslalm ze boli. Jednak mialam znieczulone na krem i
          dodatkowo pani smarowala mi ampulka z lignokaina - to jest przeciwbolowe.
          Kompletnie nic nie czulam i pomyslalm ze moglam zrobic juz to dawno.

          Kreske na gornej pwoiece zrobilam nieco grubsza ala lata 60 i kosztuje taka 450
          zl. Dolna 350 zl. Ja jednak mialam znizke.
          • Gość: kaja Re: makijaż permanetny (trwały) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.05, 10:56
            Aniu, proszę jak te brwi u ciebie wyglądają bo ja zastanawiam się nad takim
            zabiegiem i mam ewne obawy. Otóż swoje brwi mam ok - wystarcza mi zwykła henna,
            ale są za krótkie - po prostu ucinają się tak jakoś dziwnie, nagla jakby je
            ktoś powyrywał. Chciałabym je sobie przedłuzyć, ale nie wiem jak to później
            będzie wyglądało - czy ten przedłużony kawałek nie będzie się odróżniał od
            reszty - prawdziwej brwi. I co w takiej sytuacji z podkładem - nakładając go
            mogę zakryć wtedy ten przedłużony kawałek - jak to wygląda.
            AAA! I jeszcze jedno - jak wygląda skóra po zabiegu - widać coś - tj. czy mogę
            na następny dzień iść normalnie do pracy i nikt nie zauważy??
    • Gość: Iza Re: makijaż permanetny (trwały) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.05, 10:03
      A co z ustami? Mam je troche niesymetryczne, czy to prwada, że można to
      poprawić?
      • robbi2 Re: makijaż permanetny (trwały) 12.12.05, 21:37
        Słyszałam że można.
        • Gość: ania Re: makijaż permanetny (trwały) IP: *.echostar.pl 12.12.05, 22:14

          Jesli chcesz przedluzyc brwi to musisz je i tak po calosci zrobic aby nie bylo
          widac roznicy. Ja swoje brwi mam OK ale ciagle nakladanie henny mnie meczylo.
          Pozneij nakladalam sobeie sama ale nie zawsze byly idealny. Zrobilam sobie
          makijaz ktory wyglada jak henna tj. taki pelny tatuaz - caly pasek w kolorze
          grafitowym.

          Mozna tez brwi malowac tylko kreseczkami. Wyglada to bardzo naturalnie bo
          kosmetyczka maluje je tak jak wlosy brwi. Po prostu domalowuje wloski na stale.

          Co do ust mozna je swietnie skorygowac. Pwoiekszyc, nadac ladneijszy ksztalt
          itd. Moja mama ma usta. Swoje miala nie ladne poniewaz miala kiedys paraliz
          twarzy i miala tez blizne na ustach ktora spowodowala ze byly niesymetryczne i
          jeden kacik uceikal jej w dol. Poza tym nie miala tego "serduszka". Zrobila
          sobie usta - dlugo ja namawialam ale efekt ekstra. Nawet nie sadzilam ze ma tak
          duze, piekne usta. Naprawde uwazam ze u osob ktore maja pewne wady makijaz
          permanentny jest niezastapiony.

          Ja mam gorna warge wezsza od dolnej i widzialam wiele takich skorygowac ale na
          razie ciesze sie kreskami.

          Makijaz zaraz po zrobieniu jest bardzo intensywny. Po paru dniach odpadaja
          strupki i juz jest ok. Barwnik jest jasniejszy o jakies 40 %. Po minimum 2
          tygodniach robi sie uzupelnienie-czyli ponownie je maluje. Cena zabiegu zawsze
          obejmuje te 2 spotkania. CZasem mozna nawet przyjsc wiecej jesli barwnik nam
          zle chwyci.

          Mozna z takim makijazem czuc sie normalnie i normalnie funkcjonowac. Brwi
          wygladaly jakbym je wymalowala bardzo ciemna henna. Przez tydzien bylo to
          bardzo intensywnie . Ale pozneij sie zluszczylo. Barwnik sie utlenil i
          wygladalam ok. Kreski mam czarne. Niestety lewa nie przyjmowala tak ladnie
          barwnika na gornej powiece i nie mam jeszcze tego zakreconego ogonka ktore
          nadaje kocie spojzenie. Kreski zrobialm w piatek na wieczor. NA noc nalozylam
          krem Bepanten (dla niemowlakow-lagodzi podraznienie i przyspiesza gojenie sie
          ran). W sobote rano mialm worki pod oczami. Spuchlam ale mysle ze jest to
          spowodowane taka iloscia kremu ktory jest dosc ciezki i obciazyl moja delikatna
          skore. Jest to wlasciwie masc ktora ma tez wazeline. Ale juz po pierwszej kawie
          i kapieli wszystko wrocilo do normy. W sobote bylam u tesciowej i nic nie
          zauwazyla. Wiec mysle ze jets ok. DZis juz wogle czuje sie normlNIE.
          wYTUSZOWALAM OCZY I piekny efekt jest.

          Jak macie jeszcze jakies pytania to wam odpowiem i pomoge i doradze.

          Buziaki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka