Dodaj do ulubionych

duże odchudzanie > 40 lat

19.07.05, 13:09
Szukam towarzystwa do odchudzania z Warszawy lub okolicy.
Kryteria:
- wiek powyżej 40,
- nadwaga powyżej 25 kg,
- chęć do kontaktu nie tylko wirtualnego.
Mam nadzieję, że ktos taki się znajdzie ;-)
Obserwuj wątek
    • karolinapelc [...] 19.07.05, 13:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zaba_pelagia Re: duże odchudzanie > 40 lat 19.07.05, 13:44
        karolinapelc napisała:

        > Ja mogę pomóc w odchudzaniu, znam bardzo dobrą metodę.

        rany, nastepna komiwojażerka...
        • qerty Re: duże odchudzanie > 40 lat 19.07.05, 13:52
          no właśnie. tylko interesy chcą robić. a ja chcę właśnie inaczej...
          czy wszyscy wyjechali...
        • snajper55 Re: duże odchudzanie > 40 lat 19.07.05, 17:18
          zaba_pelagia napisała:

          > karolinapelc napisała:
          >
          > > Ja mogę pomóc w odchudzaniu, znam bardzo dobrą metodę.
          >
          > rany, nastepna komiwojażerka...

          Herbalife. :(

          S.
    • qerty Re: duże odchudzanie > 40 lat 19.07.05, 13:21
      Szukam raczej towarzystwa - kolejnej metody...
      • karolinapelc [...] 19.07.05, 13:40
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • fargo Re: duże odchudzanie > 40 lat 19.07.05, 14:34
          z pewnością....jeśli faktycznie jestes bezinteresowna to zaproponuj metode
          szerszemu gronu ja tez chetnie sie przyłącze, mniemam jednak że chodzi o jakąs
          cudowną diete Cambridge, Herbalife, czy konpenhaska
          • qerty Re: duże odchudzanie > 40 lat 19.07.05, 15:29
            fargo napisała:

            > z pewnością....jeśli faktycznie jestes bezinteresowna to zaproponuj metode
            > szerszemu gronu ja tez chetnie sie przyłącze, mniemam jednak że chodzi o
            jakąs
            > cudowną diete Cambridge, Herbalife, czy konpenhaska

            OKi.
            Odpowiedź na powyższe jest taka.
            Mam 42 lata, 30 kg nadwagi. Bardzo słabą silna wolę. Próbowałam już, oczywiście
            różności (oprócz Strażników Wagi chyba).
            Teraz jestem na etapie wdrażania czegoś najbardziej podobnego do diety
            Montigniaca... Pobyłam sobie na różnych forach, stronkach itp o odchudzaniu,
            ale... chyba nie ma tam nikogo powyżej 35 lat. I tak jakoś nie mogę złapać
            wspólnego języka z dziewczynami... To jest próba nawiązania kontaktu
            z "rówieśnikami" z podobnym problemem. A jakby jeszcze ktoś z okolic W-wy to
            może możnaby się zmobilizować do jakichś regularnych spacerów (bo kondycji na
            areobik to ja nie mam).
            No to tyle o mnie. Posiadam też dwóch synów, dużego psa, kota. Męża brak.
    • wadera3 Re: duże odchudzanie > 40 lat 19.07.05, 16:11
      ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      i macie swoje towarzystwo.....
    • do.ki Re: duże odchudzanie > 40 lat 19.07.05, 17:30
      Wiesz, to troche nie na temat, ale jesli chodzi o duze odchudzanie, to jest
      wlasciwie jedna metoda o jakiej takiej skutecznosci: chirurgia.

      To nie jest latwa decyzja i bynajmniej nie namawiam, ale to jest jedyna rzecz,
      ktora naprawde dziala w takich przypadkach.
      • azar21 [...] 19.07.05, 19:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • do.ki Re: duże odchudzanie > 40 lat 19.07.05, 23:33
          > to najlepiej wziac skalpel i ciac!I nafaszerowac organizm chemia!

          No to zdecyduj sie: skalpel czy chemia? Bo ja jakos chemii nie proponowalem.

          > Przeciez 30 kg- to mozna cierpliwie i na stale zrzucic.

          Taaak? Znasz chociaz jeden przypadek, ze udalo sie zrzucic 30 kg na stale?

          > Operacyjnie leczy sie duzo wieksza otylosc

          Wieksza tez sie leczy operacyjnie.
        • pia.ed Re: duże odchudzanie 20.07.05, 02:45
          O ile wiem, to jedna operacja wystarczy na cale zycie.
          To przeciez nie piersi z silikonu ktore trzeba wymieniac co 10 lat!

          Na pewno wiele osob zrzucilo bez operacji 30 kg,
          ale ile osob te wage utrzymalo ???
          • bardu Re: duże odchudzanie 21.07.05, 14:57
            O ile wiem, taka operacja niesie ze sobą dość duże ryzyko i stosuje się ją
            tylko w przypadkach bardzo dużej nadwagi. 30 kg to jest aż tak dużo i na pewno
            można to zgubić w mniej radykalny sposób. Oczywiście nie da się tego zrobić w
            parę tygodni a nawet miesięcy - trzeba rozłożyć to na miesiące lub nawet lata
            (przecież na taką nadwagę pracować trzeba parę lat). Najlepiej skontaktować się
            z dietetykiem, który ustawi odpowiednią dietę. Ja parę lat temu stosowałam
            dietę Cambridge i schudłam 10 kg w 10 tygodni. Pierwsze dni są bardzo trudne
            ale potem rzeczywiście nie chce się jeść i na dodatek czułam się rewelacyjnie.
            A na pewno w towarzystwie raźniej więc życzę Ci Qerty powodzenia.
        • do.ki chirurgia- krotki rachunek 20.07.05, 13:07
          Malo mamy informacji, ale opierajac sie na tym co jest i wspomagajac sie
          rozsadnymi zalozeniami.

          Informacja: trzeba zrzucic 30 kg. Zalozenie: po to, zeby osiagnac BMI=25.
          Wskazaniem do chirurgii jest BMI powyzej 35. Nie znamy aktualnej wagi pytajacej.
          Po przeksztalceniu wzoru na BMI otrzymujemy:

          BMI= 25*x/(x-30) gdzie x to aktualna waga autorki watku.

          Rzowiazujac nierownosc, otrzymujemy, ze BMI>35, jesli x<105 kg. Innymi slowy,
          jesli autorka wazy teraz ponizej 105 kg, to chirurgia jest jakas opcja. Jesli
          wazy wiecej (tak!), to jeszcze jest na to "za chuda".

          Oczywiscie, rachunek nie zgadza sie, jesli nie zgadza sie ktores z zalozen.
          • qerty Re: chirurgia- krotki rachunek 20.07.05, 13:50
            ważę 98, wg wzoru BMI wychodzi 36
            tylko tak się zastanawiam, ta chiturgia to tak po całości na zasadzie obierania
            jabłka?
            masz jakieś doświadczenia w tym względzie czy to czysta teoria?
            • do.ki Re: chirurgia (dlugie) 20.07.05, 17:58
              > masz jakieś doświadczenia w tym względzie czy to czysta teoria?

              Wieszszszsz... moje BMI to 26.5, wiec OSOBISTEGO doswiadczenia w tej mierze miec
              nie moge. Wiedza jest z literatury, a poza tym to przez 2 miesiace znieczulalem
              pacjentow pewnemu dosc znanemu chirurgowi bariatrycznemu (
              www.dr-lemmens.be/frameset/Lemmens.htm . Strona po niderlandzku, ale
              nawet dla osoby nieznajacej tego jezyka moze byc uzyteczna)i troche go
              zanudzalem pytaniami, bo temat jest ciekawy. Tacy pacjenci to prawdziwe wyzwanie
              dla anestezjologa.

              > tylko tak się zastanawiam, ta chiturgia to tak po całości na zasadzie
              obierania jabłka?

              Nie, zupelnie nie. Nie usuwa sie tkanki tluszczowej, bo i tak odrosnie.

              Jest kilka opcji. Pomine milczeniem instalowanie balonow w zoladku jako malo
              skuteczne i obrzydliwe (widzialas kiedys taki balon, ktory przelezal pare
              miesiecy w zoladku? Bueeee, nikt mnie nie przekona, ze to jest zdrowe) i skupie
              sie na technikach chirurgicznych.

              Najmniej inwazyjna jest opaska zakladana na zoladek (gastric banding). Operacje
              wykonuje sie laparoskopowo. Jej celem jest podzielic zoladek tak, ze nad opaska
              zostaje niewielki zbiorniczek na jedzenie, ktore stopniowo przechodzi do reszty
              zoladka. Juz po zjedzeniu niewielkiej porcji ma sie uczucie sytosci, a proba
              zjedzenia wiecej konczy sie wymiotami, co oducza obzerania sie. Opaske mozna
              regulowac zaleznie od potrzeb. Dlatego niektorzy oszukuja, sami odpuszczajac
              sobie opaske i robiac sobie "wielkie zarcie". Inny klient mielil w mikserze
              frytki ze smietana, tak mu sie chcialo czegos tlustego. Jednak technika ma swoje
              miejsce w leczeniu otylosci i w pewnym odsetku istotnie pomaga. Ryzyko powiklan
              stosunkowo niewielkie (co nie znaczy zerowe!).

              I teraz przechodzimy do technik opisanych na w/w stronie: gastric bypass i BPD,
              czyli operacja Scopinaro (sa zreszta jeszcze najrozniejsze warianty). Te zabiegi
              maja na celu sztuczne wytworzenie zespolu zlego wchlaniania, tak ze nawet
              zjedzone wyleci ze stolcem, ale nie spowoduje przyrostu wagi. Wyniki bywaja
              spektakularne, mialem kiedys pacjenta, ktory po takiej operacji stracil 100 kg
              (z 260 na 160, i wygladal poteznie, ale juz nie byl grubasem- mial 205 cm
              wzrostu). To sa rozlegle operacje na jelitach, gdzie praktycznie przebudowuje
              sie caly przewod pokarmowy. Ryzyko jest istotne, zwlaszcza u osoby otylej, a i
              po operacji trzeba uwazac. Cena za utrate wagi jest biegunka do konca zycia, ale
              takze niedobory witamin i mineralow (ktore trzeba kontrolowac i usupelniac),
              bole brzucha, czesto potrzebne sa potem operacje plastyczne (po utracie 40 kg
              brzuch autentycznie wisi do kolan), tak ze nie jest to bynajmniej latwa decyzja
              i tego typu operacje rezerwuje sie dla ludzi, ktorzy moga umrzec z powodu
              otylosci (a masywna otylosc to smiertelne zagrozenie!). Takich decyzji nie
              podejmuje sie z dnia na dzien, ale trzeba znalezc sobie osrodek, ktory
              poprowadzi pacjenta przed, w trakcie i dluuugo po operacji. To jest robota dla
              specjalistow.
              • plonaca.zyrafa Re: chirurgia (dlugie) 20.07.05, 18:41
                do.ki napisał:

                > Nie, zupelnie nie. Nie usuwa sie tkanki tluszczowej, bo i tak odrosnie.

                Bzdura.

                Tkanka tluszczowa nie odrasta. Raz usuniete komorki tluszczowe nie pojawiaja sie
                w tym samym miejscu.
                • do.ki Re: chirurgia (dlugie) 20.07.05, 21:32
                  > Bzdura.
                  >
                  > Tkanka tluszczowa nie odrasta. Raz usuniete komorki tluszczowe nie pojawiaja sie
                  > w tym samym miejscu.

                  No dobra, troche uproscilem. Fakt, komorki tluszczowe, raz usuniete, w
                  wiekszosci sie nie namnazaja. Ale po pierwsze nie da sie usunac wszystkich, a po
                  drugie, to tylko "w wiekszosci". Tluszcz, niestety, odrasta.
              • azar21 [...] 20.07.05, 19:26
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gusia40 Re: duże odchudzanie > 40 lat 20.07.05, 04:42
      Ja próbuje tak:Obiad nakładam na du..............żo mniejsze talerze,na kolację
      tylko jedna kromka chleba albo bułka z tym co wszyscy,na śniadanie 2 jajka na
      twardo z czarną kawą.Nie ważę się lecz spodnie jakby lużniejsze.Żadnego
      podjadania między posiłkami,chyba by owoc.Kiedy przychodzi ten wstrętny głód
      staram się pracować w ogródku, nie chodzić po kuchni gdzie jest
      jedzenie.Pocieszam się ,że w niedzielę zjem to na co będe miała ochotę.Jeżeli
      żołądek przyzwyczaji się do mniejszych porcji waga spadnie i utrzyma
      sie.Robiłam tak przed ciążą,ale po urodzeniu dziecka moja silna wola poszła
      się,paść".Teraz próbuję już 3 tydzień.Zobaczymy.
    • barka01 Re: duże odchudzanie > 40 lat 20.07.05, 13:56
      Jeżeli masz sporą nadwagę a przy tym problemy takie jak: wysoki cholesterol i,
      lub cukrzycę lub inne dolegliwości związane z chorobami metabolicznymi, zacznij
      od kontaktu z Poradnią Chorób Metabolicznych przy Instytucie Żywności i
      Żywienia w Warszawie na ul. Powsińskiej. Tam dobiorą ci indywidualną dietę,
      zdiagnozują ewentualne przyczyny otyłości i podejmą leczenie. Przyda się
      skierowanie od lekarza rejonowego.
      www.izz.waw.pl/wwzz/index.html
      • qerty Re: duże odchudzanie > 40 lat 20.07.05, 14:16
        Kilka lat temu byłam w Instytucie Żywności i Żywienia. Na wizytę czekałam 2,5
        miesiąca, w korytarzu 2,5 godz. Chyba niepotrzebnie wchodziłam do gabinetu bo
        zostałam potraktowana jak jedno z krzeseł... Może jestem za mało chora?
        • pia.ed Instytut Zywnosci i Zywienia 21.07.05, 18:56
          Chyba jednak lekarz z Toba porozmawial? Wypytywal sie?

          Moze stwierdzil, ze jesli nie masz silnej woli,
          to nie ma sensu rozpoczynac kuracji, bo to w koncu TY ja bedziesz przeprowadzac
          a nie lekarz!?
          Napisz cos wiecej o tej wizycie.

          A czy Twoi synowie maja tez nadwage?
          • qerty Re: Instytut Zywnosci i Zywienia 22.07.05, 15:57
            Tak. Moi synowie też mają lekką nadwagę. A o tej wizycie nie ma co opowiadać.
    • tutam2006 QERTY - mail do ciebie na skrzynce gazety n/t 20.07.05, 23:34
      :))
      ----
      pad.
    • kuba_herbs [...] 21.07.05, 21:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ali57 Re: duże odchudzanie > 40 lat 21.07.05, 23:14
      nikogo do towarzystwa nie potrzebujesz ani nie musisz katować się specjalnymi
      cud dietami czy wspomagaczami wyciągającymi tylko kasę
      możesz zachować zdrowie , kasę i klasę
      poczytaj o żywieniu Optymalnym i dietach niskowęglowodanowych to nic nie
      kosztuje a wiele zyskasz
      nie słuchaj idiotów zalecających chirurgię jak nie chcesz do końca życia
      chorować i ładować kasę pseudo lekarzom
    • qerty Re: duże odchudzanie > 40 lat 22.07.05, 15:58
      a czy słyszeliście coś o AŻ?
    • qerty AŻ??? 22.07.05, 16:01
      Czy słyszeliście coś o AŻ?
      • beata1002 Re: AŻ??? 22.07.05, 21:50
        szkoda ze dopiero przeczytalam twoj post.Mam taki sam problem a i inne dane tez
        sie zgadzaja chetnie pogadam z toba na gg moj nr to 9280662 lub napisz do mnie
        meila beata1002@vp.pl czekam
      • tutam2006 Re: AŻ??? 23.07.05, 13:55
        qerty napisała:

        > Czy słyszeliście coś o AŻ?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=26648671&wv.x=1&a=26727887
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka