jusiagra
06.03.05, 10:16
My bardzo pragniemy mieć większa rodzinkę niż tak modny w naszych czasach
Model 2+1, niestety choroba Filipka napawa nas niepokojem i obawami jeżeli
chodzi o planowanie kolejnego dziecka. Po pierwsze u nas pewnie bedzie trzeba
czekać aż Fil będzie po operacji bo po co w ten sposób fasolkę na złe
wibracje poprzez mój stres, po drugie obawa o to czy ta choroba albo nie daj
boże jeszcze coś gorszego dotknie rodzeństwo a ja bardzo nie chciałabym
narażać dzieciątka na takie cierpienie. Coraz cześciej myślimy nad wykonaniem
badań genetycznych, ale jakoś boimy się zrobić ten krok, niby lekarze mówią
że wodonercze to nie jest wada genetyczna ale już agenezję nerki można pod
nią podciągnąć choć niekoniecznie. Jak te sprawy wyglądają u was?
Pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli- Jola