mamakuby3 20.03.05, 14:11 Czy u Was w rodzinie bliższej i dalszej też mają problemy z układem moczowym ??? U nas tylko nasz synek jest chory.Nikt nigdy nie słyszał o takich schorzeniach.Jedynie moja mama ma kamice nerkową. Jak u was ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marlena.anna Re: Czy nasze schorzenia są chorobami rodzinnymi 21.03.05, 23:24 Po tym jak dowiedzieliśmy się o chorobie Kubusia robiliśmy wywiady w rodzinie ale dowiedziałam się tylko, że mój dziadek ma jedną nerkę dużo mniejszą od drugiej ale obydwie prawidłowo funkcjonują, poza tym nikt nie miał problemów z układem moczowym i nerkami ale tak jak powiedziała nasza pani doktor "szkoda, że nie możemy przebadać naszych pradziadków..."... Odpowiedz Link
jusiagra Re: Czy nasze schorzenia są chorobami rodzinnymi 22.03.05, 07:57 U nas podobnie o istnieniu wodonercza i agenezji nerki cała rodzina nigdy nie słyszała, jedynie mój teśc chorował na kamice nerkową (może to jednak ma cos wspólnego), ale co do diagnostyki rodzinnej to jest tak, że jak umierały dzieci naszych dziadków ( z męża strony dwójka) to twierdzono że umierają na biegunkę itp i koniec nik tego nie diagnozował skąd ona się wzieła a kto wie co było prawdziwa przyczyną śmierci, co do agenezji to jest podobnie przecież do póki nic sie niepokojącego nie dzieje nie robimy sobie USG jamy brzusznej więc tak naprawde nawet nie wiem czy ktoś z mojej rodziny też nie ma jednej nerki bo nikt prócz teścia po prostu się w tym kierunku nie badała włącznie ze mną:)Mam nadzieję, że nasz synek to jedyny wybraniec a choroba to tylko przypadek! Odpowiedz Link
berem Re: Czy nasze schorzenia są chorobami rodzinnymi 31.03.05, 12:56 U nas w rodzinie też nie wiadomo nic o chorobach układu moczowego.Podczas Świąt przeprowadziłam wywiad w rodzinie i prawie nikt nie miał wykonanego USG jamy brzusznej ze stwierdzeniem, po co jak nic nie boli, moczu do badania także nikt nie zanosi, więc nie tylko u moich przodków, ale i w najbliższej rodzinie do końca nie wiadomo, co w zdrowiu piszczy. Odpowiedz Link
agarenisz Re: Czy nasze schorzenia są chorobami rodzinnymi 01.04.05, 15:16 U nas tak mój syn miał wnętrostwo (Poznań),u siostry ciotecznej dziecko odpływy (Wrocław) a w dalszej rodzinie w Warszawie leczą się na spodziectwo. Starsze pokolenie same kamice nerkowe. Nasze choroby mają zakres na całą Polskę i mam szeroką baze danych jak cos to służę.Niestety rodzinka bez komputerów ,kas idzie na leczenie ,ale mogę się tlefonicznie pytać jak coś będzie potrzeba. Odpowiedz Link
bogusia36 Re: Czy nasze schorzenia są chorobami rodzinnymi 22.04.05, 09:10 Czytając wasze chistorie dochodzę do wniosku że w mojej rodzinie musi być jakiś błąd genetyczny,bo tak:Moja teściowa zmarła w wieku 52 lat po siedmiu latach dializ i niewiem ilu latach choroby,ale to było w roku 1985 więc gdy chciałam wyciągnąć historię choroby to już nie było.Jej syn a mój mąż dopiero gdy miał 40 lat zrobił USG i dowiedział się że ma jedną nerkę,masz starszy syn ma obecnie 21 lat ,gdy miał 5 lat dowiedziałam się że ma jedną nerkę(z tego co twierdzą lekarze to obaj od urodzenia),a nasza najmłodsza pociecha lat 12 ma refluks i kamienie w nerce prawej ,która pracuje tylko w 32%.Na marginesie dodam że mam siostrę po raku nerki.Ale mineło już 10 lat po operacji i dzięki Bogu wszystko dobrze.Pozdrawiam was wszystkich. Odpowiedz Link
jusiagra Re: Czy nasze schorzenia są chorobami rodzinnymi 22.04.05, 09:39 to rzeczywiscie cos chyba u was musi byc jusz zxapisane w genach bo byłby to juz za duzy zbieg okoliczności- mam nadzieje ze poza tym że twoje 2 chłopaki maja po jednej nereczce a 1 ma refluks to mają sie dobrze czego im z całego serca życzę Odpowiedz Link
bogusia36 Re: Czy nasze schorzenia są chorobami rodzinnymi 23.04.05, 15:22 Jolu mam nadzieję że twój maluszek ma się dobrze,życzę wam tego. Odpowiedz Link
jusiagra Re: Czy nasze schorzenia są chorobami rodzinnymi 23.04.05, 16:13 Bogusiu dziekuje za troskę, Filip chowa sie świetnie od lutego 2004 wcale nawet sie nieprzeziebia, jest bardzo wesołym rozrabiakiem i straszna pieszczocha swojej mamy:))) teraz mamy mała awarie z jego kupami które wystepuja znacznie czesciej niz powinny mam nadzieje ze to nie jakies alergie we wtorek idziemy do gastrologa moze cos powie madrego- pozdrawiam ciebie i twoich chłopaków - Jola Odpowiedz Link