Dodaj do ulubionych

Mam sie wyprowadzić z domu

15.04.06, 16:24
z dwuletnim dzieckiem, ja bez pracy bo pomagalam mojemu wspanialemu mezowi w
jego firmie, jak wol zpodkrazonymi oczami z kulejacym zdrowiem i wlasnie
wczoraj okazalo sie ze nie mam raka- tylko nie wiem, czy na moje szczescie
czy nieszczescie. Dzis niestety doszlo do rekoczynow, po czym uslyszalam jak
sie nie podoba to prosze zamknac drzwi z drugiej strony!
Ze swiat i tak juz nic nie ma, a ja nie mam glowy do tego, zeby szukac odp.
forum, bo nawet nie wiem, gdzie mam pisac to mi sie wydalo najmadrzejsze do
tego typu problemow. No tak, mlodosc uciekla, zdrowie po ciazy i porodzie
tez, ja zajeta tylko dzieckiem a po nocach praca wolontaryjna u meza i
zostalam na lodzie. Jestem w trakcie konczenia studiow podyplomowych i chce
sie stad wyniesc, moze nawet za darmo do kogos kto potrzebuje stalej opieki
za pokoj i jedzenie. Mam juz tego wyzyskiwania dosc i meza, ktoremu juz nie
jestem przydatna. Jesli ktos potrzebuje pomocy odezwe sie lub prosze o porade
co w tej sytuacji moge zrobic dalej. jest mi juz wszystko jedno, szkoda mi
dzieciaka, ale lepsze nie miec uczuc i zyc chyba juz osobno niz dostawac
wyzebrane okruszki. Co Wy na to? Gdzie moge sie udac, zeby sie wyrwac z tej
patowej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • bugsior kierunek UK/Irlandia 15.04.06, 16:54
      prace przy opieka nad kims w zamian za dach nad glowa i jedzenie w polsce raczej trudno dostac.

      polecam poszukanie na forum UK. jak masz chociaz troche oszczednosci tak zeby miec na miesiac
      zycia w UK to nawet w ciemno warto jechac. prace w miedzyczasie znajdziesz jestes mloda wiec nie
      powinnas miec problemow i wierz mi, zycie bedziesz miala spokojniejsze. tam jest niesamowity popyt
      na osoby dfo opieki czy to nad dzieckiem czy kogos starszego. znam kilka osob, ktore cos takiego
      robia i sa szczesliwe. normalnie mieszkaja, pracuja, odkladaja i na przyjemnosci/rozrywki typu kino,
      restaruacja im starcza.

      w Twoje sytuacji tak bedzie chyba najlepiej. widac, ze nie masz od kogo wsparcia dostac. mowie Ci,
      wiem ze brzmi to na poczatku moze troche abstrakcyjnie z tym wyjazdem, wielu tak myslalo. a na
      prawde to jest dosc proste. wszystkich ktorych znam sa zadowoleni.

      powodzenia!
      • magnusg Re: kierunek UK/Irlandia 15.04.06, 18:02
        Czlowieku-puknij sie w glowe.Gdzie kobieta z malym dzieckiem i z problemami
        zdrowotnymi ma wyjezdzac w ciemno za granice.Ty wiesz co ty mowisz???Ona
        powinna pojsc do jakiegos domu dla samotnych matek,podleczyc zdrowie,wyklarowac
        sytuacje finansowa z mezem i wtenczas moze myslec cos dalej.Jakie ona ma miec
        zabezpieczenie zdrowotne jak sie jej cos przydazy w UK???Pomysl troche zanim
        takie rady kobiecie w jej sytuacji dajesz.!!
        • bugsior Re: kierunek UK/Irlandia 15.04.06, 18:22
          kolego, wez sie przede wszystkim uspokoj, bo palpitacji serca dostaniesz.

          problemy zdrowotne wynikaja wlasnie z obecnej sytuacji. jak sadze (ale o to
          autorke nalezy spytac) wynikaja ze stresu z zwiazku z mezem, pracai generalnie
          niepewna sytuacja, itd. to co sie kryje pod sformuowaniem 'podupadajace
          zdrowie' tylko autorka wie. jest osoba mloda, wiec nie chodzi tutaj bynajmniej
          o reumatyzm albo alzheimera.

          rady typu 'domu samotnych matek' to chyba nie cos o czym marzy autorka. jesli
          to sa twoje radu, to coz... autorka sama zdecyduje co woli. znam osoby, ktore
          doslownie w polsce nic nie mialy, nic ich nie trzymao, ktorym wydawal sie ze
          caly swiat jest przeciw nim, problemy rodzinne i zawodowe - a co za tym idzie
          marne samopoczucie i kulejace zdrwie. zebraly sie do kupy, wyjechaly a swojej
          decyzji nie zaluja. mogly co praweda tez isc do przytulku dla bezdomnych, albo
          zwrocic si o pomoc do kosciola... to prawda... nie zrobily tego i nie zaluja.

          ubezpieczeni zdrowotne w UK przychodzi z praca. nie wiem czy przegapiles ten
          moment kiedy polacy jak najbardziej legalnie moga podejmowac zatrudnienie w UK.
          wiekszosc prac wiaze sie ubezpieczeniem. nic nadzwyczajnego.

          co do sytuacji z mezem, to trudno mi powiedziec jak powazna jest sytuacja. jak
          dla mnie to kawal drania, z ktorym nie warto sie wdawac w rozmowy. nie wiem co
          oprocz alimentow od takiego ciecia mozna wymagac.
          • magnusg Re: kierunek UK/Irlandia 15.04.06, 18:31
            Przeciez ja napisalem,ze taki dom dla kobiet to wyjscie na kilka tygodni,zeby
            uregulowac swoje sprawy i dojsc do siebie,a nie cel zyciowy.
            A z ubezpieczemiem zdrowotnym w UK to radzil bym ci sie lepiej zorientowac.Ile
            n.p. Anglicy musza czekac na operacje czy inne zabiegi medyczne-po 7-8
            miesiecy.Anglia ma z zachodnich krajow UE najgorsza opieke zdrowotna.
            Ta kobieta potrzebuje wedlug mnie natychiast jakiejs pomocy i chwile spokoju i
            odpoczynku,a nie od razu nowy stres z wyjazdem,zaaltwianiem pracy,mieszkaniem
            gdzies niewiadomo gdzie z dzieckiem itd.Dlatego bym jej takiego wyjazdu w tym
            momencie odradzal.
            • bugsior Re: kierunek UK/Irlandia 15.04.06, 18:41
              a kto powiedzial, ze ma jutro wejezdzac?

              a wiesz ile w polsce nalezy na operacje czekac? a mimo wszystko jakos ludzie
              zyja. nie przesadzaj, UK to nie uganda. jesli w polsce jej sluzba zdrowia
              wystarcza to w UK nie bedzie gorzej, tylko ewentulanie lepiej. miliony
              brytyjczykow tak samo jak polacy jakos zdrowo tam chodza, pomimo niedociaglosci
              systemu. ubezpiecznie normalnie pokrywa pracodawca, w wiekszosci przypadkow.

              jesli tylko autorka mentalnie przeskoczy bariere zmiany toru swojego zycia,
              zostawienia meza i zaczecia od poczatku, bedzie maiala jakies pieniadze
              (rodzina, znajomi), wezmie gleboki wdech, uspokoi sie, to wyjazd jak
              najbardziej. osoby, ktore znam wlasnie za powod swojej depresji, niezadowolenia
              i problemow zdrowotnych podawali braki pespektyw i nieustane zastanawiania sie
              co jutro. wyjechaly i takie pytania juz ich nie trapia. na poczatku wiadomo nie
              jest najlatwiej, ale juz po kilku miesiacach czuli ze 'odzyli'.
        • Gość: Daria Re: kierunek UK/Irlandia IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 20.04.06, 06:22
          Re: kierunek UK/Irlandia
          Autor: magnusg
          Data: 15.04.06, 18:02 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          Czlowieku-puknij sie w glowe.Gdzie kobieta z malym dzieckiem i z problemami
          zdrowotnymi ma wyjezdzac w ciemno za granice.Ty wiesz co ty mowisz???Ona
          powinna pojsc do jakiegos domu dla samotnych matek,podleczyc zdrowie,wyklarowac
          sytuacje finansowa z mezem i wtenczas moze myslec cos dalej.Jakie ona ma miec
          zabezpieczenie zdrowotne jak sie jej cos przydazy w UK???Pomysl troche zanim
          takie rady kobiecie w jej sytuacji dajesz.!!
          -------------------------------------------------------------------

          Dodam jeszcze do tego, ze na opieke mozesz trafic do jakiejs starej czarownicy
          ktora bedzie gorsza od twojego pozal sie Boze meza. Dla ciebie tylko dom
          samotnej matki.



    • crax Re: Mam sie wyprowadzić z domu 15.04.06, 17:10
      Jeśli mąż cię bije, jeśli cię dręczy to nie TY masz "zamknąć drzwi z drugiej
      strony". To ON powinien wyp... z domu, nie ty.
      A pomoc znajdziesz tutaj ---->
      www.oska.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=163&Itemid=1
      P.S. Bez względu na to, czy jesteś wierząca czy nie - nie zwracaj się do
      żadnych organizacji "przykościelnych", bo nic to nie da.

      Pozdrawiam i trzymaj się. Życzę powodzenia.
    • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 15.04.06, 17:28
      Wiecie co, poryczalam sie, po moim poscie musialam sie wziac za jakas ciezka
      robote z obolala reka, mam nadzieje ze kosci sobie nie uszkodzilam jak
      oddawalam uderzenie papuciem. Nad wyjazdem bardzo duzo myslalam, ale jestem bez
      grosza przy duszy, bo cala kase trzyma moj malzonek, ja moge wyciagac jak sie
      okresle na co. Wczoraj ryczalam jak jechalam po wyniki, co wskaze marker, ale
      czeka mnie jeszcze jedna batalia za tydzien, czy piersi sa w porzadku
      Zaserwowalam sobie 20lat mniej przez 5-letnie pozycie. Facet jest chyba
      nieczuly i bez skrupulow, skoro sie tak dzieje ze mna. Ludzie za beznadziejna
      milosc, nieodwzajemniona surowo sie placi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Szkoda, ze mi sie nie udalo lepiej trafic. Mam fajna, bardzo inteligentna
      coreczke, angielski taki ponizej sredniego, bo od 4 lat nie mam czasu na jego
      szlifowanie i troche mi sie zapomnialo, a troche go bylo. Zdrowie pod
      znakiem ?, chce przerwac pisanie pracy podyplomowej, bo chyba nie dam rady,
      musze znalezc szybko jakas robote, bo dzisiaj uslyszalam,z e wychowanie dziecka
      to moja wymówka i nic nie pokazalam przez 5 lat malzenstwa, a na dodatek jestem
      niezrównowazona psychicznie i znerwicowana!!!! Kur...ca mnie taka wziela i
      chyba pierwszy raz w zyciu tak uczciwie sobie powiedzialam, ze majac 27lat,
      uczciwy i bardzo rzetelny stosunek do zycia, musze poprosic o porade, bo moze
      tylko tu nie mam szans rozwinac skrzydel i popadam w jakies agresywne, bledne
      kolo psychicznej i fiz przemocy. Dziecko sie przyglada, a ja co rycze. Majac
      studia w kieszeni, resztki sil mam ochote to wsio wpieprzyc do kibla i
      spluknac,z eby byl swiety spokoj. dzieki za odp. Czuje sie fatalnie, bo sama
      bylam w kosciele z corka i patrzylam jak ida mlode malzenstwa i ciesza sie i
      dzieci wesole, a mnie sie chce wyc, krzyczec!!!!!!!!!!!ide, bo mnie zoladek
      rozbolal :-( pa
      • Gość: robertrobert2 Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 17:40
        szczęścia życzę a życie przed Tobą do góry głowa bedzie dobrze:)))
    • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 15.04.06, 18:21
      Szukalam dzis takiego domu, ale rece mi sie trzesa, tylko placz, dziecko w
      stresie i jak sie wkurze to za niedlugo naprawde tam wyladuje!!!! Problemy
      zdrowotne mam i na dzien dzisiejszy moja psyche jest w stanie rozkladu :-(Moj
      maz chyba triumfuje :-( Zeby tylko przezyc te wolne dni, pozniej poleci, ruch w
      swiecie,poza tym pisac tu bede, bo nie wiem czy jeszcze dlugo bede mogla
      korzystac z dobrodziejstwa internetu :-)
      • magnusg Re: Mam sie wyprowadzić z domu 15.04.06, 18:25
        Idz albo do osrodka pomocy spolecznej albo wrecz na policje.Oni beda
        wiedziec,gdzie znajdziesz najlepsza pomoc w twojej sytuacji.Moze nawet bedziesz
        mogla pogadac z jakas policjantka(kobiecie z kobieta pewnie latwiej bedzie o
        takich sprawach rozmawiac.)I nie masz sie czego wstydzic,bo takie rzeczy to oni
        niestety pewnie dzien w dzien slysza.Jak sie masz tylko meczyc z mezem to nie
        ma sensu.lepiej zyc biedniej ale spokojniej.Powodzenia.
      • bugsior Re: Mam sie wyprowadzić z domu 15.04.06, 18:29
        oparcia na poczatek, tak zeby sie na razie uspokoic powinnas poszukac w
        rodzinie - rodzice, rodzenstwo, kuzyni, musi ktos przeciez byc kto ci udzieli
        wsparcia. moze nawet jacys znajomi, ktorzy udzieliby Ci 'pozyczki'. wyglada na
        to ze problemy zdrowotne wynikaja bezposrednio z Twojej sytuacji domowej, z
        mezem. tak wiec powinno byc lepiej z chwila, z ktora odejdziesz.

        nad mezem za duzo nie mysli bo widac ze to niesamowity balwan, malo
        odpowiedzialny czlowiek. szkoda Twojego zdrowia.
    • estera.new Re: Mam sie wyprowadzić z domu 15.04.06, 18:24
      hmm... chyba nigdy za mąż nie wyjdę. trafię na jakiegoś świra i czas z
      życiorysu wycięty... do bani to wszystko...
      Powodzenia życzę, rad dobrych nie daję, bo pojęcia nie mam co bym zrobiła. Ale
      proszę - jeśli masz jakąś rodzinę - udaj sie do nich - przecież Ci pomogą :)
      • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 15.04.06, 18:27
        Jestem sama jak palec u nogi! Zerwalam wszystkie kontakty rodzinne, z bardzo
        wielu powodów. A moj malzonek ma siostre prawniczke, wiec moge zupelnie ozstac
        na lodzi i jeszcze mi dzieciaka odbierze, bo juz dzis padlo, ze jestem
        niezrownowazona!!! Pieprze jego pieniadze, zawsze nam ich zalowal!!!!
        • bugsior Re: Mam sie wyprowadzić z domu 15.04.06, 18:35
          nie wiem jak trudno byloby to zrobic, ale moze warto zakopac topor wojenny z
          rodzina. rodzina, to jednak zawwsze rodzina, jak sie dowiedza o Twoich
          problemach to powinni odstawiac dawne problemy na bok.

          majgorsze jest poczucie bycia samym, tak ze nawet zadwonic nie ma do kogo.
          forum jest dobre, ale mimo wszystko tutaj sa dla Ciebie obcy ludzie.

          nie ma tez zadnego wstydu w zwroceniu sie do kogos o pomoc albo rade. jesli
          masz powody do czucia sie pokrzywdzona (a tutaj ewidentnie masz) to smialo mow
          o tym odpowiednim osobom.
    • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 15.04.06, 19:00
      Sluchajcie naprawde mam przepieprzona syt., zerwalam z rodzina jedna i druga,
      bo bylam caly czas podkopywana. Z wlasnymi emocjami nie najlepiej juz sobie
      radze, przerasta mnie obecna rzeczywistosc, czuje sie jak uposledzona ze nie
      pracuje bo oddalam sie dziecku, kiedy obie przechodzilysmy na tamten swiat
      prawie przy porodzie. Minely dwa lata i ja nie doszlam do dawnej formy. Jestem
      wrakiem psychicznym to fakt, ale nie jestem niezrownowazona!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Kiedy powiedzialam o moim mezu, jaki jest jego matce albo siostrze to albo
      jedna nie przyszla sluchac, albo druga poprawia fryzure w lustrze i udaje ze
      nie wie o co biega. Poniewaz siostra jest bogata to moj wizerunek biednej matki
      przy jej podarunkach lega w gruzach. Wyszlam z domu, snulam sie po ulicach w
      nadziei ze marker nie pokaze mi ze to nowotwor. Nie wiem zcy dobrze robie ze to
      pisze, od pazdziernika jestem na psychoterapii,i nawet nie wiecie ile mnie to
      kosztuje, jak na razie to syzyfowa praca, ale moze z pkt widzenia psychoterapi
      to duzy postep. Czuje sie lepiej, ze sie dziele, bo mi lzej, juz nie mysle o
      smierci, co wczoraj walilo w glowie jak dzwon, co z moja małą, itd, ze nic w
      sumie nie zdzialalam wielkiego, a tyle mialam marzen, ktore legly z wielkim
      hukiem. Czasem mysle, ze milosc to abstrakcja, ktora od czasu do czasu
      poprawia "ślepcom" humor (bez zadnego podtekstu). I nie jest łatwo rozporzadzac
      zyciem kiedy ma sie malutkie dziecko, zero kontaktow, swiadomie zerwanych, i
      puste tzw. oszczednosci!
      Przepraszam Was, nie zale sie, ale czasem takie zycie jest. Za tydzien bede
      wiedziec,czy musze wykonac inny marker. I moze to bedzie szybka pilka. Moze
      czas szykowac testament a nie myslec o przyszlosci?
    • Gość: Pocholita Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.06, 20:50
      No cóż, na twoim miejscu poszukałabym pracy, a potem dopiero odeszła z
      dzieckiem, bo jeśli odejdziesz wcześniej to mogą Ci odebrać dziecko, twierdząc,
      że nie masz środków na jego utrzymanie. No i koniecznie na policję przy
      przemocy fizycznej, musisz miec dokumentację oficjalną, jeśli chcesz walczyć w
      sądzie. Nie poddawaj się! Masz dziecko dla którego musisz żyć więc cokolwiek by
      się działo musisz przetrwać bo córcia Cię potrzebuje.
      Jeśli chcesz to mogę Ci pomóc szukać pracy, ale musisz mi napisać coś więcej o
      sobie, przede wszystkim gdzie mieszkasz itd. Pisz na pocholita@gazeta.pl
      Sama jestem matką i nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji, ale na pewno bym
      walczyła dla dobra dziecka.
      • billy.the.kid Re: Mam sie wyprowadzić z domu 15.04.06, 22:10
        wzruszyło mnie ODDAWANIE URERZENIA PAPUCIEM. o co tam biega. co komuś
        oddawałaś??
        • Gość: gość Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.in / *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 16:46
          po pierwsze jesli cie bije idź na policje i poproś o niebieską kartęi po każdej
          drace,bójce wzywaj policję,muszą notować w tej karcie każdą interwencję.
          reszte powiedzą na komedzie co dalej
          PAMIĘTAJ NIEBIESKA KARTA TO PODSTAWA do walki z mężem
          mozesz w sądzie później wywalczyć dużo dla siebie i dziecka,jesli policja
          odmówi niebieskiej karty upieraj się,że muszą ją wydać,bo oni to utrzymuja w
          tajemnicy,bomajaz tym dużo roboty papierkowej,pozwodzenia
          • piekielnica1 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 17:49
            podaj sprawę do sądu o alimenty
            Nagrywaj, lub kręć na czm się da wszystkie wasze "rozmowy"
            To na początek.
            Walcz o swoje, o siebie i dziecko.
            Powodzenia
    • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 17:31
      Jestem.
      Juz troche dnia przelacialo. Niestety byl epizod przy obiedzie- poniewaz
      zrobilam sama zakupy na swieta za pieniadze ktore kiedys zarobilam na spzredazy
      dzis zrobilysmy sobie obiad. Moje swieta nigdy nie byly bardziej smutne ,
      biedne i przykre. Nawet przy moich rodzicach, z ktorymi nie utrzymuje juz
      kontaktu. POstawilam sie wreszcie i powiedzialam mojemu mezowi, ze jesli tknie
      chcoc garnek wszystko wyladuje na podlodze!!!! Odlozyl!Powiedzialam ze ani
      jednej siatki do domu na swieta nie wniosli i nie dal mi ani grosza, wiec
      WARA!!! I zaczela sie litania- a kto placi czynsz, swiatlo, gaz, wode i dalej
      te bzdury!!!!! I wiecie co mi sie nasunelo- a kto Ci kacie sprzatal,
      gotowal,prał, zbieral z podlogi brudne skarpety, harowal po nocach jak wol za
      friko, kochal sie z Toba (facet chyba tylko to robil!!!), rodzil dziecko,
      znosil upokorzenia ze strony jego rodziny, kto znosil to cale katowanie
      psychiczne i obojetnosc, wyliczal grosz na wszystko, a o pierscionek
      zareczynowy doprosilam sie po kilku miesiacach, bo dal mi na poczatku jakies
      srebro z pseudoperlowa masa, ktora cala wypadla!!! I ja mam facetowi dawac
      jesc, zeby mial sile mi rece wykręcać!!!! Przypomina mi sie okres ciazy, kiedy
      nawet z talerza mi mieso zabieral, bo ja sie juz najadlam!!!!!!! Kiedy
      dowiedzial sie ze jestem w ciazy o malo nie pobil mnie ze zlosci, a kiedy po
      porodzie po kilku jiesiacach doszlam jako tako do siebie, i pojechalam kupic
      mojej dziewczynce pierwsza zabawke, to wyjal mi ja z koszyka!!!!!!!!!!! Chyba
      mi serce zaraz peknie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      PO co mi takie zycie? Pieprzyc to!

      A do billy.the kid: moze masz ochote na wolontariat u mojego meza w zamian za
      nic? Zobaczylbys po jakim czasie nie wytrzymujac tez oddalbys mu kiedy
      dostajesz podeszwa papucie po
      rekach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!
      • sylwii32 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 19:26
        W takiej sytuacji nawet juz w czwartek nie zastanawiałabym sie nad złozeniem do
        sadu o alimenty
        Dziecko to nie paczka a jesc cos musi
        U nas tez mozna znalesc opieke chodzby nad dziecmi i najlepiej z zamieszkaniem
        i w naszej Warszawie
        Szkoda ze niewiem skad jestem
        To nie prawda ze miłosc to cos złego
        Zły i dupek to ten gosc
        Miłosc jest piekna i naprawde mozliwa
        Wszystko sie zmieni tylko wtedy jak uwierzysz ze jestes warta miłosci,ze ktos
        inny bedzie Cie kochał taka jaka jestes i nie daj sie bykowi teroryzowac
        Załatw co sie da by nagrac chociaz rozmowe
        Swiat dzieki temu szybciej Cie zrozumie no i pojdzie to tak dobrze ze nawet
        jego siostrunia bedzie musiała zwiesic głowe
        Zastanawiajace jest ze to jaki dostałas pierscionek i w jaki sposób nie dało
        wyraznmie do zrozumienia co to za facet
        Juz wtedy było widac ze masz do czynienia z palantem
        Ale mleko sie wylało
        Teraz mysl o sobie i małej
        Zyjesz,mała tez a swiat moze byc piekny
        Chodzenie na terapie jak pomaga to innym wara dlaczego cghodzisz
        Zreszta w razie sadowej sprawy pojdzie na Twoja korzysc.
        Zatem głowa do góry i lepiej napisz jak sie czujesz
        Ja zreszta tez bym oddawałą tym papuciem
        PALANT!!!!! Az sie hmm zezłosciłam

        Teraz powinnas sie zastanowic nad tym by doszło do Ciebie ze jego majatek to
        tez Twoj
        Nie pojdziesz z torbami chyba ze mieliscie akcyze
        I darz do etgo zeby udowodnic mu wszystko to co robi
        Niech nawet powoli ale do przodu
        Zastanawiajace jest to ze nie masz kontaktu z rodzina
        Czy oni nie pomogliby Ci nawet w takiej sytuacji?
        No ale zbytnio niechce sie wtracac na siłe

        pozdrawiam
        Sylwii
    • Gość: Magda Pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.04.06, 19:19
      Zycie istnialo dla ciebie zanim poznalas tego faceta. Zycie bedzie istnialo dla
      ciebie i dla twojego dziecka jak sie juz od niego uwolnisz.Zawsze miej przed
      oczami ten obraz jak usmiechnieta i zadowolona idziesz za reke ze swoja
      coreczka, a o tym co jest teraz zapomnisz jak o zlym snie. Dobrze ze nie masz
      raka. Gratuluje z calego serca i ciesze sie bardzo mimo iz cie nie znam
      osobiscie. Zdrowie wroci calkowicie jak tylko wrocisz do rownowagi
      psychicznej, a to z kolei jest mozliwe wylacznie jak rozstaniesz sie z tym
      kretynem. Powiedz mu ze jesli jeszcze raz cie tknie to zadzwonisz na policje.
      Musisz sie bronic, ale nie bijac go kapciem lecz powiadamiajac policje ktora
      jest wlasnie po to aby kretyn nie bil slabszej od siebie kobiety. Podaj go
      rowniez do sadu o alimenty dla dziecka i dla siebie juz teraz, skoro jestes bez
      srodkow do zycia. Napewno znajdziesz prawnika ktory pomoze ci nieodplatnie w
      twojej sytuacji. Sprobuj skontaktowac sie z domem pomocy spolecznej dla
      samotnych, czy maltretowanych kobiet. Raz ze moga ci tam zaproponowac jakies
      zamieszkanie , dwa, moga miec kontakty z prawnikami, ktorzy pomagaja kobietom w
      takiej sytuacji. Mialam kiedys sasiadow gdzie byla podobna sytuacja. Facet mial
      dom i "przywiozl" sobie zone z biednego kraju. Kobieta nie miala obywatelstwa
      kraju w ktorym mieszkam, wiec czula sie podwojnie zagrozona mozliwoscia
      deportacji.Urodzil sie z tego zwiazku chlopiec. Facet traktowal go okropnie
      podobnie jak ja. Kiedy juz dostala obywatelstwo , pewnego dnia spakowala sie i
      uciekla do schroniska dla maltretowanych kobiet. Pomagalo jej kilka osob.
      Niedlugo potem dostala domek szeregowy, oraz pomoc w znalezieniu dobrej pracy.
      Jest po prostu wolna i szczesliwa a kretyn grzyzie zeby ze zlosci. Aby go nie
      ogladac postawilismy wysoki , drewniany plot.Ty rowniez mozesz byc wolna i
      szczesliwa. Musisz to zrobic dla siebie i dla swojego dziecka. Nie chcialabys
      przeciez aby twoje dziecko ciagle zylo w stresie? Pamietaj jesli zdecydujesz
      udac sie do schroniska NIE uprzedaj go o swoich planach, tylko rob wszystko
      potajemnie.Tak wlasnie zrobila moja byla sasiadka.Ps. tamten kretyn rowniez jej
      wykrzykiwal zeby sie wynosila i nie dzielil sie z nia jedzeniem....A dzisiaj
      pozostal jedynie kretynem, do ktorego nawet sasiedzi nie chca sie odzywac.
    • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 19:50
      Czesc.Godzine temu uslyszalam kolejny raz: WYPIER...J. Wyrzucil mnie jak psa z
      pokoju i rozkaz: nie wolno Ci wchodzic do pokoju!!!Mam juz tak obolale łapy
      ikosci mnie bola :-( Mowi sie trudno, mleko faktycznie rozlalo: zadzwonilam po
      Policje :-( Przyjechali, pewnie byli troche zli ze w Swieta i deszcz musieli
      sie ruszyc z komendy, ale byli. W sumie nic nie pomogli, poradzili tylko nam,
      kto kogo uderzy ten niech dzwoni na tego! Podali nr gdzie mam znow dzwonic,
      gdyby co. Dziecko w stresie, a mnie juz jest wsio radno- czas na Ciebie,z eby
      zaczac zyc samodzielnie, i szkoda ze nam sie nie udalo :-((( Moja rodzina to
      patologia, zaklamane szczury, mialam ogromne propblemyz z ich powodu. Nie wiem
      co dalej bedzie, ale czas szukac mieszkania:-( Nawet nie wiecie jak sie czuje
      jak pies w schroniksu, ktorego nikt nie chce :-(Sama kiedys wzielam dwa psy ze
      schroniksa i nigdy nie mialam wierniejszych przyjaciół!!!! a teraz sama trafie
      do schroniska!!111 Mam nadziej, ze nie dozyje jutra, chce mi sie wyc, Wasze
      slowa sa fakt madre, tylko to co teraz przede mna nie da sie ujac w slowa :-(((
      Niech szlag to cale moje zycie!
      • billy.the.kid Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 20:04
        popatrz w siebie. nie możesz se poradzić ze swoją rodziną-patologia.
        nie możesz se poradzić z mężem i jego rodziną. popatrz czy sama jesteś w
        porządku.czy możesz sobie poradzić sama z sobą.
        • Gość: Magda Billy czy ty tez bijesz swoja zone? Na to wyglada IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.04.06, 00:58
    • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 20:06
      Billy, sluchaj- czy przypadkiem nie jestes moim mezem???
      • crax Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 20:19
        Z tego co widzę to ciebie nie interesuje co mamy ci do powiedzenia. Tak
        naprawdę to ty nie chcesz pomocy. Z twoich tekstow natomiast mozna
        wywnioskowac, że chcesz się tylko publicznie wyżalić. Wyrzucić z siebie
        wszystko. Stąd ten chaos w twoich wypowiedziach.
        • Gość: Magda Re: Mam sie wyprowadzić z domu crax IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.04.06, 01:06
          Na jakiej to podstawie wywnioskowales ze ona nie chce pomocy? A czy
          zaproponowales moze jej dach nad glowa i gdzies to przeoczylam????? Napewno ty
          mialbys wszystko idealnie poukladane gdyby ciebie ktos grzmocil.A wyzalic sie
          to chyba nie grzech bracie??? Jej jednak potrzeba wiecej niz tylko wyzalic sie.
          Pomysl na drugi raz zanim cos walniesz, to nie boli.
      • Gość: mm. Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.04.06, 20:27
        Powinnas mimo wszystko postarac sie nawiazac kontakt ze swoja rodzina.
        Napewno by ci pomogla gdyby dowiedziala sie o twoich klopotach,warto byloby
        puscic w niepamiec wszelkie wasnie i w koncu pogodzic sie.
        Niepotrafie zrozumiec osob ktore kloca sie z najblizszymi i potem zaciecie sie
        bronia przed wszelkim kompromisem.A czestokroc wina lezy po srodku.
        Warto tez zmienic troche siebie i spojrzec na wszystko z innej strony.
        W kazdym badz razie zycze ci powodzenia bo szczerze wspolczuje takiej sytuacji
        z malutka coreczka.
    • Gość: qrek1 Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.06, 20:35
      Tak to jest jak sie wezmie slub z idiotą.
      • sylwii32 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 20:50
        Zastanów sie czy sa godziny kiedy sama jestes w domku
        Czy istnieje jakas gotówka która miałabys w domku?
        A moze warto spakowac kilka cennych rzeczy
        Nie mysl i nie daj sie zwariowac ze to nie Twoje
        to tak samo jego jak i Twoje
        A na wszelki wyopadek zabierz ze sprzetem obsługi czy inne jakie dostajesz
        zakupujac
        Dobrze zastanów sie bo dom samotnej matki odpada
        Przyjmuja dziewczyny do porodu i przed czy po nim ale nie z dzieckiem dwa lata
        Zatem zostaje cos z typu monaru
        Wierz mi tam nie sa tylko narkomani
        Lub placówki dla maltretowanych co szczerze mowiac bardziej polecam

        Zadzwon z telefonu stacjonarnego na niebieska linie
        Pracuja tam psychologowie i odrazu kieruja do placówek i mowia co powinas
        zrobic,jak postapic
        Masz otepiały umysł i pozwalasz takiemu głupkowi by wmówił Ci zes ......
        A to nie jest tak

        Telefon na niebieska linie znajdziesz tutaj
        Jest zupełnie darmowy i zadzwonisz z kazdej budki jesli niechcesz by moz cos
        wiedział bo np. sptrawdza bilingi

        twww.niebieskalinia.pl/index.php?w=1024.

        Tutaj bedzie prawnik i ludzie przy których poczujesz sie dobrze
        Mozesz zadzwonic chodzby juz
        Zatem DZIEWCZYNO DO DZIEŁA!!!
    • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 20:50
      Crax- fakt mam cholernie duzo zalu ze trafilam na goscia bez uczuc, faktem tez
      jest ze nie umialam sobie z nim poradzic, bo facet wszystko swietnie robiw
      bialych rekawiczkach, ale do cholery sie nie zale i wyobraz sobie ze nie bylam
      bardziej zdeterminowana do zmiany 5-letniego nieudacznictwa!!!! We wtorek
      pierwsze co robie to wale do Pomocy Spol i szukam lokum!!! I ma nadzieje szybko
      sie z tygo wyciagnac, bo facet po przyjezdzie Policji kwitnie a ja mam jeszcze
      wiekszy problem. Ale to Twoj pkt widzenia i z pkt widzenia faceta, ktory nie
      musi sie wyprowadzac, ma prace, stabilne zycie i martwi sie jak dalej z malym
      dzieckiem, pewnie masz racje. I prawda jest taka, ze juz wiem,z e nikt mi nie
      pomoze i to chyba dobry pkt wyjscia jak dla mnie- uswiadomic sobie,z e to tylko
      moja sprawa! To chciales powiedziec, ok. kapiszi!
      • crax Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 21:00
        codalej3 napisała:

        "We wtorek pierwsze co robie to wale do Pomocy Spol i szukam lokum!!!"

        I to jest dowód, że to co się do ciebie mówi masz głęboko w d...
        • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 21:03
          Crax- o co Ci chodzi? Dlaczego piszesz, ze mam w dupie to co ludzie pisza, nie
          chce isc do schroniska, ani monaru, kurcze o co Ci biega?
          • crax Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 21:06
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=40339751&a=40341038
            Przeczytaj sobie pierwsze zdanie to zobaczysz o co mi biega
            • Gość: Sylwii32 Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.astra-net.com 16.04.06, 21:48
              Czy Ty zyjesz na ziemi?
              Wiesz ile rodzin czeka na lokum z gminy czy miasta?
              A wiesz ile sie na to czeka?
              Otóz ilosc ludzi to tysiace a czekanie to na lata
              Ale widac chcesz sprawdzic wiec prosze bardzo

              Odchodzac masz jedno wyjscie
              Ale jesli chcesz mozesz andal grzac sie przy domowym ognisku
              Z opieki wezma pod uwage dochody meza
              Wszak nie masz osobnego gospodarstwa domowego,nie masz separacji czy chodzby
              alimentów
              Zatem kiedy bardzo Ci tak zle jak piszesz to skorzystałabys z tego co Ci mówie
              ja czy inni
              Ale moze dobrze Ci jak Cie okłada po łapakach
    • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 22:13
      Juz nie warczcie. Pewnie macie racje- nigdy nie korzystalam z uslug pomocy i z
      niczyjej pomocy. Penwie sie tu zle zrozumielismy. Jutro sie juz wyprowadzam, w
      czwartek mam szanse umowic sie z jakims prawnikiem, bo jade na terapie. Juz mi
      opada ta cala aura konca, policja w sumie nic mi nie pomogla, tylko mi
      uzmyslowili, ze oni sie nie wtracaja do awantur roddzinnych, ale tu nie tylko o
      to chodzi. I nie lubie jak mnie ktos bije po rękach, Sylwii32. Zobaczymy co
      dalej bedzie!
      • crax Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 22:20
        codalej3 napisała:

        "Jutro sie juz wyprowadzam..."

        ZROBISZ OGROMNY BLĄD!!!! Doprowadź (wspólnie z prawnikiem) do tego, żeby to ON
        musiał opuścić mieszkanie. Uwierz mi, że to jest możliwe. Jeśli się teraz
        wyprowadzisz to nie będziesz miała najprawdopodobniej powrotu. Nie rób tego,
        proszę.
        • Gość: Sylwii32 Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.astra-net.com 16.04.06, 23:00
          A czemu włąsnie nie tupniesz w domu noga?
          Wiesz ze mozna wymienic zamki jak go nie ma i pokazac mu jak sie jest bezdomnym?
          To p[rawda ze jak wyjdziesz mozesz nie wrocic nigdy
          Zatem czemu sie mu nie postawisz?
    • no1teresa Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 23:03
      oczywicie, ze masz ochlonac i sie NIE WYPROWADZAC, masz prawo wraz z dzieckiem
      tam byc!
      majac dach nad glowa mozesz zajac sie pozostalymi sprawami: najpierw porada
      prawnika, potem wniosek o alimenty na dziecko, alimenty na siebie -chyba tylko
      po orzeczeniu rozwodu z winy meza
      jesli sie wyprowdzisz, to problemem nr 1 bedzie kat do zycia, a oplaty?
      • Gość: Magda Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.04.06, 01:37
        Teresa widac od razu ze nigdy nie zetknelas sie z przemoca w rodzinie. Gdybys
        bala sie o wlasne zdrowie, zycie badz zycie dziecka rowniez zawziecie tkwilabys
        na posterunku???? Bo ci sie nalezy, bo masz racje??? Tylko widzisz kto ma racje
        stawia obiad i kolacje jak mowi moj syn....
        • Gość: Daria Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 20.04.06, 07:08
          Z tego co sie doczytalam to bylo tylko klapniecie papuciem po rece. To nie
          zadna przemoc, bez przesady. Jeszcze nie wiadomo co wyczyniala i co
          mowila "codalej", ze doszlo do tego uderzenia. Czasem baba pyskowaniem moze
          chlopa doprowadzic do szalu. Nie wyglada na to by mialo jej w tym wspolnym domu
          cos grozic, trzeba narazie polozyc uszy po sobie dla dobra dziecka i zalatwiac
          powoli sprawy. NIE WOLNO CI SIE WYPROWADZIC! Dla dobra dziecka. Gdzie sie
          bedziesz tulala z dzieckiem, jak bedziesz szukala pracy? Wydziel sobie w domu
          jeden pokoj i tam badz z dzieckiem, nie zaczepiaj meza, nie kloc sie z nim i
          nie wchodz do jego pokoju. Nie rob tragedii bo wyglada na to, ze jej nie ma.
          Licz sie z dzieckiem i nie prowokuj awantur bo poki co nie masz zadnego wyjscia.
          • Gość: Magda Daria nadstaw raczki to cie walne kapuciem, zgoda? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.04.06, 21:33
            Tylko klapniecie kapuciem po rekach????? A jak ja bym cie tak klapnela to tez
            zamknelabys buzie i poszla grzecznie do swego pokoju aby mnie dalej nie
            zdenerwowac?????
    • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 16.04.06, 23:14
      Crax- ciesze sie ze juz na mnie nie warczysz :-)Zaproponowali mmi pokoj
      ludzie,jutro przyjada po0 mnie i corcie. To jest mieszkanie chrzestnego mojego
      meza, i nie nasze, wiec juz jest bez znaczenia czy odejde czy bede walczyc.
      Przede mna jeszcze sprawdzenie czy na usg piersi nie wyjdzie jakas zmiana, bo
      lekarz mnie wprost zapytal czy byly w rodzinie nowotwory i nie mam sily dzis na
      walke, walczylam o uczucie kytorego niechcial ani mnie ani córce dac, wiec juz
      nic nie chce. Chce tylko spokoju, bo go niemialam. A ludzie do ktorych
      pojedziemy, stanowczo mi powiedzieli ,ze dopoki nie znajdziemy czegos to mamy
      pokoj! Nigdy nikogo nie prosilam o nic, nigdy, ale teraz sie naprawde
      wyprowadzam. Wam dziekuje za dobre slowa. VCiesze sie ze mnie nie
      zostawiliscie, serdeczne dzieki :-)))))
      • Gość: Magda Zostaw go, niech sam sie tlucze po rekach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.04.06, 01:35
        Nawet nie wiesz jak sie ciesze ze znalazlas spokojne miejsce dla siebie i dla
        dziecka.Jakie sa uklady miedzy tym chrzestnym a twoim mezem? Czy dzwonilas do
        nich dzisiaj czy juz wczesniej z prosba o pomoc? Spokoj i bezpieczenstwo sa
        najwazniejsze. Policja w Polsce jest totalnie do bani i z tego co widze zadne
        zmiany ustrojowe nie zmienily mentalnosci ani zasad jakie policja stosuje w
        przypadku przemocy domowej. Gdyby tak tylko raz przejechali pala po lapach
        takiemu damskiemu bokserowi to od razu by zmiekl. Im potrzeba trupow zeby
        zaczeli cos robic. Ale nie przejmuj sie tym. Wez swoj los i los dziecka w swoje
        rece. Pamietaj o tej niebieskiej linii jaka podala Sylwia i zadzwon do nich
        rowniez. Im wiecej linii pomocy uruchomisz tym wieksza szansa ze ci sie
        powiedzie.Glowa do gory. O co chodzi z tym USG piersi? Nie kazda zmiana jest
        niepokojaca. Moze to byc np. niewinna cysta. Trzymaj sie i badz silna.
      • babuszka3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 19.04.06, 11:19
        Jesli to przeczytasz napisz do mnie na priva,postaram Ci sie pomoc
    • codalej3 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 17.04.06, 12:13
      Czesc. Wiecie- czuje sie jak po przejsciu na tamten swiat! Za dwie godziny stad
      wyjezdzam i nie bede juz miec dostepu do internetu. Musze jeszcze spakowac
      najpotrzebniejsze rzeczy. POwiedzcie na koniec- czy majac siniaki na rekach
      opisza mi to na pogotowiu? CZy pieprzyc to wszystko odejsc z niczym i zaczyynac
      od nowa???
    • Gość: ant Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 12:36
      już sie popłakałem, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.......
      jaka ty jesteś biedna !
      • kielczow2003 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 17.04.06, 12:58
        A jakim ty palantem jesteś buu co za debil.
        • Gość: ant Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 13:12
          palantów poszukaj sobie w bliższej rodzinie,
          miłych świąt,
          :)
      • Gość: amor Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: 83.168.96.* 17.04.06, 13:27
        też tak traktujesz rodzinę?
        Realizujesz się w zarządzaniu kimś?
        • Gość: ant Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 13:32
          tak kiczowatej prowokacji dawno nie czytałem i tyle,
          :)
          • Gość: amor Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: 83.168.96.* 17.04.06, 20:55
            prowokacja??? - być może w tym wypadku, ale problem jest realny i statystycznie
            całkiem nie mały,
            świat pełen jest zakompleksionych, niezrealizowanych degeneratów wyżywających
            się na własnych rodzinach.
            Czy Ty ich popierasz?
            • Gość: ant Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.06, 00:05
              daj mi realny przykład to pogadamy, nie popieram chamstawa, buractwa, sadystów
              itp. Ale to jest na 100 % prowokacja.
              Ja popieram to co nie powoduje zła (nie dręczy i nie krzywdzi nikogo).
    • kielczow2003 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 17.04.06, 12:57
      Dobra rada dziewczyno pakuj manatki zabieraj dzieciaka. i jeżeli możesz uciekaj.
      Zważ na fakt że dziecko jest jeszcze małe i nie ma obowiązku szkolnego. To duży
      plus. Co będzie jak szkrab pójdzie do szkoły? Wtedy wybory nie będą już tak
      oczywiste i łatwe.Wszystkiego najlepszego w te swieta i dużo zdrowia
    • pocztowkowiec Re: Mam sie wyprowadzić z domu 17.04.06, 13:02
      Ludzie, niektore posty sa faktycznie na mijescu. dziewczyna troche zycia
      wtopila, ale trudno- pojdzie i nie ma wyjscia- musi zaczc sobie radzic, chocby
      to bylo dla niej ogromnym kosztem. Zdrowie bedzie, nie ma innego wyjscia.
      Nabijanie sie z kogos w takim stanie jest zupelnie nie na miejscu. Dziewczyno-
      do dzila, wiecej samodzielnosci!!! Zazwyczaj pozniej sie wszystko uklada samo!!!
      Stary juz jestem, ale wiem z obserwacji, ze niestety lepiej pojsc z jedna
      koszula przy duszy niz pozniej dac sie polozyc do trumny. Przykre to, ale kto
      powiedzial ze zycie jest rozowe?
    • bonzee Re: Mam sie wyprowadzić z domu 17.04.06, 13:26
      Bardzo mi przykro, ale jestem pewna, ze dasz rade. Tutaj masz bardzo przydatne
      info:
      www.strefamlodych.pl/?m=artykul&art=11
      Mysle, ze powinnas skontaktowac sie jak najszybciej z nimi, oni Ci powiedza co
      masz robic:

      "Niebieska Linia" Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie
      01-382 Warszawa, ul. Szczotkarska 48 a
      tel. (022) 6660559, czynny: od poniedziałku do piątku - godz. 9-16
      tel. zaufania 0-800-120-002, czynny: od poniedziałku do soboty - godz. 10-22,
      niedziele i święta - godz. 10-16



      • bonzee Re: Mam sie wyprowadzić z domu 17.04.06, 13:28
        Jak chcesz to napisz mi na bonzee@gazeta.pl skad dokladnie jestes, moze bede
        mogla ci lepiej pomoc
    • rapitus Re: Mam sie wyprowadzić z domu 17.04.06, 20:06
      MIESZKANIE JEST DLA DZIECI.
    • kryzolia Dziewczyno!!!!!!!!! 19.04.06, 14:27
      Nie przeczytałam wszystkiego, ale: NIE wyprowadzaj się z domu. Nie rób mu
      dobrze. Jeśli to jest Twój mąż niech CI zapewni dach nad głową i waszemu
      dziecku!! To nie TY masz sie wynosić. Nie daj się. Srawa alementów: jesli nie
      masz pieniędzy: podaj go o alimenty dla siebie i dziecka i na naukę. Ratuj się a
      nie uciekaj. Zdrowie wróci i uroda, tylko potrezba czasu, spokoju i innego
      zycia, wiem co mówię, w życiu jest sie raz na wozie a raz pod wozem. Teraz
      jestes pod wozem , poczej, przyjdą lepsze dni. Dlaczego TY masz sie tułać po
      jakis opiekach, wyjazdach, dlaczego ludzie CI tak radza - TY masz dom, bo
      napewno jest również Twój jeśli jesteś żoną, a jeśli nie to macie dziecko i
      dziecku napewno nalezyt sie lepszy los od ojca....
    • Gość: Dorota Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 14:48
      Wybacz, rozumiem twoją trudną sytuację, ale z twoich postów odnoszę wrażenie,że
      jesteś jakąs hipohondryczką! A to bo ci sie ręka złamie, a to co innego!Nie
      trzeba było chłopa na siłę do ołtarza ciągnąć i od razu w pieluchy włazić.
      • Gość: ant Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.06, 00:07
        przynajmniej ktoś dostrzega prowokację, nie jestem osamotniony :))
        • lumpik1 Re: Mam sie wyprowadzić z domu 20.04.06, 20:27
          Czy się już wyprowadziłas? Od 5 dni się wyprowadzasz i nic? Znajdż sobie
          dobrego psychiatrę i sie lecz.Nie mieszaj luzdzią w głowach.Z tym co piszesz
          wynika,że mąż ma anielską cierpliwośc do ciebie.
          • Gość: wytrych Re: Mam sie wyprowadzić z domu IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 20.04.06, 21:16
            Niestety, mnie się także wydaje (jestem wręcz pewny), że codalej3
            najzwyczajniej w świecie prowokuje.
            Jeśli nie, to ma poważne problemy z psychiką.
            • ten_jeden_raz Re: Mam sie wyprowadzić z domu 20.04.06, 23:32
              nie wiem czy to prowokacja czy nie , ale faktycznie gdy jest się ofiarą w
              rodzinie. Nie koniecznie trzeba być katowanym do utraty przytomności. To
              faktycznie poczucie własnej wartości samo świadomości jest bardzo zachwiane.
              Rozhisteryzowany ton potwierdzałby autentyczność zdażeń.
              Zazwyczaj agresor małżeński faktycznie gdy naniego tupnąć cichnie. Jednak
              schemat tego działanie jest taki, że to ona nie potrafi tupnąć. Po za tym jak ją
              raz sponiewierał i nic się nie stało (być może dla dobra dziecka) to teraz jej
              reakcja obronna możebyć odbierana jako "stawianie się" lub histeria.
              Jeśli w związku jest długo trwały brak uczuć może też pogłębić się nerwica.
              Rozwód jest bardzo trudną sprawą i rady jakie otrzymuje się od adwokatów lub
              policji tak naprawdę utrudniają jakiekolwiek dogadanie się współmałżonków. Każdy
              okopuje się na swoich z góry upatrzonych pozycjach. A przecież jeśli ją bije ,to
              okazuje tylko , że nie radzi sobie sam ze sobą. Szkoda mi jej bardzo.
              Cziebie mi szkoda.
              Jednak nie ma jednej recepty którą tu możnaby podać na rozwiązanie problemu.
              To że nawet ktoś krzyczy czy jest dokuczliwy nie upoważnia nikogo do bicia. Mąż
              też ma prawo do odejścia jeśli żona zbyt pyskata. Nie rozwiązujemy swoich
              problemów poprzez ich eksterminację , a przemoc w rodzinie to właśnie coś jak
              eksterminacja. Rani bardoz głęboko i upośledz związek . Obie strony są związane
              a jednocześnie chciałyby ,żeby było inaczej ale nie wychodzi.
              Trzymam kciuki ,żeby się to jakoś sensownie ułożyło.
              A jeśli to prowokacja, to też warto pewne rzeczy przemyśleć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka