Dodaj do ulubionych

Niewychowani starsi ludzie.

09.10.08, 10:52
No krew mnie zalewa jak słyszę po raz kolejny u lekarza, w autobusie, w kościele: jaka ta młodzież dziesiaj niewychowana. A ja się pytam czy ci wszyscy wychowani starsi ludzie są pewni swojej wysokiej kultury??? Nie wydaje mi się. Ostatnio same nasuwają mi się przed oczy różne zachowania z ich strony, które można porównać do tych wręcz uwłaczających, no więc zwracam uwagę i co??? Atak na całej linii, nic powiedzieć nie można, bo wielcemożne państwo jest uprzywilejowane ze względu na wiek. No chyba są pewne granice. Oto przykłady: idzie dziadek z babcią, przed chwilą wyszli z Carrefura (tam o ile mi wiadomo toalety są), a dziadek podchodzi do drzewa stojącego przy chodniku i ostentacyjnie leje, nie przejmując się przechodniami. Babcia idzie sobie powolutku jakby nigdy nic i udaje głupa że nie zna dziadzia. No normalnie żenua. Podchodzę do babci i pytam, czy tak wypada jej zdaniem, a ona do mnie z gębusią... Kolejny przypadek: idzie dziadek z psem, zatrzymuje się na trawniku o pięć kroków od pojemnika na odchody dla piesków, piesek stawia klocuszka, dziaduszek z uśmiechem odchodzi...zwracam uwagę, że przecież śmietnik jest tak blisko...dziadek do mnie z gębusią. Kolejny przypadek: siedzą babcie na ławce, plotują, chichoczą, idzie mała dziewczynka z pieskiem, naskoczyły na nią że "tu nie wolno wyprowadzać psów", dziecko przerażone uciekło, nie minęło więcej jak 5 minut, idzie dziadek z psem, pies się załatwił i tego jakoś nie widziały, normalnie solidarność. I oni NAS mlodych uczą kultury, no litości!
Obserwuj wątek
    • hypatia69 Re: Niewychowani starsi ludzie. 09.10.08, 11:01
      Lanie pod drzewem i srające pieski to nie domena dziadków i babć.
      Ludzie w rozmaitym wieku tak robią, a młode mamusie i młodzi
      tatusiowie uczą takich zachowań już swoje wielce nieletnie pociechy,
      zauważę.
      A z naskakującymi na dzieci jeszcze się nie zetknęłam w moim długim
      życiu. W każdym razie z takimi na ławeczkach. Te moje okoliczne
      widać bardziej rozgarnięte są jakieś.
      Acz wyskakujące z okienka i drące sie o granie w piłkę widywałam.
      Tylko one robiły to samo nawet jak były młodsze, zatem to też nie
      kwestia wieku.
      "I oni NAS mlodych uczą kultury"
      No. I dlatego my też sikamy pod drzewami, nie sprzatamy po psach, a
      za ileś lat będziemy narzekać, ze młodzież jest niewychowana. Takie
      życie.
      • mimka23 Re: Niewychowani starsi ludzie. 09.10.08, 11:06
        To dlaczego na moim osiedlu zauważam takie zachowania albo u starszych osób albo u żuli??? Przypadek? Zbieg okoliczności? Dodam że na tym osiedlu jest dużo dzieci, młodych rodziców... Jakoś umieją się zachować.
        • hypatia69 Re: Niewychowani starsi ludzie. 09.10.08, 11:11
          Moze bardziej zwracasz uwagę na starszych właśnie, bo Cię z
          załozenia wnerwiają? Jakaś trauma, czy coś? Babcia Cie nie lubiła?
          Nie mam pojęcia. Ja obserwuję u rozmaitych. Ba! Nawet znam
          starowinkę, która po swoim jamniku zawsze sprząta. I kilku miłych,
          młodych ludzi, którzy po swoich owczarkach, amstafach i dobermanach
          nie sprzatają. I jedną młodą damę, której córka wówczas trzyletnia
          potrafiła zrobić zasadzkę na kreta na środku podwórka i też
          zostawało niesprzątnięte...
          Moze w takiej dzielnicy mieszkasz...
          • griswold79 Re: Niewychowani starsi ludzie. 09.10.08, 11:24
            Tu raczej problemem jest to, że starsi ludzie uzurpują sobie prawo
            do wychowywania i osądzania młodzieży oraz ludzi młodych, a sami
            bardzo często kulturą nie grzeszą. Jak to słyszałem kiedyś:
            "ja do staruszków nic nie mam, ale w komunikacji miejskiej i
            kolejkach bym ich powystrzelał".
            Musiałem kiedyś coś załatwić na poczcie. A że to trochę trwało i
            było jedno okienko czynne, no to zebrała się kolejka. No i babcia
            zaczeła wywód o młodzieży. Na szczęście z charakteru nie spuszczam
            potulnie uszu tylko mówię co myślę. No i się babcia zamknęła.
            A ludzie niektórzy stojący dalej mieli satysfakcję. Także widać, że
            coś w tym jest.
            Póki każdy płaci podatki, wszyscy są równi i tylko od grzeczności
            ludzi zależy jak postąpią. Ja jestem pozytywnie nastawiony do
            starszych co mi się wykształciło w dziecinstwie, ale nie dam z
            siebie robić wała.
            • hypatia69 Re: Niewychowani starsi ludzie. 11.10.08, 18:40
              Ja to świetnie rozumiem. Ale to kwestia egzeplarza, nie wieku. No i
              całe społeczeństwo jest wychowane tak, że "starszym należy się
              szacunek". Jakby to była kwestia wieku. Znam jednego wyjątkowo
              upierdliwego staruszka, który faktycznie sobie uzurpuje. Znam
              dobrze, bo jest moim teściem. I znam jego dwóch synów. Jeden jest
              normalny, a drugi sobie uzurpuje jak tatuś. Zgadnij, z którym
              mieszkam;)
              I możesz mi wierzyć, ze też z siebie wała nie daję robić. Ani dwóm
              wspomnianym panom, ani nikomu:) Bywa, że przepuszczę w kolejce,
              ustąpię w autobusie i tak dalej. Ale zależy od okoliczności,
              zachowania i stanu całościowego starszej osoby [ustąpię dziadkowi o
              kulach, nie ustąpię krzepkiej sześćdziesiątce na szpileczkach;)]
              • Gość: M Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 14:39
                Dzisiejsze dziadki to kłopotliwy spadek po komunie, niestety. Nie ma innego
                wyjścia trzeba czekać, aż ta mentalność odejdzie w zapomnienie razem z nimi :(.
                Tego nie da się zmienić: postawa roszczeniowa, niska kultura osobista, brak
                otwartości, brak postawy obywatelskiej, itp, itd. OCZYWIŚCIE są wyjątki, ale w
                przeważającej części to homo sovieticusy.
                • zigzaur Re: Niewychowani starsi ludzie. 17.10.08, 15:37
                  To "budowniczowie planu sześcioletniego" albo "utrwalacze władzy ludowej".
                  • Gość: wolentijer Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.anonymouse.org 18.10.08, 04:53
                    Nie ma to jak prostackie wyjasnienia, za prostackie by byly prawdziwe.
                    Jako dziecko znalem dokladnie takich samych uzurpujacych i nachalnych polskich
                    dziadow, ktorzy byli pewnie budowniczymi Gdyni i Stalowej Woli lub przezyli
                    Powstanie Warszawskie. Oni odeszli a ich polska
                    dziadowska nachalnosc przetrwala ich pokolenie. Cos mi sie wydaje, ze przetrwa
                    nadal, dzieki pokoleniu dzisiejszych budowniczych III i IV RP.
                • Gość: fomica Ja tam sie starszych ludzi boję. IP: *.acn.waw.pl 17.10.08, 16:41
                  Oczywiście nie wszystkich, ale tych najbardziej zacietrzewionych i drażliwych po
                  prostu sie boję. Sa kłótliwi i kompletnie odporni na próbę rozmowy, wymiane
                  argumentów. Jeśli starsza osoba jest z czegos niezadowolona, raczej uciekam niz
                  podejmuje spór. Wiem, jestem żałosnym tchórzem... Ale mam zakodowane niestety,
                  że starszych sie szanuje.

                  Przykład 1: dwie nobliwe staruszki głośno komentuja strój młodej dziewczyny w
                  autobusie (obcisłe spodnie, żadna sensacja, zgodnie z modą). Komentarze
                  niewybredne, chamskie, złośliwe. Dziewczyna stoi o metr od nich i na pewno słyszy.
                  Przykład 2: Chłopcy w pociągu rozmawiaja o grze RPG. Sa entuzjastyczni, nie
                  krzycza ale i nie szepczą, nie przeklinają. Starszy Pan: cisza tam, nie mam
                  ochoty was wysłuchiwać! Książkami sie zajmijcie. Chlopaków tak zgasiło że do
                  końca podróży sie nie odezwali.
                  Przykład 3: rozmowa z seniorka rodu, babcią w linii nie prostej: jaka z was
                  przyszłośc narodu, jak wy dzieci nie macie? dzieci to sie rodzi jak sie jest
                  młodym, a jak nie to bez sensu takie życie!
                  Przykład 4: Miejsce akcji - pod kościołem. Dziennikarze zadają pytania, nie wiem
                  mądre czy głupie. Odpowiedzi: won z kościoła żydzie, do obozów z pedałami,
                  wykończyć to draństwo, ksiądz rydzyk to nobla powinien dostać, wypie...j ku...
                  - cytaty autentyczne.

                  Reasumując: tak długo jak sie da unikam towarzystwa szanownych starszych osób.
                  Bo nigdy nie wiem jaka przykrość mnie spotka z ich strony. Starsze pokolenie nie
                  uznaje zasady że "młodszych sie szanuje".
                  • Gość: natli Re: Ja tam sie starszych ludzi boję. IP: *.chello.pl 17.10.08, 16:48
                    przypomniał mi się dokument w "uwadze" nie pamietam dokładnie czego dotyczył,
                    ale scena była w Częstochowie świeto z 15 sierpnia, pod kościołem, babcie ,
                    dziadki wyzywaja od żydów, leci mięso, bluzgi itp na dziennikarzy...zagieło mnie
                    to...;/
                  • Gość: aga Re: Ja tam sie starszych ludzi boję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 18:08
                    > Jeśli starsza osoba jest z czegos niezadowolona, raczej uciekam niz
                    > podejmuje spór. Wiem, jestem żałosnym tchórzem...

                    Moim zdaniem to chyba nie jest tchorzostwo, tylko racjonalna
                    kalkulacja ktora doprowadza (takze mnie) do wniosku, ze po prostu
                    lepiej miec spokoj niz racje. Co Ci z tego przyjdzie ze wylozysz
                    swoje racje i auargumetnujesz, jak niektorzy starsi ludzie
                    sa "zaimprengowani" na rzeczowe arugmenty. Jak pisal kiedys de
                    Mello "Nie ucz swini spiewac. Stracisz swoj czas a i swienie
                    zdenerwujesz" ;-)

                    > Ale mam zakodowane niestety, że starszych sie szanuje.

                    A problem chyba nie jest w szanowaniu starszych, bo nalezy szanowac
                    kadzych i starszych i mlodych. Probelm moim zdaniem w tym, ze
                    szacunek inaczej rozumiemy my a inaczej niekltorzy starsi ludzie.
                    chodzi o to ze czesc z nich pod haslem "szacunek dla starszych"
                    rozumie "starszym wszystko wolno". A na glowe nie mozna dac sobie
                    wejsc ani starszym ani rownolatkom ani dzieciom.

                    Pozdrawiam i milego dnia ;-)
                  • kulka205-1 Re: Ja tam sie starszych ludzi boję. 23.10.08, 08:47
                    Masz rację ! Jestem tez osobą starsza.. ale boję się ich! Bo rzadko
                    dzis się spotyka ludzi starszych na poziomie ...ktory nie zestarzał
                    sie wraz z ich wiekiem..Omijajmy ich szerokim łukiem!!!! L
                • hypatia69 Re: Niewychowani starsi ludzie. 18.10.08, 00:31
                  "spadek po komunie"
                  Ociwiście. Lewactwo. Jaruzelski szczał publisznie, Lenin szczał
                  publicznie i kto tam jeszcze. Dawali zły przykład, bo to taka cecha
                  tych podłych komuchów, że szczają publicznie. I ludzkość z tamtego
                  pokolenia to wszystko są zatwardziałe komuchy. Albo prawie wszystko.
                  Brak postawy obywatelskie objawia sie zazwyczaj sarkaniem na obcisłe
                  spodnie młodzieży. I do diabła z tym, że na hipisów też sarkali
                  dziadkowie. Pewnie też komuniści to byli.
                  I do diabła z tym, ze teraz gnojek jeden z drugim nie ustąpi miejsca
                  już nie mówię, że komunistycznej starowince [te w komunikacji
                  miejskiej wykazują szczególną upierdliwość], ale nawet inwalidzie
                  czy ciężarnej. O matkach z małymi dziećmi nie wspomnę... W końcu
                  walczy z komuną. O której ma takie samo pojęcie, jak i Ty.
                • Gość: spadek po komunie Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: 82.177.36.* 18.10.08, 15:26
                  po psie sprzątam(często wywołując wesołość młodzieży),nie mam
                  postawy roszczeniowej(nie od wieku zależy),jestem otwarta na różne
                  poglądy i postawy(o ile nie czynią krzywdy innym)itd... wszystkie
                  wymienione przez ciebie przywary dotyczą ludzi w różnym wieku
              • asdaa Re: Niewychowani starsi ludzie. 18.10.08, 12:19
                [ustąpię dziadkowi o
                > kulach, nie ustąpię krzepkiej sześćdziesiątce na szpileczkach;)]

                ta ostatnia nie jest staruszką, bynajmniej...
                pozdrawiam
                • hypatia69 Re: Niewychowani starsi ludzie. 19.10.08, 22:32
                  Nie jest. Ale czasem się poczuwa. Krzepka siedemdziesiatka na
                  koturnach też się poczuwa i bez problemów mnie w dojrzałym wieku
                  [moim] lat siedemnastu wyrwała z siedziska i miotnęła o budkę
                  motorniczego. Słowo daję - chciałabym mieć w tym wieku taką krzepę;)
                  Pozdrawiam wzajem:)
                  • Gość: czepliwa Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.centertel.pl 20.10.08, 15:16
                    Mając lat 17 masz problemy ze staniem?! Cóż to będzie jak dobijesz tej 70
                    tki?!!!Jestem egzemplarzem czepliwym i uważam, że mimo wszystko ustąpienie
                    miejsca w autobusie, lub tramwaju powinno być normą, a nie łaską dobrze
                    wychowanej młodzieży.
                    • hypatia69 Re: Niewychowani starsi ludzie. 20.10.08, 20:14
                      Mając lat siedemnaście nie zdążyłam jej ustąpić, bo mnie wyszarpnęła
                      zachodząc od tyłu. Teraz to mi prędzej ustepują miejsca. Te
                      siedemnaście lat to ja miałam dawno temu i wykazywałam sie kulturą w
                      granicach rozsądku i możliwości.
                      Możesz sobie być czepliwa do rozpęku. A ja nie widzę powodów, żebym
                      miała ustępować będąc ciężarną komukolwiek wyłącznie dlatego, że
                      jest starszy. Poza tym zawsze mogę być chora, mieć bolesny okres
                      [miewałam takie będąc nastolatką] i tysiac innych powodów. A często
                      domagają się miejsca panie na szpileczkach, które na klatce
                      schodowej potrafią stać i pieprzyć z sąsiadką i trzy godziny.
                      Kiedyś miałam przyjemność widzieć, jak dwie takie wykopały z
                      siedzenia chłopaka o kulach. To dopiero świadczyło o kulturze.
                      I znowu wracamy do tego, czy starszej osobie szacunek należy sie
                      wyłącznie z racji wieku. I wszelkie inne możliwe względy też.
                      • Gość: Viking81 Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.stansat.pl 20.10.08, 21:13
                        Starsi ludzie i komunikacja miejska to naprawde ciezki temat. Sam mialem z nimi ostro pod gorke. Najgorsze jest to, ze tak naprawde wiekszosci tych starc mozna by uniknac. Nie jest nigdzie w jakimkolwiek regulaminie napisane o ustepowaniu miejsca starszym ludziom, tylko osobom niewidomym, z WIDOCZNA niesprawnoscia ruchowa oraz kobietom w ciazy, dlatego moje ustapienie miejsca starszej pani jest gestem dobrej woli lub jak ktos wczesniej powiedzial "laska", a nie obowiazkiem. Dlatego nie bylo by zadna ujma na honorze poproszenie kogos o ustapienie miejsca zamiast zadac tego kategorycznie. Zazwyczaj sytuacja wyglada tak, ze starsi ludzie podrozuja niedaleko komunikacja miejska, bo po kilka przystankow maksymalnie 5. Dla mnie, dojezdzajacego codziennie 25 km na uczelnie, to jest kwestia ok. 45 przystankow. Stad moje obiekcje przed automatycznym ustepowaniem miejsca
            • krosta_na_dupie Re: Niewychowani starsi ludzie. 17.10.08, 18:04
              Ooo, babcie i dziadki na poczcie. Za komuny uszy po sobie, a teraz z
              gębą na urzędniczki, a jakże. Mnie też ostatnio poniosło. Na mojej
              poczcie są numerki. Bez numerków podchodzą do okienka tylko
              pracownicy poczty. No i wypadł akurat mój numerek, ale przy okienku
              stała pani, której ten przywilej beznumerkowy dotyczył. Ja byłam
              służbowo z listami, ale trudno. Stoję. I nagle, do okienka zaczyna
              się przepychać babcia bez numerka, mało, że przegoniła tę panią
              beznumerkową, to jeszcze najechała na urzędniczkę, że pracę
              spowalnia, a na moją uwagę, że teraz jest moja kolej, rzekła, że ja
              też kiedyś będę stara i zobaczę jak to jest. Odgryzłam się, że mam
              nadzieję nie dożyć takiego wieku, żeby się zachowywać jak wredna
              małpa, słowem, awantura na całego, a ludzie się śmiali po kątach.
              Rozumiem, że może się spieszyć matce z rozwrzeszczanym bobasem na
              rękach, czy każdej innej osobie, ale emerytowi? Emerytowi spieszy
              się do momentu, aż nie nadejdzie jego kolejka. Wtedy zaczyna
              opowiadać życiorys swój i rodziny urzędniczce z poczty, magistrowi z
              apteki, a reszta może zastygnąć w oczekiwaniu, na zasadzie "po mnie
              choćby potop". Nie mam fobii starych ludzi, zawsze im ustępuję i
              pytam, czy nie pomóc nieść ciężkie siaty, ale, do cholery, są
              granice bycia czyimś podnóżkiem. Wiek nie obliguje do bydzia jędzą
              albo wrednym dziadem, co patrzy tylko, żeby na kogoś najechać bez
              powodu.
              • wypasiona_foczka Mnie irytuje "mamrotanie" pod nosem.... 18.10.08, 13:03
                Tak.... z ta pocztą strzał w 10!
                Ja ogólnie lubię starych ludzi, naprawdę. Nie mam jakichs uprzedzeń, jesli mam bezposredni z nimi kontakt to zwykle trafiam na normalne jednostki ale jedno co mnie zawsze w starszych irytuje to taki brzydki nawyk komentowania sytuacji poprzez "mamrotanie pod nosem".
                Siedzi babcia w poczekalni u lekarza, stoi w kolejce, w autobusie i mamrocze komentując sama do siebie zachowania innych choc w życiu tego co tam mamrocze wprost, w oczy osobie obgadywanej nie powie. A najlepiej jak mamroczą dwie, jedna do drugiej, oczywiście w formie bezosobowej: o tym jak "niektórzy" się ubrali i wstydu nie mają, jak to "niektórzy" wciskają się w kolejkę, jaka to teraz młodzież niewychowana i miejsca nie ustapi. Mamrocze gdzies w pustkę zamiast zapytac tą "młodzież": "Przepraszam mógłbyś ustąpic mi miejsca, bolą mnie nogi?". Czy słysząc taka prośbę, przecietny człowiek odmawia? Zamiast tego gada sama do siebie złorzecząc. A na placu zabaw? jedna do drugiej widząc krzyczące dziecko dziwi się jak to "niektórzy dziecka wychowac nie potrafią" - oczywiście głośno i wyraźnie, żeby matka tego dziecka słyszała. Żadnej nie starczy odwagi by stanąc przed tą matką i powiedziec: "Pani dziecko wrzeszczy, chyba nie potrafi Pani go wychowac".
                Z jednej strony taki mamroczący chciałby byc usłyszany przez osobę której zachowanie komentuje z drugiej nie bardzo wie co zrobic gdyby ten obmawiany rzeczywiscie usłyszał i zareagował chcąc wyjaśnic sytuację.
                Może to niegrzeczne ale ja zwykle zwracam uwagę takim mamroczacym babciom, że jesli mają cos do powiedzenia to proszę głośno i prosto w oczy. Zwykle to je dośc mocno gasi i juz nie mają nic do przekazania.
                Starsi ludzie zawsze też pchają się do autobusu, rozpychajac łokciami i torbami w wejsciu. Zawsze tez do tego autobusu biegną jakby nie rozumieli, że czasy sie trochę zmieniły, kierowca nie jest juz panem i władcą, który bezkarnie zamknie drzwi przed nosem i odjedzie. Takie naleciałosci z przeszłości pewnie... No i jeszcze często widzę, jak podopchnieciu się do autobusu taka babcia siada i wielkimi torbami zajmuje miejsce siedzące obok siebie, żeby nie daj boże nikt sie nie dosiadł. Babcie bardzo niechętnie zajmują tez miejsca na których których pasażerowie siedzą zwróceni do siebie twarzami. Jakiś paniczny lęk przed kontaktem z drugim człowiekiem. Mam taki odruch, że gdy napotykam spojrzenie drugiej osoby to się usmiecham, starsze osoby ZAWSZE wtedy uciekają wzrokiem nie wiedząc jak się zachowac i kolejny raz boją się na mnie spojrzec. Chyba nigdy nie zdarzyło mi się, by starszy człowiek umiał "oduśmiechnąc" się w takiej sytuacji... ale to juz chyba inne tematy.

                ------
                "Trzeba żyć tu by wiedzieć, co dosłownie jest co noc
                Gdy samochody płoną, latarnie gasną,
                Los przypadkowych pieszych łapie za gardło.
                Ten świat jest pułapką, tu nawet z nieba wrócę
                Ten świat to Bałuty, stąd nie da się uciec..."
            • sikorka68 Tak już chyba jest. 18.10.08, 11:16
              Moja babcia narzekała na pokolenie moich rodziców (i późniejsze też), moja mama
              teraz robi to samo i... niektórzy (już) w moim wieku zaczynają te same gadki.
              Tekst: jaka ta młodzież niewychowana, jest stary i przechodzi jakoś z pokolenia
              na pokolenie. Ja bym się bardzo nie przejmowała, tylko nie pozwolić, aby ktoś
              był chamski.
        • Gość: poroboszcz relikt prl IP: *.magma-net.pl 17.10.08, 19:33
          to jest chora rzeczywistosc i chorzy ludzie - mam to samo co dziennie - pies
          sra, a dziadek - podchodzi do pojemnika z workami na kupy i wyciąga cały zwój
          worków do domu.
      • facettt jakie "my" ? :) 09.10.08, 11:33
        hypatia69 napisała:

        No. I dlatego my też sikamy pod drzewami


        chwileczke.

        pod drzewami to chyba tylko panowie?
        (w domysle: - do tego trzeba miec aparat...)

        A paniusie to w krzaczkach :)
        • hypatia69 Re: jakie "my" ? :) 18.10.08, 00:22
          Ja mam ze sobą taki sprytnie skonstruowany lejek. Mogę pod drzewem;)
          Krzaczki mnie zwykle dziobią i nakłuwają, to unikam;)))
          • Gość: Andre Ramole IP: 217.98.12.* 30.10.08, 08:15
            ...ogólnie mówiac, tych ramoli trzeba tępic i zarazem uczyć
            porzadku, i tyle...
      • ewa10041952 Re: Niewychowani starsi ludzie. 17.10.08, 17:48
        To jak sie ludzie zachowują to nie kwestia wieku, to kwestia
        wychowania, kwestia kultury osobistej albo ją się ma albo nie.
        • Gość: Babcia Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.centertel.pl 17.10.08, 19:56
          Niestety, bywają straszni starsi ludzie, bez względu na płeć. To nie jest
          związane z wiekiem tylko z totalnym brakiem kultury osobistej, a tego już nie
          można nauczyć starszych ludzi. Rzeczywiscie, żyją w przeświadczeniu, że wszystko
          im wolno i przynoszą wstyd całej emeryckiej społeczności. Coż, ale ich nie ma
          na tym forum! Może jakieś specjalne seriale o wydźwięku pedagogicznym mogły by
          coś w tej sytuacji zmienić na lepsze? Może drastyczne przykłady negatywne
          wplecione w treść "tasiemca" zawstydziły by krewkich dziadków i bacie?
        • Gość: oj Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: 78.8.141.* 18.10.08, 15:44
          Otóż to!
          Też sądzę, że jest to sprawa kultury i wychowania poszczególnych osób niż wieku.
          Jestem krzepką sześcdziesięciolatką po dwóch chemioterapiach,zawale i z wieloma
          przewlekłymi schorzeniami.
          W młodości byłam sprawna i silna:pracowałam ,studiowałam,miałam rodzinę.
          Nigdy nie siadałam w środkach komunikacji miejskiej,nawet obwieszona siatami -
          bo się po prostu brzydziłam brudnych siedzeń.
          Najczęściej chodziłam pieszo.
          Zwłaszcza, że po siedzącej pracy, ruch dobrze mi robił na urodę.
          Poza tym mieszkałam blisko miejsca pracy w odległości około dwóch kilometrów.

          Dzisiaj-mając różne bóle- wsiadając do tramwaju lub autobusu, marzę o wolnym
          miejscu.
          Niestety,rzadko moje marzenie się spełnia:(
          Zazwyczaj wszystkie miejsca zajęte są przez b.młodych ludzi-mieszkam w pobliżu
          uczelni.
          Dlatego wolę -podpierając się kulą- iśc pieszo.

          Lubię ludzi,zwierzęta oraz rośliny ale nie wszystkich i nie wszystkie.

          Jestem zaprzyjażniona z wieloma młodymi ludżmi,których cenię
          i szanuję.
          Często pytam ich o opinię lub ocenę pewnych spraw lub zjawisk, co do których nie
          jestem pewna czy je właściwie oceniam.
          Jeśli ich oceny i opinie są zgodne z moimi ,utwierdza mnie to w ich słuszności.
          Szanuję i cenię ich zainteresowania,pasje i wiedzę.Martwią mnie trudności jakie
          napotykają na swojej drodze.
          Ale -jak twierdzi moja córka - ja jestem inna, niż inne matki -tak twierdzą jej
          znajomi.

          Mierzi mnie widok "obszczymurków" i pijanych kiboli bez względu na wiek.Pijanych
          meneli śmiecących wokół ławek na których wysiadują dzień i noc,również bez
          względu na wiek .Pijanych,zacpanych panienek i ich towarzyszy, wrzeszczących
          nocą na skwerkach w pobliżu nocnego sklepu monopolowego.
          Mam nieszczęście w pobliżu takiego sklepu mieszkac,
          i to co widzę i słyszę pozwala mi wyrabia sobie opinię o społeczeństwie ale...
          nie o całym.


          Starsi ludzie są mniej twórczy ,myślą schematami,są pełni uprzedzeń,braku
          tolerancji dla inności,arogancji i już często niereformowalni...ale są naszymi
          rodzicami,dziadkami,krewnymi.Bądżmy dla nich wyrozumiali i szanujmy ich.
          Bo każdego należy szanowac: i dziecko i dorosłego.
      • babciavictoria Ratujcie psa!!!! 17.10.08, 23:21
        Na parkingu kolo hali sportowej przyu ul. puszkina cały dzień siedzi
        pies rasy chyba labrador, nie da się podejść, jest podejrzliwy,
        wygląda na to ,że go ktos tam świadomie zostawił... masakra, widzę
        go z okna... leży naśrodku parkingu...
        • alefajnie Re: Ratujcie psa!!!! 20.10.08, 10:25
          a w jakim mieście? : ))
      • Gość: gość Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 00:05
        Może nie jest tak źle. Trzyletni siostrzeniec mojej znajomej z
        pracy, gdy wychodzą razem z psem, bardzo pilnuje, żeby po tym psie
        sprzątnąć, no i nie uda jej się 'przymknąć oka i udawać, że nic się
        nie stało'.
    • camel_3d czy ja wiem... 09.10.08, 14:23
      jakis czas temu widzialem, jakk zatrzymal sie przy chodniku
      samochod, wysiadla z niego matka zdjela dzeicku spodnie i dziecko
      postwilo klocka na chodniku . maly mial tak z 5 lat. ktos wrocil
      uwage, ze to chyba prezdaca..a mama (tak max 30 lat)na to: przeciez
      to dzeicko...
      poz atym..nie czarujmy sie..cham za mlodu, bedzie chamem na starosc.
      • maly.jasio ale ja wiem... :) 09.10.08, 14:29
        camel_3d napisał:
        > poz atym..nie czarujmy sie..cham za mlodu, bedzie chamem
        na starosc.

        sa i inne opcje: jako dziecko bylem mily i grzeczny,
        a od slowa kuzwa dostawalem dreszczy...
        schamialem dopiero na starosc - gdy przejrzalem na oczy :)
        • camel_3d Re: ale ja wiem... :) 09.10.08, 15:59

          > schamialem dopiero na starosc - gdy przejrzalem na oczy :)

          sama swiadomosc, ze sie jest chamem to juz cos:)
          gozej jak ktos jest chamem, a uwaza sie za kwiat narodu i przyklad kultury:)
          • maly.jasio Re: ale ja wiem... :) 09.10.08, 16:06
            camel_3d napisał:
            > sama swiadomosc, ze sie jest chamem to juz cos:)


            Ty mnie tu nie bierz pod wlos.

            Nie tylko z kultura, ale i z samoswiadomoscia u mnie krucho.

            To, ze jestem chamem uswiadomila mi zona :)


            • camel_3d Re: ale ja wiem... :) 09.10.08, 16:11

              > To, ze jestem chamem uswiadomila mi zona :)

              zrobiles kupe na srodku pokoju??
              • maly.jasio Re: ale ja wiem... :) 09.10.08, 16:14
                camel_3d napisał:
                > zrobiles kupe na srodku pokoju??


                Nie dosc tego.
                poprosilem jeszcze o przyniesienie mi papieru toaletowego :)
                • camel_3d Re: ale ja wiem... :) 09.10.08, 19:22

                  > Nie dosc tego.
                  > poprosilem jeszcze o przyniesienie mi papieru toaletowego :)


                  no nie..a ja myslelem, ze podtarles sie juz fredzelkami od dywanu... nie
                  rozumiem, dlaczeho uznala cie za chama..przeciez poprosiles jednak o ten papier.
                  • maly.jasio Re: ale ja wiem... :) 09.10.08, 19:28
                    camel_3d napisał:
                    nie rozumiem, dlaczeho uznala cie za chama..
                    przeciez poprosiles jednak o ten papier


                    I to w grzecznych slowach i lagodnym tonem.
                    sam widzisz , jak najblizsza Ci kobieta potrafi skrzywdzic
                    czlowieka :)
                    • hypatia69 Re: ale ja wiem... :) 18.10.08, 00:34
                      A przyniosła chociaż ten papier? Jak tak to nie sarkaj, bo dobra z
                      niej kobieta...
                      ;)))
      • Gość: kate Re: czy ja wiem... IP: *.dsl.bell.ca 18.10.08, 00:15

        Moje dziecko za chinskiego boga nie zdjeloby gaci na srodku ulicy.
        • Gość: nutka Re: czy ja wiem... IP: *.tampabay.res.rr.com 18.10.08, 02:11
          Jak ja bym zobaczyła, że matka wysadza dziecko na kupę na ulicy to
          bym zadzwoniła na policję od razu. Przecież to jest wykroczenie.
          Numery samochodu spisac i już.
    • seth.destructor Kuktura zależy od wychowania i jego miejsca 09.10.08, 14:55
      Osoby wychowane w mieście inaczej zachowują się niż osoby wychowane
      w społeczności wiejskiej. I to też zależy od regionu. Są wsie czyste
      i zadbane i są brudne i zapuszczone. Trudno oczekiwać od osoby,
      która przyzwyczaiła się do niesprzątania po swoim psie, gdyż klocał
      on w krzakach lub na polu, by sprzątała po nim, gdy się załatwi na
      chodniku. Albo po takiej, co chodziła za stodołę. Taka osoba tak
      wychowa swoje dzieci.
      Z drugiej strony osoba wychowana w folwarku, gdzie napatrzyła się na
      pańskie maniery, często je powiela, uważając się za coś lepszego od
      chłopstwa i chamstwa, chociaż sama była nikim na dworze. Taka osoba
      też wychowa swe dzieci w machaniu szabelką, co to nie one.
      A starszych ludzi to charakteryzuje głównie to, że za młodu aktywnie
      albo pasywnie wspierali komunizm, religię niższych warstw
      społecznych.
      • kot_behemot8 Re: Kuktura zależy od wychowania i jego miejsca 09.10.08, 18:39
        Wychowanie nie zależy od miejsca w którym się wychowuje tylko od
        rodziny. Na wsi mieszkają różni ludzie, w mieście też.
    • kot_behemot8 To ilu ty masz tych dziadków i babć... 09.10.08, 18:38
      ...strasznie dużą masz rodzinę;)
      Wprawdzie nie bardzo rozumiem dlaczego zwracałaś uwagę "babci" skoro
      to "dziadek" sikał, ale abstrahując od tego radziłabym ci się
      zastanowić jaka byłaby reakcja w sytuacji odwrotnej wiekowo - młody
      facet sika, jego zona udaje ze nie widzi, podchodzi starsza osoba i
      zwraca uwagę (żonie...)
      Ty naprawdę wierzysz, że reakcja tej młodej kobiety byłaby inna niż
      starszej?
      Wiadomo przecież, ze ludzie kulturalni na ulicy nie sikają. Jesli
      ktoś to robi, to cham z niego i tyle - a żona chama zazwyczaj damą
      też nie jest. Jakiej więc reakcji się spodziewałaś? I co ma do tego
      wiek tych ludzi... Cham chamem na wieki wieków amen.
      BTW. Mówienie per babcia-dziadek o osobie z która nie jesteś
      spokrewniona jest równie prostackie jak sikanie na ulicy, moja ty
      mistrzynio elegancji;)
      • chwila.pl Re: To ilu ty masz tych dziadków i babć... 10.10.08, 09:38
        kot_behemot8 napisała:

        > ...strasznie dużą masz rodzinę;)

        W dodatku źle wychowaną.:)
        O czym nie omieszkała nas o tym poinformować wnusia:)
        • Gość: grażka4023 Re:Ach, cóż za niewybredny sarkazm. IP: 80.55.145.* 10.10.08, 10:17
          Gratuluję! Szkoda tylko że nazywanie kogoś babcią czy dziadkiem nie umywa się do lania pod drzewem. Ciekawa jestem czy Szanowni Państwo zawsze i o wszystkich wyrażają się w adekwatny sposób, wątpię.
          • chwila.pl Jeżeli już, to wyszukany 10.10.08, 13:35
            Gość portalu: grażka4023 napisał(a):

            > Gratuluję! Szkoda tylko że nazywanie kogoś babcią czy dziadkiem nie umywa się d
            > o lania pod drzewem. Ciekawa jestem czy Szanowni Państwo zawsze i o wszystkich
            > wyrażają się w adekwatny sposób, wątpię.

            Zarzucając komuś brak kultury, sama ją zachowaj.
            Nazywanie starszych osób "dziadem", "dziadkiem" czy "babą" jest wymownym
            przejawem braku, choćby na elementarnym poziomie, dobrego wychowania.
            • mimka23 Re: Jeżeli już, to wyszukany 10.10.08, 15:14
              To znajdź mi proszę, w którym miejscu nazwałam kogoś dziadem lub babą??? Chcesz się wyżyć? To sobie zafunduj inną rozrywkę...
              • chwila.pl Re: Jeżeli już, to wyszukany 10.10.08, 15:44
                Jest tyle określeń, takich jak: senior, starszy pan, wiekowy pan, pan w sędziwym
                wieku, itd, itd. Dlaczego nie korzystasz z tego wachlarza nazw? Dlaczego
                ograniczasz się do spoufalonej formy "dziadek", zarezerwowanej przecież dla
                członków rodziny? Tak zwraca się wnuczek, czy wnuczka. Używanie tej formy przez
                osobę nieuprawnioną, jest wg mnie nie tylko świadectwem ubóstwa językowego, a
                także brakiem szacunku do starszej osoby. Mnie to razi, czemu dałam wyraz w
                swoich wypowiedziach. I tyle mam w tej kwestii do powiedzenia.
                • mimka23 Re: A moim zdaniem... 10.10.08, 16:04
                  ...na miano starszej pani, seniora itp. też trzeba sobie załużyć, bynajmniej nie siusianiem gdzie popadnie czy innymi tego typu zachowaniami. Jeśli ktoś życzy sobie być traktowany z kulturą, niech ją przejawia. Dlaczego pijaków nazywa się pijakami, żulami, menelami, a nie "panami spożywającymi nadmierne ilości alkoholu"? Bo taki "Pan" po wypiciu tegoż alkoholu przychodzi mi na klatkę schodową nocować i jeszcze załatwia na niej swoje potrzeby fizjologiczne. Tyle ja mam na ten temat do powiedzenia. Nie będę przejawiała szacunku do kogoś, kto nie ma go do mnie, sikając mi i mojemu dziecku przed oczyma. Pozdrawiam serdecznie.
                  • chwila.pl Re: A moim zdaniem... 10.10.08, 16:16
                    To prawda. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć, niezależnie od wieku. Jestem też
                    rzeczniczką nazywania rzeczy po imieniu. Tyle tylko, że opisując jakiś incydent,
                    należy wyrażać się poprawnie, zachowując poprawne formy językowe. Nie
                    kwestionuję nagannego zachowania owego pana, wyrażam tylko sprzeciw wobec
                    nieuzasadnionego stosowania form: dziadek i babcia, ostatnio nie wiedzieć czemu
                    rozpowszechnionego. Np w szpitalach, gdzie personel medyczny nader chętnie go
                    używa, a zwłaszcza salowe.
                    • Gość: jacek226315 Re: A moim zdaniem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 13:24
                      hola,hola czy to jest forum savoir vivru?
                      A co takiego jest zlego w tym ,ze sie nazwie kogos babciu,czy
                      dziadku,czy to im przynosi ujme? Co w takim razie powiedziec o
                      starszych co mowia do obcej dziewczynki czy chlopca ,droga
                      coreczko,czy synku
                • Gość: babuszka Re: Jeżeli już, to wyszukany IP: *.aster.pl 15.10.08, 17:13
                  senior szczał pod drzewem... zadowolona?

                  Używanie tej formy przez
                  > osobę nieuprawnioną, jest wg mnie nie tylko świadectwem ubóstwa językowego, a
                  > także brakiem szacunku do starszej osoby. Mnie to razi, czemu dałam wyraz w
                  > swoich wypowiedziach.

                  A mnie razi twoja "elokwencja".




                  • brum.pl1 Re: Jeżeli już, to wyszukany 15.10.08, 19:52
                    Gość portalu: babuszka napisał(a):

                    > senior szczał pod drzewem... zadowolona?

                    Nadal po chamsku, o pardon, po rusku.

                    > Używanie tej formy przez
                    > > osobę nieuprawnioną, jest wg mnie nie tylko świadectwem ubóstwa językoweg
                    > o, a
                    > > także brakiem szacunku do starszej osoby. Mnie to razi, czemu dałam wyraz
                    > w
                    > > swoich wypowiedziach.
                    >
                    > A mnie razi twoja "elokwencja".

                    Naucz się poprawnie, literacko wyrażać, to nie będzie cię razić.
                    Szoruj do szkoły i nie pitol tu głodnych kawałków, babuszko.
                • wyjadacz_parkietuf Re: Jeżeli już, to wyszukany 17.10.08, 14:13
                  Hmmm... a pan/pani "chwila.pl" to musi tak political correct? A
                  jakiegoż to powodu, że ośmielę się zapytać? Living in U.S.A. ?

                  Może skupmy się lepiej na samym problemie a nie na sposobach jego
                  nazywania?

                  Dziadki i Babcie trafiają się niesamowicie "chamiate" i TO JE FAKT.

                  Jak z tym walczyć? IMHO odpuścić sobie. Raz, że za kilkadziesiąt lat
                  niewiadomo jak sami będziemy się zachowywać, a dwa: jak to moja
                  babcia (na szczęście zupełnie sensowna osoba) mówiła: "kto głupiemu
                  odpuści, ten ma 100 dni odpustu ;-)))))


                  chwila.pl napisała:

                  > Jest tyle określeń, takich jak: senior, starszy pan, wiekowy pan,
                  pan w sędziwy
                  > m
                  > wieku, itd, itd. Dlaczego nie korzystasz z tego wachlarza nazw?
                  Dlaczego
                  > ograniczasz się do spoufalonej formy "dziadek", zarezerwowanej
                  przecież dla
                  > członków rodziny? Tak zwraca się wnuczek, czy wnuczka. Używanie
                  tej formy przez
                  > osobę nieuprawnioną, jest wg mnie nie tylko świadectwem ubóstwa
                  językowego, a
                  > także brakiem szacunku do starszej osoby. Mnie to razi, czemu
                  dałam wyraz w
                  > swoich wypowiedziach. I tyle mam w tej kwestii do powiedzenia.
              • nangaparbat3 Re: Jeżeli już, to wyszukany 13.10.08, 17:20
                Ale, Mimko, też myślałam, ze to o Twoją rodzine chodzi.
                Mnie uczyli mowic: starszy pan i starsza pani. I już.
                • Gość: wrezz Re: Jeżeli już, to wyszukany IP: 194.110.240.* 17.10.08, 14:25
                  Słownik PWN podaje jako jedno ze znaczeń słów dziadek i babcia
                  odpowiednio: stary mężczyzna i staruszka. Bez zaznaczania, że ma to
                  charakter pogardliwy, czy obraźliwy. Niepotrzebnie się czepiacie.

                  sjp.pwn.pl/lista.php?co=babcia
                  sjp.pwn.pl/lista.php?co=dziadek
      • paero123 Re: To ilu ty masz tych dziadków i babć... 20.10.08, 14:31
        > Wprawdzie nie bardzo rozumiem dlaczego zwracałaś uwagę "babci" skoro
        > to "dziadek" sikał,
        Istniało ryzyko, ze dziadak mógłby się przestraszyć jakby go tak kto zaszedł od
        tyłu podczas czynności fizjologicznej i zejść lub co gorsza odwrócić się
        gwałtownie do forumowicza nie przestając spłacac dług naturze ;-)
    • kochanica-francuza Re: Niewychowani starsi ludzie. 09.10.08, 21:37
      Hihi.

      Kiosk, kolejka wewnątrz zakręcająca, bo kiosk podłużny i tak wygodniej.

      Wchodzi dziadzio, staje z boku, wywleka portmonetkę, zaczyna liczyć drobne. No nic.

      Kolejka sobie się posuwa, wszystko OK, aż tu nagle dziadzio, policzywszy drobne,
      zgłasza jakieś zamówienie.

      Kobieta za mną zwraca uwagę dziadziowi, że kolejka.

      Dziadzio oburzonym głosem, że nie widać, że kolejka, bo ludzie dziwnie stoją, a
      nie jeden za drugim, i trzeba stać porządnie, żeby było wiadomo, że kolejka.

      Pani na to, że ona właśnie wyjaśnia, żeby była jasność.

      Dziadzio: TA DZISIEJSZA MŁODZIEŻ!!! - specjalnie się obejrzałam, dzisiejsza
      młodzież miała na oko czterdzieści lat - a zresztą gdyby nawet, ach, ach,
      przepuścić "starego dziada", to on by się tylko ukłonił, o tak (zademonstrował).

      Zatem dlaczego wpychał się na chama i rżnął głupa? Hehe.

      • kochanica-francuza Re: Niewychowani starsi ludzie. 09.10.08, 21:38
        A. Wywód prowadził dziadzio tak głośno, że zagłuszał ekspedientkę i nie
        słyszałam jej słów.
        • Gość: Alka Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.08, 21:53
          Nie przepracowane wady wychodzą na starość z całą ostrością, nie
          łagodzone wdziękiem młodości.
          • obrotowy Re: Niewychowani starsi ludzie. 09.10.08, 21:55
            Gość portalu: Alka napisał(a):

            > Nie przepracowane wady wychodzą na starość z całą ostrością, nie
            > łagodzone wdziękiem młodości.

            To elegancko nazywa sie sila charakteru
            - a ewentualnie charakterkiem :)
            • zigzaur Re: Niewychowani starsi ludzie. 17.10.08, 15:40
              Obecnie w modzie jest określenie: asertywność.
      • Gość: Rosomak Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 13:53
        No właśnie czemu do mnie,osoby po czterdziestce,babcie i dziadkowie sorry
        seniorki i seniorzy wpychając się na chama przede mnie do kolejki odszczekują na
        zwróconą im uwagę cyt."Ty gó...arzu,jesteś młody to masz czas".Kiedyś nie
        wytrzymałem i spytałem zjadliwą babcię czy w związku z tym mam rozumieć,że
        spieszy się jej na cmentarz,żeby zdążyć na własny pogrzeb.Rąbnęła mnie w goleń
        wózeczkiem na zakupy.
        • hypatia69 Re: Niewychowani starsi ludzie. 18.10.08, 00:42
          Ładnie:) Ja w dojrzałym wieku lat siedemnastu zostałam za ramię
          wysadzona z siedziska w tramwaju przez starowinkę na oko koło
          siedemdziesiątki i na siedmiocentymetrowych koturnach. Miotnęła mną
          o budkę motorniczego z siłą wodospadu. Skomentowałam tylko, że w tym
          wieku chciałabym mieć taką krzepę, zdrowe nogi i kręgosłup... Nie
          rąbnęła mnie, bo nie miała wózeczka. Ale co się nasarkała, to jej.
          ;)
          Serio tacy koło czterdziestki też Ci się wpychają? Bo ja obserwuję,
          ze obyczaj nawet u sześćdziesieciolatków zanika...
          • Gość: Rosomak Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 13:42
            Ekhem to ja mam "około" czterdziestki, a babcia miała tak na oko 65-70
            • hypatia69 Re: Niewychowani starsi ludzie. 20.10.08, 20:16
              :D Wybacz. Przeczytałam bez zrozumienia:D
    • piwi77 Re: Niewychowani starsi ludzie. 09.10.08, 22:00
      Starzy są częściej niewychowani niż młodzi. Chamstwo najczęściej ma
      zmarszczki.
      • kochanica-francuza Re: Niewychowani starsi ludzie. 09.10.08, 22:44
        piwi77 napisał:

        > Starzy są częściej niewychowani niż młodzi. Chamstwo najczęściej ma
        > zmarszczki.

        Nie zgodzę się. Jak mi ktoś, pardon, drze gębę nad głową w górnych rejestrach
        (czytaj: pisk upiorny) to jest to chamstwo, a zdarza się młodym. Jak mi ktoś
        bluzga nie myśląc, że może nie chcę tego słuchać - jak wyżej. Wdzięku młodości,
        nawiązując do innej forumki, nie ma w tym za grosz.
    • chwila.pl Re: Niewychowani starsi ludzie. 10.10.08, 09:47
      mimka23 napisała:

      > Oto przykłady: idzie dziadek z babcią, przed chwilą wyszli z
      > Carrefura (tam o ile mi wiadomo toalety są), a dziadek podchodzi
      > do drzewa stojącego przy chodniku i ostentacyjnie leje, ...

      Pewnie ma już słaby pęcherz. Kup swojemu dziadkowi pampersy. Nie będziesz
      musiała się za niego wstydzić.
      • Gość: grażka4027 Re: Kolejny sarkazm... IP: 80.55.145.* 10.10.08, 10:20
        ...no uśmiałam się jak nie wiem. Cóż za społeczne oburzenie, że dziewczyna nazwała kogoś dziadkiem, czy babcią, chyba lepsze to niż "stary strucel" albo "wapniak".
        • Gość: marysia_b Jaki sarkazm? IP: *.175-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 10.10.08, 12:01
          Gość portalu: grażka4027 napisał(a):

          > ...no uśmiałam się jak nie wiem. Cóż za społeczne oburzenie, że dziewczyna nazw
          > ała kogoś dziadkiem, czy babcią, chyba lepsze to niż "stary strucel" albo "wapn
          > iak".

          Do glowy by mi nie przyszlo, zeby o Tobie mowic: "Idzie coreczka brzydka jak
          grzech pierworodny noca listopadowa .......

          A tak w ogole masz morde jak Tatar dupe niewychowany Alzheimerze in spe!
          • Gość: dupa Tatara Re: Jaki sarkazm? IP: *.chello.pl 17.10.08, 23:17
            Gość portalu: marysia_b napisał(a):

            > A tak w ogole masz morde jak Tatar dupe niewychowany Alzheimerze in spe!

            - wypraszam sobie!
        • chwila.pl Re: Kolejny sarkazm... 10.10.08, 13:39
          Gość portalu: grażka4027 napisał(a):

          > ...no uśmiałam się jak nie wiem. Cóż za społeczne oburzenie, że
          > dziewczyna nazwała kogoś dziadkiem, czy babcią, chyba lepsze to niż
          > "stary strucel" albo "wapniak".

          Ale zdecydowanie gorsze niż "starszy pan" czy "starsza pani". I taką formę
          powinnaś zastosować, gdybyś miała choć odrobinę kindersztuby.
          • Gość: Yuhas Re: Kolejny sarkazm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 21:25
            Mów po polsku, to piękny język, ale co o tym może volksdeutsch wiedzieć.
            • chwila.pl Re: Kolejny sarkazm... 21.10.08, 22:13
              Gość portalu: Yuhas napisał(a):

              > Mów po polsku, to piękny język, ale co o tym może volksdeutsch wiedzieć.

              Kindersztuba nie pozwala mi na dosadne określenie Twojego prostactwa.
    • Gość: Jasiu Najgorzej jak zajmą miejsce w autobusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 10:03
      lub w tramwaju. Wyobraźcie sobie zmęczonego studenta wracającego z
      zajęć a tu mu dziad (albo baba) śmierdzący się wpycha.
      • Gość: komnen3 Re: Najgorzej jak zajmą miejsce w autobusie IP: *.sds.uw.edu.pl 18.10.08, 13:32
        Tyle lat ustępuję staruszkom miejsca w autobusie, tramwaju itp,
        a "dziękuję" usłyszałem może 5 razy.
      • Gość: czepliwa Re: Najgorzej jak zajmą miejsce w autobusie IP: *.centertel.pl 20.10.08, 15:44
        Biedaczek, pewno jeszcze ta staruszka powinna mu ten plecak do domu ponieść;)
        • Gość: Jasiu Re: Najgorzej jak zajmą miejsce w autobusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 11:36
          Gość portalu: czepliwa napisał(a):
          > Biedaczek, pewno jeszcze ta staruszka powinna mu ten plecak do
          domu ponieść;)
          Da radę nosić 50 kilogramowe siaty z Biedronki i zawadzać nimi o
          moje nogi, poniesie i plecak.
    • grenzik Re: Niewychowani starsi ludzie. 10.10.08, 11:04
      Hehe. Jak zawsze wesoło na forum. W pierwszych odpowiedziach amatorska
      psychoanaliza, potem trochę rozmów o robieniu kupy... No, ale do rzeczy...
      Pokutuje u nas ta edukacja obyczajowa, że "starszych trzeba szanować",
      bezwzględnie i bezwarunkowo. Wiele starszych osób tak się całe życie tego
      trzymało, że teraz sami oczekują szacunku wobec siebie, niekoniecznie na to
      zasługując. Jasne - obcując z osobą w poważnym wieku, należy jak najbardziej
      pamiętać o wieku tego przypadłościach, ale kwestie kultury osobistej to już
      chyba tylko z domu można wynieść :)
      • lolek_do_kfadratu ---Tutaj czytać "seniorzy"--- 17.10.08, 16:30
        No właśnie - wątek trochę zboczył z torów więc podam to co mnie
        wqrwia w "seniorach"
        - idzie senior chodnikiem, staje i PFUUU, obrzydliwy smark ląduje na
        chodniku :///
        -idzie senior z senioritą i jeszcze jakas sąsiadka - tempo 1,5 km/h,
        idą całą szerokością chodnika. Na "przepraszam" oczywiście nie
        reagują bo przecież są starzy i nie słyszą więc oczywiście są
        usprawiedliwieni. Wymijam całe stado trawnikiem i słysze
        tekst "...taa przepraszam to oni nie znają" :///
        -zachowanie w środkach komunikacji miejskiej zasługuje na osobny
        temat. Warte wspomnienia są tu: death race do pierwszego wolnego
        miejsca, kichanie na współpasazerów na pełnej aperturze, ciągłe
        zrzędzenie i raczenie współpasazerów opowiesciami o swoich
        chorobach, zamykanie okien latem przy >30 st upałach (bo ich
        przewieje), ustawienie wszystkich dookoła (Pan będzie teraz
        wysiadał?, może Pan przejdzie tutaj a ja...) itp
        - te cholerne wózeczki na kółkach i pieski na smyczach. Kiedyś tak
        zrobie że jak zobacze że przedemną idzie babinka z pieskiem na
        smyczy (babina po jednej stronie deptaka, piesek po drugiej a smycz
        przecina sciezke rowerową) to wpakuję się w tą smycz na pełnych
        obrotach a zamiast przepraszać zadzwonie jeszcze na policję.
        Denerwujcie tym tylko dalej.
        Więcej niedługo
        • hypatia69 Re: ---Tutaj czytać "seniorzy"--- 18.10.08, 00:59
          "idzie senior z senioritą i jeszcze jakas sąsiadka - tempo 1,5 km/h,
          idą całą szerokością chodnika."
          Od jakiego wieku liczy się senior? Bo jakoś tak pod koniec sierpnia
          nabawiłam sie bolesnych obrażeń, jak mi się nieoczekiwanie tuż przed
          rowerem na ścieżce dla rowerów zatrzymały "seniorita" w okolicach
          lat 50, "seniorita" lat dwadzieściaparę i nie trzymany za
          rękę "senior" lat mniej więcej trzy czy cztery. Panie postawiły
          torby, a ja, mimo baaaardzo wolnej jazdy musiałam zeskoczyć
          gwałtownie, żeby którejś nie zrobić z dupy garażu. Dzwonki
          wcześniejsze i wołanie "przepraszam!" nieskuteczne...
          Młode parki romantycznie się szwendające po ścieżkach dla rowerów
          też zazwyczaj przygłuche są.
          Pieski <brzydkie_wyrazy> u ludzi w każdym wieku. Niestety. Bez
          kagańsa i na długiej smyczy. U staruszków kundelki, u młodych
          amstafy. Bez kagańca. Sadzące monstrualne klocki. Koniecznie się
          wpakuj [tylko ostrożnie, cobyś się nie połamał] i zadzwoń. Tu Cię
          zdecydowanie popieram. I nie dla Twojej krzywdy.
          Wózeczkom się nie dziw: oni zazwyczaj nie mają siły latać z siatami.
          "ustawienie wszystkich dookoła (Pan będzie teraz wysiadał?, może Pan
          przejdzie tutaj a ja...)"
          A tu się dajesz ponieść fantazji. Jeśli chcę wysiąść z autobusu czy
          tramwaju, a stoi mi na środku ktoś, to też pytam, czy wysiada. Jak
          nie wysiada, to też go proszę o zrobienie mi miejsca. Za to do
          dzikiej furii doprowadzają mnie gnojki przyklejające się płasko do
          drzwi otwartych na przystanku, gdzie wsiadają i wysiadają tłumy
          ludzi. Stanie taki półgłów z plecakiem bokiem i wydaje mu się, ze
          znikomy się od tego robi. A tuż za drzwiami zapomniawszy o logice
          stoi stado baranów płci obojga we wszelkim wieku, które mnie nie
          wypuszczą i same nie wsiądą, bo w pośpiechu po prostu muszą stać mi
          na drodze, albo wręcz wpychać się koło mnie do wnętrza,
          zapomniawszy, ze tam jest mniej miejsca, póki ja tam jestem i inni
          chcący wysiąść.
    • wybierz_albo_wpisz_nowy Re: Niewychowani starsi ludzie. 10.10.08, 13:54
      Tak, nie ma się co czarować, zaawansowany wiek nie oznacza wspaniałej kultury osobistej.. Nieraz obserwowałam chamstwo u babć i dziadków (nie sądzę, by te terminy były obraźliwe, dajcie spokój!), ale nieważne, zawsze to młodzi będą złem.. no jasne. Nie usprawiedliwiam nikogo, ale wiek a kultura chyba nie idą w parze.
      I dobrze, tylko niech starsi ludzie nie oczekują traktowania jak święte krowy, w związku z czym wolno im np. na głos kogoś obmawiać, komentowac, ryć się w autobusach itp.
      • kochanica-francuza Re: Niewychowani starsi ludzie. 13.10.08, 22:48

        na głos kogoś obmawiać, komentowac, ryć się w aut
        > obusach itp.

        Takie zachowania to ja akurat u młodzieży obserwuję...
    • chwila.pl Wiecej empatii 10.10.08, 16:06
      Gdyby pod drzewem załatwiał swoje potrzeby fizjologiczne mały chłopczyk,
      większość z nas podeszła by do tego obojętnie, a nawet ze zrozumieniem. Gdy
      jednak robi to staruszek, napawa nas to oburzeniem, budzi niesmak, skłania do
      komentarzy. Nie zapominajmy jednak, że starość to powrót do dzieciństwa o lasce...
      • Gość: Gosc Re: Wiecej empatii IP: *.bredband.comhem.se 10.10.08, 19:30
        Wlasciwie to nie wiem o co Tobie biega?Dzieciak moze sie wysikac gdzie
        popadnie.Staruszek-NIE!
        Skoro tego staruszka nie widac-to potraktujmy go jak tego dzieciaka!O co tobie
        biega?!!!
        • Gość: kati Re: Wiecej empatii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 17:02
          Biega jej o to, że starsi mężczyźni chorzy na prostatę miewaja
          poważne problemy z trzymaniem moczu - nanlogicznie jak małe dzieci.
          Mówiąc prościej: starszy pan ma wybór albo nasikać w spodnie (i
          zostać nazwanym w tramwaju śmierdzącym staruchem - częste określenie
          na forach internetowych)albo nasikać pod drzewem i zostac nazwanym
          chamem. Widac wybrał chama.
          Teraz rozumiesz czy dalej nie?
      • sir.vimes A skądże 15.10.08, 16:46
        wysadzanie dzieci pod drzewami i w parkach wzbudza ludzkie oburzenie (moje też)
        i , niestety stanowi argument w dyskusjach o niesprzątaniu po psach.

        Zresztą, gdy mijam zasikaną klatkę schodową , murek, drzewko to kompletnie nie
        interesuje mnie czy sikał tam oczytany stulatek, pięknie opalony dresik czy
        przeuroczy czterolatek. Ważne, że śmierdzi tak samo.
        • brum.pl1 Re: A skądże 15.10.08, 20:01
          Nie widziała dupa słońca, zagorzała od gorąca!
          Jak sie małemu dziecku zechce siku, to rodzic ma mu kazać trzymać, lub zsikać
          się w majty, bo "hrabiowskie" powonienie paniusi sir.vimes odczuje dyskomfort,
          gdy malec wypróżni pęcherz pod drzewem w parku? Jeszcze czego. Po cholerę wąchasz?
          Z takim podejściem do ludzkich problemów, w tym małych dzieci to lepiej leć na
          Księżyc.
          • sir.vimes Re: A skądże 15.10.08, 22:38
            > Z takim podejściem do ludzkich problemów, w tym małych dzieci to lepiej leć na
            > Księżyc.

            Nie muszę, wystarczy, że w parku do którego chodzę jest toitoi , z którego
            chętnie korzystają rodzice i dzieci.

            I cóż, moje hrabiowskie wychowanie sprawiło, że nigdy nie wysadzałam dziecka pod
            drzewo - mogło siusiać w ludzkich (dla ciebie zapewne hrabiowskich ) warunkach.
            • Gość: y Re: A skądże IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.10.08, 19:22
              sir.vimes (znana skadinad;) ) , jeszcze pod drzewkiem czy w krzakach
              dzieciaka wysadzic jak naprawde nie ma innej opcji to jest moze do
              przyjecia, toalety nie wszedzie sa. Ale na trawniczku osiedlowym czy
              chodniku to juz znaczaca przesada...
              • sir.vimes Jak naprawde nie ma innej opcji, Y 19.10.08, 12:59
                Jasne.

                Ale dziwi mnie zgoda na to bny dziecko nie miało gdzie się wysikać, zgoda nie
                tylko na smród ale na brak podstawowego komfortu WŁASNEGO DZIECKA. Bo zauważ, ze
                o to się w postach bruma rozchodzi - smród jest normalny, przeszkadza tylko
                hrabiom itp itd, smród jest fajny, szcz... pod drzewko jest OK.

                A wydawałoby się , ze każdy człowiek woli mieszkać w niezasikanym otoczeniu,
                pachnącym raczej różami z grządki niż moczem. I że problemem jest za mała ilość
                toalet, brak pomyślunku w planowaniu wyposażenia parków itp a nie zbyt duża
                ilość hrabianek, które pod drzewa nie sikają...

                Y, a skąd (skądinąd;)) jestem ci znana?
                • Gość: aqua sir.vimes, czy ty masz wszy? IP: *.chello.pl 19.10.08, 14:31
                  Bo nie potrafisz wyłuskać sensu z czyjejś wypowiedzi. Cały czas drapiesz sie w
                  łepetynę, co przeszkadza ci racjonalnie myśleć.
                  • sir.vimes merytorycznych argumentów brak, Aquo? 19.10.08, 15:09
                    przykre. Kup sobie coś słodkiego, humor ci się poprawi.
                    • Gość: aqua Re: merytorycznych argumentów brak, Aquo? IP: *.chello.pl 19.10.08, 16:10
                      Merytorycznych argumentów ci potrzeba, powiadasz? Po co. I tak wiesz swoje.
                      Można ci je dostarczać tonami, a ty będziesz i tak plotła te swoje banialuki,
                      rodem paniusi z Koziej Wólki. Dyskusja z Brumem dotyczyła ustalonej sytuacji. I
                      każdy, kto ma choć trochę oleju w głowie, przyzna rację Brumowi. Ty sobie nawet
                      nie zadałaś trudu, by taką właśnie sytuację sobie wyobrazić. Nie potrafisz, czy
                      te cholerne wszy tak zaprzątają twoją uwagę, że nie możesz się skupić paniusiu?
                • Gość: aqua Odpowiedz konkretnie! IP: *.chello.pl 19.10.08, 16:25
                  sir.vimes napisała:

                  > Ale dziwi mnie zgoda na to bny dziecko nie miało gdzie się wysikać,
                  > zgoda nie tylko na smród ale na brak podstawowego komfortu WŁASNEGO
                  > DZIECKA. Bo zauważ, ze o to się w postach bruma rozchodzi - smród
                  > jest normalny, przeszkadza tylko
                  > hrabiom itp itd, smród jest fajny, szcz... pod drzewko jest OK.

                  Nic nie zrozumiałaś.
                  Brum pisał o sytuacjach awaryjnych, gdzie nie ma toalety. Potrafisz sobie taka
                  sytuacje wyobrazić, czy też to przekracza możliwości twojej percepcji? Co wtedy
                  zrobisz paniusiu. Odpowiedz jasno i konkretnie. Bez matactw i pitolenia bzdur.
                  Co zrobisz, gdy twojemu dzieciakowi chce się siusiu a toalety nie ma i daleko do
                  domu, czy kawiarni?
          • Gość: michal_powolny12 Re: A skądże IP: *.iwacom.net.pl 17.10.08, 02:57
            Nie hrabiowskie ale normalnej kobiety, naprawdę oszcxane
            drzewo/mur/klatka schodowa cuchnie. Nie żyjemy na pustyni i
            powiniśmy się trzymać pewnych reguł tak aby nie czynić sobie
            nawzajem na zlość.
            • brum.pl1 Re: A skądże 17.10.08, 08:39
              Zmieniasz warunki brzegowe. Nie o tym była mowa. Mówiłem o sytuacji, gdy w
              parku, w którym nie ma toalety publicznej małemu dziecku zechce się siusiu.
              Takie sytuacje się zdarzają chociaż przed wyjściem na spacer wysadziłeś brzdąca,
              więc teoretycznie powinien wytrzymać. Aż tu nagle... Ja bym go wysadził pod
              drzewkiem. Paniusia sir.vimes z pewnością nie, przynajmniej tak twierdzi tu na
              forum. I tym się różnimy. A wiesz czemu? Bo nic co ludzkie nie jest mi obce. To
              nie może być regułą, ale w sporadycznych przypadkach może się zdarzyć.
              Skazywanie małego dziecka na to by zsikał się w majty lub co gorsza trzymał
              siusiu aż do powrotu do domu to w czystej postaci sadyzm!
              • sir.vimes Re: A skądże 17.10.08, 11:44
                Wystarczy mieć ze sobą dwa złote na toaletę w kawiarni. I po problemie.
                Ale niektórzy wolą wysadzać pod drzewkiem.



                > Takie sytuacje się zdarzają chociaż przed wyjściem na spacer wysadziłeś brzdąca
                > ,
                > więc teoretycznie powinien wytrzymać. Aż tu nagle... Ja bym go wysadził pod
                > drzewkiem.
                • brum.pl1 Re: A skądże 17.10.08, 12:28
                  sir.vimes napisała:

                  > Wystarczy mieć ze sobą dwa złote na toaletę w kawiarni. I po problemie.
                  > Ale niektórzy wolą wysadzać pod drzewkiem.

                  A do kawiarni ze dwa kilometry, a dziecko przebiera nóżkami, bo mu sie bardzo
                  chce siusiu...
                  Wysadzam dziecko pod drzewkiem, kładę 2 zł. Możesz je wziąć, jako rekompensatę
                  za zapach.
                  >
                  >
                  >
                  > > Takie sytuacje się zdarzają chociaż przed wyjściem na spacer wysadziłeś b
                  > rzdąca
                  > > ,
                  > > więc teoretycznie powinien wytrzymać. Aż tu nagle... Ja bym go wysadził p
                  > od
                  > > drzewkiem.
                  • Gość: Daga Re: A skądże IP: *.59.jawnet.pl 17.10.08, 14:07
                    ale sir.vimes, to najprawdopodobnie ta mamusia, której dziecię nosi pampersy do
                    5 roku życia. Oczywiście te śmierdzące pampersy wrzuca do kosza.
                    • sir.vimes Re: A skądże 17.10.08, 14:53
                      Nie, kochana, jeśli chodzi o pieluchy to potrafiłam wychować dziecko wg starej
                      szkoły.

                      Wg której nie tylko dziecko 2 letnie pieluch nie nosi ale siusia przed wyjściem
                      z domu - oraz w miejscach d tego przeznaczonych.

                      Niezrozumiałe to i za trudne dla większości rodziców. Szkoda.
                      Nie należy się jednak dziwić potem widząc charkającego na trotuar młodzieńca lub
                      sikającego w bramie jegomościa - widocznie wychowano ich Waszym sposobem. Cieszę
                      się też, że Wam smród nie przeszkadza.
                  • sir.vimes Re: A skądże 17.10.08, 14:49
                    Mi nie szkoda 2 zł na komfort mojego dziecka:)

                    Bo sikanie pod drzewem do hrabiowskich przyjemności nie należy. I oczywiście
                    moja hrabianka nie była skazana na "miejskie spacery " (bo cały czas mowa o
                    mieście!) 2 km od jakiejkolwiek toalety. Mieszkamy w raczej cywilizowanych
                    części miasta. Jak widzę - dla niektórych przesadnie i szokująco cywilizowanej.
                    • brum.pl1 Re: A skądże 17.10.08, 15:08
                      Ale się paniusia nabzdyczyła....:)
                    • brum.pl1 Re: A skądże 17.10.08, 15:12
                      sir.vimes napisała:

                      > Mi nie szkoda 2 zł na komfort mojego dziecka:)

                      Paniusia to ma gest! Tylko podziwiać:)))))
                      • sir.vimes Re: A skądże 17.10.08, 17:08
                        Tylko podziwiać:)))))

                        Powinieneś. Bo tobie wyraźnie szkoda i dwóch złotych i odrobiny
                        odpowiedzialności obywatelskiej - tzn. np. zmuszenia się do pukania w
                        odpowiednie drzwi by postawiono toaletę w parku, do którego chodzisz z
                        dzieckiem. Szkoda, że osoby dla których toaleta w miejscu publicznym jest
                        "kaprysem nabzdyczonej hrabianki" a nie NORMĄ stanowią większość.
                        • brum.pl1 Re: A skądże 17.10.08, 17:26
                          sir.vimes napisała:

                          > Bo tobie wyraźnie szkoda i dwóch złotych i

                          Przecież ci rzuciłem pod drzewo, możesz sobie wziąć. Jeszcze narzekasz? Chcesz
                          więcej? Proszę bardzo. 5 zł wystarczy?

                          • Gość: asalia Re: A skądże IP: 212.106.134.* 18.10.08, 15:12
                            nie chodzi o 2 czy 5 zł, chodzi o wychowanie małego lejka, z którego
                            później wyrośnie stary obszczymur;
                            w biurze obok mnie pracuje panienka z wyższym wykształceniem, która
                            do niedawna nie potrafiła korzystać z toalety, pomogło jak wręczyłam
                            stosowną instrukcję
                          • sir.vimes Re: A skądże 19.10.08, 12:54
                            Rzuć je swojemu dziecku (albo podaj. Umiesz?) i naucz je , że ma prawo sikać w
                            odpowiednim do tego miejscu, ma prawo umyć po siusianiu rączki, ma prawo do
                            odrobiny ludzkich warunków i nie jest to hrabiowska zachcianka. Dasz radę?

                            • Gość: aqua Re: A skądże IP: *.chello.pl 19.10.08, 14:34
                              Z tą hrabianką top Brum żartował. Jaja sobie z ciebie robi, a ty naiwna w to
                              wierzysz.
                              • sir.vimes Re: A skądże 19.10.08, 15:07
                                Kotku, żarty świadczą o żartującym.


                                • Gość: aqua Re: A skądże IP: *.chello.pl 19.10.08, 16:12
                                  Aż tak kobiet nie wielbię, jak Brum. Toteż z pewnością nie nazwałbym głupiej
                                  gęsi, hrabianką.
    • znj2 Re: Niewychowani starsi ludzie. 10.10.08, 22:40
      Mnie krew nie zalewa, gdy słyszę co krok: no wisz ku... itd. Albo
      ja pie...! Tak zwraca się do panienki jej partner, bo opowiada
      jakieś banalne zdarzenie. Ona urzeczona odpowiada: nie! ale ku...
      ubaw! No ch... w dupę! Urocza para. Prawda!
    • estutweh Re: Niewychowani starsi ludzie. 10.10.08, 22:45
      Starsze osoby czesto prezentuja postawe roszczeniowa - z racji tego, ze sa
      starsze, wszystko im sie nalezy. Narzekaja na niewychowana mlodziez, tylko sami
      nie zdaja sobie sprawy z tego, ze to oni ja tak wychowali. A jak sie odezwie
      taki mlody, spokojnie, rzeczowo, to od razy ryk, ze go...rz, ze niewychowany,
      KRZYCZY na starsza osobe i pyskuje. No po prostu szlag mnie trafia, jak takie
      cos widze.
      • Gość: Joszka Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.enterpol.pl 10.10.08, 23:06
        A skąd wy wiecie,że to dziadki i babcie?
        Nie każdy o wyglądzie dziadka nim jest.
      • polam5 Czas spojrzec na siebie? 10.10.08, 23:09
        Poczekaj i Ty bedziesz kiedys stary, schorowany i zobaczysz jak to jest., Nie,
        nie to starsze pokolenie Cie wychowalo - Za swoje wychowanie nikt inny tylko Ty
        sam jestes odpowiedzialny. Doroslosc zaczyna sie wtedy jak przestajemy obwiniac
        starszych i rodzicow za swoje problemy. To starsze pokolenie poswiecilo siebie,
        swoje zycie i zdrowie i wiele innych przyjemnosci w zyciu zeby Tobie ulatwic -
        abys mogl sie uczyc i nazywac inteligentem, zebys mogl wyjechac na urlop czesto
        zagraniczny... kiedy sami nigdy pewnie nie wyjachali nigdzie. I czego oni teraz
        od Ciebie oczekuja? Tego ze jak go zobaczysz podchadzacego do kolejki to sam go
        zaprosisz aby nie stal z laska na schorowanych nogach...ze mu pomozesz wsiasc do
        autobusu i pomozez moze zaniesc siatke..Chyba zdajesz sobie sprawe ze oni nie
        mieli szans na to aby byc wyksztalconymi jak Ty i czesto teraz przymieraja
        glodem albo nie maja pieniedzy na leki i byc moze nie maja na pampersy...i
        czesto ich mentalnosc szwankuje ale nie ma sie nimi kto zajac... Ile Ci to
        zajmie czasu aby byc milym ? 3 minuty dluzej? Myslisz ze to nie warte?
        Oczekuja wyrozumialosci i czesto litosci - a to jest trudno prosic. Sprobuj
        byc milym dla kogos od czasu do czasu - tak za nic - Tobie tez bedzie milo.
        Nie patrz na tych biedakow jak na cos gorszego, glupiego - to nasi rodzice i
        dziadkowie - sfrustrowani bo maj ku temu powody. I jesli mowia ze mlodziez jest
        niewychowana to maja w tym wiele racji poniewaz oni musieli zniesc wiele zniewag
        i trudnosci i oczekuje ze przynajmniej na stare lata ktos to troszeczke doceni a
        sposob w jaki to wyrazaja moze nie jest na Twoim poziomie - wyrazaja to jak moga
        i jak umieja.
        • estutweh Re: Czas spojrzec na siebie? 11.10.08, 00:54
          Ale mi nie chodzi o to, ze dla mnie jest problemem to, ze trzeba wypadaloby
          ustepowac miejsca starszym, przepuszczac ich w kolejce, pomagac niesc siatki.
          Nie. Chodzi mi o tych starszych, ktorzy sa za przeproszeniem chamami. Wchodzac
          do autobusu rozpychaja sie lokciami tak, ze sama mozesz sie przewrocic
          (doswiadczylam nie raz), od razu po wejsciu do autobusu podchodza do siedzacej,
          mlodej osoby z pretensjami w oczach i (w czym kroluja starsze panie) nierzadko
          dostaniesz torebka - oczywiscie niechcacy. O to mi chodzi, ze sami sa
          niewychowani a narzekaja na mlodych. Nie mam nic przeciwko starszym osobom,
          ktore umieja sie zachowac - nie wpychaja sie, nie pchaja, nie wala lokciami,
          torebkami i siatkami. Takiej osobie ustapie miejsca z przyjemnoscia.

          Kiedys moglam ustepowac miejsca, teraz cierpie na cos, co wywoluje u mnie takie
          objawy, ze masakra. Ciezko mi wytrzymac stojac, wiec siadam. Staram sie nie
          wykrzywiac twarzy z bolu, po prostu siedze. I tez mi przykro, kiedy starsza
          osoba stoi a ja nie moge jej ustapic bo wiem, ze nie wytrzymam i bede musiala
          wysiasc. Jak mam akurat taki dzien, w ktorym objawy sa lagodniejsze i wiem, ze
          wytrzymam, to ustapie.

          I nie patrze na starsze osoby jak na cos gorszego i glupiego. Nie jestem
          potworem, znieczulonym gow.niarzem, ktorego nie stac na dobry uczynek. Zdarza mi
          sie przytrzymac komus drzwi, pozyzyczyc obcemu jak mu brakuje do biletu, raz
          nawet zanioslam starszej kobiecie zakupy do mieszkania.
          • jasu48 Re: Czas spojrzec na siebie? 11.10.08, 02:34
            A co powiecie na temat adaptacji przyblokowych wspolnych trawnikow
            na 'prywatne' ogrodki.Mieszkam w czteropietrowym bloku.Cztery
            klatkipo 12 mieszkan w kazdej.Razem 48.Rodzin z dziecmi moze 5.Sama
            mam 12 letnie dziecko i psa.Reszta sasiadow to emeryci w
            zaawansowanym wieku.Przed klatkami jak i na tylach bloku mamy
            trawniki.W pozostalych blokach mieszka duzo mlodych ludz wiec
            dzieciarni sporo.I jest ogolnoblokowy konflikt bo emeryci
            zaadoptowali ogolnodostepne trawniki na swoje mini
            ogrodki.Codziennie sa awantury ze dzieciom wpadla tam pilka ze czyjs
            pies buszuje.Nie wspomne ze to wszystko wyglada ochydnie.Kazda
            czesc plotka odgradzajacego jest inna,jeden sasiad odgrodzil sie
            dwumetrowa siatka,inny polamanymi plasttikowymi sztachetami jeszcze
            inny powyginanymi drutami.Kwiaty,wiechcie poschniete bo nikt tego
            nie podlewa,chwasty rosna na 3 metry,podworkowy koszmar.Psy nie maja
            gdzie zalatwiac swoich potrzeb-dodam iz wsrod mlodych panuje tu
            kultura-kazdy sprzata po swoim psie.Emeryci juz nie.Z calym
            szacunkiem dla wieku,z calym szacunkiem dla sasiadow,ale oni tak
            samo placa czynsz jak i ja wiec chyba kazdy ma prawo tak samo
            kozystac z osiedlowej infrastruktury.
            • Gość: Rosomak Re: Czas spojrzec na siebie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 13:58
              Zainwestuj w randap.
            • daga_1 Re: Czas spojrzec na siebie? 13.10.08, 16:40
              Młodzi sprzątają, bo pies załatwi się pewnie na chodniku, ale jakby załatwił się
              na trawniku, to pewnie by nie sprzątali. To nic, ze pod czyims oknem. Ja
              rozumiem, ze dzieci muszą się gdzieś bawić, ale jak będziesz miała 60-70 lat
              przekonasz się, że nie ma się już tej cierpliwości do wysłuchiwania tego
              wydzierania się dzieci pod oknami. A wydzierają się czasem przez całe popołudnie
              i wieczor. To nic, ze trochę dalej mają plac zabaw. Mamusia musi ich widzieć. A
              z mniejszym dzieckiem nie chce jej się wyjść. Woli oglądać z okna.
              • nangaparbat3 Re: Czas spojrzec na siebie? 13.10.08, 17:32
                daga_1 napisała:
                To nic, ze pod czyims oknem. Ja
                > rozumiem, ze dzieci muszą się gdzieś bawić, ale jak będziesz miała 60-70 lat
                > przekonasz się, że nie ma się już tej cierpliwości do wysłuchiwania tego
                > wydzierania się dzieci pod oknami. A wydzierają się czasem przez całe popołudni
                > e
                > i wieczor. To nic, ze trochę dalej mają plac zabaw. Mamusia musi ich widzieć. A
                > z mniejszym dzieckiem nie chce jej się wyjść. Woli oglądać z okna.

                Tu sie z Toba nie zgodzę. Idealna sytuacja dla wychowania dziecka 4-9 letniego
                (mniej wiecej) jest taka, kiedy bawi sie samodzielnie, a mama ma wglad przez
                okno. Moze tez wtedy cos zrobic w domu, moze na troche od dziecka sie uwolnic,
                miec odrobine swobody. Nikomu nie słuzy uwiazanie matki do dziecka na dzień
                cały, dziecku też nie robi dobrze matka, ktora na okrągło siedzi mu nad glowa i
                kontroluje kazdy ruch.
                A dzieci, jesli nie są sztucznie spedzone z całego osiedla na jeden zbiorczy
                plaz zabaw, wcale tak znowu nie hałasują.
                • Gość: Daga Re: Czas spojrzec na siebie? IP: *.59.jawnet.pl 17.10.08, 14:18
                  To zależy od nerwów matki. Ja takich spokojnych nie mialam. Gdy moje dziecko
                  wyszło samo, mając 6 lat i tak ciągle patrzyłam przez okno, czy nie podejdzie za
                  blisko hustajacej się hustawki, nie spadnie na beton ze zjezdzalni itd. Wolałam
                  pójść z nim razem. Zabawy z kolegami mu nie ograniczałam. I nie czuło się znowu
                  takie uwiązane. Na wszystko przyjdzie czas, na swobodę też.
            • aiczka Re: Czas spojrzec na siebie? 17.10.08, 21:18
              > A co powiecie na temat adaptacji przyblokowych wspolnych trawnikow
              > na 'prywatne' ogrodki.
              Ja mysle ze jest to kwestia ktora powinien uregulowac wlasciciel budynku i
              dzialki - ewnetualnie wlasciciel w postaci rady wspolwlascicieli. Powinno byc
              ustalone, na jakich zasadach korzysta sie ze wspolnych czesci posiadlosci (jesli
              sa wspolne)- czy kazdy ma prawdo do takiego samego fragmentu dzialki, czy np.
              "ogrodki" przynaleza do mieszkan na parterze jako rekompensata za inne
              niedogodnsci, czy wszystko pozostaje terenem wspolnym i ma byc dostepne dla
              wszystkich i kazdy pomysl zagospodarowania musi byc zatwierdzany wspolnie itp.
            • Gość: ja Re: Czas spojrzec na siebie? IP: 82.160.117.* 17.10.08, 22:41
              idź kup coś na chwasty i w nocy zrób porządek. jak znowu posadzą to powtórz
              procedurę. grunt to wytrwałość :-)
            • Gość: nutka Re: Czas spojrzec na siebie? IP: *.tampabay.res.rr.com 18.10.08, 02:18
              Jasu wiem o czym mówisz. Widziłam takie cuda w Polsce. Niestety
              uroda tych "ogródków" jest wątpliwa, gdyż spora część tych osób to
              kolekcjonerzy dupereli o wypaczonym guście.
              • asdaa Re: Czas spojrzec na siebie? 18.10.08, 12:54
                Czytam te wasze wypociny i niedobrze mi się robi. Starzy ludzie
                rzadko korzystają z komputera, więc obronić się tu nie mogą.
                Otóż moi drodzy:
                - starość jest krucha, stąd więc przepychanie się do miejsca
                siedzącego w śodkach lokomocji, złamać kończynę w tym wieku jest
                bardzo łatwo, leczyć trzeba bardzo długo
                - starym przeszkadza hałas, więc nieustannie wszystkich uciszają,
                zwłaszcza dzieci pod oknami
                - mają swoje dziwactwa, tego się nie wypleni, trzeba się więc z tym
                pogodzić
                - uważają się za mądrzejszych, bo im kto starszy tym więcej
                przeżył, i na to nie ma rady
                - rażą ich bluzgi na każdym kroku, więc reagują /kiedyś tak nie
                było, teraz byle gó...arz w szkole przeklina publicznie twierdząc,
                że wszyscy tak robią/
                - często to ludzi samotni więc chcą się wygadać na poczcie, w
                sklepie, u lekarza
                - 60 lat to nie starość
                - tolerujemy i wzruszamy się widząc nieporadność niemowląt, a starzy
                często też są jak maluchy
                Dodam, że nie jestem staruszką, chociaż do młodzieży już się nie
                zaliczam.
                A jeśli chodzi o chamstwo, to dotyczy ono wszystkich niezależnie od
                wieku. Co powiecie na kierowcę (paker w sile wieku), który
                zatrzymuje się przy chodniku, włącza awaryjne, wysiada i leje pod
                drzewko przodem zwrócony do ludzi chodzących tymże chodnikiem. W
                moim mieście to zjawisko nagminne. Kilka razy udało mi się ich
                sfotografować, ale nie mogę tu wrzucać takich plików, bo wyjdzie, że
                propaguję pornografię. :D to na tyle
                pozdrawiam
                • hypatia69 Re: Czas spojrzec na siebie? 19.10.08, 23:21
                  Troszku przesadzasz...
                  "starość jest krucha, stąd więc przepychanie się do miejsca
                  siedzącego w śodkach lokomocji, złamać kończynę w tym wieku jest
                  bardzo łatwo, leczyć trzeba bardzo długo"
                  No. Bo jak siedmiolatek złamie kończynę, albo nawet ciężarna, którą
                  uprzejmy sześćdziesięciokilkulatek wykopał z siedziska [a próbował
                  mnie jeden; i jeszcze jak mu gościu za mną, na oko z pięć lat ode
                  mnie starszy ustąpił miejsca, bo nie mógł słuchać dyszenia, to miły
                  staruszek mi warknął "widzisz, tu starszy pan mi miejsca ustąpił, a
                  ty siedzisz"; dodam, że miałam blisko trzydzieści lat i byłam w
                  szóstym miesiącu ciąży], to goi im się w trzy dni. I nie boli nic a
                  nic.
                  "starym przeszkadza hałas"
                  Zwłaszcza "Moda na sukces" słyszalna w odległości siedmiu mil
                  morskich z własnego TV puszczonego na cały regulator. Niektórym
                  przeszkadzają po prostu dzieci jako takie. Mogą siedzieć grzecznie i
                  milczeć, a i tak są za głośno i zbyt ruchliwe. Może to z żalu za
                  młodością?
                  "mają swoje dziwactwa, tego się nie wypleni, trzeba się więc z tym
                  pogodzić"
                  Szczanie pod drzewem i wrzeszczenie na dzieci to dziwactwo? Na moje
                  oko w takim samym stopniu, jak dziwactwem są smarkacze słuchający na
                  cały regulator w autobusie jakiegoś Liroya czy innego tandeciarza.
                  "bo im kto starszy tym więcej przeżył"
                  I co w związku z tym?
                  Wiesz, które hasło u mojej babci [pod dziewięćdziesiątkę kobitka]
                  cenię? "Człowiek całe życie się uczy i głupi umiera". Nie ma
                  rozdętego ego wyłącznie z racji wieku i jeśli czegoś nie wie, albo
                  nie rozumie, to pyta, zamiast warknąć "nie garb się".
                  "rażą ich bluzgi na każdym kroku"
                  Mnie też.
                  "kiedyś tak nie było"
                  Nonsens. Zawsze było. Tyle, że kiedyś dobrzy ludzie chamskiemu
                  gnojkowi mogli sprać tyłek. Teraz nie mogą.
                  "teraz byle gó...arz w szkole przeklina publicznie twierdząc, że
                  wszyscy tak robią"
                  I, niestety, ma rację. Wszyscy w jego wieku tak robią. I z
                  okolicznych roczników też.
                  "chcą się wygadać na poczcie"
                  Sarkając na kolejkę? Pogawędki w ogonku czy autobusie to inna
                  sprawa, tupanie na niewychowaną młodzież to nie "wygadanie się".
                  "60 lat to nie starość"
                  Ja o tym wiem. Mój teść w tym wieku nie wiedział...
                  Co do reszty: popieram w całej rozciągłości. Ba! Widywałam
                  uprzejmych, młodych [dwudziestokilkuletnich] ludzi szczających do
                  piaskownicy. Za 40 - 50 lat dalej będą to robić. I nie z racji
                  wieku, prostaty i wymagania szacunku... Bo jak takiego szanować?
            • Gość: ania Re: Czas spojrzec na siebie? IP: *.rcb.vectranet.pl 21.10.08, 18:30
              Na osiedlu u koleżanki też był konflikt o emeryckie ogródki. Ale staruszkowie przegięli, bo pewnego dnia wysłali od spółdzielni pismo z żądaniem likwidacji placu zabaw (takiego dla 3-5 latków, gdzie dzieci bawią się raczej pod okiem rodziców). W odpowiedzi bezczelna "dzisiejsza młodzież" (czyli 20-30-latkowie, rodzice owych dzieci) zażądała likwidacji ogródków. I spółdzielnia zarządziła - ogródki mają zniknąć, bo są nielegalne, a plac zabaw oczywiście usunięty nie będzie, bo stanowi dobro wspólne mieszkańców i ich dzieci.
        • Gość: fff Re: Czas spojrzec na siebie? IP: 82.160.117.* 17.10.08, 22:38
          "o starsze pokolenie poswiecilo siebie,
          swoje zycie i zdrowie i wiele innych przyjemnosci w zyciu zeby Tobie ulatwic -
          abys mogl sie uczyc i nazywac inteligentem, zebys mogl wyjechac na urlop czesto
          zagraniczny... kiedy sami nigdy pewnie nie wyjachali nigdzie."

          wzruszające....poświęcili się co najwyżej moi rodzice a nie obce mi dziadki i babki.
      • Gość: baśka Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.08, 19:20
        Mnie też. A należę już do starszych niestety. To nie kwestia wieku, to kwestia
        kultury osobistej. Wśród młodych też widzę masę chamstwa, ale kulturalnych
        również nie tak mało. Nie można generalizować.
    • daga_1 Re: Niewychowani ... A może dziadek miał problemy 13.10.08, 16:23
      z pęcherzem. Może sikał już w sklepie dwa razy i musiał trzeci. A młodzi, to
      raczej nie mają takich problemów i też sikają pod drzewem. I do tego mają
      problem ze słuchem. Wydzierają się na ulicy ,w autobusie, cięzko wytrzymać.
      • sir.vimes Wiesz co - ze zdrowiem kłopoty maja także młodzi 15.10.08, 16:40
        Myślę, ze nie ma co deliberować nad opcją chorego pęcherza jako niejakim
        usprawiedliwieniem dla sikania tuż pod sklepem gdzie toalety są- chociaż to
        przyczynek do dyskusji nad znikomą , ŻENUJĄCO ZNIKOMĄ liczbą toalet w miejscach
        publicznych.

        Zastanawiam się nad jedną rzeczą - choroby pęcherza częściej chyba dotykają
        kobiety - a sikających pod drzewami staruszek ni młódek jakoś nie widzę. Wcale.

    • nangaparbat3 "Tu czas i wiek nie ma znaczenia...." 13.10.08, 17:25
      Taka piosenka Brassensa jest, chciałam wkleic, ale znaleźc nie mogę, jak znajde
      chwile to Wam spiszę.
      I tak sobie myślę - kolejne bezsensowne uogolnienie, i ja chetnie uogolnie
      jeszcze bardziej: my jako społeczeństwo jestesmy raczej niewychowani i agresywni.
      Na co dzień sie człowiek przyzwyczaja,. ale jak wyjedzie, jakos glupio sie robi
      - na zachod od nas jacys ci ludzie lepiej wychowani, dbaja o formy. Na wschod -
      z formami różnie, za to co chwile trafia sie na zwyczajna ludzka zyczliwosc.
      A u nas - ni tego, ni owego. I z wiekiem nie ma to nic wspolnego.

      Uklony dla osoby, ktora przytomnie zauwazyla, ze starszy pan moze miec problemy
      z pęcherzem.
    • sir.vimes no ja się tej babci nie dziwię 13.10.08, 18:45
      do lejącego dziada nie mogłaś podejść? Co ona miała zrobić - torebkę mu postawić?

      "a dziadek podchodzi do drzewa stojącego przy chodniku i ostentacyjnie leje, nie
      przejmując się przechodniami. Babcia idzie sobie powolutku jakby nigdy nic i
      udaje głupa że nie zna dziadzia. No normalnie żenua. Podchodzę do babci i pytam,
      czy tak wypada jej zdaniem, a ona do mnie z gębusią..."
      • nangaparbat3 Re: no ja się tej babci nie dziwię 13.10.08, 20:38
        W niedziele jadę sobie drogą podmiejską, własciwie przez wieś - willową
        sypialenkę, na drodze stoi auto, właczone swiatla awaryjne, obok stoi facet, na
        oko 35-40, nie przy zadnym drzewku czy płotku - ot stoi na łące przy samej
        drodze - i sika. Ostentacyjnie.
        Żenua?
        Ale dziadkiem nie był, chyba zeby zaczynał jako szesnastolatek.
        • sir.vimes Ale to jest tego facia wina 15.10.08, 16:24
          i zachowanie, nie jego matki, babci czy żony.

          Nie rozumiem czemu zwracać uwagę babci lub żonie tak jak zrobiła autorka wątku.

          Jeżeli jakis dziad szcza gdzie popadnie go ochrzanić , nie kobiety z jego rodziny...
          • nangaparbat3 Re: Ale to jest tego facia wina 15.10.08, 17:06
            E tam.
            Proponuje w przypadku dziadka ochrzaniac wnuczke.
          • Gość: Daga Re: Ale to jest tego facia wina IP: *.59.jawnet.pl 17.10.08, 13:56
            Ty też będziesz takim dziadem. Mnie bardziej oburzają ci młodzi, co nachlają się
            piwska i leją gdzie popadnie.
            • sir.vimes Re: Ale to jest tego facia wina 17.10.08, 14:54
              ?

              ciekawa refleksja...

              > Ty też będziesz takim dziadem. Mnie bardziej oburzają ci młodzi, co nachlają si
              > ę
              > piwska i leją gdzie popadnie.
      • mimka23 Re: ahahahaha 15.10.08, 12:30
        no mogłam w sumie podejść i nawet mu potrzymać, ale taka niewychowana jestem że tego nie zrobiłam, a i potem jeszcze uścisnąć mu dłoń, tą, którą sobie trzymał...:)
        • sir.vimes A czemu nie zwróciłaś mu uwagi? 15.10.08, 16:25
          Tylko kobiecie , która była w dziada-obszczymurka towarzystwie? Bałaś się , że
          cię obsiusia?

          W sumie jeśli tak - to rozumiem, w końcu narzędzie zbrodni miał w ręku;P

          Były jakieś znamiona, ze obszczymur za siebie nie odpowiada a towarzyszka jest
          odpowiedzialna za jego zachowanie?
          • nangaparbat3 Re: A czemu nie zwróciłaś mu uwagi? 15.10.08, 17:07
            Ona po prostu potraktowala pania jak wlascicielke.
            I to nie jest takie głupie, u nas jednak rządzą kobiety, w 9 rodzinach na 10.
    • pampuh [...] 15.10.08, 19:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: koo bravo! IP: *.dsl.bell.ca 17.10.08, 17:27
        brawo!, nie ma to jak przyp... dziadkowi albo jakiejs babci,
        • pampuh [...] 17.10.08, 17:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: bababara Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.static.qsc.de 16.10.08, 14:27
      no..chamy
    • waldemar.rossztowski Re: Niewychowani starsi ludzie. 17.10.08, 13:02
      Oj, mimka, mimka, zrozum to są starsi ludzie, na wychowanie jest już za późno,
      bądźmy tolerancyjni. Dziadzio jak był młody nie było Carefurów, wiec nie
      korzystał z publicznych toalet. Oni przeżyli piekło wojny, oni walczyli abyśmy
      my Polacy mówili językiem ojczystym. Przymknijmy oko na te drobnostki i szanujmy
      ich, bo to nasi bohaterowie. Tyle w życiu przeszli, są ostatnimi żyjącymi
      świadkami okrucieństw XX wieku. Są symbolami.
    • Gość: m. Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: 83.238.1.* 17.10.08, 13:15
      Taaa...U mnie w kamienicy starsza pani, która zbiera pieniądze za
      domofon nie przyjmuje do wiadomości, że nikogo nie ma w domu i
      wielokrotnie szarpie za klamkę. Na szczęście nauczyłam się zamykać
      drzwi na klucz.
      • Gość: jaja autentyk IP: *.aster.pl 17.10.08, 20:01
        Akcja w tramwaju na petli - tramwaj pusty, 30 stopni upalu, kolega
        siedzi jako JEDYNY w srodku, wchodzi babcia.
        Podchodzi do kolegi i mowi: prosze mi ustapic, to jest moje miejsce.
        Kolega zaskoczony, ale co mu tam, wstaje, wszak chce byc uprzejmy.
        Babcia siada i mowi z pretensja: ales pan nagrzał to miejsce!
        Kolegi uprzejmosc ma granice: dla pani przyjemnosci lodu w majtkach
        nosic nie bede!


        A najciekawiej jest u lekarza.
        Zawsze slysze: pani mloda, pani nie jest chora, moze pani poczekac.
        (No tak, bo ja do lekarza dla przyjemnosci sobie chodze, zwlasza do
        specjalisty do ktorego sie czeka pol roku)

        A juz nie ma bata jak sa wizyty umawiane na godziny. Zawsze jest "ja
        wczesniej przyszedlem", A na ktora ma pan godzine?... tak sie
        sklada, ze 3 osoby po mnie...ale bylem wczesniej...a jakbym ja miala
        na 17, a bym przyszla na 12, to tez mam pierwszenstwo?

        albo zapisy do lekarza "na wszelki wypadek" i wybranie numerkow na
        caly dzien... a potem przychodze i "numerkow juz nie ma"...ale nikt
        nie czeka do lekarza...i lekarz sam osobiscie mi mowil nie raz:
        pozapisuja sie i nie przychodza!!!

        a jak jest tlum dziadków, to bierze bez kolejki mlodszych, nawet
        tych "bez numerkow" i mowi cyt. "bo wiadomo, ze oni naprawde
        potrzebuja skoro juz przyszli"
        • pampuh Re: autentyk 17.10.08, 21:31
          Staruszkom tridno sie pogodzic z oczyistym fakttem, ze sa juz na
          marginesie i jedyna naprawde wielka rzecz ktora jest jkeszcze PRZED
          nimi to smierc
        • dioskorides ja w takich celach wykorzystuje legitymacje 20.10.08, 10:49
          honorowego krwiodawcy.
          tzn w celaqch gaszenia "babć i dziadków" a nie w celach wpychania
          sie przed kolejkę.
          Starość, staroscią, choroby chorobami, ale niektórzy starsi ludzie
          do perfekcji opanowali sztukę zgrywania ofiary.
          Nie po to oddaję krew żeby nie stać w kolejkach. dlatego na poczcie,
          u lekarza czy w aptece, grzecznie stoje w kolejce jak każdy. Z
          legitymacji korzystam jak własnie widzę "ciężko" styraną życiem
          babcie która sie wpycha bo "jej sie należy"
          odppowiadam wówczas że mi tez się należy, więc pani wchodzi po mnie!
          mina z reguły bezcenna:)
          • Gość: massa Re: ja w takich celach wykorzystuje legitymacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 15:25
            Masz mocno nieaktualne informacje. Honorowym krwiodawcom juz od
            baaaardzo dawna nie nalezy sie obsługa poza kolejnością. Fakt,
            dziadkowie przed których się wpychasz do kolejki mogą o tym nie
            wiedzieć bo są jeszcze bardziej niedzisiejsi niż ty. Ale uważaj,
            kiedyś trafisz na kogoś dzisiejszego i...
            • Gość: DIOSKORIDES Re: ja w takich celach wykorzystuje legitymacje IP: *.olsztyn.mm.pl 20.10.08, 20:14
              wiem o tym :)
    • Gość: Listekklonu Re: Niewychowani starsi ludzie. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.10.08, 13:27
      Ciekawe, czy zawsze jesteś taka odważna i czy dresowi który właśnie
      się wysikał pod drzewem też zwracasz uwage?
      O nazywaniu obcych ludzi dziadkami i babciami nawet już mi się nie
      chce pisać, ręce opadają.
    • grogreg Dobrze wychowana Panienka..... 17.10.08, 14:15
      ...nie zwraca uwagi osobom starszym.

      1. Starszy Pan ma powiększoną prostatę i nie zdąży do toalety.
      2. Starszy Pan na drutowany kręgosłup i nie może się schylić po psią kupe.
      3. Starsze Panie pouczyły dziewczynkę, bo jest młoda i jeszcze jest nadzieja, że
      wyjdzie na ludzi.

      I co to za makaronizmy co? "żenua"? To już własnego języka Panienka nie pamięta,
      że nieudolnie francuszczyznę małpuje?
      • Gość: jacek226315 Re: Dobrze wychowana Panienka..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 20:16
        grogreg napisal:
        >...2. Starszy Pan ma drutowany kregoslup i nie moze sie schylic po
        psia kupe.
        No to niech jedzie do USA i tak sie tlumaczy,watpie czy mu to
        pomoze,ale mandat $500 zaplacic musi
        • grogreg Re: Dobrze wychowana Panienka..... 20.10.08, 13:32
          Szerokiej drogi.
      • mimka23 Re: Dobrze wychowana Panienka..... 21.10.08, 15:27
        Hehe, po pierwsze nie jestem już "panienką", po drugie kto powiedział że jestem dobrze wychowana? po trzecie moje "żenua" nie leży w trawniku czekając aż ktoś w nie wdepnie, ani nie śmierdzi pod drzewem, a już na pewno nie drze się na dzieci wyprowadzające psy. A jak ktoś nie ma argumentów sensownych w kieszeni to się słówek zaczyna czepiać.
        • grogreg Re: Dobrze wychowana Panienka..... 22.10.08, 16:20
          Skoro nie jesteś dobrze wychowana to nie możesz dokonywać oceny zachować innych.
          Nie masz kwalifikacji.

          "Żenui" się przyczepiłem bo uważam to za swój obowiązek, wobec języka ojczystego
          i Bogu ducha winnych mieszkańców pięknego miasta Genua.
          • Gość: mimka23 Re: Dobrze wychowana Panienka..... IP: 80.55.145.* 22.10.08, 18:59
            Weź idź sobie kury paść :) ...w Genua.
    • joanna182-0 Re: Niewychowani starsi ludzie. 17.10.08, 14:22
      Zgadzam się z Tobą w 100%, a nawet 200% jak wolisz. Sama byłam
      świadkiem bardziej żenujących akcji. jak to babcia pcha się do
      autobusu, potem leci przez cały autobus by usiąść jak już usiądzie
      to wstaje, bo na kolejnym przystanku chciała wysiąść. Raz jechałam
      autobusem w niedziele, w autobusie istny tłok, ze nie było gdzie
      usiąść (5 osób w autobusie)., a babcia mnie za ramie i z tekstem, ze
      ona chciała tu usiąść. Normalnie ustąpiłbym miejsca, ale cały
      autobus był pusty. Jacy są starsi ludzie najlepiej zobaczyć w
      Częstochowie jak jest zjazd rodziny Radia Maryja i jak wśród nich
      znajdzie się dziennikarz z innej stacji niż Radio Maryja i telewizja
      Trwam no ja nawet tak brzydko nie mówię.
    • Gość: ania Mamsz 100% racji , ale ich juz nie wychowasz IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 17.10.08, 14:46
      tak sie juz sprawy maja
      • Gość: ~0982398 Re: Mamsz 100% racji , ale ich juz nie wychowasz IP: 62.29.169.* 17.10.08, 15:01
        z bash.org.pl:

        <iwo>niektorzy polscy seniorzy są jak mistrz Yoda w 2 czesci star wars
        <iwo>niby laseczka, siwe włosy, ledwo sie porusza,
        <iwo> a jak kurna otworzą sie drzwi busa na przystanku, to potrafi wyminąc pieciu rosłych facetów i zajać miejsce
        <iwo>-.-'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka