Dodaj do ulubionych

>>>To już 23 lata... czas leci...

13.12.04, 01:25
To już 23 lata... czas leci... a pamiętam jak w tym samym 1981 obchodziliśmy
25 rocznicę Czerwca '56... dla mnie to była wówczas prehistoria równa w
zasadzie o 12 lat wcześniejszemu Powstaniu Warszawskiemu...
Obserwuj wątek
    • Gość: Zenon [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 01:38
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: jaa_ga Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.acn.waw.pl 13.12.04, 01:44
      To były jedyne Święta bez moich bliskich...
      • pan_pndzelek Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 01:48
        Czy to znaczy, że zorientowałaś się już późnym wieczorem? Bo ja dopiero coś
        koło 6.00 rano, tak wstawałem a że dokoła miałem same sztaby to zorientowałem
        się jeszcze przed Telerankiem wyglądając za okno...
        • Gość: jaa_ga Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.acn.waw.pl 13.12.04, 20:50
          Pracowałam wtedy z kapelą w Grafenwohr. Ponieważ w tej miejscowości
          stacjonowały wojska amerykańskie (Presley też przed laty),
          słuchaliśmy radia dla żołnierzy. Podali informację wczesnym rankiem...
          A potem, przez wiele tygodni, widziałam na poczcie wielkie kolejki Niemców
          z paczkami dla Polaków...
          Nasz agent nie wypuścił nas na Święta, bo Pagart ostrzegał, że nie wrócimy
          z powrotem...potem oczekiwanie na kontakt z rodziną...Pierwszy list, z pieczęcią
          "ocenzurowano" na kopercie zaadresowanej przez rączkę mego czteroletniego wówczas
          synka, trzymam jak najcenniejszą rodzinną pamiątkę:)
          Wróciłam do Polski w maju. Niemcy nie mogli zrozumieć,
          że nie chcę zostać he he...ale ten typ tak ma....:)
          • kixx Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 22:48
            Druga strona barykady
            teoretycznie
            bylem wtedy w wojsku w Legionowie,juz okolo 23-ej 12-ego bylo wiadomo,ze ,ze
            cos sie dzieje-z okien budynku mojej kompanii bylo widac budynek sztabu 1-ej
            DWP
            okolo 3-ej w nocy nas zbudzili i kazali pobrac bron i amunicje,potem nas
            wyrzucili z budynku i az do sniadania siedzielismy w ciezarowce -bylo
            zimno,ale trzeslismy sie nie tylko z zimna
            po sniadaniu wrocilismy na kompanie ,wlaczylismy sobie projektor(dla mlodszych
            wyjasnie-to takie urzedzenie sprzed ery magnetowidow dzieki ktoremu mozna bylo
            ogladac filmy) i ogladalismy film Coma.w polowie projekcji wpadl dowodca
            batalionu i kazal wylaczyc,bo nie mozna w sytuacji gdy kraj (etc)
            wieczorem przyjechaly do nas na zakwaterowanie kompanie z pulku w Wesolej
            (prawie sami Slazacy)
            pamietam nasze przerazenie,ze gdy sie ich pytalismy,czy w razie czego ,gdyby
            cos sie dzialo strzelaliby,a oni odpowiadali twierdzaco motywujac to ,ze
            strzelaliby za to,ze musza marznac (bylo wtedy ok 15-20 na minusie)
            nastepnego dnia ze wszystkimi dowodcami wart przeprowadzono rozmowy w ktorych
            pytano sie co robiliby ,jakby na obiekty ktore chronia nastapilby atak tlumow
            chcacych zdobyc bron i amunicje
            widocznie wypadlismy za malo przekonujaco,poniewaz na stanowiska dowodcow wart
            powolonano juz nastepnego dnia zolnierzy zawodowych
            • pan_pndzelek Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 00:03
              kixx napisał:
              > pamietam nasze przerazenie,ze gdy sie ich pytalismy,czy w razie czego ,gdyby
              > cos sie dzialo strzelaliby,a oni odpowiadali twierdzaco motywujac to ,ze
              > strzelaliby za to,ze musza marznac (bylo wtedy ok 15-20 na minusie)

              I to chyba niestety jest cała prawda o takich zdarzeniach...

              PS. Przedłużyli Ci wtedy służbę do 3 lat? Bo części poborowych przedłużali a
              potem i nam grozili tym samym w '88 kiedy ja już sobie rok odliczałem...
              • Gość: kixx Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.acn.waw.pl 14.12.04, 20:41
                nie
                mialem ten fart,ze zalapalem jeszcze na panne S. na wolnosci przed wojskiem i
                bylem pierwszym rocznikiem,ktory wyszedl o czasie
    • atob Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 04:28
      A ja naprawde pamietam ze wtedy nie bylo teleranka:)A wspomnieniem jakie
      najbardziej mi utkwilo w pamieci to to jak dawalem papierosy zolnierzom .Tzn ja
      wtedy nie palilem;) ale niejako bylem wydelegowany;)
      I niestety czym dalsza rocznica tym wiecej osob uwaza te wydarzania
      za "mniejsze zlo" .
      • pan_pndzelek Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 04:50
        He, he... ktoś jeszcze nie śpi... ja się pierwszego dnia obraziłem na kolegę
        który niósł żołnierzom kanapki... trzeciego dnia sam zaniosłem herbatę w
        termosie... ósmego dostałem wpie..ale nie od żołnierzy...
        • atob Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 05:02
          Nie jeszcze a juz nie spie :)
          Hehe nie ci wywolali stan wojenny co stali przy koksownikach przeciez. A ze
          byli utrzsamiani z rezimem to faktycznie czytajac rozne wspomnienia mozna sie
          przekonac. A bedac sam w monie jak sobie pomyslalem ze mnie by mogli na ulice
          wyslac to wlos mi sie na glowie jezyl.
          Wlasnie podali w radiu ze pod domem jaruzela jak zwykle o polnocy byla
          pikieta ...ale tez pojawila sie grupa krzyczaca generale dziekujemy
          • pan_pndzelek Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 05:10
            Ja się do MON-u udałem późno, bo po 20-tce (złapali mnie znaczy) i o mało się
            po roku służby na takie coś nie załapałem. Były strajki '88 roku i wtedy
            ogłaszali stan podwyższonej gotowości + extra ćwiczenia... Na całe szczęście
            inaczej to wyszło, bo sam bym kanapki fasował... albo kamieniem od młodszego
            kolegi...
            • atob Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 05:21
              Pozno?
              Hehehe ja jeszcze pozniej ;) Ale na szczescie ja trafilem juz na cisze i
              spokoj.No ale Pndzel "panika" musiala byc niezla?. Szczegolnie ze pewnie czesc
              tre...kadry znaczy sie miala calkiem swiezo w pamieci stan wojenny .
              • pan_pndzelek Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 05:38
                Paniki to oni wtedy nie przejawiali, nie wiedzieli, że za rok i miesiąc będą
                czerwcowe wybory (a kto w ogóle mógł to wiedzieć?) raczej agresję przejawiali,
                chyba w zemście za tę panikę sprzed siedmiu lat... Potem w większości to już
                była spokojna rezygnacja, zwłaszcza w czasie debaty dwóch "działaczy
                robotniczych" tj. późniejszego prezydenta z ojcem późniejszego ubeka... Wtedy
                pienili się już tylko najbardziej zatwardziali...
                • Gość: warszawianka jedna Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.04, 10:28
                  to był piękny słoneczny dzień i dużo śniegu. Pamiętam że wszyscy wyszliśmy na
                  spacer i było mnóstwo ludzi na ulicach. Wszyscy bardziej zdziwieni niż
                  przerażeni, nie zdawali sobie sprawy że następne lata będą czarną dziurą i
                  zmarnowanym czasem.
                  • pan_pndzelek Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 10:37
                    Słońca to nie pamiętam, raczej śnieżny i pochmurny był ten dzień...
                    • pra_gosia Wspomnienie o tamtym dniu ... 13.12.04, 11:02
                      Moje radio najbardziej ucierpiało tamtego dnia. Po przebudzeniu się włączyłam
                      je, a ono tylko szumiało. Dostało delikatnie piąstką i ... dalej szumiało.
                      Obraziłam się na własne radio! Ale potem mi do śmiechu nie było. Największe
                      wrażenie w pierwszych dniach stanu wojennego zrobiła na mnie "defilada" czoł-
                      gów, przejeżdżających między innymi przez ówczesny Plac Dzierżyńskiego.
                      A najbardziej wkurzała mnie cisza w telefonie i późniejsza "rozmowa kontrolo-
                      wana".
                      Teraz najbardziej wkurza mnie Zenek i Zenkopodobni. Skąd w Tobie Zenek tyle
                      nienawiści do drugiego człowieka? Sam prowokujesz, a potem piszesz, że pan_
                      pndzelek to cham jakiego świat nie widział. A on się broni, bo ja też bym
                      się tak broniła, choć łaciny jako kobieta nie znoszę.
                      Pozdrowienia dla wszystkich, którym dzień 13 grudnia 1981 r. wrył się
                      głęboko w pamięć. Na wspomnienie przemówienia gen. Jaruzelskiego w telewizji
                      robi mi się zimno. I pamiętam doskonale zapach gazu łzawiącego ...
                      • buggi Re: Do Zenka i zenkopodobnych klonów 13.12.04, 11:18
                        Ty zenus, jestes pewnie tym samym grzeskiem, mietkiem, jurkiem, jacusiem, którzy
                        tak zgodnie i z wielka akrybia wpisywamli sie w watku "kogo obrazal pndzelek".
                    • Gość: warszawianka jedna Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.04, 11:16
                      w południe świeciło słońce, pamietam bo tredy zobaczyłam scota pod kinem Moskwa
                      i pamiętny napis "CZAS APOKALIPSY".Nikt nie zdawał sobie sprawy z tego jak
                      bardzo był proroczy.
                      • buggi Re: Do innch 13.12.04, 11:22
                        Mieszkalam wówczas na Starym Mokotowie, mialam 6 lat i pamietam czolgi na
                        ulicach i przed kinem Moskwa. Chcac dojechac samochodem do ulicy, przy której
                        wtedy mieszkalismy trzeba bylo sie wylegitymowac patrolowi stojacemu na
                        Pulawskiej róg Rakowieckiej.
                        • pan_pndzelek Re: Do innch 13.12.04, 11:40
                          6 latek? Ja około 9.00 (może trochę przed) pobiegłem na Mokotowską (tam gdzie
                          dziś jest PCK a wtedy były chyba jakieś związki nauczycielskie czy coś takiego)
                          zdążyłem dostać przez jakąś kratę (bo nawet już nie otworzyli) porcję ulotek
                          (oni podobno drukowali od północy) i biegiem poleciałem w stronę Koszykowej. Za
                          nami już się tworzył wtedy kordon ZOMO (od strony Pl. Zbawiciela) i oni zdaje
                          się za chwilę pacyfikowali tę siedzibę. To tak trochę może niedokładnie ale
                          mniej więcej było...
                    • 12345m10 Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 11:21
                      Panie P_ndzelku- potrafisz jednak dyskutować kulturalnie.
                      Trzymaj tak dalej.
                      Z przyjemnością czytałam Wasze posty.:}:}:}:}
                      • Gość: jacek [...] IP: *.u.mcnet.pl 13.12.04, 11:34
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • buggi Re: pedziel w nowej formie ??? 13.12.04, 11:37
                          Gość portalu: jacek napisał(a):

                          > i tak forum gazety staje sie anjwiekszym forum w Polsce
                          >
                          > dziennikarze juz nie tylko prowadza dialogo pomiedzy pokojami
                          >
                          > juz nawet gadaja ze soba


                          Amencja nieodwracalna ciebie dopadla Jacus. Mylisz osoby, a zólc ci mózg zalewa.
                          Odpusc, bo kto zle zyje, temu w oczy pluja.
                          • pan_pndzelek No i jak zwykle niewypał... :-((( 13.12.04, 11:45
                            No i jak zwykle niewypał... :-((( Założyłem taki wspomnieniowy wątek mając
                            nadzieję na wspomnienia pozostałych tu Ludzi i niestety "odwiedziły" mnie
                            jajcysie i zenki rozmaite psując mi cały tego wątku nastrój...
                            • buggi Re: No i jak zwykle niewypał... :-((( 13.12.04, 11:48
                              pan_pndzelek napisał:

                              > No i jak zwykle niewypał... :-((( Założyłem taki wspomnieniowy wątek mając
                              > nadzieję na wspomnienia pozostałych tu Ludzi i niestety "odwiedziły" mnie
                              > jajcysie i zenki rozmaite psując mi cały tego wątku nastrój...


                              Teraz juz Pndzelku wiesz, dlaczego Niech zalozyl forum prywatne.
                              • pan_pndzelek Re: No i jak zwykle niewypał... :-((( 13.12.04, 12:06
                                Gdybym nawet nie wiedział to poniżej mam przekonywujący dowód, że tak
                                potrzeba...
      • Gość: zupa Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 23:31
        polecam zobaczyc jakie nonsensy drukowała oficjalna prasa!!!
        polecam pawelzupa.w.interia.pl/index.htm
    • anmanika Re: pedziel w nowej formie ??? 13.12.04, 12:12
      Pamietam 13 grudnia 1981 jakbo to bylo wczoraj. Jestem w "Hybrydach" jest
      polnoc, usiluje sie dodzwonic do domu, zeby powiedziec, ze bede nocowala u
      kolezanki. Telefony nie dzialaja, wyjatkowo bramkarze wypuszczaja mnie bym
      sprobowala zadzwonic z telefonu na zewnatrz ktory tez byl gluchy. Wracam a
      w "Hybrydach" panika, DJ (nie pamietam kto) wlasnie oglosil, ze wybuchl stan
      wojskowy i ze dyskoteka sie skonczyla. Wybuchla lekka dezorientacja. Poszlismy
      na postoj taksowek przy Rotundzie, taksiarz nie chcial uwierzyc to o tym stanie
      ale specjalnie przejechal kolo Mokotowskiej...i wtedy juz uwierzyl. Pamietam
      tylko, ze powtarzal bez przerwy"Rany Boskie". Nastepny poranek byl mrozny,
      sniezny i bez komunikacji wiec musialam wraca na piechote do domu.
    • niech >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 13:10
      Ja tez pognalem na Mokotowska - ale juz przejsc nie mozna bylo. Przed kosciolem
      na Placu Zbawiciela wyczytywano liste internowanych. Ladna zima byla onego
      roku...
      • pan_pndzelek Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 13:39
        Cholera z tą Mokotowską! Czy tam po prostu zamiast tych nauczycieli, o których
        pisałem nie mieścił się czasem Region Mazowsze "S"?
        • niech Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 13:41
          W budynku zwiazku nauczycieli lewe skrzydlo mial region. To bylo moje miejsce
          pracy. Do 13-tego...
          • pan_pndzelek Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 13:53
            A jednak dobrze pamiętałem... tośmy się mogli wcześniej spotkać... i bez
            jejceka...
        • sceptyk Wlasnie chcialem Cie, Pndzel, opie.... 13.12.04, 13:49
          Przeciez kazden jeden wie, ze na Mokotowskiej przy placu Zb. byla siedziba
          Regionu. Na szczescie sie zreflektowales. Czesciowo.
          • pan_pndzelek Re: Wlasnie chcialem Cie, Pndzel, opie.... 13.12.04, 14:54
            Właściwie to sorry to chyba upływ czasu mi tak zamącił...
      • maciek1214 Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 23:25
        niech napisała:

        > Ja tez pognalem na Mokotowska - ale juz przejsc nie mozna bylo. Przed kosciolem
        >
        > na Placu Zbawiciela wyczytywano liste internowanych. Ladna zima byla onego
        > roku...

        Oo!! to w Ciechanowie jest Mokotowska?
    • umfana Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 21:56
      Pamiętam strach dorosłych, co dalej...Zero radia, w TV przemawiał generał,
      milczały telefony.Na ulicach mojego osiedla krążyły transportery, czołgi....
      Totalna beznadzieja.Jakaś godzina milicyjna po 22:00- okupacja!
      Już później ... rewizje w szatni szkoły w poszukiwaniu nielegalnej prasy,
      ulotek.Schodziliśmy po lekcjach tam totalna demolka w naszych płaszczach,
      kurtkach.I trzeba było nosić te cholerne przyszyte tarcze.Nasz psor historyk
      opowiadał, że odważna młodzież polewa cokół Dzierżyńskiego walerianą i kociarnia
      z całej okolicy przychodzi tam aby załatwić swoje potrzeby ;o)
      Ta nasza młodość...
      • em54kr Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 22:06
        No dobrze,
        a oporniczki i wrony pamiętacie?
        Zatrzymani w trakcie trawnia stanu byliście?
        • pacio Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 22:20
          patrząc na żołnierzy nie wiedziałem, czy ja mam schize czy oni.
          Właśnie byłem po lekturze o tematyce wojennej, postacie z książki stały właśnie
          na jawie w zasięgu ręki.
        • umfana Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 22:21
          Oporniki pamiętam, gaz na ulicach po którym piekły oczy i graffity z generałem
          robione przez szablon...
          Moja kumpela raz idąc na do szkoły przez Stare Miasto musiała uciekać przed
          ZOMO, ponieważ była jakś zadyma.Niestety dorwali ją i dostała pałą po nerkach...
          Ponoć mundurowi przy takich akcjach dostawali jakieś narkotyki i lali na oślep
          wszystkich.
          • em54kr Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 22:42
            Z postów wynika, że w tym czasie chodziliście do szkół, a więc byliście bardzo
            młodzi. Ja natomiest w tym czasie byłem już po studiach. Odpowiedzialność
            młodzieży a osób dorosłych była nieco inna. Wasi rodzice zaistniałą sytuację
            odbierali nieco inaczej niż młodzież tj. przez pryzmat zagrożeń dla siebie i
            rodziny oraz kosekwencji wynikajacych z określonego postępowania.-
            -
            █otwarte wrota█
      • pan_pndzelek >>>Umfi! Słoneczko! 13.12.04, 23:08
        Umfi! Słoneczko! Ty takie rzeczy pamiętasz?
        • umfana Re: >>>Umfi! Słoneczko! 13.12.04, 23:23
          Pndzelku!
          Ja na początku naszej niefortunnej i chmurnej znajomości na forum, także
          sądziłam żeś młody i gniewny...
          Wiesz chyba jest tak, że im bardziej szczeniackie posty, tym starszy autor i na
          odwrót.Poprawni politycznie to przeważnie dzieciaki z pryszczami na czole.
          Debilami uwstecznionymi nie przejmuj się.Niechu już zrobił prządek z idiotami.
          Pozdrawiam!
          P.S.
          Czy w Remoncie nadal odbywają się rocznicowe imprezy poświęcone 13
          grudnia?Kiedyś miały miejsce...
          • pan_pndzelek Re: >>>Umfi! Słoneczko! 13.12.04, 23:37
            Gniewny to ja czasem jeszcze bywam... rzadziej jakby, coraz rzadziej...

            PS. W Remoncie od pół roku jest remont i nic się tam teraz nie może odbywać...
    • sebpl Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 23:43
      Chodziłem wtedy do podstawówki, wiec kombatanctwa nie będzie (aczkolwiek w
      szkole z wypiekami na twarzy opowiadałem jak milicjanci przeszukiwali mój worek
      na kapcie w poszukiwaniu bibuły :))

      Stare Miasto było wtedy specyficzną dzielnicą. Aby ograniczyć dostęp do
      Kościołów, szczególnie do Katedry wstęp za mury mieli tylko mieszkańcy
      Starówki.
      Wiernym i tak to przeszkadzało. W okresie, kiedy Stare Miasto nie miało
      domofonów, przejście podwórkami przechodnimi klatkami, nie stanowiło żadnego
      problemu.

      Widok z górki Panny Marii na przejeżdzającą kolumnę wozów opancerzonych był
      jednym z najbardziej zatrważających.
      Późniejsze manifestacje, gazy łzawiące puszczane w klatkach, by wykurzyć
      demonstrantów, nachodzący SB-ecy chcący mieć dostęp do okna by filmować
      (zastraszyli sąsiada - studenta, któremu zagrozili wylaniem z uczelni) nie były
      już tak straszne, jak tamten widok...
      • niech Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 23:49
        Przepraszam kolego ale cos chyba ci sie pomylilo. Wstep na Starowke NIGDY nie
        byl zamkniety. W dniach potencjalnie zadymiarskich probowano nie wpuszczac
        ludzi mogacych byc potencjalnymi uczestnikami zadym. Bez specjalnego efektu.
        Faktycznie byles wtedy na tyle mlody ze informacje o realiach czerpales z
        relacji. Wujka dobra rada.
        • pan_pndzelek Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 23:55
          Wchodziłem na Starówkę bez najmniejszych problemów... z wyjściem z niej (to już
          inna historia) czasem owszem były problemy... ja przymuszony udawałem się na
          Krzywe Koło, tam miałem znajomego który te parę godzin mnie przechowywał...
          • umfana Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 00:00
            Pamiętacie sławny komisariat na ul.Jezuickiej.Skatowali tam Przemyka...
        • sebpl Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 13.12.04, 23:56
          A czy ja napisałemj, że był ZAMKNIĘTY, napisałem, że ograniczony. Bardzo dobrze
          było to widać właśnie wcześnie rano i późnym wieczorem, kiedy od strony Podwala
          patrol rutynowo sprawdzał dokumenty, zwracając uwagę na to, czy ktoś mieszka na
          Starówce, czy nie.
          Ja doskonale pamiętam, że wieczorem (czytaj po 16) milicjanci zastąpili mi
          drogę twierdząc, że wstępu nie ma. Dopiero po pokazaniu legitymacji szkolnej
          mnie wpuścili.
          No ale oczywiście, ty wiesz lepiej!
          • niech Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 00:02
            "Aby ograniczyć dostęp do Kościołów, szczególnie do Katedry wstęp za mury mieli
            tylko mieszkańcy Starówki."
            Warto czytac bzdury przed wyslaniem. A ja akurat wiem lepiej.
            PS. Wieczorem KIEDY? Codziennie? To ci sie legitymacja wyswiechtala od
            pokazywania.
            • sebpl Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 00:04
              Widzę, że Ci się syndrom kombatanta włączył.
              To ja idę do łóżka.
              Poczytaj mi jeszcze...

              ---
              Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
              • niech Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 00:23
                Te, wujek, jak piszesz bzdury a ktos inny ci to udowadnia to sie wtedy
                pisze: "ty pedale". Naucz sie tego wreszcie. Co ma "syndrom kombatanta" do
                faktow - to jest twoja tajemnica. Tajemnica pierniczacego bzdury o wszystkim.
                • degon Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 08:49
                  W rozważaniach filozoficznych często powiada się, że jedność i walka
                  przeciwieństw są katalizatorem postępu. Konflikty powstają jednak również na
                  tle dewiatywnych motywacji u jednostek wykolejonych społecznie i z zaburzeniami
                  w zachowaniu się. Najtrudniej przebiega proces zapobiegania konfliktom, jeśli
                  ich zasadniczym źródłem są zaburzenia charakterologiczne na tle czynników
                  genetycznych lub organicznych. Jeśli jest to pierwsze to można podjąć jakieś
                  działania profilaktyczne, jeśli to drugie o już ci nic nie pomoże.

                  PS. Ci, którzy faktycznie mają coś do powiedzenia na temat początku lat
                  osiemdzisiątych raczej milczą.
      • kixx Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 20:55
        sebpl napisał:

        > Chodziłem wtedy do podstawówki,

        €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€

        oooo
        mozesz mi mowic Wujku
        • viking2 Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 15.12.04, 04:32
          Zebym ja Ci mowil Wujku, to bys musial byc bratem mojego ojca, a tak to nie da
          rady: Sowa sokola nie zrodzi...
          • Gość: kixx Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.acn.waw.pl 15.12.04, 14:11
            sokola...
            hehe
    • Gość: Binks Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 10:36
      Pndzel, Kixx i Niech to wy jestescie tacy starzy??? Jak wy w klawiature
      trafiacie tymi trzesacymi sie lapami?
      • niech [...] 14.12.04, 13:44
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • anmanika Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 15:09
          I takim to sposobem mlodziez sie uczy 'kulturalnego zachowania".
          • niech Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 15:10
            O tej porze mlodziez powinna w lawkach szkolnych zasiadac a nie w klawiature
            klikac.
    • Gość: znajomy [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 15:37
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • niech Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 15:39
      Nic tak skutecznie nie wyjasnia watpliwosci co do wieku (i innych cech) jak
      spotkania w realu. Niestety szambo ktore obecnie przelewa sie przez forum boi
      sie nawet zalogowac, a co dopiero mowic o wystawieniu na widok publiczny
      wlasnej twarzy. Pozdrawiam wszystkich bywalcow forumowych spotkan.
      • Gość: Binks Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 18:05
        A tak mi sie milo z dziadziem Niechem gawedzilo. I wszystko wycieli. Dziadkowego
        ch... rowniez...I jak teraz biedaczysko bedzie pisal???
        • Gość: S Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 18:31
          nie pisał tylko pisała !!!
      • atob Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 19:20
        niech napisała:

        > Nic tak skutecznie nie wyjasnia watpliwosci co do wieku (i innych cech) jak
        > spotkania w realu. Niestety szambo ktore obecnie przelewa sie przez forum boi
        > sie nawet zalogowac, a co dopiero mowic o wystawieniu na widok publiczny
        > wlasnej twarzy. Pozdrawiam wszystkich bywalcow forumowych spotkan.

        Tez pozdrawiam. To byly czasy hehe czy teraz kilkadziesiat[!!!] osob z forum
        Warszawa poszloby na piwo ? Pewnie niektorzy skoczyliby sobie do gardel .Ale
        nie bede bez winny bo tez swego czasu pod mostem chcialem bic jednego
        forumowicza;)Mimo wszystko fajnie jest teraz czytajac posty widziec za nikami
        twarze :)
        W sumie nie na temat choc nie do konca bo tez wspomnieniowy watek :)
        • sebpl Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 21:49
          >swego czasu pod mostem chcialem bic jednego forumowicza;)

          To forumowe spotkania są pod mostem???

          No, no, no... zaimponowałeś mi :\

          ---
          Śladami kota Filemona tup... tup.. tup...
          • Gość: kixx Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.acn.waw.pl 14.12.04, 22:00
            taa
            miedzy trzecim i czwartym przeslem poniatowszczaka
    • Gość: spl Re: >>>To już 23 lata... czas leci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 19:05
      Setka za tych, co po 23 latach mogą sopjrzeć w lustro!
      \_/
      • slodkoslony Re: >>>To już 23 lata... czas leci... 14.12.04, 20:31
        Po odwiedzinach Regionu na Mokotowskiej ewakuowałem swoim autkiem pewną
        drukarenkę załadowany po sufit nakładem kretyńsko niedobrej xięgi
        Głowackiego "Moc truchleje ".

        Nic dobrego z tego nie wynikło .

        Potem za ścianą na Iwickiej śpewy patriotycznie nastawionych esbeków ...
        • maciek1214 [...] 14.12.04, 21:57
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • Gość: kixx [...] IP: *.acn.waw.pl 14.12.04, 21:59
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • niech [...] 14.12.04, 21:59
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • maciek1214 Re: >>>To już 23 lata..a kombatantów 14.12.04, 22:19
              Sadze że załostny kombatant z ciebie ,niec"'
              a z kiksia to taki kombatant ,jak z legii finalista ligi mistrzów.
              • kixx Re: >>>To już 23 lata..a kombatantów 14.12.04, 22:21
                wiem,wiem
                jestes glupcem
                • maciek1214 Re: >>>To już 23 lata..a kombatantów 14.12.04, 22:23
                  To jak nazwiesz kotgoś ,kto kibicuje badziewiu
                  z Koniwktorskiej?
                  • kixx Re: >>>To już 23 lata..a kombatantów 14.12.04, 22:24
                    daj spokoj
                    juz dawno to udowodniles,ze jestes idiota
                    • maciek1214 Re: >>>To już 23 lata..a kombatantów 14.12.04, 22:27
                      No wiesz!
                      Tylko z idijotami potrafisz rozmawiać.
                      Psyhiatra????
              • slodkoslony Re: >>>To już 23 lata..a kombatantów 14.12.04, 22:27
                Drogi Maćku ,

                Myślę , że powienieneś znaleźć sobie właściwego , realnego przeciwnika .
                Jesteś w końcu , prawdopodobnie , mężczyzną .

                Głupio będzie opowiadać kiedyś wnukom , że jedyna bitwa jaką stoczyłeś miała
                miejsce w dziale mięsnym carrefour'a a stawką była golonka z kością .
                • maciek1214 Re: >>>To już 23 lata..a kombatantów 14.12.04, 22:30
                  Daj przypis.
                  carrefour'a to.......
                  • niech Re: >>>To już 23 lata..a kombatantów 14.12.04, 22:35
                    Faktycznie robi wrazenie z jakim zapalem chcesz wszystkim udowodnic ze jestes
                    idiota. Tylko po co? To juz wiedzielismy po pierwszym twoim wpisie.
                    PS. Ciekaw jestem co robiles w trakcie lekcji jezyka polskiego? Musialo to byc
                    strasznie wciagajace.
                    PS2. Dobra, dobra, to byl zart. Twoich starych nie stac bylo na wyslanie cie do
                    szkol. Mimo ze byly bezplatne.
                    • Gość: Binks Re: >>>To już 23 lata..a kombatantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 22:46
                      Dziadziu Niechu. Niech dziadzio juz idzie spac. Juz naprawde pozno.
                      • niech Re: >>>To już 23 lata..a kombatantów 14.12.04, 22:49
                        I co? Smieszne? Musi byc smieszne skoro na ten dowcip pracowala caly dzien
                        twoja wielodzietna rodzina. Niektorzy nawet pekli ze smiechu - przez jakis czas
                        bedziesz mial troche wiecej miejsca w ziemiance. Co prawda troche wiecej smrodu
                        tez, ale zdaje sie to lubisz.
                        • Gość: Binks Re: >>>To już 23 lata..a kombatantów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 23:24
                          Oj naprawde dziadku Niechu...Ja do Ciebie z sercem na dloni, dbam o Ciebie jak
                          nigdy o siebie nie zadbam a Ty jestes dla mnie taki niesprawiedliwy...
                    • kapito Re: >>>Składnia i ortografia 14.12.04, 23:22
                      Wiesz co /niech/
                      kilka postów Twojego autorstwa podpowiada, że z wytykaniem innym błędów co do
                      składni i ortografii jest raczej nie na miejscu. Jak mnie zmusisz to podrzucę
                      kilka linków z przykładami.
                      • buggi Re: >>>Składnia i ortografia 14.12.04, 23:32
                        kapito napisał:

                        > Wiesz co /niech/
                        > kilka postów Twojego autorstwa podpowiada, że z wytykaniem innym błędów co do
                        > składni i ortografii jest raczej nie na miejscu. Jak mnie zmusisz to podrzucę
                        > kilka linków z przykładami.


                        przyganial kociol garnkowi

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=18527974&a=18590143
                        • kapito Re: >>>Składnia i ortografia 14.12.04, 23:43
                          Buggi,
                          czy że to Ty jesteś tą panienką niech ?
                          • kapito Re: >>>Składnia i ortografia 14.12.04, 23:45
                            Mogę Ci jeszcze kilka zdań podrzucić, abyś miała co linkować.
                            • kapito Re: >>>Składnia i ortografia 14.12.04, 23:48
                              Niech /niech/ nie czepia się chłopaka i jego rodziców.
                              To by było na tyle.
                              • buggi Re: >>>Składnia i ortografia 14.12.04, 23:52
                                kapito napisał:

                                > Niech /niech/ nie czepia się chłopaka i jego rodziców.
                                > To by było na tyle.



                                Oszalales? Nic nie rozumiem.
                            • buggi Re: >>>Składnia i ortografia 14.12.04, 23:51
                              kapito napisał:

                              > Mogę Ci jeszcze kilka zdań podrzucić, abyś miała co linkować.


                              Twoje zdanie do Niecha jest niepoprawne stylistycznie,wiec proponowalabym
                              najsampierw wyjac belke z wlasnego oka, a potem zaczac dobierac sie do slomki w
                              oku niechowym.
                              • kapito Re: >>>Składnia i ortografia 14.12.04, 23:56
                                buggi
                                skoro tak mówisz ? Wcale się nie obrażam i przyjmuję uwagę z pokorą - masz
                                rację.
                                Dzięki Złotko.
                          • buggi Re: >>>Składnia i ortografia 14.12.04, 23:49
                            kapito napisał:

                            > Buggi,
                            > czy że to Ty jesteś tą panienką niech ?


                            Nie jestem Niechem. Skad Ci to przyszlo do glowy?
                            • kapito Re: >>>Składnia i ortografia 14.12.04, 23:51
                              buggi napisała:

                              > kapito napisał:
                              >
                              > > Buggi,
                              > > czy że to Ty jesteś tą panienką niech ?
                              >
                              >
                              > Nie jestem Niechem. Skad Ci to przyszlo do glowy?
                              >
                              >

                              Ależ /niech/ jest bardzo sympatyczną damą. W zapytaniu nie widzę nic
                              nieprzyzwoitego.
                              Pozdr....
                              • niech Witaj kapito 14.12.04, 23:56
                                Witaj w klubie glupkow ktorzy specjalnie dla mnie zalozyli sobie konto na
                                portalu. Klopot w tym ze ciebie to nie uratuje. Jak byles kretynem tak nim
                                zostaniesz do konca zycia.
                                • kapito Re: Witaj kapito 14.12.04, 23:58
                                  niech napisała:

                                  > Witaj w klubie glupkow ktorzy specjalnie dla mnie zalozyli sobie konto na
                                  > portalu. Klopot w tym ze ciebie to nie uratuje. Jak byles kretynem tak nim
                                  > zostaniesz do konca zycia.
                                  Witaj złotko - wszystko dla Ciebie.
                                • kapito Re: Witaj kapito 15.12.04, 00:00
                                  niech napisała:

                                  > Witaj w klubie glupkow ktorzy specjalnie dla mnie zalozyli sobie konto na
                                  > portalu. Klopot w tym ze ciebie to nie uratuje. Jak byles kretynem tak nim
                                  > zostaniesz do konca zycia.
                                  Uwielbiam takie teksty.
                                  Ach,
                                  jakie to poetyckie i urocze.
                                  Świetna jesteś.
                                  Pozdr.......
                                • kapito Re: Witaj kapito 15.12.04, 00:02
                                  niech napisała:

                                  > Witaj w klubie glupkow ktorzy specjalnie dla mnie zalozyli sobie konto na
                                  > portalu. Klopot w tym ze ciebie to nie uratuje. Jak byles kretynem tak nim
                                  > zostaniesz do konca zycia.
                                  A tak nawiasem,
                                  to z tym klubem troszkę nie kojarzę - jestem tu nowy. Nie mogę się zapisać do
                                  innego?
                                  Pozdr.....
                                  • maciek1214 Re: Witaj kapito 15.12.04, 00:05
                                    Jasne,że możesz
                                    do klubu klakierów i potakiwaczy.
                                    Będziesz 3 po kuksie i bugi.
                                    • kapito Re: Witaj kapito 15.12.04, 00:08
                                      Jast tylko taki skromny wybór ?
                                • Gość: Binks Re: Witaj kapito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 00:12
                                  Dziadziu Niechu. Z Ciebie jest straszny raptus. Po prostu batiar. Lyzka
                                  Nerwosolu bylaby bardzo wskazana w tym momencie.
                                  • wydra10 Re: Witaj kapito 15.12.04, 01:03
                                    Wynurzam się oto też. Żeby dołączyć do dziwnego towarzystwa
                                    Ps
                                    To ten maciuś od kartofelków?
                                    • wydra10 Re: Witaj kapito 15.12.04, 01:04
                                      I jakie "dziadku"? To ja miałabym być niecha prababką?
                                      • Gość: Binks Re: Witaj kapito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 07:30
                                        Ja tam nie wiem. Nowy jestem. Ale niewykluczone.
                                        • buggi Re: Witaj kapito 15.12.04, 10:10
                                          Gość portalu: Binks napisał(a):

                                          > Ja tam nie wiem. Nowy jestem. Ale niewykluczone.


                                          Wlasnie dlatego, zes nowy, powinienes wiedziec, jak bardzo pozory myla.
                                          Zwlaszcza tu, na forum. Niejeden przed spotkaniem (forumowym) w ralu wlazl w
                                          mysia dziure. Za to na forum to ho ho !
                                          • Gość: Binks Re: Witaj kapito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 10:54

                                            >
                                            > Wlasnie dlatego, zes nowy, powinienes wiedziec, jak bardzo pozory myla.
                                            > Zwlaszcza tu, na forum. Niejeden przed spotkaniem (forumowym) w ralu wlazl w
                                            > mysia dziure. Za to na forum to ho ho !

                                            Tak? A ktory konkretnie?
                                            • buggi Re: Witaj kapito 15.12.04, 11:14
                                              Gość portalu: Binks napisał(a):

                                              >
                                              > >
                                              > > Wlasnie dlatego, zes nowy, powinienes wiedziec, jak bardzo pozory myla.
                                              > > Zwlaszcza tu, na forum. Niejeden przed spotkaniem (forumowym) w ralu wlaz
                                              > l w
                                              > > mysia dziure. Za to na forum to ho ho !
                                              >
                                              > Tak? A ktory konkretnie?


                                              Wybacz, ale nie nie bede denucjowac.
                                              • Gość: Binks Re: Witaj kapito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 12:04
                                                Rozumiem. No trudno. Ale, mam nadzieje, ze nikt dziadzia Niecha nie chcial bic?
                                                Zamiast sie bratac.
                                    • pan_pndzelek >>>Tak, to kartoflany maciuś... 15.12.04, 07:10
                                      Tak, to kartoflany maciuś. Maciuś jest nieszczęśliwym kelnerem, nieszczęśliwym
                                      bo nie rozumie... w pracy nie rozumie klientów a na forum nie rozumie czemu ten
                                      wątek (jak i inne zresztą) jest poświęcony... W pracy dostaje od szefa po
                                      łapkach, na forum po łapkach dostaje od wszystkich...
                                      • pra_gosia Proszę o uwagę! 15.12.04, 10:28
                                        Mieliście wspominać pamiętny dzień 13 grudnia 1981 r., a nie uczyć się zasad
                                        savoir-vivre, czy też savoir-faire ...
                                        • buggi Re: Proszę o uwagę! 15.12.04, 10:37
                                          pra_gosia napisała:

                                          > Mieliście wspominać pamiętny dzień 13 grudnia 1981 r., a nie uczyć się zasad
                                          > savoir-vivre, czy też savoir-faire ...


                                          Niesety droga Gosiu, ktos stale nam przeszkadza we wspominkach. Ja wtedy
                                          szesciolatka wiele nie pamietam z tamtych czasów, wiec posluchac chcialm o tym
                                          co starsi wiekiem prawia.
                                          • pra_gosia Prosimy o wspominanie, a nie o zakłócanie ... 15.12.04, 10:52
                                            ... tego tematu. Kłocić się możecie w domu (co prawda forum to też jakby
                                            nasz drugi dom :))), ale też nie przy każdej okazji.

                                            "Historia jest nocną zmorą, z której staramy się przebudzić" (James Joyce)
                                            • buggi Re: Prosimy o wspominanie, a nie o zakłócanie ... 15.12.04, 10:56
                                              pra_gosia napisała:

                                              > ... tego tematu. Kłocić się możecie w domu (co prawda forum to też jakby
                                              > nasz drugi dom :))), ale też nie przy każdej okazji.

                                              Na spotkaniach forumowych w domu, badz w przyjemnym miejscu zwanym knajpa
                                              bynajmniej sie nie klocimy. Jest milo i wesolo. Trunkujemy i rozmowa sie
                                              wzajemnie bawimy.
                                              >
                                              > "Historia jest nocną zmorą, z której staramy się przebudzić" (James Joyce)
                                              >
    • pan_pndzelek >>>Do Niecha pytanie... 16.12.04, 06:53
      Taki opis znalazłem nocy z 12/13.12 (istotny jest tylko ten fragment):
      "Helena Łuczywo, szefowa Agencji Informacyjnej "Solidarności" AS, i jej mąż
      Witold, szef poligrafii Regionu Mazowsze, po jedenastej wieczorem wychodzą z
      warszawskiego kina Luna. [...] Spacerkiem idą na Mokotowską, do siedziby
      Regionu Mazowsze "Solidarności". Gdy okazuje się, że faksy i telefony są
      wyłączone, Helena Łuczywo decyduje natychmiast: uciekamy! Kilkunastu
      pracujących tam jeszcze młodych ludzi słucha nawoływań do ucieczki jak bajki o
      żelaznym wilku. Na parterze rozlega się huk. To zomowcy rąbią drzwi wejściowe.
      Helena i Witold Łuczywo wybiegają tylnymi drzwiami. Mają szczęście - tu, na
      Natolińskiej, ZOMO dopiero wysiada z ciężarówek. Biegną do furtki w ogrodzeniu.
      Ale przy niej ktoś stoi."

      Pomijam, że znając dobrze topografię rejonu Natolińskiej nie mogę wskazać
      żadnego "ogrodzenia z furtką" ani wtedy ani dziś ale co z tym atakiem ZOMO
      wieczorem? Rano bankowo tam w środku byli pracownicy Regionu przecież. To jak?
      ZOMO odpuściło sobie? Czy weszło i wyszło (równie nieprawdopodobne)?
      • pan_pndzelek Re: >>>Do Niecha pytanie... 16.12.04, 06:53
        Aha, to stąd jest:

        serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2441883.html
        • buggi Re: >>>Do Niecha pytanie... 16.12.04, 12:15
          Nie wiem, czy pomoge.

          Tez znam tamte okolice. Dobrze, powiedzaialabym nawet. Miedzy Koszykowa, a
          Wyzwolenia znajduja sie dwa place zabaw nalezace (wtedy) do dwoch zlobków (
          wejscie z Koszykowej) Oba place sa ogrodzone. Natolinska natomiast laczac
          niejako Koszykowa z Wyzwolenia przebiega volens nolens wzdluz jednego ze
          zlobkowych parkanów. Moze o to ogrodzenie chodzilo. Nie jestem jednak pewna co
          do istnienia w tymze bocznej furtki.
          • pan_pndzelek Re: >>>Do Niecha pytanie... 16.12.04, 16:02
            Ale przez te furtki nie da się wejść do domu a jedynie tylnym wejściem do
            przedszkola/żłobka, który nie ma żadnego wewnętrznego połączenia z częścią
            mieszkalną...
            • buggi Re: >>>Do Niecha pytanie... 17.12.04, 10:28
              to prawda...kombinuje,kombinuje ale i mnie zadna inna furtka do glowy nie
              przychodzi, hmmmm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka