sedziwy666
20.04.05, 13:10
Od dzisiaj, kradzież, cudzołóstwo, bicie dzieci, alkoholizm, fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu
swemu oraz pokątne spółkowanie z żoną sąsiada na ukradzionej kanapie nie są już grzechami.
Przeciwnie, to są teraz czyny prawdziwie i głęboko patriotyczne, ponieważ teraz papież jest Miemiec.
Zatem po pierwsze, co on tam wie, a po drugie nie będzie Miemiec pluł wam w twarz.
Dekalogu będziecie teraz przestrzegać za pontyfikatu B XVI całkiem tak samo, jak go
przestrzegaliście za pontyfikatu JP II. Korzystna różnica jest jednak w tym, że poniewaź B XVI to jest
Miemiec, czyli wróg, to urazić go nie grzech, tylko powinność, a słuchać się go wcale nie trzeba.
W ten sposób powszechne w Polsce oraz wysoce demonstracyjne olewanie Dekalogu przestaje być
grzechem, a staje się automatycznie czynnością szczególnie miłą Panu Bogu, ponieważ każde
dziecko w Polsce wie, że kto walczy z "teutońską nawałą" ten idzie do nieba. Jak Wanda, co nie
chciała Miemca.
Nie zmarnujcie swojej szansy.