Rano wyciagajac ja ucieszylam sie i pomyslalam: o, moze jakis prezent dostane?
I rzeczywiscie dostalam, i to od razu trzy! Jak sie darzy, to sie darzy!

)
M. in. sliczna rozowa sakiewke na karty w zlote smoki i liliowe kwiaty. Do
tego jeszcze przyszly mi poczta pieniadze, o ktorych juz zapomnialam, ze mam
je dostac
Poza tym - bylam wolniejsza, niz zwykle, do wszystkiego zabieralam sie sto
lat, ale za to nauczylam sie czegos nowego - o gotowaniu! Zobaczylam, jak sie
doprawia obiad wedlug kuchni pieciu przemian.
Nie wiem, co lubie bardziej - gotowac czy jesc

)
Dzien zakonczyl sie zabawnie. Tej samej talii uzywalam dzis przez dwie
godziny, wrozac drugiej osobie, a potem jeszcze dla siebie pociagnelam kilka
rozkladow. Na koniec zadalam pytanie, na ktore nie dane mi bylo poznac
odpowiedzi, bo po przelozeniu wyszla mi Strazniczka, wiec usmiechnelam sie do
niej, przelozylam karty jeszcze raz i chowajac do pudelka spojrzalam
odruchowo, co sie pokazalo. I zobaczylam ponownie mojego Rycerza Denarow

)
taroteca.multiply.com/photos/photo/17/67.jpg