Dodaj do ulubionych

Jak się ma Warszawa do Berlina?

18.08.04, 17:53
Wróciłem właśnie z Berlina, gdzie byłem 3 dni.
I muszę przyznać, że wrażenia jakie przywiozłem są bardzo abmiwalentne.

Berlin ma wspaniałą komunikację miejską - 9 lini kolejki podmiejskiej S-Bahn
i 9 linii metra plus autobusy i tramwaje pozwalaja na szybkie dostanie się z
miejsca na miejsce. Na kolejkę czeka się nie dłużej, niż 5 minut.
Jednocześnie wszystkie środki transportu publicznego posiadaja wspólny bilet.
Gość z zagranicy nie musi sie martwic co i gdzie skasować; po prostu wsiada
się i się jedzie.
Na każdym kroku mozna dostac schematyczna mapke połączeń szynowych. Mapki
takie rozdają młodzi ludzie (zamiast ulotek agencji towarzyskich ja u nas).

Jednocześnie Berlin jest przyjazny dla wielbicieli własnych 4 kółek.
Chodząc po miescie w poniedziałek około 17-18:00 nie zaobserwoawałem
większych korków.Jak wyglada system dróg dojazdowych i obwodnic w Berlinie? -
radzę zapoznac się z mapką:
www.multimap.com/map/browse.cgi?client=public&X=1500000&Y=6850000&width=500&height=300&gride=&gridn=&srec=0&co
ordsys=mercator&db=DE&addr1=&addr2=&addr3=Berlin&pc=&advanced=&local=&localinf
osel=&kw=&inmap=&table=&ovtype=&zm=0&scale=200000&out.x=4&out.y=10
Jak przypomne se argumenty zwolenników autostrady 40 km od Warszawy, to aż
mną trzęsie.


Po Berlinie mozna wszędzie dojechac rowerem i na porządku dziennym są stojaki
dla miłosników dwóch kółek przed stacjami, przystankami itp. I Berlinczycy
chętnie korzystaja z rowerów. Ale - uwaga - rowerzyści nie szaleją jak w
Warszawie. Nikt nikogo nie potrąca, nie ściga się, nie przejeżdża przez
przejście dla pieszych itp.

Berlin to jednoczesnie miasto wielkich budów. Po połączeniu Berlina
Wschodniego z Zachodnim okazało się, że centrum miasta to wielohektarowy
pusty plac. Wiele zbudowano, wiele wciąż się buduje. Widac w
Berlinie "Przyjazne Miasto" nie ma swojej filii.

W Berlinie widac wielkomiejskość i europejskośc. Widac po czystości ulic, po
budynkach, po mieszkancach, po ilości turystów.
Jak wróciłem dziś do Warszawy i wylazłem z Dworca Centralnego, to aż
zapłakałem.

Jak się ma Warszawa do Berlina? - Jak wóz drabiniasty do Mercedesa.
I jak dalej pozwolimy tym bucom pseudoekologom na działalnośc, jak dalej
będziemy jedynie dyskutować o przebiegu autostrady zamiast ją budować, ta
przepaść będzie się powiększać.
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek nie pozwolmy tym bucom pseudekologom IP: *.u.mcnet.pl 18.08.04, 17:57
      niszczyc Warszawy

      wybudujmy A2 omijajaca miasto

      jak juz tranzyt nie bedzie powodowal zpasci miasta - wybudujmy komunikacje
      miejska na wzor Berlina

      i lotnisko przesiaskowe w stosownej odleglosci od miasta

      precz z pseudekologiem yasiooem i autostradofobem wampirem

      • Gość: Gienek Jabcol upiłeś się? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 18:07
    • Gość: corgan Berlin jest [prawie] bankrutem IP: 217.11.142.* 18.08.04, 20:51
      Może z wielką klasą ale zawsze. Berlin ma ponoć 46 mld Euro długu i 18%
      bezrobocie. Ale poza tym to chyba faktycznie wspaniałe miasto. Poza tymi
      momentami, gdy nie jest wspaniały jak to zwykle z metropoliami bywa... hehe
      • Gość: N. Warszawa też IP: *.chello.pl 26.08.04, 19:01
    • Gość: ANka Bardzo nieaktualne IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.04, 20:52
      Berlin caly w korkach, i dojazdowo i wewnatrz.
      Wcale nie jest tam tak rozowo. A S- bahn nie tak tani i jesli ktos podrozuje
      pociagami musi miec karte niemiecka znizkowa na bilety zeby przejechac z jednej
      stacji na druga. Jak nie ma- to nawet nie wie ze to nie wlicza sie w cene biletu.
      Po drugie rowerzysci sa bardzo opryskliwi dla tych, ktorzy przypadkiem ´wdepna´
      na sciezke rowerowa. A wypadkow z rowerzystami i samochodami tez sporo.
      Oczywiscie ze z W-wa daleka droga.
      Ale madrym podejsciem jest robienie obwodnic wokol miast- i tak robi sie na
      calym swiecie.
      Berlin ma wlasnie taka dosc odlegla obwodnice i wcale nie najlepsza sposrod tych
      miast ktore znam. Duzo lepiej wypadaja miasta Holenderskie w tym wzgledzie.
      • Gość: Robal Re: Bardzo nieaktualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 22:53
        Berlin to bankrut! Poza tym to miasto kontrastów, są fajne dzielnice i są
        takie , że rzyg wzbiera na sam widok. Ceny nieruchomości kosmiczne odkąd jest
        stolicą. Wiele nietrafionych inwestycji na owym "pustym placu" w środku miasta.
        Życie kulturalne takie sobie (to moja subiektywna opinia, jak ktoś lubi
        awangardę to może się nie zgodzić)
        • de_oakville Jak sie ma Lizbona do Paryza? 19.08.04, 00:36
          Berlin i Warszawa to nie ta sama "liga". Przed II wojna swiatowa Berlin mial
          4,5 mln mieszkancow i mogly sie z nim rownac zaledwie 2 miasta w Europie tj.
          Londyn 8 mln, i Paryz (mniej wiecej tej samej wielkosci co Berlin). Zatem Berlin
          nalezal do miast "kolosow" (5 miejsce na swiecie). Juz w roku 1939 dlugosc linii
          metra miala okolo 80 km, siec szybkiej kolei miejskiej (S-Bahnu) okolo 300 km. W
          tym czasie Moskwa miala ludnosc rzedu 2 do 3 milionow, a pierwsza linie metra
          zbudowano tam dopiero na poczatku lat 30-tych. Rozwoj Berlina zostal w pewnym
          stopniu zachamowany poprzez podzial miasta na czesc wschodnia i zachodnia.
          Poniewaz Moskwa stala sie po wojnie stolica swiatowego mocarstwa, jej rozwoj byl
          szalony. Obecnie liczy ponad 10 mln mieszkancow i jest znacznie wieksza od
          Berlina (St. Petersburg jest troche wiekszy od Berlina). Dlugosc linii metra w
          Moskwie jest dzis znacznie wieksza niz w Berlinie, choc biorac pod uwage szybka
          kolej miejska (S-Bahn), Berlin ma byc moze i dzis przewage jak mial nad kazdym
          miastem w Europie przed wojna (oprocz byc moze Londynu i Paryza) . Poniewaz
          dodatkowo Niemcy sa jednym z najbogatszych krajow na swiecie trudno sie dziwic,
          ze Warszawa nie dorownuje Berlinowi. Jak ma sie Dublin do Londynu?
    • Gość: jacek kolejny karambol w okolicach Berlina - 11 tirow IP: *.u.mcnet.pl 19.08.04, 09:22
      to nam chce wampir zalatwic w Warszawie ??????

      Autobahn nach Unfallserie mit elf Lkw blockiert
      Brandenburg - Eine Unfallserie, an der elf Lkw beteiligt waren, hat gestern
      früh stundenlang die A 2 zwischen Hannover und Berlin blockiert. Zunächst waren
      gegen halb drei vor dem Dreieck Werder zwei Lastwagen zusammengestoßen; dabei
      stürzte eine Ladung Kerzen auf die Straße. Ein dritter Lkw fuhr die Wachsmasse
      breit, wodurch eine spiegelglatte Fläche entstand; eine Spezialfirma war sieben
      Stunden lang mit deren Beseitigung beschäftigt.

      Später baute sich bei Wollin ein Stau auf, nachdem ein Lastwagen in Brand
      geraten war. Am Stauende fuhren vier Lkw ineinander, die Fahrer wurden
      verletzt. Dieser Unfall sorgte für einen weiteren Rückstau, in dessen Verlauf
      kurz darauf drei Lkw auffuhren. Diesmal wurde niemand verletzt. AP
    • Gość: jacek o czym wampir zapomnial powiedziec IP: *.u.mcnet.pl 19.08.04, 09:24
      Berlin to takze jeziora, parki i lasy - Belrinczycy moga odpoczywac nad woda
      blisko domow

      o jakosci srodowiska w okolicach Berlina niech zaswiadczy ponizsze zdarzenie

      28 Wildschweine auf dem Weg in die Spandauer Altstadt

      Berlin (dpa/bb) - 28 Wildschweine haben am Donnerstagmorgen für Aufregung in
      der Spandauer Altstadt in Berlin gesorgt. Die Tiere waren vom Spandauer Forst
      her quer durch die Havelstadt getrottet, teilte die Polizei in Berlin mit.
      Durch den Straßenverkehr und Polizeibeamte konnte die Rotte kurz vor der
      Fußgängerzone zur Umkehr in den Spandauer Stadtforst bewegt werden. Schaden
      richteten die Tiere nicht an. Und auch die Wildschweine, darunter zahlreiche
      Jungtiere, erreichten unbeschadet wieder den Wald.

      • Gość: kontrol dokumentow Re: o czym wampir zapomnial powiedziec IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.04, 11:05
        Jacek napisal
    • jack.ryan Re: Jak się ma Warszawa do Berlina? 19.08.04, 15:10
      Cóż kolego - gdyby w Warszawę wpompowano tyle kasy ile wydali frycki na Berlin -
      to nie musiałbys się wstydzić.
      • Gość: jacek on nadal by sie wstydzil IP: *.u.mcnet.pl 19.08.04, 15:19
        on jest naplywowy

        jakas glupia warszawianka (krzywe nogi i zeby) wybrala tego debila - z
        desperacji
        • Gość: tutejszy Re: on nadal by sie wstydzil IP: 81.210.38.* 19.08.04, 15:28
          A jednak ma wiele racji. Kasa to nie wszystko. Bieda brudu nie usprawiedliwia,
          olewajstwa urzędników również.
          • jack.ryan Re: on nadal by sie wstydzil 19.08.04, 15:36
            no ja nie mówię ze nie ma.
            Jak na stolicę 40 mio państwa to chwalić się nie ma czym. Od Dworca Centralnego
            zaczynając. Przynajmniej go Złote Tarasy zasłonią z jednej strony.
            Ale tak sobie myślę, że jakby taki jeden z drugim szli ładnym chodniczkiem to
            może nie rzuciliby tego kiepa na ziemię.
            Nie można nas porównywac z Berlinem - bo to jest bez sensu porównanie. Pewnie
            że byłoby ideałem żeby i u nas było tak fajnie - ale na to potrzeba przede
            wszystkim kasy. A tej nie ma i nie będzie. A akurat od tego czy autostrada
            będzie szła prze środek Warszawy, Ursynów czy 40 km od Warszawy, to Warszawa
            się ładniejsza nie zrobi, wiec nie wiem po co był ten wątek

            • Gość: jacek wampir jest jednym z oplacanych przez gddkia IP: *.u.mcnet.pl 19.08.04, 15:43
              oredownikow tego przekretu

              uzywa wszelkich mozliwych metod - zeby sie przypomniec i skasowac wierszowke -
              dluzsze posty pisze tylko stolicznyj
        • warzaw_bike_killerz A Ty jacku, zonaty? 19.08.04, 15:29
          I NIE OBRAZAJ MI WARSZAWIANEK! ZADNEJ NIE WIDZIALEM Z KRZYWYMI NOGAMI I ZEBAMI.



          i na rowerze.
          • Gość: jacek w Warszawie nie ma brzydkich kobiet ... IP: *.u.mcnet.pl 19.08.04, 15:31
            wodki teraz nie brakuje, nawet warzywowi

            a po gorzale kazda piekna, nawet zona wampira
            • warzaw_bike_killerz W Warszawie sa brzydkie kobiety, ale to 19.08.04, 15:44
              najczesciej nie Warszawianki.
              • vampi_r Ja się ma Warszawa do Berlina? 19.08.04, 17:38
                Ja nigdzie nie napisałem, że Berlin to piękne miasto. Widziałem piekniejsze.
                Jednak porównanie go do Warszawy wypada na zdecydowaną niekorzyść naszej
                stolicy.
                Niektórzy piszą, że w Berlinie też sa korki. Nie wiem. Ja byłem tam po raz
                pierwszy (przedtem tylko przejazdem) i miałem tylko 2 godziny by połazić po
                miescie. Łaziłem miedzy 17, a 19:00 w postatni poniedziałek i korków nie
                widziałem. A Berlin wcale nie był wyludniony jak Warszawa w wakacje - masy
                ludzkie łażące po centrum były przeogromne.
                Jednoczesnie przez 2 godziny zdązyłem zobaczyć wszystko, co w Berlinie jest
                ważne. A to dzięki sprawnej komunikacji, zwłaszcza kolejce S-Bahn.
                Nie zauważyłem tez, by powszechni i widoczni wszędzie rowerzyści jakoś
                rozpychali się.

                Jednak ci, którzy Berlin znają lepiej, niż ja i przebywali tam dłużej mogą
                powiedzieć o wiele więcej i zapewne to oni maja rację.

                Ja zaznaczam tylko, że jadac do wielkiego miasta, którego wcześniej nie znałem,
                poruszałem się po nim sprawnie i szybko.
                Wysiadając na Centralnym z pociągu, miałem natomiast olbrzymi problem, by
                znaleźć przystanek swojego autobusu. Mieszkam w Warszawie 30 lat, a od ponad 10
                nie często korzystam z komunikacji miejskiej. Jednak moje problemy
                ze "zgubieniem się" na Dworcu Centralnym świadczą o tym, że niewarszawiacy lub
                turyści zagraniczni maja prawo uważać Warszawe za miasto mało przyjazne.
                Dlatego wielu turystów tu woli nie zagladać.

                I o to mi chodziło, gdy zakładałem ten watek.
                • Gość: kixx Re: Ja się ma Warszawa do Berlina? IP: *.acn.waw.pl 19.08.04, 17:45
                  przez dwie godziny zobacz\yles wszystko,co bylo godne zobaczenia??
                  to ten Berlin niesamowita wiocha musi byc
                • Gość: el matador Re: Ja się ma Warszawa do Berlina? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.08.04, 17:53
                  Berlim-przystojne Niemki i bardzo przystojni mężczyżni,zadbane piękne dzieci
                  Warszawa-tłuste obrzydliwe tępe wiejskie baby i krzywonodzy brzuchaci
                  mężczyżni,charakter miastu nadają ludzie z awansu społecznego z wiosek ,dzieci
                  zagłodzone z polskiej chronicznej nędzy,napływowi -"wielka mazowiecka chamska
                  wieś"
                  Berlin-rozmach i potężne inwestycje miejskie
                  Warszawa-bezczelny pchający do tyłu miasto chory umysłowo Kaczor i wariat
                  architekt Borowski
                  Berlin-inwestycje w ciągu ostatnich lat osiągnęły 50 miliardów EURO
                  Warszawa-Kaczyński wykonał ze swoimi zbrodniczymi urzędasami 70% planu wydatków
                  i przy okazji zmarnował 500 mln EURO na inwestycje warszawskie ze środków
                  unijnych
                  Warszawa-brud i smród w Sródmieściu(okolice Dworca Centralnego) i krzywe
                  zaniedbane rozwalające się chodniki plus chaos architektoniczny i handel
                  uliczny jak na bazarze w Istanbule,ogólnie niewysłowiona nędza i upadek tej
                  stolicy
                  Berlin-równe chodniki i idealna czystość mnóstwo cafes,kawiarni,ogródków
                  piwnych i imprez na świeżym powietrzu,miasto przyjazne turystom zagranicznym
                  Warszawa-skandal zarządzania miastem przez obecną nieudolną ekipę i życiem
                  kulturalnym stolicy
                  Berlin-miasto idące coraz szybciej ku przyszłości
                  syscrapercity.com/showthread.php?t=115530
                  • Gość: el matador Re: Ja się ma Warszawa do Berlina? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.08.04, 17:56
                    skyscrapercity.com/showthread.php?t=115530
    • Gość: gość Re: Jak się ma Warszawa do Berlina? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.08.04, 17:50
      Podstawowa, zasadnicza, fundamentalna różnica między tymi miastami, i
      jednocześnie przyczyna tego, że Warszawa jest i będzie syfem, to ludzie, którzy
      mieszkają tu i tam. Mieszkańców Warszawy od mieszkańców Berlina dzieli tyle
      szczebli drabiny cywilizacyjnej, że ci pierwsi nawet nie zdają sobie sprawy, że
      jest jakaś drabina, widzą w górze tylko chmury i pałac kultury, tak daleko do
      pierwszego szczebla.

      Komuniści zbudowali "miasto" dla tzw. elementu, zasiedlili je według planu
      ostatnim barachłem, i to teraz "procentuje". "Nowyj warszawskij czieławiek" ma
      dokładnie to, na co zasługuje (a może i więcej), szkoda tylko tych 10%
      normalnych ludzi, którzy z różnych powodów muszą tu mieszkać. Można zbudować
      wieżowce i autostrady (tylko co za szumowiny domagają się autostrady przez
      środek miasta? ale to też skutek umysłowej degrengolady), ale "czieławieka" nie
      tak łatwo zmienić w człowieka.
      • vampi_r Re: Jak się ma Warszawa do Berlina? 19.08.04, 18:47
        Gość portalu: gość napisał(a):

        > Można zbudować
        > wieżowce i autostrady (tylko co za szumowiny domagają się autostrady przez
        > środek miasta? ale to też skutek umysłowej degrengolady), ale "czieławieka"
        nie
        > tak łatwo zmienić w człowieka.

        Masz swoje zdanie co do wieżowców i autostrady, ale na tym takie wątki już są.
        Nie chciałbym, żeby i tu dyskutowano o zasadności budowy autostrady
        przez "środek" miasta oraz wieżowców.
        • Gość: jacek ---- ale to krwiozercze bydle uparte ------------- IP: *.u.mcnet.pl 19.08.04, 18:52
          > Nie chciałbym, żeby i tu dyskutowano o zasadności budowy autostrady
          > przez "środek" miasta

          pewnie po co dyskutowac o czyms co jest kompletnie idiotyczne

          podobnie jak twoja powierzchowna wiedza - z pierwszej w zyciu wycieczki
          zagranicznej - do Berlina

          zalosny facet
    • Gość: corgan trochę zdjęć Berlina IP: 217.11.142.* 19.08.04, 18:40
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=98183&page=1&pp=25
      Oceńce te fotki sami, żebyśmy wiedzieli o czym rozmawiamy. hehe
      • niech Re: trochę zdjęć Berlina 19.08.04, 18:49
        Syf totalny (z tych zdjec wynika). Warszawa za chwile stanie sie Berlinem -
        postawmy jeszcze tylko szybko cos wysokiego wsrod niskiego lub odwrotnie.
        • Gość: corgan zapodałem te zdjęcia aby ludzie mogli sami dokonać IP: 217.11.142.* 19.08.04, 19:02
          oceny Berlina. Ja w tym miescie nie byłem, więc nie jestem w stanie ocenić jego
          jako miasta.

          Niemniej jednak widzę te fotki i mam mieszkane uczucia co jest gorsze - potężne
          monstra bloków z wielkiej płyty po stronie NRDowskiej czy odhumanizowane
          stechnocyzowane szare zimne nowoczesne biurowce. No niby ok, nowoczesny dworzec
          kolejowy, nowoczesne biurowce, ale chyba czegoś tam brakuje...
      • Gość: corgan trochę więcej zdjęć Berlina IP: 217.11.142.* 19.08.04, 18:56
        Niektóre z nich mogą się powtarzać, ale nie ja je tam umieszczałem :)

        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=98189&page=1&pp=25&highlight=berlin

        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=44370&page=1&pp=25&highlight=berlin

        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=115530&highlight=berlin
        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=111433&highlight=berlin
        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=110143&highlight=berlin
        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=113329&highlight=berlin
        www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=113329&page=1&pp=25&highlight=berlin
    • Gość: corgan parada gejuf w Berlinie IP: 217.11.142.* 19.08.04, 19:06
      przy okazji natrafiłem na taką stronę
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=112238&highlight=berlin
      Jak Wam się podoba?
      • Gość: jacek ktory z nich to ten wampir ??? IP: *.u.mcnet.pl 19.08.04, 19:09
        ciekawe czy sie przyzna ...
        • Gość: corgan myślę że to ten, co całuje Ericha Honeckera IP: 217.11.142.* 19.08.04, 20:43
          • de_oakville Re: Berlin 20.08.04, 14:07
            O Berlinie, podobnie jak np. o Nowym Jorku, nie mozna dyskutowac jezeli sie
            nigdy nie bylo w tym miescie. Ocenianie go na podstawie "linii nieba"
            ("skyline") jest jedna z najwiekszych pomylek jakie mozna popelnic. Zarowno dla
            mieszkancow miasta jak i dla przyjezdnych, najwazniejsze sa wrazenia z poziomu
            ulicy - ilosc sklepow, ich bogactwo, czystosc, jakosc, sprawnosc komunikacji
            miejskiej, ilosc zieleni itd. Pod tym wzgledem Berlin bije na glowe wszystkie
            znane mi stolice Europy nie wylaczajac Paryza (choc przyznam sie, ze nie bylem
            nigdy w Sztokholmie, Kopenhadze i w Wiedniu - pod wzgledem wielkosci nie
            dorownuja one jednak Berlinowi). Innymi slowy, gdyby luksus wrazen zamienic na
            wysokosc budynkow, Berlin bylby "europejskim Nowym Jorkiem". Oczywiscie Berlim
            ma takze i gorsze dzielnice, nie wszystko jest tam calkiem idealne, ale
            poczekajmy jeszcze pare lat. Slyszalem, ze Niemcy zamierzaja zrobic ze swojej
            stolicy najpiekniejsze miasto na swiecie. I pewnie tego dokonaja. Znajac ich
            niepohamowane ambicje mozna przypuszczac, ze nie robia tego po to, zeby
            zaimponowac Warszawie. Oni chca zaimponowac Nowemu Jorkowi, Moskwie, Pekinowi,
            calemu swiatu. Jezeli chodzi o Warszawe, to nie mieszal bym jej za bardzo z
            blotem. Nie jest ona byc moze najladniejszym i najatrakcyjniejszym miastem w
            Europie, ale nie jest tez najgorszym. Jej "linie nieba" ("skyline") to jedna z
            niewielu dziedzin, w ktorych Warszawa bije Berlin na glowe. Od czasow
            komunistycznych dokonal sie w niej ogromny postep i wiele rzeczy prezentuje sie
            o niebo korzystniej niz dawniej. Ludzie sa tacy jacy sa. Mieszkancy Stambulu tez
            roznia sie od mieszkancow np. San Francisco i trzeba to przyjac za rzecz
            normalna. Poza tym, jesli sie chce, to piekno mozna znalezc nawet w starych,
            drewnianych domach z przedmiesc Warszawy, Otwocka i Sulejowka. Robmy dalej
            swoje. "Skromniutko tak na wlasna miarke" upiekszajmy nasze miasto i nie
            pozwolmy sie za bardzo "rzucic na kolana" Berlinowi.
            • Gość: Tex Tak się ma jak Radzymin do Warszawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 15:44
              właśnie tak.
            • Gość: el matador Re: Berlin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.04, 22:19
              de oakville-odpowiedz mi na retoryczne pytanie za jakie grzechy w moim świętym
              wręcz życiu mam być z powodu nieudolności warszawskich urzędników i władz
              mojego kraju - jeszcze dodatkowo "skromniutki" ?Dosyć mam tak szeroko
              rozpowszechnionego w wiejskiej mazowieckiej Warszawie gomułkowskiego pojmowania
              rzeczywistości:
              "wicie towarzysze, rozumicie trzeba jakoś ulżyć naszej klasie robotniczej jakoś
              rozwiązać problem mieszkaniowy czy jak tam to nazywacie towarzysze, no to wicie
              rozumicie, to towarzysze spuśćcie trochę na jakości mieszkaniówki i budujcie
              wszędzie ślepe kuchnie..."zaoszczędzicie, wicie, mnóstwo materiałów
              budowlanych...Towarzyszu Wiesławie wyjeliście nam to(? naszej egzekutywie) z
              naszych ust.....jesteśmy za..."
              skutki tej dziwacznej skromności towarzysa Wiesława bokiem nam wychodzą aż po
              dzień dzisiejszy.
              • de_oakville Re: Berlin 21.08.04, 02:59
                Gość portalu: el matador napisał(a):

                > de oakville-odpowiedz mi na retoryczne pytanie za jakie grzechy w moim świętym
                > wręcz życiu mam być z powodu nieudolności warszawskich urzędników i władz
                > mojego kraju - jeszcze dodatkowo "skromniutki" ?

                El Matador,
                Piszac "Skromniutko tak na wlasna miarke" zacytowalem fragment piosenki
                Wojciecha Mlynarskiego "Robmy swoje". Chodzi w niej o to, zeby to co sie
                posiada, zuzytkowac mozliwie jak najlepiej. Jesli sasiada stac na mercedesa, a
                mnie tylko na rower, to kupie rower i bede dbal o to, zeby byl dobrze
                naoliwiony. A moge przeciez machnac reka i z rozpaczy, ze mnie nie stac na
                mercedesa, pojsc na wodke. Niemcy to potega gospodarcza laczaca w sobie dwa
                wielkie atuty: ilosc i jakosc. Wiekszosc krajow na swiecie, chocby stanela na
                glowie, nie stac na takie projekty i przedsiewziecia jak Niemcow. Polska jest
                sasiadem Niemiec, zatem dotkliwiej to odczuwa. Zapalona swieca jest bezcennym
                zrodlem swiatla w ciemnosci, traci jednak zupelnie swa wartosc tam, gdzie jest
                jeszcze swiecaca zarowka. Ale mowienie, ze nie daje zupelnie swiatla jest
                przesadne i nieprawdziwe. O nieudolnosci trudno mi cokolwiek powiedziec, ze
                wzgledu na to, ze obecnie wiecej przebywam poza Polska niz w Polsce. Dlatego tez
                przyjezdzajac do Warszawy odczuwam znaczne zmiany na korzysc. To nie sa juz
                czasy gomulkowskie ("wicie, rozumicie"), strasznych blokowisk i ciemnych kuchni.


                • de_oakville Re: Berlin 22.08.04, 19:38
                  Znalazlem jeszcze cos ciekawego na temat Berlina (jeszcze w latach 80-tych,
                  czyli wlasciwie Berlina Zachodniego).
                  Fragment z ksiazki "Riding the Iron Rooster" amerykanskiego autora Paula
                  Theroux, ktory w latach 80-tych odbyl podroz pociagiem z Londynu do Chin (przez
                  Paryz, Berlin, Warszawe, Moskwe, Ulan Bator itd.). Oto fragmenty jego wrazen:

                  "Berlin was gaiety and sex, bookstores and fatsos. It looked richer than
                  America. But Berlin seemed to me a monstrosity and not much fun. It is such an
                  odd specimen, such a special example of metropolitan schizophrenia, that its
                  conceits and hypocrisies are fascinating.
                  (...)
                  He said to me,'Do you want to see the most interesting place in Berlin?'I said
                  yes. He took me to the 'Ke De We', a huge department store that is known by its
                  initials rather than its full name, Kaufhaus des Westens. What he wanted to show
                  me were the floors devoted to food, and in particular the stalls and shops that
                  retailed expensive and pretty delicacies. 'This is the new thing,' Helmut said.
                  'The food culture. People are obsessional about it. You see? Two hundred kinds
                  of cheese, twenty-eight sizes of sausage, and also food for vegetarians, food
                  for health cranks, a whole shop selling fish eggs.' They were food boutiques,
                  selling snob food, rare and indigestible items, all prettily arranged and
                  beautifully wrapped. Pastries, fruit juice, ninety kinds of bread, a whole wall
                  of tea caddies, every possible shape of pasta.
                  (...)
                  I developed a horror-interest in the meat section, where stall upon stall was
                  laden with cuts of meat - gleaming red flesh that had been trimmed with great
                  care: legs, shoulders, feet, rumps and elbows, a whole rack of tongues, a case
                  of hearts, a brisket with a paper cap, pigs' heads wearing ruffled collars. Most
                  of the meat was decorated in this way-a sort of dramatic presentation, so that
                  the last thing you thought of was slaughter or butchery.
                  (...)
                  'Good,no?' Helmut said. 'If you see that, you understand Berlin.'"
                  ***


                  • carrramba Re: Berlin 22.08.04, 23:19
                    A mnie zastanawia : czy autor zna znaczenie słowa "ambiwalentne". Chyba nie:))
                    Do meritum : znam Berlin i wolę Warszawę:)))
                    • vampi_r Re: Berlin 23.08.04, 16:19
                      carrramba napisał:

                      > A mnie zastanawia : czy autor zna znaczenie słowa "ambiwalentne". Chyba nie:))
                      > Do meritum : znam Berlin i wolę Warszawę:)))

                      Znam znaczenie tego słowa.
                      Ja też wolę Warszawę, ale mam świadomość, że wynika to jedynie z
                      przyzwyczajenia i lokalnego patriotyzmu.
                      Jakbyś spytał sie owsika, czy woli mieszkac na łące, czy w d..., to odpowiedź
                      byłaby jednoznaczna. Nie chcę przez to porównac Warszawy do d..., a
                      Warszawiaków do owsików - ani bym się wazył.

                      Porównujac inne stolice i miasta europejskie do Warszawy patrzę jednak
                      obiektywnym okiem i oceniam "przyjazność" danego miasta (komunikacja,
                      bezpieczeństwo, czystość, kultura), jak i klimat danego miasta (architektura,
                      zieleń, i to coś, czego nie mozna określić).

                      Berlin pod względem przyjazności oceniłbym bardzo wysoko, jednak na razie
                      miastu temu brakuje duszy.
                      Warszawa jest chyba najmniej przyjaznym miastem ze wszystkich znanych mi stolic.
                      Architektonicznie można naszą Stolice porównac z grochem z kapustą. Można
                      znaleźc ładne, czy nawet magiczne miejsca, jednak całość robi wrażenie snu
                      pijanego architekta. Brak wielkomiejskości, brak czystości, koślawe chodniki i
                      ulice oraz powszechny uliczny handel i obskurne budy pod PEKiNEM kierują nasze
                      miasto bardziej w kierunku trzeciego świata, niż do Europy.

                      I nie dziwię się cudzoziemcom, że boją się tu przyjeżdżać.
                      • vampi_r Ogólno europejski rozkład jazdy. 23.08.04, 16:26
                        Dodam jeszcze, że mój zeszłotygodniowy pobyt w Berlinie wiązał się z
                        rozpoczęciem prac przy elektronicznym ogólnoeuropejskim rozkładzie jazdy
                        środków komunikacji masowej.
                        Program ma być dostępny przez internet i planować podróż "od drzwi do drzwi".
                        Czyli mają być ujęte rozkłady jazdy wszelkie środki komunikacji masowej -
                        samoloty, pociągi, promy, autobusy - transportu miejskiego - metro, autobusy,
                        tramwaje, kolejka podmiejska w połączeniu z interaktywnymi planami miast.

                        Jak myślicie, czy Warszawa i inne miasta w Polsce są w stanie przystąpić do
                        tego projektu?
                        • Gość: el matador Re: Ogólno europejski rozkład jazdy. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.04, 23:32
                          przy takim bucu i konowale jak nasz ukochany operetkowy Kaczyński na pewno nie!
                          • Gość: el matador Re: Ogólno europejski rozkład jazdy. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 22:59
                            Oby jak najszybciej przystąpiono do budowy TRANSRAPID'u na trasie ROTTERDAM-
                            HAMBURG-BERLIN-POZNAŃ-ŁÓDŻ-WARSZAWA/Pociąg na poduszce magnetycznej rozwija 540
                            km/h.
                            Oto odcinek pierwszej linii TRANSRAPID'u uruchomiony trzy miesiące temu w
                            Szanghaju(36 km),w budowie odcinek SZANGHAJ-NANJING_JINAN-TIENTSIN-PEKING:
                            www.skycrapercity.com/showthread.php?t=112019&page=18&page=1&pp=20
                            • Gość: el matador Re: Ogólno europejski rozkład jazdy. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 23:04
                              www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=112019
                              jeszcze raz TRANSRAPID
                              • Gość: el matador Re: Ogólno europejski rozkład jazdy. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.04, 13:56
                                tragedią Warszawy w odróżnieniu od wykazującego się niekwestionowanym rozmachem
                                Berlina jest brak śmiałego, wybiegającego na 20 lat do przodu planownia
                                urbanistycznego,komunikacyjnego i architektonicznego i społeczno-
                                kulturotwórczego.
                                Co przyjdzie jakaś nowa upiorna,rządząca miastem,pełna
                                małomiasteczkowych"typków" ekipa polityczna jak ta fatalna obecna złożona z
                                czarnych talibów LPR i konserwatywnych Pisuarów, to momentalnie i drastycznie
                                zmienia się ustalona już koncepcja rozwoju miasta.Brak jest podstawowych
                                decyzji co do systemu autostrad i obwodnic wokół miasta,brak decyzji co do
                                budowy lotniska transkontynentalnego,brak decyzji rządowych SCHROEDER-BELKA co
                                do szybkiej budowy Trasrapidu(lub TGV-ECE) pomiedzy Warszawą i Berlinem,
                                brak decyzji co do budowy drugiej linii metra i tak można by było wymieniać aż
                                do rana...Ogólnie rządzą nami BRAKO...roby,niezdolne do podejmowania szybkich i
                                gwarantujących określone skutki gospodarcze, decyzji decydujących o
                                dalekosiężnym rozwoju naszej Stolicy.Decyzje te przyczyniłyby się do szybkiego,
                                drastycznego spadku bezrobocia w Warszawie i w Polsce ale ich nie ma,wszędzie
                                asekuratyzm i konserwatyzm planistyczny i polityczny.W wypadku LPR-u z ich
                                blokowaniem autostrady w tunelu pod Płaskowieckiej na Ursynowie i innych
                                ważnych inwestycji miejskich, to już zdecydowany sabotaż gospodarczy wymierzony
                                w polskie interesy gospodarcze i długookresowe plany co do roli Warszawy we
                                współczesnej Europie.
                        • Gość: obserwator Re: Ogólno europejski rozkład jazdy. IP: *.acn.waw.pl 24.08.04, 06:48
                          > Program ma być dostępny przez internet i planować podróż "od drzwi do drzwi".
                          > Czyli mają być ujęte rozkłady jazdy wszelkie środki komunikacji masowej -
                          > samoloty, pociągi, promy, autobusy - transportu miejskiego - metro, autobusy,
                          > tramwaje, kolejka podmiejska w połączeniu z interaktywnymi planami miast.
                          >
                          > Jak myślicie, czy Warszawa i inne miasta w Polsce są w stanie przystąpić do
                          > tego projektu?

                          Tam zaraz "przystąpić". Ale "nażreć" się kasy przy okazji, czemu nie, kolejny
                          "projekt informatyczny", tylko teraz sponsor jest bogatszy i bardziej ufny (po
                          warszawsku: "frajerski leszcz").
    • Gość: G Re: Jak się ma Warszawa do Berlina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 09:37
      Śmieszy mnie to porównanie.
      Równie dobrze możesz porównać malucha do Audi.
      Na domiar złego kierowca malucha myśli, że ma Ferrari i biada temu kto mu
      powie, że jego maluch to kupa złomu.
      A brzydszej stolicy w Europie ze świecą szukać.
      Podobno Tirana jest gorsza, ale nie byłem.
      Z tych co widziałem brzydszy był tylko Bukareszt.
      Oczywiście znam historię i wiem, że winna jest 2 wojna światowa i Niemcy, ale
      to chyba nie Niemcy ustawili blaszane hale w samym centrum, ani nie Niemcy
      stoją w reprezentacyjnych miejscach z jakimś szajsem do sprzedania itd itp.
      Mieszkałem w Warszawie w trakcie studiów i naprawdę nie mogłem zrozumieć
      poczucia wyższości mieszkańców blokowisk rodem spod Grójca czy innego Radomia
      jakie okazywali i pewnie okazują przyjezdnym.
      Bardzo mnie dziwiło chamstwo w życiu codziennym spotykane na wsiach, ale faktem
      jest, że większość z tych "warszawiaków" stanowi ludność napływowa z różnych
      wiosek ze ściany wschodniej.
      Może teraz pracowałbym w Warszawie, ale na szczęście znalazłem pracę w
      normalnym mieście za podobne pieniądze.
      W Warszawie podobają mi się tylko Łazienki i pałac w Wilanowie.
      Reszta jest milczeniem.



      • de_oakville Re: Jak się ma Warszawa do Berlina? 25.08.04, 14:04
        Gość portalu: G napisał(a):

        > A brzydszej stolicy w Europie ze świecą szukać.

        Byc moze to i prawda, jednak dla wielu warszawiakow (i dla wielu Polakow) nie do
        przyjecia. Trudno jest sie bowiem pokusic o objektywna ocene miejsca, z ktorym
        sie jest zwiazanym uczuciowo niemal od urodzenia. Dla jednych uczuciem tym jest
        milosc, a dla innych, glownie dla przyjezdnych, nienawisc. W wielu wypadkach
        poczatkowa nienawisc przeradza sie w pozniejsza milosc, o sytuacjach odwrotnych
        raczej nie slyszalem. W Warszawie podoba mi sie bardzo duzo miejsc: Nowy Swiat,
        Krakowskie Przedmiescie, Stare i Nowe Miasto, cale poludniowe Srodmiescie,
        Mokotow, Saska Kepa, Ogrod saski i wiele innych. Jednak o wrazeniach kogos, kto
        nie zna miasta i wysiada np. na Dworcu Centralnym, decyduje pierwsze wrazenie:
        Plac Defilad. Mysle, ze przebudowa tego miejsca w naprawde wielkim stylu
        zupelnie zmieni podglad ludzi z zagranicy i z prowincji na temat Warszawy. Z
        pewnoscia kiedys przyjdzie na nia czas. Poza tym duzo sie zmienia poza
        Srodmiesciem: Galeria Mokotow, Blue City (w ich okolicach chodniki sa rowne plus
        sciezki dla rowerow), Most Siekierkowski itd. Jakie miasto w Polsce
        ma taki rozmach? Jak sie ma Gdansk, Poznan, Wroclaw, Szczecin albo Lodz do
        Warszawy? Lepiej niz Warszawa do Berlina? Moze wlasnie jak woz drabiniasty do
        mercedesa lub maluch do ferrari. Nie oznacza to jednak, zeby na Gdansk, Szczecin
        lub Poznan patrzec "z gory". Pamietajmy o ich nielatwej historii.
      • Gość: Automobilista Re: Jak się ma Warszawa do Berlina? IP: 62.233.175.* 25.08.04, 14:22
        > Może teraz pracowałbym w Warszawie, ale na szczęście znalazłem pracę w
        > normalnym mieście za podobne pieniądze.

        Czy mógłbys przybliżyć nam definicję "normalnego miasta"?
        • vampi_r Czy Warszawa rozwija się wg jakiegos planu? 25.08.04, 16:08
          Ja osobiście daleki byłbym od umieszczania Warszawy na śmietniku i nazywania
          jej "miastem nienormalnym".
          Krytykuję to miasto, ale staram się, by była to krytyka konstruktywna.

          My - zwykli mieszkancy - niewiele jednak możemy. Poza wskazywaniem dziedzin,
          które zostały zaniedbane.
          A najgorsze zaniedbanie to własnie brak planów rozwoju miasta. W zasadzie
          wszystko dzieje się na jutro - kto kupi działke w mieście, to stawia co chce i
          jak chce.
          Warszawa wiele straciła przez wojnę (a nawet wszystko). Późniejsza
          komunistyczna odbudowa pozbawiła miasto duszy, ale ostatnie budowanie na hurrra
          co popadnie i gdzie popadnie, zrobiło chyba największe szkody.
          • Gość: el matador Re: Czy Warszawa rozwija się wg jakiegos planu? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.04, 17:53
            oby jak najszybciej,w trybie expressowym "obalono" z hukiem na wzór Wielkiej
            Rewolucji Francuskiej dyktaturę niebywałych w historii miasta ciemniaków
            ("talibów" z LPR i wyjątkowo szkodliwych dla gospodarki miasta"pisuarów") w
            osobach Kaczyńskiego i architekta Borowskiego i oby Warszawa przystąpiła jak
            najszybciej do realizacji gigantycznego,największego w swojej historii
            należnego jej po tylu latach ogromnych zaniedbań w każdej nieomal dziedzinie
            rozwoju, programu wielkich inwestycji w mieście.Oby było tak jak za
            sławetnego "KRÓLA SŁOŃCE"- czyli świętej pamięci prezydenta Francois
            Mitteranda w PARYŻU W LATACH OSIEMDZIESIĄTYCH WŁAŚNIE W PARYŻU.Nad stolicą
            Francji i całą aglomeracją paryską kręciły się wtedy tysiące ciężkich dżwigów
            budowlanych Potain'a i Liebherr'a a nowych potężnych budów były wręcz
            setki.Dojeżdżając do Paryza WIDZIAŁEŚ LASY DŻWIGÓW BUDOWLANYCH....A co teraz
            widzisz nad Warszawą?....Widmo bezdennej głupoty i wstecznictwa ucieleśnione
            przez miłościwie nam rządzących stolicą pseudoprawicowych oraz
            populistycznych "hamulcowych"...
            • vampi_r Re: Czy Warszawa rozwija się wg jakiegos planu? 25.08.04, 18:09
              Od wielu lat mówi się jedynie o zabudowie Placu Defilad, organizuje kolejne
              konkursy... i co?
              Nawet jak cos ruszy, to zaraz Przyjazne Łapówki zablokują.

              Od lat mówi się o wspólnym bilecie na autobusy, tramwaje, metro i pociągi
              podmiejskie. I co?
              Ja pamietam, że byłem chyba jakieś 10 lat temu na spotkaniu zorganizowanym
              przez ówczesne władze Warszawy, dotyczącym takiego wspólnego biletu.

              Wszystko w zasadzie rozbija się o jedno - o korupcję.
              Nic nie załatwisz, jak nie posmarujesz. A jak posmarujesz, to postawisz nawet
              wieżowiec w dzielnicy willowej - patrz Żoliborz i okolice ul. Marii Kazimiery.
              Ktoby nie rządził w Stolicy, to najpierw myśli jak tu obsadzić swoimi ludźmi
              najlepsze stołki, a potem myśli jedynie jak te stołki utrzymać.

              A od lat nikt nie może se poradzić z dzikim handlem ulicznym, z mafią
              taksówkową, z samowolkami budowlanymi (Labirynt), czy z tym fastfoodem przed
              Świętą Anną.
              Policzmy ile inwestycji w Warszawie finansowanych jest z budzetu miasta.
              Dziurawe ulice, slimaczace sie metro, brak obwodnicy, walace sie wiadukty,
              blokowiskowe slumsy, zlodziejstwo - to nasz codzienny obraz.
    • Gość: N. święta prawda IP: *.chello.pl 26.08.04, 19:00
      Kocham Berlin ale nie wiem czy chciałabym tam mieszkać.
      Ale jest to prawdziwie kosmopolityczne miasto
      • Gość: MaC Re: święta prawda IP: *.arcor-ip.net 27.08.04, 22:15
        Ciekawa dyskusja. Jestem Berlinczykiem z wolnego wyboru od ponad 20 lat. Z
        pochodzenia jednak Polakiem. Kocham to miasto. Tyle tuz juz wszystkiego
        przyjazd na poczatku 80 lat, prawie cudem udany. Oboz przejsciowy, kursy
        integracyjne, Gymnasium, Uni, pierwsza praca. Dzisiejszy Berlin to nie West
        Berlin sprzed ´89 roku. Piszecie ze miasto jest zadziwiajacym gigantem, pelnym
        nowych budowli, z ktorymi W-wa sie nie porowna etc. Wszystko sie zgadza. Ale
        tak na prawde to i my Berlinczycy ciagle nie mozemy sie temu wszystkiemu
        nadziwic. W tym sensie, ze akceptacja ludzi ne nadaza za nowo wybudowanymi
        budynkami. I co gorsza nie zawsze zwraca sie uwage na nasza akceptacje.
        Przykladem jest tu najlepiej Potsdamer Platz. Miejsce szkla, betonu i
        gigantycznych budynkow. Sciagnietych troche z architektury Nowego Jorku.
        Chociaz jemu nie moga sie dorownac (jeszcze). Dla Berlinczykow bylo to obce,
        zimne miejsce, gdzie chulaly wiatry i gdzie nie bylo zadnej atmosfery. (choc
        ona wczesniej – przed wojna tam byla! Tam stal slynny hotel Esplanada, z
        Cesarka Sala, tam bylo duze skrzyzownanie ulic ze slynnym semaforem tzw. Ampel –
        od niedawna mamy go znowu). Dopiero od ok. 2 lat Potsdamer Platz ist in. Czyli
        modny. Moze to dzieki jedynemu w miescie multipleksowi z filmami w wersji
        angielskiej. Moze przez muzea, Jest tu nowe Muzeum Filmowe (z wieloma
        ciekawostkami o filmach kreconych w Berlinie – Blue Angel z Marlene Dietrich,
        kultowy Metropolis – Fritz Lange) albo na prawde fantastyczna galeria obrazow
        przy Kulturforum (mamy tam akurat swietna wystawe z Museum of Modern Arts z
        NY). Placyk dostaje kultury i jest od razu cieplejszy.

        W Berlinie najlepsze, to to, ze just dla kazdego cos dobrego. W mojej
        dzielnicy – Prenzlauer Bergu – miejscu artystow i szalonych ludzi jest na
        prawde co przebierec i wybierac.

        Pomijajac cala architekture itd, to najwieksza roznice widze w
        miedzynarodowosci. Berlin pod wzgledem jest daleko od W-wy do przodu. I zeby i
        W-wie osiedlali sie cudzoziemcy potrzeby wiele zmian i lat. (Przed wojna
        oczywiscie W-wa to wszystko juz tez miala).

        Pomimo tego ja, choc nie jestem W-wiakem uwielbiam i nasza stolice. Duzo sie w
        niej dzieje. Wyczuwam zycie i wielka energie i dynamike. A to przeciez tak
        wazne. Zycie kulturalne jest bogate i bardzo rzeczywiste. Teatry w W-wie sa
        lepsze o gory od berlinskich, bo wytwarzaja wspaniala atmosfere.

        Coz to duzo mowic. Obydwa miasta sa super. I kazde ma swe dobre i zle strony.
        Kto jeszcze nie widzial Berlina. Niech przyjedzie i sam oceni. Mamy od niedawna
        tanie linie lotnicze pomiedzy Berlinem i W-wa: Air Berlin, jesli sie wczesnie
        zarezerwuje bilet to kosztuje on tylko 29 EUR w jedna strone.




        • Gość: berliner Re: święta prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 21:19
          buhahaha, skonczcie ten temat. wasza warszawka ma sie tak do Berlina jak
          syrenka do Maybacha. u was syf, bieda i kupa pojebow.
    • Gość: tomili Re: Jak się ma Warszawa do Berlina? IP: 194.39.141.* 01.09.04, 15:58
      Potrzebuje pare info na temat lotniska Schonefeld. Lecę we wrześniu i
      chciałbym na lotnisko pojechać własnym autem ,ale nie chcę go zostawiać na
      płatnym parkingu bo cena jest 2x większa od ceny biletu. Czy znacie jakies
      spokojne miejsce(o kradzieży nawet nie myślę-auto warte z 200euro), w okolicy
      lotniska gdzie mógłbym zostawic auto na 5 dni( byle mi go nie odholowali!)
    • Gość: gorny mokotow Re: Jak się ma Warszawa do Berlina? IP: *.user.veloxzone.com.br 01.09.04, 23:07
      Hm, chyba te wrazenia nie sa ambiwalente, tylko jednoznaczne. Ja tez w sumie
      nie widze wielkich przewag Wawy w zadnym etapie, chociaz Lazienki sa znacznie
      przyjemniejsze niz monotonny i zakomarzony Tiergarten. Berlin to niedoscigly
      wzor jak jedno z najbardzie zniszczonych po wojnie i - z nielicznymi wyjatkami -
      nieciekawych architektonicznie miast moze stac sie znow swiatowa metropolia, w
      tej chwili chyba 3 co do znaczenia w Europie (po Londynie i Paryzu), ktora ma
      szanse isc jeszcze w gore. No ale u nich burmistrz nie zakazuje wiadomych
      parad, tylko sam w nich chodzi. Nie zebym uderzal w klimaty politycznej
      poprawnosci, ale trzeba oddac zasciankowi co zasciankowe.

      Ale i tak bez szczegolnego pesymizmu, znam miasta chocby w Europie rownie
      ochydne jak wiekszosc Warszawy, a jednoczesnie pozbawione tego, co u nas moze
      sie podobac (parki, trakt krolewski i okolice, niektore przedmiescia - Stary
      Mokotow, Zoliborz, Kepa, Kolonia Staszica).Przyklady - Rotterdam, Birmingham,
      Manchester, Kolonia (nie liczac odbudowanej katerdy i kosciolow), zeby
      poprzestac swiadomie na Zachodzie. Poza tym przejezdzie sie busem do Pultuska
      albo chociaz zejdzie z turystycznej sciezki w Krakowie czy Wrocku, a
      zrozumiecie dlaczego niektorzy nas tak w kraju nienawidza. Urodzic sie w Wawie
      to i tak na tle polskiej bryndzy jak slepej kurze ziarno...Czasem da sie nawet
      pojsc na cos niezlego do filharmonii, S1, teatru, klubu...To nie Berlin ale juz
      chyba europejska srednia liga...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka