Dodaj do ulubionych

Szczekający pies pod oknem, zabić?

IP: 212.160.172.* 04.02.05, 10:25
Mieszkam na Mokotowie i codziennie rano o 8.00 budzi mnie pies. Okazało się,
że jakaś babcia, przywiązuje tego psa (owczarek niemiecki) do rury, która
wystaje z ziemi akurat pod moim oknem. Wku..ajace jest to, zwłaszcza że
sytuacja nie zmienia sie, mimo zwracanych uwag. Wpadłem na pomysł, kupie na
Stadionie zajebiście wielką petardę i "poczestuję" tego psa petarda, może to
zadziała, co o tym sądzicie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: mhm Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: 5.2.* / *.mnii.gov.pl 04.02.05, 10:31
      wezwij straż miejską, żektoś porzucił psa... jak babci zarekwirują, to może się
      opamięta
      • Gość: Madafaka Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: 212.160.172.* 04.02.05, 10:35
        To dobry pomysł :) thx
        • j_karolak Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? 04.02.05, 11:08
          Wystarczy zwrócić uwagę kobiecie, ale po co? Lepiej to zrobić jak tchórz.
          • kixx Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? 04.02.05, 11:14
            polecam lekture pierwszego postu,jest tam takie zdanko
            Wku..ajace jest to, zwłaszcza że
            sytuacja nie zmienia sie, mimo zwracanych uwag.
            • buggi Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? 04.02.05, 12:40
              kixx napisał:

              > polecam lekture pierwszego postu,jest tam takie zdanko
              > Wku..ajace jest to, zwłaszcza że
              > sytuacja nie zmienia sie, mimo zwracanych uwag.


              Przylapales Karolaka, na jego nieuwadze. To do niego niepodobne.
          • Gość: Madafaka Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: 212.160.172.* 04.02.05, 11:28
            Widzę tu kolejnego analfabetę, który ma problem ze zrozumieniem czytanego
            tekstu, ale nie przejmuj się, podobno duża część społeczeństwa ma takie
            problemy. Znam j. polski dopiero od 5 lat, ale uważam, że nie mam takich
            kłopotów jak ty :)

            Pozdrawiam
            • Gość: Esmeralda_pl Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: 5.2.* / *.mnii.gov.pl 04.02.05, 11:46
              te badanie o niezrozumieniu czytanego tekstu to jednak prawda... Gratulacje
              Panie Karolak!!!
    • Gość: dobisz Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: 212.160.138.* 04.02.05, 12:00
      Artykuł 78 KW przewiduje za taki pomysł 1000 złoty kary. Powodzenia!!!
      • Gość: Madafaka Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: 212.160.172.* 04.02.05, 12:24
        Art. 78 k.w. mówi: "Doprowadzenie psa poprzez drażnienie lub płoszenie do tego,
        że staje się niebezpieczny" - kara 250 zł, czy ty też masz problem ze
        zrozumieniem czytanego tekstu ?
      • klemenko Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? 07.02.05, 21:52
        1000 złoty i 00 grosz

        1 złoty
        2 złoty
        3 złoty
        4 złoty
        5 złoty

        1 grosz
        2 grosz
        3 grosz
        4 grosz
        5 grosz
    • Gość: tru Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: 195.85.249.* 04.02.05, 12:42
      ...ale to nie wina psa, teskni to szczeka, moze tą petardą poczęstuj babcię....
      tak czy inaczej poszkodowany bedzie pies.....
    • buggi Re: "chodzacy" smochód pod oknem. zabić? 04.02.05, 12:43
      A co z wlascicielami samochodów, którzy w zime lubia pozostawic na 10 minut
      pojazd z "chodzacym" dla rozgrzewki motorem? A spaliny wala innym prosto w szyby
      okienne.
      • daimona palacz na przystanku albo...- zabić? 04.02.05, 13:50
        na klatce schodowej - zabić?
        Gdyby dążyć tym tokiem myślenia, które zaprezentował autor pierwszego postu ;)
        • Gość: xxx Re: palacz na przystanku albo...- zabić? IP: *.atman.pl / *.atman.pl 04.02.05, 13:58
          > na klatce schodowej - zabić?

          Złe porównanie, bo palacz na klatce albo na przystanku (czyli patologiczny,
          zdegenerowany śmierdziel) na 100% kwalifikuje się do odstrzelenia. A w przypadku
          opisanym wyżej do odstrzelenia nadaje się właścicielka psa.
          • warzaw_bike_killerz Re: palacz na przystanku albo...- zabić? 04.02.05, 14:04
            Psy tez smierdza (przynajmniej niektore) ODSTRZELIC!
            Psa - odstrzelic
            Wlascicielke - odstrzelic
            Spiocha - odstrzelic
            Rozgrzewacza samochodowego - odstrzelic
            Samochod - odstrzelic
            Rowerzyste - najpierw do rowu, potem rzyste odstrzelic, na koncu zezlomowac
            rozstrzelony rower.
            Palaczy - odstrzelic
            Pijakow - odstrzelic
            Agentow - odstrzelic
            Dziennikarzy - odstrzelic
            Odstrzelujacych - odstrzelic.

            Ufff. wreszcie bedzie tyle miejsca dla mnie.
            • buggi Re: palacz na przystanku albo...- zabić? 04.02.05, 16:48
              warzaw_bike_killerz napisał:

              > Psy tez smierdza (przynajmniej niektore) ODSTRZELIC!
              > Psa - odstrzelic
              > Wlascicielke - odstrzelic
              > Spiocha - odstrzelic
              > Rozgrzewacza samochodowego - odstrzelic
              > Samochod - odstrzelic
              > Rowerzyste - najpierw do rowu, potem rzyste odstrzelic, na koncu zezlomowac
              > rozstrzelony rower.
              > Palaczy - odstrzelic
              > Pijakow - odstrzelic
              > Agentow - odstrzelic
              > Dziennikarzy - odstrzelic
              > Odstrzelujacych - odstrzelic.
              >
              > Ufff. wreszcie bedzie tyle miejsca dla mnie.


              ►a co z obszczymurkami?
              • warzaw_bike_killerz Re: palacz na przystanku albo...- zabić? 04.02.05, 17:06
                buggi napisała:
                >
                > ►a co z obszczymurkami?

                Przepraszam, ale w mojej agresji literackiej o nich zupelnie zapomnialem. Juz
                sie poprawiam:

                - Obszczymurkow, winopijcow, pieniaczy, nadgorliwcow - ODSTRZELIC. Aaaaaaaa..
            • Gość: guwno Re: palacz na przystanku albo...- zabić? IP: *.chello.pl 05.02.05, 01:05
              mnie też poproszę odstrzelić.
              Nie chcę żyć wśród takich ludzi
    • daimona A gdzie tu wina psa? 04.02.05, 13:49
      Kupić sobie zatyczki do uszu. Godzina 8:00 to nawet nie jest zakłócanie ciszy
      nocnej;)
      Ludzkość generalnie jest strasznie przemądrzała, uważają, że są najważniejsi,
      nic dziwnego, że tyle gatunków zwierząt zostało zlikwidowanych bezpowrotnie.
      I nic dziwnego w Auschwitz...
      • Gość: Esmeralda_pl Re: A gdzie tu wina psa? IP: 5.2.* / *.mnii.gov.pl 04.02.05, 14:04
        Wiesz co, głupoty gadasz... Jakby ci jakieś zwierę permanentni wyło pod oknami
        to byś zmieniła zdanie... U mnie w bloku sąsiedzi mają małego jazgotliwego
        pieska... Kiedy siedziałam w domu, to zaobserwowałam jedną rzecz: gdy tylko
        sąsiedzi wychodzili pies zaczynał szczekać, wyć i tak do późnego popołudnia...
        W mieście powinine być zakaz posiadania psów - ze względu na troskę o nie...
        Mnie jest żal tych kundli, które cały dzień siedzą w domu, a ich państwo się
        wielbicielami psów zową
        • daimona to co? odstrzelić pieska? ;) 05.02.05, 01:01
          Czy może jednak poinformować właścicieli, że pies wyje, jak ich nie ma w domu i jesli kochają swego pupilka, to niech coś wymyślą? Myślę, ze jednak to drugie. Tym bardziej że skoro pies wyje, jak ich nie ma, to moga nawet o tym nie wiedzieć.

          A najmądrzejszą radę rozwiązania tego porblemu dał baca - ociąć rurę, nie będzie gdzie przywiązywać i zostawiac psa - skoro właścicielka jest tępa.
          • Gość: . Re: to co? odstrzelić pieska? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 23:02
            A może metoda z USA?
            Tam co bardziej zapobiegliwi właściciele, podcinają pieskom struny głosowe. Nie
            zaszczeka, nie zawyje.
            A jaki spokój..... i cisza.
            • Gość: Madafaka Re: to co? odstrzelić pieska? ;) IP: 212.160.172.* 07.02.05, 10:43
              Jestem za podcinaniem, ci w USA mają łby, nie ma bata...
      • warszawianka_jedna Re: A gdzie tu wina psa? 04.02.05, 14:09
        daimona napisała:

        > Kupić sobie zatyczki do uszu. Godzina 8:00 to nawet nie jest zakłócanie ciszy
        > nocnej;)
        > Ludzkość generalnie jest strasznie przemądrzała, uważają, że są
        najważniejsi,
        > nic dziwnego, że tyle gatunków zwierząt zostało zlikwidowanych bezpowrotnie.
        > I nic dziwnego w Auschwitz...


        Ale dałaś do pieca!Nie wiem dlaczego siedzisz przy kompie bo, powinnaś mieszkać
        w szałasie i wcinać korzonki, zgodnie z naturą.
        • Gość: mhm Re: A gdzie tu wina psa? IP: 5.2.* / *.mnii.gov.pl 04.02.05, 14:20
          Gdyby głupota umiała fruwać... Oooo właśnie daimona przeleciała mi nad głową ;)
          • daimona Fajnie jest od czasu do czasu pofruwać ;') 05.02.05, 01:03
            Trzeba tylko uważać na trakcje elektryczne ;) i na strzały ;)
        • daimona A czy ja piszę o wcinaniu korzonków? ;) 05.02.05, 00:57
          Pisze ogólnie (i szczegolnie, w nawiązaniu do tego postu), że ludzkość jest przemądrzała, bo my - to ludzie, a tamto - zwierzeta, rośliny, więc wiadomo, nic waznego - przeszkadza - to zabic! Troszkę więcej szacunku dla tego co nas otacza, to może i pomiędzy samymi ludźmi tez byłoby lepiej.
          Zresztą, spójrzcie prawdzie w oczy, ludzie to też zwierzeta;) nie ma co się wywyższać :D
          • Gość: Madafaka Re: A czy ja piszę o wcinaniu korzonków? ;) IP: 212.160.172.* 07.02.05, 11:26
            Ja siebie nie zaliczam do zwierząt, bo żadne zwierze nie potrafi programować w
            PHP, nie zna MySql, nie umie pisać wirusów itd. My ludzie jestesmy na szczycie
            łańcucha pokarmowego u mi rządzimy na tej planecie, a dlaczego my? Bo zwierzeta
            nie mają rozumu, tylko same instynkty, natomiast człowiek ma rozum, uczucia i
            tym właśnie różnimy się od zwierząt, a jęzeli niektórzy zaliczają siebie do
            zwierzą, to szkoda mi Ciebie...
    • Gość: AL [...] IP: *.aster.pl 04.02.05, 15:42
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Madafaka Ciekawe co napisał, że go zautowali :) IP: 212.160.172.* 04.02.05, 16:38
        • warzaw_bike_killerz Madafakersow - odstrzelic! 04.02.05, 17:07
          Najlepiej z petarda w pupci na ksiezyc.
    • Gość: baca Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.02.05, 17:49
      ta rura to wystaje tam pewnie od lat!!
      to ją wytnij i po kłopocie
    • pan_pndzelek Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? 05.02.05, 19:35
      Proponuję pier.dolnąć petardę tej babci, pies akurat niewiele winien choć
      przyznam wqrwiający na maxa...
    • Gość: d Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: *.chello.pl 05.02.05, 20:03
      Może Babcia wymaga pomocy sąsiedzkiej... Może trzeba zaproponować wyprowadzenie
      psa... Może trzeba się z nimi (babcią i psem) zaprzyjaźnić...
      To nie wymaga wielkiego wysiłku, a może dać przyjemność.
      • pan_pndzelek Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? 05.02.05, 20:10
        Przyjemność ma dać wysadzanie psa czy babci? O co ci matołku chodziło?
        • Gość: d Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: *.chello.pl 05.02.05, 20:54
          O kontakty międzyludzkie.
          Czasami ONE NIE SĄ seksualne.
          Ludzie mają Babcie, Ciocie, Krewnych, upiorne Mamusie, Psy, Koty...
          Przyjemność może dać ROZMOWA lub Mruczący Kot na kolanach.
          Nie przyswajasz tej podstawowej wiedzy.
          To Twój wybór - będziesz do końca swoich dni marynowanym ogórkiem.
      • Gość: Madafaka Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: 212.160.172.* 07.02.05, 10:42
        Może mam jeszcze biegac za tym psem babci i zbierać po nim gó...wno na ulice?
    • Gość: ppp Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: *.idea.pl 05.02.05, 23:00
      Wsadź sobie petardę w odbyt. Jak piz..ie to będziesz miał w domu świątynię brązu
      i będzie o jednego matoła mniej :-)
      • Gość: Madafaka Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: 212.160.172.* 07.02.05, 10:41
        Propozycja ciekawa...
    • Gość: d Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: *.chello.pl 07.02.05, 19:59
      Madafaka napisała:

      Ja siebie nie zaliczam do zwierząt, bo żadne zwierze nie potrafi programować w
      PHP, nie zna MySql, nie umie pisać wirusów itd. My ludzie jestesmy na szczycie
      łańcucha pokarmowego u mi rządzimy na tej planecie, a dlaczego my? Bo zwierzeta
      nie mają rozumu, tylko same instynkty, natomiast człowiek ma rozum, uczucia i
      tym właśnie różnimy się od zwierząt, a jęzeli niektórzy zaliczają siebie do
      zwierzą, to szkoda mi Ciebie...

      Otóż jakby to powiedzieć? Na przykład Kot, który jest moim właścicielem,
      przeprowadza wyszukane gry strategiczne w celu osiągnięcia korzyści (nie tylko
      majątkowych). Psy są bardziej prostolinijne, ale za to niebywale pamiętliwe.

      1. Pisz czytelnie, poprawnie używając języka (gramatyka, ortografia,
      interpunkcja...)
      2. Skąd wiesz jak długo utrzymamy się na szczycie? Może nasze dni są już
      policzone?
      3. Jesteś pewien, że nasze zachowania nie są instynktowne? Może wolna wola nie
      istnieje i kręcimy się wg. jakiegoś (chemicznego lub boskiego) schematu...
      • Gość: Madafaka Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? IP: 212.160.172.* 09.02.05, 11:21
        Ad1. Polski znam dopiero od paru lat, więc nie czepiaj się interpunktacji itd.

        Ad2. Wiem, że długo utrzymujemy się na szczycie, natomiast nie wiem jak długo
        jeszcze na nim będziemy.

        Ad3. Jesteś chyba jakimś filozofem w okularach...
    • sebpl Re: Szczekający pies pod oknem, zabić? 07.02.05, 22:28
      Czegoś tu nie rozumiem. Pies Ci wyje pod oknammi, to czemu go nie odwiążesz? Ja
      bym tak zrobił. Poinformowałbym oczywiście babcię, żeby miała zajęcie na
      najbliższą godzinę, szukając pupila.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka