simon921
30.09.08, 20:09
Właśnie przed chwilą słyszałem taką statystykę w "trójce".
Ponoć wynika to z obawy, że zrobią coś źle. No i oczywiście z braku
przeszkolenia. No i w części ze zobojętnienia.
Ciekawe ile osób dałoby się uratować, jakby to przeszkolenie było lepsze. Ale
u nas ważniejsze jest łapanie za prędkość, a nie np. jakieś szkolenia z
pierwszej pomocy.
A swoją drogą w zeszłym roku udało mi się wyglebić na rowerze na środku
ruchliwej drogi (wpadłem w szynę). A kierowcy omijali mnie łukiem patrząc z
ciekawością jak nie mogę się pozbierać... A ja miałem rękę złamaną...