Dodaj do ulubionych

Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone na

29.07.06, 08:50
lotniskach.
Tak przynajmniej twierdzi GW
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3515106.html
Obserwuj wątek
    • michalgajzler Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 29.07.06, 09:36
      Po raz kolejny komuś nie chciało się sprawdzać/myśleć. Najpierw w PAP, a potem w
      portalu gazety... ehhh...
      • kszynka Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 01.08.06, 05:57
        michalgajzler napisał:

        > Po raz kolejny komuś nie chciało się sprawdzać/myśleć. Najpierw w PAP, a
        potem
        > w
        > portalu gazety... ehhh...

        takie są skutki oglądania w młodości Klosa, pancernych i psa
        całe szczęscie wkrótce nastąpi kres tej okrutnej indoktrynacji
        ;-)
    • pzl-old Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 29.07.06, 09:39
      Taaaaaaaaa.
      Takich niedouczonych pismaków to pod ściane i rozwałka.

      Artykuł sam w sobie jest ciekawy, tylko nie wiem po co jest ten kłamliwy ostatni
      akapit o tych zniszczonych łosiach.
      Wyglada to tak jakby ktos to specjalnie dopisał do artykułu.
      • mechanior Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 29.07.06, 10:37
        Pewnie przeczytamy jeszcze że całe nasze lotnictwo zostało zniszczone na
        lotniskach.ROTFL!!!!!!!
    • jack_ryan Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 29.07.06, 10:45
      Parę lat temu w jednej z polskich gazet (chyba Newsweeku) napisano że ORP Gryf
      został zatopiony przez pancernik Bismarck.
      • demonicznyduet Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 29.07.06, 20:28
        wiecie, w gazetach [lokalnych , warszawskich szczególnie] czestokroć przeczytać
        można o dziale kolejowym 'gruba berta' które ostrzeliwało powstańczą warszawe.
        bredni w prasie nie brakuje. niemniej jednak stwoerdzenie dotyczące łosi jest
        co najwyżej uogólnieniem, ale nie jest niezgodne z prawdą
        • billy.the.kid Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 29.07.06, 21:03
          że te łosie se za bardzo nie polatały-to fakt.
          • jopekpl Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 29.07.06, 22:29
            billy.the.kid napisał:

            > że te łosie se za bardzo nie polatały-to fakt.

            Następny nie douczony mądrala.
            • demonicznyduet Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 29.07.06, 22:32
              no to podaj dane które mowią inaczej, douczony mądralo.
              • maxikasek Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 29.07.06, 23:15
                Jopekpl- nie irytuj się. We wrześniu Łosie zrzuciły 124 tony bomb- co wychodzi mniej więcej 62 samolotoloty. Biorąc pod uwagę, że na 92 zbudowane- 36 latało w Brygadzie bombowej- reszta była nieukonczona w MAłaszewicach, bądź w lotnictwie szkolnym. Wychodzi na 2 loty na samolot, gdyby nie strategia użycia, gdzie samolot o udźwigu ponad 2 ton zabiera na lot bojowy 4x110kg.
                Ponadto piloci nazywali go "latająca metalową trumną". Brak łączności między członkami załogi. I użycie do lotów szturmowych, gdzie efekty były bardziej propagandowe niż taktyczne. Zamiast użyć całych jednostek, nadlatywano małymi grupkami w dużych odstępach czasu.
                • marek_boa Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 29.07.06, 23:31
                  Był jeszcze lepszy numer! Użyto PZL P-11c do atakowania Niemieckiej kolumny
                  pancernej!
                  -Pozdrawiam!
                  • awprawo Redakto Zalewski - i n f o !! 30.07.06, 13:03
                    Tomasz Zalewski to korespondent PAP w USA.
                    (info z mojej wczorajszej rozmowy tel. 29-07-2006 z PAP w Warszawie)

                    W dziale zagranicznym PAP próbowałem uzyskać do niego kontakt ale na razie nie
                    udało mi się. Będę próbował bo zależy mi bardzo dodzwonić się do niego i
                    poprosić aby przestał szerzyć antypolską propagandę (myślę że raczej z braku
                    wykształcenia aniżeli ze złej woli...)
                    • demonicznyduet Re: Redakto Zalewski - i n f o !! 30.07.06, 13:56
                      awprawo napisał:

                      > Tomasz Zalewski to korespondent PAP w USA.> Będę próbował bo zależy mi bardzo
                      > dodzwonić się do niego i poprosić aby przestał szerzyć antypolską propagandę
                      (myślę że raczej z braku wykształcenia aniżeli ze złej woli...)


                      co masz na myśli pisząc o antypolskiej propagandzie? upał ci zaszkodził czy tak
                      sobie stukasz w klawiature byle stukać?

                    • i_wonder Re: Redakto Zalewski - i n f o !! 01.08.06, 18:02
                      Znam go osobiscie, choc nie przepadam za gosciem. Mam jego telefon w USA sprzed
                      3-4 lat (moze jest aktualny ?).
                      Napisz do mnie na priv, to ci podam.
                • jopekpl Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 30.07.06, 13:50
                  maxikasek napisał:

                  > Jopekpl- nie irytuj się. We wrześniu Łosie zrzuciły 124 tony bomb- co
                  wychodzi
                  > mniej więcej 62 samolotoloty. Biorąc pod uwagę, że na 92 zbudowane- 36 latało
                  w
                  > Brygadzie bombowej- reszta była nieukonczona w MAłaszewicach, bądź w
                  lotnictwi
                  > e szkolnym. Wychodzi na 2 loty na samolot, gdyby nie strategia użycia, gdzie
                  sa
                  > molot o udźwigu ponad 2 ton zabiera na lot bojowy 4x110kg.
                  > Ponadto piloci nazywali go "latająca metalową trumną". Brak łączności między
                  c
                  > złonkami załogi. I użycie do lotów szturmowych, gdzie efekty były bardziej
                  prop
                  > agandowe niż taktyczne. Zamiast użyć całych jednostek, nadlatywano małymi
                  grupk
                  > ami w dużych odstępach czasu.

                  Nie mam czego się irytować ,w boju użyto 47 maszyn z tego 11 z uzupełnień
                  które nie do końca nadawały się do działań z powodu braków w
                  wyposażeniu,wykonano 135 zadań bojowych przy ogromnej przewadze wroga,zrzucono
                  ok 120 t bomb zestrzelono 5 samolotów wroga.Utracono przy tym 30
                  maszyn ,4X110kg bomb zabierano na loty rozpoznawcze na bombardowania brano
                  8x110kg .niestety większość strat powstała na skutek nieodpowiedniego użycia
                  tej maszyny.Dla jednych może to i mało ,ale biorąc warunki i czas działania
                  (ok15 dni)wydaje się ze jest to całkiem sporo.
                  • demonicznyduet Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 30.07.06, 14:06
                    1.09.39:
                    W budowie 32
                    zbudowane i przekazane 92
                    rozbite w wypadkach 8
                    latające 84
                    --------------------------------
                    • billy.the.kid Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 30.07.06, 21:49
                      jopek to i chiba powstanie warsz. wygrał.
                      • ropusznik Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 30.07.06, 23:40
                        billy.the.kid napisał:

                        > jopek to i chiba powstanie warsz. wygrał.


                        razem z czterema pancernymi
                • tmmm Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 01.08.06, 18:25
                  dziadek pokazywał mi lotnisko polowe z ktorego startowały w 39, było ono w
                  miejscowości Nosów/k Białej Podlaskiej obok której są opisywanwe Małaszewicze
                  ponoć Niemcy cześćiowo zbombardowali je na ziemi
        • abstrakt2003 czy to zdanie jest prawdziwe? 31.07.06, 07:05
          czy to jest uogólnienie?
          ======================================================
          Niemal wszystkie bombowce Łoś, wówczas bardzo nowoczesne, zostały zniszczone
          przez Niemców jeszcze na lotniskach w pierwszych dniach września 1939 r
          ======================================================
          "niemal wszystkie" i
          "W pierwszych dniach września"
          przecieżto nie prawda i to nie jest uogólnienie tylko kłamstwo.
          ==============================
          Równie dobrze mógłbyś bronić szarzy na czołgi pokazanej w filmie "Lotna" Wajdy!
          • ropusznik Re: czy to zdanie jest prawdziwe? 31.07.06, 10:09
            no z lotną to cios poniżej pasa.. kawaleria nie szarżowała na czołgi tytlko je
            skutecznie niszczyła. ale, ad rem

            niestety prawda jest taka, ze jednak wiekszosc łosi dokonała żywota nie w walce
            a na ziemi. i to w pierwszych dwóch tygodniach września [niemcy na okęcie
            weszli już bodajże 9 albo 10 września].
            tak wiec bede sie upierał, ze zdanie w gazecie kłamstwem nie jest. jest
            oczywiscie niefortunne i mało ścisłe, i ktoś, kto nie ma bladego pojęcia o
            historii może je źle zinterpretowac- i na tym polega jega wada- bo polacy o
            swojej historii wiedzą conajmniej mało.
            to tak jak by napisać, ze polacy zdobyli monte casino.
            • abstrakt2003 jestem w stanie udowodni ze była jedna szarża na 31.07.06, 10:42
              czołgi.
              Ale nii o to chodzi. Wiadomo że generalnie kawaleria walczyła jako formacja
              spieszona. Do walki konnej dochodziło sporadycznie! A ta jedyna szarża
              na "czołgi" była zdarzeniem przypadkowy (i nie czołgi tylko wozy pancerne)
              wynikajacym z zaskoczenia i braku informacji.
              Nie mniej zawsze można sie upierać że takie fakt miał miejsce i uogólniać go!
              Oczywiscie to nie ma nic współnego z prawdą.
              W ten sposób chciałem pokazać pewien mechanizm interpretacyjny.
              ===================================================================
              Awracajac do Łosi.
              Sam piszesz o 2 tygodniach. To nie pierwsze dni. Celem niemieckiego lotnictwa w
              momencie ataki rzeczywiście było zniszczenie lotnictwa na ziemi. To im się nie
              udało ponieważ samoloty zostały wczesniej przebazowane i zamaskowane.
              Było niewątpliwie sukces polskiego wojska.
              Fakty są takie że mimo wszytko Brygada Bombowa wykonywała powierzone je
              zadania. Inna sprawa to to że niezostała efektywnie wykorzystana. Ale istniała
              jako zwarta jednostka bojowa zdolna do walki!
              ===
              Redaktor miałby racje gdyby 80% Łosi zostało zniszczonych na ziemi w ciągu
              pierwszych 3 dni wojny.
              • ropusznik Re: jestem w stanie udowodni ze była jedna szarża 31.07.06, 11:02
                > ===
                > Redaktor miałby racje gdyby 80% Łosi zostało zniszczonych na ziemi w ciągu
                > pierwszych 3 dni wojny.


                a zdrugiej strony nie miał by racji, gdyby 80% łosi wykonywało loty bojowe
                gdzies tak do 20 września.

                to juz kwestia interpretacji danych- rówie dobrze można udowanidiac ze
                stwierdzenie z artykułu jest prawdziwe jak i nieprawdziwe. jest niepreyzyjne i
                niezręczne

                a prawda jest taka, ze losy łosi b yły nieco bardziej skomplikowane, co zresztą
                pokazują dane które wkleiłem wcześniej, oraz fakt ze polska w 39 miała
                conajmniej kulejącą infrastrukture lotniskową..

                a co do kawalerii, to ja bym sie pokusił o stwierdzenie, ze była ona bardzo
                skuteczną bron ią ppanc :>
                • zigzaur Wojna 1939 - historia prawie nieznana 31.07.06, 15:46
                  Niedawno na niemieckim portalu historycznym (www.dhm.de) znalazłem stwierdzenie,
                  że na parę dni przed 1 września zarządzono ZACIEMNIANIE nie tylko w miastach
                  Górnego Śląska i Prus Wschodnich, nie tylko we Wrocławiu i Szczecinie ale także
                  w Berlinie.

                  Dlaczego?

                  Można założyć, że zarówno Polska jak i Niemcy prowadziły przez 20 lat bardzo
                  dokładne rozpracowanie wywiadowcze potencjalnego przeciwnika.

                  Można założyć, że polski wywiad wiedział, że w rok 1939 Niemcy mają zapasy tylko
                  na 3 tygodnie walki. Buńczuczne zachowanie Polski z lata 1939 jest zatem
                  wytłumaczalne. Niewykluczone, że o tym wiedziała także Francja. Ten fakt został
                  potwierdzony w "Dzienniku" GO Franza Haldera ówczesnego szefa Sztabu Generalnego
                  Wehrmachtu.

                  W przemówieniu w Reichstagu 6 października 1939 Hitler przyznał, że spodziewano
                  się walki z Polską przez około 4 miesięcy i niemieckich strat co najmniej 200
                  tysięcy poległych.

                  Same zagadki...
                  • 1410_tenrok To sa legendy! Zigzaur, tylko legendy! 31.07.06, 19:54
                    Niemcy dobrze wiedzieli, jak i co! Podobnie zresztł, jak Polacy! Obydwa panstwa
                    z tego samego powodu. W Niemczech żyło ok. 1,5 miliona Polaków, a w Polsce ok.
                    1,2 miliona Niemców.
                    Niemcy już w pierwszym tygodniu wojny zaczeli odprowadzic jednostki na Zachód.
                    Sam Hitler chciał zaatakowac Francje juz na przełomie pazdziernika/listopada!
                    Niemcy wiedzile, ze polskie jednostki nie sa dla nich niestety żadnym
                    przeciwnikiem, poniewaz są słabe, słabe i jeszcze raz słabe! Ale byli pod
                    wrazeniem bitnosci zolnierza!
              • midwesterner Re: jestem w stanie udowodni ze była jedna szarża 31.07.06, 16:12
                Chodzi o bitwe pod Krojantami. Ale szarzy na wozy pancerne tez nie bylo.
                Jednostka kawalerii pod dowodztwem ppk Mastalerza zaatakowala oddzial piechoty
                idacy w luznym szyku. Nie wiedzieli nic o wozach pancernych, ktore pojawily sie
                na skrzydle i otworzyly ogien z karabinow maszynowych wprost na poczet dowodcy.
                • abstrakt2003 tak o to 31.07.06, 16:31
                  zmojego postu wynikało to samo. starcir "czołgów" z szarżującą kawalerią było
                  przypadkowym zarzeniem.
                • sofanes Re: jestem w stanie udowodni ze była jedna szarża 31.07.06, 18:15
                  Hmm, ja jestem laikiem wojskowosci,
                  ale zaintrygowal mnie temat tych slynnych "szarz na czolgi".
                  Niestety, dokladna nazwa zrodla umknela mi z pamieci, ale ktos moze bedzie
                  wiedzial lepiej...ech, niejasno pisze.
                  Dobrze wiec, jasniej - dobrych pare miesiecy temu czytalem artykul w
                  amerykanskim czasopismie historycznym (zajmujacym sie wojskowoscia) o wrzesniu
                  39', napisany przez amerykanskiego autora, zdaje sie, ze wojskowego.
                  Jakby ktos baaardzo chcial, to moge sprobowac ustalic gdzie dokladnie to
                  czytalem, ale mniejsza o to.
                  Autor bardzo ciekawie opisal kampanie wrzesniowa, pisal o marnej kadrze
                  dowodczej (chociaz dodawal, ze taktyka stosowana przez Niemcow byla nowatorska
                  jak na owe czasy, a my mielismy pecha byc pierwszym poligonem doswiadczalnym,
                  no chyba, ze liczyc Hiszpanie), ale podal np. bardzo ciekawe zestawienia, z
                  ktorych wynikalo, ze efektywnosc polskiej obrony byla calkiem wysoka, w
                  porownaniu do realnego potencjalu, jakim WP dysponowalo (pomimo tego, ze
                  popelniono i tak az nadto bledow), i na przyklad straty zadane Niemcom byly
                  duzo "efektywniejsze" niz te spowodowane przez Brytyjczykow i Francuzow w 1940.
                  No ale pewnie to malo odkrywcze; wracajac jednak do szarz kawalerii; autor
                  napisal, ze caly mit wzial sie z obecnosci przy jednym z polskich oddzialow
                  zagranicznego korespondenta, ktory byl swiadkiem nastepujacej sceny - podczas
                  zasadzki urzadzonej przez polskich kawalerzystow (skutecznej), podczas poscigu
                  za niedobitkami niemieckiego oddzialu (przepisowej szarzy na piechote, nie
                  czolgi), poscig "nadzial sie" na szpice niemieckich posilkow, z pancernym
                  samochodami; i ta scene wlasnie ogladal korespondent, ktory wyslal nastepnego
                  dnia relacje, a dalej to juz zylo wlasnym zyciem...
                  Mam tylko wrazenie, ze nazwa wioski w tym artykule to nie byly Krojanty...?
                  Ale juz nie wiem...chetnie sie dowiem, jak cos pokrecilem ;-)
                  Sam wielcem ciekaw, jak bylo naprawde...
                  • abstrakt2003 Pierwszy raz o tym słyszę 31.07.06, 18:29
                    wiem natomiast że sprawę "szarży na czołgi" rozdmuchała gebesowska propaganda.
                    • sofanes Re: Pierwszy raz o tym słyszę 31.07.06, 18:40
                      ...ano wlasnie nie wiem, czy przypadkiem nie podchwycila ona relacji
                      alianckiego korespondenta...na logike to nie jest takie strasznie
                      dziwne...kurcze, chyba przejde sie do biblioteki i sprobuje odnalezc ten
                      artykul...
                      Pozdrowienia...
                  • mateuszbogucki Re: jestem w stanie udowodni ze była jedna szarża 31.07.06, 19:40
                    Ta historia z korespondentem to, o ile wiem, prawda. Tyle, że nie było to pod
                    Krojantami, tylko w Wólce Węglowej w Kampinosie. Korespondent nie był aliancki,
                    tylko włoski (Włosi wbrew pozorom nie przepadali za Niemcami, więc korespondent
                    rzodmuchał sprawę, żeby pokazać jakie cienkie są te niemiaszki:-) Oprócz opisów
                    w różnych opracowaniach (np. MONowski "Wrzesień 1939", Leżeński) napewno jest
                    to dokładnie opisane w PSZ.
                    • sofanes Re: jestem w stanie udowodni ze była jedna szarża 31.07.06, 20:42
                      > Ta historia z korespondentem to, o ile wiem, prawda. Tyle, że nie było to pod
                      > Krojantami, tylko w Wólce Węglowej w Kampinosie.

                      Super, wreszcie troche sie rozjasnilo...no wiec wlasnie mi sie wydawalo, ze to
                      bylo w jakims lesie, ta "szarza".
                      Korespondent byl wloski...? Pewnie tak, jak napisalem, dobrze nie pamietalem,
                      skad on tam sie w ogole wzial, zdaje sie jednak, ze ta jego korespondencja
                      ukazala sie tez zaraz w prasie GB albo FRA, ale to w sumie nieistotne dla
                      glownego zagadnienia...
                      Dzieki jeszcze raz za wyjasnienie :-)

                      Co do innych postow, to nie bardzo rozumiem; szarze na piechote bywaly, z tego
                      co wiem, wtedy, gdy mialy szanse powodzenia; nizsza ranga dowodcy nie byli
                      samobojcami; rzecz sie rozchodzila o to, czy ktos szarzowal na czolgi...i nikt
                      tego raczej, wbrew legendom, nie robil.
                      A to, ze kawaleria byla dosc skuteczna (paradoksalnie) w wlace z j. zmech. to
                      juz zostalo w tym watku kilka razy wyjasnione...
                      Pozdrawiam dyskutantow...
                  • 1410_tenrok Znam jeszcze inną historie! 31.07.06, 19:49
                    Po wrzesniu kręcono słynny film, bodajze Luetzow, do tego filmu
                    wykorzystano "polskich" kawalerzystów. Sceny wykorzystano póńniej w celach
                    propagandowych przez Goebbelsa. Widziałem kiedys w Niemczech program na ten
                    temat.
                  • rrj Re: jestem w stanie udowodni ze była jedna szarża 01.08.06, 15:30
                    Z tego co pamiętam to była włoska kronika filmowa. Ale oni nie byli świadkiem
                    takiego zdarzenia, tylko specjalnie dla nich to zaaranżowano (do sfilmowania) z
                    udziałem niemieckiej kawalerii ubranej w polskie mundury.

                    A co do efektywności polskiej obrony we wrześniu, to najlepsze świadectwo daje
                    Manstein porównując bitwę nad Bzurą do największych operacji okrążeniowych w
                    Rosji. A w największej bitwie w 1940 we Francji zaangażowane były trzy
                    alianckie bataliony piechoty, batalion pancerny i kilka mniejszych jednostek.
                • 1410_tenrok niestety ale to nie prawda! 31.07.06, 19:41
                  z ksiązki pułkownika Zakrzewskiego wynika, że było ich conajmniej kilka.
                  Oczywiscie ta pod Krojantami jest najsłynniejsza, a o innych sie nie wspomina.
                  ale Zakrzewski wspomina o szarżach (tez na piechote) wykonanych w okolicach
                  Tomaszowa Lubelskiego w drugiej dekadzie wrzesnia 1939.
                  Odnosnie Łosi, to dobrze, aby ten gosc co sie tak wymadrza, przeczytał
                  dokładnie Glassa. Wtedy nie bedzie mowił, że to interpretacja i Polacy nic nie
                  wiedza o własnej historii. Po ktores tam z kolei to dobrze wiedziec, ze Polacy
                  trzymali sie uparcie ustalen komisji miedzysojuszniczej, aby nie bombardowac
                  innych obiektów oprocz militarnych. A na bombardowanie lotnisk, nie wiadomo z
                  jakiego powodu, nikt sie w GISZu nie zgodził.
                  • abstrakt2003 szarż było kilkanaście 31.07.06, 19:44
                    ale nie na czołgi. Należy dodać że było to działanie nie standardowe i w
                    zasadzie nie zgodne z regulaminem.
                    • 1410_tenrok Jedyna znana na czołgi, została wykonana przez 56 31.07.06, 19:46
                      WBK, ale przy pomocy działek ppanc 37 pod Mokrą!
                      • abstrakt2003 Po mokrą odbyła sie w jedyna bitwa 31.07.06, 19:51
                        DP conta BK w której brygada kawalerii powstrzymywała atak dywizji pancernej
                        przez dwa dni poczym na rozkaz dowództwa wycofała się.
                        Była to jedyna taka bitwa w historii gdzie kawaleria powstrzymała czołgi :)
                        • wolf34 Re: Po mokrą odbyła sie w jedyna bitwa 31.07.06, 19:55
                          Pod Mokrą walczono 1 dzień a nie 2.
                          • abstrakt2003 to prawda nie wiem skąd mi sie wzięly te dwa dni 31.07.06, 20:45

                          • midwesterner Re: Po mokrą odbyła sie w jedyna bitwa 01.08.06, 18:07
                            Pod Mokra walczyla Wolynska Brygada Kawalerii. A czolgi zatzymala przy pomocy
                            dzialek przeciwpancernych.
                        • 1410_tenrok abstrakt, jaka to kawaleria! 31.07.06, 19:57
                          to w zasadzie były lekkie brygady p-panc. Dlatego Niemcy mieli z tymi
                          jednostkami problemy. One były, jako jedyne sensownei wyposazone w artylerie p-
                          panc i cechowały sie jako jedyne, jaką taką mobilnością!
                          ale bitwy tej nie należy przeceniac, ponieważ wedle danych niemieckich 90%
                          strat sprzętowych naprawiono po jednym dniu!
                          • abstrakt2003 normalna jak na tamte czasy kawaleria :) 31.07.06, 20:46
                            a czego byś oczekiwał? lanc przeciwpancernych!? :)
                            • 1410_tenrok no nie! 31.07.06, 21:51
                              W Polsce znano tak książkę de Gaulla, jak i książkę Guderiana, jak i książkę
                              Tuchaczewskiego. Mieliśmy sami też autora wziętego, w owym czasie w Europie
                              dzieła o wojnie manewrowej (choć ten był od 1926 bez przydziału, a poźniej
                              wiadomo jak skończył......). Cała Europa te dzieła dyskutowała. Tuchaczewski
                              był tak niebezpieczny dla Niemców, że Heydrich przeprowadził wielką czystkę
                              rękoma Stalina (patrz pamiętniki Haldera). Więc wiadomym było, co nas
                              oczekiwało. Spodziewałbym się bardziej intensywnego przezbrajania kawalerii.
                              Była ona tworem archaicznym i opartym jedynie o walki w łonie GISZ. Jedynie te
                              jednostki sprawdziły się w miarę w kampanii wrześniowej.
                              • sofanes Re: no nie! 01.08.06, 16:37
                                ...zaraz,zaraz...czy to, ze znano, jest tozsame ze uznawano...? Sadzac po tym,
                                jaka byla koncepcja obrony Polski w 39, i Francji w 40 nikt nie przywiazywal do
                                niej wagi w sztabach sojuszniczych. Swiadczy o tym, bagatelka, przebieg obu
                                kampanii.
                                Co do zdania o Tuchczewskim, to chyba jakies science-fiction, z naciskiem na
                                fiction - sowietom zajelo przestawienie sie na wojne manewrowa dosc dlugo, i
                                nie ma co zwalac na smierc jednego generala albo reczne sterowanie Stalina.
                                Jeszcze raz: co innego swiadomosc, ze istnieja koncepcje wojny manewrowej, a co
                                innego uznawac je, zrobic czescia doktryny i stosowac w praktyce...
                                Smiem twierdzic, ze i bez smierci Tuchaczewskiego ZSRR skompromitowalby sie w
                                Finlandii...
                                • 1410_tenrok A jakies fakty? 01.08.06, 17:36
                                  Ja cytuje tekst napisany przez Franza Haldera - szefa komorki obce armie wschod
                                  przy OKH - czy trzeba czegoś wiecej? Opisuje on akcje wprowadzenia soso w błąd
                                  przez Heydricha....... Odnosnie Finów. Rosjanie dostali wszystko, czego
                                  chcieli - odsuneli granice od Leningaradu, posiedli port wojenny, zdobyli
                                  kopalnie niklu oraz uzyskali granice z Norwegia. Finowie zachowali wolnosc, za
                                  cene straszliwych strat (w porownaniu do liczby ludnosci) - o tym była juz
                                  mowa. A wiec? A co do koncepcji wojny Francuzów - to masz zupełną racje. Ale
                                  pamietac należy o jednym. Verdun z stanem 900/600= razem 1,5 miliona trupów -
                                  był dla nich szokiem I choc mieli wiecej czołgów, nie zamierzali prowadzic
                                  wojny jakiejkolwiek, jak tylko tą, zza linii Maginota. W koncu wydali wielkie
                                  morze pieniedzy - najwyższy budżet wojskowy Europy przedwojennej (nie znam
                                  Rosji).
                                  Odnosnie znano czy uznawano - te cztery ksiazki byly hitami w literaturze
                                  militarnej Europy. Sikorskiego tłumaczono przykładowo na Niemiecki, Rosyjski i
                                  Francuski! Miał wcale duze nakłady. Odnosnie stosunku GISZu do tych koncepcji -
                                  problem jest nadwyraz skomplikowany! Wynika on ze stosowania zasady BMW przez
                                  sanacje. Tam wiekszosc była niestety matołami, co widac z zachowana duzych
                                  jednostek (są zresztą oceny roczne wyzszych oficerów publikowane w paru
                                  miejsca). Nie bede sie rozpisywał. Forum jest o Łosiu, wiec szło by to za
                                  daleko! Ale ogolna koncepcja zastosowania Łosia i jego wyczyny w czasie
                                  kampanii są dowodem kompletnego chaosu, podobnie zresztł, jak faktu nie uzycia
                                  50 czołgów R-35 z odwodu naczelnego wodza, ktore nieuzywane, Rumuni dostali w
                                  zasadzie w prezencie! Sprzet ten dopiero przydał sie w trakcie "Ostfeldzugu",
                                  podobnie, jak owe 30 Łosi, ktore przeleciały na rumunską strone. Glas podaej
                                  zrsztą, że podobno Causescu chciał podarowac Łosia (uzywanego do szkolenia w
                                  Rumunii) Gierkowi, ale nie było zainteresowania ze strony polskiej.
                                  • sofanes Fakty swiadcza same za siebie... 01.08.06, 18:19
                                    Nie, no ja nie chce koniecznie wchodzic w spor ;-)

                                    Chodzilo mi o to tylko, ze trudno mi sie zgodzic, ze koncepcja wojny manewrowej
                                    byla "hitem"; fakty swiadcza, ze byla przez dlugi czas przez sztaby alianckie
                                    uznawana li i jedynie za ciekawostke.
                                    Swoja wyzszosc nad innymi pokazala "w praniu"; latwo dzis uznawac tych ktorzy
                                    nie docenili jej wlasciwie (i na czs!) za matolow - (aczkolwiek jesli idzie o
                                    polskich sztabowcow, wielu zasluzylo na to okreslenia poprzez inne swoje
                                    dzialania...).
                                    Co tyczy sie wojny finskiej, byl to tylko przyczynek do tego, ze zaiste
                                    archaiczna strategia i taktyka Armii Czerwonej spowodowala kolosalne straty
                                    sowietom.
                                    Twoj argument, ze rosjanie dostali wszystko co chcieli, jest nie na miejscu - w
                                    koncu nie dyskutowalismy o tym, co dostali rosjanie, tylko o
                                    skutecznosci "starej" szkoly walki.
                                    Zachowujac wszelkie proporcje, to wlasnie wojna finska obnazyla wszystkie braki
                                    taktyczne AC i koniec pewnej epoki...mysle, ze tez pozwolila na przyspieszenie
                                    reformy armii sowietom, kto wie, w jakim stopniu zadecydowalo to o wyniku
                                    starcia z nazistami.
                                    Finowie poniesli straszliwe straty; ale przy tym ukladzie sil straty sowietow
                                    byly tez kosmiczne; przeciez to miala byc szybka wojenka bez prawie zadnych
                                    strat. Z punktu widzenia sztabowcow Armii Czerwonej to byla zupelna katastrofa;
                                    bez wzgledu na to, ze w koncu osiagnieto najwazniejsze cele.
                                    Ale od tematu rzeczywiscie odbieglismy juz baaaardzo daleko...;-)

                                    Co do argumentu o "prowadzniu wojny tylko zza linii Maginota" to jest to dosc
                                    dyskusyjne...
                                    Czy chcesz przez to powiedziec, ze "koncepcja wojny manewrowej" byla
                                    powszechnie znana i popularna, ale Francuzi swiadomie ja odrzucili, bo bali sie
                                    duzych strat, jak pod Verdun...? Przeciez to sie kupy nie trzyma.
                                    Francuzi nie docenili znaczenia i potencjalu wojny manwerowej, liczac wlasnie,
                                    ze zatrzymaja Niemcow tak jak kiedys pod Verdun.
                                    Opowiesci polskich oficerow ignorowali pelni przekonania o wyzszosci swojej
                                    doktryny; w koncu oni juz raz niedawno wygrali wojne z Niemcami.

                                    Bede sie jednak upieral, ze Twoje twierdzenie, ze wojna manewrowa nie powinna
                                    byc zadnym novum dla aliantow jest trudne do obrony.
                                    W tym okresie to byla mglista koncepcja, wstepnie przetestowana przez Niemcow w
                                    Hiszpanii; tylko ich sztab mial jako-takie pojecie i koncepcje, jak ja
                                    prowadzic.
                                    Co mozna zarzucic Francuzom i Sowietom, to to, ze nie wyciagneli zadnych
                                    wnioskow z kampanii wrzesniowej; ale trudno tez sie dziwic - jesli posiada sie
                                    koncepcje obrony docierana przez lata i korpus oficerow do niej przywiazany,
                                    nie jest latwo wszystko wywrocic do gory nogami.
                                    Nie mam zadnych dowodow na to, tak sobie tylko spekuluje, wiec nie musisz sie
                                    przejmowac ;-)

                                    Z drugiej strony, powtorze jeszcze raz - ja nie neguje, ze ksiazki, ktore
                                    wspominasz, byly znane, czy tez, czy wzbudzily dyskusje.
                                    Uwazam jednak, ze od koncepcji ksiazkowej na poligon daleko, a co dopiero na
                                    pole walki...
      • 1410_tenrok I to jest prawda 31.07.06, 19:44
        Bismarck stał wówczas, jako atrakcja na Kaiserwilhelmstr. w Berlinie i strzelał
        ze słynnej procy gumkowej o dokoności 700 km. Strzelał sam Goering!
    • stefanharper Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 31.07.06, 17:05
      Kiedyś czytałem, że Łosie przeprowadziły nalot na Wrocław. Nie potrafię podać
      źródła. Prawda to?
      • abstrakt2003 nie, to nie prawda 31.07.06, 17:47
    • pilsner11 Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 31.07.06, 19:01
      1 września 1939 roku w Polskim Lotnictwie gotowych do walki było zaledwie 36
      tych maszyn (pomimo tego, że Polskie Siły Lotnicze przejęły dotychczas 90
      sztuk), zgrupowanych w 4 eskadrach wchodzących w skład w pośpiechu kształtowanej
      Brygady Bombowej pod dowództwem płk Władysława Hellera. Kilka P-37 było
      przeznaczonych na części zamienne. Samoloty brygady pozostały bezczynnie na
      lotniskach aż do 4 września. Pierwsza akcja w której zostały użyte miała miejsce
      koło Łodzi do bombardowania niemieckich kolumn pancernych. Ostatnia misja Łosi
      odbyła się 16 września. W sumie Łosie wykonały 135 wycieczek, w tym 35 wyłącznie
      rozpoznawczych i zrzuciły ok. 119 t bomb. Kiedy na następny dzień sowieci
      zaatakowali Polskę od wschodu brygada dostała rozkaz ewakuowania się do Rumunii.
      bzdury pisza w tym artykule. Mam ksiązkę na temat lotnictwa II RP gdzie jest
      nawet zestawienie wszystkich numerów fabrycznychwszystkich łosi i info co się z
      danym egzemplarzem stało.
      znalazłem równiez na internecie info zgodne z tym co niektórzy tu napisali i
      jest w tej ksiązce. :

      "W walkach zostało zniszczonych 27 samolotów (11 przez samoloty przeciwnika, 5
      przez artylerię przeciwlotniczą, 2 na ziemi przez niemieckie bombowce, 3 zostały
      porzucone przez załogi z powodów technicznych, 3 uszkodzone na ziemi po błędach
      pilotów, 2 uległy katastrofie z braku paliwa a jednego zestrzeliła własna
      artyleria), a do Rumunii odleciało 17 Łosi z Brygady Bombowej i ok. 10 z innych
      jednostek. Trzeba zwrócić uwagę, że samoloty te atakowały nie cele dla nich
      odpowiednie (lotniska, węzły komunikacyjne) tylko przeważnie pancerne kolumny
      wroga nie zabierając pełnego ładunku bomb ponieważ startowały z miękkich lotnisk
      polowych."

      dodam jedynie, ze wykonywane bombardowania z lotu koszącego były wykonywane
      wbrew rozkazom - piloci byli żądni walki. Nie było także mowy o użyciu
      większego zgrupowania bo nie było takich środków na szczeblu operacyjnym do
      koordynacji działan, a ponadto nie było mowy o osłonie przez myśliwce do tego
      zdolne. w rezultacie grupkami (dywizjonami) przemykały się i robiły co mogły.

      pzdr
      • billy.the.kid Re: Czy wiceie że Łosie w '39 zostały zniszczone 31.07.06, 20:55
        w połowie wrześmialotnictwo już praktycznie nie istniało.s.skalski-czarne
        krzyże nad polską.
    • panzerpapst Czepiacie sie jednej notki PAP, a co obejrzę jakiś 01.08.06, 17:23
      filom anglosaski dokumentalny to mówią to samo, o zniszczonym lotnictwie polskim na ziemi w 1 dniu wrzesnia,zazwyczaj jest to uniwersalnie ilustrowane tymi samymi zdjęciami co zniszczenie lotnictwa sowieckiego w 1 dniu agresji, Polska, Rosja, jeden pies dla tych uczonych redaktorów pewnie po uniwersytetach amerykańskich, ci nie oglądali 4 pancernych i Klossa.
      BTW, Discovwry, najbardziej popularny kanał dokumentalny, robi program o inwazji Afryki w 1942 roku i umiejscawia na mapce Dakar gdzieś tak w Algierii :) Sam osobiście doprowadziłem do zdjęcia z polskiej strony internetowej Discovery animacji flash o wojnie obronnej 1939 roku. Polska oczywiście była w granicach... współczesnych, na animacji samoloty niemieckie zacięcie bombardowały Szczecin i Wrocław :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka