aabba
28.06.06, 22:12
no właśnie, dlaczego? nie spodziewałam sie tego! córeczka ma roczek, cały
czas ją karmię piersią ( jakieś 4, 5 razy na dobe) a tu taka niespodzianka.
Myślałam że okres dostaje sie po odstawieniu karmienia, przynajmniej wiele
mam tak to opisywało. mleka mam sporo jeszcze.
Nie jest to jakiś mega okres, taki sobie. czy któraś z mam też tak miała? czy
utrzymam jeszcze laktacje? czy to początek końca mojego mleka? Nie chce
przestać karmić jeszcze. Obie z córeczką jeszcze tego potrzebujemy....ja
nawet bardziej, bo lubie karmić.
czy na dostanie okresu mogł wpłynąć fakt ciągłego zdenerwowania? Notoryczne
kłótnie z mężem, nerwówka w domu,,,, koszmar jakiś. Myślałam ze wyszłam za
innego człowieka ( przed ślubem byliśmy razem 7 lat, trzy po ślubie już). I
mam dosyć tej sytuacji i jego. Obwiniam go o ten okres, o to że trace mleko
powoli, o całą beznadziejną sytuacje w domu. On jest strasznym egoistą. źle
sie czuje, chciałabym pójść pod prysznic a on sobie poszedł do kolegów. I co
w tym złego? a no to że dziecko spi w naszym łóżku, kręci sie , wierci,
trzeba patrzeć czy nie leci z kanapy ( lóżeczka nie mamy, bo dziecko nie
chciało w nim spać i z braku miejsca wynieśliśmy, bo kolejnego mebla nie
potrzebowaliśmy), wiec abym mogła pójść sie umyć musi ktoś na córeczkę
popatrzeć. Ale co go to obchodzi!!! kumple zadzwonili więc poszedł.
Powiedział ze co go obchodzi mój okres, nie musze sie myć, a chora nie jestem
aby musiał mnie niańczyć. Zadnego uczucia, żadnej miłości w nas nie ma, chyba
wszystko umarło, przykre to jest. A mamy taką cudowną córeczke.uff wygadałam
sie.
ale wracając do okresu, karmiła któraś z was i dostała okres? utrzymała sie
laktacja? napiszcie coś bo siedze i gapie sie w ten ekran, a łzy mi z oczu
ciekną ze wściekłości i smutku i żalu...