Dodaj do ulubionych

usypianie - 2 miesiące

10.04.08, 14:45
Witam.
Mam problem, który pojawia się tu nader często - usypianie mojego
synka. Wieczorem z reguły nie ma problemu, ale w dzień mały nauczył
się zasypiać tylko w chuście, której używaliśmy bardzo dużo ze
względu na kolki. Teraz kolki na szczęście się zmniejszyły, za to
mały urósł i mój kręgosłup nie wytrzymuje noszenia go 3x dziennie po
2 godziny (tak zwykle sypia). Zdecydowałam, że najwyższy czas
nauczyć go spać samodzielnie (nie zamierzam rezygnować z
chustowania, po prostu nie mogę mieć przymusu, że inaczej on nie
zaśnie...). Naczytałam się za wszystkie czasy, również tego forum i
dzisiaj ułożyłam go do snu w łóżeczku. Oczywiście protestował -
zostałam więc obok niego, głaskałam po główce, co nie robiło na nim
zupełnie wrażenia. Uspokoił się po 15 minutach i przymknął oczy,
więc wyszłam z pokoju - rozkrzyczał się ponownie po 3 minutach i
znowu trwało 15 min zanim się uspokoił. Tym razem zasnął.
Problem w tym, że zasnął na 5 minut, po czym obudził się z płaczem.
Uspokojony zasnął tym razem na 3 minuty i j.w. Potem na 8 minut,
potem znów na 5 i tak dalej. Kilka razy zamarudził tylko i usnął
zanim zdążyłam do niego dojść, ale 2x płakał potężnie. Po ok.
godzinie takiego "spania" obudził się i rozkrzyczał do tego stopnia,
że musiałam go wyjąć i nakarmić chociaż do zwykłej godziny karmienia
brakowało jeszcze sporo czasu (zawsze je co 3 godz jak w zegarku,
tym razem po 2h15 min).
Poradźcie, co robić? W chuście śpi jak zabity po 2 godziny i wiem,
że to dla niego dobre, bo jest przy mnie i się wysypia, ale nie
jestem już w stanie go nosić tyle czasu! Plecy mnie bolą! Odłożony z
chusty budzi się od razu.
Z drugiej strony tak jak teraz... przecież on się w ogóle nie
wyspał, budził się z płaczem co kilka minut, serce mi się kraja jak
o tym myślę...cały czas zastanawiam się, czy dobrze zrobiłam, czy to
w ogóle ma sens... poradźcie coś!
Obserwuj wątek
    • patrycja25.live Re: usypianie - 2 miesiące 10.04.08, 22:43
      Moze sprobuj polozyc sie obok niego. Jak mocno zasnie po cichutku wstan, moze nie zauwazy smile Jak nauczy sie spac bez ciebie przyjdzie czas na nauke spania w lozeczku. Moze zadziala, innej rady niestety nie mam, a te metode polecala juz chyba jakas mama na forum, zreszta moj jak nie umie zasnac czasami w dzien tez tak robie (nie nosilam go w chuscie, zawsze zasypial sam w lozeczku, teraz ma 11 m-cy) i skutkuje.
    • magdziula_r Re: usypianie - 2 miesiące 11.04.08, 18:30
      też mam problem z samodzielnym zasypianiem 2,5 mieś. synka, niekoniecznie w
      łóżeczku, on po prostu sam nigdzie nie zaśnie
      próbowaliśmy jakiś czas temu nie wyjmować go z łóżeczka, głaskać, mówić itd, ale
      tak się darł, że 4gp dnia naukę zakończyliśmy, nie byliśmy w stanie słuchać jego
      płaczu kilka minut, nie wiem jak dziewczyny wytrzymują, że dziecko płacze 20-40 min.
      odczekaliśmy trochę i teraz próbujemy metody wkładać do łóżeczka i wyjmować jak
      płacze, uspokajać i wkładać i tak w kółko, ale kończy się z reguły na tym, że
      mały zasypia albo na rękach albo w trakcie wyjmowania z łóżeczka przy którymś
      wyjmowaniu, niestety też płacze
      • moon79 Re: usypianie - 2 miesiące 11.04.08, 19:43
        Mam 3 dzieci w tym bliźniaki 4mce.Uwierz mi ja też miałam ten
        problem ze spaniem i kolki. Dziś jestem szczęśliwą mamą, bo moje
        dzieciaczki same zasypiają. Zastosowałam drastyczną metodę, niech
        się wypłaczą, ale to było z wyczerpania, zmęczenia. Też płakały
        razem zawsze, i w nocy, i z powodu kolek, i nie chciały spać w
        łóżeczkach tylko na rękach lub w łóżku z nami. W końcu dałam na luz
        i pomyślałam niech ryczą, są najedzone, przewinięte, a spać nie
        chcą. Potrafiły płakać nieraz 2-3godz. Ja z nimi, ze złości,
        przemęczenia. Ale z dnia na dzień było lepiej. Płakały coraz mniej,
        dziś jak płaczą w swoim pokoju to wchodzę, przytulam ich do swoich
        pieluszek, czasem dam smoczka, przewrócę na drugi bok, przewinę i
        natychmiast wychodzę. W nocy ważne jest, aby nie rozbudzić dziecka,
        nie rozbawić, ja daję im jeść i nic nie mówię wtedy. Wieczorem, w
        nocy mają się wyciszyć i spać. Jak zakwilą, zaczną płakać to nie idę
        od razu, czekam jakiś czas, bo często coś pomarudzą i idą spać dalej
        bez mojej ingerencji. Teraz jest mi o wiele lżej, ale ja wiem ile to
        kosztuje nerwów, cierpliwości i konsekwencji. Moje dzieci dziś śpią
        i w dzień i w nocy bez problemów, mają swoje pieluszki do których
        lubią się wtulać, czasem smoczki i oczywiście jedyne ich miejsce do
        spania to ich łóżeczka.
        • olimpiap Re: usypianie - 2 miesiące 12.04.08, 18:23
          Moon bardzo dobre podejśćie. Ja przy drugiej córci dokładnie to samo
          robię i naprawdę wszystko jest prostsze. Polecam
    • lidek0 Re: usypianie - 2 miesiące 11.04.08, 20:49
      Nie wiem czy spanie w chuście jest lepsze, czy ma tam więcej miejsca
      niż w łóżeczku? Moim zdaniem musisz byc konsekwentna i cierpliwa.
      Dzieko w końcu zrozumie, że nie będzie już spać tylko w chuście. Ja
      z chusty bym wogóle zrezygnowała, nie widzę potrzeby jej używania.
    • monikaimarcinek Re: usypianie - 2 miesiące 12.04.08, 11:04
      Dziękuję za rady, dziewczyny.
      Na razie u nas nadal sajgon - próbowałam leżeć obok niego az zaśnie -
      drze się kilka(naście) minut i zasypia, ale jak wyjdę, budzi się po
      kilku minutach sad Przy próbach z wkładaniem i wyjmowaniem, które
      stosowaliśmy jakis czas temu wpadał w taką histerię, że nawet
      uspokojony na rękach wył na nowo jak tylko dotknął materaca sad Już 3
      dzień mordęgi i bez postępów - gdyby mnie plecy nie bolały, dawno
      znów spałby w chuście (to nie chodzi o miejsce, chodzi o bliskość
      mamy/taty, to mu się tak podoba smile mnie w sumie też, gdyby tak ie
      rósł skubany... smile ).
      Ledwie wytrzymuję te jego płacze, z reguły właśnie po 15 minut,
      zanim się zmęczy na tyle, żeby zasnńąć. I na leżąco nie ma sposobu,
      żeby go uspokoić, nie zwraca uwagi na głaskanie, szeptanie, itd.
      Nie wiem, co robić... sad
      • hanalui Re: usypianie - 2 miesiące 12.04.08, 20:33
        monikaimarcinek napisała:

        > Dziękuję za rady, dziewczyny.
        > Na razie u nas nadal sajgon - próbowałam leżeć obok niego az
        zaśnie -
        > drze się kilka(naście) minut i zasypia, ale jak wyjdę, budzi się
        po
        > kilku minutach sad Przy próbach z wkładaniem i wyjmowaniem, które
        > stosowaliśmy jakis czas temu wpadał w taką histerię, że nawet
        > uspokojony na rękach wył na nowo jak tylko dotknął materaca sad Już
        3
        > dzień mordęgi i bez postępów - gdyby mnie plecy nie bolały, dawno
        > znów spałby w chuście (to nie chodzi o miejsce, chodzi o bliskość
        > mamy/taty, to mu się tak podoba smile mnie w sumie też, gdyby tak ie
        > rósł skubany... smile ).
        > Ledwie wytrzymuję te jego płacze, z reguły właśnie po 15 minut,
        > zanim się zmęczy na tyle, żeby zasnńąć. I na leżąco nie ma
        sposobu,
        > żeby go uspokoić, nie zwraca uwagi na głaskanie, szeptanie, itd.
        > Nie wiem, co robić... sad

        No niestety chyba nie ma innej metody jak konsekwentne kladzenie do
        lozeczka, glaskanie, uspokajanie. Zwykle w kazdej metodzie pierwsze
        3 dni sa krytyczne, ale to srednia, bo moze przeciez byc i 4 jak i
        5. Musisz konsekwentnie robic to co postanowilas. Mam oczywiscie
        nadzieje ze dziecku wtedy nic nie jest typu kolki, przeziebienie czy
        inna niedogodnosc.
        Niestety placz trzeba przetrwac i nie da sie inaczej. CO prawda 2
        mies dziecko to naprawde malutki maluszek. W niektorych kulturach
        1sze 3 mies zycia dziecka traktowane jest jako IV trymestr ciazy,
        gdzie dziecko nadal potrzebuje tego co mialo w brzuchu. Moze dlatego
        w chuscie ci spalo bo bylo szczelnie owiniete i mialo to kolysanie.
        Sprobuj zawinac dziecko w pieluszke czy jakas szmatke (wiele jest
        przeciwniczek tego jak i zwolenniczek), nie jakis rozek bo za
        goraco, tylko kawalek tkaniny tak jak w chuste. Poloz i wtedy
        glaskaj, uspokajaj, delikatnie kolysz na boki takim zawiniatkiem. Ja
        tak robilam przez chyba 3 lub nawet 4 mies (szczerze powiedziawszy
        balam sie ze do konca zycia tak bede musiala robic big_grin, ale maluch
        wyrosl z tego sam smile). Tez mozesz uzyc jakiejs pozytywki lub czegos
        spokojnego. Jak mozesz nagraj sobie na plytke lub kasete szum
        suszarki do wlosow, tez dziala big_grin.
        Niestety placz napewno sie pojawi, musisz go przetrwac i byc
        konsekwentna, bo inaczej marnujesz i swoj czas i niepotrzebnie
        meczysz dziecko. Naprawde dziecku krzywda straszna sie nie dzieje,
        po prostu oswiadcza ci krzykiem ze mu sie nie podoba i tyle smile
        Powodzenie, jak cos mi jescze przyjdzie do glowy lub sie przypomni
        to dodam big_grin
    • mariolkka Re: usypianie - 2 miesiące 12.04.08, 17:11
      Moja coreczka ma tez dwa miesiace i prawie od samego poczatku zasypiala sama w
      lozeczku, kladlam ja i wlaczalam karuzele z pozytywka i wychodzilam z pokoju.
      Maja troche pogaworzyla, machala raczkami i nozkami, czasem troche poplakala,
      ale po 5 minutach byl spokoj smile generalnie do tej pory, czyli 2 miesiace, ani
      razu jej nie usypialam bujajac. Jak na razie skutkuje smile
      • hanalui Re: usypianie - 2 miesiące 12.04.08, 20:21
        mariolkka napisała:

        > Moja coreczka ma tez dwa miesiace i prawie od samego poczatku
        zasypiala sama w
        > lozeczku, kladlam ja i wlaczalam karuzele z pozytywka i
        wychodzilam z pokoju.
        > Maja troche pogaworzyla, machala raczkami i nozkami, czasem troche
        poplakala,
        > ale po 5 minutach byl spokoj smile generalnie do tej pory, czyli 2
        miesiace, ani
        > razu jej nie usypialam bujajac. Jak na razie skutkuje smile

        Wiesz...nie wiem czy chcesz dobic autorke czy ja zalamac? Przeciez
        nie kazdy ma takie idealne dziecko jak ty. Chyba zauwazylas ze
        dziewczyna ma problem z zasypianiem swojego dziecka i oczekuje
        porady a nie opisu jakie twoje dziecko jest wspaniale i jak ty nie
        masz zadnych problemow.
    • margoww Re: usypianie - 2 miesiące 13.04.08, 13:51
      zależy jeszcze co to za płacz.Mój synek tak płacze że robi się cały
      czerwony i zaczyna się krztusić,wolę więc go ponosić na rękach niż
      później mieć dziecko na sumieniu.
      • hanalui Re: usypianie - 2 miesiące 13.04.08, 16:53
        margoww napisała:

        > zależy jeszcze co to za płacz.Mój synek tak płacze że robi się
        cały
        > czerwony i zaczyna się krztusić,wolę więc go ponosić na rękach niż
        > później mieć dziecko na sumieniu.


        Wiekszosc dzieci z placzu robi sie czerwona i sie krztusi, akurat to
        nie jest nic nadzwyczajnego.
        Ciekawe czy jak bedzei wazyc nieco wiecej, ryczec przez godzine lub
        dluzej to tez bedziesz sklonna do noszenia w nocy ze swiadomoscia ze
        za chwile wstajesz np do pracy big_grin
        • margoww Re: usypianie - 2 miesiące 14.04.08, 22:08
          Raz jak synek zanosił się od płaczu i zaczął się krztusić,musiałam
          go puźniej po pleckach klepać bo nie mógł złapać oddechu.Dzisiaj
          np.płakał z małymi przerwami od 9-13 i nosiłam go na
          rękach,widocznie taki mam egzemplarz i co tu dużo mówić jak trzeba
          to trzeba.Nie mam sumienia zostawiać dziecka płaczącego.
          • hanalui Re: usypianie - 2 miesiące 14.04.08, 23:43
            margoww napisała:

            > Raz jak synek zanosił się od płaczu i zaczął się krztusić,musiałam
            > go puźniej po pleckach klepać bo nie mógł złapać oddechu.Dzisiaj
            > np.płakał z małymi przerwami od 9-13 i nosiłam go na
            > rękach,widocznie taki mam egzemplarz i co tu dużo mówić jak trzeba
            > to trzeba.Nie mam sumienia zostawiać dziecka płaczącego.


            Wiesz placz od 9-13 tez nie wydaje mi ssie noralny...moze to jakies
            kolki lub cos innego, ale zdrowe dziecko naprawde tak dlugo nie
            placze sad
    • margoww Re: usypianie - 2 miesiące 15.04.08, 20:52
      Ma po prostu problem z zasypianiem,w nocy nie bo usypia przy
      piersi,w dzień jak idziemy na spacer to śpi w wózku,natomiast jak
      zostajemy w domu to wtedy zanosi się od płaczu bo jest śpiącysad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka