Dodaj do ulubionych

zawzięłam się i wygram :):):)!!!

06.09.06, 10:24
zaczne od tego, że jestem prawie 6 tygodni po porodzie smile, karmie piersią
więc nie stosuje żadnej cud diety (zresztą na żadnej zbyt długo nie
wytrzymałam). W pierwszej ciąży przytyłam 18 kg i choć po porodzie ubyło mi
od razu 8kg to reszta niestety została (z wahaniami), w drugiej ciąży
przytyłam tylko 8 kg, dwa tygodnie po porodzie ważyłam 10 kg mniej, a teraz
zaczynam walkę z pozostałymi kilogramami. Mój cel to -10 kg do następnych
wakacji (ale nie będe płakać jak ubędzie szybciej big_grin).
Jak na razie czyli od niedzieli zapisuje wszystko co zjem i musze przyznać że
strasznie mnie to motywuje do unikania podjadania smile, wieczorkiem już tylko
jogurcik i ograniczyłam (moje ukochane) pieczywo do 2-3 kromek dziennie; poza
tym jem normalnie. Piję duużo herbatek owocowych i wody. A dzisiaj pierwszy
raz (po jakichś 10 latach) założyłam rolki smile - oj musze sobie przypomnieć
jak się jeździ big_grin
A najlepsze jest to, że niewiele w sumie sę ograniczam z tym jedzonkiem a od
niedzieli waga pokazała juz - 1 kg big_grinbig_grinbig_grin
jak na razie jestem nastawiona optymistycznie (wiem, wiem, że to zawsze tak
na poczatku ma się świetny humor) i tym razem zrzucę moją "nad" wagę jeszcze
z czasów poprzedniej ciąży
pozdrawiam wszystkie dietujące
Kaśka (i jej dzieciaczki Szymuś 3,5 roku i Artuś prawie 6 tygodni)
Obserwuj wątek
    • kasiarzynap Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 07.09.06, 09:37
      wczorajszy dzień zaliczam do uadnych w moim dietowaniu, a zjadłam nawet
      domowego hamburgera na obiad smile.
      dzisiaj kolejny dzień na rolkach, coś opornie mi to idzie (jednak na łyżwach
      łatwiej się jeździ), do końca tygodni robię sobie małe rundki: od przedszkola
      syna do domu; od poniedziałku przedłużę sobie trasę smile
      dzisiaj już jestem po śniadanku (mleko + musli + kawa bezkofeinowa - ze względu
      na moje maleństwo)....
      a w sobote czeka mnie weselisko i tam nie będę dietować big_grin!!!
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 07.09.06, 23:17
      cześć Kasia, zainspirowałaś mnie smile. Myślę, że codzienne publiczne sprawozdanie
      ze swoich wzlotów i upadków w walce z kilogramami może być baaaardzo motywujące.
      Czy pozowlisz, że przyłączę się do Twojego wątku? Jestem 3,5 miesiąca po
      porodzie i mam ciągle 5 kg do zrzucenia. Karmię piersią tak jak Ty więc też
      żadna dieta cud nie wchodzi w grę, zresztą... jestem zwolenniczką raczej diety
      ŻP niż jakiejkolwiek innej. Postanowiłam wypróbować sposób "stopkolacji", a
      raczej w moim przypadku obiadokolacji smile. Na razie nie nerwowo: obiadek
      wcześniej a wieczorem jakaś lekka przekąska. Jak się przywyczaję, to porzucę
      kolację w ogóle. Startuję z wagą 58,8 chcę osiągnąć 54.
      Dziś koło 21 wsunęłam serek waniliowy z płatkami kukurydzianymi i już zaczyna
      mnie ssać smile. Chyba trzeba się spać położyć zanim zacznie się na dobre.
      Powodzenia, trzymam kciuki za Ciebie.
    • kasiarzynap witaj Karmelku :) 08.09.06, 10:50
      miło Cię widzieć, bo już myślałam, że prowadzę swego rodzaju bloga - wszyscy
      zagladaja nikt się nie odzywa.
      wczorajszy dzień udany: były i rolki i mało jedzonka (ale głodna to ja nie
      chodziłam), a wieczorem kefirek truskawkowy (bo mój mąż wracając z pracy miał
      mi kupić jogurcik pitny, ale mu sie pomyliło smile.
      Dzisiaj będzie gorzej... rolki już mi odpadły bo u mnie strasznie leje, a na
      dodatek mam dzisiaj urodzinki i juz zafundowałam sobie pączusia do porannej
      kawki, a co jescze będzie przez cały dzień.. big_grin no ale przeciez takie święto
      trzeba uczćić big_grin... no a jutro idę na wesele...ale... i tak się nie
      poddam!!!!!!!! (ale tez nie należe do tych co dietują nawet na takich
      imprezkach big_grinsmile
      • karmelek37 Re: witaj Karmelku :) 08.09.06, 22:03
        zaczęło się dziś dobrze, po wczorajszym ssaniu wieczornym waga rano tylko 58,2
        co oznacza, że przewód pokarmowy się oczyścił, bo przecież nie tłuszczyk spadł
        tak gwałtownie. Potem też było dobrze, lekkie śniadanko i zupka koło 14.
        Niestety, potem pojechaliśmy pozałatwiać rózne sprawy no i nie miałam czasu nic
        zjeść o rozsądnej porze, a o 19 byłam już tak głodna, że kupiłam sobie pętko
        kiełbasy w sklepie i je pożarłam, a potem jeszcze zagryzałam gruszką i popiłam
        maślanką owocową. I teraz boli mnie brzuch sad(( i czuję jak mi ta kiełba zalega
        na żołądku. A jutro też idę na imprezkę, więc nie wiem jak to będzie, chociaż ja
        na imprezach nie umiem dużo jeść, czasem nawet wracam głodna i dopiero w domu
        się najadam big_grinDD. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek a przede
        wszystkim, żeby kilogramki ładnie spadały smile, no i baw się jutro dobrze.
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 09.09.06, 21:15
      no wróciłam z urodzin. Dziś rano na wadze 58,1. Superrr, nie wiem czy to nadal
      przewód pokarmowy się oczyszcza, czy dietka działa. Ale jaka tam dietka, po tej
      kiełbie wczoraj, brrrr. Dziś rano znowu lekkie śniadanko, obiad koło 16, a o 19
      tort urodzinowy, ale raczej lekki i mały kawałek. A teraz wieczorem tradycyjnie
      serek z płatkami. Jeszcze nie dojrzałam do tego, żeby nic zupełnie nie jeść
      wieczorem. A poza tym ja ten serek uwielbiam i jem go tylko, gdy jestem głodna,
      a więc jakby trochę w nagrodę, że się w ciągu dnia nie przejadłam. Tak, że w
      sumie pozytywnie. A w przyszłym tygodniu postaram się wyskoczyć na basen,
      zobaczymy czy się uda.
    • kasiarzynap Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 10.09.06, 09:21
      faktycznie w urodzinki troszkę sobie pofolgowałam bo mężuś zaprosił mnie na
      kolację i kawusię z ciachem, ale pomimo to wczorajsze poranne ważenie pokazało
      2 kg mniej niż przed tygodniem smile
      wczoraj znowu było obżarstwo bo byliśmy na weselu, pocieszam się tylko tym, że
      na parkiecie się wyszalałam, więc może za dużo nie zostanie mi tych kaloriah
      weselnych...
      dzisiaj powoli wracam do dietowania, ale.. powoli bo dostalismy troszkę ciasta
      weselnego no i przecież nie może się zmarnować (chyba jutro będę musiała zrobić
      dłuższy dystans na rolkach)
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 10.09.06, 19:54
      wow, dziś rano waga 57,9! Marzyłam o tej siódemce na drugim miejscu od 3 miesięcy!
      Dziś tradycyjnie małe śniadanko, ale obiad dopiero o 18. Kurcze, no nie mam
      czasu jeść w ciągu dnia. Co z tym zrobić?
      • kasiarzynap Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 10.09.06, 22:16
        karmelku gratuluje sukcesu "wagowego"!
        ja niestety dzisiaj to już "przegięłam" z tym luzem dietkowym ;/ , rano było
        ciacho weselne do kawy, w prawdzie później długi spacer po rynku i plantach
        krakowskich, ale niestety zakończony frytkami w McDonald's, a niedawno
        kolacja ;/;/
        od jutra biorę się z porotem za siebie smile
        • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 11.09.06, 21:18
          Dziś ósemka wróciła sad(( (waga 58,1), ale nie na długo mam nadzieję. Dziś znowu
          za późno zjadłam obiad, ale na szczęście był dość dietetyczny smile. Sereczek
          oczywiście na kolację też był big_grin. Zobaczymy jak waga jutro. Najpierw
          zrezygnowałam ze słodyczy, potem z pieczywa, teraz walczę z późnym najadaniem
          się, może trzeba będzie jeszcze z czegoś zrezygnować? Oj ciężkie jest życie
          odchudzających się. Nigdy dotąd nie musialam się odchudzać, ważyłam 54kg odkąd
          skończyłam 14 lat, myślałam, że po ciąży po prostu wrócę do tej wagi bez
          problemu a tu kicha.
          Kasiu, na początku września zeszłego roku byłam w Krakowie na weekend i tam
          zaczęłam przeczuwać, że jestem w ciąży - z Krakowa mam wiele miłych wspomnień.
          Pozdrawiam Cię ciepło smile
          • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 11.09.06, 21:38
            A jutro wybieram się na basen, ciekawe czy wbiję się w kostium kąpielowy, hihihi
            , najwyżej będę wyglądać jak baleron big_grinDD
          • kasiarzynap Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 12.09.06, 09:59
            taak Kraków jest piękny smile
            ja wczorajszy dzień zaliczyłam do bardziej udanych od weekendu, ale to jeszcze
            nie to - na takiej dietce nie schudnę, niby duzo nie zjadłam, ale późnym
            wieczorem skusiłam się na kolację ;/ nie waże się więc na razie, dopiero w
            piątek lub sobotę stanę na wagę.
            • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 12.09.06, 20:03
              rany, dziś rano myślałam, że spadnę z wagi z wrażenia - 57,6!!! To niedowiary!!!
              Aż się boję czy aby nie za szybko ta waga spada, bo karmię i nie chciałabym,
              żeby to się odbiło na ilości lub jakości mleczka, to raz, a dwa jak się za
              szybko chudnie to skóra nie nadąrza się zwijać i robi się wiotka, a to paskudnie
              wygląda.
              Dziś to dopiero dałam czadu, ostatni posiłek co prawda o 18 (wcześniej nie daję
              rady) ale taki, że już jestem głodna, więc serek jeszcze będzie grany jak nic.
              No i byłam na basenie, zrobiłam 40 basenów w godzinę czyli kilometr smile. W
              piątek wybieram się znowu. A swoją drogą basen o 15:00 to jest bardzo przyjemna
              rzecz bo nie ma jeszcze tłumów, kiedyś jak chodziłam wieczorem to się co chwila
              z kimś zderzałam na torze big_grinDD, nie ma to jak macierzyński big_grinDDD.
    • kasiarzynap Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 13.09.06, 11:21
      wczoraj troszkę poleniuchowałam z ćwiczonkami, ale ogólnie było ok. nawet
      kolacja była leciutka - tylko jogurt grjfrutowy z zielona herbatą - musze
      przynać, że pyszny
      dzisiaj też na razie ok, za chwile dłuuuugi spacer z wózkiem, wieczorkiem
      troszkę poćwiczę (zmusze się!!!) a przed snem peling kawowy smile
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 13.09.06, 20:17
      Dziś 57,5. Bolą mnie mięśnie ramion i brzucha po tym wczorajszym basenie. Rano
      wcisnęłam się w dżinsy sprzed ciąży. Takie, które były za duże, ale to i tak
      sukces. Poza tym wcisnęłam się to dobrze powiedziane, bo po zapięciu sadło
      wylało się górą, brrrr. Obcisła bluzka odpada. Matko, jesień idzie, cała szafa
      ubrań czeka, przecież jak nie schudnę, to nie będę miała w czym chodzić. Muszę
      sobie tak mówić, żeby podtrzymywać motywację. Dziś dzień przyzwoity, wreszcie
      zjadałam obiad o 17:00 i nawet głodna nie jestem, choć nie był jakoś powalająco
      obfity smile.
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 14.09.06, 19:32
      eh, dziś 57,9, bardzo mi się to nie spodobało. Nie jadłam dziś dużo i jestem
      głodna, z chęcią wsunęłabym porządną kolację, ale wytrzymam. Zrobię sobie tylko
      ciepłej herbaty, żeby rozgrzać żołądek i pójdę wcześniej spać.
    • kasiarzynap Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 15.09.06, 11:14
      ja stoję z wagą, dzisiaj się ważyłam i nadal mam 7 z przodu (równo 70 kg - więc
      nic nie dodam dzisiaj do mojego \"wykazu dietowania\"), no ale nie oszukujmy
      się ten tydzień nie był aż tak bardzo dietetyczny ;/, najważniejsze jednak że
      się nie poddaję smile
      gorsze dni dopiero przede mną; jutro grill u znajomych, w niedzielę kawka i
      ciacho urodzinowe i siostry uncertain , ach te weekendy - bez nich łatwiej byłoby
      dietować smile

      tyle dobrze, że pogoda przepiękna i korzystam z długich spacerów z wózkiem smile)

    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 15.09.06, 21:21
      Dziś rano 57,1, byłam zdumiona. Skąd takie duże wahania wagi w ciągu zaledwie
      doby??? W każdym razie super, bardzo mnie to ucieszyło choć nadal nie wiem czy
      to dobrze że tak szybko. Dziś nawet pozwoliłam sobie na pół batonika Pierrot,
      ale to po basenie. Zobiłam 46 basenów w niecałą godzinę i byłam masakrycznie
      wykonczona więc ten batonik to żeby doczłapać do domu smile.
      U mnie weekendzik też będzie trudny bo piąte urodziny chrześnicy i wizyta u
      znajomych. Ale od poniedziałku dietujemy dalej prawda Kasiu smile. Pozdrawiam
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 16.09.06, 19:20
      dziś 57,7 i tłuste frytki na obiad, brrr wyjdzie mi to bokiem big_grin
    • kasiarzynap Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 17.09.06, 09:37
      oczywiście, że dietujemy!!! ale chyba faktycznie od poniedziałku, u mnie
      wczoraj mała imprezka ze znajomymi, dzisiaj grill i torcik urodzinowy u
      siostry... więc dietka musi poczekac do jutra ;/
      ja się ważę raz w tygodniu, na razie jednak niestety waga stoi w miejscu,
      chociaż widzę różnicę w centymetrach - weszłam w spódnicę z przed ciąży, a i
      wtedy była na mnie bardziej obcisła niż teraz big_grin
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 17.09.06, 20:37
      no tak, trochę odpuściłam z dietą w ten weekend, dziś był i torcik marcepanowy i
      pyszna szarlotka mamy (paluchy lizać) - pełna rozpusta. Ale od jutra...
      Dziś waga 57,4 - ja się lubię ważyć co dzień to mnie mobilizuje. Niestety co do
      centymetrów to mam wrażenie, że nawet jak już waga będzie ok to w pasie jakaś
      "rozwleczona" jestem sad((. Może powinnam ćwiczyć brzuszki? Albo ściskać się w
      pasie?
    • basik25 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 17.09.06, 22:15

      Dziwczyny, bardzo Wam dopinguje, oby tak dalej.JA też się odchudzam, mam nadzieję,ze za kilka tygodni, bedę mogła sie podzielic jakimiś sukcesami.
    • kasiarzynap Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 17.09.06, 22:31
      chociaż zaszalałam dzisiaj troszkę na grillu u siostry, to musze się Wam
      pochwalić, że wszyscy zgodnie stwierdzili, że widać w oczach jak chudnę!!! i w
      sumie to nie wiem czy sama też sobie to wmawiam czy tak faktycznie jest, ale
      spodnie są luźniejsze - chociaż waga ani drgnie.
      niestety z tego szczęścia zjadłam więcej kiełabski i szaszłyczków niż
      powinnam...ale co tam jutro też jest dzień i dieta trwa dalej

      słodkich snów kiss

      P.S.
      muszę sobie chyba sprawić wagę elektroniczną, większa dokładność - szybsze
      efekty big_grin (niestety szybszy przyrost wagi też ;/, ale co tam smile)
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 18.09.06, 19:37
      Basik, jak fajnie, że się odezwałaś smile. Ja też trzymam kciuki za Ciebie,
      powodzenia. Może napisz coś o sobie.
      Dziś waga 57,2, pomimo weekendu, ale zaobserwowałam, że waga reaguje z 2 lub 3
      dniowym opóźnieniem, tak więc bolesne efekty weekendowego obżarstwa dopiero się
      pojawią sad((.
      Dziś za to dobrze, na obiad chude, gotowane mięsko z surówką, oby tak zawsze
      było smile.
      Chciałabym, żeby do przyszłego poniedziałku waga spadła do około 56,5. Myślę, że
      jak dojdę do 56 to wejdę już w niektóre stare ciuchy smile.

      • basik25 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 18.09.06, 21:51
        Karmelku37, mam 26 lat, mam 16-miesieczna córkę Maje, jestem nauczycielka niemieckiego. A tak jak i Ty borykam sie już od ponad roku ze swoją waga. Najgorzej mi idzie z tymi ostatnimi 10 kilogramami. Przed ciażą wazyłam 55-56, w dniu porodu ok. 84(niezle sobie poczyniałam, co?), obecnie 65-64. I tak Was sobie podczytuje i bardzo mnie motywujecie. Zaczełam w piątek, na razie bez słodyczy, makaronu, ziemniaków i chleba(chociaz chleba, to ja i tak w ogóle nie jadłam).Troche cwicze, chociaż ostatnio, zamiast cwiczen robie jesienne porzadki, według tabeli spalania kalorii, to trace przy zmywaniu pogłog, zmienianiu poscieli i myciu okien, tak jakbym pare godzin na siłowni spedziła. jak juz ogarne mieszkanie, zaczynam cwiczyć.To tyle o sobie, będę sie tu odzywać.Pozdrawiam
        • kasiarzynap Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 19.09.06, 10:58
          basik25 ja równiez witam serdecznie smile

          od wczoraj mam dietę "nerwówkę" - bo ja z tych co to jak się denerwuja to mniej
          jedzą, a mój starszy synek się rozchorował i trzyma go dość wysoka gorączka
          (dopiero dwa tygdnie chodził do przedszkola i już coś złapał - a nie należy do
          chorowitych ;/)

          także i wczoraj i jak na razie dzisiaj mało zjadłam (z nerwów), ale z drugiej
          strony ćwiczenia też posżły w kąt crying

    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 19.09.06, 20:56
      no to jest nas już trzy "zawzięte" big_grinDD, razem raźniej.
      U mnie dziś waga 57,3 czyli siódemka umocniona, a więc przypuszczam szturm na
      szóstkę smile. Mam naprawdę serdecznie dość tej nadwagi, trzeba się z tym szybko
      rozprawić i zacząć normalnie jeść i normalnie się ubierać. Mam rację? Coś bojowo
      nastawiona dziś jestem smile.
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 20.09.06, 20:22
      dziś 57,1. Wiecie co dziewczyny, dziś sobie odpuściłam, bo do południa czułam
      się taka słaba i zmęczona, nie wiem czy od tej diety, czy taka pogoda
      niesprzyjająca była, ale musiałam się porządnie najeść, żeby mieć siłę zająć się
      dzieckiem. Dobrze, że choć na basen się wybrałam. Mam nadzieję, że jutro będzie
      lepiej. Kasiu, życzę zdrowia Twojemu synkowi, pozdrawiam.
      • basik25 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 20.09.06, 20:39

        u mnie wsumie spokój, tylko ok.20tej zjadłam serek light i jabłko, ale ide zaraz pocwiczyć.No niby powinno sie nie jeść trzy godziny przed snem, a ja na meżusia czekam do 23, wiec chyba ok.?Pozdrawiam
    • basik25 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 20.09.06, 22:47
      własnie cwiczyłam równiutkie 45 minut. leje się ze mnie.Uwielbaim ćwiczyć, bo czyje jak tłuszczyk się topi. Pozdrawiam
      • aniasol Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 21.09.06, 09:51
        Witam paniesmileCzytam wasze wypowiedzi i chetnie do nich dolacze. Juz od jakiegos
        czasu staram sie schudnac troche, ale waga jak zaczarowana....Mam 160 wzrostu i
        waze 65 kg. Chcialabym zejsc do 55...Mam 2 letniego synka, wiec najwyzsza pora
        zgubic conieco. Nie stosuje zadnej diety, tylko ŻP, malo tluste, jak najmniej
        slodyczy i nie jem najczesciej kolacji. Moze jak bede sie spowiadac tak jak wy,
        to bede sie pilnowac i bardziej sratac. No to na razie tyle, trzymam kciuki i
        pozdrawiam
        • kasiarzynap Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 21.09.06, 11:46
          witam aniasol - widzę , że nasz topic się rozrasta - to świetnie bo w grupie
          raźniej

          moje ćwiczenia leżą odłogiem, ale też nie bradzo mam siłę po nieprzespanych
          nocach, Szymuś budził się dzisiaj prawie co godzinę - chyba z gorączki, ale na
          szczęscie teraz pierwszy raz od poniedziałku gorączka dała za wygrana i jest
          spokój smile tylko narzeka jeszcze troszkę na ból brzucha, odpukać jak narzie
          Artuś trzyma się twardo i mam nadzieję, że nic go nie złamie smile

          ja przez tą chorobe jem niewiele, ale też nie ćwiczę, obiecuję jednak że jak
          tylko z młodym wszystko wróci do normy biorę się ostro za ćwiczonka smile
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 21.09.06, 19:45
      też witam aniasol, to miło, że ktoś nas czyta big_grin.
      Dziś 57,4 co oznacza, że waga się zatrzymała. Hm, nie wiem co zrobić żeby znowu
      szła w dół - już mniej jeść na razie nie mogę, a ćwiczenia na mnie nie działają,
      zresztą nie lubię się męczyć big_grinDD. Dziś nie było źle, nie zgrzeszyłam
      łakomstwem, ale czuję że aby znów pójść w dół potrzeba czegoś więcej, eh sad((
      • basik25 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 21.09.06, 20:58
        karmelku, jak cwiczenia na Ciebie nie działają?Ile cwiczysz i jak często?Jak kiedys sie odchudzałam i waga mi stanęła zaczęłam cwiczyć intnsywnie, z cieżarkami, ale niedługo ok.15 minut.Byłam bardziej spocona, niz po pół godzinie noramlnych ćwiczeń. Mnie pomagało. I jezszce u mnie najlepiej działają cwiczenia późnym wieczorm, kiedy to Majunia śpi, a ja podskakuje ja wariat.
        • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 21.09.06, 21:16
          teraz to wcale nie ćwiczę, tylko na basen chodzę, ale kiedyś w dawnych czasach
          próbowałam coś ćwiczeniami wskórać (step, siłownia, aerobic, narty) i nigdy nic
          nie wskórałam. Po prostu jak więcej się ruszam to zaczynam więcej jeść bo
          inaczej nie jestem w stanie się ruszać no i efektu zero. Moją nadwagę mogę wziąć
          tylko głodem i ogólnym aktywnym trybem życia smile.
    • basik25 już tydzień się odchudzam 22.09.06, 09:24
      i 1,5 kilograma mniej. Ja się nie podniecam, bo wiem,ze to tylko woda, ale jakby lepiej się z tym czuje, no i motywacja jest. Bo apetyt rośnie w miare jedzenia(tym razem chodzi o zrzucanie zbędnych kilogramów).
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 22.09.06, 20:39
      waga stoi a ja na razie odpoczywam i zbieram siły na kolejny szturm. Nie znaczy
      to że się objadam, ale głodna też nie chodzę. Jak się zbiorę w sobie to powalczę
      o szósteczkę smile.
      • kasiarzynap Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 23.09.06, 11:18

        niestety poluzowałam swoja dietkę w tym tygdoniu i zamiast spadać załpałam
        dodatkowe pól kilo (tak sądze bo mam zwykła wagę, więc mało dokładną, a
        wskazówka jest między 70 a 71 ;/)

        I SAMA SOBIE OBIECUJE POPRAWĘ - OD ZARAZ!!!!!!!!!!

        a dzisiaj może wyskocze na małe zakupy i zakupię sobie dres i adidasy (ponieważ
        takowego sprzętu niestety nie posiadam - aż wstyd ;/), a od poniedziałku
        postanowiłam biegać!!!
    • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 23.09.06, 20:09
      waga dalej stoi, ale czuję jak nabieram sił, bo ostatnio jakaś śnięta byłam -
      przesilenie jesienne? Od tygodnia nic nie udało mi się zrzucić. Ciężko to idzie,
      jakbym wiedziała, że tak trudno jest zrzucić każdy kilogram to bym sobie tak nie
      dogadzała w ciąży. Po co się przybiera kilkanaście kg skoro ciąża to tylko kilka
      kg. Osiem kilo które mi zostały po ciąży to sam, czysty, stuprocentowy tłuszczyk.
      • basik25 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 23.09.06, 22:01
        Karmelku, to tak jak i u mnie. Nic, tylko trzeba walczyć.
        • karmelek37 Re: zawzięłam się i wygram :):):)!!! 23.09.06, 22:16
          Masz rację Basiku, teraz to już nic innego nie pomoże smile. Od jutra...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka