malkowa
28.04.06, 08:33
Witam,
Moja niania ma problem - parę lat temu podżywowała kredyt wydawałoby się
dobrej koleżance, a koleżanka przestała go spłacać... i teraz bank ściga
nianię, a że jest to całkiem spora suma, to jest naprawdę niewesoło.
Przemiła "koleżanka" oczywiście nie odbiera telefonów, nie wpuściła też nani
do domu. Poradźcie proszę, do kogo się zwrócić w takiej sprawie, najlepiej w
Warszawie - adwokata czy doradcę finansowego, sama nie wiem, kto się zajmuje
takimi rzeczami.
Z góry wielkie dzięki!
MK