Dodaj do ulubionych

~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~

27.05.04, 13:47
Dziewczyny, licze na Wasza pomoc!
Dzis bylam u lekarza i dowiedzialam sie ze najnowasza tendencja w moim
szpitalu jest taka, zeby male dzieci rodzic naturalnie nawet przy ulozeniu
posladkowym. Ja jestem wlasnie w takiej sytuacji, ze moj synek nie jest chyba
kolosem i jest raczej dlugi niz barczysty smile
Ulozyl sie pupa do dolu i za nic w swiecie nie chce sie odwrocic. To juz
koniec 36 tygodnia i duzo czasu do namyslu mu nie zostalo a wczorajsze moje
prosby z okazji dnia matki zignorowal smile))
Zanosi sie na to, ze bede rodzic wlasnie w ten sposob.

Szukam tych, ktore przez to przeszly, czekam na kazda historie i wskazowki!!!

Z gory dziekuje!!
Obserwuj wątek
    • viktoria78 Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 27.05.04, 14:29
      WItaj,

      w prawdzie nie rodzilam posladkowo, ale moja szwagierka tak wlasnie przyszla na
      swiat. Nie wazyla nawet 3 kg, a komplikacje, niestety, ciagna sie za nia do
      dzis. Na pewno nie chcialabys tego dla sego malucha. A co to znow za
      bzdura,zeby pierworodkom zalecac porod naturalny z ulozeniem posladkowym??? Nie
      moge wyjsc z podziwu. To przeciez bardzo ryzykowne. Drogi do "wyjscia" nie
      toruje dziecku twarda glowka, tylko miekka pupa.
      Ciekawa jestem, czy lekarz sluzyl jakims wytlumaczeniem stanowiska szpitala.

      3maj sie

      wiktorka
      • fasolka31 Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 27.05.04, 14:58
        jezu.....zmieniłabym zaraz szpital.
        Mam za sobą 1 normalny poród gdzie dziecko było duże z dużą główką i nie
        wyobrażam sobie rodzić pośladkowo, przecież to zarówno niebezpieczne jak i
        bardzo męczące.Nie daj się zacofaniu!
        Hejka
    • la_lunia Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 27.05.04, 15:05
      nie wiem skad jestes - w koncu Polska jest duza ale .... czybzy to byla Karowa??
      ja tez mam polozenie miednicowe (39tc) i po wizycie na Karowej zrezygnowalam
      urodze na woloskiej - ide tam jutro pogadac
      moj lekarz nastraszyl mnie mozliwymi komplikacjami wiec wole jednak bardziej
      inwazyjne metody
      • melba76 Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 27.05.04, 17:04
        Mapta, napisz koniecznie, jaki to szpital, trzeba go omijać szerokim łukiem!!!
    • mapta Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 27.05.04, 17:10
      Juz wyjasniam:
      szptal na Madalinskiego w Warszawie, to chyba jest stolica w naszym kraju smile
      polozna mi dzis opowiadala o takim rodzaju porodu tyle, ze trwa odrobine dluzej
      i jak sie okaze, ze nie da sie urodzic w ten sposob, to w kazdej chwili robia
      cesarke i juz po sprawie.
      Ja z roznych wzgledow cesarki chialabym uniknac i dlatego sie zastanawiam, co
      bedzie lepsze w takim wypadku: probowac, a noz sie uda, czy w ogole od razu
      powiedziec: kroj pan!

      Dodam, ze moj maz tez sie urodzil posladkowo, z waga 4200!
      I nie mial zadnych urazow z tego tytulu!!!
      Podziwiam swoja tesciowa, ale moze jej bylo o tyle latwiej, ze to bylo juz
      drugie dziecko.
      Ja sie smieje, ze moj synek ma podejscie do swiata zupelnie jak tatus...
      wink

      Na prawde nie wiem co robic i zasialyscie mi ziarno niepewnosci teraz!

      Czekam, na opinie tych, ktore rodzily posladkowo "w dzisiejszych czasach"!!!!
      • elve Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 27.05.04, 18:46
        mapta, ja co prawda nie radziłam w ogóle, ale zapewniam Cię, że Twój szpital
        jest jak najbardziej w zgodzie z tendencjami na zachód od nas - tam również
        proponuje się matce próbę porodu naturalnego, oczywiście z zastrzeżeniem, że w
        razie jakichkolwiek komplikacji jest natychmiastowa cesarka. także to wcale nie
        jest zacofany pogląd - wręcz przeciwnie, zacofani są ci, którzy proponują
        krojenie bez próby urodzenia dziecka normalną drogą. ważne: przy takim porodzie
        liczy się szybkość wyparcia, dlatego też zaleca się poród w pozycji pionowej
        (najszybciej idzie w kucznej podtrzymywanej, gdzie rodzącą wspiera grawitacja),
        zresztą w ogóle pozycja pionowa jest najdogodniejszym sposobem szybkiego i
        bezproblemowego urodzenia dziecka - powinnaś porozmawiać w szpitalu właśnie o
        tym, jak zamierzają Cię "ustawić" i czy będziesz mogła sama wybrać pozycję do
        parcia. poszukaj w sieci statystk francuskich, choćby ze słynnego Pithiviers,
        gdzie takie porody nie są rzadkością i bardzo często kończą się pełnym sukcesem
        mamy i dziecka smile
        pozwodzenia smile
        • viktoria78 Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 28.05.04, 14:46
          A propos wypowiedzi elve:

          to chyba nie dokonca jest, tak jak piszesz. Mieszkam w kraju jak
          najbardziej "zachodnim", i tutaj jezeli lekarz swiadomie zdecyduje sie na
          przeprowadzenie porodu naturalnego przy ulozeniu posladkowym (miednicowym),
          kwalifikuje sie to "z marszu" na powazna sprawe sadowa, bez zadnych dodatkowych
          obciazen.

          wiktorka
          • elve Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 28.05.04, 18:08
            krajów zachodnich jest dużo smile
            pewnie miałyśmy inne na myśli.
            poza tym nie ma jednego obowiązującego kanonu. w wypadkach o których ja piszę
            do żadnych spraw sądowych nie dochodziło, bo lekarz działał w najlepszej
            wierze, zgodnie ze stanej swej wiedzy i doświadczeniem, oraz W POROZUMIENIU z
            rodzącą. wierz mi, tak można, i są miejsca, gdzie nie są to rzadkie przypadki.
      • jaque Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 28.05.04, 00:40
        Na Twoim miejscu nie ryzykowałabym, chyba że masz 100% pewności, że rzeczywiście
        w razie problemów NATYCHMIAST zrobią Ci cesarkę. Bo, jak wiem z własnego
        doświadczenia, z tym nie zawsze jest łatwo... Mój synek nie był co prawda
        ułożony pośladkowo, ale lekarze mieli wątpliwości, czy z moją budową miednicy
        dam radę go urodzić (miał ważyć ok. 3500 kg). Stanęło na tym, że mam próbować
        naturalnie, a w razie problemów cesarka (tym bardziej, że miałam też wskazania
        okulistyczne do skrócenia drugiej fazy porodu). Rzeczywistość wyglądała tak, że
        parłam prawie 2 godziny (skrócenie II fazy, hehehe) bo Jasiek zamiast 3500 ważył
        4530. Oczywiście zamiast cesarki było: "jeszcze spróbuj, jeszcze troszeczkę"...
        W końcu urodziłam, wszystko z synkiem i ze mną było ok, wręcz rozpierała mnie
        duma, że dałam radę... Dopiero potem lekarze opiekujący się Jaśkiem uświadomili
        mi, jakie mieliśmy szczęście - po takich porodach jak mój najwyżej kilka procent
        dzieci nie ma potem problemów neurologicznych, ortopedycznych itd...
        A, dodam, że rodziłam oczywiście na Karowej...
    • marzek2 Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 27.05.04, 19:03
      Hej!

      NIe jest pewna, czy położenie pośladkowe to to samo co miednicowe, ale nawet
      jeśli nie to i tak jest to świadome decydowanie się na trudny poród. Poniżej
      wklejam Ci link do wątku na podobny temat, tam też się wypowiedziałam.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=12917380
    • reszka2 Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 27.05.04, 21:26
      Hm, a mnie jeszcze parę lat temu uczyli że położenie miednicowe u pierwiastki
      to wskazanie do cc. Pierworódka ma „nie przetestowane” drogi rodne, a ich
      wymiary z zewnątrz mogą nie odpowiadać wymiarom wewnątrz.
      Ja bym nie ryzykowała, oni zawsze tak mówią – w razie czego szybka cesareczka.
      A potem jest – a może jeszcze poprzeć, a może jeszcze dowalić oksytocynki, a
      proszę się jeszcze postarać. Nie bądź naiwna, szukaj kogoś kto ci zrobi cc.
      • anecik1 Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 28.05.04, 09:26
        hej
        chyba będę tu najbardziej kompetentna do odpowiedzi, bo ja niestety miałam
        wątpliwą przyjemność pierwsze dziecko (2,5 roku temu ) rodzić pośladkowo.
        Pierwsza faza oczywiście normalna- zwijanie się z bólu przez 12 godszin i 3 cm
        postępu, więc osytocyna. następny etap- ryczenie z bólu przez 8 godzin. i brak
        sił na parcie. no, ale trzeba rodzić naturalnie, więc przemy- 2 godziny,
        nacięcie jedno, później drugie, większe, wyciąganie małej na siłę, bo "coś się
        zaklinowało"- czyli większa o 2 cm główka. w efekcie zachłystnięcie wodami i
        niedotlenienie (na szczeście niewielkie). 6 tygodni gojenia krocza. przed drugą
        ciążą jak mnie lekarz badał, zapytał, czy miałam operację plastyczną pochwy, bo
        mam tyle szwów. no i konieczność nacinania przy drugim porodzie, bo szwy są
        twarde i nie uciągają się. Naprawdę przemyśl to jeszcze raz. i życzę powodzenia.
    • bozakrowka Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 28.05.04, 09:40
      Gdzieś tu na forum albo na forum SZpitale, czytałam, że na Starynkiewicza robą
      bez większych problemów cesarkę przy ułożeniu posladkowym. I nie mnożą
      problemów.
      • melba76 Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 28.05.04, 19:12
        O szpitalu na Madalińskiego słyszałam tylko złe rzeczy. Ja rodziłam SIĘ
        pośladkowo, efektem tego "piękna" blizna na mojej szyi przez całe życie. Matka
        wycierpiała się strasznie. No ale to była zatęchła komuna, myślałam, że dziś
        się to już nie dzieje....
    • mola_mama Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 28.05.04, 20:03
      Cześć! Jestem z opolszczyzny, w 38 t.c. z pośladkowo ułożonym maluszkiem. To
      moja 2-ga ciąża - pierwsza "normalna", bezproblemowa i córcia urodzona siłami
      natury. Teraz mam zrobić 01.06. USG i jeśli dzidziuś będzie ważył ~4kg lub
      więcej to będę miała cesarkę, jeśli mniej to mam rodzić tradycyjnie. Boję się
      tego cholernie i proszę Dzidzię, aby tak jak siostrzyczka była duża! Myślałam,
      że tak jest w każdym szpitalu, a tu.....Gdzie ja mieszkam?!
      • mapta Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 29.05.04, 12:34
        wiecie co?
        bardzo mnie zastanawia fakt tak duzej rozbieznosci zdan co do porodow
        posladkowych u pierworodek...
        wiadomo: gdzie dwoch Polakow, tam trzy opinie, ale zeby az tak?

        Jak rozmawialam z "moja" polozna, to ona nie widzi w tym zadnego problemu,
        uspokaja, namawia i zapewnia, ze wszsytko bedzie dobrze, ze dla mnie to zadna
        roznica, tylko dla niej, bo to inna technika odbioru porodu.
        A tu od Was mam tak sprzeczne opinie i rady, ze jednak lepiej od razu cesarka.
        Zupelnie nie wiem co mam myslec w tej chwili. Jeden dzien rycze przerazona
        perspektywa polamanych obojczykow i podduszonego dziecka, a drugiego dnia mysle
        sobie, ze przeciez innym sie udaje. Czy Te Inne moglyby jeszcze napisac?
        smile)
    • la_lunia Re: ~~~Która rodziła POŚLADKOWO?????~~~~ 29.05.04, 15:52
      mamy te same problemy wiec przeczytaj moja historie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=10236236&a=13033622
      tym bardziej, ze jestes z Wawy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka